tragikomix
06.05.09, 22:13
Wszedłem tu kiedyś i wychodzę.
U mnie jedna babka ultrakatoliczką była i dla dobra rodziny ożeniono ją z żydowskim przechrztą, kupcem, moim dziadkiem.
Ze strony żony, moja teściowa z nienieckiej rodziny osadzonej w ziemi obiecanej a teść rodził się w Odessie.
Moi synowie dumni są z tak osobliwych koligacji.
Ja dosyć mam chorych bigów, longetów i całej reszty poprawiaczy i naprawiaczy.
Żegnam.