illiterate 05.09.06, 16:30 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34199,3594820.html Wycofanie z obiegu trujacych pestycydow jako sposob na walke ze zjawiskiem wydaje mi sie jakims chorym dowcipem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tupot Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:33 brzmi to tak absurdalnie, że aż zatyka. normalnie nie wiem co powiedzieć. jakbym przeczytała to w jakiejś książce, to śmiałabym się straszliwie, ale teraz... aż głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:38 Niekoniecznie. Myślę, że jest wiele takich przypadków, kiedy ktoś nie popełniłby samobójstwa, gdyby nie miał dostępu do broni czy do trucizny. Nie zmienia to faktu, że powinno się zlikwidować przyczynę, a nie środek. Odpowiedz Link Zgłoś
tupot Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:43 Eee, jakoś to do mnie nie przemawia. Popełnię samobójstwo bo mam pod ręką cyjanek? Pożegnam się z życiem bo w kuchni często mam do czynienia z nożem? Naciągane to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:45 Jak masz narzędzie, to będzie ci łatwiej. Jak nie masz, musisz sie postarac, a w tym czasie możesz zrezygnować lub mogą cię powstrzymać. W tym sensie teza jest słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
tupot Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:49 Zawsze można przecież wybrać sposób, który szczególnych narzędzi nie wymaga, czyż nie? Jeśli chcesz je popełnić, to je popełniasz, niezależnie od tego czy zabiorą Ci jedno z setek tysięcy "morderczych" narzędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 16:59 Jasne. Ale każde utrudnienie zwiększa szanse, że ktoś się nie zabije. O to szło. Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 18:22 Zgadza się, dokładnie o to szło. Znam osobiście taki przypadek i jestem pewna, że nie doszłoby do tego, gdyby chłopak nie miał pod ręką broni (miał ją z racji wykonywanej pracy). Wypowiedź Beaty potwierdza, że to nie jest mój wymysł czy jednostkowy przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 17:01 skajstop napisał: > Jak masz narzędzie, to będzie ci łatwiej. Jak nie masz, musisz sie postarac, a > w > tym czasie możesz zrezygnować lub mogą cię powstrzymać. W tym sensie teza jest > słuszna. Potwierdzam słuszność tezy. Akurat całkiem niedawno trochę o tym czytałam, aczkolwiek nie wiem na jakich badaniach opiera się Folkhälsoinstitutet (czyli tutejszy Instytut d/s Zdrowia Publicznego. Instytut ów wyszedł jakiś miesiąc temu z całkiem poważną propozycją zmniejszenie ilości samobójstw w Szwecji poprzez... przebudowę strategicznych budowli i konstrukcji. Chodzi o podwyższenie barierek na mostach, siatkach na wiaduktach i dachach i jeszcze jakieś inne udsoskonalenia na dworcach kolejowych m.in. Nikt nie zna szczegółów, bo raport w całości zostanie przedstawiony dopiero pod koniec roku. Wiadomość obiegła kraj i spowodowała mnóstwo nieprzychylnych i czasami bardzo cierpkich komentarzy o tym, jak oderwani od rzeczywistości urzędnicy chcą zabudować potencjalnych samobójców. Ale coś jest na rzeczy, bo jak twierdzą znawcy, część samobójstw popełniana jest jednak pod wpływem impulsu. I gdy tego noża, cyjanku, czy łatwej do przeskoczenia barierki w pobliżu nie ma, to do odebrania sobie życia nie dochodzi. Przynajmniej na chwilę... A o tym, że trzeba się zastanowić, dlaczego ludzie odbierają sobie życie, jak im można pomóc ZANIM wpadną na pomysł samobójstwa, o tym nie piszę, bo będzie banalnie. A pozy tym wcale się na tym nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Samobojstwa Chinek 05.09.06, 17:23 Ten artykul wcale mnie nie dziwi. Po przeczytaniu Jung Chang "Dzikie łąbędzie: trzy córy Chin" jestem w stanie uwierzyc we wszystko co podaje prasa na temat Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
tupot Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 10:03 a to ciekawe bardzo. jasne, że są to środki doraźne, a prawdziwa pomoc powinna mieć miejsce gdzie indziej. tylko, że do części ludzi z takimi skłonnościami i rozaważającymi taką opcję, nie ma po prostu dojścia. Nie są pacjentami psychologów czy psychiatrów, nie wykazują żadnych "objawów", zachowują się normalnie. Temat samobójstwa i samobójców wydaje mi się być bardzo złożony, a i z całą pewnością brak mi kompetencji, żeby o tym fachowo dywagować. Trochę szkoda, bo temat doprawdy ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 10:43 Ale zeby rozwazac ten problem rozwazac to trzeba sie troche zapoznac z chinska tradycja i historia tego kraju. Wy, rozwazacie ten problem w europejskim stylu a CHiny to nie Europa! To kraj o zupelnie odrebnej kulturze, w ktorym pozycja kobiety, zwlaszcza w rodzinie stoi bardzo nisko, gdzie narodziny dziewczynki uwaza sie za zyciowa kleske.Ostatnio czytalam artykul o handlu chinskimi niemowletami plci zenskiej. Te dzieci wywozi sie z Chin ciezarowkami z kraju i te ktore przezyja sprzedawane sa do branzy porno. Nie sadze tez aby rzad kraju, w ktorym oficjalnie istnieja obozy pracy i regulacja poczec, przejal sie sprawa samobojstw kobiet. To ze Chiny ostatnio blyszcza gospodarczo i w tym kierunku sie niezwykle rozwinely, nie oznacza ze w sprawach "czlowieka" cos sie tam zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 12:52 Warto tez przeczytac ksiazki "Prawa czlowieka prawem kobiet" i "Chiny. Pieklo srodka", obie chyba wydane przez Amnesty International. Zwlaszcza ta druga bardzo dokladnie przedstawia, co sie wciaz dzieje w Chinach. Chinska prowincja i duze miasta, takie jak Pekin czy Szanghaj to dwa rozne swiaty. Oczywiscie, ze Chiny nie przejma sie specjalnie tymi samobojstwami. Oficjalnie moze tak, ale w rzeczywistosci nic nie zrobia. Tak jak wciaz dochodzi do aresztowania czlonkow Falun Gong, tak jak wciaz sprawa Tybetu jest mocno drazliwa i temat masakry na placu Tiananmen. No i kwestia wolnosci slowa w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 12:58 Nie sadze aby rzad chinski uznal te sprawe za wazna. Chiny nalezy do krajow gdzie popelnia sie najwieksza ilosc morderstw na niemowlakach plci zenskiej. Robia to zdesperowane chinskie kobiety ktore nie chca byc matkami dziewczynek bo to jeszcze bardziej poniza je w hierarchi spolecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
tupot Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 13:35 My nie tyle rozważaliśmy problem ten konkretny, ale raczej problem samobójstwa jako takiego i tego, czy dostępność narzędzi pozwalających je popełnić, wpływa znacząco na zmianę liczby samobójców. Wiadomo przecież, że czym jak czym, ale samobójstwem KOBIET kraj ten nie przejmie się za bardzo. W sumie szok, że coś tam niby robi. Jasne, że Chiny to chiny. Nikt nie twierdzi inaczej. Nikt nie porównuje ich nawet z krajami europejskimi. Coś takiego jak "prawa człowieka" chyba w ogóle w tym kraju nie istnieje. Przecież to chyba jest jedno z haseł, które zostały zablokowane przez wyszukiwarki w chinach, czyż nie? Poza tym wydaje mi się, że to, że ktoś się gospodarczo rozwinął, nie wpływa znacząco na proces humanizacji polityki wewnętrznej. To jest zresztą największa przeszkoda w tym, żeby ten kraj kiedykolwiek pozytywnie się zmienił. Żaden kraj na świecie nie potępi jakiejkolwiek, nawet najbardziej okrutnej polityki chin, dopóki mogą tanio nabywać ich produkty, bla bla bla...Super gospodarka i wszyscy hepi. Chyba, żeby kolejna oddolna rewolucja... Hm...e tam, wątpię. Zęby już zjadłam na chinach, tybetach, obozach, kobietach, stópkach i ciężarówkach. Czasem trzeba zmienić zainteresowania. Tym bardziej, kiedy się czuje bezradność i kosmzarne znudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 14:28 Po Twoim pierwszym wpisie to nie bylabym tego pewna. Rzeczywiscie dyskusja poszla innym torem, a mnie jeszcze temat glowny nie zanudzil. A bezsilna to sie tez czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tupot Re: Samobojstwa Chinek 06.09.06, 14:36 Wiesz, nawet od swojej największej "miłości" można chcieć czasami odpocząć. Ba, zwłaszcza jak ta największa "miłość" staje się ciężarem. A takim stała się dla mnie tematyka chińska i okołochińska. Kiedyś miało się ideały i o te ideały się walczyło. Jak człowiek się zestarzeje, a i miejmy nadzieję zmądrzeje, to szuka głównie świętego spokoju. Co nie zmienia faktu, że czasem mu się coś, cholerka, wyrwie:) Odpowiedz Link Zgłoś