Dodaj do ulubionych

Kenia - zima 2011/2012

IP: *.27.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 01.06.11, 10:36
Witam:) Chciałam spytać czy ktoś z Was rezerwuje wycieczkę do Kenii z first minute na zimę 2011/2012? Pytam ponieważ chciałam wykupić już teraz wycieczkę do Kenii z Itaki, ale gdzieś na forum przeczytałam, że w Kenii pod koniec roku mają się odbyć wybory i może dojść do zamieszek, jak to miało miejsce przy poprzednich wyborach. Przyznam, że trochę się przestraszyłam. Czy słyszał ktoś z Was kiedy dokładnie mają się odbyć te wybory, bo nie mogę znaleźć takiej informacji. I czy nie obawiacie się tych zamieszek?
Obserwuj wątek
      • marinik Re: Kenia - zima 2011/2012 15.06.11, 09:23
        2800 ?????? Super, ale z zastrzezeniem/watpliwoscia. Co ta cena tak naprawde obejmuje, a co nalezy dolozyc? Preferencje podroznych bywaja rozne, byc moze jesli ktos ograniczy sie do hotelu i plazy, badz ma zamiar dzialac tam na miejscu we wlasnym zakresie - to jest to opcja do rozwazenia, ale w moim odczuciu - nie ma mozliwosci skorzystania z urokow Kenii za 2 800 zl. Jesli sie myle - chetnie uslysze rady jak tego dokonac za kwote nawet dwukrotnie wyzsza.
        • kajak75 Re: Kenia - zima 2011/2012 31.08.11, 19:50
          Ja właśnie wykupilam najtańszy hotel w Rainbow. Za 2 tyg, 2 dorosłych i dziecko, HB wyszło ok. 10 tys.
          Najtańsza wycieczka - zwiedzanie i odpoczynek z itaki ( Afryka dzika 9 dni) wychodziła 17 tys, plus opłaty za wstęp do parków. Optymistycznie licząc ponad 18 tys. Mam zamiar za te dodatkowe 8 tys zorganizować sobie trochę zwiedzania na miejscu. Na liście mam 3 dniowe safari, Nairobi i wyspa Lamu. Zobaczę na ile mi wystarczy :-)
    • travelneo Re: Kenia - zima 2011/2012 16.06.11, 11:44
      Odpowiadając na Pani zapytanie Kenia i jej obywatele żyją z turystyki i ewentualne konfikty wyborcze napewno nie przeniosą się na miejscowości i regiony turystyczne. Kenia to jeden z bezpieczniejszych krajów Czarnego Lądu. Myślę, że bez obaw może udać się Pani w okresie jesienno- zimowym na wakacje do Keni. Zapraszam do skorzystania z atrakcyjnej oferty wyjazdów Internetowego Biura Podróży TravelNeo. Na www.travelneo.pl znajdzie Pani wiele ofert wyjazdów do Kenii w tym również oferty biura Itaka. ZAPRASZAM!
      • Gość: Matisia Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.27.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 17.06.11, 23:46
        Dziękuję za rozwianie wątpliwości:) Planuję wybrać się z Itaką i oprócz siedzenia w hotelu wyjechać na safari, zobaczyć Mombasę więc miałam pewne obawy. Ale widocznie ktoś coś pomylił na innym forum:) Wiem, że biura niemieckie organizują tańsze wypady zagraniczne, ale ja wolę mieć polskiego opiekuna:) Co do terminu, to też myślę o przełomie listopada i grudnia bo wtedy jest taniej:) A jeśli chodzi o Rainbowa to znalazłam tam najtańszą opcję 3400 za tydzień... Ale wiadomo, wszystko zależy od terminu i standardu...
          • Gość: mika Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.play-internet.pl 15.01.12, 11:30
            Kilka słów o reklamowanym tu preparacie mugga:
