Gość: BB
IP: 213.76.144.*
04.04.04, 17:00
Czemu podczas (a raczej po) meczu łódzkich pseudo-drużyn piłkarskich na
conajmniej godzine sparaliżowana jest prawie cała komunikacja miejska...??
Czemu przez bandę bydła nie można normalnie wrócić do domu..?? Czy MPK nie
może się wysilić i podstawić chociaz kilka (nawet najbardziej zdezelowanych)
autobusów, żeby tą trzodę dowieźć do domu...wczoraj z powodu totalnie
zapchanego autobusu (po meczu łKS-u)czekalem dodatkowe 25 minut na nastęny
autobus do domu...a tydzień wcześniej (po meczu Widzewa) conajmniej dodatkowe
20...i nie byłem tam sam...spora grupka normalnych,przemarźniętych ludzi
tuptała w miejscu i mamrotała brzydkie słowa pod nosem patrząc jak po kolei
odjeżdżają kolejne autobusy...