Dodaj do ulubionych

zamach na hitlera 20 lipca 1944

09.12.04, 23:18
jakby sie udal:
-zginelo by 5 milinow mniej niemcow
-moralnie wojne wygrali by niemcy
-w duzym prawdopodobienstwem ocalilibysmy slask i pomorzy przed polskimi
zakusami

alíanci nie byli zainteresowani usunieciem hitlera glownym ich celem bylo
zniszczenie niemiec!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 10.12.04, 07:17
      bolko1335 napisał:

      > jakby sie udal:
      > -zginelo by 5 milinow mniej niemcow
      > -moralnie wojne wygrali by niemcy
      > -w duzym prawdopodobienstwem ocalilibysmy slask i pomorzy przed polskimi
      > zakusami
      >
      > alíanci nie byli zainteresowani usunieciem hitlera glownym ich celem bylo
      > zniszczenie niemiec!!!!


      Swieta prawda, na szczescie Alianci nie popelnili bledu z 1918 roku.
      • carrramba Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 08:54
        Może prościej : a gdyby tak w 1932 roku unicestwić bandytę?
        • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 09:40
          Witam!

          carrramba napisał:

          > Może prościej : a gdyby tak w 1932 roku unicestwić bandytę?

          A po co zaraz unicestwiać? Wystarczyło na niego nie głosować.
          • carrramba Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 10:06
            Witaj Bolku :))
            Jakby bandyty nie było, to i głosujacych by nie stało .
            pozdrawiam
            • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 11:52
              Witam!

              carrramba napisał:

              > Witaj Bolku :))
              > Jakby bandyty nie było, to i głosujacych by nie stało .
              > pozdrawiam

              Niekoniecznie. Za Hitlerem stało już kilku innych bandytów gotowych do podjęcia
              dzieła. Tylko wyborca mógłby ich wszystkich skutecznie wyeliminować z życia
              publicznego.
              • rico-chorzow Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 13:45
                Witam,

                sądzę,w latach 1932-33 było już za późno na oba "rozwiązania".
                • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 21:09
                  Witam!

                  rico-chorzow napisał:

                  > Witam,
                  >
                  > sądzę,w latach 1932-33 było już za późno na oba "rozwiązania".

                  O nie! Na myślenie i respektowanie podstawowych zasad zawsze jest czas. W 1933
                  niemiecki wyborca odrzucił jedno i drugie.
                  • zeck Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 21:23
                    ...bo wyborcow do tego zmuszono.
                    • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 21:29
                      Witam!

                      zeck napisał:

                      > ...bo wyborcow do tego zmuszono.

                      W 1933? Chyba trochę przesadzasz. To były wolne wybory.
                      • zeck Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 21:36
                        bolek5 napisał:

                        > Witam!
                        >
                        > zeck napisał:
                        >
                        > > ...bo wyborcow do tego zmuszono.
                        >
                        > W 1933? Chyba trochę przesadzasz. To były wolne wybory.
                        >

                        Wolne czy nie to inna historia, ale zmuszono ich odbierajac tzw. "dume
                        narodowa".
                        I tak poczal sie nacjonalizm niemiecki z cala swoja bezwglednnoscia.
                        • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 22:01
                          Witam!

                          zeck napisał:

                          > (...) zmuszono ich odbierajac tzw. "dume
                          > narodowa".
                          > I tak poczal sie nacjonalizm niemiecki z cala swoja bezwglednnoscia.

                          Czyli wszystkiemu winien dyktat wersalski? ;) OK. Ja się mogę zgodzić, że I WŚ
                          to było starcie imperializmów wartych siebie nawzajem, a więc nie było w niej
                          strony zasługującej na moralne wsparcie (z wyjątkiem ruchów narodowo-
                          wyzwoleńczych, które objawiły się pod jej koniec). Reakcja "antywersalska" w
                          Niemczech nie była jednak oparta na odrzuceniu ambicji imperialnych, lecz
                          własnie na ich niezaspokojeniu. Wersal nie zapoczątkował niemieckiego
                          imperializmu i nacjonalizmu, lecz był tylko etapem w jego ewolucji. To był
                          punkt, w którym Historia dała Niemcom wybór: mogli odrzucić idee imperialne i
                          stać się pierwszym w pełni nowoczesnym społeczeństwem Europy. Mogli też hołubić
                          myśl o swym imperialnym posłannictwie z wszystkimi konsekwencjami. Nikt ich do
                          niczego znie zmuszał. No i wybrali.
                          • zeck Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 22:12
                            Masz w 100% racje, wybrali.
                            Mozna miec tylko nadzieje, ze juz zaden narod nie zostanie postawiony przed
                            takim wyborem.
                            pozd. i dobranoc
                            • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 22:25
                              Witam!

                              zeck napisał:

                              > Mozna miec tylko nadzieje, ze juz zaden narod nie zostanie postawiony przed
                              > takim wyborem.

                              Pomiędzy zagraniem o imperium i odpuszczeniem? Tak, to byłby piękny świat.
                              Raczej go nie dożyjemy ;)
                              • Gość: von Stauffenberg Ta bomba była spartolona IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 10.12.04, 23:35
                                Spokojnie można było wsadzić do tej teczki jeszcze ze dwie puszki Cyklonu "B"
                                w papierowej torbie i termofor z wodą a bombkę zrobić połowę mniejszą .
                                Gdyby przy wybuchu woda zmoczyła chociaż 1/4 tego proszku który rozleciałby się
                                po pomieszczeniu jako gaz trujacy to Adolf wykonałby ostatni oddech w życiu.
                                Ale to tak jest kiedy nie ma sie ręki i bombke daje się do zrobienia oficerowi
                                który używa do niej materiałów wojskowych .
                                Chłopak zapomniał ,że stały materiał wybucha kierunkowo i jeśli uformowany
                                jest w kostkę kumuluje od wierzchołków no i Adolf został w martwej strefie a
                                rozpirzyło trochę podłogi i blat stołu którego nogi zostały całe.
                                Rozumię ,że nie użył kluchy plastiku bo ten capił octem ,że i czuć go na
                                kilometr ale mógł chociaż zerżnąć TNT w kulę .
                              • bebckk do bolka 13.12.04, 11:17
                                > Pomiędzy zagraniem o imperium i odpuszczeniem?

                                bolek poczytaj sobie dyktat wersalski, bo jego tekstu widocznie nie znasz.

                                ps: mam nadzieje, ze z rozumieniem prawniczych tekstow oraz interpretacja ich
                                znaczenia dla obywateli Niemiec nie masz problemow.
                                • bolek5 Re: do bolka 13.12.04, 19:26
                                  Witam!

                                  bebckk napisał:

                                  > bolek poczytaj sobie dyktat wersalski, bo jego tekstu widocznie nie znasz.
                                  >
                                  > ps: mam nadzieje, ze z rozumieniem prawniczych tekstow oraz interpretacja ich
                                  > znaczenia dla obywateli Niemiec nie masz problemow.

                                  ;D A Ty z interpretacją ich znaczenia dla obywateli np. Polski? Czego Niemcom
                                  było bardziej żal? Floty czy Poznania? ;)
                                  • bebckk Re: do bolka 14.12.04, 21:43
                                    bolek5 napisał:

                                    > Witam!
                                    >
                                    > bebckk napisał:
                                    >
                                    > > bolek poczytaj sobie dyktat wersalski, bo jego tekstu widocznie nie znasz
                                    > .
                                    > >
                                    > > ps: mam nadzieje, ze z rozumieniem prawniczych tekstow oraz interpretacja
                                    > ich
                                    > > znaczenia dla obywateli Niemiec nie masz problemow.
                                    >
                                    > ;D A Ty z interpretacją ich znaczenia dla obywateli np. Polski? Czego Niemcom
                                    > było bardziej żal? Floty czy Poznania? ;)

                                    a przed tym bolek napisol:
                                    > Pomiędzy zagraniem o imperium i odpuszczeniem?

                                    #####################################################################
                                    moze mi wytlumaczisz w ktorym miejscu wersal bol wyzwoleniem imperialistycznych
                                    ciongotek Niymiec?
                                    ########################################################################
                                    jeszcze wczesni bolek napisol:
                                    "Czyli wszystkiemu winien dyktat wersalski? ;) OK. Ja się mogę zgodzić, że I WŚ
                                    to było starcie imperializmów wartych siebie nawzajem, a więc nie było w niej
                                    strony zasługującej na moralne wsparcie (z wyjątkiem ruchów narodowo-
                                    wyzwoleńczych, które objawiły się pod jej koniec). Reakcja "antywersalska" w
                                    Niemczech nie była jednak oparta na odrzuceniu ambicji imperialnych, lecz
                                    własnie na ich niezaspokojeniu. Wersal nie zapoczątkował niemieckiego
                                    imperializmu i nacjonalizmu, lecz był tylko etapem w jego ewolucji. To był
                                    punkt, w którym Historia dała Niemcom wybór: mogli odrzucić idee imperialne i
                                    stać się pierwszym w pełni nowoczesnym społeczeństwem Europy. Mogli też hołubić
                                    myśl o swym imperialnym posłannictwie z wszystkimi konsekwencjami. Nikt ich do
                                    niczego znie zmuszał. No i wybrali.
                                    • bolek5 Re: do bolka 14.12.04, 22:13
                                      Witam!

                                      > moze mi wytlumaczisz w ktorym miejscu wersal bol wyzwoleniem
                                      imperialistycznych
                                      > ciongotek Niymiec?

                                      Najpierw Ty mi wytłumacz, gdzie napisałem, że Wersal "wyzwolił" niemieckie
                                      ciągotki imperialne. Napisałem, że Wersal wyznacza etap ich ewolucji ale same
                                      te "ciągotki" są o wiele starsze. Dlatego niemieckiej reakcji antywersalskiej
                                      nie można udzielić jednoznacznego moralnego poparcia. To nie była reakcja
                                      narodu zagrożonego w swym istnieniu, lecz reakcja pokonanego imperium, które
                                      nie otrzymało tego, czego chciało.
                                      • bebckk Re: do bolka 14.12.04, 22:52
                                        bolek5 napisał:

                                        > To nie była reakcja narodu zagrożonego w swym istnieniu, lecz reakcja
                                        > pokonanego imperium, które nie otrzymało tego, czego chciało.

                                        widza, ze jeszcze nigdy nie trzymales w reku 20 milionow marek.

                                        • bolek5 Re: do bolka 14.12.04, 23:04
                                          Witam!

                                          bebckk napisał:

                                          > widza, ze jeszcze nigdy nie trzymales w reku 20 milionow marek.

                                          Marek nie, ale ze złotymi to mi się mogło przydarzyć ;)
                                          • bebckk Re: do bolka 15.12.04, 00:03
                                            bolek5 napisał:

                                            > Witam!
                                            >
                                            > bebckk napisał:
                                            >
                                            > > widza, ze jeszcze nigdy nie trzymales w reku 20 milionow marek.
                                            >
                                            > Marek nie, ale ze złotymi to mi się mogło przydarzyć ;)
                                            >


                                            ale nie w jednym banknocie :)
                                            • bolek5 Re: do bolka 15.12.04, 11:17
                                              Witam!

                                              bebckk napisał:

                                              > ale nie w jednym banknocie :)

                                              No fakt ;) Ale co to wnosi do naszej rozmowy? Niemcy chcieli zmyć hańbę Wersalu
                                              nie poprzez ekspansję gospodarczą, lecz poprzez militarno-terytorialne
                                              rewindykacje. Można więc przypuszczać, że bez powojennego kryzysu nastroje anty-
                                              wersalskie byłyby podobne.
                                        • bartoszcze Re: do bolka 15.12.04, 09:53
                                          Jeżeli chodzi o marki weimarskie, to nie budzi to jakiegoś podziwu:)
                  • rico-chorzow Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 10.12.04, 23:46
                    Nie wiem,kiedy przeciętny człowiek przestaje myśleć i pozbywa się podstawowych
                    zasad,jest na to czas przed czy po wyborach?,on był wybrany przez 33%-37%
                    wyborców,jednak przez dalsze machinacje doszedł do dyktatury,nawet przy
                    niższych wynikach,legalnie czy nielegalnie też by do niej dotarł.
                    • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 11.12.04, 20:17
                      Witam!

                      rico-chorzow napisał:

                      > on był wybrany przez 33%-37%
                      > wyborców,jednak przez dalsze machinacje doszedł do dyktatury,nawet przy
                      > niższych wynikach,legalnie czy nielegalnie też by do niej dotarł.

                      Próbował zamachu i nic. Przy znacząco niższym poparciu nie miałby żadnych
                      szans, by stać się istotnym elementem sceny politycznej. Wyborca niemiecki dał
                      mu taką szansę, a resztę załatwiła głupota niemieckich polityków w rodzaju
                      Hindenburga.
                      • rico-chorzow Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 11.12.04, 21:56
                        bolek5 napisał:

                        > Witam!
                        >
                        > rico-chorzow napisał:
                        >
                        > > on był wybrany przez 33%-37%
                        > > wyborców,jednak przez dalsze machinacje doszedł do dyktatury,nawet przy
                        > > niższych wynikach,legalnie czy nielegalnie też by do niej dotarł.
                        >
                        > Próbował zamachu i nic. Przy znacząco niższym poparciu nie miałby żadnych
                        > szans, by stać się istotnym elementem sceny politycznej. Wyborca niemiecki
                        dał
                        > mu taką szansę, a resztę załatwiła głupota niemieckich polityków w rodzaju
                        > Hindenburga.


                        Właśnie,podam teraz przypomnienia z książki,którą kiedyś czytałem - przyjmij
                        się do nas,będziesz miał robotę,tylko mundur musisz sam zapłacić -;on kupił i
                        przyjął się,dostał robotę;mnie zostało tyle z książki,on kupił spodnie - SA-
                        mana cuchnące uryną -,ale kupił,żeby mieć robotę,wyborca SA-man(działo się na
                        Sląsku),co jest z resztą tych "pourynowanych",którzy normalnie dostali
                        pracę,większość wyborców "do garka",nie chcę przypominać wystąpienia Wąsika i
                        to całe wokół,teraz przeszkadza moja żona.
    • bolko1335 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 13.12.04, 02:15
      hitler zostal kanclerzem przez rozne koalicje, totalna wladze zdobyl przy
      zastosowaniu terroru, ale tego juz nie uczyli w polskiej szkole!!!!!!!!!!!!!!!
      • hierowski Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 13.12.04, 17:48
        Uczyli, uczyli ale aby się znaleść w koalicji musiał najpierw mieć pozycję,
        która pozwoliła mu być atrakcyjnym koalicjantem. Był nim dzięki demokratycznie
        oddanym głosom Niemców.
        • arnold7 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 13.12.04, 17:53
          No to ciekawe, ilu polskich wyborcow zaglosuje w nastepnych wyborach na tego
          potencjalnego fuhrera:

          "Musimy iść do przodu i ciąć. Niech każdy dzień będzie dla naszych przeciwników
          coraz gorszy i niech każdego dnia chcą, żeby było wczoraj - mówił w sobotę
          Roman Giertych na zjeździe Młodzieży Wszechpolskiej"

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2430156.html
          • eichendorff Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 13.12.04, 18:21
            arnold7 napisał:

            > No to ciekawe, ilu polskich wyborcow zaglosuje w nastepnych wyborach na tego
            > potencjalnego fuhrera:
            >
            > "Musimy iść do przodu i ciąć. Niech każdy dzień będzie dla naszych
            przeciwników
            > coraz gorszy i niech każdego dnia chcą, żeby było wczoraj - mówił w sobotę
            > Roman Giertych na zjeździe Młodzieży Wszechpolskiej"

            Ostatnie kilka, kilkanaście miesięcy spece od public relations i marketingu
            politycznego wykonali bardzo dobrą robotę bo szef LPR-u był postrzegany jak
            poważny polityk, wschodząca gwiazda politycznych salonów. Sam kreował się na
            przyszłego prezesa Rady Ministrów.

            A tu taka gafa... Cała robota wzięła w łeb. Kto w ogóle wpuścił tych "pismaków
            od Michnika" na POWAŻNY wiec? Tak to jest gdy "bramkarze" zamiast pilnować
            wejścia, ustawiają się w pierwszych rzędach na zebraniu...
            • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 14.12.04, 08:13
              eichendorff napisał:

              A tu taka gafa... Cała robota wzięła w łeb. Kto w ogóle wpuścił tych "pismaków
              > od Michnika" na POWAŻNY wiec? Tak to jest gdy "bramkarze" zamiast pilnować
              > wejścia, ustawiają się w pierwszych rzędach na zebraniu...

              Eichendorfie, gdzie tym bramkarzom do sztafet ochronnych niezapomnianego Adolfa
              H. Tam sztafeciarze znali swoje miejsce, a tu jak zwykle polski "pie..ik".
              Zamiast wyciepic "niepozadanych" z wiecu, to te ofiary losu wiecuja.
              I jak tu LPR ma dojsc do wladzy z Romanem jako wodzem Narodu?
              Nic z tego nie bydzie.
              • eichendorff Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 14.12.04, 12:45
                Gość portalu: Pit napisał(a):

                > Zamiast wyciepic "niepozadanych" z wiecu, to te ofiary losu wiecuja.
                > I jak tu LPR ma dojsc do wladzy z Romanem jako wodzem Narodu?
                > Nic z tego nie bydzie.

                Roman tak bardzo przejął się swoją rolą w sejmowej komisji, że zapomniał o
                podstawowym elemencie wojskowego (przecież taką buduje w organizacji hierarchę)
                porządku - mustrze. Teraz zafunduje swoim zwolennikom dwutygodniowe manewry, w
                czasie których powinni się nauczyć kilku detali żołnierskiej kultury, bo wydaje
                mi się, że większość z nich jedyny kontakt z wojskiem miała słuchając
                prelekcji, zaproszonych na zebranie członkowskie, kombatantów.
                Roman jest ambitnym człowiekiem, ale masz rację - nic z tego nie "wyrośnie" :-)
                • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 14.12.04, 13:44
                  Roman tak bardzo przejął się swoją rolą w sejmowej komisji, że zapomniał o
                  > podstawowym elemencie wojskowego (przecież taką buduje w organizacji
                  hierarchę)
                  >
                  > porządku - mustrze. Teraz zafunduje swoim zwolennikom dwutygodniowe manewry,
                  w
                  > czasie których powinni się nauczyć kilku detali żołnierskiej kultury, bo
                  wydaje
                  >
                  > mi się, że większość z nich jedyny kontakt z wojskiem miała słuchając
                  > prelekcji, zaproszonych na zebranie członkowskie, kombatantów.
                  > Roman jest ambitnym człowiekiem, ale masz rację - nic z tego nie "wyrośnie" :-
                  )
                  >

                  Wiesz, ambitnych ludzi to jest tyle co gwiazd na ziemi, ale u wiekszosci
                  ambicje nie pokrywaja sie ze zdolnosciami.
                  Roman probuje byc wodzem. ale by nim byc, to trzeba miec cywilna odwage, a tu
                  mamy malego klamczuszka, ktory kreci o spotkaniu z Johanem K na jasnej Gorze.
                  Gdzie mu do Eligiusza Niewiwdomskiego, ktory pomimo zbrodni godnie zachowal sie
                  w sadzie do samego konca. Po wyroku smierci, takze nie skamlal o laske ( nie
                  oznacza to ze pochwalam jego "czyn" ).

                  A tak na marginesie, strasznie mnie irytuja jakies spotkania na Jasnej gorze,
                  szemranych "politykow" i "buissnesmanow". Nie godzi sie robic takich rzeczy.
                  To jest moja prywatna opinia.

                  • eichendorff Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 14.12.04, 14:43
                    Gość portalu: Pit napisał(a):

                    > Wiesz, ambitnych ludzi to jest tyle co gwiazd na ziemi, ale u wiekszosci
                    > ambicje nie pokrywaja sie ze zdolnosciami.
                    > Roman probuje byc wodzem. ale by nim byc, to trzeba miec cywilna odwage, a tu
                    > mamy malego klamczuszka, ktory kreci o spotkaniu z Johanem K na jasnej Gorze.
                    > Gdzie mu do Eligiusza Niewiwdomskiego, ktory pomimo zbrodni godnie zachowal
                    > sie
                    > w sadzie do samego konca. Po wyroku smierci, takze nie skamlal o laske ( nie
                    > oznacza to ze pochwalam jego "czyn" ).

                    Ciekawe stwierdzenie...
                    Zwróciłeś mi uwagę na pewną sprawę, której do tej pory - choć istniała - nie
                    zauważałem. Wydaje się, że Polacy w ostatnich kilkudziesięciu latach zatracili
                    całkiem pewną cechę, z której kiedyś byli bardzo dumni. Chodzi o honor. Kiedyś
                    nie do pomyślenia było by człowiek zamieszany w afery korupcyjne dalej pełnił
                    funkcje publiczne. Czy zarzuty były prawdziwe, czy nie, brał do łapki pistolet
                    i wypalał prosto w łeb. A teraz????????????? Mają czelność oskarżać
                    prokuraturę, że jej działania są polityczne. Arogancja niektórych osób
                    publicznych nie ma granic. Przed kamerami TV będą twierdzić, że białe jest
                    czarne. Ale honor to nie tylko umiejętność przyjęcia odpowiedzialności za swoje
                    czyny, ale to również wartości jakie chce się przekazać innym. Kiedyś Polacy
                    walczyli pod sztandarem "Bóg, Honor, Ojczyzna". Co teraz zostało z tego
                    sztandaru?
                    Bóg - istnieje najczęściej na ustach chrześcijańskich narodowców
                    uczestniczących w pikiecie obrony pewnego prałata; w tym samym czasie w
                    kościele św.Brygidy trwa msza, ale co ich to nie obchodzi? Po co im msza skoro
                    racja i tak jest po ich stronie tylko Żydzi i masoni chcą ich okraść z prawdy;
                    Honor - byliśmy uczeni w szkole (teraz skłaniam się ku poglądowi, że to było
                    elementem indoktrynacji), że Polacy zawsze pomagali uciśnionym; jak jest
                    obecnie? wojsko polskie wysyłano do Iraku nie pod hasłem: "przyniesiemy wolność
                    gnębionym przez Saddama Irakijczykom" tylko "jedziemy tam by zdobyć kontrakty i
                    wygrać przetargi na miliardy $"
                    Ojczyzna - o niej wspomina się tylko gdy chce się zakneblować gębę przeciwnikom
                    politycznym.

                    > A tak na marginesie, strasznie mnie irytuja jakies spotkania na Jasnej gorze,
                    > szemranych "politykow" i "buissnesmanow". Nie godzi sie robic takich rzeczy.
                    > To jest moja prywatna opinia.

                    To Twoja opinia, moja, również kilku innych osób na tym forum. Kiedyś było
                    również sprawą honoru by interesy (szczególnie te ciemne) nie załatwiać w
                    kościele. Ale Roman przesiąkł już do kości "wartościami" obecnych elit...

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 14.12.04, 14:56
                      Niestety, musze stwierdzic ze tak jest. Masz racje w 100 %-tach. Sk...wienie
                      narodu i "elyt" jest straszne, nie wiem dlaczego, wszystkiego komuna nie mozna
                      tlumaczyc. Patriotyzm staje sie karykatura, honor lezy w szmbie itp.
                      Moze sie cos zmieni ? Ale widzac schamienie i glupote chodzaca po ulicach
                      czasem trace wszelka nadzieje.

                      Pozdrawiam takze, zycze milego popoludnia.
                      • bebckk honor dobrygo poloka? 14.12.04, 21:37
                        Gość portalu: Pit napisał(a):

                        > Niestety, musze stwierdzic ze tak jest. Masz racje w 100 %-tach. Sk...wienie
                        > narodu i "elyt" jest straszne, nie wiem dlaczego, wszystkiego komuna nie mozna
                        > tlumaczyc. Patriotyzm staje sie karykatura, honor lezy w szmbie itp.
                        > Moze sie cos zmieni ? Ale widzac schamienie i glupote chodzaca po ulicach
                        > czasem trace wszelka nadzieje.

                        fto to je wg ciebie honorowi polok?
                        jak jakis polski polityk zawrze kompromis (myslam, iz wiysz, co to je kompromis-
                        przyklady mogam podac pozni) to bydzie honorowym polokym abo zdrajcom?
                        myslam, ze to pytaniy je ganz einfach.
                        • Gość: Pit honor dobrego Polaka IP: 150.254.85.* 15.12.04, 08:23
                          fto to je wg ciebie honorowi polok?
                          > jak jakis polski polityk zawrze kompromis (myslam, iz wiysz, co to je
                          kompromis
                          > -
                          > przyklady mogam podac pozni) to bydzie honorowym polokym abo zdrajcom?
                          > myslam, ze to pytaniy je ganz einfach.



                          Przyklad sluze, Roman Dmowski najwiekszy polski polityk przelomu XIX i XX
                          wieku. Gdy wazyly sie losy polskich granic zachodnich na konferencji
                          wersalskiej, pomimo wrogosci do Pilsudskiego w pelni uznal jego wladze i dalej
                          walczyl o granice odrodzonego panstwa. W Plsce nie bylo dwuwladzy. Dla
                          politykow miary Dmowskiego kariera polityczna byla niczym, w stosunku do dobra
                          Polski. Dmowski umarl bez zadnego majatku osobistego u swoich przyjaciol w
                          Drozdowie. Tyle sie dorobil na polityce, a popatrz se Pan na dzisiejszych ?

                          Starczy ?

                          A tak na marginesie Panie Babeck, to juz w ":slaskim" alfabecie Polok nie pisze
                          sie z duzej litery? Ale Niemiec napewno tak.
                          • bartoszcze Re: honor dobrego Polaka 15.12.04, 09:57
                            Pit napisał:
                            > Roman Dmowski najwiekszy polski polityk przelomu XIX i XX
                            > wieku. Gdy wazyly sie losy polskich granic zachodnich na konferencji
                            > wersalskiej, pomimo wrogosci do Pilsudskiego w pelni uznal jego wladze i
                            > dalej walczyl o granice odrodzonego panstwa.

                            Zwłaszcza mocno walczył o śląskie granice..
                            • aqua Re: honor dobrego Polaka 15.12.04, 10:09
                              Nikt nie mówi, że Dmowski był nieomylny, zapewne mylił się jak każdy.
                              • bartoszcze Re: honor dobrego Polaka 15.12.04, 10:14
                                aqua napisał:

                                > Nikt nie mówi, że Dmowski był nieomylny, zapewne mylił się jak każdy.

                                Ładne:)
                            • piast1025 Re:honor dobrego Polaka-do bartoszcze 15.12.04, 11:47

                              ...jak R.D walczył o Śląsk (i postrzegał sprawy z nim związane) i np. Gdańsk -
                              polecam jego autorstwa "Politykę polską i odbudowanie państwa", a następnie
                              porównanie tych koncepcji z ideami zwolenników Marszałka (Pobóg-Malinowski sie
                              kłania...) Pozdrawiam i życzę miłej lektury!
                              • bartoszcze Re:honor dobrego Polaka-do bartoszcze 15.12.04, 11:51
                                piast1025 napisał:

                                > ...jak R.D walczył o Śląsk (i postrzegał sprawy z nim związane) i np. Gdańsk -
                                > polecam jego autorstwa "Politykę polską i odbudowanie państwa", a następnie
                                > porównanie tych koncepcji z ideami zwolenników Marszałka (Pobóg-Malinowski
                                sie
                                > kłania...) Pozdrawiam i życzę miłej lektury!
                                A z którego to roku?
                                Bo ja przede wszystkim pytałem o czas przedplebiscytowy..
                                • piast1025 Re:honor dobrego Polaka-do bartoszcze 15.12.04, 11:57

                                  ...to książki powojenne - niemniej "Polityka..." jest zapisem (pamiętnikiem po
                                  części) wydarzeń dziejących sie za kulisami Wersalu...
      • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 13.12.04, 19:29
        Witam

        bolko1335 napisał:

        > hitler zostal kanclerzem przez rozne koalicje, totalna wladze zdobyl przy
        > zastosowaniu terroru, ale tego juz nie uczyli w polskiej szkole!!!!!!!!!!!!!!!

        Nie zdobył ale otrzymał - od Reichstagu. I nie przy zastosowaniu terroru ale
        raczej prowokacji. Panom posłom nikt pistoletów do głowy nie przykładał. To nie
        był 18 brumaire'a.
        • bolko1335 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 01:02
          prowokacja jest tez metoda posrednia terroru, rok 1934 byl rokiem kiedy
          terrorem wylaczono opozycje, ale tym tez jak zykle nie wiesz!!!!
          • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 09:49
            Witam!

            bolko1335 napisał:

            > prowokacja jest tez metoda posrednia terroru, rok 1934 byl rokiem kiedy
            > terrorem wylaczono opozycje, ale tym tez jak zykle nie wiesz!!!!

            Rok 1934 to był ostatni dzwon, aby zawrócić z błędnie wybranej drogi. Ale tak
            naprawdę nikt w Niemczech tego nie chciał. Konsekwencje były jakie były i teraz
            wszyscy mówią: "To nie my, to ci wstrętni naziści! My krzyczeliśmy >Hola, hola!
            zły człowieku!<" ;DDD
            • rico-chorzow Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 10:02
              bolek5 napisał:

              > Witam!
              >
              > bolko1335 napisał:
              >
              > > prowokacja jest tez metoda posrednia terroru, rok 1934 byl rokiem kiedy
              > > terrorem wylaczono opozycje, ale tym tez jak zykle nie wiesz!!!!
              >
              > Rok 1934 to był ostatni dzwon, aby zawrócić z błędnie wybranej drogi. Ale tak
              > naprawdę nikt w Niemczech tego nie chciał. Konsekwencje były jakie były i
              teraz
              >
              > wszyscy mówią: "To nie my, to ci wstrętni naziści! My krzyczeliśmy >Hola, h
              > ola!
              > zły człowieku!<" ;DDD


              Witaj Bolku,

              hola,hola,potrafiłeś przekonywująco o wielu rzeczach napisać,a teraz piszesz z
              paru starych odejżanych kronik?,coś podobnego znam też - nie my,tylko
              staliniści,komuniści a w końcu PRL -,

              pozdor Rico
              >
              • bolek5 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 11:24
                Witam!

                > (...) coś podobnego znam też - nie my,tylko
                > staliniści,komuniści a w końcu PRL -,

                Nie wiem jak inni, ale ja się do PRL-u, także w wersji stalinowskiej, plecami
                nie odwracam. A miałbym do tego większe prawo, niż Bolko do odcinania się od
                nazizmu. Niemcom nikt Hitlera na czołgach nie wwiózł. Mniejsza o to - PRL to
                część naszego wspólnego, narodowego doświadczenia. Nazizm - to część wspólnego
                doświadczenia niemieckiego. Ja tam wolę mieć historię z PRL-em, niż z Hitlerem.
    • piast1025 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 08:30

      taaaa, bolko - no i dobrze, że się nie udało - jak ty ślicznie dzisiaj piszesz
      po (he,he,he) polsku, tak trzymaj!!!
      • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 15.12.04, 08:35
        Witam Piascie i zycze milego dnia.
        • piast1025 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 08:43

          ...wzajemnie! I...dużo dobrego humoru ;-D
          • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 15.12.04, 08:49
            Dzieki Piascie, dobrze ze czuwasz na FK. Nazistowskie hydry znow podnosza
            czerepy. Trza je scinac.
            • aqua Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 09:44
              Cze Pit!

              Ładnie opowiedziałeś o Dmowskim, to samo można odnieść do Piłsudskiego, Becka,
              i całej plejady ówczesnych polityków.
              • Gość: Pit Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 IP: 150.254.85.* 15.12.04, 09:50
                Czesc drogi Aqua !!!

                W pelni sie z toba zgadzam, ze klasa wymienionych przez Ciebie poltykow byla
                wielka. Pozdrawiam serdecznie, musze sie teraz wylaczyc bo mam pilna robote.

                Trzymaj sie dzielnie na FK i nie tylko tam.

                Pit
    • henry.morgenthau_jr.jr Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 15.12.04, 11:43
      bolko1335 napisał:

      > jakby sie udal:
      > -zginelo by 5 milinow mniej niemcow

      Tak ... ? a ilu ludzi mniej wyznania mojżeszowego ?


      > -moralnie wojne wygrali by niemcy


      Aaaa ... w obliczu Treblinki, Majdanku, Bełżca i Oświęcimia ? Tak bolo, masz
      rację rozumię ... wygralibyście.


      > -w duzym prawdopodobienstwem ocalilibysmy slask i pomorzy przed polskimi
      > zakusami


      Ty też byś ocalił ? A dla kogo ?

      > alíanci nie byli zainteresowani usunieciem hitlera glownym ich celem bylo
      > zniszczenie niemiec!!!!


      Tak, tak bolo, mów (pisz) dalej ...


      Bye !
      Against fascism !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
      • bolko1335 Re: zamach na hitlera 20 lipca 1944 16.12.04, 23:12
        morgus uspokoj sie nie jestes na wiecu antify ani ZSMP, te czasy minely kiedy
        pokrzykiwaniem o obozach zaglady zastepowalo argumenty.
        wygrali by moralnie bo by sie sami swego tyrana pozbyli.
        a ze zniszczenie niemiec bylo celem to mowil sam churchil calkiem otwarcie,
        tego ale nie mowili na zebraniu antify w HH???????

        ale jak ty juz taki jestes monotematyczny nasz naziolku w czarnym kapturku, to
        powiedz mi prosze co zrobili alianci by ratowac europeskich zydow? pokaz mi ich
        inicjatywy w latach 1933-1945?
    • grba Święto Sedanu 17.12.04, 09:27
      Było kiedyś takie święto w II Rzeszy - ŚWIĘTO SEDANU, które było to
      najpiękniejszym niemieckim świętem państwowym, czczono powstanie cesarstwa i
      klęskę Francji. W pamiętnikach z epoki, współcześni zachwycają się tym dniem i
      faktem, że inni boją się Niemców. Piszecie o "dyktacie wersalskim" jako
      przyczynie drugiej wojny. Mylicie się, to brak "Święta Sedanu" dla wychowanego
      nacjonalistycznie społeczeństwa niemieckiego był przyczyną frustracji, to
      upadek mitu o wojnie szybkiej, przynoszącej wielkie zwycięstwa frustrował
      Niemców, a najbardziej to, że przestano się ich bać. Cóż im Hitler obiecywał?
      Szybką wojnę, wielkie zwyciestwa, święto i to że znowu wszyscy zaczną się ich
      bać...
      Reżim hitlerowski, jak sama nazwa wskazuje stał przed problemem, który
      amerykanie nazywają "bus problem" - co by było gdyby Hitler został przejechany
      przez autobus. Wszyscy wiedzieli, że to on jest najważniejszy i jego usunięcie
      wiele by zmieniło. Oznaczało, by to jednak rezygnację z obietnicy "Dnia Sedanu"
      i dlatego zabrano się za usunięcie Fuerera dopiero po kilkakrotnym bolesnym
      laniu i kiedy klęska zajrzała w oczy. Nie zapominajmy również, że zamachowcy w
      zdecydowanej większości wcześniej popierali Adolfa. Marion Doenhoff nigdy nie
      napisała o tym, ale jej bracia również zapisali się do NSDAP, bo chcieli
      wielkich Niemiec. Kiedy pomysleli o buncie było za późno.
      Niejaki bolko1335 pisze, że po sukcesie zamachu: "Niemcy moralnie wygraliby
      wojnę". Niezgorsze zaślepienie.
      • piast1025 Re: Święto Sedanu 17.12.04, 13:11

        ...Niech zamiast Tannenbergu, "porozpamiętują" i "poświętują" sobie roczek
        1410...pozdro!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka