Dodaj do ulubionych

Tylko miłe rzeczy:)

28.09.05, 23:07
Co Was cieszy tak na codzień? Proszę bez polityki:) Takie radosci małe codzienne??:)
Oto moje: ruch, rytm, możliwość pobiegania po polach i łąkach, fizyczne sponiewieranie się (a potem pijemy koktailik białkowy;)), moje psy (jak rano mnie budzą i ze mną wieczorem zasypiają), papierosek wieczorkiem (rzadko;), jogurt Jogobella pieczone jabłko, gadanie przez telefon, z kimś kogo lubię; picie rano kawy, gdy czas wlecze się leniwie (niestety zawsze za szybko)...i pewnie jeszcze wiele rzeczy;P
Obserwuj wątek
    • sieradzak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 01:54
      No cóż ;-)
      Zasadniczo to jak zamykam zlecenie i wystawaim fakturę ;-) A szczyt miłych
      rzeczy jak zobaczę przelew za tą fakturę na swoim koncie ;-)
      A z innych ? Leżenie z moją córką i różne poważne tematy ;-) Oczywiście jest to
      wieczór i pora na spanie, ale wtedy właśnie mojej córce zbiera się na
      filozoficzne debaty, pytania ... i czytanie bajek ;-)
      Miła rzecz to jak zaśnie i jest święty spokój ;-) wtedy mogę sobie spokojnie
      usiąść przy kompie i po klepać na forum, lub nadgonić jakieś prace ;-)
      I oczywiście lenistwo ;-)
    • zgryzlak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 08:37
      Koniec tygodnia (znaczy tygodnia pracy), godzina ok 22, dzieci śpią, otwarte
      piwo i jakaś "guma dla oczu" - niewymagające myślenia obrazki na ekranie i
      rozmowy z żoną na tematy tygodnia poprzedniego i następnego. Jak jeszcze uda mi
      sie kiedyś przestawić wannę do pokoju (:-)) - to będzie naprawdę barrrrdzo
      miło...:-)
      • hajdana Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 08:51
        to może lepiej żonę i telewizor wziąć do łazienki :)
        Ale widzę pewną stałą regułę - dzieci są najsłodsze kiedy śpią. Ja też tak
        mam :)
        • zgryzlak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 09:20
          Co do łazienki - były czynione próby. O ile zabranie żony do łazienki to nie
          problem, to telewizor jest rzeczą nierealną. Po prostu brakuje kabla do anteny :-)
          A co do dzieci - są najukochańsze, najlepsze i najmilsze, ale jeżeli zmuszają do
          wysiłku umysłowego ok 22.00 - to nie jest to mile widziane po całym tygodniu. A
          tylko ich sen ratuje nas:-)
          • sieradzak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 13:38
            zgryzlak napisała:

            > Co do łazienki - były czynione próby. O ile zabranie żony do łazienki to nie
            > problem,

            No tak, przecie ktoś musi plecy wyszorować ;-)

            > to telewizor jest rzeczą nierealną. Po prostu brakuje kabla do anteny
            > :-)

            Jest taki wynalazek co się nazywa przedłużka ;-) taka kostka, kolejny kabelek i
            kolejny telewizorek, albo ten sam. takie są też fajne malutkiw TV 14, 15"
            leciutkie podręczne, wygodne - w sam raz do łazienki ;-)
            Zgryzlak więcej incjatywy w realizacji marzeń ;-)

            > A co do dzieci - są najukochańsze, najlepsze i najmilsze, ale jeżeli zmuszają d
            > o
            > wysiłku umysłowego ok 22.00 - to nie jest to mile widziane po całym tygodniu.

            To co Twoja pociecha zasypia raz w tygodniu ? ;-) żartuję ;-)

            > A tylko ich sen ratuje nas:-)

            No tak, nie da się ukryć, jest to chwila szczytu szcęścia, po szczęściu uśpienia ;-)
            • zgryzlak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 14:03
              Wysiłek umysłowy ok 22.00:
              "Tato, dlaczego mi Linux nie startuje?" (Knoppix albo Live z płyty)
              "Tato, dlaczego Witch w telewizji jest o tak rano?"
              "Tato, obiecałeś że mi skleisz na jutro"
              "Tato, dlaczego jak zanurzę się w wannie to woda się podnosi?"
              "Tato, obiecałeś pograć ze mną w Lemmingi"
              A dla ciebie jest to koniec tygodnia pracy: piątek lub sobota i pragniesz
              tylko...(patrz wyżej) :-):-)
              Szczególnie, że jeżeli dzieci mają wolne nazajutrz to mogą "działać" nawet do
              24.00....:-):-)
              • sieradzak Dzieciaczki 29.09.05, 23:05
                zgryzlak napisała:

                > Wysiłek umysłowy ok 22.00:
                > "Tato, dlaczego mi Linux nie startuje?" (Knoppix albo Live z płyty)
                > "Tato, dlaczego Witch w telewizji jest o tak rano?"
                > "Tato, obiecałeś że mi skleisz na jutro"
                > "Tato, dlaczego jak zanurzę się w wannie to woda się podnosi?"
                > "Tato, obiecałeś pograć ze mną w Lemmingi"
                > A dla ciebie jest to koniec tygodnia pracy: piątek lub sobota i pragniesz
                > tylko...(patrz wyżej) :-):-)
                > Szczególnie, że jeżeli dzieci mają wolne nazajutrz to mogą "działać" nawet do
                > 24.00....:-):-)

                fajne ;-)
                ale Twoja pociecha ma chyba więcej lat od mojej, sądząc po tematyce pytań ;-)

                PS. ale mam fajne twoje foto ;-)
    • zodiak72 Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 09:53
      Zgryzlak - mamy widzę podobne zapatrywania na piątkowe wieczory;-) Piątek:
      godz. 22-23, świadomość dwoch dni wolnych od pracy i jakaś 'guma dla oczu ' w
      tv. Np. jakiś thriller z Sidneyem Poitier w roli dobrego gliny;-) Lubię też
      sobotnie wieczory, po odbębnieniu sobotnich domowych obowiązków (ogarnięcie
      chaty). Bo lubię porządek w domu. I to jest to, co mnie uspokaja: porządek.
      Denerwuje mnie bałagan;-) Odpoczywam psychicznie, gdy wokol mnie jest porządek -
      co wcale nie oznacza, ze jestem pedantem;-)
      • sieradzak Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 13:41
        zodiak72 napisał:

        > Zgryzlak - mamy widzę podobne zapatrywania na piątkowe wieczory;-) Piątek:
        > godz. 22-23, świadomość dwoch dni wolnych od pracy i jakaś 'guma dla oczu ' w
        > tv. Np. jakiś thriller z Sidneyem Poitier w roli dobrego gliny;-) Lubię też
        > sobotnie wieczory, po odbębnieniu sobotnich domowych obowiązków (ogarnięcie
        > chaty). Bo lubię porządek w domu. I to jest to, co mnie uspokaja: porządek.
        > Denerwuje mnie bałagan;-) Odpoczywam psychicznie, gdy wokol mnie jest porządek
        > -
        > co wcale nie oznacza, ze jestem pedantem;-)


        No ja mam z tym problem, bo przeważnie sobotę taż mam pracującą w ten czy inny
        sposób i lubiąc też odrobinę porządku, jakoś zawsze braknie na to albo czasu,
        albo sił, albo chęci ;-( Ot proza życia codziennego ;-)
        • sieradzak sorki !!! 29.09.05, 13:42
          sieradzak napisał:

          > zodiak72 napisał:
          >
          > > Zgryzlak - mamy widzę podobne zapatrywania na piątkowe wieczory;-) Piątek
          > :
          > > godz. 22-23, świadomość dwoch dni wolnych od pracy i jakaś 'guma dla oczu
          > ' w
          > > tv. Np. jakiś thriller z Sidneyem Poitier w roli dobrego gliny;-) Lubię t
          > eż
          > > sobotnie wieczory, po odbębnieniu sobotnich domowych obowiązków (ogarnięc
          > ie
          > > chaty). Bo lubię porządek w domu. I to jest to, co mnie uspokaja: porząde
          > k.
          > > Denerwuje mnie bałagan;-) Odpoczywam psychicznie, gdy wokol mnie jest por
          > ządek
          > > -
          > > co wcale nie oznacza, ze jestem pedantem;-)
          >
          >
          > No ja mam z tym problem, bo przeważnie sobotę taż mam pracującą w ten czy inny
          > sposób i lubiąc też odrobinę porządku, jakoś zawsze braknie na to albo czasu,
          > albo sił, albo chęci ;-( Ot proza życia codziennego ;-)
          >
          No kurcze, ale to już nie jest zgodne z głównym tematem wątku, czyli miłe, więc
          wszystkich przepraszam i składam autopoprawkę w tym tekście ;-)
        • szaramysza9 Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 13:43
          Ja nie lubię porządku, czystość tak;))
          Ja nawet nie mam 2 dni wolnych:(((
          :PPP
          Ale nie lubię odpoczywać;) Nudzi mnie to, zawsze w ruchu;))
          • esie Re: Tylko miłe rzeczy:) 29.09.05, 21:43
            > Ja nawet nie mam 2 dni wolnych:(((

            Jeśli masz coś zrobić jutro, zrób pojutrze - będziesz miała wtedy wolne :D
    • babeczkaa Re: Tylko miłe rzeczy:) 30.09.05, 10:37

      jeśli chodzi o miłego rzeczy to:
      - lubie poranna celebre czyli spokojnie wypita kawa, śmiechy chichy w kuchni z moim M. przy przygotowywaniu śniadania,
      - potem czytanie najnowszysch wiadomości na gazeta.pl
      - wieczorkiem lampka winka albo drink: łiskacz z lodem, cytryną i colą (dużo lodu) albo gin z tonikiem i dużo cytryny
      - dlugie spacery, w trakcie których robienie śmiesznych przypadkowcyh fotek :)

      W ciągu dnia jest wiele miłych rzeczy, bo trzeba byc miło nastawionym do wszystkiego , ciao kochani,
      B.
      PS. Babeczka ma dziś rewelacyjny humor, mniam
      • zodiak72 Re: sposob picia łyskacza 30.09.05, 10:50
        czy gdy pijesz łyskacza, to nasączasz brzeg szklanki sokiem z cytryny i
        posypujesz to miejsce cukrem?;-)
        • babeczkaa Re: sposob picia łyskacza 30.09.05, 10:52
          to jakaś aluzja?
          już odpowiadam, nigdy broń Cie Boże, nie nasączam żadnego brzegu żadnej szklanki, żadnym cukrem, nie lubie słodyczy, ja pijam męskie trunki, żadnych likierków, żadnych słodyczy :)
          • zodiak72 Re: sposob picia łyskacza 30.09.05, 10:56
            Jezus Maria - jaka aluzja?;-)
            Po prostu sam tak robię, gdy czasem piję whisky (choć rzadko). Ktoś mi kiedyś
            podał taki sposob;-)

            Ale tu się zgodzę - ja też nie preferuję żadnych tam drinkow, koktajli,
            likierow (chyba ze do polania lodów). Jak już pić - to czysta najlepsza;-)
            • esie Wolę koniak 30.09.05, 11:06
              > Jak już pić - to czysta najlepsza;-)

              Jakos nie potrafię wyobrazic sobie wieczoru przy książce i kieliszku wódki, a z lampką koniaku i owszem :)
              • babeczkaa Re: Wolę koniak 30.09.05, 11:10
                chyba mam wyostrzona wyoraźnie, juz zobaczyłam siebie przy np. lekturze 'Gułagu" z kieliszkiem wyborowej czy jakiejś innej wódki, boszszszsz


                tak, dodatkiem do lektury może być koniak albo lampka dobrego wina :)
                • sieradzak Re: Wolę koniak 30.09.05, 12:59
                  > chyba mam wyostrzona wyoraźnie, juz zobaczyłam siebie przy np. lekturze 'Gułagu
                  > " z kieliszkiem wyborowej czy jakiejś innej wódki, boszszszsz

                  No jeśli lektura Archipelagu Gułag, to wódzeczka jest bardziej wskazana i
                  bardziej tematyczna, chyba ? ;-)
    • pyszard Re: Tylko miłe rzeczy:) 30.09.05, 14:33
      a ja lubie:
      - w sloneczna niedziele isc na rower
      - jesc lody w mamma mia
      - sluchac pink floyd do poduszki
      - patrzec na ryby w akwarium
      - wieczorne spacery po miescie jak wieje cieply letni wiaterek
      - zapach frezji
      - ogladac top gear
      - ... i wiele innych :)
    • anilek_swiety Re: Tylko miłe rzeczy:) 03.10.05, 16:51
      ja to sie ciesze byle czym ....
      • babeczkaa Re: Tylko miłe rzeczy:) 03.10.05, 17:38

        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka