Dodaj do ulubionych

dysgrafia_dyslekcja

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 00:06
Specjalnie do Hubara,
Ja też mam. I co z tego? Ale walczę z tym od lat. A do szkoły chodziłam w
czasach, gdy za trzy błędy nie zdawałeś matury. I nie bylo żadnych zaswiadczeń,
prawdziwych czy nieprawdziwych. Od III klasy szkoły podstawowej 2 x dziennie
pisałam dyktanda (pierwsze o 6-tej rano, drugie wieczorem. A w dzień
przepisywałam gazety. Całe szpalty, nie rozumiałam znaczenia słów, ale je
przerysowywałam. Kumpelki bawiły sie na dworze, a ja przepisywałam gazety,
potem kumpelki latały z chłopakami, a ja przepisywałam gazety. Dwa lata temu
zachorowałam i przez 2 miesiące nie miałam możliwości pisania. Co musiałam
robić przez następny miesiąc? przepisywać gazety!!! A wiesz, skąd "kropka"? Tak
nazywali mnie w szkole, bo nie odróżniałam przecinka od kropki, i nadal mam z
tym kłopoty.
Oczywiście, można powiedzieć: jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie
masz. To bardzo wygodne i jeszcze inni będą się litować. Pyszne! Tylko
człowieka od zwierzęcia odróżnia podobno rozum (często mam wątpliwości), więc
jak masz te szare komórki, to ich używaj dla swojego dobra i własnej
satysfakcji! Przynajmniej spróbuj się postarać! I nie masz się co obrażać,
tylko łap każdą okazję, każdą przypadkową radę i walcz, choćbyś miał 100 lat i
więcej. Z każdą, nawet najcięższą chorobą trzeba walczyć wszelkim możliwymi
sposobami. I jest to do zrobienia, bo każda choroba jest w głowie. A zaraz obok
są szare komórki, które zanikają, jak są niużywane.
Znam człowieka z zespołem Downa, który skończył studia i dalej pracuje naukowo
ze znakomitym skutkiem. Ale nie marnuje ani sekundy i doskonale wie, że jedyną
jego szansą jest samodyscyplina i samozaparcie.
Czego Ci życzę.

Obserwuj wątek
    • gray Re: dysgrafia_dyslekcja 24.08.01, 00:09
      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > Specjalnie do Hubara,
      > Ja też mam. I co z tego? Ale walczę z tym od lat. A do szkoły chodziłam w
      > czasach, gdy za trzy błędy nie zdawałeś matury. I nie bylo żadnych zaswiadczeń,
      > prawdziwych czy nieprawdziwych. Od III klasy szkoły podstawowej 2 x dziennie
      > pisałam dyktanda (pierwsze o 6-tej rano, drugie wieczorem. A w dzień
      > przepisywałam gazety. Całe szpalty, nie rozumiałam znaczenia słów, ale je
      > przerysowywałam. Kumpelki bawiły sie na dworze, a ja przepisywałam gazety,
      > potem kumpelki latały z chłopakami, a ja przepisywałam gazety. Dwa lata temu
      > zachorowałam i przez 2 miesiące nie miałam możliwości pisania. Co musiałam
      > robić przez następny miesiąc? przepisywać gazety!!! A wiesz, skąd "kropka"? Tak
      > nazywali mnie w szkole, bo nie odróżniałam przecinka od kropki, i nadal mam z
      > tym kłopoty.

      współczuję

      > Oczywiście, można powiedzieć: jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie
      > masz. To bardzo wygodne i jeszcze inni będą się litować. Pyszne! Tylko
      > człowieka od zwierzęcia odróżnia podobno rozum (często mam wątpliwości), więc
      > jak masz te szare komórki, to ich używaj dla swojego dobra i własnej
      > satysfakcji! Przynajmniej spróbuj się postarać! I nie masz się co obrażać,
      > tylko łap każdą okazję, każdą przypadkową radę i walcz, choćbyś miał 100 lat i
      > więcej. Z każdą, nawet najcięższą chorobą trzeba walczyć wszelkim możliwymi
      > sposobami. I jest to do zrobienia, bo każda choroba jest w głowie. A zaraz obok
      > są szare komórki, które zanikają, jak są niużywane.
      > Znam człowieka z zespołem Downa, który skończył studia i dalej pracuje naukowo
      > ze znakomitym skutkiem. Ale nie marnuje ani sekundy i doskonale wie, że jedyną
      > jego szansą jest samodyscyplina i samozaparcie.
      > Czego Ci życzę.
      >

      podziwiam
    • Gość: zamek Re: dysgrafia_dyslekcja (Kropce i Hubarowi) IP: *.mnc.pl 24.08.01, 00:45
      Kropeczko,
      dzięki za piękny, mądry i wnikliwy post. Gratuluje Ci zwycięstwa nad własną
      słabością. Na szczęście nigdy nie miałem takich kłopotów - Bozia dała inne i
      też trzeba było zaciąć zęby i sobie poradzić. Od trzech lat pracuję jako
      nauczyciel i widzę, jak dysleksja z dysgrafią pod ramię wypierają
      dawne "paluszek i główka..." - każde lenistwo da się w ten sposób
      usprawiedliwić. I co gorsza coraz częściej czynią to rodzice, a nie uczniowie
      (z tym byłoby pół biedy).
      Hubarze drogi!
      Nim zaczniesz się wkurzać - dwóch ostatnich zdań nie bierz do siebie; Ciebie
      to, Łódzki Rycerzu, żadną miarą się nie tyczy. Ale...
      Na jednym z poprzednich topików pytasz, co jest ważniejsze - treść czy
      ortografia? Sam pamiętasz, jak się Ciebie o "orty" czepiałem. I wierz mi - może
      czasem uszczypliwie, ale w dobrej wierze. Bo naprawdę ważne jest i jedno, i
      drugie. Wyobraź sobie znakomity domowy obiad, który jesz wraz z rodziną. Czy do
      jedzenia użyjesz domowych sreber, czy rąk - bo tak wygodniej, a przecież
      smakuje tak samo i chodzi o to, żeby się najeść? To jest sprawa z tej samej
      półki - znajomość ortografii i umiejętność jej stosowania jest po prostu
      elementem kultury osobistej; brak tej znajomości - uszczerbkiem, niedowładem, z
      którym należałoby wziąć się za bary. I jeszcze jedno - wybacz dydaktyzm, ale
      tylko troszeczkę. Taki mamy szacunek do własnego języka (i do siebie jako
      narodowości zarazem), jak dobrze potrafimy nim się posługiwać. Niestety, ta
      cholerna ortografia jest kwestią tożsamości narodowej; pisząc jakkolwiek
      stajemy się kimkolwiek, a nie sobą...
      A poza wszystkim to Twoje zdanie (zwłaszcza na łódzkie tematy) bardzo wysoko
      sobie cenię :). Pozdrawiam.
      • Gość: zamek Jeszcze w uzupełnieniu... IP: *.mnc.pl 24.08.01, 01:17
        Tak w ogóle to chyba piszemy o DYSLEKSJI?
        Hubarze, nie przejmuj się zbytnio. jak chcesz zobaczyć internautę, który
        naprawdę ma problem, to przejdź się na katowickie forum do topików
        komunikacyjnych. Pisuje tam niejaki "jankorus-23". Facet bije wszystkich -
        pisze zupełnie własną ortografią :))
        • Gość: Michał Re: Jeszcze w uzupełnieniu... IP: *.retsat1.com.pl 24.08.01, 09:14
          Gość portalu: zamek napisał(a):

          > Tak w ogóle to chyba piszemy o DYSLEKSJI?

          Chyba tak ... ale widzę, że jednak warto pisać poprawnie - wtedy bez pytania by
          było wiadomo, o czym piszemy i by nie było takich wątpliwości. Tak więc - dzięki
          za (może nieświadome) poparcie :-).

          > [...]

    • Gość: Michał Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.retsat1.com.pl 24.08.01, 09:25
      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > Specjalnie do Hubara,
      > Ja też mam. I co z tego? Ale walczę z tym od lat.
      > [...]

      A więc jednak można. Gratuluję!
    • hubar Re: dysgrafia_dyslekcja 24.08.01, 17:39
      Ja się nie martwię ani desleksją ani kropką!
      W moim przypadku stwierdzono tą przypadłość dopiero w III liceum (to nie z
      powodu matury!) Przez kilka lat też się męczyłem ale wreszcie wyszło że to nie
      moja wina :-)

      pozdrowy
      • jasam Re: dysgrafia_dyslekcja 29.08.01, 23:30
        I święty spokój.
        pozdr. dla obu stron.
    • kropka. Re: dysgrafia_dysleksja 29.08.01, 19:00
      Wracam do tematu, bo wiem, że dysgrafia i dysleksja (oczywiście: -sja!) to już
      w naszym kraju choroba społeczna, bardziej urojona niż prawdziwa. A jej
      przyczyny, jak słusznie zauważył nauczyciel, niestety nie leżą po stronie
      "chorych" dzieci, ale po stronie dorosłych.
      Nauczycielom łatwiej jest wysłać dziecko do specjalisty, niż poprawiać co
      tydzień 40 dyktand ("przepisz każdy błąd 3 razy". HA! HA! Ja przepisywałam 100!
      I nie żałuję.) Rodzice, dla ułatwienia życiowej drogi swoim pociechom pójdą do
      psychologa parę razy, kwit załatwią i spokój święty na całą szkołę!
      (czy nadal zajmują się tym Poradnie Zdrowia Psychicznego, czy może ktoś
      pomyślał, co czuje dziecko, które dostaje takie skierowanie?)
      Ale, drodzy "towarzysze w niedoli"!
      Przeczytałam w zagranicznej gazecie wyniki ostatnich badań.
      Czytajcie, wy "normalni":
      DYSGRAFICY TO LUDZIE WYBITNI: wybitnie inteligentni, wybitnie zdolni,
      tolerancyjni i mają bardzo dobre serduszka.
      Przykłady:
      Mozart, Einstein, Piotr Curie, Żakowski, HuBar i ja. (u HuBara coś z tym dobrym
      serduszkiem nie tak, ale każda reguła ma wyjątki).
      Widzicie! Nie musimy się wstydzić! I nie mamy się czego bać!
      Kiedyś na bardzo oficjalnym i mądrym forum zaproponowano mi protokołowanie
      spotkania. Nienawidzę tego tak bardzo, że powiedziałam spokojnie: "nie jest to
      dobry wybór. Mam dyskrafię."
      I co się stało? ... Nic. Po prostu N I C.
      Wygłosiłam swój referat, dyskusja była jak diabli, chwalono, że mądry. Od tej
      pory przestałam być skrępowana, unikać tematu i udawać, że wszystko jest O.K.
      I NIE WSTYDZĘ SIĘ !!! Wstyd - to kraść i mieć brudne uszy! Ot co!
      !!!!!!!Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Przyjmuję je "bez krępacji", bo
      natyrałam się, tyrtam i tyrać będę.
      A że mądrze napisane?
      Normalka - mam dysgrafię i dysleksję. Serdeczności wszystkim
      • hubar Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 13:34
        W każdym cieście znajdziesz rodzynkę :-)

        pozdrowy
        • kropka. Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 14:12
          Bo mam dobre serduszko i jestem niereformowalną optymistką.
          (inaczej byłabym już całkiem siwa, pomarszczona i nie chciałbyś ze mną gadać)
          :-))))))) - sama do tego doszłam!!!
          • hubar Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 14:13
            Skoro nie jesteś taka jak piszesz to jaka jesteś?
            Ps umiesz wysyłać maile?

            pozdrowy
            • kropka. Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 15:57
              hubar napisał(a):

              > Ps umiesz wysyłać maile?
              >
              Chyba jednak nie. Gdzies co s wysłałam, ale gdzie?
              Jestem techniczną blondybką. W końcu jakąś wadę muszę mieć!

      • ochman Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 14:40
        kropka. napisa?(a):

        > Przeczyta?am w zagranicznej gazecie wyniki ostatnich badan´.
        > Czytajcie, wy "normalni":
        > DYSGRAFICY TO LUDZIE WYBITNI: wybitnie inteligentni, wybitnie zdolni,
        > tolerancyjni i maja˛ bardzo dobre serduszka.

        W takim razie ja zdecydowanie jestem ukrytym dyslektykiem!!! :-))
        Powaznie - mam kumpla, ktory przez dysleksje nie dostal w zyciu szansy i zostal mechanikiem
        samochodowym. Po latach kiedy on i jego otoczenie zdalo sobie ze wszystkiego sprawe, postawilo to
        jego zycie na glowie (czy tez raczej nogi?)
        • kropka. Re: dysgrafia_dysleksja 30.08.01, 15:01
          Dlatego właśnie wracam do tematu z uporem maniaka. W wielu wypadkach dysleksja
          i dysgrafia są tylko wynikiem grzechu zaniedbania i zaniechania. A nawet jak
          ktoś to ma naprawdę, to można z tym walczyć z dobrym skutkiem. Jestem tego
          namacalnym przykładem (no, może przesadziłam z tym macaniem!).
          I będę wracać do upojenia, bo jeśli uda mi się ułatwić życie choć jednej osobie
          - umrę z poczuciem dokonania czegoś dobrego. Brzmi okropnie patetycznie, ale to
          straszna ułomność i życie może zmarnować, choć nie widać.
          pozdrawiam
    • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 06.05.02, 21:25
      Przypominam ten wątek, bo dyskusja o błedach ortograficznych znów aktualna.
      Może ktos ma własne doświadczenia? A może ktoś dowie się, że dysgrafia nie jest
      koncem świata i można jakoś sobie z nią radzić?
      pozdrawiam
      • Gość: blenda Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 22:00
        ja nie mam ani dyslekcji ani dysgrafii, i niestety musze przyznac że robie
        bardzo duzo blędów a co gorsza sa one wynikiem mojego lenistwa. mam natomiast
        kolegę , który jest dyslektykiem i aby nauczyciele mogli sie odczytac pisze
        drukowanymi literkami robiac przy tym mase błęsów. jednak jemu to zupełnie nie
        przeszkadza.....

        pozdrówki

        ps. ja postaram się poprawić:)))
        • Gość: Do. Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.bluewin.ch 06.05.02, 22:26
          Ja tez nie mam klopotow tego typu, ale mam kolege, ktory ma bardzo powazna
          dysleksje z dysgrafia - studia skonczyl swietnie, ale egzaminy pisemne czytal
          potem profesorom sam (najpierw pisal, a potem je czytal). Jego zona (moja
          przyjaciolka) z rozczuleniem wspomina listy recznie pisane przez niego, z
          ktorych byla wstanie odcyfrowac "Kochanie"... Generalnie w tej chwili pisze on
          wszystko na komputerze (a troche pisze - ostatnio doktorat) i chyba w ogole
          nie narzeka. Mial zaswiadczenie z poradni, ale chyba w ogole nie zawazylo na
          jego psychice, bo jesli ktokolwiek z moich znajomych jest pewny siebie to
          wlasnie on. Czyli da sie zyc :-)))
          Pozdrawiam.
          Do.
      • ixtlilto Re: dysgrafia_dyslekcja 07.05.02, 11:26
        Dziś właśne z koleżankami rozmawiałysmy o błędach ortograficznych- i koleżanka
        z którą się znam bardzo dobrze od 4 lat stwierdziła, że ja zawsze musze zrobić
        jakiś ciekawy błąd, a najczęściej jest to napisanie wyrazu "korzystać"
        przez "ż"

        Ale powiem Wam, że teraz już wiem jak poprawnie napisać:
        koRZystać
        RZadko
        na * pewno
        naprawdę

        :) pozdroofka, Ixtlilto

        ps. a co do tej ukrytej dysleksji- to ja też mam dobre serduszko :)P
        • ixtlilto Re: dysgrafia_dyslekcja 26.11.02, 08:53
          ixtlilto napisał:

          > Ale powiem Wam, że teraz już wiem jak poprawnie napisać:
          > koRZystać
          > RZadko
          > na * pewno
          > naprawdę

          Do wyrazów, które nauczyłąm się poprawnie pisać mogą dożucić:
          zbieŻny
          (ostatnio bardzo czesto używam tego słowa. Zdarzało się, że było napisane 2
          razy na tej samej stronie. Zdanie odok zdania, jedno przez "ż" a drugie
          przez "rz". Ale już teraz pamiętam, że pisze się przez "ż") :)

          pozdroofka, Ixtlilto :)
          • ixtlilto doRZucić 8-0 (przepraszam!) /nt 26.11.02, 08:56
      • zdzicha Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 23:27
        Posiadam dysgrafię. Posiadam ją od czasu, kiedy się dowiedziałam, ze takowa
        istnieje. pisze tak niewyraźnie, że czasem mam problemy z odczytaniem własnych
        hieroglifów. wykorzystywałam to z powodzeniem w szkole - pisałam kartkówki tak,
        ze nauczyciele nie mogli odczytać, a jak przyszło do oddawania prac, to po
        prostu uczyłam się tego, co powinno być napisane i uadawałam, ze czytam. zatem
        dysgrafię nabyłam droga dedukcji, że tak jest łatwiej. Z całą świadomościa
        oszustwa. Teraz mało piszę ręcznie, wiec sie prawie oduczyłam trzymania
        długopisu.
        Dysleksję natomiast uważam za wytwór lenistwa. Jak dzieciak czyta książki, to
        ortografii się nauczy, czy chce czy nie. Gramatyczne składanie zdań to cecha,
        którą się przejmuje od rodziców i od środowiska, w którym się przebywa. Jak
        któs ma rodziców prostych, których język ogranicza się do tak, nie, daj zreć,
        ide spać, to nie nauczy się wyrazów typu indolencja, niewymownie, jednakowoż,
        ani form, w jakie te wyrazy wpakować, żeby nabrały własciwego znaczenia. A jak
        zamiast czytać książki pije piwo z chopakami pod klatką, to będzie debilem, a
        nie dyslektykiem.
        Amen.
    • gabi1 Re: dysgrafia_dyslekcja 06.05.02, 22:29
      Pozostaje jeszcze zmienić ortografię.
      Przynajmniej te głoski których pisownia się różni a wymowa nie.
    • Gość: ELVIZ Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 07.05.02, 11:34
      Szkoda, że Ci co mają problemy to nie uzyskają zaświadczeń, a ci co kombinują
      mają wszystko jak ślepej kurze ziarno. Kropko ukłony za upór dla ciebie.
      • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 25.11.02, 16:31
        nieskromnie podnoszę ten wątek na prośbę. (Dzięki za maila :-)
    • Gość: frrancuzka Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 16:50
      Ja mam bardzo specyficzny rodzaj dysgrafii, o i nie ma to nic wspólnego z
      pisaniem... Nie rozróżniam mainowicie stron : prawo i lewo to dla mnie
      dokładnie to samo. Mogę sie zaprzec kopytami i i tak nie rozróżnię czy ulica, w
      którą skrecam jest po prawej czy po lewej.
      Ale jakos sobiedaje radę : od lat ,mam prawo jazdy, znam biegle 4 języki obce i
      jem prawą ręką.

      pzdr dla wszystkich z lewej i prawej strony

      frran
    • Gość: frrancuzka Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 16:50
      Ja mam bardzo specyficzny rodzaj dysgrafii, o i nie ma to nic wspólnego z
      pisaniem... Nie rozróżniam mainowicie stron : prawo i lewo to dla mnie
      dokładnie to samo. Mogę sie zaprzec kopytami i i tak nie rozróżnię czy ulica, w
      którą skrecam jest po prawej czy po lewej.
      Ale jakos sobiedaje radę : od lat ,mam prawo jazdy, znam biegle 4 języki obce i
      jem prawą ręką.

      pzdr dla wszystkich z lewej i prawej strony

      frran
    • Gość: Maruda RZadko? IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.11.02, 19:54
      Kiedys miałem duże kłopoty z zapamięteniem tej właśnie pisowni. Ale pewna Mądra Osoba pokazała mi jak łatwo zapamiętać- powiedziała do mnie (przed egzaminem do liceum) "Pamiętaj, 'rzadko' pisze się przez r-z, bo na RZadko, można się zesRać" :))) Pomogło. Pamiętam i nie zapomnę :)))


      ps. Na podobnej zasadzie zapamietywałem symbole pierwiastków, np miedź? (mieć?) Cu (cuś) "mieć cuś" pomogło mi zapamiętać symbol miedzi :)
      • micin Re: RZadko? 26.11.02, 11:50
        To jeszcze jedna podpowiedź dla kogoś, kto nie może zapamiętać, że 'twarz'
        pisze się przez RZ:
        twarz-morda :)))

        A tak na marginesie, to znam dwie absolwentki pedagogiki, które są obecnie
        nauczycielkami (jedna w zerówce, druga w podstawówce), a obie walą takie błędy
        ortograficzne, że włos się na głowie jeży!!! Np. 'kture, morzna' itp. O zgrozo!
        Jak można było dopuścić, aby takie osoby mogły uczyć w szkole?
        A kiedy uczymy się języka obcego, to czy ktokolwiek dopuszca jakieś błędy w
        pisowni? Ja, jako przyszła anglistka (mam nadzieję:) z pewnością nie będę. Więc
        tym bardziej powinniśmy szanować swój język ojczysty.
        Kropeczko- wyrazy uznania.
    • ixtlilto Re: dysgrafia_dyslekcja 27.11.02, 21:51
      Specjalnie dla dyslektyków:
      www2.gazeta.pl/edukacja/1,30841,791776.html
      Orientacyjny test.
      • Gość: Maruda Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.11.02, 22:07
        6 na tak :)) Bez dysleksji. Nihil novi :)))

        Maruda, przy lekcjach
        • Gość: szwed Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.kappa.com.pl 12.12.02, 13:33
          To nie uctwo a nie dysgrafia i dyslekcja
          • Gość: Maruda Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.12.02, 15:09
            Skoro nie - uctwo, to co? ;)
    • janior Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 17:57
      Jestem dyslektykiem i dysgrafikiem i szczerze Ciebie podziwiam. Na prawdę. Ja
      miałem takie szczęście, że trafiłem na dobrą nauczycielkę, która skierowała
      mnie do poradni, wtedy jeszcze mało kto słyszał o czymś takim. Nie
      przepisywałem gazet, chodziłem na specjalne zajęcia i jakoś nauczyłem się
      pisać lepiej, nie mówię bez błędów, ale lepiej. Wystarczy jak w czasie pisania
      chwilę pomyślę. Choć i tak robię błędy (może nawet w tym tekście). Jeszcze raz
      szczerze podziwiam
      • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 19:46
        Janior, wreszcie znalazłam bratnią duszę :)))
        • janior Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 20:20
          :) dzięki :) choć ja nie przepisywałem gazet i trudno mi wyobrazić sobie jakie
          to męki. podziwiam

          Moja siostra ood niedawna uczy (ale nie j. polskiego) w szkole, nie lubi tego
          i nie za bardzo też chyba potrafi dobrze, ale tylko taką pracę dostała... W
          każdym razie dziś przyszła do niej mama jednego z uczniów i powiedziała, że
          synek nie może pisać testu, bo jest dyslektykiem i, że ma odpowiadać. W teście
          nie ma prawie nic do pisania, ale ów uczeń nie rozumie poleceń.
          Nie wiem czy mamusia tego dziecka mówiła tak aby coś uzyskać dla synka (choć
          nie zawsze odpowiadanie jest lepsze od pisania) czy ktoś jej nagadał takich
          bzur. Zgadzam się, że dyslektych moze czytać wolniej, ale sam po sobie widzę,
          że można nauczyć się również w miarę szybko czytać (nie mówiętu o kursach
          szybkiego czytania), ale robienie z dyslektyków/dysgrafików/dysortografików
          debili jest rzeczą straszną. Tak samo straszną jak fakt, że teraz każdy uważa
          się za dyslektyka i duo na tym cierpią osoby które na prawdę mająz tym problem.
    • tmmalinka Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 21:47
      Na początku chciałem pogratulować samozaparcia.
      Osobiście nie uznaję dysgrafii ani dyslekcji. Uważam, że dyslekcję mozna
      nadrobić ucząc się zasad polskiej gramatyki i ortografii.
      Mam kolegę, który obrał właśnie taką drogę w walce z bykami ortograficznymi.
      Droga okazała się prawidłowa i teraz nie ma problemów z pisownią.
      Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, ale wychodzę z założenia, że jeśli czegoś
      się nie ma we krwii, to trzeba się tego wykuć.
      Innej rady nie ma.
      • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 12.12.02, 22:54
        Nie uraziłeś i masz rację. Cała rzecz w tym, że tego nie da się nauczyć raz na
        zawsze. Bo po prostu zapominasz, jak przestajesz powtarzać. Np. każdy człowiek
        pisze automatycznie "dysleksJa". A ja musze sobie porównać czytając: dysleksia -
        dysleksja - wybieram właściwe (lub nie :)). Każdy wie automatycznie, że pisze
        się "pRZejazd". Ja musze powtórzyć sobie formułkę, że po spółgłoskach piszemy
        RZ. Jesli dużo i często piszę - nie ma problemu, pisanie idzie błyskiem. Jesli
        mam dłuższą przerwę - cała robota idzie w łeb. Automat przestaje działać. Musze
        go na nowo naładowac i naoliwić.
        Dysgraficy nie mogą pisać "bezmyślnie". Musza cały czas kontrolować każdą
        literkę. Może własnie dlatego większość dysgrafików nie pisze głupot? :)))
        • Gość: łażej Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.67.* 13.12.02, 00:26
          Czym się różni dyslektyk od dysgrafika??
          • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 13.12.02, 01:27
            dysgrafik ma kłopoty z pisaniem, dyslektyk z czytaniem. Często się to łączy.
            • Gość: Łodzianin Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 09:36
              Skuteczne metody nauli ortografii dla takich osób wypracowali logopedzi z
              Centrum Pomocy Dzieeciom. Proponuję porozmawiać z nimi- www.republika.pl/cepod/
            • Gość: łażej Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.84.* 13.12.02, 14:34
              A czy kłopoty z pisaniem dysgrafika są to problemy z ortografią, "zjadaniem"
              liter, czy też bazgraniem?? Czy też wszystko razem??
              • janior Re: dysgrafia_dyslekcja 13.12.02, 15:25
                dlatego dyslekcja, dysgrafia i dysortografia są rozróżniane i czesto to się
                łączy choć nie zawsze.
              • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 13.12.02, 16:24
                Wszystko razem jest połączone. Rzecz w tym, że my nie mamy "automatycznego
                pilota" ktory pozwala pisać i czytać bezmyslnie. Ty wiesz, jak wygląda litera.
                Jak ktoś Cię zapyta, to co robisz? Rysujesz bez zastanowienia, prawda?. Mnie
                jest łatwiej ją opisać, niż narysować. Bo ja ją mam wyuczoną, a nie
                zapamiętaną. Dla mnie litera jest obrazkiem. ktory muszę sobie za każdym razem
                przypominać. Podobnie formuły gramatyczne. Łatwiej mi zapamiętać całą regułę,
                że Ó pisze się wtedy, gdy wymienia się na O, niż po prostu mieć w pamięci
                słowo "stÓł". Bo ja nie mam "takiej" pamięci. Musze rozumieć, żeby wiedzieć.
                Dlatego też łatwo zjadam litery. Bo nie mam w pamięci całego wyrazu, tylko
                musze go składac po literce. Jak myśl jest szybsza niż ręka - litera umyka.
                W zapamiętywaniu pomagają czasami bardzo dziwne skojarzenia. Np. nagminnie
                pisałam "spojrzenie" przez Ż. Strasznie mnie to wkurzalo, ale przekraczało moje
                mozliwości skojarzenia. Gdzieś kiedyś nie dotarło do mnie, że J jest
                spółgłoską, więc zawsze wychodziło "spojŻenie". Kiedyś, już pisząc na forum,
                pepe mnie poprawił. Napisałam: O.K. ale dlaczego tak się pisze?" "Bo mama tak
                mi powiedziała" odparował. I pekniesz ze smiechu - zaskoczyło. Po J pisze się
                RZ, bo mama pepe tak powiedziała :)))
                Dysgraficy często bazgrzą, ale sądzę, że wynika to z unikania pisania. To juz
                jest kwestia wyrobienia ręki. Ja mam bardzo czytelny charakter pisma, bo
                strasznie dużo pisałam. Natomiast pisze "wołami", bo mi było łatwiej widzieć
                litery.
                Dyslektycy często czytają bardzo wyraźnie i bardzo wyraźnie mówią. To dlatego,
                w dysleksji bardzo pomocne jest głośne czytanie. Poza tym to taka "sztuczka".
                Czytam wolniej, więc będę czytała wyraźnie, zadbam o właściwą intonację, żeby
                zyskać na czasie i żeby słuchacz pomyślał, że to celowe i tak ma być.
                Każdy z nas ma swoje "sztuczki i kruczki". Bo to trochę głupio: niby dorosła,
                niby niegłupia, niby po studiach - a czytać i pisać nie potrafi :))))
                • janior Re: dysgrafia_dyslekcja 13.12.02, 19:19
                  Bardzo podobny mam system pisania wyrazów, z resztą w wielu miejscach wymagano
                  ode mnie znajomości reguł ortograficznych. Również często zjadam litery i
                  nawet pisząc na klawiaturze, sam już widzę, że zjadłem i machinalnie się
                  poprawiam. Ale czasem mam tak, że widzę, że coś z tym wyrazem jest nie tak i
                  mogę nawet kilkaście sekund wgapiać się co jest nie tak i praktycznie pomaga
                  jedynie napisanie od początku, albo literowanie. Mam pamięć wzrokową oraz na
                  opartą skojarzeniach i czesto w ten sposób zapamiętuje słowa. Kiedyśmiałem
                  problem ze słowem "próba" pisałem przez "u", ale zapamietałem, że na
                  komputerze (wtedy jeszcze nie było polskich znaków) jest "o" i teraz nigdy już
                  nie mylę się w tym wyrazie.
                  Najbardziej denerwująmnie samego jak zamieniam "p" na "b", "s" na "z" itp.
                  Co do pisma, nie jest zbyt piękne, ale nie mam problemu z odczytaniem się inni
                  mnie też odczytują chcoć czasem z kłopotami. Wiele zalezy od tego jak zmęczony
                  jestem, czy chce mi się pisać czy nie.
                  • Gość: łażej Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.31.* 13.12.02, 19:45
                    Ja mam trchę inny kłopot. Czytanie nigdy nie sprawiało mi kłopotów. Ortografia
                    obecnie też nie jest problemem, chociaż kiedyś tak nie było. Natomiast
                    problemem jest pisanie. Nadal zjadam litery, nadal robię błędy typu pisania "o"
                    zamiast "a". Ponadto nadal nie wyrobiłem sobie charakteru pisma. Moje pismo
                    (chociaż wyraźne), sprawia wrażenie chaotycznego, nerwowego i niechlujnego.
                    Szczególnie jest to wyraźne kiedy piszę szybko (tzn. szybko jak na mnie, bo i
                    tak kiedy piszę szybko, piszę wolno). Kiedy piszę całkowicie wolno, piszę
                    wyraźniej, ale też nieładnie. Po prostu wygląda to tak, jakbym wciąż nie
                    wyrobił sobie pisma charakteru. Co jest dziwne w moim wieku. Na szczęście nikt
                    mi już teraz nie robi uwag typu "pismo!!", "pisz czytelniej!!" w notatkach.
                    Przestało to być więc problemem.

                    pozdrawiam
                    • saper_ Re: dysgrafia_dyslekcja 13.12.02, 21:07
                      Łażeju, prawie jakby siebie czytał ;) W liceum jak polonista zobaczył mój
                      zeszyt od Polskiego to nazwał mnie prowokatorem ;)
                      Teraz z moim pismem jest jeszcze gorzej, bo właściwie piszę tylko używając
                      komputera. Staję się powoli półanalfabetą, bo zanika u mnie umiejętność
                      odręcznego pisania. I bardzo mnie to martwi.
                      • Gość: łażej Re: dysgrafia_dyslekcja IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.4.* 15.12.02, 21:51
                        Cieszę się, że nie jestem sam (chociaż to choletnie nieładnie z mojej
                        strony :o) Mam nadzieję, że wybaczysz. Ja też, od jakiegoś czasu piszę
                        odręcznie coraz gorzej, ale mnie średnio to martwi. Chociaż kiedy musiałem
                        wpisać dedykację do książki, to... hmmmm, Neil Armstrong lądując na Księżycu
                        był mniej skoncentrowany. Ale jakoś się udało.

                        A przecież za kilka lat wymyślą długopisy piszące drukowanymi literami, więc
                        problem sam się rozwiąże.

                        pozdrawiam
                        • zamek Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 21:55
                          A propos charakteru pisma - też miałem okropny; zawsze
                          obniżane oceny z wypracowań, bo byłem nie do rozczytania.
                          Ale się zawziąłem i wymogłem na rodzicach, żeby mi kupili
                          pióro i potem pisałem już tylko piórem. Efekty przyszły
                          szybko i w tej chwili piszę już ponoć całkiem ładnie... :)
                        • saper_ Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:02
                          Gość portalu: łażej napisał(a):


                          > A przecież za kilka lat wymyślą długopisy piszące drukowanymi literami, więc
                          > problem sam się rozwiąże.

                          Yyyyy a mnie nawet drukowane litery wychodzą koślawe :/
    • oalex Re: dysgrafia_dyslekcja 14.12.02, 19:19
      Jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to myślę, że gdybym tera chodziła do szkoły
      to uznano by mnie za dyslektyka. Ale kiedyś dostawałam po prostu pały. Pisałam
      dość dużo, polonistka mówiła, że moje wypracowania są ciekawe i ogólnie ok, ale
      nie może postawić mi dobrej oceny bo moja ortografia jest do kitu.

      Poradziłam sobie w taki sposób, że po pierwsze bardzo dużo czytałam, a po
      drugie (i ważniejsze) dziadek robił mi dyktanda i zachęcił do czytania słownika
      ortograficznego. Dosłownie: PRZECZYTAŁAM SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY. Po roku nie
      robiłam błędów. W liceum nie zrobiłam ani jednego błędu w wypracowaniu (czasem
      miałam wątpliwość jak co się pisze, zmieniałam wyraz -bardzo zwracałam na to
      uwagę), w dyktandach jeszcze robiłam błędy.

      Tak jak pisze Kropka tp praca i praca nad sobą.
      Poza tym pisałam dużo listów - korespondowałam z 23 osobami, a internet nie był
      jeszcze tak popularny. No i pisałam pamiętnik.

      Teraz czytam mniej, zamiast listów piszę maile, ma znowu problemy z ortografią.
      A jak mam coś napisać ręcznie to już w ogóle tragedia. Nie jestem w stanie sama
      siebie rozczytać. Te litery to po prostu szlaczki. Zdaję sobie sprawę, że to
      moje zaniedbanie.
      Pozdrawiam
      • oalex Re: dysgrafia_dyslekcja 14.12.02, 19:22
        oalex napisała:

        > Jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to myślę, że gdybym tera chodziła do
        szkoły


        oczywiście chciałam napisać "teraz"
        • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:22
          Sami widzicie jak to jest z ta dysgrafią.Jeszcze nikt dla nas zadnej pigułki
          nie wynalazł. Nawet zastrzyku. Nie ma przeproś, musimy tyrać codziennie - wtedy
          sa jakies efekty. Też zauważyłam, że komputer jest dla mnie zabójczy. Mało, że
          ręcznie pisze znacznie wolniej, niż kiedyś, to jeszcze fizycznie boli mnie reka
          w nadgarstku. Po kilku zdaniach - wysiadam.
          Zamek napisał bardzo ważną rzecz - pióro! Piórem pisze się znacznie lżej i
          łatwiej. Kupcie sobie jakies eleganckie pióro, które będzie Wam się bardzo,
          bardzo podobało. Używanie go sprawi Wam radość, a tym samym PISANIE stanie się
          przyjemnością. Sprawdźcie. To kolejna "sztuczka" :))
          serdeczności

          • maclorcan Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:27
            Jest jeszcze jeden problem - przynajmniej dla niektórych ludzi. Pióra sa raczej
            dla praworęcznych. Inaczej można wszystko rozmazać :))))
            • ixtlilto Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:49
              maclorcan napisał:

              > Jest jeszcze jeden problem - przynajmniej dla niektórych ludzi. Pióra sa
              > raczej dla praworęcznych. Inaczej można wszystko rozmazać :))))
              No niestety :(
              Stalówka nie wytrzymuje kąta mojego pisania i skrzypi. Pióro dla leworęcznych
              tez odpada, bo tak mam ustawioną rękę że nawet długopis rozmazuję :/
              • kropka. Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:51
                Ixik, ale Ty nie masz żadnej dysgrafii, skarbie. Tobie ino "silna motywacja",
                czyli inaczej opr potrzebny :)
                • ixtlilto Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:54
                  Heheh.. ale co, przydało się! Maturkę z polskiego zdałam rewelacyjnie! :)
                  Dziękuję Ci!!!
          • janior Re: dysgrafia_dyslekcja 15.12.02, 22:59
            Lubię pisać piórem jednak moje pismo niestety jest wtedy tragiczne... Znacznie
            gorsze od tego zwykłym długopisem. Najlepiej chyba w sumie wypada cienkopis. A
            jeszcze bardzie skupienie przy pisaniu i nienudzenie wykładowcy, którego muszę
            notować :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka