zimny_ogien
23.10.08, 17:38
Jakos mi nie idzie to organizowanie

Nie mamy NIC!Przez cały czas tylko praca i "jutro zaczynamy się rozgladać". Czuję taką bezsilność...zaczynam już mysleć, że niepotrzebne nam to całe zamieszanie - taka obrona przez wzięciem się w garść chyba.
Też tak miałyście, czy może my jeszcze dzieciuchy jesteśmy - przez cały czas gadamy kto ślub nam da, mój N notorycznie prawi o bażantach

na stołach i nic

?