Dodaj do ulubionych

Gilette daje dywan z kwiatów i kino

18.07.07, 17:54
Naprawdę, wstrząsające :)

170 m2 kwiatków w Parku Śledzia :)
Obserwuj wątek
    • zaspokaina Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 18:25
      jakoś nie pasuje mi wsród filmów dzień świra.Tylko niezrozumienie filmu pozwala go umieścić w takim towarzystwie jak mis czy chłopaki nie ....dramat człowieka wyczulonego na świat otaczający go, wyniesiony z dzieciństwa (pierwszy film z tego cyklu koterskiego), zajebisty powód do radości!!gratulacje dla menadzerki z gilleta za dobór repertuaru
    • big_news Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 18:32
      Faktycznie. Te sto siedemdziesiąt metrów powala:/
      By się chociaż nie wygłupiali...
      • rozmowy_kontrolowane Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 19:10
        Fajny pomysł. Niech jeszcze odnowią jakąś kamienicę.
        • big_news Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 19:28
          Ich stać na to, żeby całą Piotrkowską odrestaurować, a nie tylko wypacykować jedną ruinę. Fundowanie jakiegoś trawnika, w/g mnie jedynie tę firmę ośmiesza.
          • alicja.t3 :\ 18.07.07, 19:33
            Nie rozumiem, czemu roscisz sobie prawa do rozrzadzania majatkiem Gillette. Oni
            nie sa fundacja charytatywna ktora ma obowiazek robic cokolwiek w miescie.

            Ciebie pewnie stac na wiele rzeczy, ktorych nie robisz, a moglbys, wiec nie
            rozumiem czemu tak jedziesz po tym pomysle? Wisza Ci kase czy co?
            • big_news Re: :\ 18.07.07, 19:44
              Nie. Po prostu śmieszą mnie.
              To wygląda tak, jakby Misztal łaskawie wrzucił do kapelusza żebraka grosik, a oczekiwał za ten "gest" wdzięczności do końca życia.
              Jak na razie, to raczej Gillette jest nam wszystkim coś winne, a nie my im. Jeżeli tego nie wiesz, to cóż...
              • alicja.t3 ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 19:48
                Ze bogaty mial oddawac duzo, a biedny malo?
                Ja jestem za mloda, zeby pamietac tamte czasy, ale wszystkim mialo byc po rowno
                tak?
                Dlaczego ktos, kto ciezka praca sie wzbogaca (nie mowie tu konkretnie o Gillette
                czy Misztalu, tylko bardziej ogolnie) ma propagowac szerokie rozdawnictwo?
                Chyba po to zyjemy w wolnym, demokratycznym (jak na razie) kraju, zeby kazdy
                decydowal co ma robic z forsa.
                I nie powiesz mi, ze jak bedziesz mial bogatszego sasiada za sciana to pojdziesz
                do niego i poprosisz, zeby dal Ci kaske na lepsze auto, bo przeciez ma, to niech
                da. To sie kupy nie trzyma takie myslenie.
                • big_news Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 19:53
                  Kupy to się nie trzymają wnioski, jakie wyciągasz z moich postów.
                  Ja nie oczekuję z pistoletem na to, że ktokolwiek będzie coś robił dla miasta, chociaż po prawdzie tak by wypadało. Chociażby z racji korzyści, jakie ten i inne zakłady mają z tytułu otrzymanych (mnóstwa) gratyfikacji. Jednak jak już chcą coś zrobić, to niech to nie będzie coś wielkości podblokowego trawniczka. Zacząłem, a więc i skończę kupą: kupa śmiechu z tego jest i tyle.
                  • breblebrox Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 20:05
                    Tak, a najlepiej niech wyremontują wszystkie kamienice na Piotrkowskiej. Nie, nie, to i tak za mało - niech w całym centrum wyremontują. Nie, cofam - caaaałeeee miasto co najmniej, a i Brzezinom niech coś skapnie!!!!
                    W końcu ich stać! I tyle od nas dostali gratyfikacji, że nie powinni się ośmielić mniej zrobić, bo ich zabijemy śmiechem, o!
                    • big_news Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 20:20
                      I co, pewno byś się pogniewała za odnowienie choćby części naszego miasta? Rozumiem. Małe jest piękne. Małe trawniczki zaś cudowne. Mówmy wobec tego o Cudzie nad Łódką. A to wszystko dzięki Cudownej postawie Najcudowniejszej pod Słońcem Firmy. Ścielę się do nóżek. I Twoich i tych Cudnych Amerykańców.
                      • breblebrox Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 20:28
                        Gdzie znalazłeś w moich wypowiedziach wniosek o cudzie?
                        W słowach "małe kroczki"?
                        Pewnie, że bym się nie obraziła. Nie obrażam się też za inicjatywę mniejszą - jeżeli tylko jest to inicjatywa dążąca w dobrym kierunku.
                        A z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że albo powinni nam 1/4 Łodzi wyremontować, albo nic nie robić (bo to śmieszne), popraw mnie jeśli złe wnioski wyciągam.

                        To tak, jakby ktoś Cię wyśmiał za to, że podnosisz z ziemi jeden papierek, bo chcesz mieć czysto na ulicach (w końcu masz możliwość i środki aby całą uliczkę na miotełce przejechać, więc wyjeżdżanie z jednym papierkiem jest śmiechu warte!).
                        • big_news Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 20:36
                          Poprawiam Cię: nigdfzie nie napisałem, że cokolwiek powinni. Ani 1/3, ani 1/2, ani w ogóle niczego od nich nie oczekiwałem. Skoro jednak już postanowili coś zrobić, to wydaje mi się, ze wypadałoby już rzucić się z większym rozmachem. Śmieszy mnie ten tyci trawniczek i już.
                          • breblebrox Re: ale to chyba tak bylo w komunizmie 18.07.07, 20:47
                            Nie, nie napisałeś, że powinni, napisałeś "wypadałoby".
                            I...? Cóż takiego wartego wyśmiania jest w tym, że w Łodzi pojawi się jeden ładny trawnik?
                            Jak sam zauważyłeś - jeśli zrobiłoby tak więcej (prywatnych!) firm, to park Staromiejski byłby cały w kwiatach. Co w tym złego? Firm jest dużo, trawników też nie zbraknie, oby dali dobry przykład reszcie.
                            P.S. No, ulicę też "wypadałoby" całą zamieść, dla większego rozmachu, a nie jeden papierek!
                            • alicja.t3 do big_newsa 18.07.07, 22:01
                              czemu nie piszesz nic o kinie, tylko uparles sie na ten nieszczesny trawnik??
                              • big_news Re: do big_newsa 18.07.07, 22:16
                                Kino jest wporzo. Nic do tej inicjatywy nie mam, a nawet podoba mi się ona. A
                                trawnik mnie śmieszy i już:)
    • alicja.t3 Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!! 18.07.07, 19:06
      Jak zwykle! Forumowi malkontenci! Nie znosze tego!
      Ktos podjal inicjatywe i juz dostaje zjebki od samych lodzian. Nie dziwie sie ze
      tu sie nikomu nic nie chce, jak nawet takie z pozoru
      nie-dajace-szans-na-sprzeciw akcje sa od razu krytykowane przez lodzian.
      Narzekacie ze sie nic nie dzieje, a jak sie dzieje, to tez zle.
      Lepiej zeby sie ktos w Gillette pokroil maszynka fusion 5 ostrzy i wykrwawil
      przy tasmie produkcyjnej??!! Takie wiadomosci Was bardziej jaraja?

      Brawa dla Gillette za utozsamianie sie z miastem :) Oby wiecej takich akcji.
      Trzymam tez kciuki za aktywizacje parku Sledzia - jest fajny, w centrum, blisko
      manufaktury, mozna z niego zrobic naprawde fajne miejsce spotkan
      • big_news Re: Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!! 18.07.07, 19:25
        Tja...
        Pewnie wszyscy powinni się urżnąć ze szczęścia, bo światowy potentat fundnie niewielki trawniczek. Może niech jeszcze zrobią na nim z kwiatów logo firmy, będzie pełny odjazd.
        Faktycznie. Nic, tylko się dobrodziejom w pas kłaniać.
        • alicja.t3 nie o to mi chodzi 18.07.07, 19:29
          Oczywiscie ze lepiej byloby zeby zafundowali wakacje wszystkim biednym dzieciom
          w Lodzi. Pewnie!
          Ale rownie dobrze moga nie robic nic, tak jak pozostali inwestorzy, ktorzy maja
          tutaj oddzialy i fabryki.

          Wiecie co, gdybysmy byli wroclawianami, a to forum byloby wroclawskiej gazety to
          pewnie wpisy bylyby: "Ale fajnie, beda kwiatki", "Super, bedzie ladniej", "Kino
          letnie, swietny pomysl na poczatek wieczoru" i takie tam. A tu co.... DO DOMU
          MALKONTENCI!!!
          • big_news Re: nie o to mi chodzi 18.07.07, 19:41
            To nie jest tak, że ja na wszystko wybrzydzam, że stękam przy lada okazji, bo ze mnie jest ciężki ponurak czy smutas. Jednak nie potrafię skakać do góry, kiedy strasznie forsiaste przedsiębiorstwo, zamiast np. zafundować grupie dzieciaków fajny wypoczynek letni, daje polizać małego lizaczka wielkiej grupie dziatwy.
            Pomysł sam w sobie byłby fajny, gdyby otoczyli opieką cały park, a nie ledwie jego skrawek. Za ten szmal, który zaoszczędzili z racji różnych wakacji podatkowych oraz ulg, spokojnie mogliby nagrodzić Łodzian czymś większym i efektowniejszym.
            Nie wiem, może w tym Wrocławiu ichnie firmy tak się nie wygłupiają i dlatego ludzie przyklaskują inicjatywom?
            • lesew Re: nie o to mi chodzi 18.07.07, 23:02
              big_news napisał:

              > To nie jest tak, że ja na wszystko wybrzydzam, że stękam przy lada okazji, bo z
              > e mnie jest ciężki ponurak czy smutas. ...<

              -Naprawdę????? Nie żartuj!!! A co Ty zrobiłeś dla miasta????
              • big_news Re: nie o to mi chodzi 19.07.07, 18:30
                Się to i owo zrobiło. Np. trochę drzewek zasadziło, upiększyło tu i tam. Ale co Cię to obchodzi? Zrobiłeś coś więcej, że tak przepytujesz?
                Aha, nie musisz mi za nic dziękować. I nie oczekiwałem nigdy, że napisze ktokolwiek o moich inicjatywach. Taki jestem.
                • aaa202 Przyznaj się, że to było "na czynie" :) 19.07.07, 18:36
                  Czyny społeczne były obowiązkowe, jeździło się na nie z przymusu, nie z własnej
                  woli, to się nie liczy!:) Sama sadziłam drzewka w Alei Zasłużonych, a potem się
                  okazało, że ci zasłużeni wcale nie byli zasłużeni.
                  Oprzątałam też co roku Pomnik Czynu Rewolucyjnego.
                  • big_news Re: Przyznaj się, że to było "na czynie" :) 19.07.07, 18:40
                    Nie powiem, że mi przykro, ale przyznać się nie mogę. Bo w życiu na czynie nie byłem. Drzewka zacząłem sadzić, jak urodził nam się syn. Zgodnie z powiedzeniem, że prawdziwy facet... i takie tam. Potem to już samo poleciało. Pisząc o ozdobnikach, miałem na myśli trochę ukwiecenia w mieście. Takiego raczej prywatnego. Ale! Żeby nie było. Ja się w ziemii grzebać nie lubię, więc te drugie czynności były trochę jakby z musu.
                    Już kończę. Bo przecież nie zamierzam się chwalić;)
                    • aaa202 Jak ja raz wymigałam się z czynu 19.07.07, 18:45
                      to dostałam naganną z zachowania, a że miałam jeszcze parę innych, m.in. za
                      chlapanie wodą na korytarz szkolny, chichotanie na monodramie i zniszczenie
                      preparatu żaby, to byłam naprawdę w opałach.

                      Sprzedaj mi po latach receptę na unikanie czynu! Powiedz, mama Ci pisała
                      usprawiedliwienia, że masz biegunkę?
                      • big_news Re: Jak ja raz wymigałam się z czynu 19.07.07, 19:01
                        hehehe
                        Nie, mama mi zwolnień z czynów nie pisała, ale ponieważ była... pielęgniarką (instrumentariuszką na chirurgii) w Barlickim, a ja od małego (dziecka) ją tam w szpitalu odwiedzałem, a ona była tam powszechnie lubiana, wskutek czego jakaś tam część tej sympatii spłynęła też na mnie, to np. nigdy (do pewnego czasu, bo niestety matka już nie żyje, więc do kliniki już nie chadzam) nie miałem problemu z załatwieniem sobie lekarskiego zwolnienia. Nadmieniam, że nie wykorzystywałem tej sposobności nadmiernie, ale na czyny się zdarzało:)
        • brite bigniusie 18.07.07, 19:36
          Powalasz mnie tym malkontenctwem.
          Gillette mogło nie wychodzić poza blaszane mury swoich fabryk, a robi to, na co
          nie stać skurczonych umysłowo władz Łodzi. Doceń to.
          • big_news Re: bigniusie 18.07.07, 19:49
            Jeszcze napisz, że to przez takich jak ja cała kupa zachodnich firm nie kiwa palcem w bucie dla miasta. Pewnie by coś wspaniałego zrobili, ale się boją, że jakiś palant z FŁ weźmie i zacznie wybrzydzać.
            Jak pragnę zdrowia!
            Nie widzisz, że to jest swego rodzaju kuriozum?!
            Na prawdę, gdyby byli poważni, wysililiby się ciut bardziej.
            • brite żenujesz mnie 18.07.07, 20:05
              Zagłębiasz się w swoją roszczeniową postawę aż do zapomnienia. Albo tego nie
              widzisz, albo wstydzisz się wycofać z tego co już powiedziałeś.

              Ale mniejsza o to.
              To smutne, że władze miasta, które chwalą się za granicą m. in. Łodzią filmową,
              nie wpadły na pomysł seansów na świeżym powietrzu (co skutecznie np robi
              Warszawa: www.filmowastolica.pl/ ).
              • big_news Re: żenujesz mnie 18.07.07, 20:17
                A bo to pierwszy raz Cię żenuję? Chyba zdążyłeś się już z tymi moimi wstydliwymi poglądami oswoić?
                Nazywaj sobie moją postawę jak chcesz. Niech będzie, że jestem rozczeniowcem, chociaż moim skromnym zdaniem nie dałem dla takiego określenia wyraźnego powodu. W tym wątku, przynajmniej.
                Nazwałem tylko po imieniu tę horrendalną inicjatywę i tyle.
                Dla mnie to jest śmieszne. Dla Ciebie i innych trawnik 12 na 15 metrów może być godnym nazwania go kolejnym Cudem Świata. Czy z tego powodu którykolwiek z nas jest lepszy czy gorszy? Pozostańmy przy swoim i już. Ciesz się z paru kwiatków, ja się będę z tego "wyczynu" naigrywał.
                • brite Re: żenujesz mnie 18.07.07, 20:22
                  trawnik mało mnie interesuje, nawet o nim nie wspomniałem :)
                  • big_news Re: żenujesz mnie 18.07.07, 20:33
                    Sprytne:)
                    Kina się nie czepiam, bo pomysł fajny.
                    Ale... ten trawnik mnie rozwala. Wystarczy sobie wyobrazić taką rzecz, że wszystkie Dżilety, Filipsy, Dele, Bosze, Indesity i resztą importowanych fabrykantów, zechcieliby fundnąć Łodziakom po takim trawniku. Przecież oni w całej swej kupie i zabierając się do tego z takim "rozmachem", byliby w stanie ledwie uporządkować teren Parku Śledzia mieszczący się między Zachodnią a Nowomiejską. I to mnie właśnie śmieszy do rozpuku:)
                • lesew Re: żenujesz mnie 18.07.07, 23:09
                  big_news napisał: ...
                  > Nazwałem tylko po imieniu tę horrendalną inicjatywę i tyle. ...<

                  - O, to już inicjatywa jest "horrendalną"! No, dowal im jeszcze! Co Ci szkodzi???

                  No dobrze, ja już nie będę się z Ciebie naigrywał, ja będę się za Ciebie wstydził!
                  • big_news Re: żenujesz mnie 19.07.07, 18:31
                    Najlepiej wejdź do mysiej dziury. Albo jeszcze lepiej! Jak już będzie ten cud-trawnik, to się pod niego podkop i udawaj kreta.
        • breblebrox Re: Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!! 18.07.07, 19:39
          Faktycznie Bigu - niech nic nie robią, będzie dalej szarom ale po naszemu.

          Ja mam taki postulat: wyczyścić łódzką mentalność - z brudów malkontenctwa i śmieci wiecznego "lepiej nic nie robić".

          Mi się to podoba - oby jak najwięcej takich inicjatyw!!! Niech będzie choćby logo Gilette, jeśli ma być przez to o ten jeden kwietniczek ładniej w Łodzi.
          Pamiętajmy, że każdą wielką zmianę zaczyna się od małych kroczków: choćby od małych kwietniczków i jednego kina letniego.

          A w ostatnią sobotę lipca będę na pasażu.
          • alicja.t3 dzieki za wsparcie 18.07.07, 19:45
            :)
            Wlasnie, big_news --> Gillette nie ma obowiazku robienia czegokolowiek w tym
            miescie. Male inicjatywy tez sa wazne.
            moze tym tropem pojda inne miedzynarodowe korporacje, ktore maja tu siedziby?
            Oby poszly tropem Gillette i robily cos (nawet malego) a nie sie zwijaly
            (Philips czy Centralwings)
      • czechy11 Re: Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!! 19.07.07, 08:44
        Alicja masz święta racje a najwięcej krzycza Ci, kórzy palcem nie ruszyli.
        Wiecznie im cos nie pasuje.
    • brite brawo 18.07.07, 19:34
      Nareszcie nasze "miasto filmowe" doczekało się otwartych seansów kinowych na
      Pietrynie. Dopiero ktoś z zewnątrz potrafił zrealizować pomysł.
    • longeta Jak umarłemu kadzidło;-) 18.07.07, 19:47
      Ciekawe jak długo się te kwiatki uchowają w takim mieście i w tym parku;-)

      Ale jestem jak najbardziej za:-)
    • nakole "Cytryna"... 18.07.07, 20:07
      ...nie wiem co z nią będzie, ale szkoda, że żyletkowcy nie wpadli na pomysł np.
      uratowania tego ginącego kina.
      • hermina5 Re: "Cytryna"... 18.07.07, 20:34
        To samo przyszło mi do głowy...
    • prawy Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 20:43
      A ja powiem tak.
      Fajnie że będzie kwiatowy dywan ale apetyt mamy (jako mieszkańcy miasta) większy.
      Choć z drugiej strony od inicjatyw to są władze miasta.
      Kto im broni ogłosić konkurs na najładniejszy firmowy dywan kwiatowy - i niech
      firmy które są w Łodzi się ścigają.

      No ale skoro nikt w tym mieście nie ma pomysłu na Park Śledzia a szefowa ZDiT z
      rozbrajającą szczerością przyznała ostatnio, że jeszcze nie wie czy jej firma
      zrobi przystanek tramwajowy przy Manu czy nie... to z czym do ludzi.
      Firma strzeli dywanik z kwiatów a jakiś urzędas stwierdzi, że trzeba go rozkopać
      bo będzie ścieżka.

      Jak mówi przysłowie czego wymagać od wołu jak nie sztuki mięsa.
      Trzeba mieć fantazję dziadku.
      • stasu może jeszcze gazony :) 19.07.07, 18:25
        nie widziałem tego dywanu ale chyba lepsze to niż 4 gazony postawione w trawie
        po kolana na rondzie powstańców 1863 a kwiatki które w nich były już przyschły:)
        totalna żenada naszego miasta Zastanawia mnie jedno czemu w łodzi nie używa się
        urządzeń do koszenia trawy wyposażonych w kosze tyko leży to śmierdzące siano i
        niszczy ten już marny trawink może wawa nie jest piękna ale trawinki są w
        większości przycięte i zadbane a i dywany kwiatów to też nie żadkość jak w łodzi
    • rodak.z.kurduplowa Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 21:45
      Najwyższa pora żeby się chociaż trochę zrehabilitowali w oczach łodzian. W
      ubiegłym roku zaproponowali pracę absolwentom łódzkich uczelni. Godne pochwały,
      powiecie. Niby tak, ale to była praca PAKOWACZA NA LINII PRODUKCYJNEJ!!!!Tyle wg
      Gilette wart jest dyplom łódzkiej uczelni!!!Gratulacje dla dyrekcjii!!!
      • rozmowy_kontrolowane Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 21:55
        Rodaku, biorąc pod uwagę fakt, że wielu absolwentów różnych uczelni_w ogóle_nie
        dostaje propozycji pracy, akurat ci konkretni powinni się cieszyć, że mieli
        szansę zaistnieć na linii produkcyjnej.

        A tak serio- absolwenci wyższych uczelni mają błędne wyobrażenie, ze skoro mają
        dyplom w kieszeni, to będą od razu podbijać świat. Firmy wymagają wyższego
        wykształcenia oraz doświadczenia. Jeśli więc ktoś nie pracował w trakcie
        studiów, w 80% przypadków dostanie propozycję pracy nieadekwatną do jego
        poziomu wykształcenia.
        To dziwna polityka firm BTW.

        Nie wiem, czy Gilette "zrehabilituje się" w oczach łodzian. Kiedy czytam
        niektóre posty, mam wrażenie, ze fabryka musiałaby zburzyć miasto i pobudować od
        nowa, by docenić, ze coś robi.
        • aneta.k-a Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 22:10
          rozmowy_kontrolowane napisała:

          > Rodaku, biorąc pod uwagę fakt, że wielu absolwentów różnych uczelni_w ogóle_nie
          > dostaje propozycji pracy, akurat ci konkretni powinni się cieszyć, że mieli
          > szansę zaistnieć na linii produkcyjnej.
          >
          > A tak serio- absolwenci wyższych uczelni mają błędne wyobrażenie, ze skoro mają
          > dyplom w kieszeni, to będą od razu podbijać świat. Firmy wymagają wyższego
          > wykształcenia oraz doświadczenia. Jeśli więc ktoś nie pracował w trakcie
          > studiów, w 80% przypadków dostanie propozycję pracy nieadekwatną do jego
          > poziomu wykształcenia.
          > To dziwna polityka firm BTW.
          >
          > Nie wiem, czy Gilette "zrehabilituje się" w oczach łodzian. Kiedy czytam
          > niektóre posty, mam wrażenie, ze fabryka musiałaby zburzyć miasto i pobudować o
          > d
          > nowa, by docenić, ze coś robi.

          Cóż, o gustach podobno się nie dyskutuje. Skoro jedni pragnęliby żeby zburzono
          miasto, to inni byliby pewnie zadowoleni, gdyby wybudowano fabrykę wazeliny.
          Myślę że ta druga opcja bardzo by cię usatysfakcjonowała.
          • rozmowy_kontrolowane Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 22:14
            Nie rozumiem osobistej wycieczki.
            Może powstać fabryka wazeliny, prezerwatyw i Bóg wie, czego jeszcze, jeśli tylko
            da ludziom pracę.
            Pomysł Gilette bardzo mi się podoba, wyznaję zasadę, że metoda małych kroczków
            się sprawdza.
      • amrita Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 21:58
        pracowalam jako wyzej wspomniany pakowacz *.* praca mniam. wyrzucili mnie
        ostatniego dnia za pojscie do lazienki. ale ogolnie bylo zabawnie
      • longeta Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 18.07.07, 22:13
        rodak.z.kurduplowa napisał:

        > Najwyższa pora żeby się chociaż trochę zrehabilitowali w oczach łodzian. W
        > ubiegłym roku zaproponowali pracę absolwentom łódzkich uczelni. Godne pochwały,
        > powiecie. Niby tak, ale to była praca PAKOWACZA NA LINII PRODUKCYJNEJ!!!!Tyle w
        > g

        Sorki,ale na co liczy absolwent,od razu na dyrektora?
        :-)))

        Ps. absolwentów jest tak dużo że nie ma kto robić;-)
    • aaa202 Kino fajne 18.07.07, 22:43
      Mam jednak zastrzeżenia do repertuaru. Kiedy Cytryna organizowała tam kino
      letnie też zapodawała Misia i te inne Kingsajzy. Więcej fantazji, proszę!
      • alicja.t3 w kwestii repertuaru 18.07.07, 23:06
        Sluchajcie...co do repertuaru to uwazam, ze "jeszcze sie taki nie narodzil, co
        by kazdemu dogodzil". poniewaz sytuacje beda takie:

        1. kino preferuje komedie - zwolennicy kina ambitnego powiedza: chcemy madrych
        filmow z przeslaniem, tak, aby naprawde wartosciowe kino rozpropagowano wsrod
        lodzian, ktorzy nie chodza do Charlie'ego czy Cytryny
        2. kino preferuje powazny repertuar - odezwa sie glosy: "coooo??!! Lars von
        Trier w sobotni wieczor na Pietrynie?? Przeciez to pornografia, a na ulicy moze
        pojawic sie dziecko!"
        3. kino preferuje rodzaj posredni: ani nie zadowoli milosnikow kina
        artystycznego, ani popularnego.

        Pewnie, ze chcialabym obejrzec np. jakis film Woody'ego Allena, ale mysle, ze
        jednak inteligencji w Lodzi jest za malo :( I ludzie wola rozrywke. A z tymi
        tytulami i tak chyba nie jest najgorzej... :)
        • aaa202 Tak, tak, niby tak. Chodzi tylko o to 18.07.07, 23:18
          żeby nie puszczać w koło Macieju tych samych filmów. Zwłaszcza że i miejsce i
          pomysł ten sam.
          W "Och, Karol" również są wątki przyjaźni erotycznej, oraz zbiorowej owej
          przyjaźni konsumpcji;)
    • apantera Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 08:26
      Tu sponsorują a swoim pracownkom płacą marne pieniądze!!!
    • gekontoke Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 08:37
      Przypominam że powstanie tej megafabryki wiązało się ze ścięciem lasu, fabryka
      obiecała zasadzenie nowego, prawie nic się nie przyjęło z tysięcy sadzonek i do
      dziś stoją suche kikuty, jak z taką samą wprawą posadzą swoje kwiatki to będzie
      cudo...
    • czechy11 Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 08:41
      A czy ty chociaz posadziłeś jedno drzewko na swoim osiedlu, ż ejedyne co
      potrafisz to krytykowac. Firma Gilet nie jest zobowiązana do dbania o zieleń
      miejską więc jej inicjatywa zasługuje na najwyzsze uznanie a nie na czepialstwo
      ludzi, kórzy prawdopodobnie sami w niczym nie kiwnęli palcem.
      • gekontoke Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 09:19
        Wyobraź sobie że tak, niejedno. Firma akurat była zobowiązana do zapewnienia
        pasa zieleni między osiedlem smulsko a fabryką. Liczę na przeprosiny.
        • roccc Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 10:00
          Podejrzewam, że inne firmy też coś robią. Tylko wyborcza nie pisze o nich jako
          przedsiebiorstwach z pomysłami dla Łodzi. Kinko i skwerek to jeszcze nie jest
          pomysł dla Łodzi. To inicjatywa. (Inicjatywka).
          Pomijając wszystko- pomysł powinny mieć władze, nie pracodawcy...

          • jelonek72 Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 10:15
            hmmmm ludziom podwyżki by dali a nie marnują forsę na bzdety
            • aaa202 Wiesz, ten klomb i ekran w pasażu to groszowe spra 19.07.07, 11:05
              wy. Wysiłek żaden, a efekt jest.
              • casanova.barow.mlecznych Re: Wiesz, ten klomb i ekran w pasażu to groszowe 19.07.07, 11:09
                aaa202 napisała:

                > wy. Wysiłek żaden, a efekt jest.

                trafiłaś w dziesiątkę
      • michalowska_agnieszka Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 10:25
        Gilette musi dbac o swój wizerunek żeby ktość chciał jeszcze tam pracować. A
        takie seanse jak proponuje co rok powtarza nasza TVP.
        • djo4 Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 10:51
          Brawo!
          znakomity pomysł:)
          A jak zwykle znajdą sie malkontenci, bo to Polska właśnie!!!
          • alfa312 Re: Gilette daje dywan z kwiatów i kino 19.07.07, 12:21
            Ja po prostu nie potrafię zrozumieć niektórych ludzi. ręce opadają, gdy
            słyszę/czytam non-stop, że skoro już robią to dlaczego tak mało, że źle, że mogą
            dać więcej. A ja mam inne pytanie. Czy te wszystkie narzekające na ten trawnik
            osoby same z tak wielką chęcią zainwestowałyby swoje własne pieniądze w
            przestrzeń miejską, z którą tak naprawdę niewiele ich łączy?? Ja pochwalam ta
            inicjatywę i powiem więcej: jestem pozytywnie zaskoczony, że robią aż tyle bo
            ten trawnik należy do miasta i nic ich nie powinno obchodzić co miasto z nim
            robi. Mam tylko ukryta nadzieję, że za ich przykładem pójdą inne większe łódzkie
            fabryki (np. Indesit lub BSH)i zaczną coś robić dla ludzi w moim mieście:D

            A z całej sprawy wynika jedno. Klęska naszych władz, bo żeby jakiś tam (jak
            niektórzy mówią) trawniczek wyglądał ładnie potrzebny jest mega inwestor pokroju
            Gillette, który wyłoży niewielką kasę (a jest to suma jak sądzę rzędu kilkunastu
            tysięcy złotych). Co robi delegatura i zieleń miejska???Po prostu wstyd Panie
            Kropiwnicki.

            P.S. Gillette te gratyfikacje dostał dlatego, że umieścił tu swoją fabrykę,
            chociaż miał tysiące innych miejsc (mogła być równie dobrze w Czechach, gdzie
            też by otrzymał ulgi :P). dzięki temu tysiąc ludzi może spokojnie zarabiać i
            jako tako żyć, nie żebrząc po domach pomocy społecznej. Jak sądzę to jest
            największym zwrotem kosztów za otrzymane ulgi podatkowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka