Gość: kamka
IP: *.wroclaw.mm.pl
18 lat temu
Przeklejam ten post z innego wątku, bo naprawdę potrzebuję pomocy.
Jestem potworną bałaganiarą. Ciągle sprzątam i ciągle mam bajzel. Koszmarny, a
nie jakiś tam artystyczny nieład. W dodatku ciągle czegoś szukam. To upiorne i
strasznie STRASZNIE mi to przeszkadza. Nie umiem, NIE UMIEM! odkładać rzeczy
na miejsce, choć przecież to ja muszę je potem zbierać po całym domu.
Choć nieźle sobie radzę życiu - skończone studia, przyzwoite IQ, praca, która
mnie pasjonuje, mąż, który jakoś znosi te mój bałagan - myślę czasem, ze mam
coś z głową, jakiś rodzaj dysleksji, bo przecież to nienormalne, żeby nie móc
sobie poradzić z kilkoma szpargałami.
Boję się, że moje dziecko będzie takie samo. Macie jakiś pomysł jak się
oduczyc bycia bałaganiarzem? Jestem tak tym zmęczona, że stanę na rzęsach,
żeby coś z tym zrobić.