Kajaki!!!!!!!!!

14.05.07, 09:51
Zbieramy ekipę na spływ Czarną Hańczą; w terminie 06-10.06. Mamy
zarezerwowane kajaki i biwak. Propozycję kierujemy do panów od 35 lat i z
paroma innymi atutami. Spotkania organizcyjne planowane są w Łodzi Kaliskiej.
4 ANKI
    • longeta Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 09:59
      Noo,prawie bym się nadawał,a górna granica wiekowa;-)
    • aaa202 też mi kryteria... phi 14.05.07, 10:01

    • dziad_borowy Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:01
      A te 4 Anki maja jakies inne atuty?
      Dzierżżż!!!
      • trzecia_anna Re: Kajaki!!!!!!!!! 15.05.07, 13:35
        od kogo INNE? jest nas cztery, bardzo sie róznimy, wiec właściwie to posadamy
        wszelkie atuty
    • barracuda7110 Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:04
      Aż tak stary to chyba nie jesteś ;).
      • barracuda7110 Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:05
        barracuda7110 napisał:

        > Aż tak stary to chyba nie jesteś ;).
        >

        Hmm to miało być do Longety. Ciekawe czemu znalazło się na końcu wątku.
      • longeta Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:07
        barracuda7110 napisał:

        > Aż tak stary to chyba nie jesteś ;).

        Chyba nie,ale tak się pytam:
        Kto będzie wiosłował(?);-)
    • cassani oh my Lord!!! 14.05.07, 10:05
      32 lata, kiedyś bardzo przystojny - teraz lekko przystojny, niestety jesli
      chodzi o atuty to zestaw mam standardowy zestaw - jeden atut + dwa do
      zabawy.Pasuje??
      • longeta Re: oh my Lord!!! 14.05.07, 10:09
        cassani napisał:

        > 32 lata, kiedyś bardzo przystojny - teraz lekko przystojny, niestety jesli
        > chodzi o atuty to zestaw mam standardowy zestaw - jeden atut + dwa do
        > zabawy.Pasuje?

        Eee,za młody jesteś i do tego chwalipięta;-)
        • cassani Re: oh my Lord!!! 14.05.07, 10:11
          czym się chwalę?? że jajka mam? to jakiś ewenement na forum?
          PS. tak zresztą podejrzewałem - ale nie miałem odwagi spytać niektórych.
      • trzecia_anna Re: oh my Lord!!! 15.05.07, 13:41
        zestaw standard, lekko przystojny...no nie wiem
    • bryzolin Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:18
      Ja się nadaję, ukończyłem już 35 lat i mam wszelkie atuty.
      Ale rozumiem (mam nadzieję), że te 35 lat kobiet nie dotyczą.
      • longeta Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:27
        bryzolin napisał:

        > Ja się nadaję, ukończyłem już 35 lat i mam wszelkie atuty.
        > Ale rozumiem (mam nadzieję), że te 35 lat kobiet nie dotyczą.

        Wolał byś młodsze przy wiosłach(?) Hymm;-)
      • trzecia_anna Re: Kajaki!!!!!!!!! 15.05.07, 13:45
        twoje nadzieje pozostaną niespełnione, przepraszamy, PA
    • zamek Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 10:25
      A w 2009 roku przyjmujecie? Ewentualnie możemy się spotkać w sprawie wstępnej
      oceny niewątpliwych atutów ;)
      • cassani mogę Zamka polecić ze względu na 14.05.07, 10:27
        słuch! Nic nie umknie waszej uwadze!
        :)
    • esma_l Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 12:26
      Górną granicę wyznaczymy na podstawie atrybutów.
      • longeta Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 12:28
        esma_l napisała:

        > Górną granicę wyznaczymy na podstawie atrybutów.

        To spoko;-)
    • evonka robicie kasting? 14.05.07, 12:34
      ciekawe jakie atrybuty bierzecie pod uwagę? i po co wam 4 obcych facetów na
      biwaku.. żeby was zaciukali w nocy? albo ponagrywali telefonem komórkowym? albo
      udawali miłosc?
      • esma_l Re: robicie kasting? 14.05.07, 12:38
        coś się zawsze dla nich znajdzie
        nie koniecznie kryminał
        a udawać nic nie muszą
        • evonka kobieto... 14.05.07, 12:42
          alboś głupia alboś nieświadoma...
          chcesz jechać z obcymi osobami na kajaki. w okoliczności które wymagają
          odpowiedzialności za siebie i współkajakowiczów. w swego rodzaju ekstremum. tu
          trzeba ludzi zaufanych, poznanych dobrze, takich, z którymi się niejedno
          przeszło. wierz mi, (s)plywałam nie raz w grupie osób i to co się liczy to to,
          że nikt ci nie odstawi numeru. ze mozesz zaufać. i spac spokojnie..
          kryminału nie życzę. ale: nigdy nie wiesz kto ejst po drugiej stronie. nawet
          jak sie z nim spotkasz w Kaliskiej.
          • longeta Re: kobieto... 14.05.07, 13:53
            evonka napisała:

            > alboś głupia alboś nieświadoma...
            > chcesz jechać z obcymi osobami na kajaki. w okoliczności które wymagają
            > odpowiedzialności za siebie i współkajakowiczów. w swego rodzaju ekstremum. tu
            > trzeba ludzi zaufanych, poznanych dobrze, takich, z którymi się niejedno
            > przeszło. wierz mi, (s)plywałam nie raz w grupie osób i to co się liczy to to,
            > że nikt ci nie odstawi numeru. ze mozesz zaufać. i spac spokojnie..
            > kryminału nie życzę. ale: nigdy nie wiesz kto ejst po drugiej stronie. nawet
            > jak sie z nim spotkasz w Kaliskiej.

            "Koleżanka" evonka tylko by wszystkich pouczała,to pachnie zaściankowością,skoro
            cztery Anki chcą przeżyć przygodę i nabrać doświadczenia,to najlepszym miejscem
            jest spływ,tego w szkole się nie nauczą;-)
            • evonka Re: kobieto... 14.05.07, 14:02
              kolego Longeto,
              skoro dziewczyny chcą przezyc przygodę to prosze bardzo. niech przeżywają. też
              sie pytam koleżanki jakie atrybuty mają mieć zaproszeni koledzy.. ale koleżanka
              nie pisze. więc moze wszystko jedno... co mi powiewa skrajną
              nieodpowiedzialnością i niepotrzebnymi działaniami wopr, topr, i innych służb
              za moje podatki...
              • longeta Re: kobieto... 14.05.07, 14:21
                evonka napisała:

                > kolego Longeto,
                > skoro dziewczyny chcą przezyc przygodę to prosze bardzo. niech przeżywają. też
                > sie pytam koleżanki jakie atrybuty mają mieć zaproszeni koledzy.. ale koleżanka
                >
                > nie pisze. więc moze wszystko jedno... co mi powiewa skrajną
                > nieodpowiedzialnością i niepotrzebnymi działaniami wopr, topr, i innych służb
                > za moje podatki..

                No nie, wierzysz w tą lipę,zresztą można to sprawdzić w kaliskiej u "cygana"czy
                takie zebranie organizacyjne się odbyło;-)
                • evonka dlaczego mam nie wierzyć? 14.05.07, 14:25
                  spotkałam już takie chętne i chętnych co to gotowi byli z nieznajomym różne
                  rzeczy robić.. widziałam tyle nieodpowiedzialnych zachowań, że jestem w stanie
                  we wszystko uwierzyc.
                  • longeta Re: dlaczego mam nie wierzyć? 14.05.07, 15:47
                    evonka napisała:

                    > spotkałam już takie chętne i chętnych co to gotowi byli z nieznajomym różne
                    > rzeczy robić.. widziałam tyle nieodpowiedzialnych zachowań, że jestem w stanie
                    > we wszystko uwierzyc.

                    Ależ wy jesteście "zepsuci" w tych wielkich miastach;-)
                  • miejskie_narty Re: dlaczego mam nie wierzyć? 14.05.07, 16:13
                    Ja kiedyś pojechałem z całkowicie mi wtedy obcymi osobami na prawie cztery miesiące w baaardzo daleką wycieczkę. Były tam też cztery dziewczyny, z których jedna tylko ze swoim chłopakiem. O dziwo nikt nikogo nie zgwałcił, nie zaciukał i nie wystawił do wiatru, choć były lepsze i gorsze momenty:)

                    W dniu wyjazdu w kieszeni miałem osiemset bagsa, zero komórki, zero karty kredytowej, a przed sobą kilkanaście tysięcy kilometrów drogi. To było coś:-)

                    Ale fakt, od kajaków trzymaliśmy się raczej z daleka ;-)
                    • longeta Re: dlaczego mam nie wierzyć? 14.05.07, 16:38
                      miejskie_narty napisał:

                      > Ja kiedyś pojechałem z całkowicie mi wtedy obcymi osobami na prawie cztery mies
                      > iące w baaardzo daleką wycieczkę. Były tam też cztery dziewczyny, z których jed
                      > na tylko ze swoim chłopakiem. O dziwo nikt nikogo nie zgwałcił, nie zaciukał i
                      > nie wystawił do wiatru, choć były lepsze i gorsze momenty:)
                      >
                      > W dniu wyjazdu w kieszeni miałem osiemset bagsa, zero komórki, zero karty kredy
                      > towej, a przed sobą kilkanaście tysięcy kilometrów drogi. To było coś:-)
                      >
                      > Ale fakt, od kajaków trzymaliśmy się raczej z daleka ;-)

                      To jest "kajak",ja o mały włos nie spotkałem się na peronie z obcymi i wrogimi
                      osobami z TWA;-)
                    • evonka ja kiedyś 14.05.07, 18:11
                      odstawiłam inny numer. nie bedę pisac, bo to było tak głupie i
                      nieodpowiedzialne, ze kiedy sobie to przypomnę to mi wstyd..

                      co do podróży z obcymi to szanse są pół na pól. albo będzie to uczciwa osoba
                      albo nie. nie wiadomo nic. więc jest to ryzyko. oczywiście może byc fajnie i
                      zabawnie i nikt nikogo nie zaciuka.. oczywiscie. moze też tak byc, ze
                      pojedziesz ze znajomymi i cie wystawia do wiatru, bo coś im sie pomiesza..

                      nie mniej, jeśli ktoś na forum ogłasza, że w zasadzie to liczy sie jedynie wiek
                      i jakieś blizej nieokreślone atrybuty, to znaczy, że lekko traktuje sprawę i
                      własne bezpieczeństwo. jedziemy bez zobowiązań, jak komu się odechce to wysiada
                      gdzie chce i zostawia cie w kajaku, radź sobie sam.
                      co innego spotkać kogoś na szlaku, pogadać, pójść razem dalej, napić sie
                      herbaty..
                      • nakole Re: ja kiedyś 14.05.07, 18:17
                        evonka napisała:
                        > co innego spotkać kogoś na szlaku, pogadać, pójść razem dalej, napić sie
                        > herbaty..

                        ...hmmm, a jeśli trafi się przypadeczkiem na seryjnego zbója? Taka ewentualność
                        też jest....
                        • evonka Re: ja kiedyś 14.05.07, 18:25
                          oczywiście. zaciukać cie moze nawet kolega. róznie bywa. kwestia ważenia
                          ryzyka.
                          na kajakach ryzyko jest większe. to jak wspólne wspinanie się. poczytaj o
                          wyprawach w ktorych uczestniczą osoby ktore sie spiknely w necie, nie mają
                          pojęcia o wspinaniu, ktos tam udaje, ze dużo wie, inny mowi, ze juz wspinał się
                          nie raz..... kończą sie zazwyczaj nieciekawie..
                          • nakole Re: ja kiedyś 14.05.07, 18:48
                            Zgoda, jesli się zbierze grupka osob bez doświadczenia, albo ze znikomym, to
                            mogą być powazne kłopoty. Wspinaczka mnie nie pociąga, ale kajaki owszem to
                            bardzo sympatyczne, z tym, że mam marne osiągnięcia. Do tej pory wiosłowałem
                            tylko 2x i to w...Arturowku, więc jesli juz na jakąs niewielką wyprawę to z
                            kims kto zna się na rzeczy i od kogo mogłbym się nauczyć "jak się to robi"
                            dobrze, jeżeli w ogole byłbym przygarnięty ;)
                            • evonka Re: ja kiedyś 14.05.07, 18:52
                              ja bym wolała na wyprawę kajakową, zwłaszcza czarną hańczą odbyć z osobami
                              ktore mają pojęcie o pływaniu i wiedzą jak sie zachować w określonych
                              sytuacjach.
                              kiedyś na spływie najadłam się surowych jabłek. nocowaliśmy w jakims szczerym
                              polu i na szczęscie była osoba, ktora umiala mi pomóc.. bo zwijałam się z bólu.
                              nie było wtedy komórek. do najblizszego domostwa parenaście kilometrów, padał
                              ulewny deszcz i generalnie okolicznosci były beznadziejne.. gdybym pojechała z
                              osobami, których nie moglabym byc pewna, możliwe, że nie wróciłabym cało..
                      • longeta Re: ja kiedyś 14.05.07, 18:32
                        evonka napisała: > co innego spotkać kogoś na szlaku, pogadać, pójść razem
                        dalej, napić sie
                        > herbaty..

                        iii(?),co dalej pisz;-)
                        Albo nie,nie będziemy czytać co dalej RM nie śpi:-)))
                        kominek.blox.pl/2006/02/RADIO-MARYJA.html
                        • evonka napisz lepiej 14.05.07, 18:49
                          jakie masz doświadczenia wodno-szlakowe, to wtedy pogadamy.. bo narazie to
                          chyba mierne..
      • trzecia_anna Re: robicie kasting? 15.05.07, 14:46
        do EVoNKI
        1. co to za ekstrmum-spływ Czarna Hanczą?? płytka, wąska, własciwie bez nurtu
        2.na spotkaniu w łodzi kaliskiej nikogo nie przeswietle, tak samo jak
        najblizszych po paru latach znajomosci. nie wspomne o osobach ukochanych, które
        potrafią (nie wszystkie i nie zawsze) najbardziej zaskoczyć.
        3.jezeli chodzi o Twoje podatki, to zapewniam ze WOPR i tym bardzej TOPR
        (czarna H. płynie wprawdzie troche pod górę, ale zapewniam Cię, do tatr nie
        dopływa)nie będa mieli roboty- wiem , bo juz nia spływałam i suwalski WOPR w
        swoich statystykach nie notuje na niej wypadków.
        4. ciesze sie, ze po zjedzeniu na spływie surowych jabłek wróciłas cała, mnie
        to zawsze rozwala na strzępy.

        Miło nam, że jesteś taka odpowiedzialna i skłonna do udzielania rad. napewno
        bedziemy o nich pamietaC. tym czasem nie oceniaj nas tak niestosownie na forum,
        może nam zrobić sie przykro, a napewno byś tego nie chciała. pozdrawiamy,PA
        • evonka Re: robicie kasting? 16.05.07, 11:21
          do trzeciej_anny:
          1. Czarna Hańcza, jak wiesz, bo płynęłaś, jest rzeką z licznymi przenoskami,
          miejscami z bardzo silnym nurtem, z miejscami zabagnionym dnem, i mimo, że
          generalnie głęboka nie jest, to, jako doświadczona pływaczka, powinnaś
          wiedzieć, że można utopić się w wodzie po kolana, kiedy np. nastąpi jakaś
          nieprzewidziana wywrotka.
          2. o tym, że nawet ukochane i teoretycznie sprawdzone osoby mogą zaskoczyć,
          pisałam i ja. nie mniej nie udowodnisz mi, że zupełnie nieznana osoba jest
          mniejszym ryzykiem od znanej.
          3. mam nadzieję, że nadal worp nie będzie musiał interweniować.. moze te
          statystyki są takie dobre, bo jak dotąd pływają odpowiedzialne osoby i nic
          powaznego sie nie dzieje..
          kiedyś topr tez nie miał tyle pracy co teraz, kiedy w góry wybieraja sie
          tipsowe panny w klapkach(nie sugeruję tym samym, że jesteś taką panną, nie
          zrozum mnie opacznie)..
          4. niedojrzałych jabłek nie polecam w ilościach nadmiernych. powodują ostre
          skręty kiszek i nieopisany ból.

          życzę wam udanego spływu. jednak moją opinię na temat wypraw z obcymi osobami
          mam prawo wyrażać na forum, nawet jeśli będzie wam przykro. może przynajmniej
          zastanowicie się przez moment, zanim zaufacie facetom z atrybutami. z drugiej
          strony dziwię się, że 4 anki nie mają znajomych, którzy chcieliby z nimi wybrać
          się na wycieczkę... no ale cóż, i tak bywa. pozdrawiam. pa


    • excentrix Re: Kajaki!!!!!!!!! 14.05.07, 12:54
      jeden z warunków spełniam, drugiego nie. Ale spełniam ten ważniejszy. A panie w
      jakim wieku? choć to ponoć nie wypada pytać ale spać z kimś tydzień czy dwa pod
      namiotem to spore ryzyko. Pytam z troski, żeby wiedzieć ile Biovitalu, Melissany
      Closterfrau, Geriavitu Farmatonu, Corega Tabsu ewentualie Viagry wziąć na drogę.
      • evonka kolezanki jadą na kilka dni 14.05.07, 12:59
        4 bodajze... 6-10 czerwca... więc wystarczą ci małe opakowania tychże
        medykamentów.. najważniejsze zebyś miał suche majtki na przebranie, gdybyś
        przypadkiem wpadł do wody..
        • excentrix Re: kolezanki jadą na kilka dni 14.05.07, 13:03
          acha, nie dodałem, że panicznie boję się wody. Nie umiem pływać, mam uczulenie
          na komary a chore nerki nie pozwalają mi na ryzykowanie noclegu na karimacie.
          Z wiosłami też sobie raczej nie radzę. nie mam synchro. Chyba z Wami Anki nie
          pojadę :(.
    • los_chlopakoss Ile trzeba mieć w zwisie? 14.05.07, 16:11
      esma_l napisała:
      > paroma innymi atutami
      • trzecia_anna Re: Ile trzeba mieć w zwisie? 15.05.07, 13:32
        Zwisy nas nie interesują, ale zawsze lepiej mieć w zwisie niz w zawiasie.
    • aaa202 Zastanowiłam się: Goń stare dziady z kajaka! 14.05.07, 20:48
      Po co Wam ten geriatrykon? Tak posunięty w wieku gość nie nadaje się do
      wiosłowania.

      Zasłyszane dziś:
      Kobieta tam, w majtkach, nigdy się nie starzeje. A ja nie mam siły, żeby ci
      trzymać. Ja chcę żyć!
      • zamek Właśnie! Mnie wybierz, mnie! /nt 15.05.07, 13:45

        • trzecia_anna Re: Właśnie! Mnie wybierz, mnie! /nt 15.05.07, 13:52
          podobno masz dobry słuch, to jest jakąś zaletą,zwłaszcza nocą w środku puszczy,
          mam nadzieje, że nie słyszysz głosów wewnętrznych
          • zamek Re: Właśnie! Mnie wybierz, mnie! /nt 15.05.07, 13:55
            Owszem, nie słyszę głosów wewnętrznych. Poza głosem instynktu, oczywiście :) A
            oprócz tego mam faktycznie dobry słuch.
            • trzecia_anna Re: Właśnie! Mnie wybierz, mnie! /nt 15.05.07, 14:38
              czy mozesz cos dalej, dobry słuch - stroiciel?
              - instrumentalista?
              - wokalista?
              - podsłuchiwacz?
              • zamek Re: Właśnie! Mnie wybierz, mnie! /nt 16.05.07, 11:25
                wszystkiego po trochu. Jestem wszechstronny :)
          • longeta Dobra dawajcie swoje fotki,to 15.05.07, 14:04
            moze się skuszę;-)
            • trzecia_anna Re: Dobra dawajcie swoje fotki,to 15.05.07, 14:35
              do EVoNKI
              1. co to za ekstrmum-spływ Czarna Hanczą?? płytka, wąska, własciwie bez nurtu
              2.na spotkaniu w łodzi kaliskiej nikogo nie przeswietle, tak samo jak
              najblizszych po paru latach znajomosci. nie wspomne o osobach ukochanych, które
              potrafią (nie wszystkie i nie zawsze) najbardziej zaskoczyć.
              3.jezeli chodzi o Twoje podatki, to zapewniam ze WOPR i tym bardzej TOPR
              (czarna H. płynie wprawdzie troche pod górę, ale zapewniam Cię, do tatr nie
              dopływa)nie będa mieli roboty- wiem , bo juz nia spływałam i suwalski WOPR w
              swoich statystykach nie notuje na niej wypadków.
              4. ciesze sie, ze po zjedzeniu na spływie surowych jabłek wróciłas cała, mnie
              to zawsze rozwala na strzępy.

              Miło nam, że jesteś taka odpowiedzialna i skłonna do udzielania rad. napwno
              bedziemy o nich pamietaC. tym czasem nie oceniaj nas tak niestosownie na forum,
              może nam zrobić sie przykro, a napewno byś tego nie chciała. pozdrawiamy,PA

              LONGETA jęzeli lubisz fotki zapraszam na stronę
              www.fotkymoyeyciotki.ups/65,098.html?f+9876+76543=p9
              • dziad_borowy Re: Dobra dawajcie swoje fotki,to 15.05.07, 14:47
                Troche sie uspokoilem, ze nie bedziecie sie objadac jablkami. W takim wypadku
                taka wyprawa ma szanse powodzenia.
                dzieżżż!!!
              • longeta Re: Dobra dawajcie swoje fotki,to 15.05.07, 15:02
                trzecia_anna napisała:> LONGETA jęzeli lubisz fotki zapraszam na stronę
                > www.fotkymoyeyciotki.ups/65,098.html?f+9876+76543=p9

                Hymm,na zdjecia Wenus to mi nie wygląda;-)


            • esma_l Re: Dobra dawajcie swoje fotki,to 16.05.07, 16:40
              To my mamy się kusić ew. na Ciebie. Jakoś niezbyt kuszacy jesteś, więcej wabiku!
              • longeta Re: Dobra dawajcie swoje fotki,to 16.05.07, 16:43
                esma_l napisała:

                > To my mamy się kusić ew. na Ciebie. Jakoś niezbyt kuszacy jesteś, więcej wabiku

                Bo ja nigdy nie byłem kuszący,zawsze trafiam do celu,bez dwóch zdań i palca;-)
    • Gość: Karolina312 Re: Kajaki!!!!!!!!! IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 14.04.13, 02:51
      Dwa lata temu byłam na spływie Czarną Hańczą z taką fajną lokalną firmą, tutaj jest ich oferta ( www.splywy.pl/czarna_hancza/ )jakby to kogoś interesowało. Ceny całkiem spoko. Po spływie kajakowym zaczęliśmy jeszcze zwiedzać Mazury, w sumie byliśmy w szoku, że tam jest tyle miejsc do zobaczenia np. piękny jest Klasztor nad Jeziorem Duś, czy Jezioro Zdrużno, które posiada przepiękne zatoczki, na prawdę Polecam!!!!!!!!!
Pełna wersja