settembrini
23.07.05, 23:51
slaska i zaglebia? nie chodzi mi tutaj o historie, bo te znam calkiem niezle.
czesto mamy za zle, ze ktos okresla slask i slazakow przez pryzmat
stereotypow, a sami robimy dokladnie to samo. mamy dokladnie ta sama optyke,
bo od malego starsi koledzy w piaskownicy bredzili cos o jakiejs rzece i ze
ci zza rzeki sa "gorsi" i to mialo niby byc takie zabawne. to takie gadanie
wlasnie na poziomie lopatki i grabek. dzis zyjemy w innych realiach, kazdy
swoja slaskosc moze kultywowac w swoich domach, stowarzyszeniach, w partiach
politycznych. wspolczesnie zaglebiacy niczego nam nie odbieraja, nie sa
nigdzie bardziej preferowani. proba budowania slaskosci w opozycji do
zaglebia, poprzez polaryzacje spolecznosci mieszkajacych przeciez wspolnie, w
jednym "miescie", to syndrom krotkowzrocznosci i swiadomego umniejszania
pozycji slaska i slazakow poprzez promowanie dziwnych, niezrozumialych
wrogich postaw.