Dodaj do ulubionych

Miłość....:)

02.08.03, 16:03
chyba jest najcudowniejszym uczuciem na tej ziemi i poza nia tesh:-))siedze
sobie w domciu i mysle o tym jakby to bylo gdyby nie bylo jej.gdyby ona nie
istniala ..w koncu jets ulotna jak powietrze..choc tak czasami niewiele jej
to potrafie sprawic ze czlowiekowi wywraca sie caly swiat do gory
nogami..oto wlasnie ona.towarzyszy mi od 6 miesiecy w kazdej chwili mojego
zycia..kiedy ze mna jest zle jej kondycja tez podupada.kiedy jestem na
granicy szczescia ona takze rozkwita niczym roza...jest przy mnie.we dnie i
w nocy.oto ona.moja milosc...
Obserwuj wątek
    • barracuda7110 Re: Miłość....??? 02.08.03, 19:32
      milo mi ze jeszcze istnieje ktos kto wierzy w prawdziwa milosc. ja juz dawno
      zwatpilem w istnienie takowej. wydaje mi sie ze teraz nie istnieje milosc do
      kogos, wiekszosc osob kocha to co druga posiada czyli kasa, auto itp. moze sie
      myle... moze moj pesymizm posunal sie za daleko ale nie mam argumentow przeciw
      mojej teorii...
      pozdrawiam
      barracuda7110
      • szpilkaaa Re: Miłość....??? 02.08.03, 19:51
        dla mnie istnieje taka milosci.prawdziwa.wiesz nie kocham mojego mezczyzny za
        to kim jest.choc moglabym.moglabym sie chwalic ze chodze z muzykiem a pomimo
        to nie robie tego.nie kocham go za to ze gra dla innych.kocham go za to jaki
        jest.kocham go za jego troske...opiekunczosc.kocham go za to ze istnieeje..
        • play_lodz Ale gdzie ona jest??? 02.08.03, 20:01
          Może i jest piękna, ale gdzie ją można znaleźć? :(
          • Gość: kezz Re: Ale gdzie ona jest??? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 20:03
            Najlepsza na świecie jest miłość w klozecie...:(
          • szpilkaaa Re: Ale gdzie ona jest??? 02.08.03, 20:06
            wszedzie:-)))tylko trzeba sie dokladnie przyjrzec
    • hanya nie ma miłości bez wolności :-) 02.08.03, 20:12
      i chyba nie chyba, ale chyba na pewno jest najcudowniejsza
      ale na dodatek miłość jest ulotna i wścibska,
      jak mucha, którą przeganiałam dziś w kuchni ;)

      myślę, że jest ze mną od samego początku...
      tylko, że teraz uczę się jej na nowo, w innej postaci
      dodaję nowe składniki, miarkuję, mieszam lekko...
      i czekam, co z niej wyrośnie

      pozdrawiam, urlopowa hanya

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka