Dodaj do ulubionych

Krzysztof Wąsowicz

02.10.06, 02:01
pierniczenie! proszę przejechać się trasą od Bałut na koniec Teofilowa.
to walka o życie [pasażerów - na torach wzdłuż Aleksandrowskiej].
a na odcinku Limanowskiego [dla kierowców] to jeden wielki skandal!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanka Krzysztof Wąsowicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 09:06
      O MPK mam jak najgorszą opinię, a stale korzystam z usług tej firmy, bo niestety
      nie mam innego wyjścia. Dlaczego taka moja opinia? Proszę bardzo: brudno,
      autobusy i tramwaje rzadko jeżdżą zgodnie z rozkładem, kierujący niezbyt
      uprzejmi, o cenach za przejazdy lepiej nie mówić. I jeszcze jedno: rozkład jazdy
      autobusów nocnych, który podobno miał poprawić komunikację w nocy, spowodował,
      iż nie mam jak po godz. 22. wrócić do domu i z powodów bezpieczeństwa muszę
      dawać zarobić taksówkarzom.
      • Gość: biennale Prawda o Krzysztofie Wąsowiczu - magowi z Krakowa IP: *.toya.net.pl 07.11.06, 20:42
        Milion złotych kary dla MPK
        Piotr Anuszczyk 2006-11-08
        Łódzki przewoźnik wygrał przetargi na remonty torów w Gdańsku i Elblągu.
        Niestety w żadnym z miast nie zostawi po sobie dobrych wspomnień. A kary za
        opóźnienia w oddaniu inwestycji są bardzo wysokie. Gdańsk żąda od MPK miliona
        złotych, w Elblągu remont nadal trwa, ale wysokość kar może być podobna
        W Gdańsku łódzkie MPK wygrało przetarg na wykonanie w systemie "zaprojektuj i
        zbuduj" nowego torowiska na ulicy Wita Stwosza. Zakład Torów i Sieci MPK miał za
        zadanie zerwać stare i na jego miejscu wybudować nowe (długości 3 km).

        Planowano, że roboty potrwają do połowy sierpnia. - Tymczasem remont zakończył
        się z półtoramiesięcznym opóźnieniem - mówi Mariusz Szpak, wiceprezydent
        Gdańska. - Mieliśmy sporo szczęścia, że nie straciliśmy unijnej dotacji na
        remont. Przekroczenie terminu sprawiłoby, że nie dostalibyśmy z UE ani grosza.

        Kiedy prace się skończyły, Gdańsk postanowił dochodzić zapisanych w umowie z
        łódzkim MPK kar za opóźnienia. - Wyszło ponad milion złotych i oczekujemy
        przelewu. Moim zdaniem MPK nie ma żadnych podstaw, by uchylać się od płacenia -
        dodaje Szpak.

        Łódzki wykonaweca jest jednak zdania, że to sam zamawiający, czyli Gdańsk, jest
        winny opóźnień - W kontrakcie było zapisane, że możemy pracować 24 godziny na
        dobę. Ale potem zmieniono zdanie, a na budowie zjawiała się policja,
        uniemożliwiając nam pracę w nocy. Ponadto zamawiający już w trakcie robót
        zażądał zamontowania innych wiat i rozjazdów niż te, które były zapisane w
        kontrakcie - mówi Bogumił Makowski, rzecznik MPK. Spółka nie zamierza płacić
        nałożonej przez Gdańsk kary - Na razie trwają rozmowy. Gdańsk to dla nas poważny
        partner biznesowy. Ale jeśli nie będzie porozumienia, sprawa trafi do sądu. Nie
        boimy się procesu - zapewnia Makowski.

        Taki obrót sprawy nie podoba się władzom Gdańska. - Myślałem, że firma
        wyciągnęła jakieś wnioski ze swego postępowania. Tym bardziej, że łódzkie MPK
        jest członkiem konsorcjum, które wygrało właśnie przetarg na kolejny remont
        naszych torów. Mam tylko nadzieję, że tym zdążą na czas - wzdycha wiceprezydent
        Szpak.

        Jak zakończy się sprawa remontu torów w Elblągu, jeszcze nie wiadomo. -
        Niestety, u nas również z różnych powodów łodzianie nie dotrzymali terminu -
        mówi Stanisław Witkowski, manager nadzorujący projekt. - Podobno mieli kłopot z
        materiałami. Najpierw huty nie nadążały z ich produkcją, a potem podczas
        gorącego lata wstrzymany był ruch ciężarówek z ciężkim transportem. Jednak
        niezależnie od tego tramwaj miał wyjechać na nowe tory pierwszego października.
        A teraz okazuje się, że będzie to możliwe najwcześniej w najbliższy weekend.
        Cały remont ma się natomiast zakończyć 30 listopada, o ile pogoda dopisze - dodaje.

        Władze Elbląga jeszcze nie zdecydowały, czy będą się domagały od MPK zapłacenia
        grzywny. Gdyby do tego doszło, łódzki przewoźnik musiałby zapłacić po 21 tys.
        złotych kary za każdy dzień opóźnienia.

        • Gość: bleeeeeee no pięknie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 21:08
          Tak działa spółka ze 100% udziałem gminy Łódź.
          Przewodnicząca Rady Nadzorczej Grażyna Korasiewicz-ekonomistka-pełnomocnik
          Kropy-ekonomisty, też w sprawch ponoć ekonomicznych wszystkiego dopilnowała.

          Summa summarum nieźle Łódź na tym wyjdzie !
          • Gość: biennale Re: no pięknie ! IP: *.toya.net.pl 07.11.06, 21:38
            Boguś Makowski wszystko ładnie wyjaśni, że to jakaś pomyłka.
    • Gość: El-ka Re: Krzysztof Wąsowicz IP: 202.172.233.* 07.11.06, 22:31
      Cala prawda jest taka,ze to oblesny,zakompleksiony typ ktory dopuszcza sie
      praktyk delikatnie mowiac niemoralnych wykorzystujac swoja pozycje w hierarchi
      firmy.
      • Gość: Duda Re: Krzysztof Wąsowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:42
        no a komu podlega MPK - KROPIWNICKIEMU
        • Gość: natus Bolesność kar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:17
          Dobrze by się stało gdyby kary dotknęły bezpośrednich sprawców przewinień, a
          także ich mocodawców. Dopiero wtedy brutalna prawda o kondycji spółki komunalnej
          MPK dotrze do opinii publicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka