07.12.23, 08:57
Największym zniewoleniem jest odnoszenie się do innych ludzi . To jest coś co zamienia życie nastolatków w piekło i na tym poziomie większość ludzi trwa w frustracji do śmierci . Wolność jest wtedy gdy nie ma żadnych ludzi a i tak jest się szczęśliwym.

Z drugiej strony pojawić się może pytanie o egoizm. Moim zdaniem niesłuszne. Pomaganie jako przymus moralny kończy się słabo . Pomagać realnie trzeba umieć, mieć czyste intencje co jest niezmiernie ważne. Żeby to rzeczywiście wynikało z miłości trzeba najpierw nauczyć się być samemu . Najpierw pomóż sobie, odpowiadaj za najbliższych, później pomagaj innym . W relacjach między ludzkich będzie raj jeśli ludzie nie będą sobie szkodzić przede wszystkim swoją agresja . Często zresztą pomoc której ludzie potrzebują nic nie kosztuje wystarczy zwykła życzliwość.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Inni 07.12.23, 09:02
      Z tą kwestią intencji pomagania pierwszy raz spotkałem się na wschodzie. Jogin, ale też jakiś rosyjski film. Nie za bardzo rozumiałem o co chodzi. Ale z czasem zrozumiałem dwie kwestie. Same intencje są pomocą. Nieraz zas sa tylko chęcią zrobieniu sobie dobrze. I co ważniejsze z pomocy często nic nie wynika. Ludzkość mimo że twierdzi że pomaga nie rozwiązuje chronicznie różnych problemów
      • dotera Re: Inni 07.12.23, 09:11
        Filozof powiedział że nie ma ja bez ty i nie ma ty bez ja

        Niezależnie co miał na myśli postawie tą tezę przewrotnie jako negatywna. Zarówno to odnoszenie się do innych jak i to co wyobrażamy sobie za swoją podmiotowość oparte jest na resentymencie. Przepływie życia które się zablokowało i utknęło w niewielkim bagienku. Wybaczenie i miłość jest odetkaniem przepływu .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka