Gość: aksa
IP: *.chello.pl
30.07.09, 18:43
Serce mi się kraje, gdy patrzę, jak spada z Ekstraklasy mój ukochany ŁKS. To
wina przede wszystkim jednego człowieka - byłego prezesa klubu Romana Gałuszki.
Już został odwołany ze stanowiska, niestety na późno. Gałuszka zatrudnił
rzeszę adwokatów. Co z nich jednak za prawnicy, skoro nie potrafili poprawnie
sporządzić zwyczajnego licencyjnego wniosku? Przecież to nie był wniosek o
licencję na skup butelek, tylko o grę w Ekstraklasie!
W PZPN od dawna jest wielki bajzel. Ale tym razem związek niestety miał
podstawy, żeby nie przyznać licencji ŁKS. Ale ŁKS to ponad 100 lat tradycji,
wychowało się w nim kilka pokoleń piłkarzy, ja również. Może jestem naiwny,
ale ciągle wierzę, że ŁKS wróci tam, gdzie jego miejsce. A panu Gałuszce
szczerze radzę: proszę uciekać gdzie pieprz rośnie.
Stanisław Terlecki - Super Express