Dodaj do ulubionych

Miasto brudasów...

05.07.07, 21:19
Przekopiowano z "Porozmawiajmy o Łodzi"... Wypowiedzcie się proszę....na tamtym forum nie było odzewu........prosiłam o skasowanie wątku.......

Przykro mi to mówić ale Łódź jawi mi się miastem brudasów....Codziennie jestem w okolicy dworca PKP Olechów i znajdującego się w
poblizu przystanku autobusowego 90.....i co widzę? Podjeżdżające cichaczem samochody... właścicieli owych samochodów wysypujących
śmieci wprost do rowu lub tych bardziej "eleganckich" zostawiający śmieci w torbach obok przystanku mpk...Feliksin, Andrzejów to
były w miarę czyste rejony Łodzi....BYŁY.
Poza tym dworce autobusowe i kolejowe czuć już z daleka....
Samochodowi palacze opróżniają swoje popielniczki z petów wprost na ulicę (do kosza im za daleko)....to samo dotyczy przystanków
mpk upstrzonych petami mimo, że koszy nie brakuje.....
Odchody po pupilach na chodzikach, trawnikach czy nawet w dziecięcej paskownicy......Brrrrrrrrr....aż niedobrze się robi....
No i jeszcze jedna sprawa - grillowanie na balkonie - co na to straż miejska? Czy na Pietrynę prowadzić będzie nas nos? Zapach
(smród?) grilla?
Jestem łodzianką........wstyd mi było w czasie spaceru przed rodziną z zachodniej POLSKI.....
I nie mówcie mi, że w każdym mieście znajdzie się taki obrazek....Tu jest moje miasto i chciałabym aby było czyste...i abym na
przyszłość nie wstydziła się kupy śmieci i nie tylko śmieci....
Obserwuj wątek
    • longeta Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:33
      może to wina mieszkańców;-)
      • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:36
        ...to chyba jasne, że nie kosmitów ;-))))))))))))))))))))))))))))))))
        • longeta Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:39
          nakole napisał:

          > ...to chyba jasne, że nie kosmitów

          Ty też(?)
          • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:51
            ...nikt nie jest bez winy. Ty chyba też(?)
            • longeta Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:58
              nakole napisał:

              > ...nikt nie jest bez winy. Ty chyba też(?)

              Aaa,widzisz w tym wątku mam czyste nie tylko sumienie;-)
              • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:00
                Wiem, wiem, jesteś wyjątkowej__czystości Polakiem__ !
                • longeta Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:02
                  nakole napisał:

                  > Wiem, wiem, jesteś wyjątkowej__czystości Polakiem__ !

                  nie podlizuj się;-),to chyba oczywiste:-)))
                  • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:07
                    longeta napisał:

                    > nakole napisał:
                    >
                    > > Wiem, wiem, jesteś wyjątkowej__czystości Polakiem__ !
                    >
                    > nie podlizuj się;-),to chyba oczywiste:-)))


                    ...ja się ewentualnie podmywam , a nie podlizuję.

                    Nic nie jest w życiu oczywiste...to tylko pobożne życzenia...
    • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:35
      Ten temat ciągle wraca na forum. Nikomu z nas tu piszących nie podobają się
      brudy w naszej Łodzi. Pozostaje bombardować władze i wyspecjalizowane służby
      miejskie odpowiedzialne za porządki w mieście.
      • gazela37 Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:40
        Ale czy uważacie że mamy dać przyzwolenie np na grillującego pana z brzuchem jak piłka plazowa na balkonie w samym centrum Łodzi? Co na to np Straż Miejska i Straż Pożarna? Bo kłęby dymu znad grilla mnie osobiście nie podobają się....to dobre na działce ale nie na balkonie.
        • longeta Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:43
          tak to nawet w brzezinach nie grillują:-)
        • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 21:54
          ...na balkonowych grillowników należy wzywać SM i składać skargi do
          administracji budynków, albo i do dzielnicowego.
          Fotę grillerowi strzelić!
        • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:04
          Nie bardzo chcę bronić zarówno panów utytych, jak i wymizerowanych, za ich kucharzenie na balkonach. Ale wyobraź sobie, że władze takiego Berlina (który, nota bene, nie jest już miastem wymuskanym, a wręcz zaśmieconym), zakazując grillowania w miejscach publicznych, a więc w parkach, na skwerach i najmniejszych nawet trawniczkach (który to "sport" Niemcy z lubością uprawiali), jednocześnie zezwoliły na pieczenie kiełbasek i żeberek, na... balkonach właśnie. Praktycznie na mało którym berlińskim balkonie brakuje odpowiedniego sprzętu, a mają tam w czym wybierać, oj mają! W tej sytuacji uważam, że lepiej jak sobie ktoś podymi kopcąc na własne firany, niż miałby to robić np. w parku Źródliska, pozostawiając po sobie stertę śmieci.
          A co do brudów na ulicach i wszędzie gdzie się da, to świadczy to niestety o kiepskim szacunku dla własnego miejsca zamieszkania. No i niskiej kultury osobistej wszelkiej maści śmieciuchów. Bez względu na stan wykształcenia i posiadania.
          • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:11
            B_n, racz zwrócić uwagę, że dymy z grilla najczęściej zasmaradzają i
            zatłuszczają nie okna smakosza tylko jego sąsiadów, ponieważ grillujący ustawia
            tak urządzenie, aby sobie szkody nie czynić.
            • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:27
              Toteż zastrzegłem, że nie jest moją intencją wspieranie balkonowych uczt. Jednak sądzę, że z dwojga złego, czyli grillowych orgii wszędzie gdzie się da, a ograniczeniem do urządzaniach ich na kawałku betonowej płyty, to drugie rozwiązanie jest chyba bardziej "przyjazne". Można oczywiście pójść jak najdalej i wydać dekret zakazujący takiego wykorzystania balkonu, ale jak znam życie, to zaraz znajdzie się tabun prawników z pierwszych stron gazet oraz armia ich apologetów, którzy wskażą (i chyba w tym wypadku słusznie), na nieuzasadnione ograniczanie swobód obywatelskich. W końcu chodzą też po naszej matce Ziemii również osobnnicy z nie tylko czułym powonieniem, ale i tacy, którzy mają w sobie nadmiar oglądów estetycznych. Ci będą w tej sytuacji pewnie też za tym, aby zakazano wywieszania na balkonach biustonoszy o rozmiarze XXXL, lub ogromniastych niewymownych w różowym kolorze. A zaraz za nimi wyskoczą goście nie trawiący na cudzych balkonach pelargoni itp. itd. etc. Sam widzisz, że z biegiem czasu dojdzie do prawdopodobnego nakazu zlikwidowania balkonów w ogóle, a w najlepszym razie do zabicia ich dyktami na głucho;)
              • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:50
                ...bez niepotrzebnej histerii. Tłusty dym z grilla sączacy się do sąsiadow
                chyba jest dolegliwy i nie ma w tym niczego dziwnego, że ludziom to nie
                odpowiada. Niestety wielbiciele nieograniczonych niczym swobod obywatelskich
                lekce sobie ważą wszystko poza czubkiem własnego nosa. Jakoś sie przed takim
                sobiepaństwem trzeba się bronić. Myślę, że osobiście nie doświadczyłeś sytuacji
                sąsiedniego balkonu z dymiącym grillem.
                Poza tym jak już chcesz swobód obywatelskich bez ogeraniczeń to pewnie z pokorą
                np. zniesiesz też głośne nocne libacje , bijatyki itp urządzane przez sąsiadów
                skutecznie zakłócające Twój wypoczynek. Ze zrozumieniem odniesiesz się do
                niszczycieli elewacji budynkow. No bo jakże mozna ograniczać wolnym ludziom
                takie przyjemności?
                • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:01
                  Bez przesady. Nigdzie nie napisałem, że to ja bedę głośno pyszczył za balkonowymi kiełbasiarzami. Staram się tylko pokazać, że i tacy (nawet nie specjalnie się wysilając), znajdą popleczników z koneksjami. Rozumiem, że takie korzystanie z balkonu może być (i pewnie najczęściej jest) uciążliwe dla sąsiadów, ale zabrałem polenmiczny głos w tej dyskusji dlatego, że jego założycielka nie ustawiała się w roli pokrzywdzonej sąsiadki, lecz uskarżała się na grille rozpalane na Piotrkowskiej, które to urządzenia niesmaczą ją jako spacerowiczkę. Zaznaczyła także, że mierzą ją zapachy dolatujące do ogródków jordanowskich (czy placów zabaw), a więc praktycznie wychodzi na to, że w ogóle zabroniłaby tych karczkowych praktyk. A to już mi się nie bardzo widzi...
                  • longeta A ja bym zakazał,rozwlekłego pisania 05.07.07, 23:06
                    bigi już mi ekranu nie starcza;-)
                    • big_news Re: A ja bym zakazał,rozwlekłego pisania 05.07.07, 23:11
                      Jest rozwlekle, bo korzystam z Opery. Mozilla mi się skaszaniła (hehehe), a nie mam czasu od nowa jej zainstalować. Sorryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy;)
          • gazela37 Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:12
            Ale dlaczego ja mam czuć grilla siedząc np w ogródku jordanowskim?
            Jak tak bardzo lubi grilla to niech kisi się w swoim mieszkaniu.......
            Sory, ale w wielu polskich miastach grillowanie na balkonie jest zabronione....a u nas zawsze na odwrót.......nawet Piotrkowska nie potrafi obronic się przed takimi obrazkami....a miała być TAKA reprezentacyjna........Ech, głupota ludzka nie zna granic......
            • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:15
              ...teraz spodziewaj się dłuuuugiej epistoły ;-)
            • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:32
              Ok. Masz rację. Mam tylko jedną wątpliwość: przeszkadzają Ci zapachy dochodzące z balkonów. A nie drażnią Cię podobne aromaty dopływające z ogródków, barów i im podobnych? Bo jeżeli nie, to można chyba przyjąć, że Twoje powonienie reaguje nader wybiórczo. Prawda?
              • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:43
                B_n skupmy sie tu na zagadnieniu smrodów pochodzących z balkonowego
                grillowania. Ogolnego przepisu zakazujacego tego uciązliwego procederu nie ma.
                Jednak zawsze można posiłkować się z powodzeniem przepisami ppoz. Wiele
                spółdzielni mieszkaniowych i zarządcow domów wprowadza do regulaminów zakaz
                grillowania na balkonach raz z powodu uciązliwoścui dla współmieszkańcow, dwa z
                powodu estetyki, trzy z powodow ppoż.
                • longeta ale w czym problem(?) 05.07.07, 22:50
                  macie takich "mądrych" radnych,niech uchwalą zakaz grillowania w promieniu 15
                  metrów od balkonów niezależnie od piętra i po problemie:-)))
                  • nakole Re: ale w czym problem(?) 05.07.07, 22:53
                    ...to ONI Twoi Ziomale, "mądrzy" radni to PiSowscy radni. Nie kalaj gniazda...

                    ...mnie akurat ten zakaz się podoba, inna sprawa czy będzie przestrzegany.
                    • longeta Re: ale w czym problem(?) 05.07.07, 22:59
                      nakole napisał:

                      > ...to ONI Twoi Ziomale, "mądrzy" radni to PiSowscy radni. Nie kalaj gniazda...
                      >
                      > ...mnie akurat ten zakaz się podoba, inna sprawa czy będzie przestrzegany.

                      pisz za siebie,to nie moi ziomale,primo,a secundo skąd ten pomysł że popieram
                      PIS,zawsze popierałem tylko dobre rzeczy,a że PIS się załapał to nie moja wina:-)))

                      Ps.sam widzisz że będę ganił głupotę jakim jest obwód 15 metrów od przystanku i
                      zakaz palenia w tymże,mimo że to i może PIS uchwalił:-)))
                • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:54
                  Uważam, że ktoś dość lotny, ale przy tym nieco złośliwy, spokojnie może wykazać, iż skrzynki z bratkami i maciejką, wiszące po sąsiedzku nad jego balkonem, mogą być przedmiotem zagrożenia. Raz, bo gość nie cierpi tych kolorów (estetyka), dwa, bo mogą niespodziewanie spaść mu na głowę (bezpieczeństwo), trzy, koleś nie lubi jak mu z nienacka kapie brudna woda na głowę lub na wywieszone pranie (straty moralne i materialne). Sam widzisz, że walczyć można ze wszystkim i na każdym poziomie;)
                  • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 22:59
                    ...więc skoro lubisz wąchac wyziewy z grilla , to wąchaj.
                    Inni mają prawo do obrony przed głupotą i chamstwem sąsiadów.

                    Ps. skrzynka z kwiatami czy doniczka już nie raz uszkodziła przechodniom głowy,
                    więc Ameryki nie odkrywasz.
                    • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:09
                      Tak się składa, że ja... nie mam tego problemu. Na moim podwórku nie ma ani jednej osoby, która urządzałaby balkonowe party. Więc mnie ten problem nie dotyczy. W każdym razie, nie bezpośrednio.
                      Co do tej drugiej kwestii, to znasz może na tym forum jakiegoś geniusza, który by cokolwiek odkrył? Wiem wiem! Siebie do nich (i to pewnie nie tylko z powodu wrodzonej skromności) na pewno nie zaliczasz, chodzi mi o kogoś innego. Jest choć jeden taki?:)
                      • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:17
                        Sądząc z Twojego zaangażowania w wątek to wyglądało na to, że bardzo Ciebie
                        to dotyczy.

                        Co do geniusza-odkrywcy to jest tu taki jeden, TY NIM jesteś. Ciągle coś
                        odkrywasz. Te big newsy.....
                        • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:31
                          Nakole - 14 wpisów
                          big_news - łącznie z tym (a jakże! sprowokowanym) 8 wpisów
                          Jak Ci się zdaje, kto jest bardziej zaangażowany i kogo bardziej (trzymając się Twoich kryteriów) ten wątek tyczy?

                          Natomiast infantylne przywoływanie cudzego nicka..., no jak to potraktować? Tylko na tyle Cię stać? Brak argumentów? No patrzcie państwo...
                          • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:49
                            ...kogo i czego wątek dotyczy to jest jasne, a reszta to tylko Twoje ponure
                            fantazje.
                            • big_news Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:52
                              Tja...
                              Wyluzuj.
                              Lulaj spokojnie.
            • misiomis Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:01
              Znowu czegoś zabronić. To jest bardzo popularne ostatnio, takie domaganie
              się zakazania tego co MNIE przeszkadza.
              MNIE przeszkadza jak dzieci biegają po podwórku i się drą. Zakazać!

              Może lepiej poprosić. Pokazać, że to co robią jest uciążliwe. Wiele osób robi
              coś nie zdając sobie sprawy z tego, że komuś to nie pasuje i są w stanie
              z zrezygnować z robienia tego czegoś właśnie z tego powodu. Lepiej ograniczać proceder najpierw w ten sposób.
              • nakole Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:09
                Rzecz w tym, że ten problem nie jest nowy i był wielokrotnie wałkowany w
                mediach więc sądzę, że ogółowi znany.
                W moim bloku tez znalazł się sąsiad dymiący grillem i ci co im dym przeszkadzał
                zwracali uwagę, ale wiesz jak to jest, szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie,
                więc dopiero skarga w adm. spółdzielni poskutkowała.
                Ci zwracający uwagę i w końcu skarżący to byli zaprzyjaźnieni z tym człowiekiem
                sąsiedzi.
                • misiomis Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:33
                  Czyli można rzecz załatwić bez wprowadzania administracyjnych zakazów.
                  Pewnie przepisy ppoż w tej kwestii są wystarczająco skuteczne.

                  Chyba jest też paragraf na zakłócanie porządku publicznego, czy jakoś tak,
                  który pozwala ukarać osobę uciążliwą w dowolny sposób. Trzeba się tylko
                  wziąć i taką sprawę zgłosić, a nie oczekiwać, że zza krzaka wyskoczy ktoś
                  z bloczkiem mandatowym i momentalnie zaprowadzi porządek. Fajnie by tak było,
                  ale trzeźwe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość nie pozostawia wątpliwości,
                  że tak nie jest i nie będzie.
      • nefnef Chore społeczeństwo, chora władza 05.07.07, 22:36
        Władza olewa kompletnie sprawy czystości miasta. Dla pozorów parę razy się
        wypowie i gdzieniegdzie coś zrobi. To ginie przy ogromie miasta. A Łódź to też
        właśnie takie miejsca oddalone od centrum. Tam żaden prezydent nigdy nie zajrzy.
        Jeden taki, znany jako Przemo, zaczął działać w tym względzie i co? Skasowali
        go, bo po cholerę jasną wyskakuje z akcją dbania o czystość miasta.
        Mieszkańcy też jak jakieś prymitywy zaśmiecają miasto i nie zauważają brudu,
        śmieci, niechlujstwa. Ale co się dziwić? Ileż tu upośledzonych umysłowo,
        alkoholików, „kibiców” tzw. hooligans i innych. A ci rozbijający się bmw czy
        mercedesami to dbają o czystość swego auta i posiadłości; wyjadą poza obręb i
        peta oraz butelkę przez okno samochodu, rozryć trawnik, wyrzucić śmieci w lesie.
        To, co nienormalne być winno, jest normalnością.
        Chore społeczeństwo, chora władza.
        • smakaroni Re: Chore społeczeństwo, chora władza 05.07.07, 22:50
          Zobaczcie sobie jak wyglada siedziba LPO. Pieknie odnowiona kamienica, ladne
          okna, tylko nie tam gdzie siedzibe ma paria Kropy. Okropnie brudne okna z jego
          okropna m... na plakatach. Skoro Prezydent Rzeszowa, takiego malego miasta, w
          sprawie brudu spotkal sie 200 razy z mieszkancami, a nasz len ani razu to o
          czym tu gadac?
          • longeta Re: Chore społeczeństwo, chora władza 05.07.07, 22:54
            smakaroni napisał: Skoro Prezydent Rzeszowa,takiego malego miasta,

            małego(?)chyba nigdy nie byłeś w Rzeszowie:-)))
            prawda jest brutalna,większość miast jest bardziej czysta od Łodzi O!
    • brite Re: Miasto brudasów... 05.07.07, 23:18
      > i co widzę? Podjeżdżające cichaczem samo
      > chody... właścicieli owych samochodów wysypujących

      Czy zwracasz im uwagę? Czy dzwonisz pod 986?
      Nie dajmy się zasypać chamom i prostakom
      akcja.dlalodzi.info/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka