evonka
13.09.06, 13:19
Najnowsza Polityka pisze o polskich "gwiazdach", o tym jak slą sms'y do
redakcji czy paparazzi, zeby byc niby przyłapanym na jakimś tam wypadzie z
nowym narzeczoanym... albo, ze Frykowska (obecnie nazywana Friką, juz nie
Frytką - aaaahahaha) ma nowy nos i teraz go lansuje i taka z niej właśnie
gwiazda..
no i tak sobie myslę, że kurcze, coś sie pokręciło totalnie.. czy macie
jakieś zapotrzebowanie czytania takich newsów o noskach, narzeczonych czy
pieskach "gwiazd"????
przy okazji nowe słowo - celebryci. zupełnie jak nuworysze.. idelanie pasuje
do tej "śmietanki"...