Śląskie cnoty

01.06.05, 10:53
W niedzielę, w Piekarach, sprzedawany był specjalny, "pielgrzymkowy" numer
Gościa Niedzielnego, z którego z okładki "krzyczało": Śląskie cnoty i inną
czcionką wymienione zostały następujące cechy:
- odwaga;
- pobożność;
- rodzinność;
- gościnność;
- trzeźwość;
- wierność;
- pracowitość.
W środku numeru znalazły się artykuły i komentarze znanych osób, na temat
poszczególnych cech.
Była podana jeszcze "cnota dodatkowa" - poczucie humoru.

Co o tym sądzicie? Czy te cnoty są jeszcze aktualne, czy przeszły już do
historii?
    • slezan Mitologia stosowana 01.06.05, 11:23
      Niebezpieczna megalomania. Ludziom będzie się wydawać, że są wspaniali. Stracą
      cały autokrytycyzm.
      • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:34
        A nie uważasz, że od czasu do czasu należy ludziom powiedzieć, że są OK?
        Obecnie wysłuchują tylko, że "ich" czas już się skończył, że przemysł upadł, a
        ich czeka tylko nędzna egzystencja i ewentualne wspomnienia dawnej świetności...
        • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:36
          Ludziom trzeba powiedzieć, że muszą od siebie wymagać i że stać ich na wiele.
          Nie można natomiast wmawiać im, że odziedziczyli wspaniały charakter.
          • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:46
            slezan napisał:

            > Ludziom trzeba powiedzieć, że muszą od siebie wymagać i że stać ich na wiele.
            > Nie można natomiast wmawiać im, że odziedziczyli wspaniały charakter.

            Sam kiedyś napisałeś, że mity (a te cnoty to też po trosze mity) można
            wykorzystać do pozytywnych celów.
            Dla przykładu:
            "Ślązaku! Jesteś PRACOWITY, nie boisz się więc ciężkiej pracy i będziesz dążył
            do celów pomimo trudów i niedogości spotykanych często na drodze Twej pracy.
            Jesteś również ODWAŻNY, więc podejmij ryzyko pracy na własny rachunek. Nie bój
            się, że nie podołasz! Stwórz pracę dla siebie, swoich bliskich (bo jesteś
            RODZINNY) i innych!!!".
            • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:49
              Jeżeli powiesz, że są, a nie że powinni być, to wyrządzisz im krzywdę.
              • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:59
                slezan napisał:

                > Jeżeli powiesz, że są, a nie że powinni być, to wyrządzisz im krzywdę.

                Masz rację.
                Więc trzeba im powiedzieć, że ich ojcowie i dziadowie tacy byli, więc oni
                powinni potwierdzić, że też tacy są!
          • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:53
            A z zasłyszanych już na Forum wypowiedzi wynika, że wśród Ślązaków nie
            występują:
            - obłuda,
            - niewierność,
            - homoseksualizm.
            Jakaś mutacja, czy co?
            I jakby u Ślązaka taka cecha wystąpiła, to przestaje on być Ślązakiem?
            • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 11:58
              A co? Chcesz się zorientować, czy się łapiesz?:-)
              • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:05
                Ja i tak się łapię tylko wg definicji Arnolda, więc na inne nie zwracam uwagi:))
                • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:07
                  Arnold - śląski Mojżesz. Wódz i prawodawca:-).
                  • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:14
                    Jakby nie ta definicja, to jestem chyba 100% gorolem:))))
            • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:09
              bartoszcze napisał(a):

              > A z zasłyszanych już na Forum wypowiedzi wynika, że wśród Ślązaków (...)

              Gdyby chciał wierzyć w to co czytam czasem na Forum, to - zgodnie z
              porzekadłem - wziąłbym "sznoora i na goora" :-)
              Czytałem już, że Ślązacy są niewdzęczni i zdradzieccy (za całe dobro jakie dała
              im Polska, oni chcą ją uśmiercić za pomocą autonomii), potulni wobec Niemców, a
              ja osobiście jestem - jak twierdzi Piast - NAJWIĘKSZYM antysemitą jaki chodził
              po ziemi i nie mam zielonego pojęcia o religii chrześcijańskiej :-)
              • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:13
                No, ale ja powołuję się na wypowiedzi Ślązaków, a nie "anty-Ślązaków":))
                A w ogóle to kiedyś taki temat chciałem wrzucić do wątku "Śląskie mity":)
                Ale jakoś wątek uciekł.
                • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:18
                  Temat był wałkowany w prasie przez Smolorza. Trudno coś do tego dodać. Pamiętam
                  jak się na niego niektórzy "prawdziwi" Ślązacy wściekali.
                • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:27
                  bartoszcze napisał(a):

                  > No, ale ja powołuję się na wypowiedzi Ślązaków, a nie "anty-Ślązaków":))

                  Aby obraz był pełny należy przytoczyć argumenty wszystkich stron.
                  Szkoda tylko, że argumenty jednej z tych stron nie mają nic wspólnego z
                  logiką... :-)

                  > A w ogóle to kiedyś taki temat chciałem wrzucić do wątku "Śląskie mity":)
                  > Ale jakoś wątek uciekł.

                  Wątek uciekł, ale wykorzystanie tych mitów (w sposób pozytywny) powróciło w
                  innych, "pozytywistycznych" wątkach. Szkoda, że nie przyłączyłeś się do
                  dyskusji...
              • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 12:56
                Wcale nie uważam Cię na tym forum za NAJWIĘKSZEGO antysemitę eichendorffie
                drogi! To, że wykorzystuję w swoich postach twoje potknięcia (delikatnie
                mówiąc ;-) to wynika z faktu, że są one wygodne podczas "naparzanek" np. ze
                slezanem. Bawi mnie to, że nie wypada mu wypowiadac tego co myśli na temat
                niektórych (co podkreślam) wypowiedzi jego kolegów...To się nazywa
                solidarność! ;-D))))) To się nazywa zabawa!!! ;-)
                • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:03
                  Potknięć? Ależ ja, drogi piaście, zgadzam się, że wyznawcy judaizmu tkwią w
                  błędzie, co stawia ich zbawienie pod znakiem zapytania.


                  Jezus powiedzial do Nikodema: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego
                  Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie
                  wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił,
                  ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie
                  podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w
                  imię Jednorodzonego Syna Bożego. J 3, 16-18

                  • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:07
                    Muszę przyznać, że jesteś konsekwentny...Zgadzasz się też z eichendorffem w
                    tym, że za swoją "niewiarę" Żydzi tyle przeszli? Łącznie z HOLOKAUSTEM? Skąd ja
                    znam taką argumentację?!!! Nieeee, wy przecież nie czujecie się spadkobiercami
                    III Rzeszy...Chyba... ;-DDDDD
                    • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:11
                      A gdzie Eichendorff napisał, że Holocaust był karą za niewiarę? A może nie
                      wiesz co to jest czyściec?
                      • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:16
                        Hehehe - jesteście chyba z Eichim przyjaciółmi?! Ty naprawdę musisz nie lubić
                        Żydów (co mnie martwi)...Nie można czyichś zbrodni na przestrzeni wieków wobec
                        narodu żydowskiego usprawiedliwiać faktem, że zostali oni "ukarani
                        kilkutysiącletnim czyśćcem"...A poza tym chcesz jeszcze parę kwiatków z
                        twórczości eichiego?!!! Zabawne mogły by być Twoje próby ich interpretowania
                        i "bronienia"? Masz czas?! ;-)
                        • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:18
                          A czyje zbrodnie masz na myśli?
                          • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:22

                            Spytaj eichiego - on wie co to "kilkutysiącletni czyściec"...Zresztą,
                            bartoszcze, nie jest to wiedza ekskluzywna... ;-)
                            • bartoszcze Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:24
                              Nie, to Ty napisałeś o zbrodniach.
                              Eichendorff pisał o czyśccu.
                              Więc jakie zbrodnie Ty miałeś na myśli (albo miałeś na myśli że ktoś miał na
                              myśli)?
                              • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:30
                                Obawiam się (oby moja obawa byla nieuzasadniona), że nasz arcykatolicki piast
                                nie ma pojęcia o nauce o czyśćcu. Odnosze wrażenie, że nie orientuje się, kiedy
                                zgodnie z ową nauką dusze wędrują do czyśćca i kto o tym decyduje.
                                Informuję zatem, że zgodnie z nauczaniem Kościoła naziści nie mieli mocy
                                wymierzania kary czyśćcowej i że czyściec nie był zlokalizowany w Auschwitz.
                                • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:32
                                  Hehehe - przytoczę ci jednak cały wątek (co nie jest trudne) dialogu z
                                  eichim...Poza tym, to co do mnie napisałes przekaż jemu! Tak więc czekaj
                                  cierpliwie!
                                  • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:42
                                    piast1025 napisał:

                                    > Hehehe - przytoczę ci jednak cały wątek (co nie jest trudne) dialogu z
                                    > eichim...

                                    Ten wątek wszyscy znają bo przytaczałeś go już parenaście razy. Zlituj się! Nie
                                    nudź już więcej i wymyśl coś innego!

                                    > Poza tym, to co do mnie napisałes przekaż jemu!

                                    Już przeczytałem. No i...?

                                    P.S. Ponawiam prośbę o link, w którym piszę, że Holokaust był karą za ich
                                    (Żydów) grzechy!!!
                                • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:37
                                  slezan napisał:

                                  > (...) naziści nie mieli mocy
                                  > wymierzania kary czyśćcowej i że czyściec nie był zlokalizowany w Auschwitz.

                                  Gdybym napisał, że "Żydzi smarzyli się w piekle", to możnaby uznać rozumowanie
                                  Piasta za bliskie prawdy.
                                  Niestety dla Piasta między czyśćcem a piekłem nie ma żadnej różnicy. Pewnie był
                                  nieobecny na tej katechezie...
                                  • piast1025 Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:38
                                    A ten czyściec trwa nadal, czy już się skończył eichi? ;-))))))
                                    • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:42
                                      A jak często modliłeś się za dusze cierpiące w czyśćcu? Ile mszy zadusznych
                                      zamówiłeś? Wiele zależy od Ciebie.
                                      • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:59
                                        slezan napisał:

                                        > A jak często modliłeś się za dusze cierpiące w czyśćcu? Ile mszy zadusznych
                                        > zamówiłeś? Wiele zależy od Ciebie.

                                        Po śmierci też pewnie znajdę się w czyśćcu (wprawdzie staram się żyć w zgodzie
                                        z przykazaniam, co niedziela uczęsyniczę we mszy, staram się być uczynny wobec
                                        bliźnich, ale wielkiej nadziei "na niebo od zaraz" sobie nie robię - człowiek
                                        jest grzeszny, nie każdy jest JP2), ale na pomoc Piasta wtedy liczyć nie będę...
                                        • slezan Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 14:05
                                          Chyba źle oceniasz naszego kolegę. Na pewno zmówi za Ciebie różaniec, jeżeli
                                          tylko będzie jeszcze pamiętał do czego służą te paciorki.
                                          • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 14:17
                                            slezan napisał:

                                            > Chyba źle oceniasz naszego kolegę. Na pewno zmówi za Ciebie różaniec (...)

                                            Myślisz, że darzy mnie aż takim uczuciem? :-)
                                            • farys_stop Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 14:37
                                              jest taka reklama testu ciążowego:
                                              Dzień Matki?sprawdz..moze tot takze twoje swieto

                                              a przenoszac to na wiarę:
                                              dzień 2 Listopada?Módl się...może okaże się to twoj dzień
                    • eichendorff Re: Mitologia stosowana 01.06.05, 13:17
                      piast1025 napisał:

                      > Zgadzasz się też z eichendorffem w
                      > tym, że za swoją "niewiarę" Żydzi tyle przeszli? Łącznie z HOLOKAUSTEM?

                      Oooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Proszę, proszę...
                      Czasem sam się sobie dziwię, co też za głupoty wypisuję na forum. Jeśli jeszcze
                      podasz link do tej wypowiedzi, będę Ci do śmierci wdzięczny!
    • piast1025 Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 12:59

      A co do śląskich cnót, równiez tych uniwersalnych - niestety nie są one obecnie
      w modzie. Zarówno z Zachodu, jak i Wschodu ;-) wtłacza się nam inne
      wzorce...Szczególnie rodzinność i pobożność nie jest dzisiaj w cenie...
      • rico-chorzow Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:05
        piast1025 napisał:

        >
        > A co do śląskich cnót, równiez tych uniwersalnych - niestety nie są one obecnie
        >
        > w modzie. Zarówno z Zachodu, jak i Wschodu ;-) wtłacza się nam inne
        > wzorce...Szczególnie rodzinność i pobożność nie jest dzisiaj w cenie...


        Dlaczego - nam -?
        • piast1025 Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:09
          Może jesteś wyjątkiem, żyjesz na Marsie na przykład i w samotności
          kontemplujesz swoje radosne jestestwo?
          • rico-chorzow Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:14
            piast1025 napisał:

            > Może jesteś wyjątkiem, żyjesz na Marsie na przykład i w samotności
            > kontemplujesz swoje radosne jestestwo?


            O!,ktoś nie zrozumiał wewnątrz,że zakład zamknięty to nie - my -.
      • farys_stop Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:15
        piast1025 napisał:
        >
        > A co do śląskich cnót, równiez tych uniwersalnych - niestety nie są one
        obecnie
        >
        > w modzie. Zarówno z Zachodu, jak i Wschodu ;-) wtłacza się nam inne
        > wzorce...Szczególnie rodzinność i pobożność nie jest dzisiaj w cenie...

        Ja poprzez śląskie cnoty rozumiem pozytywne stereotypy na temat Ślazaków.
        Slazacy równiez ulegają kulturze masowej zapominając o swojej wyjatkowości
        kulturowej, właśnie dlatego warto czasem przypomnieć te pozytywne wyróżniki,
        zachecając do nieodbiegania od nich.

        Wtłaczanie innych wzorców polega przede wszystkim na wmawianiu co jest w cenie,
        dlatego trzeba stosowac przeciwwage a nie negatywne tendencje. Oczywiscie
        najpierw trzeba je zidentyfikowac, wiec nasza dyskusja jest uzasadniona.
        • piast1025 Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:20

          A o czym eichi chcesz dyskutować?! Pozytywne cechy i tradycyjne wartości
          wyróżniające Ślązaków, Poznaniaków czy Krakusów w dzisiejszym świecie
          postrzegane są w Europie najczęściej jako "zabobon", "wstecznictwo" etc.
          Jedynie w Stanach widać wyraźne przejawy "powrotu do źródeł"... ;-)
          • bartoszcze Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:25
            Czy z faktu, że coś jest (?) passe, wynika Twoim zdaniem, że nie należy o tym
            dyskutować?
          • farys_stop Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:29
            to taki owczy pęd w ktorym warunki dyktuja bogatsi.
            Za to przed Polska widze dopiero ciekawosc regionalnej odrebnosci - Polacy sa
            coraz bardziej ciekawi w jakiej okolicymieszkaja, UE to wspiera natomiast
            postrzeganie jako zabobon (choc ja sie z tym nie spotkałem) w Europie
            wytłumaczyłbym raczej rywalizacją: to "my" jestesmy ciekawsi.
            Tak naprawde zagraniczni gocie sa ciekawi przejawow odrebnosci kulturowej i
            sami chetnie wyszukuja rozne cnoty i przywary goszczac u nas.
          • eichendorff Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 13:52
            piast1025 napisał:

            > A o czym eichi chcesz dyskutować?!

            Znów niewypał z Twojej strony. Ja NAPRAWDĘ mam tylko JEDNĄ tożsamość. Tak
            trudno Ci to zrozumieć? :-)
            A swoją drogą Farysa i Silesia7 bardzo poważam, więc to dla mnie komplement, że
            bierzesz ich za mnie!
            • piast1025 Re: Śląskie cnoty 01.06.05, 15:51
              Dziwne, że to ty zwróciłeś uwagę na ten post a nie farys? ;-) A czemu
              wspomniałes o silesi7? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • eichendorff Re: Śląskie cnoty 02.06.05, 10:10
                piast1025 napisał:

                > Dziwne, że to ty zwróciłeś uwagę na ten post a nie farys? ;-)

                Nie każdy musi wiedzieć co to za zwrot "eichi" :-)
                Może Farys myślał, że Ty tak do wszystkich. Albo, że coś Ci się pomyliło
                (przecież jesteś "tak" zakręcony). Z uprzejmości nie chciał Ci zwracać uwagi
                (nie tak jak ja; wszak jestem wstrętnym, śląskim, nie znającym WCALE nauk
                chrześcijańskich, antysemitą).

                > A czemu wspomniałes o silesi7? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Bo umiem czytać :-)
                • rico-chorzow Re: Śląskie cnoty 02.06.05, 10:35
                  eichendorff napisał:

                  > piast1025 napisał:
                  >
                  > > Dziwne, że to ty zwróciłeś uwagę na ten post a nie farys? ;-)
                  >
                  > Nie każdy musi wiedzieć co to za zwrot "eichi" :-)
                  > Może Farys myślał, że Ty tak do wszystkich. Albo, że coś Ci się pomyliło
                  > (przecież jesteś "tak" zakręcony). Z uprzejmości nie chciał Ci zwracać uwagi
                  > (nie tak jak ja; wszak jestem wstrętnym, śląskim, nie znającym WCALE nauk
                  > chrześcijańskich, antysemitą).
                  >
                  > > A czemu wspomniałes o silesi7? ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  >
                  > Bo umiem czytać :-)



                  Eichi,mały błąd.....nie - zakręcony - ,bardziej prawdopodobne - zakręcone -,albo
                  - zakręcona -,zakręcony nie będzie taki jazgotliwy,pozostają tylko - ono - albo
                  - ona -,sam się dziwię,że piszę - onu - Pan.
                  • rico-chorzow Re: Śląskie cnoty 02.06.05, 12:45
                    Czas na poważne rzeczy,dlatego podnoszę.
              • eichendorff Ponawiam prośbę!!! 02.06.05, 10:12
                Przypominam o linku z moją wypowiedzią na temat Holocaustu...
Pełna wersja