Dodaj do ulubionych

nigdy z OASIS!!!!!!

05.06.07, 14:48
NIESTETY NIE POLECAM TEGO BIURA,MAJą W NOSIE TURYSTóW,REZYDENTKA TEGO BIURA
SZANTAżUJE ,żE GDY SIE WYKUPI NA WłASNA REKE W BIURZE W MIEśCIE HURGHADA
WYCIECZKE A NIE U NIEJ TO SIE NA MIEJSCE NIE DOJEDZIE-JEDNA WIELKA MAFIA.WłOS
SIE JEżY,ZE W DZISIEJSZYCH CZASACH PRZY TAKIEJ KONKURENCJI MA TO MIEJSCE.
bYłEM RAZ Z sUN fUN I BYłEM ZADOWOLONY.NA LOTNISKI PRZY PRZYLOCIE REZYDENTA
MUSIELIśMY SZUKAć.iNNE BIURA CZEKAłY Z TABLICZKAMI NA SWOICK KLIENTóW ALE
OCZ\YWIśCIE NIE PANI MAGDA(CHYBA TAKIE IMIE).
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 15:54
      a teraz na spokojnie po pierwsze wylacz cpas locka, a po drugie moze opisz
      jakies konkretne zdarzenia....bo inaczej jestes naprawde malowiarygodny.
    • dikes Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 16:03
      Byłam z tym biurem w zeszłym roku w Egipcie, i również nie polecam.
      Brak zainteresowania klientami. Przez całe dwa tygodnie nie mieliśmy napojów w
      lodówce. Zgłosiliśmy problem rezydentce, a ona to po prostu zignorowała.
      Pozdrawiam.
      • jacksohn Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 17:09
        Ja w tym roku byłem już czwarty raz z BP Oasis w Egipcie i nie zauważyłem z ich
        strony żadnych podknięć. Do Luxoru i Kairu jeździłem zarówno z biurami
        lokalnymi, a w ostatnich dwóch latach zupełnie na własną rękę. Oczywiście nie
        spowiadałem się z tego rezydentce, bo to moja prywatna sprawa. Z drugiej zaś
        strony jej rolą jest zniechęcać do samodzielnych wojaży, bo oczywiwstym jest, że
        ma prowizję od sprzedanych wycieczek. Także kwestia napoi w lodówce to nie rola
        rezydentki, tylko obsługi hotelowej. Wystarczyło zadzwonić do recepcji i napoje
        by się znalazły w lodówce. Oczywiście jeżeli zapłaciłabyś za nie lub były już w
        opcji, kórą wykupiłaś.
        Skoro byłaś kolejny raz na wycieczce z biurem podróży, powinnaś mieć
        świadomość,że rezydent to też człowiek i ma od groma roboty i w zasadzie jego
        rola sprowadza się do odebrania Ciebie z lotniska, sprzedania wycieczek
        lokalnych i odwiezienia z powrotem.
        Ja z ich strony na nic więcej nie liczę, a z bieżącymi problemami radzę sobie
        sam (wystarczy niegrzecznego lub niewywiązującego się ze swoich obowiązków
        pracownika hotelu nastraszyć powiadomieniem Menagera i wszystko od razu gra - tę
        opcję stosuję jeżeli nie zachęca go do pracy 1usd).
        Tak więc głowa do góry i przypomnij lepiej sobie miłe chwile z wyjazdu. Tych
        zapewne było dużo więcej.
        Pozdrawiam
        • moonbeauty Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 17:35
          Nie zgadzam się że rolą rezydenta jest tylko odebranie i zawiezienie klientów
          do hotelu. Osobiście nie oczekuję niczego więcej, ale są osoby które nie znają
          języków obcych (weźcie pod uwagę że Niemcy mówią w Egipcie po niemiecku,
          Anglicy po angielsku,a Włochów przeważnie"niańczy" rezydent - to mit że Polacy
          znają najgorzej języki obce, po prostu nie jesteśmy tak bogaci by Egipcjanie
          uczyli się po polsku) mają prawo oczekiwać pomocy od rezydenta. Oczywiście
          telefon w środku nocy (chyba że poważna sprawa no choroba) do rezydenta jest
          czymś nie na miejscu, ale polscy rezydenci niestety często dalej nie rozumieją
          że PRACUJĄ DLA NAS a nie odwrotnie. Czy jeżeli w sklepie trafi się marudzący
          klient to sprzedawczyni na niego krzyczy? (oczywiście jeżeli zależy jej na
          utracie klientów to tak)
          • sharmdiver Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 17:45
            A ja bym polecił w kwestii języka wzięcie się do nauki. Spało się w szkole,
            chodziło na wagary na lekcjach? Teraz trzeba się wziąć za "odrabianie lekcji".
            Nie wstyd Wam gdy okazuje się, że poganiacz wielbłądów mówi najczęściej w kilku
            a Wy "ani be ani me ani kukuryku?

            Na początek kupcie sobie kurs komputerowy języka firmy Supermemo.pl
          • jacksohn Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 17:53
            Myślę, że oni rozumieją, że PRACUJĄ DLA NAS, ale jak wiesz w takiej Hurghadzie
            Oasis zatrudnia chyba z jednego rezydenta (Polkę) i współpracuje z nią (nie wiem
            na jakich zasadach) jeszcze jakiś Egipcjanin (mówi tylko po angielsku).
            Tygodniowo mają do obsłużenia kilkuset turystów. Z natury rzeczy mają mało czasu
            i są zmęczeni. Trudno więc oczekiwać (choć masz rację, że powinno) właściwej
            obsługi. Oczywiście jest tak dlatego, że biuro oszczędza i nie zatrudnia
            większej ilości osób. Z drugiej jednak strony nie mogę uwierzyć, że brak
            oczekiwanej przez nas obsługi przez rezydenta jest wart tego całego wątku.
            Przecież po to cały rok czekamy na ten wakacyjny wyjazd, żeby nie myśleć o
            jakichś rezydentach itp. Egipt gwarantuje nam pogodę, a reszta w zasadzie zależy
            od klasy hotelu który wybieramy. W dobrym nie mają prawa zdarzyć się rzezcy typu
            - brak napoi w lodówce.
            • sharmdiver Re: Brak napoi w lodówce 05.06.07, 18:11
              Drogi Jacksonie! Zwróć uwagę, że w KAŻDYM hotelu jest coś takiego jak "room
              service". Wystarczy podnieść słuchawkę i wydukać kilka słów.
              A dzwonienie do REZYDENTA by ten "organizował" napitki jest conajmniej nie na
              miejscu...

              • jacksohn Re: Brak napoi w lodówce 05.06.07, 19:48
                I właśnie to napisałem!!
          • iberia.pl Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 23:51
            moonbeauty napisała:

            >ale są osoby które nie znają języków obcych (


            owszem, ale rezydent to nie tlumacz 24h.

            >weźcie pod uwagę że Niemcy mówią w Egipcie po niemiecku,

            a po jakiemu maja mowic po arabskiu?

            > Anglicy po angielsku,a Włochów przeważnie"niańczy" rezydent - to mit że
            Polacy znają najgorzej języki obce,

            zgadza sie, ze mit.


            > po prostu nie jesteśmy tak bogaci by Egipcjanie uczyli się po polsku)

            ale bajki gadasz.....kto jak kto ale Egipcjanie chetnie ucza sie naszego
            jezyka...
      • iberia.pl Re: nigdy z OASIS!!!!!! 05.06.07, 23:48
        dikes napisała:

        > Byłam z tym biurem w zeszłym roku w Egipcie, i również nie polecam.
        > Brak zainteresowania klientami. Przez całe dwa tygodnie nie mieliśmy napojów
        w lodówce. Zgłosiliśmy problem rezydentce, a ona to po prostu zignorowała.


        przepraszm, czy chcesz powiedziec, ze problem braku napojow w lodowce zglosilas
        rezydentce zamiast obsludze hotelu????
    • moonbeauty Re: nigdy z OASIS!!!!!! 06.06.07, 00:05
      Widać muszę wyjaśnić dokładniej bo nie wszyscy zrozumieli sens wypowiedzi. Nie
      kwestionuję tego iż powinniśmy znać i uczyć się języków obcych (mój mąż jest
      germanistą więc naprawdę doceniam fakt uczenia się języków). Chodziło mi o to
      że my musimy znać inny język niż polski by dogadać się w np Egipcie, a
      przykładowo Niemiec nie ma takich zmartwień gdyż operuje swoim językiem
      ojczystym. I uwierzcie że Niemcy mają często dużo większe wymagania względem
      swoich rezydentów niż my, Polacy.
      Sama znam język angielski i nie oczekuję szczególnej pomocy ze strony
      rezydenta. Ale w przeciwieństwie do niektórych na tym forum, staram się
      zrozumieć osoby które nie potrafią załatwić zmiany pokoju ze względu na brak
      znajomości języka obcego.
      Czy muszę wyrażać się jaśniej?
      • elsalvador1 Przesilenia ciąg dalszy... 06.06.07, 17:07
        moonbeauty napisała:

        ... Ale w przeciwieństwie do niektórych na tym forum, staram się
        > zrozumieć osoby które nie potrafią załatwić zmiany pokoju ze względu na brak
        > znajomości języka obcego.
        > Czy muszę wyrażać się jaśniej?
        Dokładnie.W 100% Cię popieram w tej wypowiedzi.A co do "niektórych" mądrali na
        forum to ich lepiej nie drażnić bo po co się niepotrzebnie w... Jak już kiedyś
        wspomniałem zaczyna się tu robić niemiła atmosfera i w związku z tym coraz
        żadziej otwieram forum gazety.pl.Pozdrawiam.Sali.
    • iberia.pl no gaffa moze sie ustosunkujesz do naszych 06.06.07, 19:56
      postow?
      • kasha123 Re: no gaffa moze sie ustosunkujesz do naszych 06.06.07, 20:50
        Pozwolicie, że ja to uczynię i odpowiem. Miałam nie pisać, ale mnie
        wkurzyliście (niektórzy). 31 maja wróciłam z mężem z Hurghady z 2-tygodniowej
        stacjonarki. Było świetnie. To był nasz 2 pobyt w Egipcie w tym samym hotelu
        (Le Pacha). W październiku ubiegłego roku byliśmy na 7+7. Wszystko byłoby
        pięknie, gdyby nie biuro podróży. OASIS. Na lotnisku odebrał nas anglojęzyczny
        arab i porozwoził po hotelach. Poinformował także, że spotkanie z Panią Magdą
        odbędzie się w Hotelu Roma o 20:30. Na moje pytanie, czy mamy tam pójść odparł,
        że przyjedzie po nas bus. Potwierdził tę informację 2 razy. W hotelu, chcąc
        załatwić lepszy pokój włożyłam w paszport 20$. Kątem oka dostrzegłam, jek
        przedstawiciel OASIS bierze nasze paszporty z rąk pracownika hotelu i wyjmyje
        sobie kasę. Na moją informację, że pieniądze nie są dla niego tylko dla faceta
        za ladą odwrzasnął OK! OK! i ... zakręcił się na pięcie i poszedł sobie.
        Wieczorem czekaliśmy ok. godziny i nikt się nie pojawił. Nie było sensu iść do
        tamtego hotelu, bo już z pewnością było po spotkaniu. I przez następne 10 dni
        ni pies z kulawą nogą się nami nie zainteresował. Mieliśmy zniżki na wycieczki
        po 25$ ale nie mogliśmy ich zrealizować, bo po rezydentce nie było ani śladu. W
        hotelu na tablicy inf. to biuro także nie wywiesza zwoich kartek. Wysłaliśmy
        maila do biura do Polski. Też pozostał bez odzewu. Ja spikam, mąż słabiutko.
        Pomyśleliśmy sobie, co zrobiliby na naszym miejscu inni ludzie, np. z małymi
        dziećmi, albo potrzebujący pomocy lekarskiej. DNO I WODOROSTY. I o dziwo, 3 dni
        przed odlotem, w hallu, kiedy odprowadzaliśmy poznanegow hotelu miłego
        starszego pana, natknęliśmy sie na grupkę Polaków i rezydentkę OASIS. Czy to
        Pani Magda? Tak, to ja. A Państwo? Tu się przedstawilismy. O, jak mi miło! A
        Państwo nie przyszliście na spotkanie. Bo mieliśmy tam zostać dostarczeni. Ależ
        nic podobnego, przecież to niedaleko. A co to za różnica, jak mieliśmy czekać,
        to czekaliśmy. A potem okazało się, że arab przez nieuwagę też nie wręczył nam
        info o nr telefonów, i terminach dyżurów. Ale to nic, przed wylotem
        dostarczylibyśmy do Państwa pokoju karteczkę. Mam gdzieś ich karteczkę. O
        której jest wylot sama umiem se sprawdzić, a na lotnisko dojechaś tez nie
        problem. Jeśli tak ma wyglądać OPIEKA REZYDENTA - bo tak to się właśnie nazywa -
        to na jestem Kleopatra, a mój mąż Marek Antoniusz.
        I już!
        I do Iberii: nie wyobrażam sobie, żeby moja teściowa lat 72 zaczęła się nagle z
        pasją uczyć języków obcych. A z pewnością, gdyby nie brak funduszy, jeździłaby
        za granicę co najmniej 2 razy w roku. Kiedyś - tak ze 20 i więcej lat temu,
        kiedy szczytem marzeń była Bułgaria, plażował tam rokrocznie.
        • iberia.pl Re: no gaffa moze sie ustosunkujesz do naszych 06.06.07, 22:12
          kasha123 napisała:

          > I do Iberii: nie wyobrażam sobie, żeby moja teściowa lat 72 zaczęła się nagle
          z pasją uczyć języków obcych. A z pewnością, gdyby nie brak funduszy,
          jeździłaby za granicę co najmniej 2 razy w roku. Kiedyś - tak ze 20 i więcej
          lat temu, kiedy szczytem marzeń była Bułgaria, plażował tam rokrocznie.


          chwila chwila, czy tesciowa nie jezdzi bo:
          * nie zna jezykow obcych
          * nie ma funduszy
          * nie zna jezykow obcych i nie ma funduszy?

          Rozumiem, ze dla kogos nieznajomosc jezykow jest bariera przed wyjazdem,ale sa
          wyjazdy inne gdzie jest sie pod opieka pilota przez caly zien.Poza tym jes gros
          ludzi, ktorzy podorzuja mimo braku znajomosci jezykow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka