bergo.torino
18.10.05, 23:19
Zarówno w zeszłym tygodniu, jak i wczoraj widziałem (a nawet jechałem)
autobusem MPK który... zostawiał za sobą chmurę już nawet nie siwego, a
upiornie czarnego dymu z rury wydechowej. Czy naprawdę kierowca, lub osoby
kontrolujące pojazd przed wyjazdem na trase nie są wstanie zadbać o poprawne
wyregulowanie podzespołów - tak aby takie rzeczy się nie działy?
A co na to policja? Przecież zdaża się jej patrolować ulice, a przegapić taki
autobus poruszający się w tumanie spalin jest naprawdę trudno. Więc albo
policji się nie chce, albo o zgrozo nie ma jej na ulicach (dla ułatwienia
dodam, iż wczoraj było to Z2).
Ja wiem, że normy dotyczące emisji spalin to rzecz nieporównywanie mniej ważna
od łapania przestępców (za co policjanci mają extra kaske od łebka) niemniej
śmiem twierdzić, że jak nie skontrolują i nie zabiorą kilku dowodów
rejestracyjnych to sytuacja nie ulegnie poprawie. Dowód - dzisiejsza łódzka
Gazeta donosi: autobus o mało nie stracił kół!!! (o zgrozo).
A miasto, czy naprawdę nie może wywrzeć presji na MPK by dbało o swój tabor i
wreszcie zaczęło nieśmiało wywiązywac się z obietnic nt. komfortu podróży i
punktualności pojazdów które to tak ładnie opisuje w regulaminie (patrz
nalepki na szybach w pojazdach MPK) - a śmiem twierdzić, że przejażdżka
rozpadającym się Ikarusem który smrodzi bardziej od fabrycznych kominów do
przyjemnych nie należy (wcale a wcale).
I czy wreszcie Gazeta, skoro policji to wisi (to czyli to, co jeździ po
drogach), a władze miasta podniecają się łodzią co to wygląda jak US Slums (co
niestety obserwując coponiektóre pojazdy MPK jest samonasuwającym się
skojarzeniem), nie mogłaby poświęcić cotygodniwo rubryki piętnującej taki
tabor - być może jak zaczniemy mówić serio o poważnym problemie to coś się ruszy.
Pomijam już fakt, że pojazdy MPK zwykły być od środka uświnione - a piach
zamieciony pod krzesełka tramwajowe jak był tak jest. Kiedyś nawet był o tym
artykuł w Gazecie i MPK mówiłe, że spowrotem wróci do pomysłu zewnętrznej
firmy dbającej o czystość w pojazdach... jestem wielce ciekawy jak ta sprawa
się rozwinęła (lub w którym miejscu stoi).
Pozdrawiam.
PS: Jak to jest - kupując migawkę płacę (placimy) za usługę która dopiero
zostanie wykonana - skoro jej jakość odbiega daleko od tego co pisze regulamin
MPK, to może mam prawo (mamy prawo) domagać się zwrócenia poniesionych kosztów
z tytułu niewywiązania się przewoźnika z umowy...