? ? ? !

18.10.09, 00:04
Będzin

4.10.2009
godz. 11:00 „Ukryte dziedzictwo. Śladami będzińskich Żydów” -
wycieczka plenerowa po Będzinie
zbiórka: Dworzec PKP Będzin Miasto (ul. Małachowskiego)

godz. 17.00 Projekcja filmu: PO-LIN. Okruchy pamięci, reż. Jolanta
Dylewska
Starostwo Powiatowe w Będzinie, ul. Sączewskiego 6


Organizator:
Młodzież Górnośląska
www.MGSilesia.org
    • settembrini Re: ? ? ? ! 19.10.09, 12:38
      To była impreza towarzysząca GDD, Młodzież Górnośląska nie była organizatorem tej wycieczki, chyba jest to wyraźnie zaznaczone na zalinkowanej stronie?
      • Gość: achtlik Re: ? ? ? ! IP: 209.139.208.* 21.10.09, 08:40
        jemu nie wadzi rzekomy slaski udzial w imprezie dot. zaglebia tylko o
        celebrowanie zydowskiej spuscizny, nie od dzis wiadomo ze chorzowskie dresiki
        nie lubia zaglebia za jego zydowskie korzenie historyczne i urbanistyczne. nimi
        kieruje antysemityzm rodem ze sturmera, brazowe kmioty psujace slaski etos!!!
        • palec1 Re: ? ? ? ! 21.10.09, 20:53
          I dlatego dumni z wielkich Slazaków "zydowskiego pochodzenia" ?
          Nie czujesz tzw.pekniecia w twojej gorolskiej logice ?
          • sas125 Re: ? ? ? ! 22.10.09, 21:49
            z wielkich Slazaków "zydowskiego pochodzenia"- znasz takich ?
            chyba wielkich Zydow czasowo mieszkajacych w Niemczech /kreis Schliesen/
            jaskolka urodzona w chlewie nie staje się swinią
            • wilhelm4 Re: ? ? ? ! 25.10.09, 21:45
              No to ta Polska musiala byc wielki chlyw i maras,
              jak pszeca doslownie wszysko, co dobre, tzn. i Zydy i "czyste Poloki"
              pitli jak ino szlo na wszyskie kierunki. :)

              Abo chcymy sie przyglondnonc waszych noblistom, Poloki ?
              A moze mosz ochota porównac Polska i Slonsk
              w 12tym, 14tym, 16tym abo 18/19tym wieku ?
              Odradzom, bo chca wom uszporowac ta ganba. D
              • sas125 Re: ? ? ? ! 26.10.09, 23:30
                mosz ochota porownoc -mom
                jak was widzom tak wos piszom -

                “Dziś odbyliśmy już wycieczkę do Radlina i Wodzisławia, jutro udamy się do Żor,
                zaś pojutrze na wieś, w niedzielę prawdopodobnie do Pszczyny. Nędza nie ma
                granic i widać tu całkiem wyraźnie, czym może być masa ujarzmiona przez
                katolicką hierarchię i pruską biurokrację. To otępienie, to zwierzęce
                niewolnictwo jest niesamowite.[...] Miasta wyglądają znośnie, ale wsie, które
                ciągną się całymi milami w dolinach, przedstawiają się bardzo źle. Domy są
                przeważnie zbudowane z belek , nałożonych na siebie warstwami – budynki z
                bierwion: izby zupełnie małe, bydło przy ludziach, okna małe i nie dają się
                otwierać, większą część izby zajmują piec i łóżka. I ludzie – straszliwe,
                wynędzniałe postacie, chodzące boso po śniegu, nogi przeważnie opuchnięte, twarz
                blada, posępny wzrok. A przy tym pełni uniżoności, jednym tchem całują rękę,
                koniec surduta, kolano. Dość to jest potworne. Jest rzeczą prawie pewną, że głód
                i tyfus nie wynikają jedno z drugiego, ale tyfus rozprzestrzenił się tak bardzo
                na skutek głodu.[...] Ów prosty lud jest przyzwyczajony jeść tylko ziemniaki,
                nie ma pojęcia o przygotowaniu potraw z mąki.
                Dr R.Virchow
                to mmniemiec szkryfoul , a niy gorol- o wos szlounsakach
                c.d.n 18/19 wiek
              • sas125 Re: ? ? ? ! 26.10.09, 23:38
                moze mosz ochota porownac... - no jaaa mom
                zum beispiel eintz :
                “Dziś odbyliśmy już wycieczkę do Radlina i Wodzisławia, jutro udamy się do Żor,
                zaś pojutrze na wieś, w niedzielę prawdopodobnie do Pszczyny. Nędza nie ma
                granic i widać tu całkiem wyraźnie, czym może być masa ujarzmiona przez
                katolicką hierarchię i pruską biurokrację. To otępienie, to zwierzęce
                niewolnictwo jest niesamowite.[...] Miasta wyglądają znośnie, ale wsie, które
                ciągną się całymi milami w dolinach, przedstawiają się bardzo źle. Domy są
                przeważnie zbudowane z belek , nałożonych na siebie warstwami – budynki z
                bierwion: izby zupełnie małe, bydło przy ludziach, okna małe i nie dają się
                otwierać, większą część izby zajmują piec i łóżka. I ludzie – straszliwe,
                wynędzniałe postacie, chodzące boso po śniegu, nogi przeważnie opuchnięte, twarz
                blada, posępny wzrok. A przy tym pełni uniżoności, jednym tchem całują rękę,
                koniec surduta, kolano. Dość to jest potworne. Jest rzeczą prawie pewną, że głód
                i tyfus nie wynikają jedno z drugiego, ale tyfus rozprzestrzenił się tak bardzo
                na skutek głodu.[...] Ów prosty lud jest przyzwyczajony jeść tylko ziemniaki,
                nie ma pojęcia o przygotowaniu potraw z mąki.
                Dr R.Virchow
                to profda szkryflou mnimiec - jak wos widzom tal wos piszom

                c.d,n. pyrsk
                • aborygen11 Re: ? ? ? ! 27.10.09, 11:55
                  Synku przestań wszędzie wklejać ten sam fragment wypowiedzi doktora
                  Virchow-a! Poczytaj sobie trochę o tej postaci, a może wówczas
                  zrozumiesz dlaczego napisał tak a nie inaczej po zaledwie
                  dwutygodniowym pobycie na Śląsku.
                  Po drugie, przytaczasz tutaj opinię o Śląsku w połowie XIX wieku.

                  Było żle? To poczytaj to, i zgadnij kiedy i gdzie to było:
                  "Zabudowania gospodarskie położone były często wzdłuż polnej,
                  zaniedbanej, błotnistej drogi rozdeptywanej przez ludzi i zwierzęta.
                  Nierzadko przerażający widok stanowiły kałuże z gnojówką spływającą
                  na drogę publiczną i utrudniającą swobodną komunikację, jak również
                  kupy mierzwy i błota leżące w pobliżu wiejskich zabudowań.
                  Zewnętrzny wygląd większości domów wiejskich był niekorzystny. Wśród
                  ogólnej liczby domów dominowało budownictwo drewniane, drugie
                  miejsce zajmowały domy z gliny, a trzecie dopiero domy murowane. Nie
                  rzadki obrazek stanowiły na wsi domy zrujnowane, powykrzywiane na
                  wszystkie strony, zapadnięte, popodpierane drągami, „by chronić
                  dobytek od gwałtownego wiatru”!!!. W niektórych najbardziej
                  zacofanych regionach nie należały do rzadkości tzw. chaty kurne i
                  dymne, czy też gliniane lepianki."
                  • sas125 Re: ? ? ? ! 28.10.09, 17:45
                    ten kto potrafi zacytowac dokladnie dr V , cos o nim wie -to oczywiste
                    twoj tekst to wemetrzna opinia zatroskanego i zdolnego do samokrytycyzmu
                    naszego /tzn mojego/ rodaka. Samokrytycyzm to pojecia slazakowi obce,
                    dlatego nastepna rata profdy o wos :
                    cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848 r.: " Górnoślazak się
                    najczęściej nie myje, pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego
                    ciałozostaje
                    uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju robactwo, szczególnie
                    wszy, jest częstym gosciem na jego ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo
                    jest bierność ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, skłonność do
                    próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie, co w każdym wolnym,
                    przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość niz wstręt".

                    cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
                    gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
                    mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
                    Górnoślazak właściwie szczęśliwy".

                    cytat z przemówienia burmistrza Zabrza Hansa Lukaschka z lat
                    dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z poważaniem. jednakże na
                    Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc dzięki Bogu
                    przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent prowincji śląskiej
                    Joseph
                    Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak równa się u nas
                    czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze, największemu zaszczytowi; nowa
                    młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta miało przejść
                    polskie
                    słowo".

                    pastor z Kluczborka Adam Gdacjusz (1609-
                    1688); "A zwłaszcza naszy Wasserpolowie nadęci niech pierwej polskie czytają
                    autory".


                    • aborygen11 Re: ? ? ? ! 29.10.09, 09:37
                      Przecież to też już było. I to nie raz!
                      Więc albo te cytaty wyczerpują katalog niepochlebnych opinii o
                      Ślązakach, albo nie chce ci się szukać nowych. Do końca życia masz
                      zamiar jechać na tych "gotowcach"?

                      Ponadto, czego te cytaty dowodzą?
                      Cóż to, wszawica w połowie XIX wieku tylko na Śląsku istniała?
                      Co to za sensacja że wśród Ślązaków zdarzają się elwry, nieroby i
                      pijoki.
                      Jak wszędzie.

                      Co do zdolności Ślązaków do samokrytycyzmu.
                      A czyż "Cholonek" nie jest krytycznym pokazaniem części Śląskiego
                      społeczeństwa. Można nawet zaryzykować twierdzenie że to "krzywe
                      zwierciadło".
                      A filmy "Grzeszny żywot Francika Buły", "Komedianci z wczorajszej
                      ulicy", "Angelus". No chyba nie są to filmy stawiające nas na
                      piedestale, prawda?

                      A co do "szerokich mas", cóż wiele osób odreagowuje. Odreagowuje
                      lata nazywania nas Wasserpole ewentualnie Szwabami, Krzyżakami, lata
                      ukrywania naszej godki (bo taka śmieszna), lata zakłamywania
                      historii (te wszystkie dziadki z WH). Stąd pewnie niższa chęć do
                      samokrytyki.

                      Do ostatniego cytatu - o co chodzi? Jedno zdanie to trochę za mało.
                      • rico-chorzow Re: ? ? ? ! 29.10.09, 21:13
                        No są tacy,którzy nam - Slązakom - zarzucają brak samokrytycyzumu,ja dołożę -
                        często prawda -,jednak ci sami zapominają,że funkcja - samokrytycyzm -,czy jej
                        brak,jest przez nich samych zapominana.Można zapytać dlaczego,może jest to
                        skutek braku własnych bajek wieku XIX-tego,co w latach 20-30-ch wieku XX-go
                        trąca - ten kaganek niezmiernej wiedzy - 70% wym analfabetyzmem,zachwycając się
                        w owym okresie
                        podobieństwem Górnego Sląska końca XVIII - pierwszej połowy XIX-tego wieku.

                        Różnie mówią,np. 100 lat za murzynami,nawet ten rachunek by pasował.
            • wilhelm4 Re: ? ? ? ! 25.10.09, 21:47
              Najwyzsze urzyndniki - Slonzoki.
              Zony cesarzy w Berlinie i Wiedniu - Slonzaczki.
              Najbogatsi Europejczycy - Slonzoki.
              itd.

              Niy mocie szansy Poloki.
              No, ale mocie usprawiedliwienie, np. ruski zabór.
              Choc wy zawsze mocie usprawiedliwienia. D
              • sas125 Re: ? ? ? ! 26.10.09, 23:33

                > Najwyzsze urzyndniki - Slonzoki. kaj ?podaj link Zony cesarzy w Berlinie i
                Wiedniu - Slonzaczki. ketre i kaj ?
                Najbogatsi Europejczycy - Slonzoki. no ja ... mosz recht ,tyn bercik dostol
                premio na grubie, ino pieron blank wszistko przepil ale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja