Dodaj do ulubionych

Śląsk nieznany... Ślązakom

22.12.05, 12:19
Fyrlok napisał że:
"A "Karolinka", to, choc fajno i znano,
to jednak, malo fto wjy, produkt polskiyj propagandy,
jak sie niy myla, to napisano jom w Warszawie.

No to niy wjym......"

Ślązacy, do klawiatur. Wyjaśnijcie koledze.

Obserwuj wątek
    • pieron.slonski Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 18:15
      www.gogolin.pl/cms/php/strona.php3?cms=cms_gogol&id_dzi=52&id_men=164
      www.interklasa.pl/portal/dokumenty/r023/piosenki.htm
      • Gość: harc mistrz Re: Śląsk nieznany... Ślązakom IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 18:39
        O ho, ho...!!!
        Po TAKIM dictum, to Furlok się "tom swojom kopystkom" aż do Nowego Roku "sie
        bydzie po gowie klupoł".
        Gratuluję wiedzy "w tym temacie"!
        (HKP)
        ...
        CZUWEJTA, KARLUSY!!!
    • Gość: Silesia Niemiecki nieznany... Polakom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:07
      "Hymn niemiecki" - Henryk F. Sporon.

      silesia.trella.de/artikel.0.html?&tx_ttnews[tt_news]=16&tx_ttnews[backPid]=4&cHash=778d4e27e2

      • milik1954 Re: Niemiecki nieznany... Polakom? 22.12.05, 20:47
        nie widzę w tym zadnej rewelacji, wykształceni Polacy dobrze o tym
        wiedzą.natomiast sami Niemcy swoim wywyższaniem sie i pogardzaniem innymi-
        Uebermensch, Herrenvolk itp doprowadzili do tego, że ta pieśń szlachetna w
        założeniu zaczęła kojarzyc sie z nazizmem i niemiecką butą.
    • grba Typowe 22.12.05, 21:27
      Na temat "Karolonki" nikt nic mądrego nie ma do powiedzenia Fyrlokowi?
      O "nudlach" mieliście dużo do powiedzenia.

      Kolejny idiota "aus Schlesien" łże nieudolnie. Tym razem wziął na warsztat
      stary nazistowski szlagier Hansa Baumanna "Es zittern die morschen Knochen".
      Bardzo dobrze znamy pierwotną wersję:
      "Denn heute g e h ö r t uns Deutschland und morgen die ganze Welt" -
      "Dziś należą do nas Niemcy, a jutro cały świat"; w zamian mydli nam oczy wersją
      na rynek zagraniczny z poprawionym tekstem: „Denn heute da hört uns
      Deutschland und morgen die ganze Welt" - "Dziś słuchają nas Niemcy, a jutro
      cały świat". Jak myślicie, która była pupularniejsza?

      A co z "Karolinką"?
      • black.ok Re: Typowe 22.12.05, 21:34
        Czy to nie tą piosenkę śpiewano w "Kabarecie" jednak w wersji angielskiej?
        • grba Re: Typowe 22.12.05, 21:42
          black.ok napisał:

          > Czy to nie tą piosenkę śpiewano w "Kabarecie" jednak w wersji angielskiej?

          Naturalnie. Blondynek w mundurze HJ śpiewał "Dziś należą do nas Niemcy, a jutro
          cały świat"...
          • slezan Re: Typowe 23.12.05, 11:04
            Nie, hajot śpiewał piosenkę skomponowaną na potrzeby filmu - "Tomorrow belongs
            to me".
            • grba Re: Typowe 23.12.05, 16:00
              slezan napisał:

              > Nie, hajot śpiewał piosenkę skomponowaną na potrzeby filmu - "Tomorrow
              belongs
              > to me".

              Slezan masz rację, muzyka i teksty napisano dla broadwayowskiego
              przedstawienia, które potem przeniesiono na ekran filmowy. Przypomniałem sobie
              melodię "Tomorrow belongs to me", pod blatem biurka mam małe organki casio,
              więc wyjąłem je i zacząłem grać. Dzisiaj w pracy mamy wigilię... zapytano mnie
              co to za kolenda...
              • slezan Re: Typowe 23.12.05, 16:02
                Swoją drogą melodią sympatyczna. Tekst, z tego co pamiętam, też zaczynał sie
                niewinnie.
              • slezan Re: Typowe 23.12.05, 16:05
                The sun on the meadow is summery warm.
                The stag in the forest runs free.
                But gather together to greet the storm.
                Tomorrow belongs to me.

                The branch of the linden is leafy and
                Green,
                The Rhine gives its gold to the sea.
                But somewhere a glory awaits unseen.
                Tomorrow belongs to me.
                • grba Re: Typowe 23.12.05, 16:44
                  The stag in the forest runs free
                  W lesie jeleń wolny biegnie...

                  Aaaaaaaaaaaaaaa... co za tekst...
      • grba "gehört" - "da hört" 22.12.05, 21:37

        www.dhm.de/lemo/forum/kollektives_gedaechtnis/022/
      • jens11 Cóż, Grba, masz rację... 23.12.05, 11:01
        co przyznaję z pewnym bólem, bo z reguły nie zgadzam się z Twoimi opiniami.
        Stanowczo, w tekście jest "gehoert". I tak to śpiewano, by przypomnieć tylko
        znany film, emitowany w Polsce niestety już całe lata temu "Blut und Ehre.
        Jugend unter Hitler". Wszystko inne jest wykręcaniem kota ogonem.
        Poza tym, nigdy nie spotkałem się z sytuacją, by słowa "Deutschland,
        Deutschland ueber alles" tłumaczono w Polsce jako "Niemcy, Niemcy ponad
        wszystkimi" :)
        • builder Re: Cóż, Grba, masz rację... 24.12.05, 03:30
          bo jestes` za mlody i zapewne niy w temacie,

          by,

          jens11 napisał:

          > co przyznaję z pewnym bólem, bo z reguły nie zgadzam się z Twoimi opiniami.
          > Stanowczo, w tekście jest "gehoert". I tak to śpiewano, by przypomnieć tylko
          > znany film, emitowany w Polsce niestety już całe lata temu "Blut und Ehre.
          > Jugend unter Hitler". Wszystko inne jest wykręcaniem kota ogonem.
          > Poza tym, nigdy nie spotkałem się z sytuacją, by słowa "Deutschland,
          > Deutschland ueber alles" tłumaczono w Polsce jako "Niemcy, Niemcy ponad
          > wszystkimi" :)
    • placidus Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:05
      grba obawiam się po analizie twoich postów , że sam szukasz dokształcenia .
      Jeżeli masz taką samą wiedzę w temacie " karolinki "jak na temat " polskiego "
      ślubu Eichendorffa to się nie dziwię.Tak dla wprawy proszę poczytać :
      „Poszła Karolinka do Gogolina – bis

      a Karliczek za nią jak
      za młodą panią

      z flaszeczką wina.”



      To właśnie w miasteczku Gogolin, leżącym przy linii kolejowej Opole –
      Kędzierzyn znajduje się - jedyny w Polsce - pomnik piosenki , przedstawiający
      dwie postaci: Karliczka i Karolinkę. Mogą go podziwiać zarówno ci, którzy w tym
      celu odwiedzą miasteczko, jak również pasażerowie przejeżdżający tą trasą
      pociągami, gdyż jest on widoczny z ich okien.
      Pomysłodawcą pomnika był działacz opolski Szymon Koszyk, a projektował go
      artysta rzeźbiarz Tadeusz Wencel. I tym to sposobem udowodnili oni, że pieśń
      śląska zasługuje na pomnik i jest prawdziwym skarbem kultury polskiej.

      Pieśni Śląska Opolski stanowi odrębny kulturowo region . Można go traktować
      jako część Polski o szczególnie osobliwych archaizmach kulturowych . Jest to
      obszar tradycyjnej kultury chłopskiej , co widać po po archaizmach kulturowych
      i gwarowych .Na tą kulturę składają się cechy reliktowe rodzime i zapożyczone .
      Wśród ludu krążyły pieśni , nieraz frywolne, na których spisanie szkoda było
      przysłowiowej „oślej skórki ‘’ .Dlatego pieśń ludowa ujawni się piśmiennie
      dopiero w czasach nowych , kiedy spiszą je miłośnicy folkloru . Mniej żałowano
      cennego pergaminu na utrwalenie pieśni religijnych oraz kancjonałów . I tak
      zachował się w Archiwum Archidiecezjalnym we Wrocławiu rękopis pochodzący z XV
      wieku , zawierający notatki rękopiśmienne polskie niejakiego Andrzeja z
      Krapkowic , dzwonnika z Otmętu . Skopiował on pieśń „ Salve regina’’ .Zawiera
      ona archaiczne formy : obroci , ukaży , w padole słez . Unikatem
      średniowiecznym jest zapis frywolnej , a nawet obscenicznej pieśni karczemnej
      zamieszczonej w kodeksie łacińskim kaznodziei z Koźla : „Chcy ja na pannu
      żałować Nie chciałat mi trochy dać memu koni owsa ‘’. Język pieśni okraszony
      jest czechizmami : medu, kahanec , przybiehł, widoczna jest fonetyka
      polska :dać, chciała , starł .Mówiąc o pieśni opolskiej należy zwrócić uwagę
      na wiążący się z nią bardzo istotny aspekt : wielowiekowe obce panowanie na
      tych terenach nie potrafiło zniszczyć polskiego elementu i jego ducha
      patriotycznego . Lud polski przylgnął do tego , co mu jeszcze pozostało, a co
      nie tak łatwo odebrać , tj. języka ojczystego . Wola zachowania języka
      ojczystego u ludu opolskiego przetrwała wieki . Pieśni przeszły przez usta i
      serca wielu pokoleń . Wtedy dawały one sposobność do przeżyć patriotycznych ,
      teraz są dokumentem polskości tej ziemi . Pieśni regionu opolskiego są
      reprezentowane przez pieśni obrzędowe ,powszechne , zawodowe . Pieśni
      obrzędowe , w niektórych wypadkach bardzo stare , wiążą się tematycznie z
      obrzędowością doroczną oraz rodzinną [ marzankowe , gaikowe ,
      kolędy ,weselne ] .Grupa pieśni nie związanych z jakąś konkretną sytuacją[ np.
      obrzędowe ] czyli pieśni powszechne to pieśni balladowe , miłosne , zalotne ,
      historyczne . Pieśni zawodowe łączą się tematycznie z różnymi grupami
      zawodowymi [ np. żołnierskie , młynarskie , kowalskie , flisackie ] .Twórczość
      pieśniarska na naszym terenie przetrwała do ostatnich czasów . .

      Najpopularniejszymi zbieraczami pieśni śląskich w minionym wieku byli Oskar
      Kolberg, Józef Lompa i Juliusz Roger. W ostatnich dziesięcioleciach tysiące
      takich pieśni utrwaliły taśmy magnetofonowe .Juliusz Roger w swoim dziele
      zebrał 546 pieśni górnośląskich . Zbioru pieśni ludowych Śląska Opolskiego
      podjął się m.in. Jan Tacina, który na przestrzeni wielu lat gromadził je,
      odwiedziwszy wcześniej 50 miejscowości. Autor ten podaje, że [...]„Spośród
      innych miejscowości przebadano stosunkowo najdokładniej tylko Siołkowice,
      gdzie w czasie ośmiokrotnych odwiedzin zapisano 263 pozycje” [...].J. Tacina
      zwraca też uwagę na fakt, że mylne byłoby sądzenie, iż w pieśniach ludowych
      używa się tylko języka gwarowego , gdyż obok wierszowanych tekstów ludowych
      odnajdujemy też wyrażenia charakterystyczne dla języka literackiego. Przyczynę
      tego upatruje w tym, że gwara jest konsekwentniej zachowana w potocznej mowie
      ludu aniżeli w tekstach pieśniowych
      • Gość: Silesianka Ślązacy nieznani ... Polakom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.05, 22:16
        Ślązacy. - Ewald Stefan Pollok

        silesia.trella.de/artikel.0.html?&tx_ttnews[tt_news]=14&tx_ttnews[backPid]

      • grba Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:29
        Dobrze wiesz jak było z "polskim" ślubem Eichendorffa; wymyśliłem go dla
        sprawdzenia wiedzy forumowych znawców Śląska (przede wszystkim
        niejakiego "Eichendorffa"). Zmyśliłem a nikt mnie nie poprawił, nikt mnie nie
        zgromił, sam musiałem ujawnić jak było naprawdę.
        Ludzie, z taką wiedzą o "sobie", o Śląsku... z podstawowymi brakami...
        Teraz "Karolinka" ...


        • black.ok Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:32
          co chcesz Grba, oni wypierają się swoich przodków, po co więc im wiedza o nich?
          • placidus Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:39
            Black co oznacza "wypieraja się swoich przodków" - mógłbyś rozwinąć ?
            • black.ok Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:52
              Oczywiście, placidus, rozwinął to doskonale w poście poniżej pan arnold, że
              niejaka karolinka poszła się ..... za chlywik.
      • arnold7 Re: Śląsk nieznany... Ślązakom 22.12.05, 22:38
        Slonzoki znajom tysz tako wersyjo:

        "Poszua Karolinka, za chlyw sie wysrac"

        • Gość: Rehtoor Re: Śląsk nieznany... Ślązakom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 18:16
          Trza byc', Arnold, akuratnym!

          "Poszła Karolinka za stodoła sr..!"
    • hermann5 Smolorz we tym tymacie 22.12.05, 22:56
      MICHAŁ SMOLORZ

      Multikulturalität in Oberschlesien nach 1945 - Stand und Perspektiven

      (Text eines am 26.09.2003 im Rahmen des VIII. Schlesienseminars in Groß Stein
      vorgetragenen Referats)

      Die Bedeutung der polnischen Volkskultur in Oberschlesien wurde künstlich
      erhöht, weil sie einerseits zum Gegengewicht für die "fremde" Kultur
      des "ewigen deutschen Feindes" und "Besatzers", andererseits zu der einzig
      wahren Kultur werden sollte. Über andere Kulturen wurde nicht gesprochen. Es
      kam dadurch zu zahlreichen Paradoxen: Die meisten Schätze der sog. Schatztruhe
      der schlesischen Volkskultur wurden nach 1922 bzw. nach 1945 von Grund auf
      geschaffen. Wenn wir die beliebtesten oberschlesischen Lieder (sog.
      Volkslieder) nehmen, z. B. "Zachodzi słoneczko za las kalinowy" oder "Szła
      dzieweczka do laseczka", stellen wir fest, dass sie Ende der 1920er Jahre im
      Auftrag der Behörden der Woiwodschaft Schlesien von Voll-Profis geschrieben
      wurden. Sogar die sog. Lieder der Aufständischen, darunter die populären "Już
      zachodzi czerwone słoneczko", "Do bytomskich strzelców" oder "Znam ja jeden
      śliczny zamek" wurden im Auftrag der Sanacja-Behörden von Professionalisten
      komponiert und haben mit dem authentischen Schaffen aus der Zeit der Aufstände
      nichts zu tun.

      In den 1950er Jahren wurde die sog. oberschlesische Volkskultur um einige
      Dutzend neuer Hits bereichert. Geschrieben wurden sie von Stanisław Hadyna,
      einem unheimlich talentierten Künstler. Und wieder einmal bekamen wir ein
      ganzes Paket von Liedern, die heute als Volkslieder gelten, in Wirklichkeit
      aber von einem Profi geschaffen wurden. An dieser Stelle möchte ich
      an "Karolinka", "Starzyk" und viele andere Kompositionen erinnern, die als
      Volkslieder gelten, auch wenn sie in Wirklichkeit keine sind. Dies reicht aber,
      um das regionale Mythos des hervorragenden oberschlesischen Kulturgutes, einer
      Art der eindrucksvollen "specialite de la maison" bilden zu können.
      • Gość: aletojużbyło Re: Smolorz we tym tymacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 05:22
        > hermann5 napisał:


        >Die Bedeutung der polnischen Volkskultur in Oberschlesien wurde künstlich
        >erhöht, weil sie einerseits zum Gegengewicht für die "fremde" Kultur
        >des "ewigen deutschen Feindes" und "Besatzers", andererseits zu der einzig
        >wahren Kultur werden sollte. Über andere Kulturen wurde nicht gesprochen.

        Niestety, sporo w tym prawdy. Mimo to Hadyne znajduję utalentowanym komponistą,
        tylko te słowa do jednej jego pieśniczki: "...... o Parii, co w przyszłość
        szczęśliwą nas prowadzi!!!!" ha, ha, ha,
        Pozdr.
        • grba Zgadzacie się ze Smolorzem? 23.12.05, 16:48
          • Gość: aletujużbyło Re: na 3/4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:34
            > Zgadzacie się ze Smolorzem?

            Punkt widzenia Pana S., to jeden z wielu możliwych. Poza tym, ogólnie trudno go
            ocenić, gdyż to zapewne wybrany fragment większej całości. Na pewno znajdą
            jedni w nim określone preferencje, ale kto z nas jest 100% obiektywny?
            Dobrze, że Pan S. uzasadnia swoje tezy, źle że za mało uwagi poświęca
            twórczości amatorskiej (chyba, że gdzieś w dalszym tekscie coś na ten temat
            pisze). Czego mi tam jeszcze brakuje? Za mało ciepła i miłości do muzyki. To
            tak suche i wyprane z ducha zdania! Ciekawe jak tam ze słuchem u niego?
            Pozdr.
            • psie.pole Re: na 3/4 25.12.05, 22:39
              Z pewnością u Smolorza ze słuchem świetnie - przecież on się zna na wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka