Dodaj do ulubionych

Orszak Slubny:)

04.08.09, 12:15
Niebawem slub i zastanawiam sie nad naszym orszakiem slunym. Zawsze
bardzo podobal mi sie taki orszak z udzialem druhen i dzieci, cudo!
Zastanawiam sie tylko jaka jest kolejnosc, czyli kto po kim wchodzi.
Zaznaczam,ze chcemy aby P.mlody czekal przy oltarzu poniewaz moj
tata bedzie mnie prowadzil. Jakie sa wasze pomysly?wink
Obserwuj wątek
    • anczija Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 17:39
      Nie macie zadnych pomyslow? Jak to sie odbywa u was? Macie jakas
      tradycje? Czy ksiadz wam narzuca, czy mozecie sami zdecydowac jak
      chcecie zeby to przbiegalo a potem konsultujecie z ksiedzem?
      • emily_valentine Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 17:57
        A gdzie się podziała odpowiedź co tu była jednej z dziewczyn? hę?
        • emily_valentine Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 17:58
          Zerknij tutaj:

          www.savoir-vivre.com.pl/?przejscie-przez-kosciol,150
    • fuksiowy Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 18:10
      Wiesz co, to też zależy od tego jakie osoby masz do dyspozycji wink U mnie rodzice
      nie chcieli występować w orszaku, ponadto nie wyobrażaliśmy sobie z mężem, że
      możemy iść oddzielnie (tzn ja z Ojcem a on wcześniej). Szliśmy razem, przed nami
      druhenki malutkie, a za nami świadkowie.

      Ja myślę, że najlepiej porozmawiać z rodzicami też. Jak oni to widzą. Może wcale
      nie chcą maszerować tylko wolą popatrzeć na Was smile
      • anczija Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 20:01
        Emi, dziekuje za stronke!

        Fuksiowy,
        a wiec tak , nie ma u nas cisnienia na zadna strone ale mnie sie to
        bardzo podoba. Moj N tez chcialby, aby tato mnie przyprowadzil pod
        oltarz i sam tato tez jest za, wiec absolutnie nie ma nic na sile.
        Oczywiscie jest to tylko forma symbolu i tradycji ale wydaje mi sie
        fajna i choc wiele ksiezy skraca/odchodzi od tego i zwyczajnie idzie
        pierwszy a za nim mlodzi - i wlasnie to mnie jakos dzazniwink

        Niestety z dzieci mam tylko mala chrzesniczke lat 4 i to jedynie
        dziecie. Druhny - no i tuz nie jestem pewna jak to jest.Mam 3
        bliskie mi psiapsiolki + kuzynka i chcialam aby one tez szly w
        orszaku.
        Podsumowujac wiedze to tak:
        goscie sa juz w kosciele wraz z moim N prz oltarzu i tak:
        -wchodzi moja chrzesnica niosac obraczki za nia swiatkowie a za nimi
        druhny (ale czy jest to ok,ze one wchodza same mimo iz maja ze soba
        osoby towarzyszace, czy ustawic ich facetow w rzadku obok druhen i
        niech ida razem?)Dla druhen planuje male bukieciki.
        -na koncu ja z tata
        koniec orszaku
        • fuksiowy Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 20:36
          Ja myślę, że najładniej gdyby dziewczynka szła pierwsza, potem druhny (bez
          mężów, przecież to o druhny chodzi) a potem Ty z Tatą. Ale muszę Cię uprzedzić.
          NAsze druhenki miały 4,5 roku (bliźniaczki). Od 2 miesięcy były przygotowywane
          na to że będą szły przed nami w kościele. Cieszyły się na to, ciągle dopytywały,
          kilka razy pokazywaliśmy im jak to będzie będąc w kościele. A mimo to w dniu
          ślubu, gdy stanęliśmy w wejściu do kościoła dziewczynki spanikowały, zaczął się
          płacz i stres.

          Dlatego myślę że łatwiej będzie jak będzie szła idąc za rączkę z kimś. 4 latka
          to jednak mało jak na taki dzień, tłum ludzi i przejście przez kościół. Ja nie
          przewidziałam tego, więc uprzedzam żebyś zaplanowała sobie może jakieś wyjście
          awaryjne.

          PS po nas też nie wychodził ksiądz. Przywitał nas dopiero pod ołtarzem.
          • a_nick.pl Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 21:50
            Upsss... moja chrześnica ma 3 lata. Będzie miała identyczny bukiecik
            jak moja druhna, tylko w wersji mini. Prób nie było żadnych. Idziemy
            na żywioł wink
          • anczija Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 22:30
            dziekuje Fuksiowy za uprzedzenie. Tez mam to w glowie i dlatego
            pomyslalam zeby szla przed swiadkami bo swiadkowa to jej mamawink
            Oczywiscie to nie zapewnia sukcesu ale w razie paniki zlapie mame za
            raczke i powinno byc ok. No i za swiadkami druhny, a potem ja z
            tata, badz ja z N.-tez sie nad ta opcja zastanawiamwink

            Szczerze mowiac my tez pojdziemy na zywiol, bo nie bedzie czasu na
            trening w kosciele ale Mala sypala juz kwiatki, wiec juz pierwsze
            wystepy ma za sobawink
            • fuksiowy Re: Orszak Slubny:) 04.08.09, 22:54
              Dobry pomysł, nawet jak będzie miała chwilę zwątpienia to po odwróceniu główki
              zobaczy mamusię i zawsze będzie się czuła bezpieczniej.

              Będzie dobrze wink

              PS ja rekomenduję przejście do ołtarza razem z Panem Młodym! To naprawdę
              fantastyczne przeżycie, które fajnie jest dzielić wspólnie.
        • angazetka Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 14:12
          > Oczywiscie jest to tylko forma symbolu i tradycji ale wydaje mi
          sie fajna i choc wiele ksiezy skraca/odchodzi od tego i zwyczajnie
          idzie pierwszy a za nim mlodzi - i wlasnie to mnie jakos dzazniwink

          Żaden ksiądz od tej tradycji odchodzic nie musi, bo to nigdy u nas
          tradycją nie było. Tradycyjny to był właśnie orszak (który
          jednakowoż uwzględniał obecność pana młodego).
      • narzeczonaania_2 Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 11:13
        Mysle ze da sie to uzgodnic z ksiedzem , u nas nie bylo problemow, dzieci nie
        bylo bo nie chcielismy, za to pierwsi szli swiadkowie , potem Mlodego prowadzila
        jego Mama , w tym czasie chor spiewal "wesele w Kanie" , a jak Mlody dotarl do
        oltarza to chor skonczyl za to organista zaczal grac marsza na wejscie i wtedy
        ruszylam ja prowadzona przez mojego Tate ktory pod oltarzem przekazal mnie
        mojemu obecnemu juz mezowi smile wszystkim sie bardzo podobalo , bylo uroczyscie i
        bez zbednego przepychu
    • zia86 Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 10:53
      Mnie również marzy się orszak i prowadzenie do ołtarza przez ojca. smile
      Tylko, że u nas nie ma dzieci więc bez małych druhenek. A powiedz mi
      skoro ty będziesz miała 3-4 druhny dlaczego twój N. nie będzie miał
      drużbów? U nas tak będzie 3 druhny, 3 drużbów i nie ma problemu, że one
      idą same. wink Ale w twojej sytuacji to tak jak pisałaś będzie najlepiej
      jak pójdzie mała druhenka z mamą potem druhny, potem ksiądz dzwoni na
      mszę wszyscy wstają i wchodzisz ty z ojcem. smile
      • najta Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 14:01
        A ja to widzę tak smile

        Opcja I:
        Do ołtarza prowadzi Cię tato. Przed Wami idzie dziewczynka z obrączkami lub sypiąca kwiaty, następnie świadkowa (czyli mama dziewczynki), a za nimi druhny gęsiego. Na końcu Ty z tatą. Ewentualnie dziewczynka może iść z mamą za rękę w pierwszej parze.
        Natomiast pan młody stoi przy ołtarzu po lewej stronie, a za nim stoją świadek i drużbowie, zwróceni twarzami w Twoją stronę. Gdy druhny dojdą do swoich partnerów, to rozstępują się na boki, tak abyś Ty z ojcem przeszła samym środkiem do narzeczonego. Czyli druhny po prawej stronie nawy, a drużbowie po lewej. Jak ojciec przekaże Cię narzeczonemu, to ustawiacie się na Waszych pozycjach (albo siadacie)a druhny i drużbowie zstępują się, łącząc w pary. I tak stoją do końca mszy.

        Opcja II:
        Do ołtarza idziesz z narzeczonym. Wówczas przed Wami idzie dziewczynka, a za Wami cały orszak świadków i drużby (czyli idą w parach, panie i panowie).
        Ewentualnie idą przed Wami i na końcu rozstępują się, abyście mogli przejść.
        • anczija Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 14:48
          Do Zia - no wiec juz wyjasniam. Beda raczej same druhny a to z tego
          wzgledu,ze wiekszosc facetow bedzie z zonami i nie chcemy ich
          rozlaczac. Ja bede miala druhny bo to moje dobre kumpele. Dwie z
          nich maja facetow pozostale 2 nie. Z dziwczynami mam b.dobre relacje
          i nie bedzie dla nich problemu uczestniczyc w orszaku. Co do
          facetow, nie chce ich 'krepowac' bo ich nie znam i moga sie zle
          poczucsmile

          Fuksikowy, domyslam sie,ze dojscie do oltarza razem z N.pieknym
          przezyciem ale z drugie str. ja mam bardzo dobre relacje z rodzicami
          i wiem,ze dla taty i mojego N.to bedzie duze przezycie jak bede szla
          z tata. Potem tato odda mnie w rece N. i juz na zawsze razemsmile

          Najta,raczej opcaja 1)ale bez druzbantow i mlodego chyba
          przyprowadzi jego mama (tez maja super relacje).
          Zastanwaialm sie tylko nad moja mama. Czy ona powina wejsc razem z
          goscmi? Niestety tato mojego N. odszedl a w rodzinie sam
          babiniec.Nie wiem jeszcze jak to rozplanowac.
          dziekuje wam!!!
          • najta Re: Orszak Slubny:) 05.08.09, 14:55
            Wszyscy pozostali goście, razem w Twoją mamą mogą wejść do kościoła na chwilę
            przed Wami i spokojnie zająć miejsca. Twoja mama powinna siedzieć w pierwszej
            ławce po prawej stronie. A Twój tato dołączy do niej później.
            • maybeasia Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 01:22
              Jesli chcesz miec orszak, to zastanow sie jeszcze raz nad druzbami,
              bo to fajniej wyglada. Co z tego, ze maja zony? Przeciez oprocz
              tego, ze przejda z druhnami przez kosciol, nie musza im dotrzymywac
              towarzystwa.
              Ja mialam druhny i druhow, bez dzieci i bylo tak:
              narzeczony czekal na przodzie
              mama weszla z goscmi
              pozniej pierwsza para druhna z druhem,
              druga para,
              i trzecia para
              Jak doszli do przodu, to sie rozdzielili, druhny poszly usiasc w
              pierwszej lawce po prawej stronie, a druhowie w pierwszej lawce po
              lewej stronie
              Podczas przysiegi wszyscy podeszli do oltarza, a swiadkowie byli
              posrod 'orszaku'
              Na koniec weszlam ja z tata, ktory oddal moja reke narzeczonemu, i
              poszedl do mamy.
              I to byl pierwszy raz jak sie widzielismy z N. od kilku godzin, i
              pierwszy raz kiedy widzial mnie w sukience- to dodaje emocji smile

              W Twoim przypadku, moze zrob tak:
              goscie juz siedza
              narzeczony wprowadza mame do kosciola (nie mama jego, bo on juz
              duzy, a do tego powinien byc gentleman i wprowadzic kobiete a nie na
              odwrot)i zaprowadza ja na jej miejsce, najlepiej w drugiej lawce po
              prawej stronie, a sam idzie stanac pod oltarzem
              wchodzi dziewczynka,
              za nia druhny- jezeli bez druhow, to po prostu po kolei, jak jedna w
              polowie kosciola, to druga rusza itd. (upewnij sie, ze wybierzesz do
              tego ladna muzyke), a jak juz dojda to zasiadaja w pierwszej lawce
              po prawej stronie
              [nie wiem, co ze swiadkami, bo nie wiem czy to kobiety czy
              mezczysni, ani czy sa czescia 'orszaku' czy zupelnie z innej
              parafii]
              Ksiadz dzwoni, goscie wstaja, ty wchodzisz z tata i VOILA!
    • deela Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 02:00
      kicz kicz kicz i jeszcze raz kicz
      • zia86 Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 10:27
        Co kto lubi. smile Ja uważam, że to ładnie wygląda, zwłaszcza, jeszcze
        jak dziewczyny mają sukienki w jednym kolorze, bo jestem
        przeciwniczką takich samych sukienek, bo wiadomo, że dla kobiety to
        trauma jak inna dziewczyna przyjdzie na tą samą impreze w takiej
        samej sukience, a ja moje druhny chce wyróżnić a nie ukarać. tongue_out Była
        tutaj niedawno relacja i tam dziewczyna miała orszak, 3 druhny i 3
        drużbów, dziewczyny miały taki sam kolor sukienek, panowie prawie
        takie same garnitury, do tego świetnie dobrane kwiaty i wyglądało to
        super. Wiesz, nie od razu trzeba swoje druhny ubierać w koszmarne
        sukienki jak na filmach amerykańskich. wink
        • anczija Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:10
          Aha, moj poprzedni komentarz byl do kogos kto wpald-chapnal-i wypadl.

          Dzieki dziewczyny. Czy mlody mame czy mama mlodego prowadzi nie ma
          az takiego znaczenia-wiemy o co chodzi.

          Rozwaze wasze pomysly i skleje cos fajnego. Z muzyka - beda organy i
          chor i mysle o trabce lub skrzypcach ale sie zobaczy.Macie jakies
          pomysly na utwor przy wejsciu do kosciola??

          Zia, u nas beda druhny w sukienkach dowolnych,ze tak sie wyraze.
          Tzn. powiem im kolor przewodni a one albo sie dostosuja albo wybiora
          cos podobnego-tak jak wspomnialas,nie chce ich karac ubiorem w
          kolorze, ktorego np.nie cierpia. Beda mialy takie same bukieciki i
          to je z pewnoscia wyrozni. Poza tym chodzi o to zeby byly i dobrze
          sie czuly. Choc mnie sie wlasnie podoba jak druhny maja jednakowe
          sukniewink
          • zia86 Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:19
            Też mi się podobają jednakowe suknie ale nie chcę im tego narzucić.
            Poza tym ja zrobie spotkanie gdzie dziewczyny się dogadają jaki chcą
            mieć ten kolor i czy chcą szyć gdzieś czy np. coś kupujemy itd. Ale to
            jeszcze dużo czasu. wink
        • maybeasia Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:28
          Zia, byc moze masz mnie na mysli smile
          Ja mialam 3 druhny i 3 druhow. Dziwczyny mialy sukienki w tym samym kolorze,
          ktore zreszta wybraly, i od tego samego projektanta, ale kazda wybrala sobie
          kroj. I byly bardzo zadowolone, bo wygladaly slicznie w tym co sobie same
          wybraly i na pewno jeszcze kiedys naloza te sukienki. A wszyscy faceci, lacznie
          z PM mieli identyczne garnitury i buty, tylko PM mial marynarke i krawat w
          kolorze mojej sukienki (na zyczenie i zgodnie z tradycja meza).

          https://mycontactsheet.com/Asha&Andrew_Wedding/content/bin/images/large/AAWed_Day1198.jpg
          https://mycontactsheet.com/Asha&Andrew_Wedding/content/AAWed_Day1198_large.html
          • maybeasia Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:29
            oops obcielo jednego druha, ale wiecie o co chodzi...
          • anczija Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:41
            Maybeasia, efekt piekny! Bardzo podoba mi sie twoj bukiet-piwonie to
            moje faworytki ale na wrzesien ich juz nie bedziecrying
          • zia86 Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:53
            O tak. smile O tym myślałam. wink No właśnie ja chcę tak samo, jeden kolor i
            jeden projektant ale dziewczyny same mówią jakie chcą. smile
            • emily_valentine Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 17:01
              Moje ulubione zdjęcie z sukienkami druhen:

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3982fa17add3645d.html
              analogia do sukni PM wiszącej w oknie - wiecie o co chodzi wink
      • anczija Re: Orszak Slubny:) 07.08.09, 16:03
        hip hip hurrra!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka