Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewita...

28.03.08, 21:12
Tylko czy Piotrkowska to własność mieszkańców zamykających się w mini gettach,
czy własność wszystkich mieszkańców?
Nie chcą otwierania podwórek, ale jakoś się muszą dostać do swoich mieszkań.
To jednak będzie niemożliwe, gdy z Pietryny stanie sie normalny deptak!

Przy każdej dyskusji o Piotrkowskiej mieszkańcy tej ulicy zachowują sie tak,
jakby chcieli mieć cisze i spokój niczym na jakiejś działce kilka km od Łodzi.
Tak się nie da! Piotrkowska to centrum miasta, miasta które chce żyć, a nie
dusić się z powodu prywaty mieszkańców ścisłego centrum metropolii.
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 21:34
      W normalnych krajach przestępcy są za kratami a porządni obywatele
      żyją sobie beztrosko i swobodnie. U nas mieszkańcy Piotrkowskiej
      barykadują się za kratami, zamykanymi na klucz bramami, na
      ogrodzeniach wyrastają ostre szpikulce.
      Ludzie, opamięetajcie się! Sami sobie tworzycie obozy koncentracyjne.
      • Gość: gonzo Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 23:37
        Jak jesteś taki mądry Hubar to zamieszkaj na Piotrowskiej najlepiej 92/94 Łódź
        to nie Las Vegas a Piotrkowska to ulica jak każda inna na której mieszkają
        ludzie i chcą mieć spokój i ciszę a nie widok hord podchmielonego gó..arstwa w
        każdym zakamarku podwórka. Rozumiem ich i im współczuję im a piszę to z własnego
        doświadczenia tak więc masz do wyboru walkę o wykwaterowanie ludzi i zakaz
        zamieszkiwania ulicy Piotrkowskiej a w każdej bramie na każdym piętrze
        zorganizowanie tańcbudy lub pogodzenie się z faktem że mieszkańcy wiedzą lepiej
        i przestać siać zamęt próbując z podrzędnego miasta wojewódzkiego zrobić
        metropolię odpuść sobie chłopie pozdrowienia Hubar
        • hubar Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi 29.03.08, 00:27
          Jeśli nie chce mieszkać w centrum Łodzi, w centrum rozrywkowym miasta, to się
          wyprowadzam gdzieś gdzie jest spokój.
          Łódź musi żyć, a nie tak że po każdej imprezie kulturalnej czy tylko
          rozrywkowej, do UMŁ trafiają dziesiątki skarg ludzi, którzy nie chcą zrozumieć
          że mieszkają przy najważniejszej ulicy miasta która żyje cała dobę.
          Nie róbcie z Piotrkowskiej wiochy, która ma chodzić spać razem z kurami.
          • Gość: jan Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 03:06
            > Jeśli nie chce mieszkać w centrum Łodzi, w centrum rozrywkowym miasta, to się
            > wyprowadzam gdzieś gdzie jest spokój.

            moim zdaniem najzwyklejszym rozwiązaniem problemu jest zbyt niski koszt
            mieszkania z adresem piotrkowska
            tylko 'odpowiedni ktoś' jest godzien tego adresu i dziwi mnie jak jakaś babcia
            ma aluzje do... w każdym razie babciom precz z piotrkowskiej!!!
          • Gość: Pink Floyd Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.4web.pl 29.03.08, 03:12
            Centrum powinno mieć swoje atrakcje ale nie kosztem mieszkańców. Propozycja otwarcia podwórek to koncepcja eksterminacji ludności stale zamieszkującej przy Pietrynie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamieszka w oficynie gdzie jest stale otwarty pub. Poza tym rozrywka to nie tylko grzanie wódy do nieprzytomności i ja osobiście chętnie zamienię Łódź na wiochę, która ma chodzić spać razem z kurami, jeśli oznacza to towarzystwo takich wioch jak Praga lub Budapeszt. Na Pietrynie jest dość miejsca, żeby uciążliwe lokale działały poza bramami. Gdyby jednak popyt był aż tak duży....no to wtedy pomyślimy. Co innego to koncepcja pasaży rozrywkowych, ale tam nikt nie powinnien mieszkać.
            • Gość: Kajo Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.lodz.msk.pl 08.07.08, 18:20
              Proponuję pojechać do każdego miasta na świecie, np. do Krakowa,czy Berlina:
              tam to ta eksterminacja mieszkańców centrum jest tak posunięta, że aż się
              przyjemnie robi..
        • brite Piotrkowska 92 29.03.08, 18:40
          > Jak jesteś taki mądry Hubar to zamieszkaj na Piotrowskiej najlepiej 92/94

          Wiem coś o pewnym mieszkańcu kamienicy spod jednego z wymienionych numerów.
          W styczniu 2007r. kamienica miała odnowioną klatkę schodową, czystą i
          pomalowaną. Miesiąc czy dwa później cały parter klatki schodowej był wymalowany
          niewybrednymi hasłami rodem z prostych piosenek hip-hopowych oraz popierającymi
          jedną z łódzkich drużyn piłkarskich. Dziwnym trafem pojawienie się tych napisów
          zbiegło się z powrotem pewnego mieszkańca tej kamienicy z zakładu
          karnego/poprawczego. Od tej pory regularnie napisów przybywało, na klatce niemal
          co weekend czuć swąd marihuany. W podwórku nie ma żadnych klubów ani życia
          nocnego - sprawcą wandalizmu jest sam mieszkaniec, bądź koledzy, których do
          siebie zaprasza.

          Zatem mieszkańców Pietryny nie należy brać jedną miarą.
          • Gość: janek Re: Piotrkowska 92 IP: *.t-mobile.co.uk 11.09.08, 17:04
            jestes chora na glowe tobie przeszkadza nawet muzyk na ulicy do dzungli i tam
            wprowadz swoje prawo
      • majkel00 Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi 29.03.08, 07:36
        > Ludzie, opamięetajcie się! Sami sobie tworzycie obozy koncentracyjne.

        No demagogicznie to pięknie powiedziane, ale nic ponad to. Aczkolwiek owszem,
        kiedyś też tego nie rozumiałem trochę. Dopóki fala pijaństwa wszechobecnego w
        łodzi i chuligaństwa nie dotarła pod moją klatkę. Teraz też tęsknię za tym,
        żebym chociaż miał pewność, że w mojej klatce ktoś z mieszkańców w łeb nie
        dostanie, a otwierając drzwi nie potknę się o kolejne opróżnione flaszki, czy
        puszki.

        Miasto nie jest w stanie zapewnić spokoju, to trzeba zapewniać go sobie samemu.
        Chyba, że ktoś lubi emocje, brud pod nogami i odór rzygów i moczu tuż pod oknem.
    • majkel00 Och 29.03.08, 07:33
      No wszystko ładnie pięknie. Ale to w takim razie może niech tam zamieszkają po
      prostu ci, którzy lubią zaszczane bramy, szwędające się grupki pijanych i
      zaćpanych i inne dziadostwo.

      Bo to chyba będzie łatwiej zrobić, niż zaprząc stosowne służby do pilnowania
      porządku z tego co od wielu lat widać.

      Wtedy tak - zgoda.

      > Tak się nie da! Piotrkowska to centrum miasta, miasta które chce żyć, a nie
      > dusić się z powodu prywaty mieszkańców ścisłego centrum metropolii.

      Ja na razie tam się duszę z powodu strachu przejścia kilku przecznic, żeby nie
      trafić na jakiegoś bandytę, czy innego chuligana, tudzież spacerującego
      doprawiającego się alkoholem mieszkańca tej metropolii.
    • ada3333 Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewita.. 29.03.08, 08:22
      Piotrkowska otwarta dla ludzi a nie "bydła"
      "szkoda gadać"
    • mojemiasto.org.pl Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewita.. 29.03.08, 10:56
      W komentowanym artykule nastąpiło pomylenie pojęć. Przedstawione opinie mieszkańców kwartałów śródmiejskich sąsiadujących z ulicą Piotrkowską dotyczą zagadnienia zawłaszczenia przynależnej mieszkańcom przestrzeni społecznej celem przekształcenia w całości na ogólnodostępną przestrzeń publiczną. Tak sformułowane pytanie zostało poddane osądowi mieszkańców i spotkało się z ich ostrą krytyką.

      Obecnie brak precyzyjnego oddzielenia przestrzeni prywatnej (społecznej czyli przynależnej grupie osób) stanowi jeden z problemów śródmieścia Łodzi. W centrum również przy ulicy Piotrkowskiej przestrzeń społeczna bywa nagminnie zawłaszczana na cele publiczne bez pytania mieszkańców o zdanie.

      W tytule artykułu oraz w treści autorka w sposób mylny używa pojęcia rewitalizacja, którego znaczenie jest zupełnie inne. Rewitalizacja zgodnie z projektem wytycznych Ministerstwa Gospodarki i Pracy oznacza ogół zintegrowanych działań: technicznych, społecznych i gospodarczych inicjowanych przez władze lokalne dla rozwiązania problemów zdegradowanych obszarów miejskich, poprzemysłowych lub powojskowych. Celem rewitalizacji jest „wyprowadzenie obszaru z sytuacji kryzysowej, przywrócenie mu dawnych funkcji oraz stworzenie warunków do jego dalszego rozwoju z wykorzystaniem jego cech endogenicznych .” Jeden z podstawowych obszarów działania obejmuje przedsięwzięcia zmierzające do poprawy jakości technicznej zabudowy. Jak wyraźnie widać mieszkańcy ulicy Piotrkowskiej nie protestowali przeciwko rewitalizacji.

      Określenie precyzyjnej granicy między tym co publiczne i tym co prywatne jest jednym z zagadnień przynależnych opracowaniu planu miejscowego. Zgodnie z deklaracjami wyrażonymi przez Pana Prezydenta Marka Michalika podczas spotkania zespołu roboczego Sztabu Piotrkowska w dniu 27 marca b.r. opracowanie takie ma być dla obszaru bezpośredniego sąsiedztwa ulicy Piotrkowskiej sporządzone. Przytoczony artykuł dowodzi potrzeby zainicjowania szerokiej debaty społecznej na temat założeń dla tego planu, na temat funkcji i sposobu działania ulicy Piotrkowskiej.

      -
    • Gość: kolin_lodz Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewita.. IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 13:48
      Wytłumaczcie mi po jaką cholerę na Piotrkowskiej mieszkają ludzie,
      którym przeszkadzają imprezowicze? Za cenę mieszkania na
      Piotrkowskiej można kupić dwa w innej dzielnicy. Miejmy nadzieję, że
      za kilkanaście lat miejsce niezadowolonych lokatorów zajmą ci,
      którym odpowiada takie sąsiedztwo - zapewne w wiekszości będą to
      biura, ale to też chyba dobrze?
    • Gość: administrator Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewita.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 17:17
      Prawda jest taka:
      Mieszkańcy - dawni najemcy lokali w domach przy ul. Piotrkowskiej,
      którzy je wykupili od Gminy Łódź nie maja żadnej korzyści z tego, że
      w budynku który jest ich współwłasnością istnieje pub, klub czy inna
      knajpa, bowiem najlepsze kąski, czyli lokale użytkowe na parterach i
      w piwnicach Gmina zachowała dla siebie.

      Gmina czerpie z tych lokali wysokie czynsze, a właścicielom lokali
      mieszkalnych pozostawia brud, smród i ubóstwo w nieruchomości
      wspólnej.
      Teraz chce im jeszcze dodatkowo zabrać prywatność, czyli ich
      współwłasność (nieruchomość wspólną: podwórka, klatki schodowe,
      wejścia do piwnic ip.) i przeznaczyć ją na cele publiczne bez
      pytania ich o zgodę i bez odszkodowania, pod szczytnymi hasłami
      rewitalizacji.

      Do tego dochodzi bezradność Straży Miejskiej, która zamiast zajmować
      się zagrożonymi terenami, patroluje klatki schodowe prywatnych
      kamienic sprawdzając, czy jest pozamiatane, czy palą się wszystkie
      żarówki, lub sprawdza czy bardzo, czy słabo śmierdzi we wspólnej
      ubikacji we wspólnocie mieszkaniowej daleko od centrum
      (zainteresowanym służę faktami, datami i adresami).

      Jasne, po co się narażać na spotkanie z narkomanem, pijanym lub
      bandytą, skoro można spokojnie odbębnić dyżur w bezpiecznych
      miejscach i w dodatku wykazać sie wysokim poziomem mandatów za nie
      posprzątanie obesranego podwórka wspólnoty mieszkaniowej.

      Moim zdaniem SM to fikcja służąca do wyłudzania pieniędzy z naszych
      podatków. Nigdy nie doprowadzi do porządku w mieście.
      Lepiej przekształcić ją w Straż Municypalną, czyli miejscową Policję
      na wzór amerykański, z uprawnieniami Policji (ale i z wysokimi
      wymaganiami stawianymi kandydatom).


      Mieszkańcy Piotrkowskiej mają rację.
      Niech Gmina da im poczucie bezpieczeństwa, sfinansuje sprzątanie
      tych prywatnych podwórek przeznaczonych na cele publiczne i założy
      na swój koszt domofony do klatek schodowych z mieszkaniami.

      Wywłaszczyć w Polsce można tylko na cele publiczne i za godziwym
      odszkodowaniem.
      Wywłaszczenie wspólnot mieszkaniowych z ich podwórek i innych
      nieruchomości wspólnych bez ich zgody i odszkodowania to bezprawie.
      • Gość: marrgos Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 18:01
        Interesuje mnie skąd pomysł że gmina ma takie plany? To jakaś nowość?
    • antyle25 miasto to nie wieś 29.03.08, 19:40
      ci ludzie zapominaja, ze mieszkajaw metropolii a nie na wsi. Czy
      ktos im kazal mieszkac na Pietrynie. Niech sobie kupia dzialeczke w
      Pipiduwku i posadza marchewke. Ten problem dobija Lodz, przypomnijmy
      sobie zablokowanie budowy Karskiego przez grupke wlascicieli psow
      dla ktorych pas przeznaczony od lat na ulice stal sie miejscem
      robienia kup przez ich psy(!). czy u nas nikt nie rozumie, ze miasto
      to miasto a nie wieś?
      • Gość: q Re: miasto to nie wieś IP: *.toya.net.pl 31.03.08, 23:03
        Straż miejska to banda obiboków za niezłą kasę, więc na nich nie liczcie !
        Porządek musi być i myślę, że jedynie ceny na Pietrynie mogą odstraszyć
        menelstwo, bo SM to na pewno nie. A co do Karskiego , to w całej rozciągłości
        TAK. To nie park do obsrywania (gdzie straż miejska?) tylko tereny pod drogę i
        basta !!!
    • skodabodzio jezeli maja wykupione mieszkania to tak 29.03.08, 20:14
      Ale pewnie ty nie masz zielonego pojecia o wlasnosci prywatnej,
      ktora jak sporo tu piszacych uwazasz za cos zlego...
    • Gość: marrgos Re: Mieszkańcy ul. Piotrkowskiej mówią "nie" rewi IP: *.toya.net.pl 29.03.08, 23:52
      Będę uparcie twierdzić że wypracowanie konsensusu jest możliwe. Wymaga dyskusji.

      Wyprowadzanie mieszkańców ze śródmieścia też niczemu nie służy. Wtedy uzyska się
      martwą dzielnicę. Gdańszczanie tak przykładowo określają Długi Targ i okolice -
      tam życie zamiera i przez to też jest niebezpiecznie.

      Uważam że wyraźne wydzielenie przestrzeni przynależnej mieszkańcom od
      przestrzeni publicznej - przynależnej wszystkim użytkownikom Piotrkowskiej -
      jest możliwe. Wtedy będzie wiadomo kto za co płaci i kto za co odpowiada. Teraz
      jest bałagan z którym gmina powinna coś już dawno zrobić. Do tego potrzebny jest
      konkretny dokument prawa miejscowego.

      I kompletnie nie rozumiem dlaczego to zadanie określane jest terminem
      "rewitalizacja". To jest absurd.

      _______
      mojemiasto.org.pl
    • Gość: kamil zaklamanie administratorow i wspolnot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 22:40
      wspolnota mieszkaniowa z piotrkowskiej 143 od lat probuje zamknac 2
      lokale ktore znajduja sie wew podworka, lokale te mieszcza sie w
      prywatnym budynku- biurowcu , Panie z administracji , przewodniczace
      wspolnot nie sa jednak zainteresowane dojsciem do porozumienia z
      wlascicielami tych lokali zalezy im jedynie na pokazaniu mieszkanom
      bloku iz dzialaja bardzo preżnie a wiadomo ze nie robia tego za
      darmo.Postepowanie w UML o ograniczenie godzin funkcjonowania ,
      opinie policji, strazy miejsckiej , wizje lokalne UML stwierdzily iz
      nie ma podstaw do zamkniecia czy ograniczenia funkcjonowania 2face i
      kamelotu ,artykul ten wiec nie jest chyba bardzo rzetelny i pokazuje
      tylko jednostronne podejscie do tego problemu
      • brite Re: zaklamanie administratorow i wspolnot 31.03.08, 00:11
        > nie ma podstaw do zamkniecia czy ograniczenia funkcjonowania 2face i
        > kamelotu

        No cóż, patrząc na to, jak wyglądają ściany w bramie pięknej kamienicy przy
        Piotrkowskiej 143, można mieć odmienne zdanie.
    • Gość: podatnik Spokój na ul. Moczowej dawnej Piotrkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 09:53
      może zapewnić m.in. zamykanie sklepów z alkoholem po godz. 20.00
      Brak dostępu do taniego alkoholu, ograniczy ilość błąkających się niedopitych
      małolatów. I miejscowych meneli.
      To jest problem nr 1.
      Oni nie przesiadują w pubach. Siedzą w parkach, na ulicy, na skwerach,
      załatwiają się w bramach.
      Od nich zacząłbym porządki.
      Brak całonocnych regularnych patroli Policji, to sprawa druga.
      O SM nawet nie wspominam, bo babcio-straszaki powinny zniknąć z tego miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka