16.05.17, 23:07
szl.wikipedia.org/wiki/Glywicy
tak sobie oglądam wikipedię w której nic nie pisze. Jakoś nie ma chętnych do pisania. Szkoda, bo wiedza jest lepsza od retoryki.

Gliwice liczyły w 1852 roku 9137 mieszkańców.

books.google.de/books?id=8oFHAQAAMAAJ&pg=PA27&dq=kreis+tost+einwohner&hl=de&sa=X&ved=0ahUKEwjchYv_3-zTAhVCMhoKHTozBqM4ChDoAQgrMAI#v=snippet&q=gleiwitz&f=false
Obserwuj wątek
    • firiduri2 Re: Gleiwitz - nie "chcom" się uczyć... 17.05.17, 08:00
      Nie chcą się uczyć te i inne karluski, to i nie ma komu pisać w Wiki. Zwłaszcza w języku, którego do tej pory nie zdołali "zkodyfikatzjonofać". DZ donosi: "Nabór na studia śląskie na Uniwersytecie Śląskim wstrzymany. Brak chętnych na silesianistykę". Zaledwie 4 studiujących stacjonarnie.

      www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/katowice/a/nabor-na-studia-slaskie-na-uniwersytecie-slaskim-wstrzymany-brak-chetnych-na-silesianistyke,12062392/
      Studia są płatne, więc ci bździniarze z gliwitzkiego forum powinni chociaż z powodów patriotycznych odżałować te parę geldof i poratować upadający kierunek. Wiadomo, że głupki za pieniądze jakoś by się przesmyczyli. A dlaczego nie chcą studiować? Po pierwsze, są przekonani, że rodzą się już wykształceni i bez studiowania wszystko wiedzą. Po drugie, dla pławniowicko-skierniewickich bździniarzy złota deska klozetowa ma większą wartość niż nauka. Coś na ten temat pisze sam zajeranek odsłaniając jednocześnie kulisy mentalności "dojczślunckich synkof":

      "Nasza narodowo cecha
      cirano (gość) 07.05.17, 18:11:27
      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3
      Hamstrować abo szporować - dwa rostomajte begrify. Ale jes i trzeci (na Ślonsku raczyj pospolity - gupigo szporowanio. To było tak, że szporobliwe opy "dzielyli sztrachecla na sztyry (ze szporobliwości), ale halba szła "na EX!
      Jo osobiście nauczony jes ostrożnego udowanio piniyndzy od bajtla z domu. Nom sie niy przelywało mimo że oba ojce harowali i jakech chcioł sie coś kupić abo iś do kina, słyszołech "nazbiyrej sie flaszek abo złomu." Taszyngeld - słowo niyznane. To była dobro szkoła życia kero w późniyjszych latach zawsze przinosiyła pozytywny skutek. Niy wstydza sie tego. Spotkołech jusz dużo lepszych kutwow jak jo. I takich kerzy szporowali jak gupcy żeby za chwila juzaś stracic kupa forsy bez jakiś niyrozważny krok... Niyzrażyni szporowali dali! Spotkołech jich niydowno w Niymcach. Dwom dzieciom postawiyli (kupiyli) domy, do siebie fajne miyszkanie i dali szporujom. Na wczasach jeszcze niy byli (35 lot w Reichu) i niy żałujom. Uśmioli my sie, jak opowiadali jak majstrowali te szporowanie w rodzinie. Rano, jedyn po drugim szli do łaziynki, ale dopiyro ostatni spuszczoł woda w toalecie! Itdzwiń"

      Tak przy okazji to ten zajeranek rzeczywiście miał ciężkie życie. Inni po prostu dostawali na kino jak rodzice chcieli się trochę pociupciać. Natomiast zajeranek jeszcze musiał sprzedać butelki.
      • petronella.kozlowska Re: Gleiwitz - nie "chcom" się uczyć... 19.05.17, 10:29
        Brak kodyfikacji dialektu śląskiego jest właśnie powodem tego, że nie ma odpowiednich wpisów na wikipedii.
        Nie ma żadnego języka śląskiego, to stwierdzili już sami Niemcy co też udowodnię!

        To, że poziom tych panów z Gleiwitz jest odpowiedni do deski klozetowej za 500 euro to jest mi to od dawna znane. Gdyby ci panowie z Gleiwitz mieli poziom wyższy niż deska klozetowa to zajmowaliby się czymś innym jak na przykład miastem Gleiwitz.

        Ich Gleiwitz po prostu nie interesuje, ważniejszy jest klozet.

        No ale co można wymagać od cirano który już nie przez „kfiotki” wyraźnie stwierdza, że wyrastał w rodzinie patologicznej: „nom sie niy przelywało mimo że oba ojce harowali”. Z jego wypowiedzi wynika wyraźnie, że jego matka wspóżyła z dwoma mężczyznami i nie wiadomo który z nich był biologicznym ojcem tego „cirano”.
        • petronella.kozlowska Gleiwitz w roku 1828 19.05.17, 10:31
          W serii „Opisanie państwa według prowincji, rejencji i powiatów (...)“ ukazał się „Atlas Prus”

          digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN83000503X/3/
          na stronie 208-209 znajduje się opis powiatu Tost który liczył w 1828 roku 45.966 mieszkańców.

          digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN83000503X/217/

          Na stronie 209 mamy opis gospodarki powiatu z liczbą zwierząt jak np. koni, owiec itd. Godne uwagi jest to, że chodowano tam prawie 40 tys. owiec, ale tylko 5 tys. świń. Na podstawie tych statytstyk można stwierdzić, że w rolnictwie największą rolę odgrywali wędrowni pasterze.

          W następnym akapicie pisze, że mieszkańcy powiatu mówią po polsku z wyjątkiem jednej niemieckiej wioski oraz miasta Gleiwitz, „gdzie jest dużo Niemców”.


          digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005161/209/
          Według opisu miasta Gleiwitz znajdowało się tam 476 domów i 5175 mieszkańców.


          • firiduri2 Re: Gleiwitz w roku 1828 19.05.17, 19:31
            40 tys. owiec, a tylko 5 tys. świń? To ziranko należał do czegoś w rodzaju "elity" jako nosiciel i zbieracz pomyj dla świń, o czym sam pisał w jakimś komentarzu. Ponad to awansu społecznego upatrywał w zakładowej komórce ORMO. Takich brali do pilnowaniu porządku na stadionach, a to oznaczało monopol na zbieranie butelek po meczu. Tak sobie naszporował troga geldof na ucieczke do "enerfiu" przez Wiedeń.
            Te gliwickie bebloki usiłują sprzęgnąć swoje mózgownice, ale nie poradzą napisać nawet wstępu do retoryki. Ciamkają, beblają, podsuwają sobie posrane linki do czytania.
            • petronella.kozlowska prawnuki pastuchów ballest i Irek 20.05.17, 10:05
              40 tys. owiec, a tylko 5 tys. świń?

              Tak, to było związane z tym że mieszkańcy powiatu Tost niewiele potrafili, dlatego Niemcy oficjalnie piszą tam, że przemysł był tylko w Gliwicach, notabene wymienionym w haśle Gleiwitz.

              Najważniejsze jest jednak to, że Schikowski, Czaja i ta cała reszta z forum Gleiwitz kóra twierdzi, że pochodzi z dziada-pradziada z okolic Gleiwitz i ma pochodzenie niemieckie, są tak właściwie Polakami z Gliwic.

              Ich przodkowie zajmowali się pasterstwem.

              To stwierdzili Niemcy w spisie powszechnym w 1828 roku!

              digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005161/210/
              • firiduri2 Re: prawnuki pastuchów ballest i Irek 20.05.17, 22:00
                Otóż to, prawda jest taka, że całe forum Gleiwitz pochodzi z dziada, w dodatku dziada, który był świniopasem. Przodkowie nie byli nawet rolnikami-hodowcami w normalnym tego słowa znaczeniu. Trzymali swoje posrane warchlaki w komóreczkach pod familokiem, albo w ogródeczkach zatrutych wyziewami z huty. Ślady pozostały w głowach potomków. Wystarczy poczytać zajeranka, który z nieznanych powodów poczuł w sobie kompetencje do wypowiedzi na temat dzieł sztuki, chociaż jego kontakt z obrazkami ograniczał się do makatki nad awsgusem, do którego męska część familii oddawała mocz z oczczędności. Całe to forum może spokojnie startować w mistrzostwach najbardziej debilnego bełkotu. Nie wykluczone, że temat sztuki skusi do wypowiedzi samego paplezda, czajnika i tego głuptoka fa-tumana.
                Mnie to jest na rękę, że się nie przyznają do polskiego pochodzenia. Niech rypią opinię komu innemu.
                forum.gazeta.pl/forum/w,34281,163950040,163950040,Grabiez_polskich_dobr_kultury.html
                • petronella.kozlowska prawnuki pastuchów ballest i Irek 21.05.17, 09:54
                  1828 rok
                  45966 powiat Tost mieszkańców.
                  5175 Gleiwitz
                  --
                  40791 powiat Tost bez Gleiwitz

                  1 świnia przypadała zatem na 8 mieszkańców powiatu Tost, sądzę że te 5 tys. świń hodowali tylko mieszkańcy tej niemieckiej wsi Schönwald.

                  Przodkowie cirana, ballesta, irka itd. nie byli świniopasami. Byli na to za durni i za leniwi, świnie potrzebują paszy zimą, a tą trzeba samemu wyprodukować. Owce są mniej wybredne.

                  U owiec wystarczy wyprowadzić przewodnią samicę na łąkę, za nią leci reszta, i się położyć, potem ballestowa czy cirankowa z córkami je doiła wieczorem i robiły ser.

                  Potem nażarli się sera owczego i srali całe rano na rzadko. Tradycje tego srania podtrzymują do dzisiaj na forum Gleiwitz.

                  • firiduri2 Re: prawnuki pastuchów ballest i Irek 21.05.17, 10:40
                    Te gleiwitzkie parobczaki sami kiedyś opublikowali zdjęcia typowej chałupy, w której zostali spłodzeni. Ściany nad piecem wytapetowane gazetami (do tego służyła im prasa), a ich przodkowie do zdjęcia oblekli najlepsze ciuchy jakie mieli w komorze. Oma na nogach miała męskie trzewiki wypastowane na tą okazję, ale widać było, że te trzewiki noszone były w rękach a nie na nogach. Natomiast ziranek to już tylko kozy pasał, ewentualnie zajmował się królikami. Jego kontakt z tą zachodnią niemiecką cywilizacją przebiegał dwoma głównymi kanałami - jako zbieracza butelek i zbieracza złomu wokół szopienickiej huty (he, he, wiadomo na czym polega "zbieranie" złomu). Jak do tego dołączymy pierdołę fa-tumana, to mamy cały związek pogrobowców-hodowców. Mentalność typowa dla pastuszków skłonnych wierzyć w różne zabobony, ludową medycynę, utopce, strzygi odejmujące kozom mleko. No i taka jest ogólna tematyka posranego forum papllezda i jego "kamyraden".
          • petronella.kozlowska procent Niemców w powiecie Tost w roku 1828 20.05.17, 10:10
            digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005307/166/
            Schönwald, wieś w powiecie Tost, 266 domów, 1600 mieszkańców. W opisie powiatu pisze, że tylko ta wioska jest niemiecka.

            O Gleiwitz pisze w atlasie, że jest tam dużo Niemców, o powiecie że większość mieszkańców jest polska.
            Ponieważ mamy tutaj do czynienia z dwoma sformułowaniami, wychodzę z założenia, że na pewno mniej niż połowa z 5175 mieszkańców Gleiwitz była Niemcami (2587,5)

            2587
            1600
            ---
            4187

            W powiecie mieszkało najwyżej 4187 Niemców.

            Zatem najwyżej 9,1% z liczącego 45.966 mieszkańców powiatu Tost w roku 1828 było Niemcami.
            • petronella.kozlowska Polska wieś Plawniowitz 30.05.17, 08:07
              W opisie powiatu pisze, że tylko wioska Schönwald jest niemiecka. Pozostałe wsie są polskie.

              Plawniowitz, zamek, dwa folwarki, młyn wodny, cegielnia, huta, kuźnia, 123 domy, 753 mieszkańców

              digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005218/748/

              • petronella.kozlowska Polskie wsie Rudzinietz i Rudno 03.06.17, 12:27
                Rudzinietz, zamek, dwa folwarki, dwa młyny wodne, tartak, cegielnia, huta, kuźnia, 106 domów, 789 mieszkańców

                www.digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005218/1024/
                Rudno
                59 domów 407 mieszkańców

                www.digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005218/1022/
                • petronella.kozlowska statystyka 15.06.17, 10:24

                  Plawniowitz 123 domy, 753 mieszkańców = 6,12 mieszkańca na dom, czyli rodzina liczyła średnio około 6 osób.

                  Schönwald 266 domów, 1600 mieszkańców = 6,01

                  Gleiwitz 476 domów i 5175 mieszkańców =10,87

                  Rudzinietz 7,44 mieszkańca na dom, czyli rodzina liczyła średnio ponad 7 osób.

                  Rudno 6,9 mieszkańca na dom


                  W Gleiwitz średnia rodzina nie liczyła z pewnością więcej osób niż na wsi, po prostu w obrębie (dawnych) murów miejskich zabudowa była wyższa, co jest wskazówką na budynki wielopiętrowe z mieszkaniami czynszowymi.

                  • petronella.kozlowska Re: statystyka 20.06.17, 08:31
                    W pierwszym komentarzu podałam link do statystyki pruskiej z 1852 roku.

                    Powiat Tost liczył 65.743 mieszkańców, miasto Gleiwitz 9.137 mieszkańców.
                    W tym:
                    61.299 katolicy
                    2.222 protestanci
                    2.222 Żydzi

                    Na stronie 58/59 podają że powiecie było 29 osłów, zwiększyła się liczba wołów i krów, liczba owiec spadła na 37 tys., spadła też liczba świń na 4 tys.

                    Pasterstwo odgrywało także jeszcze w roku 1852 największą rolę. Nie rolnictwo, tylko wędrowne pasterstwo.
                    Nieco zwiększył się przemysł, co odzwierciedla się w ludności miasta Gliwice.

                    Mieszkańcy powiatu Tost w 1852 roku to analfabeci-pasterze.


                    books.google.de/books?id=8oFHAQAAMAAJ&pg=PA27&dq=kreis+tost+einwohner&hl=de&sa=X&ved=0ahUKEwjchYv_3-zTAhVCMhoKHTozBqM4ChDoAQgrMAI#v=snippet&q=schule&f=false
                    • petronella.kozlowska Re: statystyka 21.11.20, 14:06
                      Rudolf Virchow: „Cały Górny Śląsk jest polski. Gdy tylko przekroczysz Stobrawę, wtedy bez znajomości języka polskiego nie potrafisz porozumieć się z ludnością wiejską i biedniejszą częścią mieszczan. Niewiele też pomoże tłumacz. Jest to powszechne zjawisko na prawym brzegu Odry” (w: Mitteilungen über die in Oberschlesien herrschende Typhus-Epidemie, Berlin 1848 r.).

                      Leipziger Allgemeine Zeitung w 1841 r. zanotowała: „W większej części Górnego Śląska, szczególnie w powiatach Bytom, Koźle, Kluczbork, Niemodlin, Lubliniec, Opole, Racibórz, Olesno, Rybnik, Strzelce Opolskie i Toszek-Gliwice, cały właściwie lud nie tylko, że jest polskiego pochodzenia, ale i dziś jeszcze w większej części mówi się po polsku i to przeważnie wyłącznie po polsku”.
    • szwampuch58 Re: Gleiwitz 22.05.17, 14:11
      Pierwsze spotkanie z Bogiem musi byc uroczyste:
      bi.gazeta.pl/im/2f/d5/14/z21846575IH,Do-niecodziennej-sytuacji-doszlo-w-niedziele-w-Gli.jpg
    • szwampuch58 Re: Gliwice... Rulez 07.06.17, 21:44
      Na pohybel wam wszechoplacy:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21929068,prezydent-wybuczany-w-gliwicach-andrzej-duda-dla-przeciwnikow.html#MT2
      • firiduri2 Re: Gliwice... Rulez 08.06.17, 05:55
        Pampuniek jest dobrze. Rozwój przebiega prawidłowo. Opozycja nauczyła się buczeć. Należy się spodziewać, że wkrótce wyartykułuje gugu, czyli dźwięki niemowlaka. Obserwuj kupkę. Powinna być na żółto i nie za gęsta.
        Tak przy okazji. Wyborcza pozbywa się staruchów. Opublikowała listę najbogatszych prezydentów i Waltz-Gronkiewicz z Warszawy na drugim miejscu. Toż to pocałunek śmierci. Masz jakiś plan B na ewakuacje? Służysz jak pies wiernie, ale ci z Wyborczej nie znają litości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka