Dodaj do ulubionych

mężatki kontra singielki

08.12.17, 21:33
czy to jest normalne/akceptowalne że mąż szuka kontaktów z innymi kobietami na forum, czasem dochodzi do spotkań w knajpach imprezach tanecznych itp (oczywiście bez żony), twierdzi ze skoro nie ma tam ( z tymi kobietami) seksu to żona powinna to akceptować bezwarunkowo. Powodem dla którego on szuka tych kontaktów jest znudzenie wieloletnim związkiem i tak ogólnie życiem . Ogólnie bawi sie świetnie w towarzystwie danej pani forumowiczki. Potem wraca do domu i wkurza się ze zona sie wkurza.
Zazwyczaj forumowe damy aktywnie flirtujące to singielki sparowane "na niby " z kimś i na chwile.
Jestem zoną i nie akceptuje takiego zachowania męża. Zdaje sobie sprawę że ten brak akceptacji wynika z zaprogramowania mojego mózgu przez naszą kulturę. Dla mnie jest to zdrada emocjonalna. Może akceptowalna w Dubaju ale nie w Warszawie.
w dodatku ma wysoki potencjał do zamiany na zdradę klasyczną.
Jakie jest wasze zdanie ?

Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 21:56
      Zacznij robić to samo. Baw się w towarzystwie panów forumowiczów.
      • andronia Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 22:27
        Po co? ja nie potrzebuję takich bodźców. W dodatku uważam że to głupie jest . Szukać na siłę kontaktów? aby udowodnić cos sobie? to oznaka słabości zachłannego ego...do nakarmienia tego ego bzdetami że też jestem super;)) atrakcyjna...lecą na mnie..itp. Bzdura i głupota.
    • andronia Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 22:44
      dzisiaj kolega z pracy zauważył ze jestem smutna. Zapytał o co chodzi i mu opowiedziałam (jak wyżej) . I co ?..zaproponował ze jak bym chciała iśc do kina to on chętnie ...i jak bym coś jeszcze chciała to ..on tez chętnie...oczywiście ma zone i 2 synów.
      Ja po prostu jestem rozczarowana takimi postawami ludzkimi. nie robi się komuś tego czego samemu by sie nie chciało przeżyć. degrengolada
      • alpepe Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 23:16
        andronia to bardzo adekwatny nick.
        • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 23:46
          ,..mezatka sadzi androny?
          • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 00:03
            no cóż chyba uderzyłam w stół forumowy.....
            • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 08:38
              andronia napisał(a):

              > no cóż chyba uderzyłam w stół forumowy.....


              ,..ano nie schlebiaj sobie, blednie domniemujesz, a tlumaczyc się nie zamierzam.
              • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 09:38
                nie pisała o tobie tylko ogólnie
        • andronia Re: mężatki kontra singielki 08.12.17, 23:59
          alpepe napisała:

          > andronia to bardzo adekwatny nick.
          >
          tylko tyle masz do powiedzenia...słabiutko
          • alpepe Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 09:26
            no i? Bawisz się tu w żonę pewnego forumowicza, który kwieciście plecie androny, jak go najdzie? Nawet jeśli nią jesteś i on się w realu z kimś spotyka na miłe spędzenie czasu, to wystarczy, byś sobie przypomniała, jaka byłaś, kiedy to ty byłaś jego muzą. Chyba, że ci nie chodzi o miłość, a o władzę, tutaj nie pomogę.
            • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 09:54
              ja nie muszą być niczyją muzą a szczegolnie po 16 latach małżeństwa żądać od faceta takiego czegos to głupota jest.
              Chodzi o to że jak facet decyduje sie na rodzinę, dzieci, to musi w pewien sposób, stosowny do sytuacji sie zachowywać. Jest odpowiedzialny nie tylko za siebie ale też za innych ludzi. Jeśli narażą rodzinę na kwasy (bo mu sie nudzi) to wykazuję sie niedojrzałością i zwykła głupotą. Zycie daje tyle mozliwości, można w różnoraki sposób spędzać czas (wcale nie z małżonka) a nie szwedac sie po forach żeby zabłysnąć na i rozmiekczać jakieś adeptki.
              Mnie taki facet odrzuca, jest słaby, nie potrafi przyjać na klatę prozy życia, miota się pomiędzy byciem mężem a singlem. Gdyby nie dzieci zostawiłabym go.
              A tak muszę to jakoś rozwiązać, jeszcze nie wiem jak, aby dzieciom nie robić krzywdy,
              • vandikia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:42
                andronia napisał(a):

                > ja nie muszą być niczyją muzą a szczegolnie po 16 latach małżeństwa żądać od fa
                > ceta takiego czegos to głupota jest.


                andronia napisał(a):

                > ja nie muszą być niczyją muzą a szczegolnie po 16 latach małżeństwa żądać od fa
                > ceta takiego czegos to głupota jest.


                a Wy się kochacie jeszcze? ja po 13 latach małżeństwa wiem, że jestem muzą męża i zależy mi na tym, żeby nią być, serio. Lubię rutynę ale lubię też widzieć błysk w oku, zaskoczenie, lubię się postarać. Współczuję Ci sytuacji ale z Twoich postów wynika, że najbardziej żałujesz chyba braku dominacji w małżeństwie, braku władzy, czujesz się stara i zużyta. Może powinnaś najpierw nad sobą trochę popracować i rozmawiać szczerze z mężem, nie od święta, nie awanturować się tylko rozmawiać, mówić o swoich emocjach.
                • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:35
                  tak czuje sie stara i zuzyta.
                  boszszeee!
                  • alpepe Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:43
                    A, to spoko, idź na siłownię, naprawdę, od razu ci się poprawi. Zresztą to forum też działa terapeutycznie.
                    • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 00:02
                      Albo pobiegać albo na basen albo na rower. Ruch to endorfiny.
                      A po siłowni to mogą mięśni boleć.
    • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 11:01
      Moje zdanie jest takie, że jest mi to obojętne, co robią inni ludzie.
      Natomiast uderza mnie niechęć do innych kobiet u Ceibie. Jak piszesz - " Zazwyczaj forumowe damy aktywnie flirtujące to singielki sparowane "na niby " z kimś i na chwile"

      Zapewne pełnisz rolę prześcieradła, psychologoa i spowiednika tych forumowych dam.
      A mooże zżera Cię zazdrość, że one flirtuję, mimo spraowania na niby i tylko na chwilę.
      BTW - co to właściwie znaczy. A może owe forumowe są w otwartych związkach i rżną się na prawo i lewo, kolorowo także, a Ty tylko wodzisz smutnym wzrokiem. Kto wie...
      A może stosujesz zwyczajną projekcję i przypisujesz innym te rzeczy, które sama chciałabyś mieć? Flirt, zabawę i seks.
      Nie wiem, tylko adwentwowo dumam.
      • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 11:26
        stwierdzam tylko fakty , forumowiczka z ktorą mój maż messangeruje i spotyka sie na tańcach jest bezdzietną singielka po 30 z jakimś tam chłopakiem ale tak chyba nie do końca. To nie ma znaczenia jak bede nazywac te Panie forumowiczki. ma znaczenie ze mój maz daje się nakręcać na takie spedzanie wolnego czasu.
        oczywiacie ze jestem zazdrosna. no przecież wychowano nas tak, wpojono od co najmniej 2000 lat że małżonek nie zdradza ,.Mamy monogamię statutową. Pewnie gdybym wychowywana była w komunie kilka żon kilku mężów a wszystkie dzieci są nasze to nie porzejmowalabym sie takimi bzdetami. Każdy ma prawo byc jakim chce, On też. Tylko ze ja musze z nim byc bo mamy dzieci a odrzuca mnie od niego z powodu tego zachowania.
        • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 11:28
          Wpajano Ci od 2000 lat??
          Zawsze możesz zerwać te plączące Cię sznury i a) sama się dobrze bawić flirtować, a nawet więcej i b) przywitać męża klasycznie z wałkiem do ciasta w rąsi
          • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 12:26
            albo nie rozumiesz o czym pisze albo robisz sobie jaja.tak czy siak nie ma sensu dalej ta dyskusja . co będę się kopać z koniem.;)
    • six_a Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 14:10
      mariusz! wracaj do domu.
      • six_a Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:27
        sory, mariusz, to jednak nie ty.
        ty zostań.
        • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:30
          Masz dzisiaj dyzur na forum?
          To nie on, skoro od dluzszego czasu tu nie pisze.
          wiarusik???
          • six_a Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:40
            skończyła mi się praca chwilowo, znaczy zrobiłam już wszystko, a nawet posprzątałam, tak więc zasiadłam tutaj, ale widzę, że bez popcornu się nie obejdzie.
            • eat.clitoristwood Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 21:17
              six_a napisała:

              > skończyła mi się praca chwilowo, znaczy zrobiłam już wszystko, a nawet posprząt
              > ałam, tak więc zasiadłam tutaj, ale widzę, że bez popcornu się nie obejdzie.

              No właśnie, a ja już się innej oświadczyłem.
              • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:59
                Cofnij oświadczyny.
              • six_a Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 11:09
                przyjdę na ślub.
                if you love someone set them free.
                if you hate someone set them free.
                basically set everyone free and get a cat.
                or two.
                • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 16:42
                  to paradoksalne żeby z miłości do wolności dać się zniewolić jakiemuś sierściuchowi...to nie sprawiedliwe
                  • six_a Re: mężatki kontra singielki 12.12.17, 10:42
                    sierściuchy się nie awanturują.
                    btw. nie zapraszajcie mnie więcej na spotkania forumowe z waszym udziałem, dzięki.
                    i've seen enough.
                    • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 12.12.17, 14:42
                      six_a napisała:

                      > sierściuchy się nie awanturują.

                      tylko te wykastrowane lub zagłaskane
                    • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 13.12.17, 09:37
                      Sixa zawsze najtrafniejsze wnioski wyciąga.

                      Sixo, nie idź, bo mówili mi o tobie, że jesteś niezła laska.

                      Wiesz co się za tym kryje?
                      Telefony od obcych kobiet wieczorami, dopytujących gdzie jest ich mąż.
                      Inwigilacja, groźby udostępniania informacji, korespondencji, groźby, że dostanie się jeszcze Twojemu mężowi.

                      Ciekawi mnie, która wcześniej była tą dziwką, co śmiała rozmawiać z Pakiem. Może Ursyda? Menka? Dzikie jeże?
                • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 13.12.17, 13:21
                  Fajne!
                  Psa albo kota.
                  • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 13.12.17, 18:49
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Fajne!
                    > Psa albo kota.
                    >

                    Słuchaj...ja już kupilem na najbliższed piątkowe spotkanie forumowe specjalnie dla niej (sixy) suwenir...czapusie w kolorze beż z uszkami w kształcie pysia sympatycznego futrzaka.... i poezję mam przygotowaną do recytowania.... no musisz przylecieć plis!
        • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 20:10
          mogłabyś się w końcu zdecydować
            • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:00
              bałem się, że to tu wyjdzie.... a najbardziej o ten kawałek o owczarni... nie wydaje Ci się ten wątek znajomy z naszego forum?
            • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:01
              Co to jest????
              To jest kosmos, to jest jeszcze lepsze niż androny andronii
              • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:03
                nie pamietam cie u Imka
                • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:04
                  nie pamiętasz, bo nie mogłeś, byłeś wtedy małym chłopcem, kiedy ojciec z karabinem szedł na bóóóóój
              • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:06
                to jest żona posła pisu
                i to jest na serio
                tak samo jak androny andronii
                • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:09
                  To jest kosmos!!!
                  Takie rzeczy w Polsce na żywo i w sieci.
                  W sieci to wiadomo, andronia na żywo jest miłą kizią, ale żona posła.
                  !!
                  Coś mi się o uszy obiło, coś pamiętam, że jaieś nagłówki, ale ja ciągle popełniam ten błąd, że nie dowierzam polskim politykom. Nie ufam im, że mogą mieć taki zwał , o jakim mariusz tylko marzyć oże. Powiedzmy szczerze
    • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 15:16
      jak dotąd zero zrozumienia i pokrewnych ze mną poglądów. czego tu się w sumie spodziewać. To tak jakbym wchrzaniła sie na portal randkowy i miała pretensję do uczestników że sie najpierw poznają w necie a potem w realu. Bez sensu prawda?

      podsumowując: nie da się jednoczesnie być anarchistą (w tym łamać podstawowe zalożenia dotyczące rodziny) i pacyfistą, być mężem i singlem jednocześnie, przynajmniej nie w tym życiu. Ten kto nie potrafi okiełznać swoich pragnień, zapanowac nad nimi, charakteryzuje się ciemnotą umysłu. I taki jest niestety mój małżonek ( docelowo były). chodzi oczywiście o pragnienia w stylu zakazany owoc, które maja wszyscy ale nie wszyscy radzą sobie z nimi.
      • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 15:22
        ,..i tak zrobisz jak uważasz.z czystej ciekawości, jak dlugo jesteście ze soba?
        • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 15:42
          16 lat jako malzenstwo ale w sumie znamy sie ze studiow . razem uczylismy sie do egzaminow:)
          • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:47
            Wstępnych?
            • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:53
              znana.jako.ggigus napisała:

              > Wstępnych?

              oj, Gigus nie znasz zycia? od czegos trzeba zacząć, a wtedy każdy pretekst jest dobry.
              >
              • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:32
                No nie życie znam. Tylko jest różnica i to moze byc dobrze piec lat - czy się uczyli razem pięć lat od wstępnych, czy się poznali na trzecim roku np.
                Ciekawska jestem i tyle.
          • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:02
            andronia napisał(a):

            > 16 lat jako malzenstwo ale w sumie znamy sie ze studiow . razem uczylismy sie d
            > o egzaminow:)

            ,..to tez ladny kawalek czasu i dwojka dzieci, no zastanow się dobrze dziewczyno,czy bez niego będzie Ci lepiej, latwiej i w ogole,a dzieci kiedyś z domu odejda i co., z kim dalej?
    • sabriel Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 16:02
      Mąż szuka kontaktów z innymi bo jest tobą znudzony po 16 latach bycia razem. Człowiek z natury nie jest monogamistą. Szuka wrażeń gdzie indziej. Nie wiesz czy z tamtymi kobietami seksu nie ma ( wątpie w to). Zamiast mieć pretensje do "forumowych dam" powinnaś przywołać faceta do porządki albo wziąć z niego przykład i też zacząć wychodzić z kolegami.
      • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:38
        zgadzam sie. ale nie wszyscy sa tacy . znudzenie zona czy mezem jako powod do zdrady. ...to glupie jedt moim zdaniem
        • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 00:01
          A jakie wolisz inne powody? Nowy film braci Dardenne (nie wiem, czy są takie plany) czy niemożność utworzenia rządów w Niemczech?
          • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 01:36
            ja mam wywalone na flirty i poznawanie nowych ludzi. nie potrzebuje tego.
            • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 10:20
              Szkoda. Poznawanie nowych ludzi jest fajne. Mam na myśli ludzi obojga płci.
              A flrt - to tak na lekkie ożywienie i błysk w oku. Flirtować też można z kobietami i to hetero. Flirt to nie jest wyznanieślubwieczność. Flirt to chwila, jak życie pełne jest ulotnych chwil.
              Szkoda że się odcinasz dobeowolnie od życia.
              • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 11:13
                nie od zycia tylko od flirtowania. mam bujne i ciekawe zycie i stalych kilku Przyjaciół i to wystarcza.
                • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 11:39
                  no i zeby byc uczciwa to nie mam z kim flirtowac:) podobają mi się tylko faceci przed 30 ja mam po 40. np trener moj trener od hokeja albo poloci samolotow z racji swojego zawodu mnie kreca...i co mam do nich z flirtem uderzać.. zeby z zycia nie rezygnowac? dobre:)
                  • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 19:52
                    Nie rozumiesz odei flirtu.
                    Flirt nie jest na serio, na amen i od USC.
                    Ja np. miałam taką przygodę - w stanie niezbyt dobrym (czasem mi się zdarza) wpadam do metra (tak, kiedyś jeździłam metrem także latem). A tam w metrze w środku stoi taki piękny dziad - koło 65, może 70, niebieska koszula, dżiny, no piękny dziad. Są tacy. Gada po francusku, ja się zagapiłam na pięknego dziada, że jest taka bombeczka jeździ i że się na niego patrzę. A on mi też odpowiedział spojrzeniem - ty też jesteś bombeczka z zapłonem. Co akurat gtego dnia było ukryte.
                    Flirt to takie hej jesteś fajny i jesteś fajna.
                    Flirtować też można z kobietami. To fajne uczucie widzieć czyjeś spojrzenie o treści jesteś fajna od babki, która też Ci się wydaje fajna.
                    Flirt to moment.
                    Są oczywiście sytuacje, że są stali partnerzy do flirtu. To też jest fajne.
                    Nie musisz do nikogo uderzać, bo flirt nie jest uderzeniem. Flirt to wysunięcie czułek, trzy kroki w bok i schowanie czułek. Ot tak do następnego razu albo na amen.
                    • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 20:02
                      no to nie jest flirt..to jest impuls...flirt to jak idziesz z kims do knajpy i tańczysz w jego bliskości i sie miziasz.
                      • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:02
                        Dla Ciebie to jest flirt to mizianie się.

                        Nie masz definicji flirtu na własność ani jako patent.
                        Nie sądzę, tak po tych wpisach małżeńskich
                        • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:04
                          a ty masz tą definicje na wlasnosc?
                          • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:05
                            Pisałam w innych postach w tym drzewku.
                            Ale dla Ciebie mizianie się to szczyt okazania zainteresowania komuś. Współczuję Ci i mężowi. Serio.
                            • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:09
                              a kto tak powiedzial ze ja tak mysle?
                              • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:13
                                Bo tak napisałaś tak.
                                Napisałaś, że flirt, co jest sygnałem zainteresowania, to mizianie się w tańcu.
                                To jak twierdzą specjaliści od tzw. mowy ciała krzyk przeleć mnie.
                                Brzmi to jakoś pogardliwie w stosunku do samej siebie też - flirt to mizianie się w tańcu- Jakoś tak smutno, ubogo to brzmi. Współczuję Ci, serio.
                                • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:15
                                  no dziekuje za współczucie. od razu mi lepiej:)
                                  • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:22
                                    Wiesz, Twoja sprawa skoro wyrażanie zainreresowania kimś ograniczasz do gestów autoerotycznych.
                                    I wbrew temu, co piszą specjaliści od tzw mowy ciała, nie wszystkie kobiety je wykonują.
                                    Ale to smutne, naprawdę - sprowadzenie samej siebie do gestu autoerotycznego. Zasmuciłam się poważnie. Takie bogactwo gestów, spojrzeń, przede wszystkim gier słownych, no ale nie każdy flirt to rozmowa, a tu ktoś wali gestem autoerotycznym.
                                    Takich z teledysków, jak Toxic Birtney Spears, chociaż mam słabość do Birtney i Toxic jest fajną piosenką. Ale że ludzie przekładają na siebie ten gest z clipu i to jako środek autoekspresji we flircie?
                                    Nie flirtowałaś z mężem. Albo - wersja optymistyczna, zapomniałaś.
                                    • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:26
                                      boze co ty masz z tym flirtowaniem? ja mam w dupie flirtowanie z kimkolwiek. i ten temat mnie nudzi:)
                                      • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:29
                                        to po co ciągniesz ten wątek.
                                        Narzekasz, że mąż flirtuje z innymi.
                                        No to sama flirtuj albo zamknij męża w domu.
                                        W Niemczech ludzie mają piwnice, a tam porządni mężowie uprawiają hobby. Więc nie włóczą się po knajpach i ci wspaniali, pożądani mężowie nie wodzą na pokuszenie. Siedzą w domu, heblują, puszczają sobie kolejkę elektr. albo trenują mięśnie. Grają na perkusji.
                                        Mam nadzieję, że macie podpiwniczony dom.
                                        • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:31
                                          no wlasnie..
                                          gdzie sa ci wspaniali mezowie? z pewnoscia nie na forum,)
                                          • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:36
                                            Przecież to Twój mąż jest tak pożądany. Siedzi w oddzielnej sypialni!!!
                                            • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:38
                                              jenyy.przez kogo pożądany? my sie chyba calkowicie nie zrozumialysmy. ja nie kumam o czym ty piszesz?
                                              • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:40
                                                żart kochana żart.
                                      • stokrotka_a Re: mężatki kontra singielki 11.12.17, 17:47
                                        andronia napisał(a):

                                        > boze co ty masz z tym flirtowaniem? ja mam w dupie flirtowanie z kimkolwiek. i
                                        > ten temat mnie nudzi:)

                                        Weź pod uwagę, że inni mogą mieć w tym względzie inne zdanie i nic nie poradzisz. ;-)
                • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 19:52
                  To poradź się przycjaoół, co z małżeństem Woim i czy warto je ratować. Nie tutaj.
                  • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 19:57
                    ja nic nie bede ratować..jedyne co.. to trzeba gościa olać...i zyc własnym życiem.. a to <tutaj>,to akurat jest publiczny szalet...wiec skorzystałam..ale juz wychodzę tylko jeszcze rączki umyję...2 zł zostawić?.
                    • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 20:00
                      To nie jest szalet, to jest forum.
                      Pomyliłaś się.
                      Musisz swoje burdy i brudy załatwić w domu z mężem.
                      • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 20:08
                        to jest szalet ...tutaj ludzie piorą swoje brudy..od lat...i mój małżonek włącznie...oczywiście sa tematy polityczno psychologiczne.. ale forma szaletu też istnieje ...ale już więcej nie będę pisać..tak jak powiedziałam to jednorazowy wyskok.
                        • varia1 Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:12
                          nie wiem dlaczego tu przyszłaś, obrażać nas?
                          ośmieszasz się tylko
                          widocznie twój mąż ma większe potrzeby towarzyskie niż ty, nikt nie mówił że połówki jabłka są idealnie identyczne
                          • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:03
                            To byłoby nudne.
                            Dwie identyczne połówki.
                            Kochać swoje odbicie w lustrze.
                            • varia1 Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 23:27
                              też tak sądzę, ale autorka wątku ma chyba inne zdanie ;)
                              dawno żaden wątek tak nie rozgrzał forum
                        • stokrotka_a Re: mężatki kontra singielki 11.12.17, 22:34
                          andronia napisał(a):

                          > to jest szalet ...tutaj ludzie piorą swoje brudy..od lat...i mój małżonek włącz
                          > nie...

                          I ty też to robisz - nie zapominaj o tym. ;-) A szalet? To twoja osobista rzecz... ;-)
                    • stokrotka_a [...] 11.12.17, 17:50
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:28
      Droga Andronio,
      z Twoim mężem widziałam się ostatnio na spotkaniu forumowym kilka lat temu. Jest bardzo sympatycznym człowiekiem i gdy raz na kilka miesięcy napisze do mnie na Messengerze, że właśnie pije kawę, pytam co u niego słychać.

      Osobiście, nie wydaje mi się, żeby Twój mąż pisywał na forum, bo jest znudzony w związku. Zawsze wypowiada się o Tobie przy okazji dyskusji o związkach, w superlatywach i stawia Cię innym kobietom za wzór - co łatwo możesz sprawdzić, bo napewno znasz nika.
      Prawdopodobnie pisze tu dla rozrywki, jak my wszyscy.
      (Dodam, że od jakiegoś roku nie pisuje tu prawie wcale.)

      I nie, nie jestem singielką. Jestem w związku od 5 lat z miłością mojego życia.
      Podstawowa różnica między moim związkiem, a Twoim jest taka, że ja mogę powiedzieć mojemu facetowi, gdzie idę i z kim idę, a on mnie jeszcze podwiezie na to spotkanie, nawet jeśli akurat tak wypadło, że jest to spotkanie z samymi forumowymi facetami.
      Jest tak dlatego, że dużo ze sobą rozmawiamy. Mój facet dobrze wie, z kim się spotykam i dlaczego, co myślę o ludziach z którymi się spotykam, co piszę na forum i z kim.
      Wie również kim jest Twój mąż i o czym sporadycznie piszemy na Messengerze - i nie widzi w tym nic złego, bo NIE MA W TYM NIC ZŁEGO.

      Schemat w związku, w jaki prawdopodobnie wpadłaś ze swoim mężem, jest popularnym zjawiskiem.
      Polega na błędnym kole: im bardziej węszysz i doszukujesz się nieuczciwości, tym bardziej on ściemnia bo chce świętego spokoju, tym mniej Ty ufasz, bo widzisz te drobne ściemy.

      Nie wiem co takiego zrobił Ci mąż, że tak drążysz i doszukujesz się nie wiadomo czego.
      Że wyszukujesz mnie na fejsbuku i dopytujesz gdzie jest Twój mąż, gdy akurat spędzam wieczór ze swoim facetem i znajomymi.
      Współczuję i serdecznie polecam przerwanie tego błędnego koła.

      Co do tego jak piszesz o mnie:
      "singielka", "ma chłopaka ale nie do końca", co do tego jak sugerujesz, że jak jakaś 30letnia harpia zasadzam się na Twojego męża - serio, nie idź tą drogą, ośmieszasz się. To straszne i niskie.

      Zawsze możesz też po prostu przyjść na spotkanie forumowe i oswoić swoje demony.

      Pozdrawiam i życzę równowagi.
      • vandikia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:47
        dobre. chyba zacznę znowu częściej na forum wpadać :D
        • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 17:59
          Ziutka , bravo Ty! czekałem na ten tekst i podpisuje się pod nim obiema lapami. U mnie Ewka nawet już nie pyta co i gdzie pisze, bo wie ze za nia szaleje i nie wyobrażam sobie zycia bez niej, tak jak wpadłem dla niej po same uszy 34 lata temu, tak trwa to do dziś, no i ja tu bywam dla samej czystej towarzyskiej rozrywki, bo lubie Was wszystkich nawet te nasze domowe trolle.
          • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:30
            A ja lubię gdy piszesz o Ewce. :)
            • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:36
              piataziuta napisała:

              > A ja lubię gdy piszesz o Ewce. :)

              ,..pewne cechy charakteru macie bardzo zbieżne,by nie powiedzieć identyczne, kuzwa no i jak ta moja zlosliwa malpa nadal jest zajebiscie ladna!! :)
          • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 01:13
            no to gratuluję panie adoptowany. moj maż to mnie głównie obsrywal w necie z jednym moze postem pozytywnym na rok.. czym doprowadzil mnie do stanu wk. i nieufnosci.
            • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:35
              ,..nie trzeba gratulować, wystarczy ze kogos kochasz a wszystko zaczyna się ukladac
              • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 19:20
                no własnie ...a on mnie nie kocha...i nigdy chyba nie kochał .. ja go też przestałam kochać.. i teraz trzeba poukładać...ha
                • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:33
                  Jak się tak kochacie, to pierzcie brudy ze sobą albo z terapeutą albo z proboszczem. A jak się naprawdę kochacie, to pierzcie je regularnie w cztery oczy.
                  • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:42
                    ja dziekuje za rady. nie po nie przyszlam. nie bede sobie z niczym radzic. a szczegolnie z glupim mężem ktory nie potrafi japy na klodke trzymac . mysle ze to na tyle:)
                    • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:54
                      Pzyszłaś po awanturę. A jak słusznie napisała stokrotka, to forum to część rzeczywistości.
                      Jutro rano wyjdziesz z oddzielnej sypialni i spojrzysz na męża, który sobie może w każdej chwili poczytać, co piszesz o nim, o osobie, o Was, o innych.
                      Fajna jazda dla Was obojga.
                      Szeroka droga do naprawy sytuacji.
                      Zazrodszczę jazdy, a dzieciom współczuję.
                      • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 21:57
                        mioj maz ma w dupie co ja tu pisze tak naprawde. nawet to go nie rusza. nadal bedzie mily. bez obawy.
      • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 18:33
        Piękny post!
        Czoła chylę.
        Masz zwał emocjonalny, to chyba wyśszystopień niż tylko zwał literacki jak u Mariusza.
        Ty jesteś pełna empatii i zrozumienia.
      • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 20:59
        piataziuta napisała:

        > Jestem w związku od 5 lat z miłością mojego życia.

        a ten co niby jest w związku z Tobą...wie o tym?
      • eat.clitoristwood Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:11
        piataziuta napisała: (...)
        • mariuszg2 Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:33
          nie no ma już dziewczynę.... widziałem...swoje ego maczo w kiecce podkreśla kozim włosiem niedepilowanym pod dolną wargą ...hahaha...qqquuull!!!

          szacun tak czy siak...
          • mariuszg2 Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:35
            ah zapomniałem wspomnieć o cm ...Luis de Funes jest niczym Guliwer wśród liliputów...ale ma wreda dziś...ja pierxolę! hahah
            • eat.clitoristwood Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:39
              mariuszg2 napisał:

              > ah zapomniałem wspomnieć o cm ...Luis de Funes jest niczym Guliwer wśród lilipu
              > tów...ale ma wreda dziś...ja pierxolę! hahah

              Imputujesz Ziuci rozmiar nikczemny?
              Wielga Ci Ona Słowy swemi, howgh!
              • mariuszg2 Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:48
                nie imputuję nic wbrew woli imputantki

                pojechany tekściarsko kawałek dla wszeimputanckiejpospolitej poniżej... wulgarny...ale dla prawdziwych dam!

                www.youtube.com/watch?v=BojUcKG20sM
                • eat.clitoristwood Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 21:55
                  mariuszg2 napisał:
                  www.youtube.com/watch?v=BojUcKG20sM

                  Przepraszam, ale nie potrafię. No, nie jestem się w stanie zmusić do obejrzenia czegoś takiego.
                  • mariuszg2 Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 22:13
                    nie zmuszam...to ja przepraszam...jak masz coś od siebie to zapodawaj...na drugie mam "ryzyko" nawet jak mam zwymiotować.... także śmiało...bez ryzyka nie ma zabawy...
                    • eat.clitoristwood Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 22:26
                      mariuszg2 napisał:

                      > nie zmuszam...to ja przepraszam...jak masz coś od siebie to zapodawaj...na drug
                      > ie mam "ryzyko" nawet jak mam zwymiotować.... także śmiało...bez ryzyka nie ma
                      > zabawy...


                      • mariuszg2 Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 09.12.17, 22:58
                        jaaaa... szarpie mocno żelastwem po wszystkim co mam wrażliwe ....ale jest moc..... jak będę umierał nie wiem czy cokolwiek będę widział lub słyszał...dzięki
                      • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 22:38
                        A ode mnie ten koncert!
                        Minuta 3:05 pasuje do tego wątku.
                        • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 22:41
                          3:32 to dalszy ciąg
                          o dżizas
                        • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 23:05
                          Tam się nic nie dzieje. Oczekiwałam objawienia i nic.
                          • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 23:21
                            W podanych przeze mnie minuto-sekundach, gitarzysta (wielki David Gilmour) się wypie...ł i to grubo.
                            Lub ktoś se dograł te fałsze dla jaj - ciężko stwierdzić.
                            Dla miłośników klimatu - czyli mnie, jest to porównywalne do puszczenia bąka o zapachu zgniłego jaja, podczas degustacji w michelinowskiej restauracji.
                            • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 10:40
                              Okey, patrzyłam na obraz.
                              Fałszu nie stwierdziłam, bo myślałam, że to na płaszczyźnie wizualnej. Patrzyłam na te dwa ekrany i tam oczekiwałam sygnalu, wyskakującej andronii i odrobiny sensu, no coś w tym stylu.
                              Ale nie moje klimaty. Aczkolwiek Prince i 20 minutowa wersja Purple rain (w tym solo gitarowe ponad 2 min) na koncercie w Syracuse w 1986 zniosłam z zachwytem, więc wszystko kwestia gustu i sympatii do wykonawcy.
                              • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 11:19
                                Puszczę sobie wieczorem, uwielbiam purple rain.
                                • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 12:27
                                  Wytrzymaj 20 minut, inaczej ta solowka nie ma sensu
                                  vimeo.com/191982117
                                  • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 19:32
                                    oj rozczarowanie
                                    spodziewałabym się po nim ambitniejszej muzycznie aranżacji na koncercie
                                    zmęczony był chyba i zmęczył taki piękny kawałek
                                    • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 19:34
                                      p.s. jeśli wysłałaś mi tego maila wczoraj to nie dostałam!
                                      • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 20:08
                                        Co??? rozczarowanie??? 20 minut, najpierw Wendy i Lisa jak pejczami siekajä, potem Prince, który się oczywiście najpierw skacząc ponad godzinię po scenie, pożegnał. Za chwilę publiczność reaguje i mimo złej rozdzielczości już wiesz, że to on. Wyskakuje w czymś - nie wiem co to jest, bluza z kapturem, błyszczące. Piękne.
                                        Potem ta sołówka, wcześniej on się raz słodko myli, potem publiczność ekstaza, a potem Prince tancząc, skacząc i grając na gitarze rozdaje buziaki seksownym kocicom z zespołu, które grają ubrane w pasy do pończoch. Prince majda na prawo i lewo, żegna się z zespołem na scenie, te luźne rękawki i rozcięcia odsłaniają to jego piękne miniciałko. A od czasu do czasu widać piękny jego profil.
                                        To słynny koncert. Czasem miesiącami nie można znaleźć w sieci. Mam nawet na DVD od oszusta, bo jest niebieski pasek na górze ekranu. Ale jeszcze nie obejrzałam całego koncertu.
                                        A Ty rozczarowana???
                                        Mail się pisze:))
                                        • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 20:25
                                          Kochana, zachwycasz się wzrokowo, ja szukam podniety słuchowej. :)
                                          Dwadzieścia lat w branży muzycznej, choć amatorsko, robi swoje.
                                          Bulwersuje mnie to, niczym mąż andronię, po dwudziestu latach związku. :D

                                          Chociaż piękny tam Prince był, faktycznie.
                                          • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 21:15
                                            Ale to nie jest też banalne muzycznie, ta solówka ponad 2 min., kiedy nie wiesz, czy on jeszcze coś z tej gitary wydobędzie, a on jeszcze.
                                            (pomijam oczywiście piosenkŁ poprz, gdzie Prince tryska czymś z gitary i mam skojarzenia ejakulacyjne:)))
                                            Sam wstęp, kiedy Wendy i Lisa jak pejczami i to trwa i trwa i trwa. No ubranie tego czegoś błyszczącego z kapturkiem trwa zapewne. A to jak wstępd do mszy.
                                            To jest wszystko niż banalne.
                                            Piękny był to chłopak.
                                            No ale ja tylko chciałam nmieć chłopaka gitarzystę, ale nie wyszło.
                                            Nie znam się, fakt.
                                            • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 21:59
                                              Muzycznie SŁABE, nawet solówka! :P:P:P
                                              Reszcie, skłonię łeb.


                                              ja miałam rysownika, wokalistę, elektryka, pianistę, chemika i obecnego :D
                                              • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 22:12
                                                słabe???
                                                Aż tak się nie znam???
                                              • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 22:12
                                                Robiłaś w artystach:))
                                                • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 23:01
                                                  jak to mówią
                                                  ciągnie swój do swego
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 11.12.17, 23:03
                                                    :))
                                                    mail poszedł
          • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 19:23
            >nie no ma już dziewczynę.... widziałem...swoje ego maczo w kiecce podkreśla kozim włosiem niedepilowanym pod dolną >wargą ...hahaha...qqquuull!!!

            i myślisz, że gruby, czerwony, rudy mizogin, miałby pierwszeństwo w tym kontekście?
        • piataziuta Re: Ziuta, ożeń się ze mną! 10.12.17, 16:20
          Też Cię uwielbiam, eat! :)

          (mam nadzieję, że to wyznanie nie przyczyni się do kolejnego rozwodu)
      • andronia [...] 09.12.17, 22:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • andronia Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:32
        aaa zapomnialam ...to moze tej milosci swojego zycia pokazesz co wypisywalas na niego do mojego meza . .. z pewnoscia sie ucieszy jak zobaczy jak go obsmarowywalas. jestes obludna tak samo jak moj maż.
        • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 15:31
          Po pierwsze to rozumiem, że uzurpujesz sobie prawa do czytania prywatnej korespondencji męża - nie moja sprawa.
          Moja sprawa zaczyna się, gdy czytasz MOJĄ PRYWATNĄ KORESPONDENCJĘ i bez mojego pozwolenia, bezczelnie, wypisujesz na ten temat na publiczym forum, udostępniając również część moich danych osobowych.
          Nie życzę sobie tego.

          Co do mojego faceta - choć nie jest to Twoja sprawa, odpowiem - jest świadom naszych problemów związkowych, gdy je mamy i jest świadom tego, że lubię czerpać wiedzę o relacjach międzyludzkich zarówno od przyjaznych mi ludzi, jak i z forum.
          Dzięki temu, w przeciwieństwie do Ciebie, wiem, że jeżeli się partnera szanuje, nie należy przekraczać pewnych granic, m.in. nie szperać w jego prywatnej korespondencji.
          Szokujące jest, że Ty po tylu latach jeszcze się nie nauczyłaś takich podstaw.

          Piszesz, że jestem "kolejną przyjaciółeczką". Acha, czyli po prostu kolejną osobą, która śmiała kilka razy rozmawiać z Twoim mężem i tak się złożyło, że była płci żeńskiej.
          No faktycznie, "degrengolada".

          I jeszcze jedno.
          Zanim znowu zaczniesz wypisywać jakieś bzdury, weź kilka wdechów na wstrzymanie. Wyraźnie straciłaś nad sobą kontrolę. Kompromitujesz siebie i niczego niewinnego męża, którego wszyscy tu znają i lubią.

          • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 17:27
            aaa zabolało co? jak ktoś obcy czyta o tobie prywatne rzeczy..no to teraz widzisz jak to jest. ja nie mam żadnych skrupułów aby czytać całą korespondencje mojego męża z tobą. ..zbieram argumenty i fakty iż to dureń jest i zakłamany typ. raz na rok od 2007 wchodzę na forum i czytam jak obgaduje nasza rodzinę i życie. jak publicznie opisuje że mnie nie kocha i jest ze mana z wyrachowania.. i tam takie.. mam zatem w dupie jego i to co o mnie mysli. Wiec uważaj bo jeszcze sie twojemu chłopakowi dostanie:) lepiej zamilcz kobieto i nie podpisuj już mi . A on niech spada na bambus ..nie zasługuje na taką kobietę jak ja ..i jej mieć już nie będzie..jest zatem do wzięcia...ale nie polecam....
            • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:36
              Załatw swoje problemy z nim ,a nie tutaj
              Macie problem w małżeńStwie, to do ksiądza/psychologa/terapeury/sądu
              • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:43
                a tak chciałam sobie poużywać i na niego pojechac na forum...raz na rok chyba mogę;) on to robi częściej..;) tu nie ma nic do załatwiania.. bo tu nie ma zwiazku...wiec nie ma problemu...jest forum na którym możemy zwymiotować niechęć do siebie. Przypominam ze w domu/realu sama słodycz:)..ciekawy przypadek ..co?
                • stokrotka_a Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:47
                  andronia napisał(a):

                  > Przypominam ze w domu/realu sama słodycz:)..ciekawy przypadek ..co?

                  Fałsz - do wyrzygania. :-(
                  • andronia Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:52
                    no widzisz jaką trudna rolę gramy:)
                    • stokrotka_a Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 19:49
                      andronia napisał(a):

                      > no widzisz jaką trudna rolę gramy:)

                      Wasz trud mało mnie obchodzi - to wasz świadomy wybór - ale dzieciom nie dajecie żadnego wyboru. To smutne.
    • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 21:02
      andronia napisał(a):

      > Jakie jest wasze zdanie ?

      Nie masz pojęcia o facetach, zdradach, związkach ... i Twoja matka też... jeśli masz córkę nie zapisuj jej do szkoły u "Urszulanek"
      • adoptowany Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:45
        ,..jezzzu, powoli robi się obora w tym watku,sixa miała racje bez popcornu caly seans nie przejdzie
        • alpepe Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 22:50
          przestań, zagryzam wargi, by się dowiedzieć, czy to małżeństwo sobie dyskutuje w tym wątku, ale coś marnie to wygląda, a ja nawet dopiero wczoraj zawiesiłam firankę w kuchni, bo lubię widzieć, co się na mojej ulicy dzieje, a tu takie rzeczy mi umknęły, muszę częściej bywać na forum.
          • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:02
            alpepe napisała:

            > a ja nawet dopiero wczoraj zawiesiłam f
            > irankę w kuchni,

            w sypialni se zawieś firankę .... gucio to obchodzi ludzi co masz na talerzu..i tak wszyscy u Turka w kebabie albo na szrocie.... a nie sorry... w sypialni też jak na szrocie... zaoszczędzisz na firankach...
            • alpepe Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:32
              W sypialni mam zasłonkę, czyli to o ciebie jednak chodzi, jak rozumiem. No cóż, nie wiem, co napisać.
              • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:34
                napisz co czujesz a nie tam zasłonki, firanki i duperszmyty... będzie inna gatka od razu...
                • alpepe Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:45
                  Zastanawiam się, czy zadzwonić do kochanka i mu powiedzieć, że go kocham i nie umiem sobie na razie wyobrazić życia bez jego obecności w nim. Ale to nie jest dobry człowiek, by pasożytował na mnie, jak jemioła na drzewie, ja sucha, on zielony i bujny. Więc może jednak ewentualnie najpierw mu w łeb wyznaniem, a potem krzyżyk na drogę.
                  • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 09.12.17, 23:59
                    Uważaj na siebie. Dziś trudno o dobrego człowieka.

                    Kto o kim, o czyi mężu/żonie tu pisze?
                    • alpepe Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 11:55
                      no właśnie sądząc po reakcji mario, to o niego chodzi, ale sixa twierdzi, że nie.
                      • piataziuta Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 17:41
                        nie ma co wytykać chłopaka palcami i tak ciężkie czasy dla niego nastały
                        najgorsze w tym wszystkim jest, że nic nie przeskrobał
                        • znana.jako.ggigus Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 18:42
                          Nie wiem. To niedobrze świadczy o jakimkolwiek związku, partnerach, że jedna strona tak szaleje.
                  • mariuszg2 Re: mężatki kontra singielki 10.12.17, 22:46