aldon
30.06.05, 16:28
Działacze RAŚ widząc mizerne poparcie dla swoich idei postanowili zrezygnowac
z udziału w porozumieniu wyborczym z mniejszością niemiecką a więc mówiąc
wprost stchórzyli obawiając sie powtórki kompromitacji z wyborów do
Parlamentu Europejskiego. Dla niezorientowanych przypominam że szef RAŚ
Gorzelik dostał wtedy niespełna 2000 głosów. Teraz pewnie byłoby podobnie
więc ślązakowcy woleli chyłkiem czmychnąć.