            W ubiegłym roku byłam w Kenii i niestety podczas pobytu pogryzły mnie muchy tse-tse. Jestem alergiczka, więc miałam z tym trochę kłopotów (krótko mówiąc ślady po ukąszeniach "paskudziły się", nie mówiąc o może nieracjonalnym - bo przypadków śpiączki wśród ludzi w Kenii i Tanzanii nie ma podobno od kilkunastu lat - strachu przed zachorowaniem na tę ciężką chorobę) więc przed planowanym na ten rok wyjazdem do Tanzanii postanowiłam lepiej się zabezpieczyć. Wybór padł na muggę, reklamowana również jako skuteczną ochroną przed muchami tse-tse. Okazała się niestety ZUPEŁNIE nieskuteczna, podobnie zresztą jak wszystkie inne preparaty. W Serengeti przeżyliśmy kilkakrotnie prawdziwy zmasowany atak much (na większości terenu ich nie ma, ale są miejsca w buszu, gdzie jest ich mnóstwo), podobnie jak w Tarangire NP. Jeśli chodzi o skutecznośc ochrony przed komarami to nie wiem, pewnie jest skuteczna, ale okropnie uciążliwa w stosowaniu (rozpuszcza tworzywa sztuczne, więc trzeba uważać na buty, okulary, zegarek, aparat fotograficzny no i jest trująca BARDZO). Plus za to, ze nie śmierdzi jak np. autan.
            W sumie to komary pojawiają się tylko świtem i po zmroku, więc stosowanie muggi w dzień nie jest konieczne, a z kolei mogą ugryźć w nocy, w pokoju, jak już człowiek się wykąpie... Niby są moskitiery ale i tak zawsze jakiś komar się znalazł - a to wewnątrz moskitiry, dobrze ukryty, a to w szafie itd, więc żeby nie ryzykować braliśmy cały czas malarone. I chyba jednak właśnie to poradziłabym znajomym albo rodzinie, a nie kupowanie dosyć drogiej muggi. Zapomniałabym - zabraliśmy ze sobą elektrofumigator z zapasem wkładów (no i oczywiście adapter do niego z rozdzielaczem, żeby mógł pracować jednocześnie elektrofumigator i ładowarki) i to nam dawało chyba największe poczucie bezpieczeństwa w nocy, podczas snu... Warto nadmienić, że w niektórych lepszych lodgach w Kenii są te proste urządzonka na wyposażeniu, z kolei w Tanzanii nie we wszystkich zawsze cały czas jest prąd, ale i tak warto zabrać (nawet dwa - niektóre pokoje hotelowe są tak obszerne i tak przewiewne, że jeden nie daje rady).
            Aha - jak już mowa o muchach tse-tse, to nie wiem, jak grubo trzeba by było być ubranym, żeby one nie "dały rady". Jedyna rada, to taka, że jak zauwazycie w samochodzie coś podobnego do gza - zatrzymać, się, zapolować i dopiero ruszyć dalej, a jak widzicie więcej niż jedną - natychmiast zamknąć dach i okna i otworzyć dopiero jak przestaniecie je widzieć goniące samochód. Nie żartuje... :(
            No i jak ktoś ma nawet niewielką skłonność do alergii, warto mieć jakiś fenistil do smarowania (coś z kortyzolem) i coś do łykania (u mnie pomogła dopiero kombinacja zyrtecu i claritiny - bąble na nogach tak zaczęły puchnąć po kilku dniach, że miałam kłopot z chodzeniem - wszystko co je obcierało, pogarszało sytuację :(
            Dla pocieszenia - mojemu Kochaniu (też licznie pogryzionemu) NIC NIE BYŁO, więc to zależy od organizmu.
      • umana1976 Re: Kenia - zima 2011/2012 12.08.11, 21:04
        Witam.My lecimy również w lutym-w związku z tym pytanie-czy w związku z zaistniałą sytuacją rozprzestrzeniania się cholery(będziemy zaszczepieni) warto lecieć czy jednak zmienić kierunek,a i jeszcze czy jeśli lecąc z Itaki do Kenii zamienię ją na inny kierunek-to ponosimy jakieś koszta?Nie chcemy rezygnować z wyjazdu ani organizatora tylko z kierunku.Pozdrawiam.Ania
          • do-de Re: Kenia - zima 2011/2012 29.08.11, 14:53
            Czerwona Ziemia Masajów :))!
            Zdecydowanie polecam!
            Objazdówka jest bardzo ciekawa. To jeden z naszych lepszych wakacyjnych wyjazdów. Rewelacyjne logge, wszędzie czyściutko i bardzo smacznie.
            Zalecane miękkie nieduże torby jako bagaż bardzo się przydają, bo pakuje się je z tyłu busa.
            Mugga na komary oczywiście się przyda, chociaż w czasie naszego pobytu na szczęście prawie wcale nie było komarów. Z obuwia na objazd wystarczą sandały.
            No i dużą kartę pamięci do aparatu trzeba koniecznie ze soba zab

            Jest tu gdzieś wątek a1ma o tym safari z odnośnikiem do jej bloga
      • Gość: ema Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.222.c92.petrotel.pl 04.09.11, 11:15
        ja jadę 4 grudnia...ale na "czerwoną ziemię Masajów a potem zostaje tydzień na wypoczynek...wybrałam hotel Reef - najtańszy - bo nie jestem zbyt wymagająca a poza tym nie jade tam by siedzieć w hotelu..oczywiście mam jeszcze możliwość dopłacić i zmienić hotel...
        Czy ktoś może wie jak to jest z tymi wizami...bo słyszałam, że ostatnio w ogóle nie pobierają opłat..
        Ps:nie mogę się doczekać wyjazdu i odliczam dni...
        • carinil6 Re: Kenia - zima 2011/2012 07.09.11, 13:03
          Witaj ema. Byłam w tym roku od 20 .02. w Kenii w hotelu Reef na pobytówce, safari i całą resztę wykupiłam u chłopaków na plaży. Dam Ci dobrą radę, której mi nie udzielono. Za żadne skarby nie bierz pokoi 416 i 417 , to najgorsze pokoje w całym hotelu , tak wogóle nie bierz zadnego 4xx. Co do hotelu... to , że najtańszy nie znaczy , że zły, ma piękny ogród z cudowną roślinnością, bardzo dobre jedzenie i miłą obsługę. Weź jak możesz troche niepotrzebnych ciuchów dla obsługi, która sprząta-to bardzo biedni ludzie a będą Ci bardzo wdzięczni jak im coś podarujesz i pozdrów mi tego ślicznego maine coona , który leniuchuje w recepcji. Życzę udanego pobytu i pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: ema Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.182.84.236.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.11, 22:02
            Wielkie, ogromne dzięki carinil6!!!! Takie informacje to skarb :) Takich rzeczy nie przeczyta się w katalogu czy przewodniku. Mam nadzieje, że będę miała wpływ na to jaki pokój dostanę..a "wykłócać" się nie lubię! W ramach przygotowań do wyjazdu teraz (jak już zgłębiłam temat hotelu) rozmyślam o terapii antymalarycznej..mam dylemat: "brać czy nie brać" malarone lub innych leków. Wiem, że jest wiele wątków na ten temat na forach...ale tyle tam rozbieżności..a po drugie, co lekarz to tez inna opinia...ale mam jeszcze 2 miesiące na myślenie.
            Pozdrawiam.
            Wszystkim wybierającym się do Kenii w tym sezonie życzę wspaniałych wrażeń.
            • Gość: anuka Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.play-internet.pl 19.10.11, 21:01
              Co do MAlarone - jeśli będziesz tylko nad morzem, można sobie darować, komarów tm nie ma (przynajmniej o tej porze roku). Jeśli wybierasz się na safari - oczywiście BRAĆ.
              A pomysł z niepotrzebnymi ciuchami jest dobry - miejscowi cieszą się nawet z hotelowych szamponików i mydełek. Trochę to smutne, trochę zawstydzające, ale taka rzeczywistość.
              • Gość: mika Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.stalowa.pilicka.pl 20.01.12, 08:07
                Własnie byłam nad morzem, wprawdzie nie w Keni, tylko na Zanzibarze, ale tam komaty były (na wybrzeży kenijskim w ubiegłym roku rzeczywiście nie widziałam ani jednego). Nie dużo, ale wystarczająco, żeby ugryźć. Sa małe, ciche i nie zostawiaja bąbli (chyba, że sie jest uczuleniowcem). Na Zanzibarze jest nieco niższy standard niż w Kenii i np. w naszym hotelu nie było siatek w oknach. Przy zamkniętych oknach trudno spać, jest tam ogromna wilgoć, więc i z klimy nieciekawie pachnie, w efekcie jak się szło rano do łazienki to czekało tam co najmniej kilka głodnych stworzeń (nie dało sie tam włączyć elektrofumigatora, bo kontakt nie działał). Dodam od razu, że hotel nowy i jeden z lepszych (Neptun. Nawiasem mówiąc troszke rozczarowujący, chociażby dlatego, że mieliśmy oboje kłopoty z zołądkiem (wcześniej długie safari, po drodze 6 różnych lodgy i wszystko ok!)). Reasumując - cieszyłam sie, że biorę malarone i nie musze się martwić (chociaz oczywiście wiem, że nie chroni w 100%), tym bardziej, ze zawsze nam się jakis komar wewnątrz moskitiery trafił...
                Aha - jeśli chcecie się kąpac w morzu (a właściwie to w Oceanie Indyjskim) - pamiętajcie o butach. Bez nich można sobie zrobic krzywdę. Pozdrawiam.
        • bamarka Re: Kenia - zima 2011/2012 23.10.11, 21:53
          Termin wyjazdu zbliża się coraz bardziej i mam dylemat z malarią. Znajoma poleciła mi specyfik ze sklepu łowieckego, mówi że w zupełności wystarczy ale nie jestem do końca przekonana... . Za to mówiła, że szczepienie p. tężcowi -obowiązkowo. Co myślicie?
    • Gość: aga Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.bilfinger.pl 20.10.11, 10:01
      Witam, ja wykupiłam wycieczkę do Kenii z TUI na 16.-23.12/2011 do Hotel Diania Sea Resort **** za 3200 tydz. może ktoś leci w tym okresie - ja lecę z Wawy.
      Jak coś to zostawiam namiary na maila haga77@o2.pl

      I jeszcze jedno - czy ktos był z TUI w Kenii ? Czy na miejscu ktoś wykupywał safari od TUI - jadę sama i wolałabym wykupic je od TUI na miejscu jeśli jest taka mozliwość.
      Dziekuję za wszelakie informacje na ten temat:)
    • malfor1 Re: Kenia - zima 2011/2012 01.11.11, 21:35
      Kenia jest piękna.Safarii tylko z lokalnymi.Cena zależy od ilości osób które razem kupują wycieczkę.Jechaliśmy razem z ludźmi którzy wykupili safarii w 5 par i zapłacili o 40 dol od osoby mniej niż my,więc warto zebrać większą grupę.Weźcie ze sobą cukierki,zeszyty,długopisy,kredki.Jest tam komu to dać.Jak możecie to wybierzcie się do wioski Bambolulu-to ośrodek który założył europejczyk dla niepełnosprawnych,którzy tam mieszkają i pracują.Robią super pamiątki od pięknych torebek po różne figurki,obrazki itp.Utrzymują się z tego co sprzedają.W hotelu powinny być ulotki z tego ośrodka,jest podany nr telefonu.można się umówić i oni przyjadą do hotelu po Was.Można tam kupić nawet nasionka różnych roślin przystosowanych do warunków naszego klimatu.Naprawdę polecam .Jak macie jakieś pytania to piszcie.Życzę wszystkim udanego pobytu w Kenii.
    • 25wanilia Szczepienia, itd... :) 14.11.11, 18:52
      Hej!

      Powoli chcemy zacząć przygotowania do Kenii, luty-marzec bądź listopad 2012. Podpowiecie mi trochę?

      1. Szczepienia
      - WZW A i B - trzy dawki 0, 1 i 6. Widziałam ostatnio cenę 200 PLN - to cena za 1 dawkę? Czyli razem 600 PLN?
      - na pewno zaszczepimy się na żółtą febrę,
      - polio, dur, tężec itp - też wykonywaliście?

      2. Moskitiera
      - wybieramy się z biurem normalnie do hotelu plus safari - wzięcie własnej moskitiery jest konieczne?

      3. Hotele
      Zainteresował nas Sentido Neptune Beach Resort i Papillon Lagoon Reef - warto, czy odradzacie?

      4. Safari
      Wszyscy rozpisują się o safari ale ciężko znaleźć konkretne ceny - ile płaciliście u beach-boysów? Interesują nas 2 dni (1 nocleg), chyba że możecie coś innego doradzić...

      5. Aaa, i Malarone!
      Rzeczywiście w Czechach można dostać bez recepty i taniej? Ludzie często ogłaszają się na portalach że im coś zostało z podróży - warto temu ufać czy jednak zakupić w aptece?

      6. Wszelkie inne rady i uwagi mile widziane!

      Pozdrawiam!
      • Gość: mika Re: Szczepienia, itd... :) IP: *.ip.netia.com.pl 18.11.11, 08:20
        Hej,
        Ponieważ wybieraliśmy się na długie safari, zaszczepiłam się na żółta febrę i dur, a polio i tężec odnowiłam (bo przeciez na to wszyscy byliśmy kiedyś szczewpieni). Te dwie ostatnie szczepionki można zrobić w miejscowej przychodni za parę zlotych, a przecież na teżec wogóle warto być zaszczepionym. Tyle tylko, że nie wpiszą ich Wam do żółtej książeczki szczepień (tam maja prawo wpisywać tylko Stacje sanitarno-epidemiologiczne) więc jeśli ktoś planuje w przyszłości wyprawy do krajów, gdzie szczepienie na tężec i polio jest obowiązkowe, warto je zrobic jednak w takiej Stacji.
        Tym bardziej, że pytałam o możliwość przepisania szczepienia ze zwykłej książeczki i... to tez kosztuje. Co do WZW to oczywiście byłam zaszczepiona juz wcześniej i nie wyobrażam sobie, żeby jechać do Afryki czy Azji bez tej szczepionki!
        Jeszcze jedno - powyżej reklamuje sie mugga i ja w tym roku (safari w Tanzani) postanowiłam ją kupić. W tamtym roku w Kenii (podczas safari, nie nad morzem) dwukrotnie ugryzła mnie mucha tse-tse i najadłam się strachu. Miałam bardzo brzydkie ślady po ugryzieniach, a jak po powrocie zaczeły dręczyć mnie koszmary, to sobie wkręciłam, że to początek śpiączki afrykańskiej (objawy neurologiczne). Oczywiście nic mi nie było (żyję do dziś) ale w tym roku nie zamierzam ryzykować, tylko spryskiwać się na maksa. Od razu zaznaczam, ze nie wiem, czy wystarczą "normalne" specyfiki kupowane u nas w sklepach, może tak, ja jednak postanowiłam kupić tę specjalna muggę na insekty tropikalne (ma aż 50% stężenie tego składnika czynnego). A wracając do szczepień - nic mi po nich nie było, żadnego złego samopoczucia i w tym roku zamierzam uzupełnić szczepienia o meningokoki.
        Co do malarii i komarów - na d morzem ich nie widziała, podczas safari - tak. Warto zabrać ze soba elektrofumigatory elektryczne (pamiętajcie o przejściówkach do kontaktu). w niektórych lodgach są, w innych nie. Warto tez robić dokładne oględziny pokoju, zaglądać z latarką nawet do szaf i pod łóżka oraz pod moskitiery - bo tam często siedza komary! Obsługa hotelowa jak sprząta pokój, oczywiście wietrzy, więc czasem cos wleci do środka...
        Jeszcze jedno - w tamtym roku podczas safari ukradziono nam aparat fotograficzny (chyba zaczęłiśmy sie czuc zbyt bezpiecznie) i podejrzewamy niestety kierowcę, więc BARDZO uważajcie!!! Róbcie też zrzuty z kart, albo miejcie kilka mniejszych i po zapełnieniu nie trzymajcie ich razem z aparatem. Dzięki temu, że brakło nam miejsca na karcie, musiliśmy zgrać zdjęcia na palmtopa i tylko dzieki temu uratowaliśmy część (a i tak rozpaczałam po tych utraconych, no i oczywiście po aparacie... :(
        Ale nie zamierzałam Was straszyć - pomimo tych nieprzyjemności Afryka jest cudowna i czeka Was wspaniała przygoda! Ja się już nie mogę doczekać swojego wyjazdu...
      • logopeda9 Re: Szczepienia, itd... :) 27.11.11, 19:39
        1. Szczepienia
        > - WZW A i B - trzy dawki 0, 1 i 6. Widziałam ostatnio cenę 200 PLN - to cena za
        > 1 dawkę? Czyli razem 600 PLN?
        > - na pewno zaszczepimy się na żółtą febrę,
        > - polio, dur, tężec itp - też wykonywaliście?
        my ze szczepień zrobiliśmy tylko żółtą febrę, ale to kontrowersyjny temat, zrób jak uważasz żeby się dobrze czuć.
        2. Moskitiera
        > - wybieramy się z biurem normalnie do hotelu plus safari - wzięcie własnej mosk
        > itiery jest konieczne?
        absolutnie nie, każde łóżko jest w nią wyposażone, sprawdź tylko czy cała
        3. Hotele
        > Zainteresował nas Sentido Neptune Beach Resort i Papillon Lagoon Reef - warto,
        > czy odradzacie?
        nie znam , nie doradzę,poczytaj na trip adviso'rze
        4. Safari
        > Wszyscy rozpisują się o safari ale ciężko znaleźć konkretne ceny - ile płaciliś
        > cie u beach-boysów? Interesują nas 2 dni (1 nocleg), chyba że możecie coś inneg
        > o doradzić...
        my płaciliśmy za 3 dni i dwa noclegi z vasisni 460 czy 480 $/os, chyba trzy lata temu,negocjuj!!!
        5. Aaa, i Malarone!
        > Rzeczywiście w Czechach można dostać bez recepty i taniej? Ludzie często ogłasz
        > ają się na portalach że im coś zostało z podróży - warto temu ufać czy jednak z
        > akupić w aptece?
        odkupuję od znajomych, można też kupić na miejscu o wiele taniej
        6.dobrej zabawy życzę!
          • delik-went Re: Kenia - zima 2011/2012 26.12.11, 14:53
            Hej.
            My wybieramy się do Severin Sea Lodge z TUI. Wylatujemy 17.02.2012 z Warszawy. W hotelu mamy HB i nie wiem ile należy wziąć gotówki? Planujemy z żoną 2-dniowe safari. Wiem że napoje do kolacji są płatne. Fajnie byłoby napić się chłodnego piwa wieczorem. Lepiej EUR czy $?
            Generalnie Kenia jest tanim czy drogim krajem? Pytam oczywiście o ceny w hotelach.
        • Gość: kenia itaka Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.11, 00:09
          my bylismy w kenii tydzien temu. przed wylotem chlopak panikowal ze szczepieniami, strachem przed moskitami i roznymi chorobami. w efekcie zaszczepil sie prawie na wszystko + malarone. ja uwazam szczepienia (oprocz tezec, blonica, polio ) za zbedne, ryzyko zachorowania jest znikome, lekarze chorob tropikalnych ( tak jak i my), sprzedawcy szczepionek chca zarobic dlatego wciskaja nam rozne srodki ktore wiecej wywoluja spustoszenia w nazym organizmie niz doraznego pozytku. Jedyna choroba na ktora sie umiera i nie ma antidotum jest wcieklizna, cala reszta jest wyleczalna. Ja proponuje tylko zaszczepic sie na tezec,blonice i polio, lykac malarone i uwywac muggi bo inne spraye na komary nie dzialaja. Na wszystkie inne choroby polecam cole.
          Z rzeczy ktore powinno sie ze soba zabrac to prosze (bo tam naprawde bieda) i zabranie po zeszytow, olowkow, kredek- tam dzieci choc nawet chodza do szkoly to nie maja jak uczyc sie piac bo olowek kosztuje tam jak zboze, stare koszulki, samochodziki, skarpetki- to kenijczycy przyjma z wdziecznoscia. Nie polecam kupowania na plazy od miejscowych handlowcow- maja marze 300 %, radze sie targowac. ci ktorzy tam handluja do prawdziwie biednych nie naleza, za to wyzyskiwac potrafia.
          • bluewiola80 Re: Kenia - zima 2011/2012 17.01.12, 22:21
            Co do ołówków, zeszytów, długopisów jak najbardziej się zgodzę. Jak 2 lata temu tam byliśmy ze znajomymi, dzieci podbiegły do nas, jak graliśmy w kości. Mieliśmy długopisy, którymi zapisywaliśmy wyniki. Podbiegły dzieci i prosiły nas o jakiś długopis. Chcieliśmy im nawet dać pieniądze, ale wolały długopis. Daliśmy im kilka długopisów plus ołówek, były tak szczęśliwe...:) Mocno nas to zaskoczyło, nawet nie wiedzieliśmy, że tam to jest takie drogie. Ale widzę teraz, że to jest większy problem tam. Skoro tak, to faktycznie warto zabrać dla dzieci takie pierdółki, które nas nic praktycznie nie kosztują, a im możemy zrobić wielką radochę.

            Natomiast co do szczepień i leków, to się nie zgodzę. Tak, trochę to kosztuje, ale ja wychodzę z takiego założenia, że na czym jak na czym, ale na zdrowiu nie warto oszczędzać. Sama chodzę do lekarzy chorób zakaźnych (Intermedis) i zdecydowanie nie jest tak, że oni chcą zdzierać z nas pieniądze. Tak naprawdę przecież oni doradzają, mówią co kupić, jaką szczepionkę zrobić i niekoniecznie musi to być u nich. Przynajmniej w tym Intermedis, do którego chodzę przed wylotami, podchodzą do pacjenta profesjonalnie i dają cenne wskazówki. Niestety, ale biura podróży tego nie robią...
        • marysia111113 Re: Kenia - zima 2011/2012 25.01.12, 21:04
          Na safari weźcie takie ciuchy których nie bedzie wam w razie czego żal jak sie zniszcza . My co prawda byliśmy tylko w Amboseli i w Tsavo , ale od tego kurzu niektórych rzeczy nie szło doprać . Należy zabrac karty do aparatów o dość dużej pojemności - bo będąc na safari fotek robi sie bardzo dużo !!!!! - a głupio by było jakby karta w nieodpowiednim momencie się skończyła. Tak jak juz ktoś tutaj pisał zabierzcie dla dzieci długopisy , ołówki, zeszyciki ( nawet takie do słówek , które u nas sa po 0,50 zł) i cukierki - bieda jest tam ogromna!!! Do tego ludzie sa tam przesympatyczni !!!! My zostawiliśmy tam część naszych ubrań i butów - nam nie ubędzie a dla nich to wielka radość.
          Chętnie bym tam wróciła - nam sie bardzo podobało!!!!! Pozdrowionka!!!!
    • Gość: Mariusz Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.studio-it.pl 21.02.12, 12:43
      Witam , no wiec bylo tak : Hotel zaje.... polozony w niemal dzungli :-) pelno malp ktore czasami cos ukradna ale bo sie czegos napija z waszych drinkow ,nie sa jednak szkodliwe najlepszy jest Franek bez jednej reki dokarmiany przez polakow :-) pokoje a i owszem jakis gekon sie przytrafi albo jakis owad ale to nie problem ,pokoje ok klima centralna- podkrecana na zyczenie /w recepcji/zadnych much komarow wezy i innego dziadostwa ,pokoje sprzatane co drugi dzien woda uzupelniana przez sprzataczy w termosach ale nadaje sie jedynie do mycia zebow w lazience bidet /trza sie upomniec zeby sitko przeczyscili jesli jest za maly strumiern :-) no i slona woda to tez nie problem reczniki w pokojach ok bordowe -basenowe niebieskie /bezplatne /basen 1 klasa do 2,50 m plus mala wysepka z hamakiem i nad zjezdzalnia extra super brodzik /na wysokosci/ jedzenie : 1 klasa od jajek na miekko do szynki konserwowej na zyczenie generalnie mozna zjesc wszystko trza tylko poprosic kelnera lub starszego sali /i tu klaniaja sie jezyki obce/ kawe i herbate roznosza w dzbankach kelnerzy oczywiscie zasada pole pole z usmiechem co oznacza wolno da sie wytrzymac nikt nir lata za napiwkami /bylismy w szoku bo juz bylo ze nie wiadomo komu dawac -swoja droga dasz napiwek i otwieraja ci sie tajemne komnaty mozliwosci ,problem? sniadanie do 10 nie ma poznego sniadania kolacja faceci dlugie spodnie albo afera na sali :-) i nie pomaga glupie polskie tlkumaczenie ze jem na zewnatrz ,podpisywanie zamowien to fajna zabawa :-) diner zasadniczo ok 5 potraw zamawianych z karty reszta w bufecie /szwedzki stol,w hotelu jest kantor kurs 1$-81 szylingow /jak na hotel to dobry kurs/ w hotelu nie ma sklepow ale w barze mozna kupic ichniejsze papierosy/jesli braknie / za 180 szylingow -prawie normalna cena duzo ochrony hotelowej wszyscy sa mili i sympatyczni na marginesie papierek z wizerunkiem waszyngtona czyni cuda ale to wszedzie tak jest :-) plaza fantastyczna plazowi naganiacze nieszkodliwi wystarczy stanowczo odmowic :-) i jest spokoj .zakupy w pobliskim markecie jest ok ceny nie wygorowane ,pamiatki trza sie tragowac i to ostro za wszelkie zakupy placcie lokalna waluta bo zamiast reszty z dolarow wcisna wam mniej kasy albo jakis smiec , pamiatki mozna zamawiac wedlug uznania np breloczki z imieniami :-) lub zyrafy i inne wioska bezpieczna spokojnie mozna wychopdzic na zewnatrz /wbrew bredzeniu rezydentki z tui ktora juz chyba ma leb zjarany slonce i opowiada ludziom same glupoty na spotkaniu /ale ja jeszcze nie spotkalem normalnego rezydenta zwlaszcza z tui ale to juz sobie darujmy :-) kawa w markecie mala wychodzi ok 7 zl taniej niz w polsce koszulki 50 70 % taniej w markecie /dobry gatunek/ safari w ukundzie polecam Monika SAFARI nie jakis mahomet czy inny posrednik i nie julius ktoremu juz tez odbiaja z cenami ,safari do tsawo od glowy 2 dni 180 $ plus mombasa i wioska masajska to jest dobra cena masaj mara 2 dni 600$ jak bedzie was wiecej mozecie zbic cene , wyspe wasini prosze sobie darowc szkoda kasy i czasu ale jak juz to 35$ na glowe to dobra cena ,u moniki 1h internetu 2$ w hotelu wifi od 18 do 21 darmo ale wolno sejf w hotelo kaucja 250 szy ale biora w dolarach i oddawaja w szylingach i znowu lipa ale spoko ,nie ma czegos takiego jak dodatkowo platny barek ze 2,5 e dziennie ta jest 2,5za napoj w lodowce dziennie :-) na wyjazdy mozna zamowic boxy z suchym prowiantem /ale tez trza isc i zagadac /w diani see resort mozna korzystac z blizniaczego hotelu lodge /najlepszy hotel w okolicy Baobab ,polecam mala wycieczke glasbootem za 15$ na glowe dzieci polowe upf ale sie napisalem na koniec enterair szmaciarskie linie lotnicze nie dawaja posilku wiec jestescie 8 h bez jedzenia i pozostaje wam wasz portfel ,miedzylondowanie w sharm /polscy piloci totalnie nie umieja ladowac w nocy -normalnie horror/ wiza 50$ i trwa to wiecznosc ,olowki cukierki i inne duperele dla dzieci mile widziane ,wycieczke do szkoly sobie darujcie lipa ale bieda tez mozna kupczyc jesli bedsziecie mieli kogos ulubionego z obslugi zostawcie mu jakis ciuch i koniecznie kartke ze to ciuch dla niego inaczej ochrona go nie wyposci ,ok to tyle generalnie na pewno tam wroce w razie pytan piszcie chetnie podziele sie wiedza ,pzdr

      Diani see resort 3 luty do 17 luty 2012, 2 doroslych z 2 dzieci
        • Gość: Mariusz Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.studio-it.pl 22.02.12, 09:08
          Dobre pytanie ale to jest rzecz gustu no i chyba miejsca w ktore cie zabieraja ,polowa naszej lajby przy delfinach dostalo mdlosci :-) kolysalo strasznie ,poza delfinami i koral parkiem a takze zwiedzeniem biednej wioski nic ciekawego tam nie ma a no i baobaby podobne do tych na malediwach,rafy? nie wiem czy chodzi ci o te wystajace z wody ? bo nic innego tam nie widzialem ale jak pisze rzecz gustu i tego gdzie cie zabiora,jak dla nas a byla nas tam 30 ludzi wszyscy byli zgodni ze tyle dobrze ze byla to tania impreza bo jak bym mial z tui zaplacic 3 razy wiecej to bym sie pocial :-) ale jeszcze raz podkreslam rzecz gustu i miejsca :-)
            • Gość: Mariusz Re: Kenia - zima 2011/2012 IP: *.studio-it.pl 22.02.12, 12:46
              Tak czy siak proponuje zalatwic sobie wycieczke z lokalnego biura mozna od moniki w ukundzie ,delfinow jest sporo /nie gwarantuja ze beda/ langusty zamawia sie wczesniej /cena za pol kg ok 700 sz dobra sztuka musi miec ok kg /generalnie na lancz sa kraby kurczak i ciapati /to jest w cenie/ a wazna rzecz na wasini prosze zabierac sandaly albo obuwie morskie bo z lodzi przesiada sie czlowiek na dziurawa lodke i potem po kolana w wodzie sie schodzi tak samo z powrotem ludzie w butach mieli problemu a jezowce -wiadomo:-)
              • szaturskam Re: Kenia - zima 2011/2012 02.04.12, 11:49
                w leopard beach resort &spa bylo podobnie hotel super duzo dan z karty polecam horizon , ,itaka niestety oszukuje i zamiast 7nocy -dni jest 6 dni , za polowe 7 musicie zaplaic 40 usd za pokoj jesli widzicie ze jest malo osob nie bierzcie pokoju daja showerroom na dlugo , jesli chodzi o opcje fb+ nazywana przez itake soft all inclusive to mozecie pic tylko jeden napoj do posilku ofk jesli zostawiacie napiwek choc 1dolar to mozna x2 conajmniej +butelke wody , rezydentka jest tylko 2 razy w hotelu zeby sprzedac wycieczki i podczas konca pobytu zeby spr rachunki bo zdarza sie ze naliczaja lewe rachunki warto wiec wyrobic sobie czytelny podpis trudny do podrobienia ,jesli bierzecie picie w innych godzinach niz posilki placicie za nie- piwo np 325 ks i zachowujcie rachunki
                rezydentka liczyla sobie za safari 380 + doplata za jedynke 60 ,u miejscowych ( lub menager z hotelu) za 200 to samo safari 2 dniw tsavo , z miesjcowymi mozecie spokojnie wybrac sie do wioski
                na plazy podobno niebezpiecznie jak nie ma ludzi ,uwaga na naciagaczy za eskorte licza sobie napiwek , hotel nasz byl 1km ok ukundy?centrum handlowego po pr . str (po lewo tez jest pawilon hand. z pamiatkami ) tam warto kupic koszulki i dobra spozywcze np. kawe blue mountain orzeszki z baobaba slodkie i czerwone i wino z papai ktorego niestety na lotnisku nie uraczycie , i na koniec wazna rzecz
                ludzie z obslugi prosili o ubrania, rzeczy do mycia, warto wiec przywiezc je z polski , w ktorych nie chodzicie albo maja i tak wam sie zniszczyc na safari ,dzieci ciesza sie z dlugopisow ,zeszytow , slodyczy , spinek do wlosow , oodalam leki plastry wode utleniona i kobietom czesc garderoby ,buty a meskie koszulki na plazy wymienilam na wisiorki np. 1 koszulka -5 wisiorkow i jesli ktos was prosi zebyscie wyszli poza nawias plazy nie robcie tego tam moga was okrasc a na plazy jest wartownik tam dokonacie tranzakcji na rownych prawach
                • magdalena_88 Re: Kenia - zima 2011/2012 15.04.12, 18:05
                  Witam,

                  jestem studentką Turystyki i Rekreacji i piszę pracę o Kenii. Bardzo proszę o pomoc w wypełnieniu ankiety dotyczącej tego kraju. Ankieta dotyczy osób, które były w Kenii.
                  Badania zostaną wykorzystane w mojej pracy. Za wszystkie wypełnienia bardzo dziękuje.

                  Link:
                  Ankieta dla osób które były w Kenii - to nie spam :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka