ziedrzec
15.07.03, 13:45
"(...)
Pomyśl o kimś, kogo bardzo kochasz, z kim jesteś bardzo blisko, o kimś, kto
jest ci bardzo drogi i powiedz do niego w myślach:
"Bardziej pragnę być szczęśliwy, niż mieć ciebie."
Zobacz, co się dzieje.
"Wolę być szcześliwy, niż mieć ciebie. Gdybym miał mozliwośc wyboru, bez
wahania wybrałbym szczęście."
Ilu z was podczas wypowiadania tych słów czuło się egoistami? Sądzę, że
wielu. Widzicie, co z nami zrobiono? Zobaczcie, jak w was wdrukowano
myślenie: "Jak mogę być takim egoistą".
Ale spójrzcie, kto tu jest egoistą.
Wyobraź sobie osobę, która mówi do ciebie:
"Jak możesz być takim egoistą, że wybierasz szczeście zamiast mnie?"
Czy nie miałbyś ochoty wówczas jej odpowiedzieć: "Wybacz, ale jak możesz być
takim egoistą, żeby wymagać ode mnie , bym wyżej cenił ciebie od szczęścia?"
Pewna kobieta opowiadała mi, że kiedy była dzieckiem, jej kuzyn - jezuita
głosił rekolekcje w kościele jezuitów (...) Każdą konferencję rozpoczynał
słowami: "Spełnieniem miłosci jest poświęcenie, jej miarą brak egoizmu". -
Wspaniałe stwierdzenie. Zapytałem ją:
- Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?
- Tak - odparła.
Jakież to urzekające! CZyż to nie cudowne? Kochałaby mnie kosztem mego
szczęścia, a ja kochałbym ją kosztem mego szczęścia. I tak mielibyśmy w
konsekwencji dwie nieszczęśliwe istoty.
Ale to nieważne, niech żyje miłość."
(Anthony de Mello - "Przebudzenie")