Dodaj do ulubionych

Duzy problem z jedzeniem

05.09.05, 14:56
Panie Doktorze!

Mój synek ma obecnie 2 lata i 5 miesiecy.Problem polega na tym ,ze do tej
pory odżywia sie wyłacznie mlekiem z kaszą za pomocą butelki ze smokiem.

Wczesniej tez były problemy z jedzeniem ale polegały na tym,że nie chciał
jeść nic poza nutramigenem (rano i wieczorem). Nie podawałam częściej bo
niektórzy lekarze twierdzili,że może zaszkodzić. A w dzień próbowałam go
karmic innymi pokarmami. Skutek był marny. Dwie, trzy łyżeczki zaspakajały
jego głod.
W obawie,ze niedobory pokarmowe mogły spowodować anemie. Wykonalismy badanie
krwi. Okazało się,że wyniki są dobre(hemoglobina 13),ale lekarz przepisał mu
Peritol. Nic nie pomogło.Nic sie nie zmieniło.
Po kilku miesiacach przeszlismy na mleko krowie i wtedy żądał juz tylko
butelki z kaszą. Po 7 miesiacach ponowiłam badanie i wyniki nadal były dobre.
Teraz mija juz 9 miesięcy jak odzywia się tylko mlekiem z kaszą( około 2
litrów/dzień). Czasami uda mi sie przemycić jajko w kaszy i witaminy,ale to
wszystko. Inne smaki wyłapuje od razu.Raz na dwa tygodnie poprosi o chlebek,
od czasu do czasu marchew, jabłko. Mięso zjadł ostatnio na początku lipca.
Zaznaczam,że nie lubi tez słodyczy i soków.Nie skutkują tez żadne techniki
uatrakcyjniania posiłków.
Lekarze z którymi rozmawiałam nie umieja mi pomóc. Jeżeli wyniki i wagę ma
dobrą to nie ma problemu (waży 15 kg przy wzroscie 92 cm).
Nie wiem co mam robić, czekać? Nie znam nikogo kto miałby podobna sytuację.
Proszę o poradę.
Z góry dziekuję.
Beata
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: Duzy problem z jedzeniem 06.09.05, 09:33
      a dlaczego on ciagle je z butli?? moze tutaj jest problem - nie chce innych
      rzeczy, bo przy nich trzeba sie nameczyc z lyzeczka, a z butli plynie latwiej?...
      ... ja bym na poczatek sprobowala przejsc z butli na lyzeczke - podawaj kaszke
      lyzeczka, nie z butelki. jak sie przyzwyczai, sprobuj podawac inne pokarmy lyzeczka.
      • beak3 Re: Duzy problem z jedzeniem 06.09.05, 10:33
        dziękuje za radę.
        Nie napisałam wczesniej,że on zna łyzeczkę od piatego miesiaca życia, był tez
        krótki czas ,że jadał zupy, danonki itp. Niechetnie i mało, ale udawało mi sie
        go namówić. Był też czas ,że wypijał około 1,5 litra wody, a prawie nie jadł.
        Wtedy wprowadziłam picie z kubeczka. Faktycznie podziałało pił mniej, tylko
        wtedy gdy był spragniony. Za to zaczął się domagać częściej kaszy. Ta sama
        kasza podana łyzeczką nie smakuje mu, o ile w ogóle przystapi do jedzenia.Nie
        ma też ochoty na samodzielne jedzenie. Nie pociąga go to.
        Siedzi z nami przy stole, obserwuje,ale nie prosi o jedzenie.Ja go juz nie
        zachecam, bo widzę ,że skutek jest odwrotny. Jak sie o tym mówi to znika z pola
        widzenia. Nie zacheca go tez jedzenie w towarzystwie innych dzieci.
        Niektórzy podpowiadali mi żebym go przegłodziła wtedy zje wszystko. To nie
        prawda.Krzyczy, omdlewa przy jedzeniu i woła ,ze chce kaszę.
        Mieliśmy z nim wcześniej szereg innych problemów. Nie przesypiał nocy do 25
        miesiaca zycia. Były to pobudki częste co 15-30 minut. Mineło samo z nocy na
        noc.Chociaż mieliśmy sie już zgłosić do szpitala na obserwację.
        Czekam na odpiwiedzi, opinie, pomysły.Już wiele razy pomogły nam podpowiedzi
        innych mam z podobnymi doświadczeniami.
        Beata

    • piotr-albrecht Re: Duzy problem z jedzeniem 06.09.05, 12:17
      Jest to najprawdopodobniej klasyczny przykład "małego tyrana" rządzącego
      rodziną poprzez jedzenie. Mleka zjada stanowczo za dużo co zdrowe nie jest. Ja
      założyłbym rzeżim. Kuchnia wydaje posiłek zjadanay w normalny sposób a nie
      butlą po 20 min kuchnia się zamyka do nastepnego jedzenia (w tzw. międzyczasie
      jedynie woda). Przy kolejnym posiłku sytuacja sie powtarza i tak przez kilka
      dni a może tygodni. Na gół żadne w miare zdrowe dziecko nie dało sie tym
      systemem zagłodzić. Wiem jednak, że takiego rezimu nie jest w stanie, ze
      strachu, przeprowadzić ok. 90% matek i poddają się terrorowi. Radze zakupić i
      przeczytać książeczkę Pani prekop "Mały tyran" wyd. Santorski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka