łucznik 415

02.02.07, 20:10
Witam jestem z pomorza.Mam problem dostałam od babci maszyne do szycia
łucznik415.Nie moge wyciagnac nitki od dołu , a gdy w koncu mi sie roznymi
sposobami to uda przy probach szycia nitki nie zostaja w materiale.Poprostu
nie szyje.Sprawdzałam juz chyba wszystkie mozliwe chwyty aby ja
uruchomic.Moze jest osoba ktora zna sie na takich antykach?I pomoze rozwiazac
mi ten problem.Pozdrawiam
    • brite Re: łucznik 415 02.02.07, 20:29
      Może łódzkie tradycje tekstylne się tu przez jakiegoś forumowicza ujawnią, ale
      jakby co, to spróbuj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33231&s=2
      • miejskie_narty Re: łucznik 415 02.02.07, 20:49
        To przecież musi chodzić o łódźnik 415.
    • aaa202 Musiałabym obejrzeć 02.02.07, 20:59
      u moich rodziców jest stary łucznik. (modelu nie pamiętam) Nitka wyciąga się
      sama. Powinna. Jeśli dobrze przeprowadziłaś nić w bębenku, zaczepiłaś o drucik,
      to igła z góry z nanizaną nicią sama wyciąga nić dolną. No, ale skoro maszyna
      nie wiąże nici, to nic tego.
      Pierwsze podejrzenie rzucam na niekompletny bębenek, albo niewłaściwe
      przeprowadzenie nici.
      Fajnie by było, jakbyś zdołała to usprawnić, bo to bardzo trwałe maszyny.
      • el1001 Re: Musiałabym obejrzeć 02.02.07, 21:20
        Oprócz tego co napisałaś może istnieć nieprawidłowy kierunek włożenia szpulki z
        nitką w bębenek. Nitka w nim powinna zawracać w stosunku do blaszki zaciskowej
        bębenka. Musi być w bębenku pewien opór nitki w bębenku by igła z nitką po
        pokręceniu ręcznym koła zamachowego mogła ją wyciągnąć z tegoż bębenka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja