Dodaj do ulubionych

kaloryfer paskudny

20 lat temu
stary, sto razy malowany jeszcze przez poprzednich właścicieli mieszkania.
Chcę go doprowadzić do jakiego takiego estetycznego standardu. Zaczęłam od
nieśmiałego nakładania preparatu do zdjęcia poprzednich "malowań". Ale ta
stara farba w ogole nie reaguje. Nigdzie nie można się dostać. W ogóle - zgroza.
Moze ktoś zna jakieś sposoby? Ratujcie! Hania
Obserwuj wątek
    • Gość: zosia Re: kaloryfer paskudny IP: *.chello.pl 20 lat temu
      jeśli tyle razy malowany, to pewnie słabiej grzeje, lepiej kupić i zainstalować
      nowy, szybko się zwróci, jeśli jesteś rozliczana za zużycie ciepła.
    • Gość: Matylda Re: kaloryfer paskudny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Zosia ma rację. Namęczysz się przy tym rupieciu a efekt i tak będzie mierny.
      Pomyśl o wymianie na nowy. Żeberko można już kupić za 20 złotych. Farba i Twój
      czas też kosztują.
      • jadwiga_r Re: kaloryfer paskudny 20 lat temu
        W przypadku wymiany kaloryfera, zapytaj administrację budynku o parametry
        nowego kaloryfera, ktory możesz zamontować.
    • hellio Re: kaloryfer paskudny 20 lat temu
      No, i chyba rzeczywiście pójdę w tę stronę. Oszczędzę farbę, czas i ... paznokcie.
      I efekt też będzie lepszy. Dziękuję i pozdrawiam, Hania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka