Dodaj do ulubionych

W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku

IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 20:18
W Wąchocku mają nieco lepiej. Oni mają prezydenta stacjonarnego.
Obserwuj wątek
    • Gość: kameleon W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 20:22
      Najwięcej mętów, lumpów i meneli żyje w Łodzi w starych kamienicach
      w śródmieściu a szczególnie w "czworokącie bermudzkim":Wschodnia-
      Narutowicza-Kilińskiego-Pomorska.Władze miasta udają ,że tego nie
      dostrzegają,zresztą prezydent częściej przebywa za granicą niż w
      mieście.W sródmieściu były dawniej zawsze fabryki,ale teraz Łodź ma
      po latach szansę by stać się centrum biurowym.Należy wykorzystać tę
      koniunkturę i idące za tym pieniądze na zmianę wizerunku miasta i
      wysiedlenie lumpów na peryferia.
      Ale nowe biurowce powstaja na dalekich obrzeżach centrum:
      np.Faktoria,Aurus, Próchnik czy University Park a nie np. na
      przeklętej ul.Zachodniej , gdzie od lat stoją wolne działki czy na
      ohydnej ul.Kilińskiego przy Piłsudskiego.
      Liczne nowe aktywne ruchy obywatelskie jak Fabrykancka czy GPO,
      którym należy przyklasnąć, idą jednak za bardzo w kierunku
      zakonserwowania łódzkiego brudu i bałaganu i przesadnie bronią
      stojących latami ruder przed wyburzeniem a to jedyna mozliwość
      wysiedlenia lumpów poza centrum i zmianę wizerunku całej Łodzi,
      ktora jest postrzegana jako największe skupisko meneli w Polsce,
      którzy notabene żyją krótko i zaniżają statystykę.
      • jazzman1979 Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku 16.12.08, 20:38
        Ten nasz nieszczęsny slums to połowa Łodzi... dzieci w beczkach, ostatnie
        morderstwa, wszystko rejony pato-kamienic ....
      • Gość: degust08 Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.sydskane.nu 16.12.08, 20:39
        Bardezo trafna analiza sytuacji. Nic ujac, nic dodac. Wszyscy wiedza jak jest,
        tylko wladze miasta, jak jest napisane, udaja, ze nie widza problemu. A moze
        przekracz to jej mozliwosci. Kropiwnicki udziela sie ostatnio aktywnie w
        Brukseli. Uwazam, ze to niesmaczne.
      • Gość: jan Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 21:26
        Liczne nowe aktywne ruchy obywatelskie jak Fabrykancka czy GPO,
        którym należy przyklasnąć, idą jednak za bardzo w kierunku
        zakonserwowania łódzkiego brudu i bałaganu i przesadnie bronią
        stojących latami ruder przed wyburzeniem a to jedyna mozliwość
        wysiedlenia lumpów poza centrum i zmianę wizerunku całej Łodzi

        bzdura a to co proponujesz to wylewanie dziecka z kąpielą
        w łodzi można i wysiedlić menty z centrum i pozostawić centrum zabytkowe
        trzeba tylko chcieć
        im więcej się burzy tego co wartościowe tym mniejsza presja by to co tworzone
        nowe było pasujące dobre estetyczne funkcjonalne
    • Gość: Czaplin W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 20:23
      Praca praca i jeszcze raz praca!
    • Gość: brum W Łodzi żyjemy jak IP: *.astral.lodz.pl 16.12.08, 20:36
      To wszystko przez te inhalacje parującymi psimi kupami i uryną cuchnącą z każdej
      bramy w śródmieściu. Zwłaszcza w letni, ciepły dzień po deszczu.
      Zupełnie jak w Ciechocinku, albo innym Połczynie.
      Niektórzy, napici, dużo czasu spędzają leżąc, maksymalnie przysuwając swoje
      górne drogi oddechowe do źródeł inhalacji.
    • huann ...w mieście Łodzi 16.12.08, 20:40
      gdzie nawet bieganie psom szkodzi...
    • Gość: irnoc W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 21:13
      Jak się człowiek tyle na denerwuje na ten cały bajzel, na
      instytucje, które nie dają rady, na komunikację zbiorową, która
      zamiast jechać stoi zbiorow, to nic dziwnego, że w końcu stwierdza,
      że czas umierać...
    • Gość: finepoint@op.pl <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=xr_tDjGHSS4" target="_blank IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 21:22
      wszystko i na temat...
      • Gość: ripit tutaj IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 21:23
        pl.youtube.com/watch?v=xr_tDjGHSS4
        • Gość: myszkin Re: tutaj IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 22:10
          Są chyba trzy grupy przyczyn - spójrzmy prawdzie w oczy:

          - kontekst przestrzenny i gospodarczy (szarość, zurzycie techniczne
          i funkcjonalne zabudowy, brud, mały potencjał usługowy itp.), który
          i wynika z -, i wpływa na okupację śródmieścia przez margines
          społeczny, a ten zawsze pił, palił i się awanturował, co nie służy

          - nastawienie tzw, opieki medycznej do człowieka np. w szpitalu -
          wystarczy zobaczyć jak wygląda opieka zdrowotna nad ludźmi
          starszymi, którzy trafiają po zawale lub udarze - niestety pacjent
          po 70 roku życia to nie pacjent, 14 dni i do domu bez względu na
          stan - to się nazywa poprostu, że życie (człowiek) nie ma wartości
          jeśli nie produkuje, jak niewolnik w starożytnych USA i nowożytnej
          Rosji

          - frustracja prowadząca do nerwic i chorób krążenia spowodowana
          pierwszym i drugim czynnikiem oraz ogólną niemocą zmiany uwarunkowań
          wobec braku funkcjonowania naturalnych praw społecznych - nawet w
          treści artykułu jako najlepszą receptę na taki stan podaje się
          wyjazd z Łodzi i jak kogo nie stać to według takiej ideologii ma
          jeszcze dwa wyjścia: stoczyć się lub sfrustrować.

          I tu należą się gratulacje dla GW. która chciała dobrze, a wyszło
          jak zwykle - destrukcyjny presing ze źle określonym targetem.
    • Gość: MhF W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 21:53
      Hehehe, Łódź stolicą kultury ;)
    • Gość: łodziak W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 22:19
      super, czyli statystycznie mam szansę otrzymywac emeryture przez niecale 3
      lata, emeryture na którą harować będę ponad 40 lat, i jeszcze rząd wmawia, że
      za mało odłożyłem aby mi wystarczyło na godne zycie na emeryturze, skandal
    • hubar W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku 16.12.08, 22:56
      Dziękuję łódzkiej GW za kolejny wspaniały artykuł, utwierdzający wszem obecny
      pogląd, jak wspaniałym miastem jest Łódź!
      Dla pomysłodawcy tej wspaniałej i odpowiedzialnej akcji, gromkie STO LAT. Hip
      hip huraaa!
      • Gość: ? Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 23:37
        A Tobie co znowu? Mieli napisać, że co prawda struktura społeczna miasta "nieco"
        się różni od normy, ale dzięki temu jesteśmy wyjątkowi a poza tym w Zimbabwe jak
        na razie jest gorzej?
        Trzy małpy?
      • Gość: gość Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 09:15
        Ty chłopie masz coś jednak z garem.... Przecież wszyscy wiedzą jakie
        piękne jest śródmieście i żule w prawie każdej bramie
    • Gość: adfaf Pogotowie robiło swoje IP: *.os1.kappa.pl 16.12.08, 23:16
      Anioł śmierci z kompanami z łódzkiego pogotowia zdobyli sławę w całej Polsce.
    • Gość: qq W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.elartnet.pl 16.12.08, 23:25
      Ursynów leży w południowo-zachodniej cześci Warszawy, a nie w płn-
      zach.
    • Gość: Leon W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 01:11
      Łódź to miasto biedy dziedziczonej pokoleniowo. Uwłaszczenie chłopów
      w dziewiętnastym wieku, oraz pozwolenie ludności żydowskiej na
      osiedlanie się po za gettami. Przypominam, że getta dla żydów to nie
      wymysł Hitlerowców. Cała ta nędza stanowiła trzon miasta do drugiej
      wojny światowj i w czasach komunistycznych także. W czasie
      transforacji Łodzianie zostali odrzuceni na boczny tor bo brakło im
      kapitału intelektualnego, gdyż kto chciał zrobić karierę uciekał do
      Warszawy, Poznania, czy Wrocławia. Reszta co został to lubuje sięw
      układach rodem z komuny i stąd dostęp do usług medycznych dla ludzi
      bez pieniędzy żaden. Rok oczekiwanie na badanie u specjality
      onkologa na ubezpieczenie,nic dodać więcej. Najbiedniejsiz biednych,
      czyli bezdomni bez lekarza od stycznia. NFZ zastanawia się,czy
      zwrócić się z tym do Prezesa Funduszu o zgodę. Wszyscy się klepią po
      ramionach i uważją, że jest OK, bo jeszcze żyją. Sam Prezydent
      miasta jedzie się leczyć na raka do Warzszawy, bo specjaliści na
      miejscu są mizerni. Nie chodzi tu o pieniadze,tylko dobór kadr z po
      za układów.Ludzie z Zachodu są zdziwieni, że w szkołach wyższych i
      instytutach pracują rodziny, myślą, że są upośledzeni skoro
      rodzinnie obsługują tę samą branżę. Nie wierzą w to, że "talenty" są
      dziedziczne na tym samym poziomie.
      • Gość: łodzianin Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 02:11
        Co za brednie.

        Ja jakoś świadomie wybrałem życie i karierę w Łodzi i chwalę to
        sobie.

        Być może krótsze statystycznie życie łodzian wynika po prostu z
        silnego uprzemysłowienia regionu i dużej liczby pracujących
        fizycznie kobiet w czasach PRL. Obecnie to chyba ulega zmianie - np.
        kobiety nie wdychają już odoru maszyn włókienniczych.

        Ale oczywiściw wynik badań służy kretynom do formułowania tez w
        rodzaju "pora umierać". Idiotyzm. Poczekajcie 40 lat i poobserwujcie
        przemiany demograficzne, wtedy dopiero formułujcie te śmiałe tezy.

        Ja sobie po prostu wypraszam wylewanie ścieków na moje miasto.
        Zajmijcie się kretynie Wrocławiem - miastem, gdzie nawet jedyny
        prawidziwy wieżowiec zburzono, bo nie miał ekonomicznego
        uzasadnienia :)).
        • pietropawlowsk_kamczacki Wreszcie głos rozsądku 17.12.08, 10:08
          Większość PT dyskutantów nie rozumie, że obecne zjawiska to efekt 40
          lat socjalizmu wraz z właściwą temu ustrojowi pogardą dla człowieka,
          niedoinwestowaniem infrastruktury, układami, kolesiostwem,
          marnowaniem talentów i ogólnym marazmem. W Łodzi niestety takie
          zjawiska były silniejsze niż gdzie indziej, bo odgórnie wyznaczono
          jej rolę miasta klasy robotniczej - i to właśnie efektem tego jest
          wlokące się w niektórych dziedzinach do dzisiaj niedoinwestowanie.

          Jeszcze uwaga do narzekających na tę rzekomo niedostępną opiekę
          zdrowotną (nie lubię określenia "służba zdrowia" ...):
          Przecież za komuny to całe menelstwo ze śródmieścia miało niby
          dostęp do lekarza, tanie leki i nawet fotkę im co roku pstrykali pod
          kątem profilaktyki gruźlicy! I co? Skąd się nawarstwiły te
          zaniedbania, które teraz skutkuja krótszą długością życia? No bo
          chyba nikt mnie nie przekona, że całe zło się zaczęło od
          Balcerowicza ;-P
    • kcramsib Wniosek 17.12.08, 01:54
      I teraz kto mądrzejszy, lepiej wykształcony czy ogólnie "lepiej rokujący"
      pomyśli "nie dość, że żyję w beznadziejnym mieście to jeszcze szybko umrę" i,
      przy pierwszej okazji, zwieje do Warszawy, Wrocławia czy innego Krakowa przy
      pierwszej nadarzającej się okazji... a co najgorsze chyba będzie miał rację...

      W artykule przywołano Ursynów. I słusznie, radzę się tam kiedyś wybrać i
      porównać toto z naszymi blokowiskami w stylu Retkinia... czy w Łodzi coś kiedyś
      zmieni się na lepsze?
      • pietropawlowsk_kamczacki Re: Wniosek 17.12.08, 09:55
        kcramsib napisał:

        > W artykule przywołano Ursynów. I słusznie, radzę się tam kiedyś
        wybrać i
        > porównać toto z naszymi blokowiskami w stylu Retkinia... czy w
        Łodzi coś kiedyś
        > zmieni się na lepsze?

        Już się zmienia. Tylko raczej nie na Retkini. I zmartwię Cię:
        blokowisko zawsze będzie blokowiskiem - a do dzielnic typu Retkinia
        (i Ursynów też...) już niedługo wprowadzą się kolorowi imigranci.
        Tak zwane dobre dzielnice to zawsze eleganckie przedmieścia oraz
        mieszkania w centrum - w Łodzi również, bo wysiedlenie menelstwa to
        kwestia czasu, a dodatkowo swoje zrobi biologia ;-)
    • darooq To tylko statystyka ... 17.12.08, 08:22
      Czy w łodzi naprawdę jest tak źle?

      Zgony niemowląt na 100 urodzeń w 2007 r. (GUS):
      Wrocław 8,9
      Kraków 7,3
      Gdańsk 5,5
      Warszawa 4,6
      Łódź 4,0

      I takie statystyki można pokazywać w nieskończoność. Polecam autorowi badań
      skupić się na tendencjach poszczególnych zjawisk, są bardziej ciekawe niż stan
      rzeczy w konkretnym momencie.



      • pietropawlowsk_kamczacki Re: To tylko statystyka ... 17.12.08, 09:42
        darooq napisała:

        > Czy w łodzi naprawdę jest tak źle?
        >
        > Zgony niemowląt na 100 urodzeń w 2007 r. (GUS):
        > Wrocław 8,9
        > Kraków 7,3
        > Gdańsk 5,5
        > Warszawa 4,6
        > Łódź 4,0
        >

        Chyba na 1000 (słownie TYSIĄC) urodzeń ;-)
        • darooq Re: To tylko statystyka ... 17.12.08, 19:51
          tak :) 1000
    • Gość: ewa W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.4web.pl 17.12.08, 09:05
      A nie przyszło nikomu do głowy, że Łodzianie po prostu za mało zarabiają, by
      leczyć się prywatnie, a jak leczy się "państwowo" ... nie będę nawet komentować!
      Mój mąż ma np. od dzieciństwa słabe zęby - leczenie u państwowego dentysty
      skończyło się martwymi JEDYNKAMI (chociaż jedna miała tylko maluteńki ubytek
      bynajmniej nie przy dziąsłach) - i nie stać nas teraz na implanty, więc mąż
      uśmiecha się półgębkiem...
      Ale ja zarabiam na UŁ 1.200 netto, a on niewiele więcej (nie, nie sprzątamy,
      mamy wyższe wykształcenie i jesteśmy tzw. specjalistami w swoich dziedzinach).
      Tu po prostu nie da się żyć, gdyby nie wyższe ceny mieszkań we Wrocławiu czy
      Gdańsku - już dawno by nas w Łodzi nie było!
      • pietropawlowsk_kamczacki Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku 17.12.08, 09:45
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > A nie przyszło nikomu do głowy, że Łodzianie po prostu za mało
        zarabiają, by
        > leczyć się prywatnie, a jak leczy się "państwowo" ... nie będę
        nawet komentować
        > !
        > Mój mąż ma np. od dzieciństwa słabe zęby - leczenie u państwowego
        dentysty
        > skończyło się martwymi JEDYNKAMI (chociaż jedna miała tylko
        maluteńki ubytek
        > bynajmniej nie przy dziąsłach) - i nie stać nas teraz na implanty,
        więc mąż
        > uśmiecha się półgębkiem...
        > Ale ja zarabiam na UŁ 1.200 netto, a on niewiele więcej (nie, nie
        sprzątamy,
        > mamy wyższe wykształcenie i jesteśmy tzw. specjalistami w swoich
        dziedzinach).
        > Tu po prostu nie da się żyć, gdyby nie wyższe ceny mieszkań we
        Wrocławiu czy
        > Gdańsku - już dawno by nas w Łodzi nie było!

        Ewuniu droga, stawki pracowników na uczelniach są wszędzie podobne,
        więc Gdańsk czy Wrocław nic Ci tu nie pomoże....
        Jeżeli jesteście specjalistami w jakiejś diedzinie to pomyślcie nad
        innym sposobem sprzedania waszej specjalistycznej wiedzy niż praca
        uczenie studentów :)
        Oczywiście, zależy w jakiej dziedzinie jesteście specjalistami -
        jeżeli to coś z gatunku "humanistyki ogólnej" to rzeczywiście może
        być problem
        Pozdrawiam
    • Gość: Maciek W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: 212.160.240.* 17.12.08, 10:45
      Nalezy się zastanowić jak to jest bo duzo tutaj idiotycznych
      komentarzy bez sensu.
      Po pierwsze: Lata duzego bezrobocia będa ciagnęły sie za nami
      jeszcze długi czas. Wiele osób zdegradowało się w tym czasie i wielu
      juz z tej degradacji nie wyjdzie. Niestety ten problem miały gdzies
      władze centralne, które pusciły wszytsko żywiołem. A stara prawda
      jest taka, ze lepiej dotowac miejsce pracy niż dopuścic do sytuacji
      utrwalenia się postawy bezrobotnego. Bo później łatwiej jest
      przestawić człwoieka, który wiele lat pracował nawet na kiepskim
      stanowisku niz wiele lat był bezrobotnym,
      Po drugie - władze Łodzi powinny wreszcie zauważyć, że wielu łodzian
      nawet tych, którzy chcą nie ma gdzie aktywnie spędzac czasu. Gdzie
      sa baseny, boiska, tereny zielone, rekreacyjne? Istniejąca
      infrastruktura to kropla w morzu potrezb po cenach jakich nie płaca
      nawet mieszkańcy krajów bogatych. Gdzie ćwiczą dzieci? - na
      korytarzach w szkołach gdzie lekcje WF-u to jedna wielka farsa. WF
      powinien byc codziennie w miejscach do tego przystosowanych a nie na
      korytarzach, albo boiskach przypominających Belfast.
      Po trzecie - konieczna jest zmiana filozofii zagospodarowania
      miasta - centrum miasta potrzebuje rewolucji, mądrej przebudowy
      prowadzącej do jego odnowy i stopniowego zastępwoania transportu
      indywidulanego transportem publicznym. Mieszkania muszą mieć
      sensowne podwórka z zielenią a nie zasyfiałe zastawione samochodami
      parkingi.
      Po czwarte - w wielu maistach pasem rekreacyjnym sa tereny
      nadrzeczne, które to maisto równeiz napowietrzają - tam mozna
      biegać, ćwiczyć, przysiąść i pomedytuwać. My tego nie mamy. Dlatego
      potrzebne są nowe parki połączone ze sobą pasmami zielonymi.
      Konieczna jest w szerszym zakresie renaturyzacja cieków wodnych i
      wydobywanie ich w szczególności w centrum z pod ziemi na
      powierzchnię. To wydatnie poprawi sytuację. W centrum sa kwartały
      zniszczone, któe trzeba po prostu wyburzyć i przeznaczyć na tereny
      zielone.
      Po piate - profilaktyka czas na uczenie ludzi zdrowych postaw -
      początek musi zacząć się w szkole. To muszą być spotkania ze znanymi
      interesującymi ludźmi, nauka dzieci zdrowego gotowania.

      Jest wiele do zrobienia i to mozna zrobić trzeba tylko postawić
      trafną diagnoze i zabrać się do roboty.
      • Gość: Maciek Re: W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: 212.160.240.* 17.12.08, 10:50
        I jeszcze jedno mając takie wyniki nalezy udac się do Ministra
        zdrowia, sportu, infrastruktury i przedstawić je razem z konkretnymi
        projektami mającymi poprawić sytuację. One mają byc argumentem
        dlaczego powinniśmy dostać pienioadze na ich realziację a nie
        powodem do lamentowania i użalania się nad sobą.
    • Gość: łodzianka W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 12:04
      na fakt wysokiej śmiertelności w śródmieściu znaczący wpływ ma palenia w piecach czym popadnie. Nie wyłączając laminatów i innych toksycznych odpadów, których chętnie pozbywają się "majster klepki" itp firmy świadczące usługi. Nie muszą płacić za wywóz. Wiem dużo o tym bulwersującym problemie, bo codziennie jestem narażona na wdychanie dioksyn i innych trucizn. Próbowałam coś z tym zrobić, ale w pojedynkę niewiele mogę. Interweniowałam w pobliskim sklepie stolarskim rozdającym ochoczo ten trefny materiał opałowy, próbowałam zainteresować administrację. Sami mieszkańcy spalający to świństwo to ludzie wykluczeni, którym ne zależy na życiu. Są uzależnieni od alkoholu, nikotyny więc co o dla nich palenie laminatem. Mieszkanie w śródmieściu to naprawdę codzienne balansowanie na krawędzi, mając do czynienia z bombą ekologiczną. O otwieraniu okna na noc nie ma mowy, bo smród powala! Apeluję do organizacji odpowiedzianych za ochronę środwiska, o zajęcie się tym roblemem, bo oprócz licznej patologii w centrum mieszkają też odpowiedzialni obywatele, którym zależy na życiu. Jeśli tą sprawą zajmą się odpowedzialne instytucje statystyka na pewno się poprawi. Chyba, że jest to metod na eksterminację marginesu.
    • Gość: das spiel ist aus powojenna kultura smalcu czyli IP: *.adsl.alicedsl.de 17.12.08, 12:56
      chichot historii

      kazdemu wedlug jego potrzeb
      i wymagan

      lodzkie cmentarze
      takie piekne
      a lodzcy duchowni
      tak pieknie spiewaja
      psalmy
      o krolestwie niebieskim
      i opowiadaja bajki
      i niepokalanej maryji
      hahahaha
    • Gość: tyui słaby dostęp do opieki zdrowotnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 13:32
      W innych dużych miastach jest pod tym względem lepiej.
    • Gość: wujtommy Wysiedlić menelstwo na obrzeża,to poprawi się cała IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 15:21
      statystyka,nie tylko w śródmieściu.Centrum nie dla meneli i psich
      kup ich psów!Trzeba ogłosić konkurs na eurobarak dla meneli i
      działać zgodnie z procedursmi unijnymi w dodatku kasując spore
      dofinansowanie na poprawę atmosfery i krajobrazu miasta>poswiecic
      eurobaraki tez można choć niekoniecznie.
      • Gość: łodzianka Re: Wysiedlić menelstwo na obrzeża,to poprawi się IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 16:29
        eurobaraki dobry pomysł! Ci ludzie są niereformowalni. Akurat mieszkam w bloku, który zewsząd otaczają stare kamienice. Dym jaki bucha z kominów tych zrujnowanych kamienic najlepiej świadczy o ludziach, którzy w nich mieszkają. Palą w piecach wszystko, bez krzty świadomości, że trują siebie i Bogu ducha winnych okolicznych mieszkańców. A na zapłatę za ewentualny pokropek owych baraków za bardzo bym nie liczyła. To nie byłoby medialne, a władza wpycha się tam gdzie może coś ugrać dla siebie, nie mówiąc już o kk.
    • Gość: Trzeci Krool W Łodzi żyjemy, jak w Wąchocku IP: 91.193.160.* 17.12.08, 16:39
      Wąchock wysiada przy naszym sołtysie! Załatwił nam pirata drogowego
      i księży jako patronów ulic, liczne pomniki świętych i
      wstawiennictwo Faustyny w niebie, więc łodzianie śpieszą do niej.
      • Gość: das spiel ist aus hahahahahaha IP: *.adsl.alicedsl.de 17.12.08, 18:51
        ale to chodzilo o inna kowalska i nie faustyna jej bylo
        ale zrobili karola w wala z jasnej gory
        hahahahahahahahahahaha
        nie wyrobie ze smiechu
        • Gość: taki sobie głos $,%,#, czy jeszcze co innego ? IP: *.gprs.plus.pl 17.12.08, 20:45
          Gość portalu: das spiel ist aus napisał(a):

          > ale to chodzilo o inna kowalska i nie faustyna jej bylo
          > ale zrobili karola w wala z jasnej gory
          > hahahahahahahahahahaha
          > nie wyrobie ze smiechu

          ... i jeszcze sprawdź czy nie masz baboli w nosie jeśli już nie
          wiesz o co ci chodzi. Wiszące z nosa gile niś gut.
    • Gość: aandrzej Film o Lodz zdobyl nagrode- kto go juz widzial? IP: *.tbcn.telia.com 19.12.08, 22:19
      forum.lodznafali.org/showthread.php?t=3880
      forum.lodznafali.org/showthread.php?p=17379#post17379

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka