mariarella
21.02.05, 19:53
"Dzieki" takim kretyńskim rozważaniom jak te na TYM forum (i zresztą paru
innych), doszło to tego, że wstyd się przyznać przed znajomymi
do wyjazdów do Egiptu, i że to się poprostu lubi bo zaraz wszystcy sobie
kojarzą - o....pewnie sie tam zabawia z kolesiami. A PRZECIEŻ NIE ZAWSZE TAK
JEST!!!! Czy jak samotna kobieta jeździ co rok do Juraty to już nalezy jej
przypiąć etykietkę?
O CO TU CHODZI?