Dodaj do ulubionych

Philips zostaje w Łodzi

16.09.04, 09:33
Europejskie Centrum Usług Finansowo-Księgowych koncernu Philips, zamiast
budować siedzibę, na razie będzie w Łodzi wynajmowało pomieszczenia. Firma
wstrzymała budowę własnego biurowca, ponieważ maleją szanse na uzyskanie od
państwa pomocy publicznej w spodziewanym przez Holendrów czasie. Nie oznacza
to jednak, że wycofuje się z Łodzi.



– Obecnie nie może być mowy o wycofaniu inwestycji Philipsa z Łodzi, a
jedynie o przełożeniu terminu budowy siedziby. Centrum Usług Finansowych ma
się dobrze, wynajmuje przecież najnowocześniejszy biurowiec w centrum miasta –
mówi Beata Jedynak, rzecznik Philipsa w Polsce. – Na warunki pracy nie można
narzekać, ale zupełnie inaczej funkcjonuje się we własnych pomieszczeniach.
Mogłoby w nich pracować ponad 500, a nie 300 osób.

Philips zdecydował się przenieść centrum z Irlandii do Polski, ponieważ
liczył na wejście w życie ustawy o finansowym wsparciu inwestycji o dużym
znaczeniu dla gospodarki. Projekt złożony przez rząd Leszka Millera utknął
jednak w Sejmie. Ustawa miała zagwarantować dużym inwestorom m.in. dotacje na
zakup ziemi i licencji, pomoc finansową w budowaniu zakładów oraz refundację
kosztów zatrudnienia przez dwa lata. Warunkiem było zainwestowanie w naszym
kraju 40 mln euro lub zatrudnienie, przynajmniej na 5 lat, 500 osób. Projekt
jest dopiero po pierwszym czytaniu, ale już spotkał się z krytyką ekspertów.
Zarzuca mu się, że dotyczy zbyt małej liczby inwestorów, może być
korupcjogenny i zbyt kosztowny dla budżetu (5,7 mld zł w ciągu 5 lat).

– Pod koniec maja na posiedzeniu komisji finansów publicznych i komisji
gospodarki zadecydowano o powołaniu specjalnej podkomisji, która zgłębi
problem. Podkomisja dotąd nie sporządziła sprawozdania, które pomogłoby w
podjęciu decyzji o przedłużeniu projektu ustawy Sejmowi – usłyszeliśmy w
Biurze Informacyjnym Kancelarii Sejmu.

Leszek Miller, który nadal pozostaje łódzkim posłem, zapowiada, że będzie w
Sejmie lobbował na rzecz ustawy. Również służby wojewody łódzkiego
zapowiadają, że czynią wszystko, aby złożone obietnice zostały dotrzymane.

(pi, hod.) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/401927.html
Obserwuj wątek
    • topjes A po co nam nowy wątek hubar? 16.09.04, 10:06
      :))))) Przecież mamy ładny wątek o Philipsie już.
      A co do tematu. Już pisałem kiedyś, że moim zdaniem nie będą się spieszyć z
      budową siedziby bo Echo zrobi bardzo dużo by ich zatrzymać w Orionie. I okazuje
      się, że tak się właśnie stało. Philipsowi średnio zależy na własnej siedzibie -
      bo ma pewnie bardzo atrakcyjną cenę wynajmu w Orionie. Dla Echo zaś to niezywkle
      istotny klient i łatwo go nie chcą puścić. Bo kto zajmie zamiast nich
      powierzchnie na 300 osób?

      pzdr
      topjes
      • hubar Re: A po co nam nowy wątek hubar? 16.09.04, 10:22
        topjes napisał:
        > :))))) Przecież mamy ładny wątek o Philipsie już.
        ##
        O budowie :P
        A info na tyle pozytywne, że chciałem to jakoś zaznaczyć... nie ja jeden
        niestety: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=15821637


        >A co do tematu. Już pisałem kiedyś, że moim zdaniem nie będą się spieszyć z
        >budową siedziby bo Echo zrobi bardzo dużo by ich zatrzymać w Orionie. I okazuje
        >się, że tak się właśnie stało. Philipsowi średnio zależy na własnej siedzibie -
        >bo ma pewnie bardzo atrakcyjną cenę wynajmu w Orionie.Dla Echo zaś to niezywkle
        >istotny klient i łatwo go nie chcą puścić. Bo kto zajmie zamiast nich
        >powierzchnie na 300 osób?
        ##
        Troszkę mi to pachnie, spiskową teorią dziejów...
        Ale skoro tak jest, to po jasny diabeł, oni wykupili ten teren?
        • topjes Re: A po co nam nowy wątek hubar? 16.09.04, 11:24
          > Troszkę mi to pachnie, spiskową teorią dziejów...
          > Ale skoro tak jest, to po jasny diabeł, oni wykupili ten teren?

          1. Miała być dotacja
          2. Nie przewidzieli, że dostaną tak atrakcyjne biura za pewnie równie atrakcyjną
          cenę dla kilkuset osób :)))
          3. W przyszłym roku pewnie zaczną juz stawiać.

          pzdr
          topjes
          • hubar Re: A po co nam nowy wątek hubar? 16.09.04, 11:45
            topjes napisał:
            > 1. Miała być dotacja
            ##
            To jest bardzo ciekawa sprawa...
            Wczoraj usłyszałem w Biznes Informacjach, że dotacji dla Philipsa i tak by nie
            było. Bo nawet jakby ustawa weszła w życie, to i tak dla firmy, która już
            rozpoczęła budowę (a tak jest w przypadku Philipsa), taka dotacja się nie
            nalezy.


            >2.Nie przewidzieli, że dostaną tak atrakcyjne biura za pewnie równie atrakcyjną
            > cenę dla kilkuset osób :)))
            ##
            Ale najpierw zainteresowali się terenem, potem wynajeli.


            > 3. W przyszłym roku pewnie zaczną juz stawiać.
            ##
            Mam gorącą nadzieję!
    • yarro Jednym słowem: UFFFF! :) <nic> 16.09.04, 14:13

    • geograf Re: Philips zostaje w Łodzi 16.09.04, 17:38
      ?Na razie: Ufff...
      ale nie cieszmy się.
      to nie jest normalny, idealny stan końcowy inwestycji.
      Oby na tym się nie skończyło (oczywiście powinno się skończyc budową siedziby:-)
      • xk Re: Philips zostaje w Łodzi 16.09.04, 17:53
        niestety ten tekst przytoczony przez DŁ, brzmi nieco jak zmyłka rozładowywująca
        napięcie wśród czytelników, na, ale zobaczymy, co przyszłość pokaże....

        co do tego, że Philips się jednak z Łodzi nie wyniesie, jestem raczej optymistą
    • hubar Ziemia obiecana Philipsowi 20.09.04, 17:56
      Do przeczytania tekst w DŁ: lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/402644.html
      • geograf Re: Ziemia obiecana Philipsowi 20.09.04, 18:42
        Moim zdaniem ciekawa analiza.
        Jednakże w niej ważne jest jeszcze coś innego: ktoś z dziennikarzy wziął się za chociażby nieco głębsze zanalizowanie aktualnego problemu w Łodzi.
        Czekam aż którykolwiek inny, rzetelny, dziennikarz uczyni podobnie w sprawie ŁTR i znikających połączeń kolejowych!
    • kuubaa Ile razy można? 21.09.04, 00:32
      W każdym prawie akapicie powtarza się jak zaklęcie sformułowanie "państwo
      obiecało pomoc Philipsowi". Państwo czyli MY WSZYSCY. My, biedni Polacy,
      polskie firmy na dorobku mamy pomagać światowemu megakoncernowi!? To albo jest
      on wyjątkowo cwany i bezczelny - niech spada skąd przyszedł, bo w przyszłości
      my od niego niczego nie skorzystamy, a w dogodnym dla siebie momencie i tak
      zwieje tak jak teraz z Irlandii. Albo rzeczywiście wymaga pomocy jako bliski
      bankructwa - też niech sobie idzie gdzie indziej, bo po co nam bankrut?
      • Gość: MarcinK Re: Ile razy można? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:30
        Taaa. Tylko skoro państwo obiecało (czyli my wszyscy - zgoda) to niech on trafi
        do Łodzi. Bo w ten sposób warszawiacy, krakowianie i inni dofinansują miejsca
        pracy w Łodzi (my też).
        Inną sprawą jest radykalna obniżka podatków dla wszystkich i ściąganie
        inwestorów w ten sposób, ale na to nasze społeczeństwo jest zbyt głupie.

        MK
        • Gość: frik Re: Ile razy można? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:53
          A ja bym proponował obniżyć podatki wszystkim, a nie tylko zagranicznym
          inwestorom. Prawdziwa siła państwa tkwi w jego rodzimej gospodarce i
          przedsiębiorstwach, więc obniżmy podatki wszystkim albo zwolnijmy z podatków
          każde nowe przedsiębiorstwo tak jak inwestorów na conajmniej 10 lat... wtedy
          będziemy mieli prawdziwy rozkwit gospodarki, a nie upadek naszych rodzimych
          przedsiębiorstw a rozwkwit zagranicznych inwestorów. Zachodnie koncerny
          wykorzystują naszą sytuację i znajdują tu najtańszą siłę roboczą w EUROPIE... A
          my im dajemy jeszcze jakieś dodatki, wsparcie i zwalniamy z podatków...
          RÓWNE SZANSE DLA KAŻDEGO!!!!
    • hubar Na początek Philips 13.10.04, 18:51
      Centrum finansowo-księgowe Philipsa, które powstaje w Łodzi zostało wymieniona
      przez prestiżowy gospodarczy dziennik brytyjski „Financial Times” jako przykład
      nowoczesnych inwestycji ponadnarodowych koncernów realizowanych w Europie
      Środkowo-Wschodniej.

      Zdaniem Stefana Wagstyla autora artykułu „Usługi na odległość” przed nowymi
      członkami Unii Europejskiej otwierają się zupełnie nowe perspektywy poprzez
      tzw. outsourcing usług biznesowych. Wielkie przedsiębiorstwa coraz częściej
      inwestują poważne sumy w centra usługowe, których zadaniem jest świadczenie
      pracy na rzecz klientów z całej Europy i spoza jej granic. Analitycy firmy
      konsultingowej McKinsay szacują, że w Polsce liczba stanowisk pracy w usługach
      dla biznesu wzrośnie z 3 tys. do blisko 200 tys. w 2008 roku. Wygrywamy
      konkurencję ze znacznie tańszymi krajami azjatyckimi dzięki znajomości innych
      języków obcych niż angielski – np. niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego.
      Dla niektórych firm ważna jest jedność kulturowa i stosunkowo nieduża odległość
      od głównych siedzib koncernu.

      Bogdan Rogala, dyrektor naczelny polskiego oddziału Philipsa w rozmowie z
      dziennikarzem Financial Times potwierdza tendencję wzrostową takich
      inwestycji: „Przedstawiciele innych spółek odwiedzają nas i zadają pytania.
      Myślą o podobnych przedsięwzięciach. Jest to początek strategicznego rozwoju
      nowego sektora.” (cyt. za „Forum” nr 41/2004).
      (A.J.)
      www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=3&zapytanie=3,01&poz=1&id=3072
    • hubar Łódzka strefa udobrucha Philipsa? 28.10.04, 09:56
      Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna chce przyjąć pod swoje skrzydła Philipsa,
      który planuje budowę centrum księgowo-finansowego w Łodzi. Ma to być
      rekompensata za trzykrotnie mniejsze od obiecanego wsparcie finansowe inwestora
      ze strony rządu. Mimo to, rozpoczęcie budowy centrum pozostaje wciąż
      odroczone "do odwołania".

      Rząd Leszka Millera zachęcił Philipsa do inwestycji w Łodzi, oferując 30 mln
      złotych pomocy publicznej. Kiedy gabinet Marka Belki wycofał tę propozycję,
      Philips wstrzymał inwestycję. Ostatecznie rząd przyjął specjalną ustawę o
      wsparciu Philipsa, jednak kwotą zaledwie 3 milionów euro. Żeby pokryć różnicę i
      zaspokoić oczekiwania Holendrów, pomoc zaoferowała teraz ŁSSE. Działając w
      strefie Philips mógłby liczyć na zwrot 50 procent wartości inwestycji w postaci
      zwolnienia od podatku. Operacja taka wymagać będzie jednak zmiany przepisów
      Komisji Europejskiej.

      - Na razie usługi, jakie będzie oferował Philips w swoim centrum, nie
      kwalifikują się do uzyskania pomocy w strefie. Żeby rozszerzyć wykaz i przyjąć
      Philipsa, będzie potrzebna zgoda Komisji Europejskiej. Rozmawiałem już w tej
      sprawie z doradcą premiera Belki, a także z ministerstwami gospodarki i skarbu
      państwa - mówi Andrzej Ośniecki, prezes ŁSSE, podkreślając, że nie byłyby to
      przywileje jedynie dla Philipsa. W ten sposób zostałaby otwarta furtka dla
      dużej grupy inwestorów oferujących Łodzi nowoczesne usługi i technologie.
      Prezes Ośniecki ocenia, że rozmowy z Komisją Europejską powinny zakończyć się w
      ciągu 6 miesięcy.

      Nie wiadomo, czy taka pomoc satysfakcjonuje holenderski koncern i kiedy ruszy
      budowa centrum. Beata Jedynak, rzecznik Philipsa, nie chce "gdybać" na temat
      propozycji strefy. Twierdzi też, że dotąd rząd nie poinformował Philipsa
      oficjalnie o przyznaniu wsparcia finansowego.

      (pb) - Dziennik Łódzki
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/414911.html
      • yarro Re: Łódzka strefa udobrucha Philipsa? 28.10.04, 10:26
        No i po co te wszystkie kombinacje? Przecież to zaczyna byc żenujące...
        • Gość: html Re: To jakiś żart, IP: *.toya.net.pl 28.10.04, 22:04
          W Holandii 80 % aktywności gospodarczej jest stymulowana przez firmy lokalne, a
          tylko 5 % zatrudnionych jest w przedsiębiorstwach zagranicznych. Skąd więc u nas
          ciągle jeszcze panuje przeświadczenie, że zatrudnienie, nowe miejsca pracy
          zapewnią łaskawie firmy międzynarodowe? I to jeszcze jakim kosztem? To nas
          upokarza. Nie lepiej jest tworzyć klimat wśród żyjących jeszcze firm łódzkich,
          polskich aby kojarzyć je i powierzać zadania inwestycyjne? Podobno jest wiele
          środków z funduszy strukturalnych do wydania. Pozdrawiam Cię, yarro i hubar!
          • Gość: MarcinK Re: To jakiś żart, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:21
            A no bo niestety firmy Polskie sa generalnie zarządzanie kiepsko. Poza tym
            wyzyskują ludzi. I nie mów mi, że firma gdzie właściciel wziął poprzedniego
            dnia z kasy dla siebie 40.000zł nie ma na zapłacenie 3 osobom po 700zł (a tak
            to tłumaczy właściciel). Niestety ale zarzadzania trzeba się nauczyć, a kulturę
            (w tym podejście do pracowników) wynieść z domu...

            MK
    • topjes To chyba nie jest dobra wiadomość 07.01.05, 09:53
      O ile dobrze pamiętam to właśnie o tę ustawę chodziło Philipsowi...

      pzdr
      topjes

      ===
      dziennik.dziennikbudowy.pl/Ekspres.nsf/n/0FB53A47869FA4E7C1256F82002BA840?OpenDocument&View=n&Cat=wd&Count=10
      POSŁOWIE PRZERWALI PRACE NAD PROJEKTEM USTAWY O WSPIERANIU INWESTYCJI

      Po dziewięciu miesiącach, posłowie przerwali prace nad projektem ustawy o
      wspieraniu inwestycji, która miała przyczynić się do ich wzrostu i
      przyciągnięcia inwestorów zagranicznych.

      Ustawa trafiła do Sejmu w kwietniu ub. r. Rząd chciał aby przedsiębiorstwa,
      które zdecydują się rozpocząć inwestycje o wartości ponad 40 mln euro lub
      utworzyć co najmniej 500 miejsc pracy otrzymały z budżetu nawet połowę pieniędzy
      na zrealizowanie tych celów. W ten sposób rząd chciał przyciągnąć zagranicznych
      przedsiębiorców do zainteresowania inwestycjami w naszym kraju. Bez takiej
      ustawy załatwienie wsparcia z budżetu dla inwestorów jest kłopotliwe.

      Sejm jednak nie śpieszył się z uchwaleniem dokumentu. Odbyło się wprawdzie
      pierwsze czytanie projektu, ale później utknął on w specjalnej podkomisji, gdzie
      prace trwały od maja do grudnia. Połączone komisje Finansów Publicznych i
      Gospodarki dopiero wczoraj zaczęły zajmować się rozpatrywaniem sprawozdania z
      podkomisji. Ze względu na bardzo dużo wątpliwości połączone podkomisje – po
      dwóch godzinach obrad – przerwały posiedzenie. Nie określono nawet kiedy ma
      odbyć się następne.

      Tymczasem opóźnienie prac nad ustawą grozi, ze w ogóle nie zostanie ona
      uchwalona i 200 mln zł, które zapisano w tegorocznym budżecie na jej realizację
      nie zostanie wykorzystane.

      • citoyen Re: To chyba nie jest dobra wiadomość 07.01.05, 22:56
        A może to dobrze?
        • topjes Re: To chyba nie jest dobra wiadomość 07.01.05, 23:51
          > A może to dobrze?

          Ale coś mądrego masz do napisania czy tylko kolejny raz dyskutujesz byle by
          tylko dyskutować?

          pzdr
          topjes
          • yarro Re: To chyba nie jest dobra wiadomość 08.01.05, 02:45
            Hm, czemu od razu atak?
            • citoyen Re: To chyba nie jest dobra wiadomość? 08.01.05, 09:57
              Dziękuję!
              Wbrew pozorom mam wiele do powiedzenia na ten właśnie temat.
              Nie zrozumiałeś mnie, topjes! A do dyskusji zapraszam, jeśli czujesz się na siłach.
              Pozdrwiam, yarro.
              • geograf Re: To chyba nie jest dobra wiadomość? 08.01.05, 10:28
                citoyen napisał:

                > Dziękuję!
                > Wbrew pozorom mam wiele do powiedzenia na ten właśnie temat.

                ale mówisz mało.

                > Nie zrozumiałeś mnie, topjes! A do dyskusji zapraszam, jeśli czujesz się na >siłach.

                tak...
                zapraszasz do dyskusji-za każdym razem. Czemu od razu jej nie podjąłeś, tylko czekasz na tego drugiego?

                atak może był ostry,ale częściowo słuszny.
                • citoyen Re: Już dobrze, geograf, masz rację, 09.01.05, 20:57
                  Moja powściągliwość wynika wyłącznie z obaw, aby nie zanudzić", nie majoryzować
                  dyskusji.
                  Skoro jednak motywujesz mnie do szerszej wypowiedzi w uprzejmy sposób, to nie
                  uciekam od tego.

                  Moim zdaniem:
                  - Pomoc publiczna w takim kształcie nie jest fortunnym posunięciem. Narusza ona
                  fundamentalną zasadę wolności gospodarczej, równego traktowania podmiotów.
                  Stwarza niejasną sieć powiązań i układów. Jest sektorowa, asymetryczna.
                  - Jest sprzecza z prawem Unii Europejskiej (choć, oczywiście dochodzi wewnątrz
                  niej do jawnego omijania tej zasady).
                  - Nie stworzyła pozytywnych wzorców do naśladowania. Casus firmy "Rover" z UK
                  jest tego jawnym dowodem.
                  - Inwestycje zagraniczne w Polsce wynikają z niskiego CIT, a także z
                  kilkukrotnie niższego PKB per capita. Są również dowodem na to, że istnieje u
                  nas dobrze wykształcona kadra techniczna.
                  - Rację ma yarro, sugerując dziwną postawę Philipsa, uzależnioną(od pomocy
                  publicznej. (wiadomo, że i tak zainwestują - efekt kreacji i przesunięcia rynku).
                  - Warto porównać wyniki finansowe firm zagranicznych inwestujących w Polsce z
                  wynikami firmam macierzystych.

                  Czy nie lepiej jest:
                  - promować innowacyjność przedsiębiorstw Polskich poprzez ich wsparcie bezpośrednie,
                  - Wspierać małe i średnie firmy krajowe. (Vide Holandia,
                  - Rozszerzać obszar działania specjalnych stref ekonomicznych?
                  - Wdrożyć w życie partnerstwo publiczno-prywatne. Przyniesie to większe efekty w
                  wymiarze globalnym.
                  - Odejść od omnipotencji państwa i zdecentralizować finanse publiczne?

                  To w niczym nie jest sprzeczne z koniecznoscią przyciagania kapitału. Z tym
                  tylko, że nie za wszelką cenę.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: jacek#jw Re: Już dobrze, geograf, masz rację, IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.05, 10:36
                    Extra Citoyen, jestem pod wrażeniem. Myślę, że nie sprawi Ci trudności pójscie
                    jeden kroczek dalej i podjęcie próby odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie jest
                    lepiej. Czyli dlaczego
                    nie promuje się innowacyjności przedsiębiorstw Polskich poprzez ich wsparcie
                    bezpośrednie,
                    Nie wspiera się małych i średnich firm krajowych. (Vide Holandia,
                    Nie rozszerza się obszaru działania specjalnych stref ekonomicznych?
                    Nie wdraża w życie partnerstwa publiczno-prywatnego, co przyniesie większe
                    efekty w wymiarze globalnym.
                    Nie odchodzi się omnipotencji państwa i zcentralizowanych finansów publicznych?

                    Pozdr / Jacek
          • Gość: marianczyk Re: To chyba nie jest dobra wiadomosc IP: 213.241.90.* 08.01.05, 02:50
            ciesz sie
      • Gość: łażej A to jest dobra wiadomość IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.01.05, 09:14
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050119/ekonomia/ekonomia_a_8.html
        "200 mln z budżetu dla firm


        Sejmowe komisje: Finansów Publicznych oraz Gospodarki zgodziły się wczoraj, aby
        firmy dostawały pieniądze z budżetu, jeśli chcą zrealizować duże inwestycje.



        W ekspresowym tempie posłowie rozpatrzyli we wtorek projekt ustawy o finansowym
        wpieraniu inwestycji o dużym znaczeniu dla gospodarki. Trafi on teraz do
        drugiego czytania.

        Zgodnie z projektem na pomoc z kasy państwa mogą liczyć przedsiębiorstwa, które
        planują inwestycje o wartości co najmniej 40 mln euro lub w wyniku jej
        uruchomienia znajdzie pracę co najmniej 500 osób. Z budżetu firmy będą mogły
        dostać nawet połowę pieniędzy potrzebnych na realizowanie inwestycji. W
        bieżącym i przyszłym roku na realizację ustawy zostanie przeznaczone z kasy
        państwa po 200 mln zł. Rząd chce, aby ta kwota została uzupełniona środkami z
        funduszy unijnych.

        Prace nad ustawą o wsparciu inwestycji firm trwają bardzo długo. Pierwsze
        czytanie projektu ustawy odbyło się w kwietniu zeszłego roku. Potem wydłużały
        się prace w specjalnej sejmowe podkomisji, która miała szczegółowo
        przeanalizować projekt ustawy. Wszystko wskazuje, że prace nad ustawą uda się
        dokończyć w pierwszym kwartale br."

      • Gość: mam dosyć bajek to jest zła wiadomość! IP: *.toya.net.pl 20.01.05, 08:00
        jeżeli ktoś obserwował inwestycje firm zachodnich z bliska to wie, że teraz
        Polska będzie rozdawać im prezenty. Tzw. inwestor rozdmuchuje koszty na
        papierze bo wchodzą w to różne usługi firm z jego kraju ( kasa w ten sposób
        wraca do niego)Rzeczywisty koszt jest dużo mniejszy niz ten który służy do
        pokazywania prasie i urzędnikom. Jeżeli mamy dać 50% tej inwestycji to de facto
        finansujemy większość tej zabawy. Dla równowagi, w tym samym czasie obrzydzamy
        życie polskiemu przedsiębiorcy. W trakcie budowy polskie firmy dostają ochłapy
        na skandalicznych warunkach. I co jest w zamian? Tzw nowe technologie? Czyli
        sala call center gdzie za marne pieniądze ludzie udzielają odpowiedzi z
        szablonu? Albo centrum wklepywania danych? Już pisano w GW o Philipsie że nie
        może znależć pracowników bo ma słabą ofertę dla nich. Jasne że lepsza taka
        praca niż żadna ale nie dajmy się zwariować: TO POWSTAJE ZA NASZE PIENIADZE!
        gdyby je kierowac do polskich firm i nie krepować przedsiebiorcow to tych
        miejsc byłoby więcej m.in. z takiego powodu że nasza firma jeszcze tak nie umie
        efektywnie "zarządzać zasobami ludzkimi" czyli mksymalnie żyłować pracownika.
        Tymczasem Prezydent Łodzi ogłasza wielkie halo: jak mała firma zainwestuje
        kilka milionów złotych to dostanie ulgę w podatku od nieruchomości - ktoś wie
        jakie są to kwoty? warto sprawdzić. Już widzę ten tłum inwestorów....Jednym
        słowem wielka szansa.
        Przy okazji: ten podatek to jedna z niewielu opłat jakie pozostaja w Łodzi przy
        okazji działalnośći centrów handlowych. reszta idzie do centrali i firm
        satelickich ( zagranicznych)
        Warto o tym pomyśleć zanim cała łódź będzie piszczeć z radości że kolejny
        inwestor z zachodu coś tu robi.
        Firmie ATLAS należałoby wystawić pomnik
        - więcej inwestują a przy tym nie ma takiego krzyku, pewnie mniej sie można
        pożywic przy okazji.
        Pozdrawiam wszystkich iżycze miłego dnia i reszty roku
        • Gość: łażej Re: to jest zła wiadomość! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.01.05, 08:51
          A powiedz, która z zagranicznych inwestycji dostała pomoc publiczną w wysokości
          50%.

          Prawda jest taka, że jedna duża inwestycja generuje sporo innych mniejszych
          (przykład - to co zbudowało się wokół Boscha i zapowiada się budować wokół
          Gillette). Nawet przy zwolnieniu z podatku od nieruchomości miasto dostaje
          zastzryk gotówki w postaci płac pracowników, PIT-u liczonego od nich (obecnie
          około 40% PIT zostaje w gminie), kasy inwestowanej przez kooperantów itd. itd.

          Bo alternatywą wobec dużych inwestycji, którym udziela się pomocy publicznej
          nie jest pomoc małym przedsiębiorstwom, lecz ogólny marazm inwestycyjny.
          Przedstawiasz sytuacje tak, jakby to miasto miało dopłacać do inwestycji. A tak
          nie jest!!!!!!!!!!!! Zyski miasta są wielokrotnie większe niż jego wydatki,
          tedy takie malkontenctwo mnie nieco dziwi.
          • Gość: ja Re: to jest zła wiadomość! IP: *.toya.net.pl 20.01.05, 10:02
            Prawda ale częściowa. Moje doświadczenia nie pochodzą z prasy ale z
            życia.Widziałem przepływy kasy i bilans nie jest taki oczywisty jak dla ciebie.
            co do przykładu Bosch i Gilette - jak najbardziej, nawet miałem napisać że
            właśnie tego bardzo potrzebujemy. Ale nie centrów handlowych i pseudo nowych
            technologii, choc każde miejsce pracy jest cenne tylko nie nalezy do tego
            dorabiać filozofii.
            Co do małych firm - ich rozwój i stabilizacja warunków podatkowych dadzą
            wieksze zatrudnienie niż Philips. Ale ja nie pisałem o małych tylko o polskich!
    • Gość: lavinka z nielogu O kruca!A ja robiłam oświetlenie tego biurowca.nt IP: *.arch.pw.edu.pl 07.01.05, 15:16
    • hubar Rząd poszedł na rękę Philipsowi 14.02.05, 10:26
      Z inicjatywy Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej rząd zezwolił na lokowanie
      w 12 strefach w Polsce inwestycji firm oferujących nowoczesne usługi finansowe,
      księgowe i call center. Jak dotąd, na pomoc w strefach mogły liczyć jedynie
      zakłady produkcyjne. Chodzi m. in. o zwrot połowy kosztów inwestycji w postaci
      niezapłaconego podatku.

      Pierwszą firmą, która skorzysta z nowej oferty ŁSSE może być holenderski
      Philips, przymierzający się do budowy centrum księgowo-finansowego w centrum
      Łodzi.

      - Cieszę się, że rząd tak szybko przyjął stosowne rozporządzenia. Dzięki temu
      mogłem już wysłać naszą ofertę do dziesięciu firm oferujących takie usługi,
      między innymi do Philipsa, na którym zależy nam szczególnie - mówi Andrzej
      Ośniecki, prezes ŁSSE.

      Władze strefy mają nadzieję, że przyśpieszy to rozpoczęcie budowy łódzkiego
      biurowca, z czym Holendrzy zwlekają od kilku miesięcy.

      Według optymistycznych prognoz Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
      Zagranicznych, między innymi dzięki korzystnej decyzji rządu w sprawie stref, w
      ciągu najbliższych pięciu lat sektor nowoczesnych usług może wytworzyć w Polsce
      200 tysięcy nowych miejsc pracy.

      (pb) - Dziennik Łódzki
      www.lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/448103.html
      • intruder Re: Rząd poszedł na rękę Philipsowi 14.02.05, 19:43
        Czy mam rozumieć, że ŁSSE rozszerzy się w Łodzi? Przecież Philips swój budynek
        budować zamierza naprzeciwko Galerii Łódzkiej, po drugiej stronie ul.
        Pilsudskiego, a tam ŁSSE nie sięga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka