coca.kola
25.03.14, 23:08
Z perspektywy krótkich wypadów hotel / Naama Bay / Old Market - cisza i spokój. Na Oldzie dużo policji, na drodze dojazdowej coś w rodzaju check-pointów. Panowie policjanci zatrzymują samochody i sprawdzają kto siedzi w środku. Sprzedawcy namolni na standardowym poziomie, nigdzie nie wyczułam żadnej agresji.
W Naama wiele sklepików / straganów odeszło w niebyt. Opustoszałe, zamknięte.
W hotelu (El Faraana Reef) bardzo dużo Rosjan, dużo Polaków, kilku Włochów. Italiańcy póki co przylatują na własną rękę, ichniejsze biura nie sprzedają wyjazdów do SSH. Taką informację otrzymałam od plażowych sprzedawców wszystkiego;)
Przejazdy do Jero w konwojach, utrudnione przez podeszczowe zniszczenie drogi Sharm - Dahab.
Pogoda cudna, cieplutko, przyjemnie, leciutki wiaterek.