Dodaj do ulubionych

na odległość?

24.01.09, 15:12
witam, czy ktos z Was rozpoczynał związek na odległość??smile i to jednak
przetrwało, udalo sie i dzis planujecie ślubsmile)? i jaka odległośc Was
dzieliła?dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam goracobig_grin
Obserwuj wątek
    • iminlove Re: na odległość? 24.01.09, 15:56
      Tak. Dwa pierwsze lata studiów, ja w Poznaniu, on w Warszawie.
      Widzieliśmy się co weekend, co kosztowało nas dużo czasu spędzonego
      w pociągach i na dworcach, dużo kasy wydanej na biletysmile Nie powiem,
      czasem było tak sobie, ale generalnie przetrwaliśmy.
      Po dwóch latach ja przeprowadziłam się do Warszawy. Mieszkamy razem
      już od ponad dwóch lat. Ślub w 2011 smile)
    • kavainca Re: na odległość? 24.01.09, 16:12
      Moi przyjaciele 7 lat temu wzięli śłub po krótniej znajomosci na
      odległość. Pierwszy rok ich małżeństwa, również był na odłegłość. I
      to niestety był najlepszy ich wspólny rok, ale przecież z Wami nie
      musi tak być.
      powodzeniasmile
      • krowkamw Re: na odległość? 24.01.09, 16:33
        no nas dzieli okolo 80km jedni moga powiedziec przeciez to zadna odległosc....a
        jednak oboje studiujemy ciezkie kierunki wiec spotykac mozna sie tylko w
        weekendysadi nie ma mozliwosci przeniesienia sie ani w jedna ani w druga
        stronęsadnie wiem czy sie oplaca ciagnac taki zwiazek kiedy widzimy sie raz na
        5dni...ciezkie to zycie
        • basiawesele Re: na odległość? 24.01.09, 16:47
          tak, ciezko. Byłam z facetem 4 lata, widywalismy sie w weekendy, czasem zostawal
          u mnie na dluzej(wakacje, ferie) itp. Ale zadko. Nigdy tak naprawde nie
          poznalismy sie zbytnio dobrze. I jak to sie skonczyło? roztalismy sie... nigdy
          wiecej zwiazkow na odlegosc, nigdy.
        • iminlove Re: na odległość? 24.01.09, 19:59
          Zawsze jest jakaś możliwośćwink
        • foczkaka Re: na odległość? 24.01.09, 20:15
          studia sie przeciez kiedys konczą smile Najwazniejsze to zeby była więz, uczucie i
          chec zeby byc razem. wtedy i wieksze odległosci nie straszne smile
    • ann.k Re: na odległość? 24.01.09, 17:17
      Tak. 1200 km i trzy kraje nas dzieliły. Do tego różnice kulturowe.
      Od roku mieszkamy razem w jego kraju gdzie się planujemy pobierać i
      po ślubie razem do Polski.
    • foczkaka Re: na odległość? 24.01.09, 18:06
      My dwa lata byliśmy ze soba na odległosc. widywalismy sie w weekendy co 2
      tygodnie. Potem zareczyny, rok mieszkania razem i teraz slub. smile
    • magdallenka1984 Re: na odległość? 24.01.09, 20:10
      ja z moim przyszłym mężem na początku mieszkaliśmy jakieś 80 km od siebie... po
      2 miesiącach on przeprowadził się do pobliskiego miasta do akademika (a był już
      po studiach) a kilka miesięcy później zamieszkaliśmy razem u mnie w domu razem z
      moją mamą - w czerwcu po 4 latach znajomości bierzemy ślub. Natomiast moja
      przyjaciółka przez 8 lat była z facetem - ona woj. śląskie on woj. kujawsko -
      pomorskie. Po 8 latach się rozstali - szkoda czasu na długie związki na odległość.
      • foczkaka Re: na odległość? 24.01.09, 20:13
        Zgadzam sie, zwiazek na odleglosc moze przetrwac jesli wiadomo ze to jakis etap
        i ze robi sie cos w tym kierunku zeby odległosc zmniejszyc. Inaczej trwa sie tak
        kilka lat i w koncu sie okazuje ze nic wiecej z tego nie bedzie.
    • blondzidelko Re: na odległość? 24.01.09, 20:53
      To jeszcze jasmile
      Poznalismy sie w jego kraju, bylismy ze soba cale 2 miesiace. Ja wrocilam do Polski dokonczyc studia i mielismy zwiazek "na odleglosc" okolo 1200km smile. Widywalismy sie srednio tydzien na 2 miesiace, co pochlonelo kupe kasy i wszyscy sie w glowe pukali, ze my chcemy to ciagnacsmile.
      Teraz mieszkamy razem juz 3 lata i slub w majusmile.
      A najlepsze bylo to, ze on sie rozstal ze swoja poprzednia dziewczyna, bo dzielilo ich 200km smile.
      • ga_lapagos Re: na odległość? 25.01.09, 10:46
        A my tez!

        On we Francji, ja w Polsce, od maja do pazdziernika. Spedzilismy w miedzyczasie miesiac wakacji razem. Podjelismy decyzje, ze nie da sie tak i ja przeprowadzilam sie do Fr, zamieszkalismy razem w 2005 roku,a we wrzesniu tego roku slubujemy smile


        Jednak rozlaka gdy kogos sie kocha jest czyms fizycznie bolesnym smile.

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
    • marina111 Re: na odległość? 25.01.09, 17:23
      Byłam w takim zwiazku. ja w warszawie, on w krakowie. Mi się bardzo
      podobało bo miałam pretekst zeby jezdzic do krakowa, a kocham to
      miasto ogromnie. Tylko ze nie traktowałam tego zwiazku zbyt serio
      wiec jakos specjalnie mi nie ciazyła odległosc. W końcu on nie
      wytrzymał i sie rozstaliśmy. Z czego właściwie się ciesze bo on nie
      był dla mnie. Ale co się na jezdziłam do Krakowa to moje wink
    • quasi.modo Re: na odległość? 26.01.09, 05:46
      Jak najbardziej! Poznaliśmy się, kiedy mieszkaliśmy w tym samym mieście. Potem
      przez 4 m-ce dzieliło nas 800km, a potem przez blisko dwa lata cały ocean.
      Od dwóch lat mieszkamy razem, choć za miesiąc znowu się rozdzielamy. Miejmy
      nadzieję, że już po raz ostatni. W październiku ślub smile
      Co ma wisieć, nie utonie.
    • lka1985 Re: na odległość? 26.01.09, 07:44
      Ponad 5 lat związku, odległość 100 km. Ślub 22 sierpnia 2009 r. smile
      • trzydziestolatka.pl Re: na odległość? 26.01.09, 08:15
        hehehe
        1,5 roku, odległość ok 100 km, ślub też 22 sierpnia 2009r.
        Widujemy się w zasadzie tylko w weekendy, święta i wakacje. Cały
        tydzień ciężkiej pracy, tęsknoty i odliczania godzin do spotkania.
        Ale warto smileJesteśmy ze sobą naprawdę szczęśliwi
        • lirene1 Re: na odległość? 26.01.09, 21:52
          poznalismy sie w Polsce po czym on wyjechal (po 2 tygodniach). Widywalismy się
          nie caly rok, średnio co 4-5 tygodni (spedzalismy razem tydzien za kazdym
          razem), a dzielili nas ok 2000km. po niecalym roku sie zareczylismy, za rok slub.
    • tomelanka Re: na odległość? 27.01.09, 09:33
      tak, jestesmy od 5 lat w ziazku na odleglosc, przez pierwsze 2 lata dzielilo nas
      50 km-niby nic, ale natłok zajec pozwalal na spotykanie sie w weekendy, potem ja
      na 1 roku studiow w Toruniu, on w wojsku w koszalinie-300 km, od dwoch lat
      dzieli nas prawie 200 km, spotykamy sie co weekend, chyba ze jest sesja i wiem,
      ze musze zostac, ja jezdze do domu on przyjezdza do torunia lub jedziemy razem
      do jego rodziców. Generalnie trzeba czesto ze soba rozmawiac i miec wspolne
      sprawy, wtedy sie uda.

      ps. a teraz wisi nad nami widmo jego wyjazdu do Belgii
      ps.2 slub 11 wrzesnia 2010 roku
    • nerri Re: na odległość? 01.06.09, 03:08
      My teżwink

      Jakieś 200 km nas dzieliło(ponad trochętongue_out)

      1.5 roku...potem ja sie przeprowadziłam i zamieszkalismy razembig_grin

      Od niecałego roku jesteśmy małżeństwem,poznaliśmy sie jakieś 5.5
      roku temuwink


      Zdecydowanie nie polecam związków na odległośćuncertain
      "Tęskniące" bardzo sa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka