Dodaj do ulubionych

co słychać w XXXI LO?

IP: *.smrw.lodz.pl 09.12.04, 21:13
ukończyłam tę szkołę w latach 70-ych, uczyli mnie m.in. prof.Kozal,
prof.Żuraw, słyszę, że jest to jedno z lepszych ,,ścisłych" liceów w mieście.
Czy tak jest ?
Wiem, że stoi i funkcjonuje (a propos starego wątku - miało być 31 ale mi nie
weszła jedynka, sorry)
Obserwuj wątek
    • Gość: amrita Re: co słychać w XXXI LO? IP: 212.191.172.* 10.12.04, 12:27
      niby wciąż jest dobre (bardzo duzo punktów trzeba było mieć zeby sie dostać)
      ale moim zdaniem jedzie na opinii. jest dziwne, ale i tak je lubie :)
      • Gość: uczeń Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 11.12.04, 18:03
        XXXI jest nadal dobre i może jedzie na opinii, ale nie tylko. W szkole wymagają
        dużo i co najważniejsze to w dobrym nastroju a nie na siłe. Może w ostatnich
        latach trochę podupadła w rankingach, ale to z powodu "kochanej" reformy!! Dużo
        dobrych nauczycieli musiało odejść i dlatego z niektórych przedmiotów szkoła
        nie wygrywa już tylu konkursów:( Jest jednak sporo zajęć z których nadal XXXI
        LO będzie w gronie najlepszych szkół w Polsce...
    • maruda Re: co słychać w XXXI LO? 11.12.04, 01:39
      Heh, dużo się zmieniło od Twoich czasów, to pewne... zmieniło się wszystko, dlatego dużo możnaby pisać... Scisly charakter? Chyba tak, skoro 3/4 mojej bylej klasy jest teraz na politechnice...
      Pozdrawiam, M.
    • Gość: dziwne jakieś? Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.smrw.lodz.pl 11.12.04, 11:17
      miło powspominać - prof. Karolewska była moim wychowawcą, póżniej prof.
      Kotnowska (ś+p)została dyr., a dalej już nie wiem...
      A co z tą dziwnością, czym się różni np od XXII?
      • Gość: zuzia Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.smrw.lodz.pl 11.12.04, 11:26
        poprawka: czy się różni np od XII ?
        • maruda Re: co słychać w XXXI LO? 11.12.04, 15:36
          Dwumastkę kojarzę z klasy uniwersyteckiej, w której przygotwuje się uczniów do studiowania matematyki wlasnie na uniwerku... więc chyba tylko na tym polega różnica- 31 politechniczne bardziej.
      • Gość: amrita Re: co słychać w XXXI LO? IP: 212.191.172.* 11.12.04, 18:43
        dziwi mnie troche ze jest takie dobre... (gdybym nie wiedziala tego
        z ''opinii'' to sama bym sie w życiu nie skapnęła)
        • Gość: uczeń Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 12.12.04, 00:19
          a niby dlaczego Cię to dziwi? Ja nie widzę w tym nic dziwnego. Skoro wyrobili
          sobie renomę i ją podtrzymują to chyba wszystko jest sprawiedliwe.
          • Gość: amrita Re: co słychać w XXXI LO? IP: 212.191.172.* 12.12.04, 19:12
            nie widzisz różncy w ''podtrzymują'' renomę, a ''jadą'' na niej?
            • Gość: uczeń Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 13.12.04, 21:07
              Nie widzę. Jak dla mnie to chodzi o to samo.
              • Gość: amrita Re: co słychać w XXXI LO? IP: 212.191.172.* 13.12.04, 21:50
                ciągle nas zwalniają, na lekcjach się obijam, rzepada nam mnóstwo zajęć.

                Nie, żeby mi to przeszkadzało, ale nie uważasz, ze to troche obniza poziom?
                • Gość: uczen Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 14.12.04, 18:03
                  Masz pecha i tyle. Ja osobiscie mam ciagle lekcje i nic mi nie przepada. Swoja
                  droga powinnas sie cieszyc ze masz czas na robienie lekcji albo na zajecia
                  dodatkowe. Napewno doczekasz sie czasow, kiedy bedziesz marzyla o jakims
                  zwolnieniu...

                  W kazdej szkole sa zwolnienia z lekcji i to nie jest argument aby mowic ze
                  szkola jedzie na opinii albo ze sie opuszcza. Moze ze wskazesz mi szkole w
                  ktorej nie ma zwolnien z zajec:)
                  • Gość: :)))))) Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 14.12.04, 18:25
                    No, urocze. Mam pytanie ,czy Konefalski ciągle uczy niemieckiego?:))))))))
                    • Gość: uczen Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 14.12.04, 18:33
                      Tak, nawet jest wicedyrektorem:-))
                      • Gość: :))))) Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 14.12.04, 20:57
                        Jaja sobie robisz???????:))))))))Ten mały , łysawy, rumieniący się gość? Ja
                        pierdykam!!!!:))))))))
                        • Gość: Polianna Re: co słychać w XXXI LO? IP: 217.149.244.* 14.12.04, 22:07
                          A czy niejaka Nina Pawłowska w dalszym ciągu uczy angielskiego?:) Była moją
                          wychowawczynią...Echhh, te czasy...
                          • Gość: ;))))) Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 14.12.04, 22:16
                            O Jezu, czyżby klasa anglistyczna???:))))
                            • Gość: Polianna Re: co słychać w XXXI LO? IP: 217.149.244.* 14.12.04, 22:20
                              O Jezu tak!:) Jedna z dwóch lub trzech wtedy istniejących:) To były czasy!
                          • Gość: amrita Re: co słychać w XXXI LO? IP: 212.191.172.* 15.12.04, 15:11
                            uczy, uczy ... :D
                          • maxxman Re: co słychać w XXXI LO? 26.12.04, 15:26
                            No jasne że uczy i w dodatku była także moją wychowawczynią :D
                            Maturę pisałem w 2003r. :D
                            Pozdrawiam serdecznie moją kochaną szkołę i wszystkich absolwentów
                            maxxman :D
      • Gość: luko moje XXXI LO IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 00:08
        No ja też po XXXI - rocznik 90. Pamiętam Karolewską - uczyła mnie. Kotnowską w
        dosyć parszywy sposób usunęli ze szkoły - po 1,5 nie żyła... Kto pamięta Kozala,
        [Fiuryka - od geografii], Skarżyńską (rosyjski - moja wychowawczyni!) i innych?
        Podajcie jeszcze inne nazwisak - plastyka, wf, matematyka...
    • bartuch Re: co słychać w XXXI LO? 15.12.04, 16:18
      Mirek Gluba od WF, Maruszewska moja wychowawczyni od Anglika, Bogdanowicz od
      Biologii, no i ma ukochana Viola Feliniak od Geografii:-)))To byly czasy,
      uwielbiam ta szkole i zawsze bede ja milom wspominal (skonczylem w 1995).
      • Gość: Maruszewska Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 15.12.04, 16:23
        Maruszewska była Ok. Arrrr.arrrrrrr, arrrr:))))))
        • bartuch Re: co słychać w XXXI LO? 15.12.04, 16:30
          Gość portalu: Maruszewska napisał(a):

          > Maruszewska była Ok. Arrrr.arrrrrrr, arrrr:))))))
          Dokladnie:-)))Niektorzy w mojej klasie jej nie lubili, ale na wyjazdach pare
          razy nam dupe uratowala. XXXI LO RULES!!!
          • Gość: Maruszewka Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 15.12.04, 16:36
            Nie, naprawdę fajna, też mnie uczyła:)))) A ktos wie, jak tam dyrektorka
            Matuszczyk, u której po maturze z ruskiego, jak ktoś wychodził to
            powiedział :"Zdrastwujtie"? Jeszcze dyrektoruje???
    • anna_mlo zuzia 15.12.04, 18:36
      widzę, że Kozal i Fiuri dłuuugo nauczali. Była jeszcze prof. Rybarkiewicz
      (Ryba), którą miło wspominam, bo dopytała mnie na 5 w klasie maturalnej.A psor.
      Piesiakowskiej (historia)zdarzało się jeść obiad na lekcji.
      • zenek1112543 Re: zuzia 27.05.26, 21:29
        Piesiakowska to była spoko a co powiesz o Gołygowskiej?. Ona się powinna nazywać Gułagowska.
    • Gość: zuzia dalsze losy IP: *.smrw.lodz.pl 16.12.04, 21:03
      wspominajcie, kochani, wspominajcie, bo inne LO nas prześcignęły
      A co dalej po naszej szkole osiągneliście?
      • Gość: Glu Re: dalsze losy IP: 194.106.210.* 16.12.04, 22:54
        A jak prof Lapka? Czy dawniej tez mial taki humor i swoje ulubione odzywki? :)
        • Gość: amrita Re: dalsze losy IP: 212.191.172.* 17.12.04, 18:15
          tak! Łapka ciągle uczy i jest super:D wszyscy kocahją PO. Ma fajne teorie
          spiskowe, zboczone odzywki i wieszczy koniec swiata.
          • Gość: Polianna Re: dalsze losy IP: 217.149.244.* 17.12.04, 19:36
            A czy mój ulubiony ekscentryk Jan Szałowski ciagle jeszcze para się historią?
            Chyba miał do mnie wyjątkową słabość (ja do Niego zresztą też)bo ni w ząb nie
            umiałam historii a u "Szała" zawsze miałam piatkę:) No i to Jego:"Numer 8 i 24-
            proszę o ciszę!" (ja w dzienniku lekcyjnym byłam skatalogowana pod numerem 8 a
            koleżanka pod 24- zawsze to pamiętał:))
            • Gość: Glu Re: dalsze losy IP: 194.106.210.* 17.12.04, 20:55
              Szał uczy i jest moim wychowawca... ale chyba sie nie bede wypowiadal :P
              • Gość: ;))))) Re: dalsze losy IP: *.4web.pl 17.12.04, 21:00
                A Szał ciagle łazi w tych żałosnych pesudo -kozakach??????
                • Gość: Glu Re: dalsze losy IP: 194.106.210.* 17.12.04, 21:42
                  chyba nie :D
                  • Gość: Polianna Re: dalsze losy IP: 217.149.244.* 17.12.04, 21:46
                    Ja też pamiętam te kozaki!!! Takie brązowe a'la RELAX-y:) ale w znacznie
                    gorszym wydaniu. Zdarzało się, że wpuszczał w nie nogawki od
                    spodni.Jesoooooo...:)
            • Gość: luko Re: dalsze losy IP: *.toya.net.pl 26.12.04, 11:45
              Szałowski ala Fiuryk! Nigdy go nie zapomnę. I te jego lecje, których nie
              rozumiał nikt oprócz Pana Boga. A pamiętacie jak się nagle ożywiał gdy zaczynał
              wspominać swoje ekscesy damsko-męskie? Kiedyś nam zrobił lekcje o wiatrach na
              ziemi... Po 0,5 h cała tablica zamazana a my ????? Było nieźle.
              Zaraz, Łapka teraz uczy PO? Za moich czasów uczył muzyki (86-90).
              • Gość: Glu Re: dalsze losy IP: 194.106.210.* 26.12.04, 15:06
                Tak, teraz nie ma muzyki. Uczy PO i w 1, albo 2 klasie (nie pamietam) uczyl
                czegos takiego co sie nazywa Promocja Zdrowia :D Fajny koles. Dzieki niemu
                mielismy fajna wycieczke. Szał chcial nam robic naloty wieczorem, ale pewnie
                Lapka mu odradzal :)
      • zenek1112543 Re: dalsze losy 27.05.26, 21:34
        Ja mam tytuł doktora nauk technicznych i zero na kontach bankowych i wyrzucają mnie z mojego mieszkania. A doktor to napewno nie zasługa tego lo. Raczej zawdzięczam go sobie samemu.
    • Gość: teoo Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 17.12.04, 22:04
      Fajnie usłyszeć o naszej szkole, przypomina mi sie chodzenie do sklepiku
      pobliskiego na jogurt i suchą bułe i potem siedzenie na trawie przed szkołą
      latem albo ciągłe spędzanie przerw na sali gimnastycznej grajac w kosza albo
      dziwny przedmiot szachy i ciekawy astronomia bo byliśmy w mat.fiz. albo
      mydelniczka czyli trabi profesora od zajęć technicznych któremu to zrobiliśmy
      kawał i przestawiliśmy mu jego limuzynę w odległe miejsce używajac tylko mięsni
      rąk albo fiury od geografii któremu to schowaliśmy wszystkie eksponaty kamienne
      do worka kolegi tudzież eksperymenty chemiczne u krwawej Steffy( Piotrowska)
      która była naszą wychowawczynią przez 4 lata albo Piesiakowska od historii
      która tak nas lubiła, że np. mnie wlała wodę z konewki za koszule na plecy
      albo godziny wf -słynna gimnastyka na korytarzu gdzie za drzwiami odbywały sie
      lekcje albo mister Perszeron od angielskiego który mimo sporej wagi przegrał na
      rękę z kolegą z klasy albo chyba aż zajrzę do świadectw by przyponieć sobie
      profesorów i zaraz dopiszę :-)))))))))))))))))))
      Tak lata 86/87 bylo finiszowanie, dyrektor Kotnowska ale czy ktos pamięta
      szatniarke Tereske chyba, to była silna osobowość, Szefczyk od matmy i fizy,
      Szubanowski albo nasza pani od rosyjskiego która do kolegi zwracała sie "nu da
      koliega budrys" albo szczyt śmiechowy to chyba jednak były zajęcia z
      przysposobienia obronnego i wyrównywanie szeregu szczególnie płci pięknej przez
      profesora ale nie pamiętam nazwiska i, że starał sie to robić dokładnie by
      płuca były uwydatnione u koleżanek lub nauka strzelania w pozycji leżacej i
      gdyby tak sie dłużej zastanowić to sporo było działań które w dzisiejszych
      czasach by po prostu nie przeszły.To były fajne czasy fajni ludzie ze
      wszystkich roczników i klas wszyscy znaliśmy się z widzenia i potem na studiach
      wszyscy sie dziwili że tak często na ulicy było słychać słowo część bo znaliśmy
      się wszyscy jakby jedna rodzina LO. Ciekawe jak jest teraz.
      Kiedyś mieliśmy pomysł by cała klasą po prostu wejść i przejść sie po klasach,
      porozmawiać oczywiście przerywając lekcje gdyż w końcu byliśmy najlepszą klasą
      A pod pewnymi względami ale zaszły takie zmiany personalne, że naszego
      pokolenia profesorów juz chyba nie ma.
      Pozdrówki dla wszystkich.
      • Gość: zuzia up, up, na świąteczno-noworoczne wspominki IP: *.smrw.lodz.pl 25.12.04, 20:12
      • Gość: luko Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.toya.net.pl 26.12.04, 11:47
        TERESKA!!!!! To było to. Dzięki za przypomnienie!!
        • Gość: Zdanka Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.4web.pl 26.12.04, 16:59
          Boże, Tereska jest wieczna!!!!!!!!!!
      • Gość: PK Re: co słychać w XXXI LO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 22:23
        Tak, macie rację, Tereska (u nas miała ksywkę TEREEZA) była mega cool.
        Pan od PO nazywał się Czesław Dubiel.
        A czy pamiętacie Wiesię Kopeć? Uczyła Esperanto.
    • gaz.musztardowy PIERDZENIE ! 26.12.04, 11:47
    • maniekstaiske Re: co słychać w XXXI LO? 04.02.26, 10:36
      co do XXXI lo. to skończyłem je z "pieniądze" bo byłem głąbem , co nie zaszkodziło mi w przyszłości zrobić doktorat ale to inna a historia. prof. to są na uczelniach a tam to co najwyżej magistrzy :) jedynie dr Manko wybijał się ponda to grono prosurskiee. wspominam dobrze Pawłowską, Kostrzewę natomiast jakbym dorwał taką małą od geografii wredna, to bym jej dał buziaczka w te cieniutkie złośliwe usteczka.. co do Szałowskiego (czyli Jasia) to niezłe wiersze pisał w Centaurze.. szacun:) No i Łapka - specyficzny elegancki klimat a'la PRL.
      • zenek1112543 Re: co słychać w XXXI LO? 27.05.26, 14:47
        Ja też walczyłem zaciekle o trójczyny na szynach ale to była ustawka nie szkoła. Zero profesjonalizmu u tych belfrów i chęci do pomocy, do nauczenia czegoś do zainteresowana czymś ucznia. Też mam doktora ale praktycznie na studiach zaczynałem od zera bo ci mnie nic nie nauczyli.
    • zenek1112543 Re: co słychać w XXXI LO? 27.05.26, 21:18
      Skończyłem pod koniec lat 70 i ciągle nie wiem za co ludzie tak chwalą to lo. Tu już nawet nie chodzi o poziom nauczania, atmosfera pod psem jak spotkam kogoś z klasy to mam nieodpartą chęć go opluć. Nienawiść po grób!!.
      • zenek1112543 Re: co słychać w XXXI LO? 27.05.26, 21:21
        Słusznie to tytułowanie profesor niby z jakiej paki!!!??, za to że robili z ciebie zero???.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka