hubar
16.09.04, 14:15
W pabianickiej komendzie rozpoczęły służbę dwie kobiety
W tamtejszej komendzie powiatowej rozpoczęły właśnie służbę dwie piękne
dzielnicowe: Agnieszka i Aneta. Służbę zaczynają o ósmej rano. Zakładają
mundury, potem odprawa, lista spraw do załatwienia (tzw. korespondencja) i
obchód terenu. Aneta ma pod swoja opieką Bugaj, największe pabianickie
osiedle. Agnieszka - teren ul. Łaskiej z największą w mieście dyskoteką.
Posterunkowy Agnieszka Olejniczak ma 27 lat. Do służby podchodzi bardzo
poważnie. W sobotę wzięła ślub, a już wczoraj wróciła do pracy. - Jestem po
studiach pedagogicznych ze specjalizacją: resocjalizacja. Zawsze marzyłam, by
pracować w ośrodku wychowawczym albo zajmować się nieletnimi jako
policjantka - mówi. - Może kiedyś przeniosą mnie do nieletnich... - wzdycha.
Na razie jednak posterunkowa Olejniczak jeździ do kłótni rodzinnych, rozmawia
z maltretowanymi kobietami, łagodzi sąsiedzkie konflikty.
Aneta Stasiak ma 26 lat, studiuje marketing w WSHE. Jeszcze niedawno grała
zawodowo w koszykówkę. Najpierw w ŁKS, potem w rodzinnym mieście. Z
Włókniarzem Pabianice zdobyła medale mistrzostw Polski. Dlaczego zrezygnowała
z kariery? - Postanowiłam zmienić swoje życie - mówi tajemniczo. - Już w
dzieciństwie marzyłam, by być sportowcem lub policjantką. Pierwsze już za
mną, drugie przede mną.
Jak reagują ludzie, gdy zamiast wąsatych dzielnicowych widzą dwie piękne
panie dzielnicowe? - Mężczyźni najczęściej są zdziwieni - śmieją się
policjantki. - Z kobietami rozmawia nam się za to łatwiej. Są otwarte,
szczere, nie wstydzą się mówić, co złego je spotkało. Na ulicy wciąż wszyscy
nas pytają, czy się nie boimy. Nie boimy się - zapewniają.
Jedyne, co się dziewczynom nie podoba, to nazwa ich stopnia: posterunkowy. -
Posterunkowa też brzmi dobrze - mówią.
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2288478.html