Dodaj do ulubionych

pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy!

13.06.08, 16:16
Moze wiecie co to znaczy jak dziecko po wypiciu (chętnie i z
zapałem...) ok. 50 ml zaczyna sie prężyć, płakać, wyginać i niby nie
chce pić ale jak w końcu dostanie smoczek na język ciągnie ze dwa
razy i znowu kolejna porcja płaczu i nerwów. Ewidentnie jest nadal
głodny bo szuka smoczka i ssie rączki. A jak po chwili, gdy już się
uspokoi próbuję znowu miu podać butle to nadal odstawia cyrki.
Takie problemy mam tylko przy dziennym karmieniu i przez to synek (4
miesiące) zjada max 100 ml w ciągu dnia. A wieczorem bez problemów
wypija 150-180 Bebika 2R i aż jest mu czasem za mało.
Czy to może zęby idą? Ale skąd takie zachowanie? Przeciez na
początku ładnie je a po chwili takie wygibasy.
Pomóżcie bo mały stanął z wagę i boje się że będzie gorzej.
Obserwuj wątek
    • patchuli Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 13.06.08, 19:09
      u mnie takie akcje zaczynają się odrazu gdy tylko poczuje na języku
      mleko :( zupełnie nie mam pomysłów co się dzieje, trwa to już 3
      tygodnie i jest mi smutno jak mała tak płacze przy próbach
      karmienia, jakby jej krzywdę robiła :( jedyny sposób by coś zjadła
      to odłożyć do łózeczka lub leżaczka etc... na rękach nie tknie tylko
      odrazu płacze :(
    • dedek77 Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 13.06.08, 23:00
      Ja w dzień karmię zwykłym Bebikiem 1. A niedługo zamierzam
      przestawic sie na Bebiko 2. Używam smoczków AVENT z trzema dziurkami
      czyli 3+. Do niedawna było wszystko ok. Ładnie jadł swoją porcję. A
      Bebiko 2R daję tylko na noc i używam smoczka trójprzepływowego.
      Wypróbowałam jażdą z pozycji (I, II i III) i najspokojniej je przy
      I, ale przy II tez sobie radzi choć staram się podawać tylko przez
      I.
      Ktos mi podpowiedział że to mogą być problemy brzuszkowe, np. gazy,
      bo problem zaczyna sie kilka minut po rozpoczęciu jedzenia, czyli
      jak jelita zaczynają pracować. Spróbuje podawać Esputicon i może
      jakiś probiotyk. Jeśli nie pomoże zgłosze się do pediatry.

      Dzięki za wszystkie odpowiedzi! :)
    • korusiar Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 16.06.08, 14:04
      Witaj,
      jak czytałam Twój post, to jabym widziała akcję karmienia mojej 2,5
      miesięcznej Zuzi.
      Jest tak: mała zaczyna pić (daję jej Bebilon 1 zwykły) po kilku
      łykach słyszę jak jej burczy w brzuszku i wtedy Zuzia zaczyna się
      prężyć i wyginać na zmianę, macha rączkami i nóżkami, kręci główką
      na boki, robi się czerwona, wypuszcza smoczek i przeraźliwie
      krzyczy, w międzyczasie też puszcza bączki. Odstawiam butelkę,
      czekam aż jej się odbije i znowu podaję mleko. Sytuacja się
      powtarza. Praktycznie jestem w stanie spokojnie nakarmić ją
      tylko "na śpiocha" (w nocy je ładnie bo przez sen). Zmieniałam
      smoczki i butelki ale bez skutku.
      Na forum szukałam postów mam z podobnymi kłopotami i oprócz Twojego
      znalazłam jeszcze jeden (autor renard1, tytuł: Czy to wina mleka?,
      post z dnia 16.04.2008). Akcja karmienia bardzo podobna. Pani dr
      Gierowska doradziła zmianę mleka na takie o obniżonym poziomie
      laktozy np. NAN HA, BEBILON COMFORT, ENFAMIL HA.
      Spróbuję, oby pomogło.
      Pozdrawiam!
      • korusiar Fizjoterapeutka stwierdziła napięcie mięśniowe... 17.06.08, 23:20
        korusiar napisała:

        > Witaj,
        > jak czytałam Twój post, to jabym widziała akcję karmienia mojej
        2,5
        > miesięcznej Zuzi.
        > Jest tak: mała zaczyna pić (daję jej Bebilon 1 zwykły) po kilku
        > łykach słyszę jak jej burczy w brzuszku i wtedy Zuzia zaczyna się
        > prężyć i wyginać na zmianę, macha rączkami i nóżkami, kręci główką
        > na boki, robi się czerwona, wypuszcza smoczek i przeraźliwie
        > krzyczy, w międzyczasie też puszcza bączki. Odstawiam butelkę,
        > czekam aż jej się odbije i znowu podaję mleko. Sytuacja się
        > powtarza. Praktycznie jestem w stanie spokojnie nakarmić ją
        > tylko "na śpiocha" (w nocy je ładnie bo przez sen). Zmieniałam
        > smoczki i butelki ale bez skutku.
        > Na forum szukałam postów mam z podobnymi kłopotami i oprócz
        Twojego
        > znalazłam jeszcze jeden (autor renard1, tytuł: Czy to wina mleka?,
        > post z dnia 16.04.2008). Akcja karmienia bardzo podobna. Pani dr
        > Gierowska doradziła zmianę mleka na takie o obniżonym poziomie
        > laktozy np. NAN HA, BEBILON COMFORT, ENFAMIL HA.
        > Spróbuję, oby pomogło.
        > Pozdrawiam!

        Witam,
        jeszcze wstrzymam się ze zmianą mleka, może wcale nie będzie to
        konieczne.
        Dzisiaj byliśmy z Zuzią u fizjoterapeutki. Po
        przeprowadzeniu "wywiadu" i obejrzeniu małej stwierdziła napięcie
        mięśniowe: wzmożone w górnej części ciała, osłabione w dolnej. Zuzia
        będzie rehabilitowana metodą Vojty.
        Okazało się, że to prawdopodobnie przyczyna problemów podczas
        karmienia (wyżej opisałam jak wygląda taka akcja).
        Oprócz rehabilitacji lekarka zaleciła karmienie małej w pozycji
        prawie siedzącej, trzymanie do odbicia i noszenie w taki sposób, że
        dziecko jest "przyklejone" do nas pleckami, jedną ręką podtrzymujemy
        nóżki i pupę a drugą obejmujemy brzuszek (niewskazana jest pozycja
        pionowa w układzie brzuszek dziecka-nasz brzuch), częste kładzenie
        na brzuszek.
        Drogie mamy, jeśli podczas karmienia Wasze maluchy zachowują się
        podobnie do Zuzi to radzę odwiedzić neurologa. Oczywiście powód może
        być zupełnie błahy, jak np. nietolerancja podawanego mleka ale może
        się okazać, że problem jest poważniejszy. "Najwyżej" usłyszycie, że
        wszystko jest w porządku i wystarczy zmienić mieszankę.
        Szczerze mówiąc jechaliśmy z nastawieniem, że to będzie wizyta pro
        forma i zupełnie nie spodziewaliśmy się takiej diagnozy. Jak widać
        życie lubi płatać niespodzianki, dlatego cieszę się, że się
        zdecydowaliśmy bo teraz wiemy jak pomóc córeczce.
        • korusiar Re: Fizjoterapeutka stwierdziła napięcie mięśniow 18.06.08, 10:13
          korusiar napisała:

          > Dzisiaj byliśmy z Zuzią u fizjoterapeutki. Po
          > przeprowadzeniu "wywiadu" i obejrzeniu małej stwierdziła napięcie
          > mięśniowe: wzmożone w górnej części ciała, osłabione w dolnej.
          Zuzia
          > będzie rehabilitowana metodą Vojty.
          > Okazało się, że to prawdopodobnie przyczyna problemów podczas
          > karmienia (wyżej opisałam jak wygląda taka akcja).

          Objawy napięcia mięśniowego u Zuzi:
          - w z m o ż o n e - córeczka jest asymetryczna, widać jak w pozycji
          leżącej przyjmuje kształt litery C, główkę kieruje z reguły w lewą
          stronę, ma jakby "przykurcz" szyjki i rączek (niemożliwością jest
          dokładne umycie fałdek pod bródką i pod paszkami, bardzo trudno ją
          ubrać), "przedziałek" między pośladkami kieruje się ewidentnie w
          lewą stronę;
          ponieważ nie potrafi rozluźnić mięśni podczas jedzenia, taki stan
          powoduje u niej dyskomfort, może nawet ból, krztusi się i dławi
          mlekiem, które nie może swobodnie spływać do brzuszka i zaczyna się
          wyżej opisana akcja;
          powodem wystąpienia napięcia mięśniowego jest fakt, że Zuzia
          urodziła się bardzo duża (waga 4390g, wzrost 63cm), w brzuchu miała
          mało miejsca i rosła źle ułożona,
          - o s ł a b i o n e - ma bardzo słabe mięśnie brzuszka,
          prawdopodobnie zrobiła się jej przepuklina brzuszkowo-pępkowa (mamy
          zrobić usg).
          • mulier5 Re: Fizjoterapeutka stwierdziła napięcie mięśniow 09.07.08, 17:22
            U mojego synka problem od tygodnia narasta a ja odchodzę od zmysłów, lekarskie
            diagnozy i porady są niewiele warte, ale zauwazylam,że moj synek (2 miesiace)
            jest asymetryczny i tak jakby sie dławił przy połykaniu wiec moze jemu tez jest
            potrzebna fizjoterapia...Co to jest ta metoda Vojty i kto ja wykonuje, do kogo
            sie zglosić?? prosze o odpowiedź. Ja myslalam,ze on nie moze pogodzić butelki z
            cyckiem,ktorym tez staram sie go troche karmic ale wczesniej nie powodowalo to
            nietolerancji butelki!!a teraz jest tragedia bo ani jedno ani drugie a apetyt
            niewatpliwie ma. A moze to efekt uboczny podawania od miesiaca papaweryny na
            kolke jako srodek rozkurczowy??! Dodam,ze jest strasznym nerwuskiem.
      • korusiar Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 16.06.08, 22:26
        Nie jestem ekspertem (sama nie wiem co dolega Zuzi) ale jeśli mogę
        coś doradzić to wyeliminowanie wszelkich możliwych rzeczy, które
        mogą powodować dyskomfort podczas jedzenia. Dopiero później można
        stwierdzić co jest ewentualną przyczyną takiej sytuacji.
        Więc:
        - mokra lub brudna pielucha,
        - za grube ubranko i dziecku jest za gorąco,
        - pełny nosek i dziecko nie może swobodnie oddychać i ssać,
        - w pomieszczeniu jest za głośno i/lub za jasno.
        Co do ząbków to sprawdź, czy dziecko ma zaczerwienione, opuchnięte
        dziąsełka, jeśli do tego ślini się na potęgę i pakuje do buzi
        wszystko co się da to PRAWDOPODOBNIE zaczyna ząbkować. Wtedy może
        też gorączkować, robić brzydkie kupki i mieć mniejszy apetyt. Dzieci
        zaczynają ząbkować przeważnie około 6 m-ca życia ale zdarzają się
        wyjątki od tej reguły ;)
    • tripka.2 Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 16.06.08, 22:14
      Mój synek robił to samo, prężył się, krzyczał, cały czerwony... przełożyłam go
      do leżaczka i jest o wiele lepiej więcej świata widzi, macha mi głową w każdą
      stronę, muszę z butelką za nim nadążać:) hehe ale je już normalnie, z nocnym
      karmieniem normalnie na rękach je nie ma problemu:) synek za tydzień kończy 3
      miesiące... szkoda że już nie chce jeść na rękach, może mu się jeszcze
      odmieni:) pozdrawiam
    • evelyn7 Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 18.06.08, 20:45
      Witaj, no to mamy podobny problem...mała ma 3,5 miesiaca i do tej
      pory jadla raczej bez wiekszych problemow,ale od jakiegos tygodnia
      robi dokladnie to co Twoj maluszek tzn. karmie ja na spiocha,a w
      nocy je pieknie. Nie wiem czym to jest spowodowane wiec nie udziele
      Ci odpowiedzi,ale łącze sie w bólu i trzymaj sie:-)
      • aniad69 Mamy ten sam problem 08.07.08, 22:41
        Do tej pory karmiłam małego Nutramigenem zmieszanym z moim pokarmema
        w nocy piersią. Od kliku dni daje mu tylko sam Nutramigen i dzieje
        się włąsnie tak ze po połowie jedzenia wygina się w pałąk i płacze.
        Nawet piesri nie chce tylko od razu sime wygina. O co chodzi????
        Sama nie wiem. Jestem zrozpaczona!
    • dedek77 Re: pręży się i płacze podczas karmienia - pomocy 10.07.08, 11:39
      Dziewczyny,
      troche czasu minęło do początku tego wątku. I róznież dużo się
      zmieniło.
      Po pierwszepo zastosowaniu kuracji Lakcidowej (flora bakteryjna
      przewodu pokarmowego) nastąpiła kolosalna poprawa. No i podawałam
      regularnie 2x dziennie Esputicon na gazy. Mały zaczął jeść po 150-
      180 ml mleczka czyli w normirmie :). Spokojnie i bez płaczu.
      Potem znowu mały dołek ale podaję synkowi raz dziennie kropelki na
      kolkę i jest fajnie. Czasem zje 150 czasem 120 a czasem 180 ml to
      mało. Różnie z tym bywa. Uczymy się jeść łyżeczką i na razie dostaje
      rano jabłuszko lub inny deserek i po południu zupkę warzywną (tak po
      około pół słoiczka, więcej nie zje...)
      Tak więc jest już chyba dobrze. Może te z was które mają podobny
      problem wykorzystają moje doświadczenia. Spróbujcie, jeśli nie
      pomoże to na pewno nie zaszkodzi, zapewniam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka