Dodaj do ulubionych

Reklamacje itd.

14.03.08, 14:44
Zbliza sie sezon, wiec....
abc.onet.pl/3436,1061697,kontent.html
biznes.onet.pl/0,1709043,wiadomosci.html
Buziaki, Ajłonka
Obserwuj wątek
    • casic Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 15:28
      Ale nam wszystkim życzysz,no wiesz :))))))
      • platynka.iw Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 22:46
        casic napisała:
        > Ale nam wszystkim życzysz,no wiesz :))))))
        Slonko-NIE ZYCZE! No ale wiesz, Triada wywali swoje gazetki z mega oferta i znowu bedzie jeczenie na forum ;-)
        Buzia, Ajłonka
    • janan2 Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 16:14
      Brzydko tak inspirować na nie.Trzeba troszkę pozytywnie z nastawieniem.Lepiej
      nigdzie nie wymagać zbyt wiele to i pobyt będzie milszy.Cel szczytny,ale po co
      martwić się na zapas.To nie ucieknie.
    • aeki Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 16:58
      Niektóre punkty brzmią kuriozjalnie.

      Kto i jak ocenia wyżywienie :

      - jednostajne 5
      - nie dość ciepłe 10
      • janan2 Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 20:02
        aeki napisał:

        Kuriozalnie.Poza tym kto by sobie zawracał pierdołami głowę przed.Lepiej po,nie
        ucieknie, a pieniactwo nie zawsze się kalkuluje.
        Ale wiedzieć też warto,chyba taka myśl była autorki.
        • platynka.iw Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 22:53
          janan2 napisał:
          > Ale wiedzieć też warto,chyba taka myśl była autorki.
          Dokladnie tak :-)
          Znalazlam w necie. Pomyslalam-wrzuce na forum. Pewnie sie nie przyda-nasze BP sa takie rzetelne, trzymaja sie umow... ale jakby sie trafil jakis upierdliwy turysta-bedzie mial jak znalazl ;-)
          Cmoki, Ajłonka
      • miriam_73 Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 21:58
        Aeki, może i brzmią kuriozalnie, ale wystarczy krótka choćby lektura np.
        niemieckich portali i forów turystycznych żeby zobaczyć na jakie rzeczy ludzie
        potrafią narzekać. Głowa mała - nasi przy tym to pikuś, wierz mi. I w
        Bundesrepublice ludzie potrafią z takich różnych dziwacznych powodów pozywać
        biura i domagać się odszkodowań za zepsuty urlop.
        • platynka.iw Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 22:55
          miriam_73 napisała:
          > Bundesrepublice ludzie potrafią z takich różnych dziwacznych powodów pozywać
          > biura i domagać się odszkodowań za zepsuty urlop.
          Dokladnie tak! Na jednym z wyjazdow babaczka dala do podpisu swojej rezydentce reklamacje-a w niej-bylo wszystko. Od brydnych lazienek, krzywych kafelek, peknietych kafli w basenie poprzez brudne sztusce, powolna obsluge a na dlugiej kolejce do bilarda konczac. \i rezydentka jej to podpisala!
          To my polaczki pozwalamy sie tak traktowac-BP robia z nami co chca i to za nasze ciezko zarobione pieniadze! :-(
          Buzia, Ajłonka
    • faliszewice Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 22:43
      Platynka !Coś mi sie wydaje że przedstawiciele BP nie bardzo Cie bendą lubieć.
      • platynka.iw Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 22:45
        faliszewice napisał:
        > Platynka!Coś mi sie wydaje że przedstawiciele BP nie bardzo Cie
        > bendą lubieć.
        Ahahahahahahahaha... no wiesz, moze sie tak zdarzyc ;-)
        Buzia, Ajłonka
        • cameltravel Re: Reklamacje itd. 14.03.08, 23:19
          ale ...

          zastanówcie sie chwilę

          lądujecie na wymarzonym urlopie
          ostatnie 12 miesięcy tyrada po 12h
          audyty, targety, raporty i w końcu tu jestescie macie tylko te 15 dni urlopu bo
          musicie wrocić bo bedzie ISO ....
          kontrola czy coś tam i MUSICIE odpocząć

          kupiliście 5* hotel - spokojny na odludziu ma być obiecana cisza, pyszny
          szwedzki stół, masa przekąsek aby móc spac do woli i nie zrywac sie na
          śniadanko, baseniki, masażyki, plazc zabaw, zjeżdżalnie i masa innych atrakcji
          dla dzieci itd

          wsiadacie do autokaru - po powiedzmy 4 godzinach dojazdu na lotnisko- nocą- 2
          godzinach stania w kolejkach: po bilety, odprawe bagażową, paszportową, do gatu.
          Lecicie samolotem 4:20
          bez jedzenia i picia bo zabrali wszystko na odprawie do Gatu
          (dodam, że jestescie z dziećmi w wieku lat 3 i 6)
          ok godzina od startu dzieci zaczynają sie drzeć JEEEEŚŚŚĆĆĆ
          wołasz stewardese - a ona ci mowi że nie ma już kanapek bo Państwo z przodu
          zjedli. Prosisz o zupke - nie ma ba pani z przodu była głodna ... kawa i herbata
          po 6zł za 30 ml.
          bierzesz i pijesz .. jeszcze 3 godziny i bedzie 5* i all
          dzieci drą sie ponownie po godzinie - ciasno! siku!, kupe! spać! jeść! boje sie!
          przy lądowaniu - uszy bolą

          wysiadasz w stanie skrajnego wyczerpania psycho - fizo - i wszystkiego innego też

          ok jeszcze chwila i bedziemy w 5 * z all

          idziesz do kolejki po wize potem do kolejki po stempelek potem do kolejki po
          rzut oka czy masz 2 poprzednie a potem do kolejki po bagaż... wszyscy już swój mają
          twojej jednej walizki nie ma
          po 30 minutach okazuje sie że sie zgubiła
          po ok 40 minutach jedziecie do hotelu bez jednej - tej w której sa pieluchy,
          soczki i zupki i czysta bielizna

          po godzinie jestescie w hotelu - siadacie na kanapie zasypiacie ale dzieci nie -
          sa w szczytowej formie.
          wypełniacie papiery i idziecie do pokoju
          od wylądowania mineło już ponad 3 godziny !!
          idziecie do pokoju jakies 500 - 600 metrów - jedno dziecko na reku - bagaż
          podręczny w drugim ręku nogi bolą.. upał sie leje
          wchodzisz do pokoju - podchodzisz do łóżka
          sadzasz na nim dziecko a ono sie rozjeżdża pod nim !
          dziecko wrzeszczy ty po chwili odbierasz co sie dzieje !!!!
          rozglądasz si epo pokoju... duszno, śmierdzi skarpetami, zaglądasz do łazienki -
          grzybek, brudne lusto
          wracasz do łóżka - nei da sie naprawić - wracasz do recepcji - prosisz o zmianę
          - idziesz sam oglądasz ok 2 pokoi - wybierasz ale żaden sie nei nadaje dla
          ciebie i 2 dzieci. Wracasz wiec dajesz 30 USD i żądasz pokoju. Dostajesz klucz -
          dostajesz suita. Czysto wszystko całe lux
          kąpiel - spanko

          Wstajesz idziesz do baru - bo zaspałeś na kolację
          a tam ci mowią do 18 tylko jedzenie
          proponują ci drinka
          ............

          wracasz do pokoju wybierasz sie do miasta
          karmisz rodzinę

          rano udajecie sie na śniadanie godzinę przed zamknięciem jadalni

          sa juz resztki, mleko zimne, jajecznica zimna, parówki zimne dzieci sie drą bo
          chcą ciepłych platków

          kelner proponuje drinka
          :D

          idziecie na basenik - dzieci sie umordują zasną i wy też.
          brodzik super sprawa
          wpuszczacie dziecko do brodzika ale co to - młodsze sie drze !! a woda
          zaczerwieniła sie ....
          dziecko rozwaliło sobie palec o pęknięta kafelkę !!
          liżecie rany
          idziecie na duzy basen ale tam woda jest mętna

          zostawiacie basen idziecie nad morze.
          obiad zjadacie na plaży - frytki + gyros
          popijacie pepsi

          po obiedzie idziecie do pokoju - przed kolacją wdało by rade wskoczyć do
          drugiego basenu - wybija 18:00
          ale obsługa krzyczy że masz wyjśc ! bo własnie chlorują ....

          dzieci jeszcze śpą wiec na kolację ledwo zdążacie ...
          jedzenia już prawie nei ma i jest zimne
          jecie kanapki


          i tak przez 14 dni
          chyba, ze bedziesz zyć na zegarek ...
          czy wy byście tego nei reklamowali ?


          rozpisałam sie
          nie jest to moje doświadczenie ale ... wiem, ze takie rzeczy sie zdażają wiem
          jak bardzo niektóre sprawy mogą zepsuc urlop - a niektóry mają go raz w roku i
          malo tego zbierają na niego lub biora na kredyt !
          nie dziwcie sie niemcom- oni poprostu SZANUJĄ swoj czas. Bo musieli go poświęcić
          zarabiając na ten urlop wiec ... niech to będzie URLOP

          Ewa
          ps sorki za byczki :D
          • platynka.iw Do Camelicy 14.03.08, 23:27
            A podobno ja mialam straszyc ;-) i krakac ;-)

            Ale co prawda to prawda... czas zaczac szanowac swoje pieniadze i swoj czas. :-D Nic dodac-nic ujac.

            A opis-co najmniej porazajacy, zwlaszcza te dzieci w samolocie.... gesia skora!

            Iwi
            • janan2 Re: Do Camelicy 15.03.08, 15:29
              platynka.iw napisała:

              > A podobno ja mialam straszyc ;-) i krakac ;-)
              >Ale się opisałaaaa!!!.Same przyjemności inaczej.I za to jeszcze płacić,więc
              wymagać też.Ale nie wszędzie się da,Polacy uczeni na radiomaryjnych
              pielgrzymkach,mniej upierdliwi od Niemców.Czasami tylko trafi się zawodowy
              malkontent,nie ma ich na szczęście zbyt wielu,zresztą nie trawię takich,potrafią
              wszystko zohydzić.Więcej pozytywów trzeba widzieć patrząc na świat bo można się
              zadręczyć negatywnym nastawieniem.Fakt taki że lepiej wiedzieć o swoich
              prawach,choć w realu nie wiele z tego wynika.Nie długo może dojedzie na plaże do
              Torunia nie trzeba będzie telepać się do zamorskich krain.A i cel właściwy bo to
              w każdej alejce będzie posążek umiłowanego ze skarbonką na szczytny cel.Może i
              palmy niektórym tamże urosną tu i ówdzie.Z tym samolotem też problem,znowu
              będzie zawracał albo szorował brzuchem w Stambule.No i te
              dzieci...klęska.Potrafią zamęczyć.Sam mam z przed kilku lat filmik z
              samolotu,piękne widoki,trochę się po szpiegowało ale jakiś ba...or ciągle darł
              r...a ilekroć kręciłem.Chyba miał sprzężenie zwrotne z kamerą,bo resztę czasu
              siedział cicho.Ale nic to trzeba się poświęcić i udręczyć.A jak miło się potem
              wspomina.Nawet te niezbyt przyjemne przygody,które blakną z czasem i są
              traktowane potem jako jedne z fajniejszych.Można się pośmiać czasami nawet z
              siebie,choć nie każdy to potrafi.Teraz ja przedobrzyłem,ale takie refleksje po
              przeczytaniu całości mnie naszły.Temat reklamacji zacny,jak ktoś zechce
              skorzysta.Pzdr.
          • aeki Re: Reklamacje itd. 15.03.08, 07:39
            Wniosek z tego jeden.

            Dzieciaki zostają w domu.
            • cameltravel Re: Reklamacje itd. 21.03.08, 21:44
              Skąd ja wiedziałam, ze tak to odbierzecie.
              Czasem sprzedaję wycieczki ludziom którzy kupuja je ... smsem bo ... nie mają
              czasu zadzwonić - sa zapracowani po uszy - wycieczka to dla nich odskocznia od
              20 godzinnego dnia pracy.
              Rozumiem ich doskonale.
              Ja wracam do domu i ... witają mnie dzieci - szt 3 :D
              zanim odpocznę muszę sie nimi zająć ...
              W samolocie są super - w hotelu też, ale dzieci sa różne.
              Pisząc to chciałam wam uzmysłowić, że czasem te marudy pomagaja nam walczyć o
              podnoszenie jakości usług.
              Bo oni zauważają to czego my euforycznie nastawieni nie widzimy :D
              A że często zauważają boleśnie...
              Prosze ci nie pisz o radiu M. bo jeszcze trochę i wszyscy znienawidzimy Toruń, a
              to takie piękne miasto ... Jedyna nadzieja w tym, ze do Egiptu ich antenki nie
              sięgają :D i długo nie sięgną
              Ewa

              • janan2 Re: Reklamacje itd. 21.03.08, 23:59

                > A że często zauważają boleśnie...
                > Prosze ci nie pisz o radiu M. bo jeszcze trochę i wszyscy znienawidzimy Toruń,
                > a
                > to takie piękne miasto ... Jedyna nadzieja w tym, ze do Egiptu ich antenki nie
                > sięgają :D i długo nie sięgną
                > Ewa
                Dzieci jak dzieci,potrafią czasami "umilić" nie tylko przelot.Bywa,trzeba to
                jakoś znieść.Co do Torunia to jednak mimo że to moja "ulubiona" łączka muszę
                pofolgować.Poprawię się,może wyślę datek gdzie trzeba bo jakoś nie mogę się do
                tej pory sprężyć.Toruń piękne miasto,mieszkańcy też mili,trochę się wstydzą.Ale
                jak usunęli ten pomniczek taki fikuśny to jakby mniej swojski.Widocznie
                przyjdzie czas na inne pomniczki.Mam nadzieję że do Egiptu nie sięgną,ale nie
                był bym tego taki pewien.
                • cameltravel Re: Reklamacje itd. 22.03.08, 12:29
                  ostatnio w drodze do wawki - przy przeszukiwaniu sieci okazało sie że mamy już
                  radio Józef i radio Nadzieja ...
                  Szansa więc jest że zagłusza RM ale ... obawa pozostaje uzasadniona.

                  Swoją droga wyobraźcie sobie lot do Egiptu a tam zamiast oklasków przy lądowaniu
                  rozlega sie nagle gromka modlitwa OR.
                  albo leżymy sobie na plaży, a tu nagle z głośników zamiast jakiejś muzyczki -
                  modlitwa z radia M.

                  kto by wtedy nie reklamował zniszczonych wczasów?

                  ja bym reklamowała jeszcze tam na miejscu :D
                  Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka