10.09.02, 01:02
chcialabym napisac wam o mojej dwudniowej przygodzie z nowa praca. od razu
sorki za pismo i brak polskich liter, ale nie mam juz sily. probowalam wyslac
wczesniej watek jako gosc, ale cos sie schrzanilo. otoz przeczytalam w GW
ogloszonko: hurtownia agd zatrudni pracownikow i tu podany nr:503 897 715.
zadzwonilam i sympatyczna pani powiedziala, ze nie jest zbyt zorientowana
(pozniej okazalo sie, ze to sekretarka, wiec byla swietnie zorientowana) ale
poszukuja osob na stanowisko magazyniera, przedstawiciela handlowego i
pracownika biurowego. tego samego dnia kazala mi przyjechac na godz. 18 do
piotrkowa tryb. firma nazywa sie "global max"i miesci sie na slowackiego 77.
rozmowe kwalifikacyjna przeprowadzil ze mna sympatyczny pan(meneger, hihi) i
przedstawil oferte:poszukuja magazyniera, ale trzeba bedzie dzwigac straszne
ciezary, wiec osobka o tak mikrej posturze jak ja raczej sobie nie poradzi,
no i przedstaw.handlowego. ani slowa o pracowniku biurowym. zadaniem
prz.handlowego mialoby byc roznoszenie ulotek i darmowych probek towarow.i tu
mila niespodzianka, na tym stanowisku zarabialabym 1200zyli na reke!!no wiec
oczywiscie bylam zainteresowana. oprocz tego bardzo mile widziane bylo to, ze
posiadam auto, bo firma ma swoje auta, ale dostaje sie je po okresie probnym.
super. umowilam sie na nastepnym dzien, pelna zapalu wskoczylam do autka i
popedzilam do nowej pracy(35km w jedna strone). to, ze okazalo sie to
najzwyklejsza pod sloncem akwizycją(meneger wystrzegal sie tego slowa jak
diabel swieconej wody- bo przeciez niby jest stala pensja-chociaz nie bylo
mowy o zadnej umowie) to jeszcze pikuś. najlepsze bylo to, co mielismy
sprzedawac.i tutaj pokrotce zapoznam Was z prezentacja:"oto koncentrat pasty
do zebow profesora tołpy, wystarcza na 4 m-ce stosowania przez 2 osoby,
wybiela wszystko, zapobiega wszystkiemu, blablablabla, produkt ukaze sie w
aptekach od 20,30 wrzesnia-jak wolicie"i tu jest dobre:"moim zadaniem dzisiaj
jest przeprowadzenie sondazu czy wg pani cena 45zł sugerowana przez aptekarzy
jest niska, srednia, czy wysoka?"tu pada odpowiedz..."dziekuje slicznie za
opinie i jednoczesnie gratuluje, poniewaz mam zaszczyt wyróznic dzisiaj 20
osob i pani jako szczesliwa 15-sta taką tube otrzymuje ode mnie...i tu mile
zaskocze...nie za 45zł a za jedyne skromne symboliczne 26zł-po kosztach
produkcji-malo tego, poniewaz jest pani bardzo mila otrzyma pani ode mnie
druga taka tube zupelnie gratis a do tego jeszcze 2 szczoteczki dla dzieci,
rodzinki, przyjaciol...nie mam pani tyle???to zrobie dla pani wyjatek i
rozdziele ten zestaw i otrzyma pani 1 tube i szczoteczke za jedyne 13zł. to
chyba niezbyt duzy wydatek za samo gadanie biednego studenta"(pragne dodac,
ze studentem w tym calym gronie bylam tylko ja, a po studiach nie bylo
nikogo). to nie jest najlepsze. po 1-sze- to nie byl wcale koncentrat tylko
zwykla pasta.po 2-gie-byla dostepna juz od kilku lat w wielu sklepach, po 3-
cie-jej cena waha sie od 2,50-3,50zł. po 4-te, sama kiedys ja kupilam,
skuszona niska cena i dostalam takiego kamienia nazebnego, ze przez miesiac
szorowalam zeby clinomynem, aby doprowadzic je do porzadku. malo tego, mialam
duze problemy z odzyskaniem pieniedzy za paliwo, ktore wyjezdzilam przez te 2
dni, poza tym obaj menegerowie, ktorzy twierdzili, ze w zasadzie nie musza
pracowac, bo maja juz tyle kasy, ze szok, wiec obaj korzystali z mojego
telefonu, bo nmie mieli swoich, a jesli chodzi o auta, to maja jakiegos
zdezelowanego poloneza w biurze w czestochowie(tych biur jest juz ok.21 w
calej polsce, wiec to prawie plaga).pisze to, aby ostrzec zapalencow, ządnych
pracy(ja taka bylam) a takze potencjalnych klientow-nie dajcie sie nabrac-to
totalny szmelc, ktory mozecie dostac duuuuzo taniej w pobliskich sklepach.
poza tym caly pic polega na tym, ze obsada co jakis czas sie zmienia(nawet
bardzo czesto) i dlatego ludzie nie sa w stanie poznac, czy to ta osoba ich
wykrecila na kupe kasy. dzieki za wysluchanie mojego biadolenia, ale to
wlasnie mi bylo potrzene dzisiaj. to i browarek, ktorego wlasnie popijam za
swoja naiwna, ufna i dajaca sie latwo oszukac osobke:-(((((
pozdrawiam
a propos-planuja najazd na łodz wiec strzezcie sie, bo na serio potrafia
wciskac ten kit, na jednym osiedlu potrafili sprzedac ok. 50sztuk tego
badziewia. pasta nazywa sie dentica-sprawdzcie sami, jaka ma cene w
sklepie....
Obserwuj wątek
    • hubar Re: praca 10.09.02, 01:13
      Dzięki za ostrzezenie :-)
    • yavorius Re: praca 10.09.02, 01:17
      Tak niestety jest. Każą młodym ludziom sprzedawać jakieś gówno i płacą im za
      to grosze prowizji.
    • grover Re: praca 10.09.02, 09:18
      Moją koleżankę zaciągnęli tak do Zduńskiej Woli... myślała, że jedzie gdzieś do
      firmy w Łodzi i potem nie miała kasy na powrót do domu :(
    • aric Re: praca 10.09.02, 09:22
      Oj, po studiach jak szukałem pracy, podobne firmy były dniem powszednim.
      Odwiedzałem kilka w tygodniu.:) Tak, wysokie zarobki, bez pracy w terenie.
      Jedziesz pierwszego dnia a tu dostajesz miksy diko relaks vol od 1 do 50 i
      łazisz wciskając gdzie popadnie te cudne nagrania.
      Wczoraj był nieły program na TVN "Usterka". Paniwie wprzedajacy filtry do wody,
      a nie majacy pojecia o tym co sprzedają i wciskający kity do granic
      mozliwości.:)
      • silie Re: praca 10.09.02, 10:20
        Oooo, własnie akwizytor tej "firmy" usiłował mi to wcisąsnąć w piatek na
        Pietrynie.Tekst identyczny jak opisany przez Ciebie;)
        Żenada; no i ogłoszenie ukazuje się od dawna, posyłałam tam nawet mojego
        narzeczonego, ale szybko zorientoewał się o co chodzi...
        pzdr, s.
    • ixtlilto Re: praca 10.09.02, 10:36
      Już kilka razy mi propoznowano w ten sposób pastę (a raz nawet noże i
      patelnie!); dokładnie taki sam tekst. Raz miałam więcej czasu i pozwoliłam panu
      powiedzieć całą wyuczną formułkęa potem grzecznie powiedzialam, że sama
      pracowałam w tej firmie i znam takie zagadywanie. Pan zamilkł :)

      pozdroofka, Ixtlilto
      • Gość: micin Re: praca IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 11:01
        Tak, noże też sprzedawali, po 20 zł za zestaw 10szt, tzn. po 40 zł, ale do tego
        drugi taki sam zestaw gratis, no i oczywiście można było te zestawy rozdzielic
        i kupić jeden za 20. Sprzedawali też jakieś badziewne masażery itp. Mnie ta
        przygoda kosztowała 60zł na same dojazdy (byłam 3 razy w Piotrkowie-pierwszy
        raz na tej właśnie rozmowie kwalifikacyjnej), a autko mam niestety na benzynke.
        • bartolo_meo Re: praca 10.09.02, 11:15
          W Łodzi już są!! Trójka wciska kit na placu Dąbrowskiego!

          Pozdrawiam

          Bartolomeo
          • geograf Re: praca 10.09.02, 16:25
            na Piotrkowskiej widziałem wczoraj 3 takie "pary".....
        • dziad_borowy Re: praca 10.09.02, 12:14
          jako rasowy dziad borowy chcialbym ze wstydem przyznac ze uczestniczylem w tym
          zenujacym przedstawieniu jakim jest nabor do takiej firmy. otoz nabor odbywal
          sie w oficynie przy piotrkowskiej bodajze 99 lub 101 w jakims wynajetym
          pomieszczeniu gdzie informacje o firmie wypisane byly flamastrem:-)pewna bardzo
          mila pani bardzo starala sie przekonac mnie ze praca w ich biurze obslugi
          klienta to nie jest akwizycja, a ze biuro jest ruchome to coz...:-)zapierala
          sie rowniez ze wynagrodzenie nie jest zalezne od sprzedazy jakiegos badziewia,
          bo "wszyscy u nas zarabiaja ok. 2 tys zl.".po wysluchaniu tego wszystkiego,
          bylem tak zachwycony:-)zaproponowanymi warunkami, ze po przejsciu z moja
          menagerka na ty (a jakze, coz za przyjazna atmosfera w firmie:-)))) zapisalem
          sie na szkolenie nastepnego dnia i ...tyle mnie widzieli:-)))))))ciekawe
          doswiadczenie. hihi
          z dziadoborowymi pozdrowieniami
          dziad borowy
          • Gość: micin Re: praca IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 12:29
            Jeśli chodzi o atmosferę, to tam było tak samo, wszyscy na ty, sympatyczni,
            mili. Zapomniałam jeszcze wspomnieć, że kiedy wróciliśmy z "terenu" akurat
            odbywały się kolejne rozmowy kwalifikacyjne, więc zabronili nam wchodzić do
            biura, ponieważ tamci mogliby się szybko zorientować, o co w tym chodzi
            (wielkie torby, teczki). Tak to jest skonstruowane, żeby naciągać ludzi, żeby
            popracowali kilka dni za friko, najlepiej powozili towarzystwo swoimi
            samochodami po terenie, a kasy za to na pewno nie zobaczą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka