Dodaj do ulubionych

Czekoladożerca....

07.04.03, 18:37
Własnie w ciągu 30 minut pochłonąłem czekoladę...
Niezbyt wykwintna (Terravita), ale posiadam coś takiego
jak "głód czekoladowy"-i masz babo placek...

Jakie czekolady lubicie?
Szybko jecie, czy delektujecie się?
Pamiętacie swoją pierwszą czekoladę??:-)
Obserwuj wątek
    • koszysta Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 18:41
      Z dużymi, całymi orzechami.
    • marjory_m Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 18:46
      Kiedyś były czekolady Forte (chyba...) Takie kwadratowe i miału dUżo pysznych
      pyszności w sobie...
      A teraz jem krem Nutella łyżeczką. Słodko mi... ojojjj
      • koszysta Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 18:48
        Mamy w domu amatorkę Nutelli, choć nie wiem, czy mówimy o tym samym produkcie.
        Takie coś w słoiczku, co można rozsmarować na bułce?
        • marjory_m Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 19:32
          dokładnie to! i jeszcze w dodatku mam ten największy słoik :D
      • geograf Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 18:49
        Na te kwadratowe czekolady mam zdolność wpadania od czasu
        do czasu...oj kiedyś były one dobre...

        Ostatnio również smakuję w pewnej "rynkowej" czekoladzie,
        niemieckiej, którą kupuje mi ktoś z rodziny...
        Biało-czarna. na górze białą czekolada, na dole warstwa o
        smaku kawowym...pyszności...
        :-)
        • esprit_fort Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 19:13
          geograf napisał:

          > Biało-czarna. na górze białą czekolada, na dole warstwa o
          > smaku kawowym...pyszności...
          > :-)

          Tkz. Kaffe - Sahne, podzielam Twoje czekoladowe gusta , ale to nie znaczy,ze
          mnie generalnie nie wkurzasz:)))

          Polecam też z tej serii coś z całymi prażonymi migdałami - jeszcze lepsze:)
        • marjory_m Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 19:36
          geograf napisał:

          > Na te kwadratowe czekolady mam zdolność wpadania od czasu
          > do czasu...oj kiedyś były one dobre...

          GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?
          GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?GDZIE?
          • geograf Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:13
            najlepiej pamietam, ze widzialem ja na włoskiej stacji
            benzynowej;-)
            na pewno jeszcze gdzieś w Polsce...ale gdzie?
            Na pewno w warszawskich hipermarketach/sklepach
            jest...trzeba poszukać;-)
    • ixtlilto Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 18:48
      geograf napisał:

      > Jakie czekolady lubicie?
      Mleczne; z całymi orzechami; z nadzieniem toffi lub cappucio...

      > Szybko jecie, czy delektujecie się?
      Zależy. Jak jestem na "głodzie" to szybko- dopóki się nie zasłodzę. jeśłi zaś
      jem dla przyjemności to biore kratkę, zanuzam w goracej herbacie/ kawie i jem
      taka rozpuszczoną.

      > Pamiętacie swoją pierwszą czekoladę??:-)
      To chyba jeszcze w brzuchu Mamy :D
      • kicia7 Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 19:02
        Aktualnie najchętniej zjadam chyba mleczną Wedla.
        A z zapamiętanych (niekoniecznie pierwszych) daaaaaaaaawno temu była czekolada
        mleczna z płatkami kukurydzianymi w środku, a póżniej kawowa Wedla, nazywała
        się chyba Saska.
    • Gość: flip Re: Czekoladożerca.... IP: *.p.lodz.pl 07.04.03, 19:44
      A na co czeka żerca lad?
    • Gość: Maruda Re: Czekoladożerca.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.04.03, 19:51
      Właśnie pochłaniam łyżeczką kolejny w przeciagu kilku dni słoik nutelli /jeden- na raz/
    • adamco Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:05
      Nie wierzę takiej ilości czekolady to nawet ja bym nie
      zjadł :-)
      A w sumie nie przepadam bo jest dla mnie zbyt
      monotematyczna no i powoduje przyszcze i syfy :/
      • marjory_m Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:08
        adamco napisał:

        > no i powoduje przyszcze i syfy :/

        Jestem w stanie to znieść :)
        • geograf Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:16
          szalej dusza-piekła nie ma...
          a syfy i pryszcze albo się wyciśnie, albo same znikną;-)
          kiedyś...

          :-)
    • micin Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:18
      Kurczę, nie pamiętam nazwy- taka w czerwonym pudełku z foliowym okienkiem.
      Mleczna z całymi orzechami... Poza tym przede wszystkim Bounty. A już za
      lodowego Bounty zrobiłabym wszystko:-))))

      PS. Bartuch PRAWIE wszystko :-PPP
      • bartuch Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:40
        micin napisała:

        > Kurczę, nie pamiętam nazwy- taka w czerwonym pudełku z foliowym okienkiem.
        > Mleczna z całymi orzechami... Poza tym przede wszystkim Bounty. A już za
        > lodowego Bounty zrobiłabym wszystko:-))))
        >
        > PS. Bartuch PRAWIE wszystko :-PPP
        >
        Hm...Hm...Hm...
        • Gość: micin Re: Czekoladożerca.... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 11:28
          bartuch napisał:

          > Hm...Hm...Hm...

          Czyżbyś delektował się właśnie lodowym Bounty? Hmmmm.... A dla mnie?!?!

          pzdr
          m
      • Gość: Dzidka Re: Czekoladożerca.... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 09:08
        micin napisała:

        > Kurczę, nie pamiętam nazwy- taka w czerwonym pudełku z foliowym okienkiem.
        > Mleczna z całymi orzechami...

        Nussbeisser bodajże? Wszyscy ją kupują, ale nikt nie pamięta nazwy :) Kiedyś
        absolutny hit tzw. sklepów kolonialnych - kto pamięta, co to byly "sklepy
        kolonialne" w latach 80-tych?

        PS. Aleście mi narobili "smaka" na czekoladę....
        • Gość: micin Re: Czekoladożerca.... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 11:26
          Gość portalu: Dzidka napisała:

          > Nussbeisser bodajże? Wszyscy ją kupują, ale nikt nie pamięta nazwy :)

          Hehe, zgadza się. Tylko, że mogę sobie dać mały palec u lewej nogi uciąć
          (najmniej potrzebny:-))) że za dwa dni nie będę już pamiętać tej nazwy:-D

          Kiedyś
          > absolutny hit tzw. sklepów kolonialnych - kto pamięta, co to byly "sklepy
          > kolonialne" w latach 80-tych?

          Można też było dostać w Pewexach. A co do sklepów kolonialnych, to moda powraca-
          zdaje się, że w moim ukochanym Trójmieście takowe istnieją:-))) Ale niestety
          jeszcze nie byłam.

          pzdr
          m
          • kicia7 Ukochane Trójmiasto 08.04.03, 12:07
            Gość portalu: micin napisał(a):

            > zdaje się, że w moim ukochanym Trójmieście takowe istnieją:-))) Ale niestety
            > jeszcze nie byłam.
            Ty też z Trójmiasta?!?!?!?!?!
            • Gość: micin Re: Ukochane Trójmiasto IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 00:08
              kicia7 napisała:

              > Gość portalu: micin napisał(a):
              >
              > > zdaje się, że w moim ukochanym Trójmieście takowe istnieją:-))) Ale niest
              > ety
              > > jeszcze nie byłam.
              > Ty też z Trójmiasta?!?!?!?!?!
              >

              Niestety nie:-((( Mieszkam w takim małym grajdole- Zelowie- jakieś 60km na
              południe Łodzi. Ale mam wielką nadzieję, że kiedyś wybędę stąd do Gdańska- to
              zdecydowanie najpiekniejsze miasto w polsce:-)))

              Pozdrowionka dla całego Trójmiasta:-)))
              m
              • Gość: micin Re: Ukochane Trójmiasto IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 00:10
                > to zdecydowanie najpiekniejsze miasto w polsce:-)))

                W Polsce oczywiście miało być...

                pzdr
                m
    • ixtlilto Re: Czekoladożerca.... 07.04.03, 20:55
      Ale chciałabym powiedzieć, ze bez wględu co tu napiszecie i tak tytuł
      HONOROWEGO CZEKOLADOŻERCY FORUM należy się Zamkowi! :D
      • teufel Re: Czekoladożerca.... 08.04.03, 07:39
        ixtlilto napisała:

        > Ale chciałabym powiedzieć, ze bez wględu co tu napiszecie i tak tytuł
        > HONOROWEGO CZEKOLADOŻERCY FORUM należy się Zamkowi! :D
        Chyba żarty nie ma większego zjadacza czekolad niż moja skromna diabelska
        postać. Nikt więcej i szybciej jadł czekoladę niż ja. Ja bez żadnych przymusów
        czy treningów ot tak sobie połykam czekolade w 2-3 minuty i moge jeszcze trochę
        sztuk.
        Ja jestem połykacz czekolad. Nikt mnie nie pokona. Nikt. A jakby co to sie moge
        zmirzyć z Zamkiem.
        Ja najczęściej jadam Milkę. Lubię też tę z okienkiem. Najlepsza ale i
        najdroższa jest czekolada szwajcarska Lindt albo jakoś tak.
        • Gość: micin Re: Czekoladożerca.... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 11:33
          teufel napisał:

          > ixtlilto napisała:
          >
          > > Ale chciałabym powiedzieć, ze bez wględu co tu napiszecie i tak tytuł
          > > HONOROWEGO CZEKOLADOŻERCY FORUM należy się Zamkowi! :D
          > Chyba żarty nie ma większego zjadacza czekolad niż moja skromna diabelska
          > postać. Nikt więcej i szybciej jadł czekoladę niż ja.

          Chyba tutaj chodziło o nasze spotkanie 20-go:-))) A ja, wstyd się przyznać-
          zjadłam tylko malutki kawałeczek z przepysznej czekolady Do~... Bosze, jak ja
          później żałowałam:-))))

          PS. Lindt też jest dobry, choć drogi. Ale czasem warto się zrujnować finansowo,
          żeby poczuć przysłowiowe 'niebo w gębie' :-)))

          pzdr
          m
          • zamek Re: Czekoladożerca.... 09.04.03, 00:03
            Teufelku, najpierw się wyśpij, potem pisz ;))) A Pani
            Asystent najpiękniej dziekuję za uznanie :))))
            Lubię każdą czekoladę o należytej świeżości, znajdującą
            się w promieniu kilometra ode mnie. Nie mam jakichś
            szczególnych preferencji, choć np. czekolady z nadzieniem
            konsumuję z większymi oporami niż "gładkie" czy z
            orzechami. Pralinki... też różne, różniste. Lindt -
            rzeczywiście pychota. Były jeszcze kiedyś takie (w Polsce
            raz widziałem, w Lublińcu) praliny w kształcie owoców
            morza. Kto to wyprodukował - nie wiem, ale smakowały
            fenomenalnie :D
            Poza tym chyba ostatnio lubię czekoladki z wiórkami z
            takiego jednego orzeszka w podwójnych opakowaniach ;)
            Pozdrowionka :)
            • teufel Re: Czekoladożerca.... 09.04.03, 05:52
              zamek napisał:

              > Teufelku, najpierw się wyśpij, potem pisz ;))) A Pani
              > Asystent najpiękniej dziekuję za uznanie :))))
              > Lubię każdą czekoladę o należytej świeżości, znajdującą
              > się w promieniu kilometra ode mnie. Nie mam jakichś
              > szczególnych preferencji, choć np. czekolady z nadzieniem
              > konsumuję z większymi oporami niż "gładkie" czy z
              > orzechami. Pralinki... też różne, różniste. Lindt -
              > rzeczywiście pychota. Były jeszcze kiedyś takie (w Polsce
              > raz widziałem, w Lublińcu) praliny w kształcie owoców
              > morza. Kto to wyprodukował - nie wiem, ale smakowały
              > fenomenalnie :D
              > Poza tym chyba ostatnio lubię czekoladki z wiórkami z
              > takiego jednego orzeszka w podwójnych opakowaniach ;)
              > Pozdrowionka :)
              "Przespałem się" z tym i nadal stwierdzał, żem lepszy. Wtedy nie jadłem bo:
              1.Trochę kultury.
              2.Nie znałem nikogo i nie wypadało by.
              3.Byli też inni - 40 osób. Jak pamiętam było 4,5kg czyli ponad 100g na łebka
              czyli jedna tabliczka czekolada.
              4.Wyzywam Cię na czekoladowy pojedynek Zamek. Co ty na to???
    • Gość: Dzidka Re: Czekoladożerca.... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 09:05
      > Jakie czekolady lubicie?

      Mleczne, z nadzieniem jagodowym lub pomarańczowym, najlepiej Wawel.

      > Szybko jecie, czy delektujecie się?

      Rzadko jem, ale jeśli już, to zajmuje mi to najwyżej 20 minut :-)

      > Pamiętacie swoją pierwszą czekoladę??:-)

      Wedlowskie gorzkie, w sutych latach 70-tych leżały w takich bardzo wykwintnych
      piramidkach przy kasach (próba marketingowa, jak boganoga!). Ale najbardziej
      pamiętam te, kiedy zaczęłam zarabiać pierwsze pieniądze i mogłam sobie kupić
      cała tabliczkę czekolady i sama ją zjeść!! Nie żebym skąpiła komukolwiek, ale
      zważywszy na kryzys i braki słodyczy, wszystkim trzeba bylo się dzielić, a i
      dostawało się mało. Fakt, że mam CAŁĄ tabliczkę w szufladzie biurka, stanowił
      dla mnie jakiś gwarant bezpieczeństwa :-)))
    • do~ Re: Czekoladożerca.... 09.04.03, 02:46
      Ja tez czasem miewam glod czekoladowy. Ale nie mozna powiedziec, zebym sobie
      czekolad zalowala gdy mam ochote. Czasem nawet miewam "glod" czekoladowy, bo
      czekolada uzaleznia....
      Pamietam jedna czekolade z dziecinstwa: w opakowaniu tekturowym, takie wieksze
      plaskie kostki i kazda zapakowana oddzielnie. Na kazdej kostce byl jakis
      rysunek. Nie wiem czy byla dobra, bo wtedy nie bylo porownania :-) ale dla
      mnie bylo to niebo w gebie.
      Teraz moje ulubione czekolady to czekolady z nadzieniem... alkoholowym. A
      szczegolnie takie, ktore nie maja tej cukrowej scianki.... odjazd. I nie musi
      byc Lindt, moga byc i inne szwajcarskie :-)
      Ech...
      A tymczasem objadam sie Maltesers'ami. Kto nie jadl niech zaluje :-)))
      Pozdr.
      • Gość: teufel Re: Czekoladożerca.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 06:47
        Zamek stajesz w czekoladowe boje:)?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka