Dodaj do ulubionych

Horror na Kokota

04.01.15, 18:32
Dzisiaj od ok godz 16.15 na ulicy Kokota odbywa się ciekawy spektakl. Kolejne samochody próbują usilnie wjechać pod górkę z Bielszowic w kierunku Czarnego Lasu, natomiast szklanka na drodze im to skutecznie uniemożliwia.
www.facebook.com/adam.pyka.73/media_set?set=a.390344217802260.1073741828.100004800543077&type=1&pnref=story
Zdjęcia sprzed pół godziny, robione przy skręcie na osiedle Paderewskiego.
Zastanawia mnie jedna rzecz napadało troszkę śniegu przed 16 od ok 16.15 zrobiło się nieciekawie i do teraz 18.30 nie pojawiła się ani jedna piaskarka żeby spróbować jakoś zaradzić. Rozumiem wieczór niedziela, ale ktoś tam przecież chyba dyżuruje. Mijają ponad 2 godziny i jedynymi na których mogli liczyć kierowcy to grupka młodych ludzi którzy od dobrych 90 minut przepychają samochody starając się przywrócić ruch.
Obserwuj wątek
      • hepik1 Re: Horror na Kokota 05.01.15, 06:34
        >Horror w całej Rudzie, tak jak mawiano Ruda jest przygotowana do zimy ale chyba w lepieniu bałwana

        i nie tylko.
        www.dziennikzachodni.pl/artykul/3704114,uwaga-slisko-na-drogach-prawdziwa-szklanka-w-zaglebiu-i-na-slasku-wideo-zdjecia,id,t.html
        Wyjścia są dwa.
        Albo zlikwidować zime albo wszyskie podjazdy ;)
        • hepik1 Re: Horror na Kokota 05.01.15, 11:08
          Tak pytam...
          ile razy w ciągu 10 lat zdarzaja sie historie,że intensywny deszcz zamienia sie momentalnie w ślizgawkę?
          ile trzeba miec na piaskorko-solarek na utrzymaniu,by w ciagu kilkunastu minut objechac kilkadziesiąt kilometrow?
          jak ma dojechać piaskarką w newralgiczne miejsca,kiedy droga jest zablokowana?
          jak to sie dzieje ,że wiekszość kierowców rusza w miarę bez problemów a niektórych trzeba pchać?(patrz na filmiki na tvn24,zwłaszcza karetka pogotowia,która nie potrafi wystartować?)

          Rozumiem kierowcę,który dawno zimy ,takiej prawdziwej nie widział i nie wie ,że na sliskiej nawierzchni startuje sie delikatnie z dwójki ale doświadczony kierowca karetki?
          Chyba,że był na letnich oponach.Ale to nie wina drogowców.
            • jozefosmenda Horror na poważnie...? 05.01.15, 11:42
              Hepik napisał, że wyjścia są dwa a ja uważam, że jest ich o wiele więcej!
              Ale ponarzekać trzeba bo tak by było za nudno no i włdazę przecież trzeba opluć bo jest ku temu okazja.
              Ja też wczoraj jechałem i ....dojechałem a nawet wróciłem i to bez przygód.
              Jednak widząc i obserwując zachowania niektórych kierowców wokół mnie to wcale się nie dziwę (jak wg słów pewnej piosenki), że ..."ale wkoło jest wesoło, ha,ha,ha!"
              • bszabatowski Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 12:55
                Pan już całkiem ogłupiał...
                Jaja sobie Pan robisz, czy jesteś takim bucyfalem naprawdę... Całe miasto stoi, ludzie się modlą bo auta tanczą na oblodzonej jezdni, karetka na sygnale musi być wypychana, a Pan "Ale wokoło jest wesoło"? Pan jest nienormalny...
                • hepik1 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 20:03
                  bszabatowski napisał(a):

                  .
                  > Jaja sobie Pan robisz, czy jesteś takim bucyfalem naprawdę..

                  Ktoś madrzejszy potrzebny,co autor miał na myśli i czy chciał mnie obrazić?
                  Bucefał to koń Aleksandra III,podobno najsławniejszy koń świata ale co miał wspólnego z gołoledzią sam bszabatowski wie
                  Chyba,że tym razem o cudzysłowie zapomniał
              • hepik1 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 12:56
                Ale moje dwa wyjścia eliminuja wszystkie pozostałe.
                Wspominajac moje 3o lat za kierownicą,w tym z 8 lat fiatem 126p i ówczesne zimy ,to nie wiadomo czy śmiać się czy plakać z dzisiejszych anomalii pogodowych?
                • amarian2 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 13:02
                  No cóż hepik, jakieś z kilka tysięcy lat temu to ludzie mieszkali w jaskiniach a nie w leśniczówkach. Jakbyś nie zauważył to trochę w utrzymaniu dróg się zmieniło. A pytanie jest inne, dlaczego anomalia nie wystąpiła w Twoich ulubionych na forum Świętochłowicach???
                • greenrs2 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 13:23
                  Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Mam ponad 30 lat za kierownicą a sytuacje, które wczoraj widziałem nie miały nic wspólnego z umiejętnością jazdy ani nawet z tym jakie kto miał opony. Bo co pomogą umiejętności jazdy, gdy stojące auto nagle zaczyna bokiem obsuwać się na przeciwległy pas jezdni. Jeśli na jezdni jest "szklanka" idealna (a taka była) nie jest ważne czy ruszasz z jedynki czy dwójki bo i tak nie ruszysz. To czy masz opony zimowe (choć przypuszczam, że wszyscy mieli) również nie ma najmniejszego znaczenia bo one są skuteczne wyłącznie na śniegu a na lodzie zachowują się tak samo jak letnie.
                  Nie wydaje mi się też by było potrzeba kilku godzin na posypanie przynajmniej kilku głównych ulic. Fifik opisuje sytuację z godziny 16.15, ja jechałem jakoś przed 19 i sytuacja była taka sama.
                  • hepik1 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 13:41
                    O ile zgoda,że ani zimowki ,ani start z dwójki nie rozwiazuje sytuacji ostatecznie ,trzeba jeszcze odrobine umiejętności,na filmikach widac jak pięciu ludzi pcha osobowke a autobus rusza bez problemu.
                    • skalar2011 Re: Horror na poważnie...? 05.01.15, 20:35
                      hepik1 napisał:

                      > O ile zgoda,że ani zimowki ,ani start z dwójki nie rozwiazuje sytuacji ostatecz
                      > nie ,trzeba jeszcze odrobine umiejętności,na filmikach widac jak pięciu ludzi
                      > pcha osobowke a autobus rusza bez problemu.
                      hepik skończ fandzolić ,który autobus? ten linii 121 co się spolił?
                      miasto ma ogromne środki na akcję Zima, nawet jak zimy niema jak w ubiegłym roku te środki zostają niewykorzystane, na ulicy Korfantego od 30 lat jak pamiętam zawsze zima zaskakiwała służby drogowe, autobusy i auta zjeżdżały bokiem, czasem waliły w most który tam był swego czasu.
                      Co ty hepik chcesz udowodnić że po Rudzie jeżdżą sami kierowcy idioci?
                      kto odpowiada za uruchomienie służb odpowiedzialnych za drogi, no kto?
              • amarian2 Józefie 05.01.15, 12:57
                Tak raczej twoje wpisy niezbyt są interesujące ale ten, tak. Proste pytanie, o której i jakimi to ulicami wczoraj jechałeś na której nie było „szklanki”?
    • brofran Re: Horror na Kokota 04.01.15, 20:23
      Wieczorem przez Wirek prawie nigdzie nie dało się przejechać : ul. Nowary , Gonośląska , Katowicka koło Kauflanda , podjazdy pod górkę nie do pokonania . Nawet w TV pokazywali . Przechodziłem akurat ul. Nowary : po chodnikach na początku się autka posuwały , ale jak 2-uch sie klupło , to już żoden nie doł rady wyminąć . Z godzinę stołem i kibicowałem : przejedzie , abo na trownik wleci ... ciekawie było .
    • mietlorz707 Sorry, taki mamy klimat. 04.01.15, 20:43
      2 autobusy nie wjechały na górkę za autostradą od strony Kochłowic i stoją, kolejne 3 w przeciwną stronę, za lasem od strony Kłodnicy.
      Kochłowice to lód, bez śladu pługa/piaskarki.
      Parafrazując poranny wpis Prezydent na fejsie: polecam spacer w niedzielny wieczór.
      Chodniki pięknie lśnią w świetle latarni. Jezdnie też.
      Ale zakończę pozytywnie: latarnie jeszcze świecą.
          • amarian2 mietlorz w Chorzowie, Świętochłowicach jest inny k 04.01.15, 21:48
            klimat???
            O 12 wyjazd do pracy, Chorzowska biała aż do … Zgody, tam już normalnie (czarna droga) tak samo w Chorzowie. Z Chorzowa do pracy , wszędzie czarna. Zmienik ostrzegł, że R.Śl to ogólna tragedia. Był w kinie (Plaza) i powrót na Lipiny prawie niemożliwy. Westerplatte nieprzejezdne tak ja 1 Maja w kierunku DTŚ. Katowicka podobnie. Ostrzeżony, jadę z pracy przez Świętochłowice i Zgodę. Wszędzie czarna nawierzchnia aż do Obozu. Chorzowska – lodowisko. Czyli przez 9 godzin nikt nie zareagował. Telefon do SM i poczekam na efekt. Jak znam tą władzę to możemy poczekać do … wiosny.
            Mietlorz a z tymi latarniami, to nie tak do końca.
            • mietlorz707 Zdecydowanie inny. 04.01.15, 22:20
              O klimacie politycznym oczywiście mówię. Tak gwoli wyjaśnienia, bo już się przyzwyczaiłem do tego, by specjalnie dla Ciebie pisać powoli i wyraźnie, a potem wyjaśniać. Czasami daremnie. ;) Ale fajnie że tu znów jesteś.
              A latarnie w Kochłowicach świecą jeszcze.
              Pewnie zgasną przed świtem, ale to już całkiem inna historia...

              I na koniec znów coś pozytywnego: w Orzegowie podobno nie ma jeszcze lodowiska (dlaczego nie ma to też zupełnie inna historia), więc to może jakaś rekompensata? Można się poślizgać gdziekolwiek, a nawet wypier.olić i potłuc dupsko albo coś złamać.
              • amarian2 Re: Zdecydowanie inny. 04.01.15, 22:34
                Kochany mietlorzu, tu polityka nie ma nic wspólnego. Mamy po prostu nieroboli. Kiedyś podobna sytuacja była na przejeździe na 1 Maja. Telefon do wice i za godzinę sypała firma z Wirku piasek prosto z samochodu ciężarowego a ładowarka podciągała autobusy. Teraz od kilku godzin całkowity brak reakcji. Acha, przed chwilką jakiś desperat jechał chodnikiem (naprzeciw kina) bo miał problem podjechać do skrzyżowania (nachyl niewielki) na Chorzowskiej.
                Na Nowary rzeczywiście samochody jechały chodnikiem i była to jedyna możliwość wydostania się z Wirku w kierunku NB.
                A czy jestem, raczej nie. Bo jak miałbym wytłumaczyć aloes, co to jest budżet rozwojowy?
                Lepiej milczeć(:
                • fifik_rsl Re: Zdecydowanie inny. 04.01.15, 23:18
                  W ramach uzupełnienia. Pierwsza piaskarka przejechała droga Kokota w kierunku Bielszowic o godz. 18.40, kilkanaście minut później kurs w stronę Czarnego Lasu. Było to już jednak w momencie gdy najgorszy moment już minął i samochody powoli, ale się poruszały.
                • mietlorz707 Marian niekulturnyj? 04.01.15, 23:55
                  Marianie, swoje lata już masz.
                  Dużo przeżyłeś, dużo widziałeś, dużo wiesz.
                  Powinieneś więc wiedzieć, że podczas koncertu muzyki poważnej telefonu odbierać nie wypada. Ba, wręcz nie wolno! ;)

                  A poważniej - pamiętam nawet czasy, gdy chodnik w lesie przy Kochłowickiej był odśnieżony...
                  I wbrew Twojemu poglądowi uważam, że polityka ma duży wpływ. Bo niektórzy politycy są jakby bardziej świadomi tego, że władzę mogą stracić...
                    • hepik1 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 13:43
                      amarian2 napisał:

                      > Bo niektórzy polit
                      > > ycy są jakby bardziej świadomi tego, że władzę mogą stracić...
                      > No cóż, masz rację, nasi uważają, że są wieczni.

                      Ja bym się cieszył.Jest pierwszy pretekst do referendum,
                      Spadł deszcz w styczniu,zamarzł i auta sie ślizgały.
                      • amarian2 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 13:49
                        Wczorajsza sytuacja nie ma nic wspólnego z deszczem czy temperaturą. Dokładnie takie same warunki pogodowe panowały w sąsiednich miastach.
                        Wczorajsza sytuacja jest spowodowana niekompetencją i lekceważeniem mieszkańców, ale jak pamiętasz, ponad miesiąc temu mieszkańcy sami sobie to wybrali więc po co ich uszczęśliwiać na siłę?
                        • hepik1 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 14:52
                          >Wczorajsza sytuacja nie ma nic wspólnego z deszczem czy temperaturą. Dokładnie takie same warunki pogodowe panowały w sąsiednich miastach.

                          Analfabeta raczej?

                          Lodowa katastrofa na ulicach Będzina i Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Bytomia, Katowic, Mikołowa. Na głównych ulicach miast Śląska i Zagłębia całkowite oblodzenie.

                          Czytaj więcej: www.dziennikzachodni.pl/artykul/3704114,uwaga-slisko-na-drogach-prawdziwa-szklanka-w-zaglebiu-i-na-slasku-wideo-zdjecia,id,t.html
                          • amarian2 hepiku? 05.01.15, 15:26
                            Rozumiem, że nie wszędzie odjechały piaskarki i wszędzie mogły się zdarzyć podobne sytuacje, ale po pierwsze, mnie interesuje R. a po drugie nawet tam gdzie pokazujesz nie zablokowało całego centrum miasta. Powtórzę, z Plazy nie szło normalnie wyjechać w żadnym kierunku. A 21 u nas jeszcze było na wielu głównych ulicach ślisko a tym czasem tam już czyszczono boczne. więc?
                            Po co te dyskusje, wystarczy napisać jak mamy umowę firmami i dlaczego wczoraj od rana nie działały?
                          • mietlorz707 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 15:42
                            O Świętochłowicach, Chorzowie, Siemianowicach, czy Mysłowicach żadnej wzmianki?
                            Nie sądzę, by brakowało tam nagrywających i fotografujących wszystko malkontentów.
                            Nie sądzę też że przyroda nierówno traktuje miasta, zwracając przy tym uwagę, gdzie przebiegają ich granice.
                            Wydaje mi się natomiast, że Marian ma sporo racji - po prostu w kilku miastach ktoś wpadł na pomysł by posolić drogi odpowiednio wcześnie, a w pozostałych nie.
                            Do tego niektóre drogi odśnieża się jako ostatnie - i taką zapewne jest Radoszowska - tam (prawie) od zawsze na granicy z Chorzowem był wyraźny kontrast. Z czarnej chorzowskiej ulicy wjeżdżało się w białą nieodśnieżoną rudzką - i już jest argument dla populisty.
                            • hepik1 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 15:56
                              >> Nie sądzę też że przyroda nierówno traktuje miasta, zwracając przy tym uwagę, g
                              > dzie przebiegają ich granice.

                              Ależ dokładnie tak bywa,przy opadach przelotnych.
                              W Kochłowcach i na Ligocie oberwanie chmury ,w Mikołowie gradobicie a na Halembie ani kropli.
                              Wiem co mówie ,bo latem z racji pracy ogladam na codzień.
                              Oczywiscie jedna z przyczyn.
                              • mietlorz707 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 17:16
                                O czym innym nadajemy.
                                Pogoda nie zmienia się dokładnie na granicach miasta, w dodatku na wszystkich jednocześnie. Jasne, jest szansa jak na wygraną w totolotka że tak się stanie, ale tutaj jest pewna prawidłowość, rok w rok. I nie ma wuja żeby było inaczej - różne miasta, różne przetargi, różne kwoty, różne firmy, różna jakość ich usług. Jedni coś wcześniej odśnieżą/posolą, inni później i pojawiają się różnice. A różne Mariany mają argument za referendum. :)
                                Gdzieś nawet ktoś narzekał jak Marian, że sobie jechał i było fajnie, a dokładnie na granicy Bytomia zrobiło się biało i ślisko. Jak widać nie zawsze referendum powoduje poprawę. ;)
                      • skalar2011 Re: Marian niekulturnyj? 05.01.15, 20:37
                        hepik1 napisał:

                        > amarian2 napisał:
                        >
                        > > Bo niektórzy polit
                        > > > ycy są jakby bardziej świadomi tego, że władzę mogą stracić...
                        > > No cóż, masz rację, nasi uważają, że są wieczni.
                        >
                        > Ja bym się cieszył.Jest pierwszy pretekst do referendum,
                        a służby odpowiedzialne za drogi spały z przyzwoleniem nowej władzuni
                        > Spadł deszcz w styczniu,zamarzł i auta sie ślizgały.
                  • hepik1 Re: Marian niekulturnyj? 06.01.15, 19:33
                    Strach pomyślec,gdyby taki amarian dostał zielona karte
                    tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/jednej-nocy-snieg-zasypal-stolice-usa-dla-kongresmenow-to-byl-goracy-temat,154343,1,0.html?utm_medium=twitter&utm_source=twitterfeed
    • greenrs2 Re: Horror na Kokota 05.01.15, 00:31
      Fajny widok... Około 18 mieszkańcy z wiaderkami i łopatkami posypywali skrzyżowanie 1 Maja/Katowicka wyręczając miejskie służby, które przez 2 godziny (a może dłużej) nie były w stanie zareagować na krytyczną sytuację. Jakby ktoś nie wiedział - 1 Maja to chyba "najgłówniejsza" ulica w naszym mieście!
      • amarian2 A wracając do tematu. 05.01.15, 14:31
        Czy ktoś może wreszcie wytłumaczyć co się wczoraj stało. Bo opowiadania o pogodzie i umiejętnościach kierowców hepika raczej nie wyjaśniają dlaczego stanęły akurat w R.Śl. autobusy, mieszkańcy wywracali się na przejściach a nawet mieszkańcy innych miast, którzy mieli pecha być akurat u nas nie potrafili dojechać do swych domów i ze zdziwieniem odkrywali, że przejeżdżając granicę miasta R,. znaleźli się w innym świecie.
        Może jakieś konkrety?
        • hepik1 Re: A wracając do tematu. 05.01.15, 14:43
          Kliknij w linki,poczytaj,poogladaj.
          Piszą o kilku(nastu) miastach.
          Wyglada na to,że faktycznie Chorzów i Świętochłowice ominęło.
          Ale tak bywa,śnieżyce w ciagu dnia nadchodziły falami,po chwili świeciło słońce,mogło tak byc z deszczem ok 16.
          Tam gdzie spadł,tam zamarzł.
          W jakieś cudowne umiejętnosci w Ś-cach czy Chorzowie drogowców a w pozostałych miastach wyjatkową dupowatosc nie bardzo wierzę ;)
          wiadomosci.onet.pl/slask/trudne-warunki-na-drogach-regionu-kierowcy-jezdza-15-km-h/3927h
          • amarian2 Re: A wracając do tematu. 05.01.15, 14:55
            Rozumiem, siedziałeś w domu i ...
            Ja jeździłem od 12 i tam działały służby, wiadomo było, że pada mokry śnieg a wieczorem spadnie temperatura. Oczywiście nie wszędzie piaskarki zdążyły przejechać więc mamy filmiki z innych miast ale u nas stanęły prawie wszystkie linie autobusowe, ludzie wywracali się na pasach na Niedurnego idąc z kościoła. O 21 Chorzowska była jak lodowisko od obozu, bo do tego miejsca piaskarki przyjechały od strony Świętochłowic. A podobno jest ta sama firma, więc dlaczego pracowała od rano tam a u nas nie? Poza oczywiście obecnością władzy na koncercie:). Acha, a jak tak sobie jechali do MCK to ślepi byli?
            • mietlorz707 Re: A wracając do tematu. 05.01.15, 15:10
              Marianie, polecam śledzenie profili facebookowych paru osób. ;)
              Pojawia się zdjęcie.
              Pojawiają się wazeliniarskie komentarze.
              Zdjęcie jest.
              Pojawia się kilka niepochlebnych komentarzy.
              Zdjęcie znika. :D
            • skalar2011 Re: A wracając do tematu. 05.01.15, 20:44
              hepik z mietlorzerm tyż jechali na koncert i nic widać nie widzieli, tylko najjaśniejszą, nawet im szklanka na drodze nie przeszkodziła, oni jak omamieni szli za głosem przewodnim najjaśniejszej i nawet nie było i ślisko
              • aloes69 Re: A wracając do tematu. 05.01.15, 21:45

                Ta szklanka na drodze to kara za to, że nie chcieliście ze mną o budżecie rozwojowym pogadać, a jak człowiek się nudzi to …....sami rozumiecie ;)

                A tak poważnie to: godzina 17.30 Niedurnego korek w kierunku na Nowy Bytom. Ulica wąska i wszyscy chyba wiedzą, że wystarczy aby jeden samochód miał jakikolwiek problem, a ulica korkuje się niezależnie od pogody. Niby wjazd do centrum, ale zupełnie niedostosowany do wzmożonego ruchu. Dodatkowo godz 16 -19 to czas powrotów z wypoczynku , a w tym dniu jak czytam dojazdu do Domu Kultury. Godz. 17.40 Godula śliska , ale z ul. Joanny wyjechała piaskarka - sypała solą. Godz. 18 trasa ul. Zabrzańska do zjazdu na N- S znośnie, dalej w kierunku Zabrza posypane solą,w kierunku przeciwnym minęła mnie piaskarka. Ul. 1 Maja do rond turbinowych znośnie , ronda oblodzone i tak do Tesco ale dało się jechać drugim pasem.
                Bywało się w gorszych opałach. Bawi mnie też w takich sytuacjach obserwowanie ludzi. Najbardziej imponują mi ci co widząc, że ktoś ma problem ruszają z pomocą, niekoniecznie wtedy gdy ten problem ma wpływ na ich dalsze podróżowanie. Ciekawią mnie pomysłowi którzy wykorzystują różne możliwe alternatywy wyjścia z opresji ( zmiana trasy, najechanie kołami na chodnik, podłożenie wycieraczki pod koła by przesunąć pojazd do miejsca gdzie złapie przyczepność itd. itp.). Nie znoszę bezmyślnych, bez wyobraźni, albo myślących wyłącznie o sobie. Ta grupa jest też najczęściej najbardziej chamska i wywołująca agresję na drodze. Ja natomiast uwielbiam jeździć. Wiele razy pomagali mi anonimowi kierowcy , dwa razy czyjaś mądrość i refleks uratowała mi życie i wiele razy czyjaś głupota o mało nie wysłała mnie na tamten świat. Każda rzecz może czegoś nauczyć by potem przed czymś ochronić i może dlatego mnie tak to wszystko nie wkurza jak was?
                • jozefosmenda Re: A wracając do tematu. 06.01.15, 12:24
                  Mam nadzieję Aloesie, że jak geniusz nad geniusze niejaki Bartosz( nie mylić z Głowackim) przeczyta twoje spojrzenie w kwestii "owego horroru" to może ZROZUMIE o co chodziło?(chociaż wątpię)
                  Otóż ów jegomość widzi to tak:
                  >>>Pan już całkiem ogłupiał...
                  Jaja sobie Pan robisz, czy jesteś takim bucyfalem naprawdę... Całe miasto stoi, ludzie się modlą bo auta tanczą na oblodzonej jezdni, karetka na sygnale musi być wypychana, a Pan "Ale wokoło jest wesoło"? Pan jest nienormalny... <<<
                  Aloes swoim wpisem pokazał o kogo mi chodzi w przypadku cytowanych przeze mnie słów z pewnej piosenki. Ale zrozumienia tekstu i logiki to już dzisiaj w szkołach nie uczą niestety! I Dlatego tak się mamy jak się mamy.....no i ten poziom poprzez takie słówka jak: buractwo, słoma z butów,jaja....,pan jesteś nienormalny, dryń, dryń itp. Konia już pomijam bo to jednak bardzo mądre i pracowite zwierzęta. Kaligula nawet jednego senatorem uczynił a za moich młodych lat to w TV leciał film odcinkowy o koniu który mówił. Notabene cieszył się niesamowitym wzięciem! A w cyrkach ile to koni występuje?
                  Za to mózgi wyprane w jedną stronę co też niektórzy pokazali swoim zachowaniem w to niedzielne popołudnie 4 stycznia br!(i nie mylić z tymi którzy pchali,popychali, sypali piaskiem czy hasiem (bez łoszkrabin oczywiście) tudzież inaczej pomagali!).
                  • bszabatowski Re: A wracając do tematu. 06.01.15, 14:19
                    Wiem Pan...

                    Wolę prezentować poziom w słownictwie "buractwo itp" niż naśmiewać się jak Pan z cudzego nieszczęścia... I niech się Pan teraz Aloesem nie zasłania, bo jak często się z nim nie zgadzam, to jasno wiem że poziomem intelektualno-moralnym mu Pan nawet do małego palca u nogi nie dorastasz.
                    Ten koń senator miał więcej empatii dla ludzi niż Pan - on przynajmniej z nieszczęścia ludzi się nie naśmiewał - wolał pewnie żuć siano niż głupio i bezsensownie rżeć.
                    Ps. Człeki puste - w niektórych rejonach naszego pięknego kraju tak się mówi... Wiem może nie tu na Śląsku, ale... Ale z głupotą nie wygram na argumenta więc... Wygraliście :)
                    • klapamariana Re: A wracając do tematu. 07.01.15, 11:12
                      Pada deszcz jest ujemna temperatura, więc na drogach i chodnikach powstaje lodowisko. Piaskarki na drogi pada polecenie gdzieś tam w zaciszu gabinetu lub sali koncertowej. Polecenie to trafia do urzędnika odpowiadającego za przydzielone mu zadanie. Ten robi szybki telefon do firmy, która odpowiada za odśnieżanie. Firma pewnie dyspozytor sprawdza a nawet się upewnia czy to prawda czy mu ktoś głowy nie zawraca. Jest fakt potwierdzony, więc powiadamia kierowców dzwoniąc po domach, bo jak wiadomo jest niedziela. Kierowcy też ludzie ze znanymi wam kłopotami na drogach docierają do firmy i podejmują pracę. Piaskarki jadą na drogi i zgodnie z wykazem kolejności utrzymania dróg przystępują do posypywania kolejnych ulic. W międzyczasie warunki robią się coraz gorsze. Powstają zatory i korki. Piaskarka auto jak wszystkie inne ma podobne problemy na drodze. Czas biegnie a piaskarki nie docierają wszędzie więc mieszkańcy dalej tracą nerwy. Po kilku godzinach jazdy często tam i z powrotem do bazy i na drogę sprawa jest załatwiona. Wygląda to jak normalna sytuacja drogowa przy opadach deszczu i mrozie. Oczywiście pojawiają się w tej całej mnogości incydenty godne uwagi. Karetka pchana przez ludzi, autobusy stojące pod górkę, jadące bokiem samochody. Przy takiej pogodzie niedogodności pewne a nawet gwarantowane niezadowolenie kierowców i pieszych. Wszystko jak przewiduje instrukcja w takich przypadkach. Jest jednak mała różnica specyficzna dla Rudy Śląskiej. To istniejące forum, na którym można się rozpisać nad takim zjawiskiem. Można ponarzekać i utyskiwać na władzę, służby i pogodę. Jest to taka nasza nowa moda, zjawisko, standard wszystko, co się wydarzy nadaje się na forum. Tu każdy przeczyta skomentuje opisze. Jest fajnie a dyskusja może trwać przez kilka tygodni. Po paru dniach piszący wytykają sobie wszystko zapominając, co było, czego przyczyną. Ale jest okazja, więc do klawiatury mości rudzianie.
                      • greenrs2 Re: A wracając do tematu. 07.01.15, 12:15
                        Przyznam, że dość logiczny ten Twój wywód i prawie wszystko się zgadza...
                        No właśnie - tylko to prawie...

                        Po pierwsze jest zima a w naszym klimacie zimą często pada śnieg, więc moim zdaniem służby odpowiadające za odśnieżanie powinny pełnić dyżury na takiej samej zasadzie jak policja czy pogotowie a nie siedzieć w domu (Ty twierdzisz, że tak było). No ale wtedy zysk byłby mniejszy bo trzeba by zapłacić kierowcom za pełnione dyżury.

                        Po drugie - jeśli przy zmarzniętym gruncie i temperaturze oscylującej w okolicach zera przewidywane są opady (a takie prognozy były) wystąpienie szklanki nie jest żadną niespodzianką a raczej wysoce prawdopodobne. Moim zdaniem należałoby podjąć środki zaradcze jak choćby profilaktyczne posypanie newralgicznych punktów zanim dostęp do nich zostanie zablokowany przez stojące samochody. No ale wtedy zysk znowu byłby mniejszy bo trzeba zużyć więcej soli.

                        Po trzecie - znowu moim zdaniem - forum jest po to, żeby na nim pisać i wyrażać swoje poglądy, które jednym mogą się podobać a innym nie! Z tego co wiem, nie jest to tylko przywilej (lub nieszczęście wg niektórych) naszego miasta. Jedni lubią pisać o pogodzie, inni o polityce a niektórzy o niczym - i każdy ma do tego prawo ;) Więc masz rację: do klawiatury mości rudzianie.

                        PS: Zgadzam się z argumentem, że RŚ nie była tu jakimś niechlubnym wyjątkiem i podobne problemy wystąpiły w innych miastach Śląska i Zagłębia a nawet kilka dni później w Warszawie! Ale może czasem warto sobie pogadać, ponarzekać... może ktoś to przeczyta, wyciągnie wnioski i następnym razem będzie lepiej :)
    • fifik_rsl Wnioski po drogowym horrorze z 4.01.2015 07.01.15, 12:29
      Minęły dwie doby od słynnej na całą Polskę ślizgawki na rudzkich ulicach więc postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Krótkie przypomnienie, w godzinach popołudniowych padający śnieg został rozjeżdżony przez samochody i na ulicach zrobiła się szklanka, co doprowadziło właściwie do paraliżu miasta w popołudniowo-wieczornych godzinach. Największe problemy pojawiły się na głównych arteriach miasta: na ulicach Katowickiej, 1-go maja czy Kokota. Całkowicie zablokowane zostało słynne rondo przy Plazie, a filmiki ze zmaganiami kierowców mogliśmy oglądać w największych ogólnopolskich serwisach informacyjnych (Film z pchania karetki na TVN).
      Ciekawym zjawiskiem była reakcja poszczególnych osób, miedzy innymi w mediach społecznościowych. Zwykli mieszańcy tradycyjnie psioczyli na całą sytuację. Osoby kojarzone z obozem władzy bądź ich popierające, starały się przeforsować sposób myślenia Bieńkowskiej czyli "Sorry taki mamy klimat" i przecież zawsze tak było, natomiast ta część osób przeciwna obecnej władzy zaczęła krzyczeć że to tylko i wyłącznie jej wina , ciesząc się w duchu że pewnie mają pierwszy argument do referendum ;)
      Natomiast sama władza podeszła do tej sprawy wedle zasady: A czy coś się stało? Bo nie dostrzegłem ani jednego komentarza, wyjaśnienia czy czegokolwiek.

      Wbrew temu podejściu trzeba powiedzieć wprost: Tak stało się! Nie jest też dla mnie żadnym argumentem, że za poprzednika też tak było. To tak uprzedzając w razie czego ewentualną linię obrony.
      Nie może być tak że na jednej z głównych ulic miasta (Kokota) samochody i autobusy 2,5 h stoją na długości ponad kilometra, a kierowcy są zdani na siebie i dobrą wolę kilkunastu młodych ludzi z Osiedla Paderewskiego, którzy siłą swoich rąk te auta przepychali. Tak dla porównania tego dnia jechałem od strony Gliwic przez Zabrze do Rudy Śl. przejeżdżając przez Zabrze minąłem 3 piaskarki (godz. 15.45-16.10) i wszystkie główne ulice były czarne. Od momentu zjazdu do Rudy Śląskiej w Bielszowicach rozpoczęła się prawdziwa walka. Podjazd pod kopalnię od strony Fińskich Domków już był sporym wyzwaniem dla kolegi który prowadził samochód, a im bliżej Paderewskiego tym gorzej. Przed samym skrętem na osiedle buksowało w miejscu już kilka samochodów.
      Nasuwa mi się w związku z tym kilka pytań. Czy w firmie która odśnieża rudzkie drogi pracuje ktoś taki jak logistyk czy coś w ten deseń, który będzie potrafił przewidzieć prostą zależność. Pada śnieg/śnieg z deszczem co przy prognozowanym spadku temperatury poniżej zera zamieni ulice w szklankę. Uważam że potrafi to zrobić co bardziej bystry uczeń w gimnazjum, natomiast odnoszę wrażenie że w firmie odpowiedzialnej za odśnieżanie już nie do końca. Jak tłumaczyć fakt że pierwsza piaskarka przejechała ulicą Kokota o 18.39 kiedy problem zaczął się w okolicy 16? Wynika z tego że dopiero po wystąpieniu problemu firma pościągała ludzi, ci dojechali do siedziby i ruszyli w drogę. To musiało trwać ok 2 godzin.
      Zastanawia mnie też czy Władze naszego miasta zamierzają się jakoś do tej sprawy ustosunkować i co ważniejsze czy podejmą jakieś działania wobec firmy odpowiedzialnej za to odśnieżanie? Czy będzie istniała jakaś szansa że przy następnym takim kaprysie aury uda się uniknąć sytuacji całkowitej blokady głównych arterii tego miasta?
      Nikt przecież nie oczekuje że jakieś wewnątrzosiedlowe ulice będą w idealnym stanie, ale te główne stanowiące kręgosłup komunikacyjny tego miasta muszą być przejezdne, choćby po, to by ta karetka mogła dotrzeć do pacjenta, a my mieszkańcy nie musielibyśmy ze wstydem oglądać tych zdjęć w ogólnokrajowych serwisach informacyjnych.
      • amarian2 Re: Wnioski po drogowym horrorze z 4.01.2015 07.01.15, 13:32
        Krótko
        1.Pierwsza piaskarka przejechał na ul. Chorzowskiej po 22 ( a nie jest to boczna ulica).
        2. Nie wiemy jaką Miasto ma umowę a „obrońcy” ( nie wiem czego) w tym byli radni, tego nie potrafią wyjaśnić. Więc nie wiem czy jest jakaś winna firmy?
        3. „Obrońcy” jak radio Erewań tłumaczą (coś co się nie da wytłumaczyć) tym że gdzieś indziej było podobnie (tam raczej nie było całej blokady Miasta) i tak się cieszę że hepik nie pisał o tym że w Moskwie jest minus 20 a w Somali umierają dzieci z głodu.
        3. Całkowicie się zgadzam z greenrs2, po prostu ktoś odpowiedzialny nie zareagował odpowiednio wcześniej i główne ulice powinny być posypane na pewno przed 16.
        wszystko
      • hepik1 Re: Wnioski po drogowym horrorze z 4.01.2015 07.01.15, 18:18
        >a filmiki ze zmaganiami kierowców mogliśmy oglądać w największych ogólnopolskich serwisach informacyjnych (Film z pchania karetki na TVN).

        Ale na tych samych filmikach widac jak samochody obok ruszają i jada bez problemu.
        Czyli problem nie polegał tylko na oblodzeniu.
        • markac28 Re: Wnioski po drogowym horrorze z 4.01.2015 08.01.15, 09:00
          Ja wyjeżdżałam z ul. Kazimierza do Zabrza i horror był dla niektórych kierowców, nie mogli pod górę wyjechać, stali, blokowali skrzyżowanie. Nie wiem jaka przyczyna, chyba brak dobrych opon i umiejętności. Jak tylko udało mi się wyminąć auta blokujące drogę bez problemu przejechałam przez 1 Maja skręciłam do Zabrza, a tam inny świat. Tam drogowców zima w styczniu o dziwo nie zaskoczyła. Nie powiem, że droga w Rudzie była dobra, ale umiejętności co niektórych kierowców (w tym nawet mężczyzn) - PORAŻKA.
          • krokwkrok Re: Wnioski po drogowym horrorze z 4.01.2015 24.01.15, 19:18
            Ostrzeżenie przed opadami śnieguCentralne Biuro Prognoz Meteorologicznych IMGW-PIB w Krakowie ostrzega przed intensywnymi opadami śniegu na obszarze województwa śląskiego od godz. 8.00 w dniu 24 stycznia do godz. 8:00 w dniu 26 stycznia.Prognozuje się wystąpienie opadów śniegu powodujących przyrost pokrywy śnieżnej na północy województwa od 15 cm do 20 cm, w centrum od 20 cm do 25 cm, a na południu i w górach od 25 cm do 35 cm. Największe natężenie opadów śniegu prognozowane jest od godz. 12:00 dnia 24.01 do godz. 12:00 dnia 25.01. W późniejszym okresie opady będą stopniowo słabnąć.
            Centrum Zarządzania Kryzysowegoul. Gen. Hallera 61 41-709 Ruda Śląskatel./fax 32 248 63 58, 32 248 63 59infolinia: 800 158 800e-mail: wzk@ruda-sl.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka