elan13
30.06.10, 01:16
W sztabie Bronka liczyli, że Napieralski się złamie i poprze ich
kandydata, ale się przeliczyli. Napieralski oficjalnie nie poparł
nikogo, ale jasne jest, że dla niego i wspierających go młodych
lewicowców bez postkomunistycznego garba, kiepskim interesem jest
wygrana Bronka, którego popierają jego w SLD śmiertelni wrogowie -
ci, którzy chcieli Napieralskiego wykończyć, zwolennicy LiD-u,
Ruchu NRD, zwolennicy sojuszu z renegatami od rabbiego Borowskiego,
i sierotami po rabbim Geremku.
Gdyby Napieralski miał jaja, to by na bazie wyborczego sukcesu
wypieprzył tę piątą kolumnę z Olejniczakiem i Kaliszem na czele.
Niech idą tam, gdzie ich miejsce, do Platformy, do Palikota, żeby
razem z Jaruzelskim, Kwaśniewskim, Cimoszewiczem, Olechowskim już
bez ogladania się na szefa swej partii mogli wspierać kandydata WSI
czyli Bronisława Komorowskiego.