Gość: byłylogowany
IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl
02.11.04, 23:52
Komu to przeszkadzało? Czy ten szatan ciągle musi kusić? Wiecznie te zmiany i
zmiany. Ten ciągły postęp. Ta pogoń za nie wiadomo czym. Ok, może za
starożytnych Greków brakowało tego czy tamtego. Rozumiem, ciężko żyć w
nieskanalizowanych chałupach. No to już Rzymianie wzięli i się oakweduktowali.
Rozumiem, ciężko się poruszać po nie udeptanych traktach. No to już Francuzi i
inne Niemce wzięli i wytyczyli w miarę znośne drogi. Rozumiem, głupio myśleć,
że Ziemia jest płaska i jest pępkiem Świata. No to Galileusze i inne Koperniki
wzięli na wstrzymanie, a jednocześnie poruszyli. Rozumiem, ciężko jest ręcznie
napisać 500000 egzemplarzy GW. No to jakieś Gutenbergi wymyśliły czcionkę.
Rozumiem, ciężko jest siedzieć w zadymionej chałupie. No to jakieś Edisony
wzięli i nas oświetlili. Rozumiem, ciężko jest zaiwaniać na piechotę z Łodzi
do Warszawy. No to różne Steevensony, Fordy czy inne Benze zadbali o naszą
wygodę. Rozumiem, ciężko jest porozumiewać się na odległość. No to różne
Marconie, Belle, czy inne Moorsee wymyśliły to i owo. Rozumiem, ciężko jest
złapać różne choróbska i się z nimi męczyć. No to Kochy, Flemingi i inne
Pasteury odkryły parę specyfików. Rozumiem, ciężko na okrągło wtryniać kaszę i
kapustę kiszoną. No to jakieś Kolumby przywiozły trochę kartofli. Rozumiem,
ciężko siedzieć w robocie bez dymka. No to paru porządnych ludzi sprowadziło
różne ciekawe roślinki. Wszystko to rozumiem. Ale na jakiego grzyba mi 78
gatunków chleba. I każdy w innej cenie. Czy nie mogłoby być jak w PRL-u?
Wiadomo, w całej Polsce chleb kosztuje 4 zł. We wszystkich sklepach cukier
jest za 10,50 zł. Sporty po 3,00 zł. Czekolada 19,00 zł. Dorsze 34,00 zł.
Szynka 86,00 zł. Pół litra 57,00 zł. Wino 17,00 zł. Jeden, chociaż później
niestety dwa programy TV. Jedyna słuszna prasa. Każdy wiedział kto milicjant,
a kto bandyta (no może nie do końca). Dysydenci zapuszkowani. Wichrzyciele
potępieni. Fundusz Wczasów Pracowniczych. Żłobki i przedszkola prawie darmo.
Wiadomo kto wróg, a kto przyjaciel. Imieniny u cioci Weronki. Ortaliony.
Koszule non-iron. Kobiety z kokami na głowach. Berety. Osiem godzin roboty i
do domu. Czy się stoi i czy się leży dwa tysiące się należy. Żadnego
pośpiechu. Komu to wszystko przeszkadzało?! A było tak pięknie.