Dodaj do ulubionych

....................Dowody polskości Górnoślązaków

23.05.06, 22:05
Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
dialektem slowianskim, odmianą polskiego.

Dowody:

1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.

2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
a nie jest rozumiany przez Niemcow.

3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
ktorego nie mozna zrozumiec.

Jak wiec widac ci, ktorzy sie uwazaja za Slazakow-Niemcow to nie sa Slazacy,
tylko naplywowi Niemcy.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 22:16
      marcin32 napisał:

      > Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
      > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.
      >
      > Dowody:
      >
      > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
      > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.
      >
      Kiedy moja mama - Polka - poszła do technikum, w którym dominowały Ślązaczki, to
      na początku nie rozumiała, co do niej koleżanki mówią.

      > 2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
      > a nie jest rozumiany przez Niemcow.

      A z kolei mój ojciec prowadząc wycieczkę młodzieży z okolic Bytomia spotkał
      takich, którzy - jak twierdzili - po polsku to się dopiero w szkole nauczyli.

      Było to parę dekad temu, ale fakt pozostaje faktem..
      • cirano Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 23.05.06, 22:41
        Piepszysz Marcinie.
        Mioles lepi zostac tam kajs byl, a niy kopac w tym starym g...e. Tymat juz jes
        nudnawy i chocbys go jeszcze 100 razy podnios, ty nom niy bydziesz godol co my
        som a te "dowody" som przekonywujonce ale do twojich zaglymbiowskich braci
        • willi2 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 23.05.06, 23:41
          Kiedys pokazywali rodowitego Hanysa z Bytomia !
          To co on godol w TVP,musieli na dole tlumaczyc po polsku.
          Bo nikt go niyrozumiol.
          • oppelner.os Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 24.05.06, 00:20
            :))))))))))))
          • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 10.06.06, 23:37
            willi2 napisał:
            > Kiedys pokazywali rodowitego Hanysa z Bytomia !
            > To co on godol w TVP,musieli na dole tlumaczyc po polsku.
            > Bo nikt go niyrozumiol.

            Rozumieli go rozumieli. Musieliby naprawde tlumaczyc, gdyby wystepowal w
            niemieckiej telewizji.
            • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:17
              Pewnie wg Ciebie wszystkie języki słowiańskie są odmianą polskiego, co?:)
      • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 25.05.06, 23:16
        Gość portalu: . napisał(a):
        > A z kolei mój ojciec prowadząc wycieczkę młodzieży z okolic Bytomia spotkał
        > takich, którzy - jak twierdzili - po polsku to się dopiero w szkole nauczyli.
        >
        > Było to parę dekad temu, ale fakt pozostaje faktem..

        Sprawa prosta - byli to naplywowi Niemcy, a nie etniczni Slazacy.
    • reden6 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 24.05.06, 00:11
      > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
      > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.

      Ha ha ha. U mie robi dziouszka ze Bendzina. Byś ja widzioł jak żech sie jom
      w "dialekcie słowiańskim" spytoł:
      "Po wiela te kołoczki som?" Ani mie bez myśl niy przeszło, że równie dobrze mog
      żech sie po wyngiersku do ni uodezwać...
      • marcin32 "Po wiela te kołoczki som?" 25.05.06, 23:18
        reden6 napisał:
        > "Po wiela te kołoczki som?"

        Uwazasz, ze Polak z innych rejonow Polski niz Gorny Slask tego nie zrozumie, a
        zrozumie to Niemiec?
        • Gość: Adek Re: "Po wiela te kołoczki som?" IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:22
          A kto twierdzi że śląski to odmiana niemieckiego? Śląski jest jednym z wielu
          języków słowiańskich, z racji histori ma wiele naleciałości niemieckich, polkich
          i czeskich. Między polaksim a śląskim jest więcej różnic niż miedzy czeskim a
          słowackim, a zapewne nie kwestionujesz ze to dwa jezyki, a nie czeski i dialekt
          slowacki?
      • Gość: ??? W jakim obcym jezyku to napisalem??? IP: *.ksw.edu.pl 01.06.06, 12:59
        Kima, apropak w blinie na ćwieku stał na zeksie, gdy Maron kopsał by konia do
        celi przez lipo. Blur, co odkiwał już niejedną pajdę tkwił na banklu i
        marszczył fackę, bo atandziła mu się świeża naboja na pałąku i dźgało go w
        Samarze. Mogłeś kopsnąć mi deko delbanki - warknął do Kimy - chyba mi nie
        podeszło to błoto z bercami.. tak mnie żga, że chyba się jorgnę na kratę!
        Pogrzej się przy ciotce, to ci ulży - wyszczerzył się Kima. Pogamziłbyś raz o
        bryce, zamiast durch o bliźniaczkach swojej błyskotki. Chcesz dać brykę,
        cepie? - Gamziłem z jednym kalifaktorem, kopsnie nam bukwę pod celę, jak
        przyjdzie po knipy dla pasera. Jesteś, Maron? Git, mnie tam jedno, kółka nie
        odkiwam, ale ty, chrabąszczu? Jak ci zaś kopsną manylki, do taty i na dołek.

        ----------------------------------------------------------------------------


        Dygala krasnaja kanila przez las na chawirke do babki Jareckiej.

        Taschala ze sobą pól banki maryśki i slomiaka szpachlówy. Przylukal ją git
        wilk

        multirecydywa. Trzmychnąl za drapaka i taki jej bajer wali:
        Gdzie sie bujasz, lala?
        Ano stary wapniak wypchnąl mnie z kwadrata abym Jareckiej szamanska
        zatachala.
        Wilk oblukal kaniole szpulasa po sitwie na chawire, obszamal
        Jarecką, pie..ąl sie na kojo i komarunek świruje.
        Wtem wchodzi Czerwonka.
        Babciu, kto Ci takie galy obsztalowal?
        A zebym lepiej mogla filowac!
        Obszamal Czerwonke i dalej komaruje.
        Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pie..ąl wilkowi fest sznyta
        na
        samarze wydobyl Jarecką i Czerwonke i razem batlącha obalili.



        Druga wersja

        Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówke do starszej Jareckiej.
        Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczail ją
        wilk wypas i ściemę jej z klatki odstawia:
        Elo sztuka. Gdzie się idziesz ustawic?
        Wybilam sie z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca.
        Wilk skumal akcje w moment i miedzy blokami skrót na
        miejscówke do starej Jareckiej wylukal, a po drodze zdązyl jeszcze bucha
        sciągnąc z writerami. Wpie..l Jarecką, kabone jej z szuflad
        powyjmowal,
        co by na ziolo starczylo. Jebnąl sie na wyro i sciemę odstawia. Moment i
        laska w czerwonej bluzie tez ustawia sie na miejscówce. Patrzy na babkę
        i
        nie czai wszystkiego:
        Babka, melanz jakis byl, ze uszy i oczy trochę przyduze masz, czy to
        moze
        ja za duzo smazylam?
        A wilk zajawke juz taką zlapal, ze opie..l w moment Kaptura
        i faze na wyrze dalej odstawia.
        Nagle psy wbily sie do chawiry Jareckiej i w moment skatowaly
        wilka za odstawianie nielegalu. Klime z podwórka zdązyl jeszcze
        pozdrowic,
        'HWDP' krzyknąl i zszedl ze świata z
        rozpie..nym bebnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekly z bebechów i razem z
        wilka towaru po kresce sciągneli



        • marcin32 to odmiana polskiego 06.06.06, 20:19
          nie ma z niemieckim nic wspolnego, a z polskim bardzo duzo. Biedni szlezjerzy,
          sami na siebie bicz kreca...
          • Gość: Adek Re: to odmiana polskiego IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:20
            ale żałosny jesteś, przecież tam nie ma ani zdania po śląsku
            • Gość: ziomal To grypsera i osiedlowy slang IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 20:38
              • Gość: Adek Re: To grypsera i osiedlowy slang IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:34
                no wiem, ale znawca marcin myślał ze to śląski:) tym samym pokazał jak się zna
                na śląskim języku i śląskich sprawach
    • erwinek_3 "Dowody polskości Śląska" 24.05.06, 06:28
      Dowodami polskości współczesnego Śląska są:
      1. Dziurawe drogi.
      2. Bezrobocie i nędza na wielką skalę.
      3. Wysoka przestępczość.
      4. Brud i smród katowickiego dworca.
      5. Przewracające się bytomskie kamienice.

      Dopiszcie resztę.
      • Gość: . Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 10:49
        erwinek_3 napisał:

        > Dowodami polskości współczesnego Śląska są:
        > 2. Bezrobocie i nędza na wielką skalę.
        > 3. Wysoka przestępczość.

        rotfl
        oczywiscie "za Niemca" takie zjawiska nie wystepowaly, a Janosz same bajki
        pozmyslal
        • sss9 Re: "Dowody polskości Śląska" 24.05.06, 10:54
          Gość portalu: . napisał(a):
          > rotfl
          > oczywiscie "za Niemca" takie zjawiska nie wystepowaly, a Janosz same bajki
          > pozmyslal

          to nie wiesz, że Janosch pisał "Cholonka..." na zamówienie ówczesnych władz w
          Polsce i za to dzisiejsza władza jego rodzinny familok zburzyła?
          :))))))))))))
          • Gość: Roman Adler Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.pip.gov.pl / 212.69.68.* 24.05.06, 12:37
            A faktury mosz? to niy fanzol. A jak fcesz wiedzieć jako sam boło za Niymca,
            jak jeszcze Polska niy prziszła, to sie weś poczytej choby take sprawozdania
            inspektorof fabrycznych abo przemysłowych, po ichniymu Jahres-Berichte der
            Fabriken-Inspektoren łot 1878 r. Weś sie tysz coś znojć o tym jak sie Roździyń
            zapot na Wielkanoc 1891 r. Czas jusz skończyć s tym idealizowaniym niymieckich
            porzontkof. Tak samo z nos robiyli Katanga!
            • Gość: Slazak Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:37
              Ile PIS placi ci za propagande ??
          • Gość: bravo Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:59
            jo jusz cibia chiba kajkis godou, co bys niy fanzolił. Ślooonsk niy boua kraina
            mleka i gorzouy. tu cinżko chopa harowani na kawauek pruskiego chlyba.
            • Gość: saft Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.static.qsc.de 24.05.06, 15:55
              wulcu, dej se pokoj i dryj zole.
              • Gość: bravo Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:58
                glupku fiźnięty stul r.a
            • Gość: Adek Re: "Dowody polskości Śląska" IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:24
              nie wychodzi Ci to. Tego nie do sie nauczyc ino czytajac na forum:)
      • marcin32 Dowody niemieckosci NRD 25.05.06, 23:20
        Dowodami niemieckosci NRD są:
        1. Dziurawe drogi.
        2. Bezrobocie i nędza na wielką skalę.
        3. Wysoka przestępczość.
        4. Brud i smród dworcow.
        5. Przewracające się kamienice.

        Dopiszcie resztę.
        • slezan Re: Dowody niemieckosci NRD 29.05.06, 20:30
          Chyba dawno już nie byłeś w byłej DDR:-).
          • oppelner.os Re: Dowody niemieckosci NRD 29.05.06, 20:41
            Nawet przed upadkiem muru biedy tam nie bylo!
            Wspolczesnych Niemiec w ogole nie znasz!
            • marcin32 Dlaczego szlezjerzy nie emigrowali do NRD? 05.06.06, 19:47
              oppelner.os napisał:

              > Nawet przed upadkiem muru biedy tam nie bylo!
              > Wspolczesnych Niemiec w ogole nie znasz!

              Ciekawe tylko dlaczego Niemcy z NRD gineli rozstrzeliwani na murze berlinskim?
              Probowali uciekac do RFN, zeby co, tak tylko pofikac i pocwiczyc sobie
              wspinaczke na murze? I dlaczego szlezjerstwo nie emigrowalo W OGOLE do NRD?
              • oppelner.os Komuna 05.06.06, 19:52
                Slazacy nie chcieli zyc w komunie!
                • marcin32 Re: Komuna 05.06.06, 19:56
                  oppelner.os napisał:

                  > Slazacy nie chcieli zyc w komunie!

                  No wlasnie, ani Gornoslazacy, ani Mazowszanie, nikt nie chcial zyc w komunie. I
                  ta komuna to byla prawdziwa bieda. W NRD byla ona gorsza niz w Polsce. A ty
                  znowu jestes zalogowany? Czemu nie pojdziesz pochodzic po swiezym powietrzu,
                  tylko sleczysz przed kompem wypisujac bzdury?
                  • Gość: Slazak Slazacy czesc z nich emigrowalo do NRD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:33
                    oczywiscie nie wszyscy, ale co z tego skoro wypedzonych zwykle osiedlano np w
                    Bawari lub w okolicach Levwerkusen - prawie cale miasto Raciborz to czesc tych
                    co pozostala chciala byc razem zrodzinami.
                    • marcin32 Re: Slazacy czesc z nich emigrowalo do NRD 10.06.06, 23:34
                      Gość portalu: Slazak napisał(a):
                      > oczywiscie nie wszyscy, ale co z tego skoro wypedzonych zwykle osiedlano np w
                      > Bawari lub w okolicach Levwerkusen - prawie cale miasto Raciborz to czesc tych
                      > co pozostala chciala byc razem zrodzinami.

                      Tych co emigrowali do NRD podziwiam.
        • cirano Re: Dowody niemieckosci NRD 14.06.06, 08:00
          Degradacja Ślonskij kultury, myntalności i charakteru
    • placidus Dowody " polskości ślaska" 24.05.06, 16:27
      Jest jeden najlepszy dowód. W 1945 roku Śląsk przejęła Polska jako jeden z
      najbardziej rozwiniętych gospodarczo regionów Europy o ile nie świata ( pełna
      struktura produkcyjna , kadra pracownicza , zaplecze komunikacyjne itd ).
      Minęło 60 lat i jest to miejsce zrujnowane. To jest niezbity dowód. Tylko
      Polacy tak potrafią.
      • sss9 Re: Dowody " polskości ślaska" 24.05.06, 16:43
        wiysz placek, niy bouo komu robic. wszytkich wywiezli abo same sia wykloudzily.
        zostouy ino niyrobole gorole.
        chopie, to cud, że tu jeszcze w ogóle coś je!
      • marcin32 Re: Dowody " polskości ślaska" 25.05.06, 23:15
        placidus napisał:
        > Jest jeden najlepszy dowód. W 1945 roku Śląsk przejęła Polska jako jeden z
        > najbardziej rozwiniętych gospodarczo regionów Europy o ile nie świata ( pełna
        > struktura produkcyjna , kadra pracownicza , zaplecze komunikacyjne itd ).
        > Minęło 60 lat i jest to miejsce zrujnowane. To jest niezbity dowód. Tylko
        > Polacy tak potrafią.

        Po pierwsze nie jest to miejsce zrujnowane. Po drugie rejon byl silny
        gospodarczo owszem, ale przestarzala technologia. To samo stalo sie z Zaglebiem
        Ruhry i regionami przemyslowymi Anglii. Nowoczesnych regionow gospodarczych nie
        ma obecnie w zasadzie nigdzie w Europie, sa tylko w USA i w Japonii. A przeciez
        Zaglebia Ruhry ani Anglii Polska nie przejela.
        • placidus Dmo marcin 32 26.05.06, 16:25
          Marcin 32 napisał
          Po pierwsze nie jest to miejsce zrujnowane. Po drugie rejon byl silny
          > gospodarczo owszem, ale przestarzala technologia. To samo stalo sie z
          Zaglebiem
          >
          > Ruhry i regionami przemyslowymi Anglii. Nowoczesnych regionow gospodarczych
          nie
          >
          > ma obecnie w zasadzie nigdzie w Europie, sa tylko w USA i w Japonii. A
          przeciez
          >
          > Zaglebia Ruhry ani Anglii Polska nie przejela.
          Drogi marcinie jeżeli Śląsk nie jest zrujnowany to tylko w pojęciu polskim. Po
          drugie w jednym zdaniu przeczysz logice wypowiedzi
          "Po drugie rejon byl silny
          > gospodarczo owszem, ale przestarzala technologia"
          To jak w końcu było ?
          Co do porównywania zagłebia Ruhry to słowo "restrukturyzacja " dotyczy Ruhry
          czego nie można powiedziec o Śląsku. Czy którekolwiek miasto powyżej 50 tyś
          liczy bezrobotnych 36 - 40 % ? Odpowiadam tak w Polsce - Bytom.Niezły wynik.
          Sumując - Marcin , Śląsk nie był modernizowany po 1945 roku w zakresie
          przemysłu ciężkiego , jest zdewastowany . Czyja to robota - na pewno Niemców i
          samych Ślązaków.Made in Poland
          • marcin32 Moze byloby jeszcze gorzej. 28.05.06, 15:57
            placidus napisał:
            > Drogi marcinie jeżeli Śląsk nie jest zrujnowany to tylko w pojęciu polskim.
            Po
            > drugie w jednym zdaniu przeczysz logice wypowiedzi
            > "Po drugie rejon byl silny
            > > gospodarczo owszem, ale przestarzala technologia"
            > To jak w końcu było ?
            > Co do porównywania zagłebia Ruhry to słowo "restrukturyzacja " dotyczy Ruhry
            > czego nie można powiedziec o Śląsku. Czy którekolwiek miasto powyżej 50 tyś
            > liczy bezrobotnych 36 - 40 % ? Odpowiadam tak w Polsce - Bytom.Niezły wynik.
            > Sumując - Marcin , Śląsk nie był modernizowany po 1945 roku w zakresie
            > przemysłu ciężkiego , jest zdewastowany . Czyja to robota - na pewno Niemców
            i
            > samych Ślązaków.Made in Poland

            Nie wiadomo, co by bylo, gdyby Gorny Slask po wojnie pozostal w granicach
            Niemiec, czyli bylby NRD-owski. Moze byloby jeszcze gorzej. Gospodarka NRD byla
            przeciez groteskowa.
            • oppelner.os Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 29.05.06, 20:42
              Lepsza od prl-owskiej
              • marcin32 Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 05.06.06, 19:53
                oppelner.os napisał:

                > Lepsza od prl-owskiej

                Niekoniecznie i niezupelnie. Pelna nacjonalizacja w PRL nie miala miejsca,
                ziemia nalezala do prywatnych wlascisieli w PRL, w NRD nigdy, nie istnieli tam
                rolnicy indywidualni. Sklepy prywatne - w NRD zjawisko nieznane, w PRL
                przynajmniej warzywniaki byly prywatne, ale tez i inne drobne sklepy.
                Oczywiscie, w PRL nie pozwolono wlascicielom nigdy sie na wlasnym biznesie za
                bardzo wzbogacic, ale przynajmniej jakis prywatny sektor istnial. Co do jakosci
                wyrobow przemyslowych - owszem, dziadostwo i tu i tu (np. trabant, to juz sto
                razy lepszy byl polonez, nie mowiac o skodzie). Smieszne jest, jak ktos wychwala
                NRD (jezdzisz moze trabantem).
                • oppelner.os Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 09.06.06, 12:06
                  W NRD mieszkanie w starym budownictwie miales od reki a na mieszkanie w nowym
                  czekano max. 2 lata. Sprzet gospodarstwa domowego bil polskie produkty na leb.
                  Polonez nie byl polskim produktem (jedynie nadwozie). Simsony byly lepsze od
                  komarkow czy Rometow. Wartburg byl lepszy od polskiej Syrenki, itd.

                  W NRD mozna bylo wszystko kupic bez kartek.
                  Porownaj rok 1981 w polskich i enerdowskich sklepach:)
                  • oppelner.os P.S. Jedynie bananow nie bylo w NRD, w PL rowniez 09.06.06, 12:19
                    • ballest Slask bou do 16 wieku niemiecki. 09.06.06, 12:57
                      Davis juz przeca napisou, ze od 16 wieku, wienkszosc niemiecka na Slasku
                      zaczoua malec.
                    • marcin32 W Polsce byly - na swieta! 13.06.06, 20:54
                      W NRD nawet wtedy ich nie bylo.
                  • marcin32 Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 13.06.06, 20:53
                    oppelner.os napisał:
                    > W NRD mieszkanie w starym budownictwie miales od reki a na mieszkanie w nowym
                    > czekano max. 2 lata.

                    Nie zawsze, nie przez caly okres NRD. W Polsce tez byly okresy i miejsca, gdzie
                    krotko czekalo sie na mieszkanie w bloku.

                    > Sprzet gospodarstwa domowego bil polskie produkty na leb.

                    Tylko, ze go w ogole nie bylo, np. oslawione farelki.

                    > Polonez nie byl polskim produktem (jedynie nadwozie). Simsony byly lepsze od
                    > komarkow czy Rometow. Wartburg byl lepszy od polskiej Syrenki, itd.
                    >
                    > W NRD mozna bylo wszystko kupic bez kartek.

                    Oczywiscie, ze Polonez byl polskim produktem. NRD nie potrafilo niczego zrobic
                    we wspolpracy z innymi. Wartburg i trabant - wspaniale osiagniecia techniki i
                    estetyki. No i w NRD wszyscy byli karnymi komunistami, zapomniales dodac. Niemcy
                    to ludzie, ktorych trzeba po prostu trzymac ostro za pysk, wtedy mozna z nimi
                    zrobic co sie da - komunistow, kapitalistow, pacyfistow, albo, jak zrobil to
                    Hitler, pierwszorzednych mordercow.

                    > Porownaj rok 1981 w polskich i enerdowskich sklepach:)

                    Porownaj rok 1979 w polskich i enerdowskich sklepach. Porownaj rok 1980 na rynku
                    wydawniczym. Porownaj rok 1981 w NRD-owskich i we francuskich sklepach.
                    • oppelner_os Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 13.06.06, 21:09
                      marcin32 napisał:

                      > oppelner.os napisał:
                      > > W NRD mieszkanie w starym budownictwie miales od reki a na mieszkanie w n
                      > owym
                      > > czekano max. 2 lata.
                      >
                      > Nie zawsze, nie przez caly okres NRD. W Polsce tez byly okresy i miejsca, gdzie
                      > krotko czekalo sie na mieszkanie w bloku.

                      Niestety to nieprawda, bo w NRD od poczatku i wszedzie byla nadwyzka mieszkan.

                      >
                      > > Sprzet gospodarstwa domowego bil polskie produkty na leb.
                      >
                      > Tylko, ze go w ogole nie bylo, np. oslawione farelki.

                      Farelki to jedyny wyjatek i okulary przeciwsloneczne.
                      >
                      > > Polonez nie byl polskim produktem (jedynie nadwozie). Simsony byly lepsze
                      > od
                      > > komarkow czy Rometow. Wartburg byl lepszy od polskiej Syrenki, itd.
                      > >
                      > > W NRD mozna bylo wszystko kupic bez kartek.
                      >
                      > Oczywiscie, ze Polonez byl polskim produktem. NRD nie potrafilo niczego zrobic
                      > we wspolpracy z innymi. Wartburg i trabant - wspaniale osiagniecia techniki i
                      > estetyki. No i w NRD wszyscy byli karnymi komunistami, zapomniales dodac. Niemc

                      Niestety Polonez toprodukt produkowany na podstawie obcej dokumentacji
                      (licencja starego Fiata 1300 z lat 50-siatych) Jedynie Syrenka byla czystym
                      polskim samochodem osobowym. Wartburg byl znacznie nowoczesniejszy. Pierwsze
                      Syrenki wyprodukowane z silnikiem zaadoptowanym z motopompy.

                      > y
                      > to ludzie, ktorych trzeba po prostu trzymac ostro za pysk, wtedy mozna z nimi
                      > zrobic co sie da - komunistow, kapitalistow, pacyfistow, albo, jak zrobil to
                      > Hitler, pierwszorzednych mordercow.
                      >
                      > > Porownaj rok 1981 w polskich i enerdowskich sklepach:)
                      >
                      > Porownaj rok 1979 w polskich i enerdowskich sklepach. Porownaj rok 1980 na
                      rynk>u

                      W 1979 nie bylo zasdadniczych roznic w zaopatrzeniu.


                      > wydawniczym. Porownaj rok 1981 w NRD-owskich i we francuskich sklepach.

                      Tez mi porownanie z Francja, he he

                      Widze, ze masz bardzo ogolnikowe pojecie o bylym NRD:(
                      • marcin32 Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 16.06.06, 19:33
                        oppelner_os napisał:
                        > Niestety to nieprawda, bo w NRD od poczatku i wszedzie byla nadwyzka mieszkan.

                        Tylko jakiej jakosci mieszkan? Bez CO, z ogrzewaniem opartym na polskich
                        farelkach. Teraz te mieszkanie stoja puste, bo wszyscy z nich uciekaja. NRD sie
                        wyludnia.

                        Mimo wszystko ja mam sentyment do NRD. Wschodni Niemcy sa tez mniej zarozumiali
                        i ogolnie sympatyczniejsi.
                        • oppelner_os Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 19.06.06, 00:05
                          Mieszkania bez CO? Ty naprawde nie masz pojecia o czym piszesz!
                          • marcin32 Re: Moze byloby jeszcze gorzej. 30.06.06, 00:30
                            oppelner_os napisał:

                            > Mieszkania bez CO? Ty naprawde nie masz pojecia o czym piszesz!

                            Mam doskonale pojecie. Przeciez dlatego kupowali farelki od Polakow, zeby sie
                            dogrzewac.
        • Gość: niypolok Re: Dowody " polskości ślaska" :))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.06, 21:12
          ty zes je przstarzali technologicznie, tak jak wasza kultura, ktorolzescie nom
          wprowadzali na ziemiach pod waszom administracjom. jak np. w breslau, kajzesie
          swiniy i kozy na balkonach nawet na 4 piyntrze trzimali i przed kamiennicami
          studniy kopali, bo zescie niewiedzieli do czygo te dwa kurki w scianie sluzom
          :
          • Gość: nipolok "przestarzalosc technologiczna" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.06, 22:30
            a tu sie obejrzi ta "przestarzalosc technologicznol" :
            krzywa.gliwice.pl/canal/p_pomp/imagepages/image3.html
            a potym poczytej se o "poniymieckich" elektrowniach wodnich i ich sprawnosci w
            porownaniu do dzisiejszich technologii. jak ony robiyly prond, to poloki jeszcze
            zyrdkom ajmer ze studniy wyciongaly! tela.

            www.elektrowniewodne.com.pl/Galaznia.htm

    • Gość: oberschlesier Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.06, 17:06
      marcin pajacu, kupa lot!
      co ty zas tukej prowokujesz i pierdoly bazgrosz, tosz tys kinnsche Lerche chyba
      w zyciu richtigej slonski godki nie slyszol.
      tys je kleene lerche idz sie na platz schnippeln abo tischern i przeston sam
      noatschen, bo na sollu bazgrosch.

      Mir loan die oalle scheen grißa

      wez sie tera wörterbuch (slownik) i przetlumacz.

      gorolu
      • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 25.05.06, 23:15
        Jednak jak widac glupio wam...

        Gość portalu: oberschlesier napisał(a):

        > marcin pajacu, kupa lot!
        > co ty zas tukej prowokujesz i pierdoly bazgrosz, tosz tys kinnsche Lerche
        chyba
        >
        > w zyciu richtigej slonski godki nie slyszol.
        > tys je kleene lerche idz sie na platz schnippeln abo tischern i przeston sam
        > noatschen, bo na sollu bazgrosch.
        >
        > Mir loan die oalle scheen grißa
        >
        > wez sie tera wörterbuch (slownik) i przetlumacz.
        >
        > gorolu
        • oppelner.os Slazacy nie sa Polakami 25.05.06, 23:21
          Mylisz sie, jak zwykle zreszta.
          • marcin32 Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 28.05.06, 15:53
            Szlezjerskie glupie gadanie...
            • oppelner.os Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 29.05.06, 20:45
              Co maja z tym wspolnego Bawarczycy?
              • marcin32 Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 29.05.06, 22:46
                oppelner.os napisał:

                > Co maja z tym wspolnego Bawarczycy?

                Na takiej samej zasadzie Slazacy nie sa Polakami, jak Bawarczycy nie sa
                Niemcami. Czyli na zadnej.
                • oppelner.os Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 29.05.06, 22:50
                  Slazacy sa Germanami glupku!
                  • marcin32 Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 04.06.06, 01:00
                    oppelner.os napisał:

                    > Slazacy sa Germanami glupku!

                    Tak jak Bawarczycy Eskimosami.
                    • oppelner.os Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 04.06.06, 01:31
                      :))))))))))))))))
                      • marcin32 Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 04.06.06, 21:43
                        oppelner.os napisał:

                        > :))))))))))))))))

                        Wg oberszlezjera1921 jestes gejem, bo nagryzmoliles tu tyle kropek i usmieszkow.
                        • oppelner.os Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 04.06.06, 21:54
                          To chyba ty jestes gejem Marcin:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=42345478&a=42950067
                          • marcin32 Re: Tak jak Bawarczycy nie sa Niemcami 05.06.06, 20:02
                            oppelner.os napisał:

                            > To chyba ty jestes gejem Marcin:
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=42345478&a=42950067

                            No wlasnie, uzywasz kropek, czyli wedlug niego jestes gejem. Mnie to obojetne,
                            ja jestem tolerancyjny, i mnie jest obojetne jaka jest twoja orientacja
                            seksualna. Tak naprawde mam nadzieje, ze nie jestes gejem, bo to by byl wstyd
                            dla nich miec takiego wsrod swoich.
          • Gość: George Hedgehog Bawarczycy - dla m32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 13.07.06, 20:13
            www.bayernpartei.org/
            --
    • Gość: oberschlesier dowody IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.06, 01:02
      srania do wody
      • oberschlesier1921 Re: dowody 26.05.06, 00:42
        lania na przewody
        • oberschlesier1921 Re: dowody 26.05.06, 00:43
          wycingania klody z wody
          • oberschlesier1921 Re: dowody 26.05.06, 00:43
            mody dla urody
            • marcin32 Re: dowody 29.05.06, 19:34
              sa nie do zbicia - jak widac z twoich postow.
              • herman28 Re: dowody 29.05.06, 20:47
                Już sie zawrzyj, bo yno beblosz
                • marcin32 Re: dowody 29.05.06, 22:47
                  herman28 napisał:

                  > Już sie zawrzyj, bo yno beblosz

                  kolejny madry poscik szlezjerski
                  smieszne
                  • oppelner.os Re: dowody 29.05.06, 22:50
                    Ty sam jestes smiesznym czlowieczkiem, he he
                    • marcin32 Re: dowody 06.06.06, 20:20
                      oppelner.os napisał:

                      > Ty sam jestes smiesznym czlowieczkiem, he he

                      Madra odpowiedz, akurat na poziomie szlezjerstwa.
                      • oppelner_os Re: dowody 19.06.06, 00:06
                        O twojej glupocie juz legendy kraza:)))
                        • marcin32 Re: dowody 30.06.06, 00:33
                          oppelner_os napisał:

                          > O twojej glupocie juz legendy kraza:)))

                          Madry sie nie przejmuje, jak glupcy zarzucaja mu glupote.
    • marcin32 Zurek śląski - kolejny dowod 31.05.06, 20:24
      Istnienie zurku slaskiego dowodzi, ze Gornoslazacy to Polacy. Zurek jest znany
      tylko w Polsce, Niymcy go nie znaja.
      • herman28 Re: Zurek śląski - kolejny dowod 31.05.06, 20:34
        Istnienie ruskich pierogów dowodzi, że Polacy to Rosjanie.
        • marcin32 Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 31.05.06, 20:49
          herman28 napisał:

          > Istnienie ruskich pierogów dowodzi, że Polacy to Rosjanie.

          Nie, nie dowodzi. Nie sa to zreszta pierogi rosyjskie, tylko ruskie, a to
          ogromna roznica. Gdyby zupa 'zurek slaski' nazywala sie na Slasku 'zurek
          polski' to swiadczyloby o tym, ze jest 'obca', z Polski. A tymczasem nazywa sie
          swojsko - zurek slaski! Dlaczego? Bo Slask to Polska, jasne i proste.
          Pierogi ruskie tak sa nazywane, bo sa importowane z Rusi, scislej z ruskich
          ziem Korony, czyli obecnej zachodniej Ukrainy i Bialorusi. Zurek slaski nie
          zostal znikad importowany, bo jest to rdzenna polska zupa rdzennej slaskiej
          polskiej ludnosci.
          • herman28 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 31.05.06, 20:53
            Idź się je......aj pajacu. Twoje teorie mnie nie in teresują=szkoda mego
            cennego czasu na taka wynędzniałą mende.
            • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 31.05.06, 21:12
              herman28 napisał:

              > Idź się je......aj pajacu. Twoje teorie mnie nie in teresują=szkoda mego
              > cennego czasu na taka wynędzniałą mende.

              Po przeciez nic nie mozesz na nie odpowiedziec! Zurkiem slaskim sami sie
              zalatwiliscie - pseudoSlazacy!!! Zurek slaski swiadczy niezbicie o polskosci
              Slaska i jego etnicznych mieszkancow.
              :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)

              • Gość: niypolok Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.06, 21:13
                tak jak "poszla karolinka..." :)))))))))))
                • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 02.06.06, 17:10
                  Gość portalu: niypolok napisał(a):

                  > tak jak "poszla karolinka..." :)))))))))))

                  I tak jak slaskie dialekty zblizone bedace odmiana jezyka polskiego. Nie maja
                  one nic wspolnego z niemczyzna, poza zapozyczonymi wyrazami z niemieckiego
                  wskutek wieloletnich prob germanizacji tych terenow.
                  • Gość: Adek Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:32
                    Człowieku. Miałem na studiach taki przedmio logika i byłem z niego najlepszy na
                    roku, jednak nie potrafię zrozumiec jak żurek śląski ma być dowodem polskości
                    ślązaków:)
                    • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 30.06.06, 00:35
                      Gość portalu: Adek napisał(a):

                      > Człowieku. Miałem na studiach taki przedmio logika i byłem z niego najlepszy na
                      > roku, jednak nie potrafię zrozumiec jak żurek śląski ma być dowodem polskości
                      > ślązaków:)

                      Mieliscie widocznie marny poziom na tej logice.
                      • Gość: Adek Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:37
                        no nie przeprowadzaliśmy rozumowań mających udowodnić narodowość na podstawie
                        zupy. Jeśli dlatego wg Ciebie poziom był niski to spoko
                        • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 01.07.06, 22:25
                          Gość portalu: Adek napisał(a):

                          > no nie przeprowadzaliśmy rozumowań mających udowodnić narodowość na podstawie
                          > zupy. Jeśli dlatego wg Ciebie poziom był niski to spoko

                          Nie trzeba przeprowadzac rozumowan na wszystkie mozliwe szczegolowe tematy, tego
                          sie nie da zrobic na zadnym kursie logiki. Nie znaczy to jednak, ze nie mozna
                          myslec logicznie. Przeanalizuj poprzednie posty w tym watku i, jesli potrafisz
                          logicznie myslec, sam sobie odpowiedz na swoje pytanie, na ktore juz udzielano
                          kilka razy odpowiedzi.
                          • rico-chorzow Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 01.07.06, 22:29
                            żur-jest germanizmem
                          • Gość: Adek Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:13
                            Gdyby się uprzeć to możne na tej podstawie tylko udowodnić że Ślązacynie są
                            germanami, z czym się zgadzam. Ale to nie znaczy że są Polakami. Poza tym nie
                            znasz etymologii tego wyrazu, mógł zostać wprowadzony do obiegu przez przybyszów
                            z Polski. W ogóle śmieszny jesteś
                            • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 04.07.06, 19:10
                              Gość portalu: Adek napisał(a):
                              ...
                              > W ogóle śmieszny jesteś

                              Tak, to bardzo ciekawy argument...
          • Gość: niypolok Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.06, 21:06
            ty wszechpolaczku juz niy pie.. wisla to germanskol nazwa rzyki, tak wiync
            wypie..j za ural!
            • marcin32 Re: Zurek śląski - dowod nie do zbicia! 31.05.06, 21:13
              Gość portalu: niypolok napisał(a):

              > ty wszechpolaczku juz niy pie.. wisla to germanskol nazwa rzyki, tak wiync
              > wypie..j za ural!

              Co za chamski poziom wypowiedzi reprezentuja ci pseudoSlazacy z Niemiec. Smutne.
              • Gość: niypolok poziom psa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.06, 21:15
                aby z tobom dyskutowac, trza sie znizyc! nie znosz sie na psychologii?
                jak godolsz np. z psym, to tyz sie musisz znizyc do jygo poziomu. nie wiedzils
                zes o tym?
                • Gość: bravo Re: poziom psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:02
                  Jak godosz z psym to szczekosz, jo myśla, że szczykanie weszło ci w nawyk.
                  • marcin32 Re: poziom psa 02.06.06, 17:11
                    Gość portalu: bravo napisał(a):

                    > Jak godosz z psym to szczekosz, jo myśla, że szczykanie weszło ci w nawyk.

                    Owszem, jego wypowiedzi bardziej przypominaja szczekanie.
                    • oppelner_os Re: poziom psa 19.06.06, 00:07
                      Twoje spamowanie nic nie przypomina
                      • marcin32 Re: poziom psa 30.06.06, 00:36
                        oppelner_os napisał:

                        > Twoje spamowanie nic nie przypomina

                        Ty nie wiesz co to jest spam.
      • Gość: tymon na Śląsku nie ma żurku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 23:40
        żur tak. żurek nie.
        • rico-chorzow Re: na Śląsku nie ma żurku!!! 14.06.06, 09:47
          Gość portalu: tymon napisał(a):

          > żur tak. żurek nie.

          -żur- jest germanizmem
    • marcin32 Zurek slaski okazal sie... 02.06.06, 17:08
      trucizna na szlezjerstwo.
      Istnienie tej zupy dowodzi bowiem w 100%, ze Slazacy to Polacy. Niymcy zurku
      nie znaja.
      :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
      :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
    • oberschlesier1921 marcin, te kropki sa dowodem na twoje gejostwo 02.06.06, 21:43
      gej.pl
      • marcin32 Homoseksualizm polega na kropkach? 04.06.06, 00:57
        oberschlesier1921 napisał:

        > gej.pl

        I co ty chcesz od gejow? Widze, ze szlezjerzy to nie tylko ludzie agresywni,
        ograniczeni, ale tez homofobiczni. Gratulacje!
        • oppelner.os Re: Homoseksualizm polega na kropkach? 04.06.06, 01:32
          :)))))))))))))))))))))))))))))))))
          Rece i nogi sie uginaja
          • marcin32 Glowa tez. 04.06.06, 13:02
            oppelner.os napisał:

            > :)))))))))))))))))))))))))))))))))
            > Rece i nogi sie uginaja

            No wlasnie. Szlezjerom ugina sie jeszcze glowa.
            • oppelner.os Re: Glowa tez. 04.06.06, 21:55
              Tobie cos jeszcze innego:)
              • ballest Re: Glowa tez. 04.06.06, 23:28
                "Nowoczesnych regionow gospodarczych nie
                ma obecnie w zasadzie nigdzie w Europie, sa tylko w USA i w Japonii. A przeciez
                Zaglebia Ruhry ani Anglii Polska nie przejela."

                Marcin a boues kedys w Japonii, widziou ues jom?
                JESLI NIE, to jedz tam zaroz, to bydziesz widziou na jakich maszynach ta
                japonskou nowoczesnosc stoji!
                Nie zapomniej, ze ani USA ani Japonia nie sa MISTRZAMI SWIATA W EKSPORCIE!
        • Gość: Silesius Re: Homoseksualizm polega na kropkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 00:35
          Marcin, o co Ci chodzi? Dlaczego nas próbujesz prowokować? Czy to tak trudno
          zrozumieć, że jesteśmy Ślązakami i tylko Ślązakami!!!Nikt nie ma prawa nas
          określać... Kiedyś próbowali Niemcy (DVL), teraz próbują Polacy...Chory
          kolonializm. Dajcie nam spokój, zacznijcie się uczyć, czytajcie dużo książek,
          może nas zrozumiecie? W "Die erste Polka" jest pewne zdanie, zacytuję Ci
          je:"Nie zrozumieliście tego kraju i nie zrozumiecie go, i zbliża się pora,
          proszę wybaczyć, że to mówię, byście znowu ten kraj opuścili".Pozdr.
    • marcin32 Mapka z zasiegiem j. polskiego na Slasku 06.06.06, 20:17
      Kiedys ktos wrzucil tu na forum post z linkiem do przedwojennej mapki
      rosyjskiej, gdzie pokazane bylo wystepowanie jezyka polskiego przed wojna na
      Slasku. Ktos wie, gdzie to mozna znalezc?
      • black.ok Re: Mapka z zasiegiem j. polskiego na Slasku 06.06.06, 20:37
        Arnold wie, ale ci nie powie, jeszcze się wstydzi, że przed wojną, jego rodzina
        po polsku mówiła.
        • marcin32 Re: Mapka z zasiegiem j. polskiego na Slasku 30.06.06, 00:37
          black.ok napisał:

          > Arnold wie, ale ci nie powie, jeszcze się wstydzi, że przed wojną, jego rodzina
          >
          > po polsku mówiła.

          Szkoda, ze nie przelamie wstydu i nie powie...
    • Gość: oberschlesier ..... dowody imbecylizmu marcina32 IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.06, 21:41
      najlepszym dowodem na to ze marcin (IQ 32) to imbecyl, sa jego posty na forum
      silesiana.

      gruss

      gorole raus!
      • marcin32 jak zawsze chamskie epitety... 01.07.06, 22:53
        Gość portalu: oberschlesier napisał(a):
        > najlepszym dowodem na to ze marcin (IQ 32) to imbecyl, sa jego posty na forum
        > silesiana.
        > gruss
        > gorole raus!

        Szlezjerstwa niestety nie stac na wiecej.
        • rico-chorzow Re: jak zawsze chamskie epitety... 01.07.06, 22:59
          marcin32 napisał:

          > Gość portalu: oberschlesier napisał(a):
          > > najlepszym dowodem na to ze marcin (IQ 32) to imbecyl, sa jego posty na f
          > orum
          > > silesiana.
          > > gruss
          > > gorole raus!
          >
          > Szlezjerstwa niestety nie stac na wiecej.


          Pana nie stać na więcej,są Polacy którzy potrafią,ale Pan nie potrafi,Pan nie
          jest Polakiem.
          • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 03.07.06, 21:42
            Ale o co ci wlasciwie chodzi?
    • Gość: Slazak Zadnych dowodow polskosci nie ma chyba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:29
      ze mylimy slazakow z zaglebiakami :))
      • marcin32 Nie ma dowodow niemieckosci Slazakow 10.06.06, 23:32
        Gość portalu: Slazak napisał(a):
        > ze mylimy slazakow z zaglebiakami :))

        Wszystkie dowody, ktore przedstawilem niezbicie dowodza polskosci Gornoslazakow.
        • rico-chorzow Re: Nie ma dowodow niemieckosci Slazakow 11.06.06, 06:57
          marcin32 napisał:

          > Gość portalu: Slazak napisał(a):
          > > ze mylimy slazakow z zaglebiakami :))
          >
          > Wszystkie dowody, ktore przedstawilem niezbicie dowodza polskosci Gornoslazakow


          Pan się chyba myli,agumentując wszystko -mową-:)
          • marcin32 Re: Nie ma dowodow niemieckosci Slazakow 11.06.06, 17:35
            rico-chorzow napisał:
            > Pan się chyba myli,agumentując wszystko -mową-:)

            To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie Slazakow.
            • Gość: George Hedgehog ROTLF IP: *.no-dns-yet.enta.net 11.06.06, 17:43
              > To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie
              > Slazakow
              A co ma pochodzenie etniczne do narodowosci? Moge pochodzic z Rosji i uwazac sie za Anglika.
              • sss9 Re: ROTLF 11.06.06, 17:50
                Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                > > To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie
                > > Slazakow
                > A co ma pochodzenie etniczne do narodowosci? Moge pochodzic z Rosji i uwazac si
                > e za Anglika.

                pomijając groteskowość problemu - co na to, że ktoś uważa się za np. Anglika
                rząd Jej Królewkiej Mości? uzna cię za Anglika czy poleci dobrą klinikę?
                • settembrini Re: ROTLF 11.06.06, 17:57
                  a co ma rzad do poczucia przynaleznosci narodowej?
                  • sss9 Re: ROTLF 11.06.06, 19:37
                    a co ma czyjaś chęć do rzeczywistej przynależności?
                    • Gość: Aar Re: ROTLF IP: *.memphys.uni-frankfurt.de 11.06.06, 20:19
                      Polacy pod zaborem rosyjskim kontra swiadomosc narodowa
                      • sss9 Re: ROTLF 11.06.06, 20:25
                        Eskimosi wpatrujący się w pocztówkę z Kapsztadu.
                        • Gość: Aar Re: ROTLF IP: *.memphys.uni-frankfurt.de 11.06.06, 20:27
                          To nie to samo
                          • sss9 Re: ROTLF 11.06.06, 20:29
                            a dopiero co same chęci wystarczały.
                            • Gość: Aar Re: ROTLF IP: *.memphys.uni-frankfurt.de 11.06.06, 20:34
                              Nie checi lecz swiadomosc narodowa. Bez checi nie ma swiadomosci narodowej.
                              • sss9 Re: ROTLF 11.06.06, 20:37
                                wobec tego Eskimosi w RPA... jak najbardziej i owszem nie tylko jako turyści?
                                zakładamy, że chęci determinują świadomość...
            • Gość: George Hedgehog ROTLF II IP: *.no-dns-yet.enta.net 11.06.06, 17:48
              > To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie
              > Slazakow
              Idac twoim torem myslenia, fakt, ze Irlandczycy w przewazajacej wiekszosci mowia po angielsku, swiadczy o ich etnicznym angielskim pochodzeniu ( powiedz to Irlandczykowi :D )
              • Gość: gość twój argument jest głupi IP: *.chello.pl 11.06.06, 20:27
                Irlandczycy są pochodzenia celtyckiego i ich rodzimy język jest celtycki, a nie
                germański- jak angielski.mowa śląska jest pochodzenia słowiańskiego i nie ma tu
                również żadnych wątpliwości.można ją uważać, jak ktos się uprze, za osobny
                język, ale i tak będzie to język słowiański.
                • Gość: Adek Re: twój argument jest głupi IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:39
                  i o to chodzi, śląski jest jezykiem słowieńskim. Ale językiem, a nie dialektem
                  polskim
            • rico-chorzow Re: Nie ma dowodow niemieckosci Slazakow 12.06.06, 07:33
              marcin32 napisał:

              > rico-chorzow napisał:
              > > Pan się chyba myli,agumentując wszystko -mową-:)
              >
              > To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie Slazakow

              Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynników
              nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandczycy
              czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
              maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
              jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spojrzeć
              etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
              Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
              etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydująca
              argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalnym
              pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z tych
              4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
              przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.
              • rico-chorzow Re: Nie ma dowodow niemieckosci Slazakow 13.06.06, 00:59
                Ja czekam,Marcinie
                • rico-chorzow Marcinie 32, ja czekam ciągle 14.06.06, 09:54
                  na pańską odpowiedź odnośnie etniczności.
                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 14.06.06, 23:25
                    rico-chorzow napisał:

                    > na pańską odpowiedź odnośnie etniczności.

                    Sprecyzuj swoje oczekiwanie. Nie za bardzo wiem o co ci chodzi. Na odpowiedz na
                    jakie pytanie czekasz?
                    • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 15.06.06, 10:05
                      marcin32 napisał:

                      > rico-chorzow napisał:
                      >
                      > > na pańską odpowiedź odnośnie etniczności.
                      >
                      > Sprecyzuj swoje oczekiwanie. Nie za bardzo wiem o co ci chodzi. Na odpowiedz na
                      > jakie pytanie czekasz?


                      marcin32 napisał:

                      > rico-chorzow napisał:
                      > > Pan się chyba myli,agumentując wszystko -mową-:)
                      >
                      > To jest argument decydujacy wskazujacy na etniczne polskie pochodzenie Slazakow

                      Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynników
                      nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandczycy
                      czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
                      maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
                      jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spojrzeć
                      etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
                      Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
                      etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydująca
                      argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalnym
                      pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z tych
                      4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
                      przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.
                      • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 15.06.06, 14:04

                      • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 15.06.06, 23:12
                        rico-chorzow napisał:
                        > Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynników
                        > nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandczycy
                        > czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
                        > maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
                        > jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spojrzeć
                        > etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
                        > Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
                        > etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydująca
                        > argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalnym
                        > pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z tych
                        > 4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
                        > przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.

                        Po pierwsze w internecie nie stosuje sie form Pan/Pani.
                        Po drugie Slazacy na takiej samej zasadzie sa Polakami jak Bawarczycy Niemcami.
                        Moze Bawarczycy nie sa Niemcami?
                        Slowacy to nie sa Czesi.
                        Bawarczycy to nie sa Saksonczycy, ani Badenczycy ale wszyscy to Niemcy.
                        Gornoslazacy to nie Kujawiacy, ani Malopolanie ale wszyscy to Polacy.
                        • Gość: adi marcinek polaczek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.06.06, 23:16
                          i mnie jako Slazakowi bedziesz probowal wmowic, ze jestem
                          polaczkiem?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • oppelner_os Re: marcinek polaczek 15.06.06, 23:20
                            Marcinek nie wie co mowi. Moze sloneczko za mocno naswietlilo jego komoreczke?
                          • marcin32 Re: marcinek polaczek 16.06.06, 19:40
                            Gość portalu: adi napisał(a):

                            > i mnie jako Slazakowi bedziesz probowal wmowic, ze jestem
                            > polaczkiem?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Tobie nie trzeba nic wmawiac. Jesli jestes (Gorno?)Slazakiem, to jestes
                            etnicznym Polakiem. nJesli nie czujesz sie Polakiem, a mieszkasz na Gornym
                            Slasku, to nie jestes Slazakiem tylko Niemcem. Niemcy na Slasku to element
                            naplywowy.
                            • rico-chorzow Re: marcinek polaczek 16.06.06, 19:48
                              marcin32 napisał:

                              > Gość portalu: adi napisał(a):
                              >
                              > > i mnie jako Slazakowi bedziesz probowal wmowic, ze jestem
                              > > polaczkiem?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              >
                              > Tobie nie trzeba nic wmawiac. Jesli jestes (Gorno?)Slazakiem, to jestes
                              > etnicznym Polakiem. nJesli nie czujesz sie Polakiem, a mieszkasz na Gornym
                              > Slasku, to nie jestes Slazakiem tylko Niemcem. Niemcy na Slasku to element
                              > naplywowy.

                              Ja jestem tylko Slązakiem:),potrafi Pan to podważyć?,też Polacy są elementem
                              napływowym w Sląsku.
                              • rico-chorzow Wylewa się Pan tutaj 16.06.06, 19:53
                                o etniczności Slązaków,więc który język był pierwszy polski czy śląski?
                                • marcin32 Jezyk slaski nie istnieje 30.06.06, 00:40
                                  rico-chorzow napisał:

                                  > o etniczności Slązaków,więc który język był pierwszy polski czy śląski?

                                  Jezyk slaski nie istnieje. Istnieja tylko rozne dialekty gornoslaskie.
                              • marcin32 Re: marcinek polaczek 30.06.06, 00:41
                                rico-chorzow napisał:
                                > Ja jestem tylko Slązakiem:),potrafi Pan to podważyć?,też Polacy są elementem
                                > napływowym w Sląsku.

                                Jestes (Gorno?)Slazakiem, czyli Polakiem.
                                • oppelner_os Znowu troll podbija swoje wypociny.... 30.06.06, 00:42
                                  ...miernej jakosci:(
                                  • marcin32 Re: Znowu troll podbija swoje wypociny.... 30.06.06, 00:44
                                    oppelner_os napisał:

                                    > ...miernej jakosci:(

                                    Grzecznie odpowiadam tym, ktorzy do mnie napisali. A ty spamujesz.
                                    • oppelner_os Re: Znowu troll podbija swoje wypociny.... 30.06.06, 01:00
                                      Kazda wymowka jest dobra, he he
                                      To ty spamujesz na tym forum:)))))
                                      • marcin32 Re: Znowu troll podbija swoje wypociny.... 01.07.06, 22:29
                                        oppelner_os napisał:

                                        > Kazda wymowka jest dobra, he he
                                        > To ty spamujesz na tym forum:)))))

                                        Ja sie wypowiadam, a nie spamuje. Ty nie wiesz co to jest spam. Do spamu
                                        bardziej sa podobne twoje posty, bo twoje odpowiedzi nie maja charakteru
                                        dyskusji, tylko polegaja na rzucaniu epitetow. Sam wiec przestan spamowac, po
                                        prostu nie wypowiadaj sie, jesli nie masz nic do powiedzenia poza rzucaniem
                                        epitetami.
                            • Gość: Adek Re: marcinek polaczek IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:45
                              Ja nie czuję sie ani Niemcem(nawet nie umię po niemiecku) ani Polakiem. Nie
                              można porównywać małopolski ze śląskiem bo to nie to samo. Ślazacy są jednym z
                              wielu narodów słowiańskich, ale nie są Polakami, tak jak język śląski jest
                              językiem słowiańskim ale nie polskim
                              • marcin32 Re: marcinek polaczek 30.06.06, 00:43
                                Gość portalu: Adek napisał(a):

                                > Ja nie czuję sie ani Niemcem(nawet nie umię po niemiecku) ani Polakiem. Nie
                                > można porównywać małopolski ze śląskiem bo to nie to samo. Ślazacy są jednym z
                                > wielu narodów słowiańskich, ale nie są Polakami, tak jak język śląski jest
                                > językiem słowiańskim ale nie polskim

                                Gornoslazacy sa narodem polskim, owszem. Jezyk slaski nie istnieje, istnieja
                                tylko rozne dialekty gornoslaskie.
                                • Gość: Adek Re: marcinek polaczek IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:45
                                  > Gość portalu: Adek napisał(a):
                                  >
                                  > > Ja nie czuję sie ani Niemcem(nawet nie umię po niemiecku) ani Polakiem. N
                                  > ie
                                  > > można porównywać małopolski ze śląskiem bo to nie to samo. Ślazacy są jed
                                  > nym z
                                  > > wielu narodów słowiańskich, ale nie są Polakami, tak jak język śląski jes
                                  > t
                                  > > językiem słowiańskim ale nie polskim
                                  >
                                  > Gornoslazacy sa narodem polskim, owszem. Jezyk slaski nie istnieje, istnieja
                                  > tylko rozne dialekty gornoslaskie.


                                  Co piszesz "owszem" jak gdybyś potwierdzał skoro ja nie napisałem czegoś
                                  takiego, że "Gornoslazacy sa narodem polskim"
                                  Po drugie jakie ty masz prawo wypowiadać się o śląskim, kedy myślałeś że
                                  fragmenty napisane grypserą i osiedlowym slangiem są po śląsku???:))))))
                                  Byłes pewnie raz czy dwa na Śląsku(a może nawet w Zagłębiu a myślałeś że to
                                  Śląsk) słyszałeś paru ludzi, którzy zapewne starali się mówić po polsku, ale
                                  było słychac akcent śląski, albo może byłes w mięscie, gdzie mówi się
                                  spolszczoną ślązczyzną i na tej podstawie udajesz wielkiego znawcy. Twój szef
                                  Roman G. powinien się bardziej postarać w wysyłaniu agentów wszechpolkich na
                                  fora, bo tylko się ośmieszacie.
                                • Gość: Adek Re: marcinek polaczek IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 01:17
                                  "Jezyk slaski nie istnieje, istnieja
                                  tylko rozne dialekty gornoslaskie."

                                  pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski
                                  • marcin32 San na siebie ukreciles bat! 04.07.06, 19:29
                                    Gość portalu: Adek napisał(a):
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski

                                    No wlasnie, w tym linku napisano wyraznie, ze język śląski to zespół dialektów i
                                    gwar śląskich i ze jest to termin, którym NIEKTORZY określają dialekt śląski.
                                    Dalej napisano, ze większość językoznawców uważa język śląski za zespół
                                    dialektów języka polskiego posiadający co najmniej trzy odmiany różniące się
                                    zarówno słownictwem, jak i fonetyką.

                                    A zatem jezyk slaski nie istnieje, podobnie jak nie istnieje jezyk goralski,
                                    tylko dialekty goralskie.

                                    San na siebie ukreciles bat!
                                    • Gość: Adek Re: San na siebie ukreciles bat! IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 22:48
                                      Boze,nie ma tu madrzejszych nacjonalistow polskich? dlaczego musze dyskutowac z
                                      kims kto ma iq32 (o czym informuje w opisie).
                                      Jesli na wikipedi jest artykul o jezyka slaskim to on istnieje.Fakt zaistnial i
                                      nie da sie mu zaprzeczyc. Jedni mogo nie uznawac go jako jezyka, ale to nie
                                      zmieni faktu ze on istnieje.
                                      w artykule pisze tez ze
                                      "Obecnie trwają prace nad utworzeniem śląskiego języka literackiego,
                                      ustandaryzowaniem zasad tego języka oraz wypracowaniem jego formy pisanej"
                                      Mozna wiec powiedziec ze jezyk slaski(czyli to co nazywasz dialektem) jest na
                                      takim samym etapie na jakim byl jeztk slowacki, przed kodyfikacja. Gdy prace
                                      kodyfikacyjne zostana ukonczone bedziesz musial uznac ze to jezyk. W innym
                                      przypadku musisz odbowic prawa jezykom jak: slowacki, ukrainski, katalonski
                                      etc. Z drugiej strony powinienes odmowic prawa do okreslania sie mianem narodu
                                      amerykanom, szwajcarom,belgom,szkotom, walijczykom,australijczykom, austriakom
                                      itd. bo nie maja swojego jezyka. Odwazysz sie to zrobic?
                        • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 16.06.06, 01:28
                          marcin32 napisał:

                          > rico-chorzow napisał:
                          > > Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynn
                          > ików
                          > > nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandc
                          > zycy
                          > > czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
                          > > maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
                          > > jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spoj
                          > rzeć
                          > > etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
                          > > Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
                          > > etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydując
                          > a
                          > > argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalny
                          > m
                          > > pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z
                          > tych
                          > > 4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
                          > > przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.
                          >
                          > Po pierwsze w internecie nie stosuje sie form Pan/Pani.
                          > Po drugie Slazacy na takiej samej zasadzie sa Polakami jak Bawarczycy Niemcami.
                          > Moze Bawarczycy nie sa Niemcami?
                          > Slowacy to nie sa Czesi.
                          > Bawarczycy to nie sa Saksonczycy, ani Badenczycy ale wszyscy to Niemcy.
                          > Gornoslazacy to nie Kujawiacy, ani Malopolanie ale wszyscy to Polacy.


                          Jest TO wszystko?,chłopcze kiedy wracasz z przedszkola?
                          • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 16.06.06, 19:36
                            rico-chorzow napisał:
                            > Jest TO wszystko?,chłopcze kiedy wracasz z przedszkola?

                            A tobie to o co tu wlasciwie chodzi?
                            • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 16.06.06, 19:45
                              marcin32 napisał:

                              > rico-chorzow napisał:
                              > > Jest TO wszystko?,chłopcze kiedy wracasz z przedszkola?
                              >
                              > A tobie to o co tu wlasciwie chodzi?

                              Chodzi mi o to,żeby Pan nie pisał bzdur o etniczności,a już w ogóle śląskiej.
                              • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 17.06.06, 22:50
                                rico-chorzow napisał:
                                > Chodzi mi o to,żeby Pan nie pisał bzdur o etniczności,a już w ogóle śląskiej.

                                A w ktorym to ja niby miejscu napisalem jakiekolwiek bzdury na ten temat?
                                • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 17.06.06, 22:53
                                  marcin32 napisał:

                                  > rico-chorzow napisał:
                                  > > Chodzi mi o to,żeby Pan nie pisał bzdur o etniczności,a już w ogóle śląsk
                                  > iej.
                                  >
                                  > A w ktorym to ja niby miejscu napisalem jakiekolwiek bzdury na ten temat?


                                  utor: marcin32
                                  Data: 23.05.06, 22:05

                                  Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
                                  dialektem slowianskim, odmianą polskiego.

                                  Dowody:

                                  1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
                                  koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.

                                  2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
                                  a nie jest rozumiany przez Niemcow.

                                  3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
                                  Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
                                  nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
                                  ktorego nie mozna zrozumiec.

                                  Jak wiec widac ci, ktorzy sie uwazaja za Slazakow-Niemcow to nie sa Slazacy,
                                  tylko naplywowi Niemcy.
                                  • oppelner_os Rico daj sobie spokoj z tym trollem Marcinem 17.06.06, 22:58
                                    To strata czasu, poza tym karmisz trolla. Ten Marcin juz nie zmadrzeje:)
                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 17.06.06, 23:23
                                    rico-chorzow napisał:
                                    > > A w ktorym to ja niby miejscu napisalem jakiekolwiek bzdury na ten temat?
                                    >
                                    > Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
                                    > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.
                                    > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
                                    > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.
                                    ...

                                    No dobrze, ale to nie zadne bzdury tylko OCZYWISTE fakty! Co tu jest niby
                                    nieprawdziwego w tym poscie??? Przeciez dialekty slaskie sa rozumiane przez
                                    wszystkich innych Polakow bez koniecznosci uczenia sie ich, a nie sa rozumiane
                                    przez Niemcow. Podobnie jezyk polski literacki jest rozumiany przez wszystkich
                                    Gornoslazakow. Gdzie tu niby bzdury???
                                    • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 17.06.06, 23:34
                                      marcin32 napisał:

                                      > rico-chorzow napisał:
                                      > > > A w ktorym to ja niby miejscu napisalem jakiekolwiek bzdury na ten
                                      > temat?
                                      > >
                                      > > Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory
                                      > jest
                                      > > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.
                                      > > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
                                      > > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.
                                      > ...
                                      >
                                      > No dobrze, ale to nie zadne bzdury tylko OCZYWISTE fakty! Co tu jest niby
                                      > nieprawdziwego w tym poscie??? Przeciez dialekty slaskie sa rozumiane przez
                                      > wszystkich innych Polakow bez koniecznosci uczenia sie ich, a nie sa rozumiane
                                      > przez Niemcow. Podobnie jezyk polski literacki jest rozumiany przez wszystkich
                                      > Gornoslazakow. Gdzie tu niby bzdury???

                                      Więc jeszcze raz,co było pierwsze,język polski czy dialekty śląskie?
                                      • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 18.06.06, 23:19
                                        rico-chorzow napisał:
                                        ...
                                        > Więc jeszcze raz,co było pierwsze,język polski czy dialekty śląskie?

                                        Pytanie jest bez sensu, dialekty slaskie sa odmiana jezyka polskiego. Nic wiec
                                        nie bylo pierwsze, ani drugie. Jesli chodzi o literacki jezyk polski, bo chyba
                                        to masz na mysli piszac 'jezyk polski', powstal on na bazie roznych dialektow.
                                        To prawda, ze w wiekszym stopniu na bazie dialektow malopolskich, mazowieckich i
                                        wielkopolskich, niz slaskich, ale rowniez one maja tu pewien udzial. Literacki
                                        jezyk polski to nie jest samodzielny dialekt w zadnym miejscu Polski. I na
                                        Mazowszu i w Malopolsce i na Slasku mowi sie troche inaczej niz brzmi jezyk
                                        literacki.
                                        • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 19.06.06, 19:30
                                          marcin32 napisał:

                                          > rico-chorzow napisał:
                                          > ...
                                          > > Więc jeszcze raz,co było pierwsze,język polski czy dialekty śląskie?
                                          >
                                          > Pytanie jest bez sensu, dialekty slaskie sa odmiana jezyka polskiego.

                                          Jak mogę być dialekty języka,który nie istniaŁ

                                          Nic wiec
                                          > nie bylo pierwsze, ani drugie.

                                          Więc co było?

                                          Jesli chodzi o literacki jezyk polski, bo chyba
                                          > to masz na mysli piszac 'jezyk polski', powstal on na bazie roznych dialektow.
                                          > To prawda, ze w wiekszym stopniu na bazie dialektow malopolskich, mazowieckich
                                          > i
                                          > wielkopolskich, niz slaskich, ale rowniez one maja tu pewien udzial.

                                          Tak,czeski,ukraiński,rosyjski itd.,a w dość dużej części język polski jest
                                          oparty na germanizmach,więc gdzie polska etniczność?

                                          Literacki
                                          > jezyk polski to nie jest samodzielny dialekt w zadnym miejscu Polski. I na
                                          > Mazowszu i w Malopolsce i na Slasku mowi sie troche inaczej niz brzmi jezyk
                                          > literacki.

                                          Więc jest sztucznym językiem,zbiorem,i na podstawie sztucznego języka udawadnia
                                          Pan etniczność Slązaków?
                                          • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 19.06.06, 23:09
                                            rico-chorzow napisał:
                                            > Jak mogę być dialekty języka,który nie istniaŁ

                                            Istnial, wlasnie te dialekty byly jego przejawem.

                                            > Nic wiec
                                            > > nie bylo pierwsze, ani drugie.
                                            > Więc co było?

                                            Bylo jednoczesnie.

                                            > Tak,czeski,ukraiński,rosyjski itd.,a w dość dużej części język polski jest
                                            > oparty na germanizmach,więc gdzie polska etniczność?

                                            A co to za bzdurki? Polski nie ma niewiele wspolnego z niemieckim. Wiecej ma
                                            wspolnego polski z jezykami skandynawskimi (np. podobne koncowki przymiotnikow).
                                            Owszem rdzen indoeuropejski jest wspolny, w tym sensie wszystkie jezyki
                                            europejskie z wyjatkiem ugrofinskich oparte sa na tym samym pierwotnym jezyku,
                                            rowniez polski i niemiecki. Pojedyncze slowa przejmowane od sredniowiecza przez
                                            rozne jezyki europejskie od siebie nawzajem, to nie jest oparcie jednego jezyka
                                            na drugim. W tym sensie o wiele bardziej niemiecki jest oparty na lacinie i na
                                            angielskim.

                                            > Więc jest sztucznym językiem,zbiorem,i na podstawie sztucznego języka udawadnia
                                            > Pan etniczność Slązaków?

                                            Co to znaczy udowadniac etnicznosc?
                                            • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 20.06.06, 19:39
                                              marcin32 napisał:

                                              > rico-chorzow napisał:
                                              > > Jak mogę być dialekty języka,który nie istniaŁ
                                              >
                                              > Istnial, wlasnie te dialekty byly jego przejawem.

                                              Więc istniał albo się tylko przejawiał,więc definicje z PWN:

                                              przejaw-choroby, dobrego humoru, dowcipu, inteligencji, niemocy, nienawiści,
                                              oporu, słabości, strachu, żalu.
                                              Przejaw życia społecznego.
                                              Zdradzać przejawy niepokoju.
                                              Widać w tym przejaw dobrej woli.

                                              istnienie-«mieć miejsce w rzeczywistości, być, trwać; egzystować, żyć»

                                              >
                                              > > Nic wiec
                                              > > > nie bylo pierwsze, ani drugie.
                                              > > Więc co było?
                                              >
                                              > Bylo jednoczesnie.
                                              >
                                              > > Tak,czeski,ukraiński,rosyjski itd.,a w dość dużej części język polski jes
                                              > t
                                              > > oparty na germanizmach,więc gdzie polska etniczność?
                                              >
                                              > A co to za bzdurki? Polski nie ma niewiele wspolnego z niemieckim.

                                              A gdzie ja pisałem coś o niemieckim,pisałem o germanizmach w języku
                                              polskim,skandynawskie języki są językami storogermańskimi,oprócz finskiego,więc:


                                              abcug,bajcować,baja,burmistrz,czynsz,dach,fajnie,gable,gmina,hełm,
                                              jarmark,myto,obcas,ratusz,rynek,rynsztunek,rynsztok,sala,szlaban,taniec,
                                              wój,żur,zolówka,te przykłady szłyby tutaj,chyba,w tysiące.

                                              Szabla-ugrofinski

                                              Wiecej ma
                                              > wspolnego polski z jezykami skandynawskimi (np. podobne koncowki przymiotnikow)
                                              Wyżej coś napisałem,skandynawskie są starogermańskimi językami
                                              > Owszem rdzen indoeuropejski jest wspolny, w tym sensie wszystkie jezyki
                                              > europejskie z wyjatkiem ugrofinskich oparte sa na tym samym pierwotnym jezyku,
                                              > rowniez polski i niemiecki. Pojedyncze slowa przejmowane od sredniowiecza

                                              Dobrze,że Pan wspomiał o średniowieczu,gdzie polski był jeszcze nie do
                                              odróżnienia od czeskiego.

                                              przez
                                              > rozne jezyki europejskie

                                              A jakie języki były w średniowieczu,kto znał angielski?

                                              od siebie nawzajem, to nie jest oparcie jednego jezyka
                                              > na drugim. W tym sensie o wiele bardziej niemiecki jest oparty na lacinie i na
                                              > angielskim.

                                              Może mi Pan powie,dlaczego Anglicy nazywają się Anglikami i kiedy angielski powstał?
                                              >
                                              > > Więc jest sztucznym językiem,zbiorem,i na podstawie sztucznego języka uda
                                              > wadnia
                                              > > Pan etniczność Slązaków?

                                              Odpisałe w poprzednim poście.
                                              >
                                              > Co to znaczy udowadniac etnicznosc?

                                              To jest to,co Pan i wielu uczonych robiło,robią i chyba będą robić w swym
                                              zaćmieniu ideologicznym;rosyjscy profesorowie,uczeni mowy to samo i podobnie jak
                                              Pan chcieli udowodnić rosyjską etniczność Polaków,wynik Pan zna.
                                              • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 26.06.06, 21:02
                                                rico-chorzow napisał:
                                                > Więc istniał albo się tylko przejawiał,więc definicje z PWN:
                                                ...

                                                Jesli cos istnieje to jednoczesnie sie przejawia. Np. ty istniejesz i
                                                przejawiasz sie miedzy innymi w swoich postach. Jezyk polski istnieje i
                                                przejawia sie w swoich dialektach, tak jak wszystkie inne jezyki swiata.

                                                > > A co to za bzdurki? Polski ma niewiele wspolnego z niemieckim.
                                                > A gdzie ja pisałem coś o niemieckim,pisałem o germanizmach w języku
                                                > polskim,skandynawskie języki są językami storogermańskimi,oprócz finskiego,więc

                                                1. No wlasnie, ale napisales BARDZO wielka bzdure, ze jezyk polski jest oparty
                                                na jezykach germanskich. Zarowno jezyki germanskie jak i slowianskie sa oparte
                                                na wspolnym rdzeniu indoeuropejskim. Germanizmy sa tylko zapozyczeniami i nie
                                                znacza, ze jeden jezyk jest oparty na drugim. W jezyku niemieckim tez jest
                                                mnostwo zapozyczen, zwlaszcza z francuskiego i angielskiego.
                                                2. Finski nie jest skandynawski tylko nordycki, podobnie jak dialekty laponskie.

                                                > abcug,bajcować,baja
                                                nie wiem co znacza te slowa, pierwszy raz je slysze, nie jest to jezyk polski
                                                > burmistrz
                                                slowo 'mistrz' nie jest germanizmem
                                                > fajnie
                                                trudno powiedziec, czy to z niemieckiego czy angielskiego
                                                > gable
                                                nie wiem co to jest, to nie polski
                                                > sala
                                                Niemcy maja to pewnie z francuskiego 'la sale'
                                                > taniec
                                                A skad wiesz, ze to z niemieckiego? Nie znam pochodzenia wszystkich zacytowanych
                                                przez ciebie slow, ale czesto sie uwaza, ze jakies slowo jest germanizmem, a
                                                tymczasem jest ono zapozyczone i w jezyku niemieckim i polskim, najczesciej ma
                                                pochodzenie romanskie lub greckie. Np. sytuacja, komunikacja, solidarnosc,
                                                nacjonalizm, teatr - te przyklady szlyby tu nie w tysiace tylko w miliony.

                                                > Może mi Pan powie,dlaczego Anglicy nazywają się Anglikami i kiedy angielski pow
                                                > stał?

                                                Szczerze mowiac nie wiem.
                                                Najwazniejsze jednak to to, ze dialekty slaskie sa odmiana polskiego.
                                                • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 28.06.06, 07:28
                                                  marcin32 napisał:

                                                  > rico-chorzow napisał:
                                                  > > Więc istniał albo się tylko przejawiał,więc definicje z PWN:
                                                  > ...
                                                  >
                                                  > Jesli cos istnieje to jednoczesnie sie przejawia.


                                                  Więc przeczy Pan Polskiemu Wydawnictwu Nauk,na to specjalnie nic nie
                                                  poradzę,pańska sprawa.


                                                  Np. ty istniejesz
                                                  >i przejawiasz sie miedzy innymi w swoich postach.

                                                  Tak,to prawda,ja istnieję i w niczym się nie przejawiam,chyba Panu po nocy,też
                                                  moje posty nie są żadnym przejawem,one istnieją.

                                                  Jezyk polski istnieje i
                                                  > przejawia sie w swoich dialektach, tak jak wszystkie inne jezyki swiata.

                                                  A od kiedy istnieje język polski?

                                                  >
                                                  > > > A co to za bzdurki? Polski ma niewiele wspolnego z niemieckim.
                                                  > > A gdzie ja pisałem coś o niemieckim,pisałem o germanizmach w języku
                                                  > > polskim,skandynawskie języki są językami storogermańskimi,oprócz finskieg
                                                  > o,więc
                                                  >
                                                  > 1. No wlasnie, ale napisales BARDZO wielka bzdure, ze jezyk polski jest oparty
                                                  > na jezykach germanskich.



                                                  Napisałem to ja?,a jakie to są te języki skandynawskie jak nie germańskie(oprócz
                                                  finskiego,Pan przecież opiera język polski na językach germańskich


                                                  Autor: marcin32
                                                  Data: 19.06.06, 23:09

                                                  A co to za bzdurki? Polski nie ma niewiele wspolnego z niemieckim. Wiecej ma
                                                  wspolnego polski z jezykami skandynawskimi (np. podobne koncowki przymiotnikow)


                                                  Zarowno jezyki germanskie jak i slowianskie sa oparte
                                                  > na wspolnym rdzeniu indoeuropejskim. Germanizmy sa tylko zapozyczeniami i nie
                                                  > znacza, ze jeden jezyk jest oparty na drugim. W jezyku niemieckim tez jest
                                                  > mnostwo zapozyczen, zwlaszcza z francuskiego i angielskiego.
                                                  > 2. Finski nie jest skandynawski tylko nordycki, podobnie jak dialekty laponskie

                                                  > .
                                                  >
                                                  > > abcug,bajcować,baja
                                                  > nie wiem co znacza te slowa, pierwszy raz je slysze, nie jest to jezyk polski


                                                  Marsz do polskiej encyklopedii!!!


                                                  > > burmistrz
                                                  > slowo 'mistrz' nie jest germanizmem
                                                  > > fajnie
                                                  > trudno powiedziec, czy to z niemieckiego czy angielskiego
                                                  > > gable

                                                  Marsz do polskiej encyklodedii!!


                                                  > nie wiem co to jest, to nie polski
                                                  > > sala
                                                  > Niemcy maja to pewnie z francuskiego 'la sale'
                                                  > > taniec
                                                  > A skad wiesz, ze to z niemieckiego? Nie znam pochodzenia wszystkich zacytowanyc
                                                  > h
                                                  > przez ciebie slow, ale czesto sie uwaza, ze jakies slowo jest germanizmem, a
                                                  > tymczasem jest ono zapozyczone i w jezyku niemieckim i polskim, najczesciej ma
                                                  > pochodzenie romanskie lub greckie. Np. sytuacja, komunikacja, solidarnosc,
                                                  > nacjonalizm, teatr - te przyklady szlyby tu nie w tysiace tylko w miliony.

                                                  Właśnie dlatego tych ostatnich,podanych przez Pan przykładów nie zacytowałem.




                                                  > > Może mi Pan powie,dlaczego Anglicy nazywają się Anglikami i kiedy angiels
                                                  > ki pow
                                                  > > stał?


                                                  > Szczerze mowiac nie wiem.


                                                  Nie wie Pan skąd pochodzi nazwa Anglia,nie wie Pan kiedy język angielski
                                                  powstał,z pewnością nie wie Pan też skąd pochodzi nazwa Francji i kiedy język
                                                  francuski powstał,Pan w ogóle bardzo mało wie,ale agumentuje Pan ich językami,a
                                                  co gorsze,wypisuje Pan bzdury o etniczności,"ale jest Pan specjalistą od
                                                  etniczności",więc ja Panu podpowiem,nazwa Anglii pochodzi od Anglów a Francji od
                                                  Franków,a teraz marsz do książki!!!!,i to zwyrtnie.



                                                  > Najwazniejsze jednak to to, ze dialekty slaskie sa odmiana polskiego.

                                                  Najważnieje,że Pan coś o etniczności i językach przeczyta,później porozmawiamy.
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 29.06.06, 20:20
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > Więc przeczy Pan Polskiemu Wydawnictwu Nauk,na to specjalnie nic nie
                                                    > poradzę,pańska sprawa.

                                                    Bzdura.

                                                    > A od kiedy istnieje język polski?

                                                    Szczerze mowiac nie wiem od kiedy dokladnie, ale od dawna. Nie wiem tez od kiedy
                                                    istnieje jezyk niemiecki, angielski czy francuski.

                                                    > Napisałem to ja?,a jakie to są te języki skandynawskie jak nie germańskie(opróc
                                                    > z
                                                    > finskiego,Pan przecież opiera język polski na językach germańskich

                                                    Jezyki skandynawskie naleza do jezykow germanskich, ale nie ma potrzeby pisania
                                                    o finskim, bo to NIE JEST jezyk snandynawski. Finski to nie jest jezyk
                                                    skandynawski tylko nordycki.

                                                    > Właśnie dlatego tych ostatnich,podanych przez Pan przykładów nie zacytowałem.

                                                    A trzeba bylo. Swiadcza one o tym, ze zapozyczen w niemieckim jest mnostwo, kto
                                                    wie, czy nie wiecej niz w polskim. Stosunkowo malo zapozyczen maja czeski i
                                                    islandzki, ale taka jest polityka jezykowa tych panstw.

                                                    > Nie wie Pan skąd pochodzi nazwa Anglia,nie wie Pan kiedy język angielski
                                                    > powstał,z pewnością nie wie Pan też skąd pochodzi nazwa Francji i kiedy język
                                                    > francuski powstał,Pan w ogóle bardzo mało wie,

                                                    A co mnie to obchodzi? Nie mozna wiedziec wszystkiego o wszystkim. Wiem
                                                    wystarczajaco duzo. Szczerze mowiac powiedzenie, ze nazwa Anglia pochodzi od
                                                    Anglow niczego nie wyjasnia. To oczywiste. Ale od czego pochodzi nazwa
                                                    'Anglowie'? To jest dopiero ciekawe i myslalem, ze o to ci chodzi, a nie o
                                                    jekies oczywiste sprawy. Anglia i Anglowie maja te sama etymologie, sadzilem, ze
                                                    o nia pytasz. Anglicy uwazaja, ze tak ich (Anglikow, Anglow) nazwali Rzymianie,
                                                    bo jak zobaczyli jasnowlosych mieszkancow Wysp, to im przyszlo na mysl
                                                    porownanie z aniolami (angeles). Ale nie wiem, czy tak jest naprawde. Nie wydaje
                                                    mi sie to wazne. Latwo zarzucac komus niewiedze, zwlaszcza jesli samemu wiedza
                                                    sie za bardzo nie grzeszy.

                                                  • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 30.06.06, 07:22
                                                    marcin32 napisał:

                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    Więc przeczy Pan Polskiemu Wydawnictwu Nauk,na to specjalnie nic nie
                                                    poradzę,pańska sprawa.
                                                    >
                                                    > Bzdura.
                                                    >
                                                    A od kiedy istnieje język polski?
                                                    >
                                                    > Szczerze mowiac nie wiem od kiedy dokladnie, ale od dawna. Nie wiem tez od kied
                                                    > y
                                                    > istnieje jezyk niemiecki, angielski czy francuski.
                                                    >
                                                    Napisałem to ja?,a jakie to są te języki skandynawskie jak nie germańskie
                                                    > (opróc
                                                    z
                                                    finskiego,Pan przecież opiera język polski na językach germańskich
                                                    >
                                                    > Jezyki skandynawskie naleza do jezykow germanskich, ale nie ma potrzeby pisania
                                                    > o finskim, bo to NIE JEST jezyk snandynawski. Finski to nie jest jezyk
                                                    > skandynawski tylko nordycki.
                                                    >
                                                    > > Właśnie dlatego tych ostatnich,podanych przez Pan przykładów nie zacytowa
                                                    > łem.
                                                    >
                                                    > A trzeba bylo. Swiadcza one o tym, ze zapozyczen w niemieckim jest mnostwo, kto
                                                    > wie, czy nie wiecej niz w polskim. Stosunkowo malo zapozyczen maja czeski i
                                                    > islandzki, ale taka jest polityka jezykowa tych panstw.
                                                    >
                                                    Nie wie Pan skąd pochodzi nazwa Anglia,nie wie Pan kiedy język angielski
                                                    powstał,z pewnością nie wie Pan też skąd pochodzi nazwa Francji i kiedy j
                                                    > ęzyk
                                                    > > francuski powstał,Pan w ogóle bardzo mało wie,
                                                    >
                                                    > A co mnie to obchodzi? Nie mozna wiedziec wszystkiego o wszystkim. Wiem
                                                    > wystarczajaco duzo. Szczerze mowiac powiedzenie, ze nazwa Anglia pochodzi od
                                                    > Anglow niczego nie wyjasnia. To oczywiste. Ale od czego pochodzi nazwa
                                                    > 'Anglowie'? To jest dopiero ciekawe i myslalem, ze o to ci chodzi, a nie o
                                                    > jekies oczywiste sprawy. Anglia i Anglowie maja te sama etymologie, sadzilem, z
                                                    > e
                                                    > o nia pytasz. Anglicy uwazaja, ze tak ich (Anglikow, Anglow) nazwali Rzymianie,
                                                    > bo jak zobaczyli jasnowlosych mieszkancow Wysp, to im przyszlo na mysl
                                                    > porownanie z aniolami (angeles). Ale nie wiem, czy tak jest naprawde. Nie wydaj
                                                    > e
                                                    > mi sie to wazne. Latwo zarzucac komus niewiedze, zwlaszcza jesli samemu wiedza
                                                    > sie za bardzo nie grzeszy.


                                                    :)
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 30.06.06, 18:36
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    ...
                                                    > :)

                                                    ???
                                                  • marcin32 Poczucie przynaleznosci narodowej 01.07.06, 23:11
                                                    Umknal mojej uwadze ten twoj post, a jest on ciekawy.

                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynników
                                                    > nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandczycy
                                                    > czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
                                                    > maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
                                                    > jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spojrzeć
                                                    > etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
                                                    > Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
                                                    > etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydująca
                                                    > argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalnym
                                                    > pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z tych
                                                    > 4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
                                                    > przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.

                                                    Owszem, jezyk nie wszedzie jest decydujacy, jesli chodzi o poczucie
                                                    przynaleznosci do tej samej wspolnoty narodowej. Szwajcaria jest dobrym
                                                    przykladem. Szwajcarzy maja bardzo silne poczucie wlasnej narodowosci mimo
                                                    roznych jezykow. Ale najczesciej jezyk jest decydujacy dla poczucia
                                                    przynaleznosci narodowej. Rowniez obecnie w Polsce jest decydujacy. Mnie
                                                    osobiscie bardziej bliska jest idea wielokulturowej I Rzeczypospolitej. W Wlk.
                                                    Ksiestwie Litewskim bylo podobnie jak teraz w Szwajcarii. Polskojezyczni
                                                    mieszkancy Ksiestwa mowili o sobie Litwini. Jeszcze w Powstaniu Styczniowym
                                                    wspolnie przeciwko Rosjanom walczyli Litwini, Bialorusini i Polacy. Niezaleznie
                                                    od jezyka wszyscy czuli sie przynalezni do tej samej wspolnoty. Tak jak teraz w
                                                    Polsce - niezaleznie od tego jakim dialektem ludzie mowia, czy gornoslaskim, czy
                                                    kujawskim, czy goralskim wszyscy sa Polakami!
                                                  • rico-chorzow Re: Poczucie przynaleznosci narodowej 02.07.06, 14:52
                                                    marcin32 napisał:

                                                    > Umknal mojej uwadze ten twoj post, a jest on ciekawy.
                                                    >
                                                    > rico-chorzow napisał:
                                                    > > Jak mi się wydaje,język jest jednym z najbardziej zideologizowanych czynn
                                                    > ików
                                                    > > nacjonalizmu,żeby nie powiedzieć jego podstawą.Jak wyżej wyminieni Irandc
                                                    > zycy
                                                    > > czy Maltańczycy-urzędowy język angielski- a od 1934 pozwolono im też po
                                                    > > maltańsku mówić w urzędach,polska encklopedia PWN mówi jednak -etnicznie
                                                    > > jednolici-,pewnie Pan ją pisał,biedni ci Amerykanie(USA),gdzieby nie spoj
                                                    > rzeć
                                                    > > etniczność pochodzenia angielskiego godna pańskiej argumentacji.Weźmy
                                                    > > Czechosłowację,chyba to jest najlepszy przykład i decydujący o czeskiej
                                                    > > etniczności Słowaków,mowa jest chyba w 98,34% ta sama,ot,pańska decydując
                                                    > a
                                                    > > argumentacja.Można też wspomieć Brazyliczyków o potugalskim,niepodważalny
                                                    > m
                                                    > > pochodzeniu etnicznym,ciekawi są też Szwajcarzy o 4-ch językach,której z
                                                    > tych
                                                    > > 4-ch języków są niepodważalnej etniczności?,do wyżej wymienionych chętnie
                                                    > > przeczytałbym pańską decydująco-wskazującą argumentację.
                                                    >
                                                    > Owszem, jezyk nie wszedzie jest decydujacy, jesli chodzi o poczucie
                                                    > przynaleznosci do tej samej wspolnoty narodowej. Szwajcaria jest dobrym
                                                    > przykladem. Szwajcarzy maja bardzo silne poczucie wlasnej narodowosci mimo
                                                    > roznych jezykow. Ale najczesciej jezyk jest decydujacy dla poczucia
                                                    przynaleznosci narodowej. Rowniez obecnie w Polsce jest decydujacy. Mnie
                                                    osobiscie bardziej bliska jest idea wielokulturowej I Rzeczypospolitej. W Wlk.
                                                    Ksiestwie Litewskim bylo podobnie jak teraz w Szwajcarii. Polskojezyczni
                                                    mieszkancy Ksiestwa mowili o sobie Litwini. Jeszcze w Powstaniu Styczniowym
                                                    wspolnie przeciwko Rosjanom walczyli Litwini, Bialorusini i Polacy. Niezaleznie
                                                    > od jezyka wszyscy czuli sie przynalezni do tej samej wspolnoty. Tak jak teraz w
                                                    > Polsce - niezaleznie od tego jakim dialektem ludzie mowia, czy gornoslaskim, cz
                                                    > y
                                                    > kujawskim, czy goralskim wszyscy sa Polakami!

                                                    Bzdura ale
                                                    nareszcie,dobre konkluzje(Owszem, jezyk nie wszedzie jest decydujacy, jesli
                                                    chodzi o poczucie przynaleznosci do tej samej wspolnoty narodowej.),tylko wielu
                                                    z nas nie czuło i nie czuje się Polakami,bo nimi nie jesteśmy,co Pan z tym
                                                    zrobi?,musimy być Polakami?
                                                  • marcin32 Re: Poczucie przynaleznosci narodowej 03.07.06, 21:17
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    ...
                                                    > nareszcie,dobre konkluzje(Owszem, jezyk nie wszedzie jest decydujacy, jesli
                                                    > chodzi o poczucie przynaleznosci do tej samej wspolnoty narodowej.),tylko wielu
                                                    > z nas nie czuło i nie czuje się Polakami,bo nimi nie jesteśmy,co Pan z tym
                                                    > zrobi?,musimy być Polakami?

                                                    Nie wazne, czy musicie czy nie musicie byc Polakami, najwazniejsze, ze nimi
                                                    jestescie. Troche tacy synowie marnotrawni, ktorzy kalaja wlasne gniazdo, ale
                                                    jednak Polacy. Moze kiedys ojczyzna wam wybaczy wasze herezje.
                                                  • rico-chorzow Re: Poczucie przynaleznosci narodowej 03.07.06, 21:48
                                                    marcin32 napisał:

                                                    > rico-chorzow napisał:
                                                    > ...
                                                    > > nareszcie,dobre konkluzje(Owszem, jezyk nie wszedzie jest decydujacy, jes
                                                    > li
                                                    > > chodzi o poczucie przynaleznosci do tej samej wspolnoty narodowej.),tylko
                                                    > wielu
                                                    > > z nas nie czuło i nie czuje się Polakami,bo nimi nie jesteśmy,co Pan z ty
                                                    > m
                                                    > > zrobi?,musimy być Polakami?
                                                    >
                                                    > Nie wazne, czy musicie czy nie musicie byc Polakami, najwazniejsze, ze nimi
                                                    > jestescie. Troche tacy synowie marnotrawni, ktorzy kalaja wlasne gniazdo, ale
                                                    > jednak Polacy. Moze kiedys ojczyzna wam wybaczy wasze herezje.


                                                    Przecież ja Slązak nawet nas.....m,i to nie mało w Wasze polskie,zakłamane
                                                    gniazdo:)),a ojczyzna niech Was udławi,może po drugiej stronie Styksu będziecie
                                                    wiedzieć co to ojczyzna.
                                                  • marcin32 Re: Poczucie przynaleznosci narodowej 04.07.06, 19:31
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > Przecież ja Slązak nawet nas.....m,i to nie mało w Wasze polskie,zakłamane
                                                    > gniazdo:)),a ojczyzna niech Was udławi,może po drugiej stronie Styksu będziecie
                                                    > wiedzieć co to ojczyzna.

                                                    No jednak jestes glupiutki. A z niektorych postow wydawalo sie inaczej. Jesli
                                                    jestes Gornoslazak to Polska to tez twoja ojczyzna.
                                                  • Gość: George Hedgehog Maria Göppert-Mayer IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 04.07.06, 20:19
                                                    > Jesli jestes Gornoslazak to Polska to tez twoja ojczyzna.
                                                    Czyli Polska byla ojczyzna wielkiej Gornoslazaczki Marii Göppert-Mayer?
                                                  • marcin32 Re: Maria Göppert-Mayer 05.07.06, 17:35
                                                    Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                                                    > > Jesli jestes Gornoslazak to Polska to tez twoja ojczyzna.
                                                    > Czyli Polska byla ojczyzna wielkiej Gornoslazaczki Marii Göppert-Mayer?

                                                    Nie, ojczyzna tej Amerykanki byly Stany Zjednoczone.
                                                  • Gość: George Hedgehog Re: Maria Göppert-Mayer IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 05.07.06, 20:07
                                                    > Nie, ojczyzna tej Amerykanki byly Stany Zjednoczone.
                                                    Czyzbys zapomnial, co napisales kilka linijek wczesniej ? :)
                                                    Piszesz, ze ojczyzna Gornoslazaka jest Polska. Maria Göppert-Mayer to Gornoslazaczka - czyli idac tokiem twojego rozumowania jej ojczyzna byla Polska.
                                                    Ps. Moze nie bardzo zastanawiasz sie nad tym, co piszesz?
                                                  • marcin32 Re: Maria Göppert-Mayer 06.07.06, 19:48
                                                    Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                                                    > Czyzbys zapomnial, co napisales kilka linijek wczesniej ? :)
                                                    > Piszesz, ze ojczyzna Gornoslazaka jest Polska. Maria Göppert-Mayer to Gornoslaz
                                                    > aczka - czyli idac tokiem twojego rozumowania jej ojczyzna byla Polska.
                                                    > Ps. Moze nie bardzo zastanawiasz sie nad tym, co piszesz?

                                                    Maria Göppert-Mayer to nie Gornoslazaczka tylko Amerykanka. Nie znasz widocznie
                                                    jej biografii.
                                                  • Gość: George Hedgehog Re: Maria Göppert-Mayer IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 06.07.06, 20:47
                                                    > Maria Göppert-Mayer to nie Gornoslazaczka tylko Amerykanka. Nie znasz widocznie
                                                    > jej biografii.
                                                    Znam dobrze. Polecam swietny artykul dr. Greinera. miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,3437696.html Masz szanse uzupelnic braki w swojej wiedzy.

                                                    "Maria Göppert-Mayer bowiem nie tylko urodziła się w Katowicach i tu mieszkała trzy lata, ale też wywodziła się ze starej śląskiej rodziny i była katowiczanką w drugim pokoleniu"

                                                    "Z dziada wrocławianka, z ojca katowiczanka"
                                                    W 1967 przyjechala do Polski.
                                                    "Na pytanie ówczesnego prezesa Polskiej Akademii Nauk profesora Henryka Jabłońskiego, czy dostojny gość ma jakieś wyjątkowe życzenia, odpowiedziała bez wahania: "Chcę odwiedzić Katowice"."
                                                  • marcin32 Re: Maria Göppert-Mayer 08.07.06, 00:57
                                                    Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                                                    > "Maria Göppert-Mayer bowiem nie tylko urodziła się w Katowicach i tu mieszkała
                                                    > trzy lata, ale też wywodziła się ze starej śląskiej rodziny i była katowiczanką
                                                    > w drugim pokoleniu"

                                                    Nie byla Gornoslazaczka tylko Oberszlezjerka, Niemka (z urodzenia), potomkinia
                                                    naplywowych Niemcow. A tak naprawde decydujace jest to kim sama sie czula i kim
                                                    postanowila zostac - a wiec Amerykanka. To, ze przez pierwsze trzy lata swojego
                                                    baby-zycia mieszkala w Katowicach niewiele znaczy.
                                                  • Gość: George Hedgehog Re: Maria Göppert-Mayer IP: *.gazeta.pl / 63.106.15.* 09.07.06, 06:53
                                                    > Nie byla Gornoslazaczka tylko Oberszlezjerka,
                                                    ??? A co to za roznica ? :))) Poza tym popelniles blad ortograficzny, pisze sie Oberschlesier.
                                                    > Niemka (z urodzenia), potomkinia naplywowych Niemcow.
                                                    A Niemka nie moze byc Slazaczka? Zreszta Germanie przybyli na Slask kilkaset lat przed Slowianami. Jakis Niemiec, wzorujac sie na twoim kuriozalnym sposobie myslenia, moze stwierdzic ze Polacy jako Slowianie sa ludnoscia naplywowa, gdyz przybyli na Slask po Germanach.
                                                    >A tak naprawde decydujace jest to kim sama sie czula
                                                    A skad wiesz kim sie czula? Pochodzila z zasluzonej slaskiej rodziny, urodzila sie na Slasku, wspierala amerykanskie towarzystwo Slazakow - zreszta poczytaj, mozesz uzupelnic luki w swojej wiedzy:
                                                    "zajmowała się m.in. pomocą dla śląskich uchodźców w USA po II wojnie światowej oraz wspierała organizację Górnoślązaków w Pensylwanii - World Association of Upper Silesians. W 1967 gościła w Warszawie w związku z obchodami 100-lecia urodzin Marii Curie-Skłodowskiej. Zapytana wtedy przez prezesa PAN prof. Henryka Jabłońskiego czy ma jakieś szczególne życzenia, odparła bez namysłu chcę zobaczyć Katowice."
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Goeppert-Mayer
                                                    >To, ze przez pierwsze trzy lata swojego
                                                    > baby-zycia mieszkala w Katowicach niewiele znaczy.
                                                    Znaczy chociazby tyle, ze byla Gornoslazaczka.
                                                    -----
                                                    "Maria Göppert-Mayer to nie Gornoslazaczka tylko Amerykanka." napisal marcin32 6 lipca 2006 roku
                                                  • Gość: George Hedgehog drobna errata IP: 66.197.194.* 10.07.06, 16:58
                                                    > pisze sie
                                                    > Oberschlesier.
                                                    tzn. Oberschlesierin (gdzies mi wcielo koncowke)

                                                    -----
                                                    Brawo Wlosi/ nasz Mirek Klose - krolem strzelcow mistrzostw :)))
                                          • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 20.06.06, 18:41
                                            rico-chorzow napisał:

                                            > marcin32 napisał:
                                            >
                                            > > rico-chorzow napisał:
                                            > > ...
                                            > > > Więc jeszcze raz,co było pierwsze,język polski czy dialekty śląskie
                                            > ?
                                            > >
                                            > > Pytanie jest bez sensu, dialekty slaskie sa odmiana jezyka polskiego.
                                            >
                                            > Jak mogę być dialekty języka,który nie istniaŁ
                                            >
                                            > Nic wiec
                                            > > nie bylo pierwsze, ani drugie.
                                            >
                                            > Więc co było?
                                            >
                                            > Jesli chodzi o literacki jezyk polski, bo chyba
                                            > > to masz na mysli piszac 'jezyk polski', powstal on na bazie roznych diale
                                            > ktow.
                                            > > To prawda, ze w wiekszym stopniu na bazie dialektow malopolskich, mazowie
                                            > ckich
                                            > > i
                                            > > wielkopolskich, niz slaskich, ale rowniez one maja tu pewien udzial.
                                            >
                                            > Tak,czeski,ukraiński,rosyjski itd.,a w dość dużej części język polski jest
                                            > oparty na germanizmach,więc gdzie polska etniczność?
                                            >
                                            > Literacki
                                            > > jezyk polski to nie jest samodzielny dialekt w zadnym miejscu Polski. I n
                                            > a
                                            > > Mazowszu i w Malopolsce i na Slasku mowi sie troche inaczej niz brzmi jez
                                            > yk
                                            > > literacki.
                                            >
                                            > Więc jest sztucznym językiem,zbiorem,i na podstawie sztucznego języka udawadnia
                                            > Pan etniczność Slązaków?


                                            Pan udowadnia polską etniczność Slązaków agumentując podobną mową,choć ta jest
                                            znacznie różna polskiej i proszę w przyszłości nie przerabiać moich wpisów,to
                                            nie jest ładnie.


                                        • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 23:05
                                          Ale porównaj wielki mózgu o ile inaczej mówi się na mazowszu czy w malopolsce
                                          niz np w wielkopolsce i porownaj to z roznicami w stosunku do języka ślaskiego.
                                          To co napisałes na poczatku,(że każdy Polak rozumie śląski) pasuje własnie do
                                          odmnian polskiego w malopolsce, wielkopolsce itp. Ale nie do Śląskiego. Górny
                                          Śląsk nie jest taki jak inne regiony, bo
                                          1.przez przeszło pół tysiąca lat nie należał do Polski!!!
                                          2.mieszkają tu wciąż autochtoni(w przeciwieństwie np. do pomorza, czy dolnego
                                          śląska, które równiez polskie prtawie nigdy nie były)
                                          • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 30.06.06, 00:47
                                            Gość portalu: Adek napisał(a):

                                            > Ale porównaj wielki mózgu o ile inaczej mówi się na mazowszu czy w malopolsce
                                            > niz np w wielkopolsce i porownaj to z roznicami w stosunku do języka ślaskiego.
                                            > To co napisałes na poczatku,(że każdy Polak rozumie śląski) pasuje własnie do
                                            > odmnian polskiego w malopolsce, wielkopolsce itp. Ale nie do Śląskiego. Górny
                                            > Śląsk nie jest taki jak inne regiony, bo
                                            > 1.przez przeszło pół tysiąca lat nie należał do Polski!!!
                                            > 2.mieszkają tu wciąż autochtoni(w przeciwieństwie np. do pomorza, czy dolnego
                                            > śląska, które równiez polskie prtawie nigdy nie były)

                                            W Malopolsce tez mieszkaja autochtoni. Autochtoni malopolscy, kujawscy i
                                            gornoslascy to Polacy. Nie istnieje jezyk slaski, istnieja tylko rozne dialekty
                                            gornoslaskie bedace odmiana jezyka polskiego.
                                            • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:51
                                              W Malopolsce tez mieszkaja autochtoni. Autochtoni malopolscy, kujawscy i
                                              > gornoslascy to Polacy. Nie istnieje jezyk slaski, istnieja tylko rozne dialekty
                                              > gornoslaskie bedace odmiana jezyka polskiego.

                                              Małopolska to zawsze była Polska, oprócz rozbiorów. Śląsk to prawie nigdy w
                                              historii nie była Polska. Taka różnica. Rodowity małopolanin nie jest w stanie
                                              wyklecić takiego zdania w swoim dialekcie, gwarze etc którego bym nie zrozumiał
                                              a ja mogę układac setki zdań których małopolanin ni w ząb nie zrozumie. I żebny
                                              Cię zmartwić powiem, ze te zdania mogą być bez jednego wyrazu pochodzenia
                                              niemieckiego.
                                              A pisząc o istnieniu wielu dialektów górnośląskich sam się pogrążasz, bo zespoł
                                              dialektów tworzy język.
                                              • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 01.07.06, 22:38
                                                Gość portalu: Adek napisał(a):
                                                > Małopolska to zawsze była Polska, oprócz rozbiorów. Śląsk to prawie nigdy w
                                                > historii nie była Polska. Taka różnica.

                                                Zarowno Slask jak i Malopolska to zawsze byla Polska, niezaleznie od tego przez
                                                kogo i jak dlugo te ziemie byly okupowane czy zarzadzane. Slask byl okupowany
                                                dluzej, oczywiscie, dlatego rozumiem, ze teraz Gornoslazacy maja wieksze
                                                problemy ze swoja identyfikacja.

                                                > Rodowity małopolanin nie jest w stanie
                                                > wyklecić takiego zdania w swoim dialekcie, gwarze etc którego bym nie zrozumiał

                                                Bzdura, niektore gwary goralskie bardzo sie roznia od literackiego polskiego,
                                                bedziesz mial problemy ze zrozumieniem. Pojezdzij po Podhalu i posluchaj ludzi.

                                                > a ja mogę układac setki zdań których małopolanin ni w ząb nie zrozumie.

                                                I vice versa. Zreszta jak bedziesz mowil niechlujnie to nikt cie nie zrozumie,
                                                jak tez moge mowic niechlujnie, ale tego nie robie.

                                                > I żebny
                                                > Cię zmartwić powiem, ze te zdania mogą być bez jednego wyrazu pochodzenia
                                                > niemieckiego.

                                                To wspaniale! Wielu Gornoslazakow uprawia germanofilie, powinni przestac to robic.

                                                > A pisząc o istnieniu wielu dialektów górnośląskich sam się pogrążasz, bo zespoł
                                                > dialektów tworzy język.

                                                Tak, ale dialekty gornoslaskie tworza jezyk polski.
                                                • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 01.07.06, 22:46
                                                  A przyszlo Panu do głowy,że Pan pisze bzdury?,i co mądrzejszy Polak to potwiedzi.
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 03.07.06, 21:21
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > A przyszlo Panu do głowy,że Pan pisze bzdury?,i co mądrzejszy Polak to potwiedz
                                                    > i.

                                                    A w ktorym miejscu niby sa te bzdury?
                                                  • rico-chorzow Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 03.07.06, 21:51
                                                    marcin32 napisał:

                                                    > rico-chorzow napisał:
                                                    > > A przyszlo Panu do głowy,że Pan pisze bzdury?,i co mądrzejszy Polak to po
                                                    > twiedz
                                                    > > i.
                                                    >
                                                    > A w ktorym miejscu niby sa te bzdury?

                                                    Prawie wszędzie:))
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 05.07.06, 17:36
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > > A w ktorym miejscu niby sa te bzdury?
                                                    >
                                                    > Prawie wszędzie:))

                                                    Na przyklad?
                                                • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:36
                                                  marcin32 napisał:

                                                  > Gość portalu: Adek napisał(a):
                                                  > > Małopolska to zawsze była Polska, oprócz rozbiorów. Śląsk to prawie nigdy
                                                  > w
                                                  > > historii nie była Polska. Taka różnica.
                                                  >
                                                  > Zarowno Slask jak i Malopolska to zawsze byla Polska, niezaleznie od tego przez
                                                  > kogo i jak dlugo te ziemie byly okupowane czy zarzadzane. Slask byl okupowany
                                                  > dluzej, oczywiscie, dlatego rozumiem, ze teraz Gornoslazacy maja wieksze
                                                  > problemy ze swoja identyfikacja.

                                                  Gdybyś znał historię to wiedziałbyś, że Śląsk najpierw był
                                                  czeski(do 990 roku) od 990-1138 pył w państwie piastowskim - i to jedyny okres
                                                  kiedy można powiedzieć że Śląsk był w miarę integralną częscia państwa
                                                  polskiego. Ale jest to jakieś 600lat przed okresem kiedy krztałtowały się
                                                  współczesne narody, więc nie mogło to mieć wpływu na tożsamość Ślązaków jako
                                                  Polaków. Następnie okres piastów śląskich, Dalej w 1339roku zrzeczenie się praw
                                                  do Śląska przez Kazimierza Wielkiego. I od tej pory aż do 1922roku Śląsk miął
                                                  tyle wspólnego z Polską, że z nią graniczył. Przez 653lata nie był ani przez
                                                  jeden dzień częscia państwa polskiego. A dolny śląsk i zachodnia część górnego
                                                  jeszcze 23lata dłuzej. W tych latach był nie tylko pod panowaniem pruskim , ale
                                                  i habsburskim i czeskim. W tych też latach małopolska zawzze (oprócz
                                                  rozbiorów)była częścią Polski. Jeśli to dla Ciebie nie robi róznicy to albo nie
                                                  potrafisz myśleć albo jesteś totalnie zindoktrynowany przez swego szefa Romana i
                                                  myśleć nie chcesz.



                                                  >
                                                  > > Rodowity małopolanin nie jest w stanie
                                                  > > wyklecić takiego zdania w swoim dialekcie, gwarze etc którego bym nie zro
                                                  > zumiał
                                                  >
                                                  > Bzdura, niektore gwary goralskie bardzo sie roznia od literackiego polskiego,
                                                  > bedziesz mial problemy ze zrozumieniem. Pojezdzij po Podhalu i posluchaj ludzi.

                                                  Róznią się akcentem i niektórymi literkami, odrębnych słów jest bardzo mało.
                                                  Nawet gdyby wyrzucić z języka śląskiego (który nazywasz gwarą) wszystkie słowa
                                                  pochodzenia śląskiego to i tak ma on wiele więcej odrębnych słów niż gwary
                                                  góralskie. A poza tym górale to jedyny ewenement w skali kraju. W żadnym innym
                                                  regionie takie róznice nie występują. Jest jeszcze kaszubski ale on jest
                                                  językiem, a nie jak bys chciał dialektem.


                                                  >
                                                  > > a ja mogę układac setki zdań których małopolanin ni w ząb nie zrozumie.
                                                  >
                                                  > I vice versa. Zreszta jak bedziesz mowil niechlujnie to nikt cie nie zrozumie,
                                                  > jak tez moge mowic niechlujnie, ale tego nie robie.

                                                  Małopolanin(nie podhalanin) nie jest w stanie mówić tak żeby inny
                                                  małopolanin go rozumiał a ja nie. A ja nie musze mówić niechlujnie żeby
                                                  małopolanin mnie nie zrozumiał, wystarczy że będę używał dużo śląskich wyrazów.
                                                  Małopolanin nie zrozumie, kazdy Górnoślązak zrozumie. I śląski nie jest
                                                  niechlujny, jest po prostu innym językiem, róznież słowiańskim i dziś już
                                                  zbliżonym do polskiego ale wciąż innym(nie musisz tu pisać swojej ulubionej
                                                  kwesti pt. śląski nie jest językiem, są tylko......już to znam na pamięć)


                                                  > I żebny
                                                  > > Cię zmartwić powiem, ze te zdania mogą być bez jednego wyrazu pochodzenia
                                                  > > niemieckiego.
                                                  >
                                                  > To wspaniale! Wielu Gornoslazakow uprawia germanofilie, powinni przestac to rob
                                                  > ic.
                                                  >
                                                  > > A pisząc o istnieniu wielu dialektów górnośląskich sam się pogrążasz, bo
                                                  > zespoł
                                                  > > dialektów tworzy język.
                                                  >
                                                  > Tak, ale dialekty gornoslaskie tworza jezyk polski.

                                                  Czyli dowiadujemysię ciekawej rzeczy. Jakbyś na to zdanie nie popatrzył pod
                                                  względem logiki, wyjdzie ze język polski utworzony został z dialektów
                                                  górnośląskich:) powinien nazywać się więć górnoślaski a nie polski.
                                                  Dialekty górnośląskie tworzą język górnoślaski(słowiański)

                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 03.07.06, 21:21
                                                    Gość portalu: Adek napisał(a):
                                                    > Gdybyś znał historię to wiedziałbyś, że Śląsk najpierw był
                                                    > czeski(do 990 roku) od 990-1138 pył w państwie piastowskim - i to jedyny okres
                                                    > kiedy można powiedzieć że Śląsk był w miarę integralną częscia państwa
                                                    > polskiego. Ale jest to jakieś 600lat przed okresem kiedy krztałtowały się
                                                    > współczesne narody, więc nie mogło to mieć wpływu na tożsamość Ślązaków jako
                                                    > Polaków. Następnie okres piastów śląskich, Dalej w 1339roku zrzeczenie się praw
                                                    > do Śląska przez Kazimierza Wielkiego. I od tej pory aż do 1922roku Śląsk miął
                                                    > tyle wspólnego z Polską, że z nią graniczył. Przez 653lata nie był ani przez
                                                    > jeden dzień częscia państwa polskiego. A dolny śląsk i zachodnia część górnego
                                                    > jeszcze 23lata dłuzej. W tych latach był nie tylko pod panowaniem pruskim , ale
                                                    > i habsburskim i czeskim. W tych też latach małopolska zawzze (oprócz
                                                    > rozbiorów)była częścią Polski. Jeśli to dla Ciebie nie robi róznicy to albo nie
                                                    > potrafisz myśleć albo jesteś totalnie zindoktrynowany przez swego szefa Romana
                                                    > i
                                                    > myśleć nie chcesz.

                                                    Wiem, ze tak bylo, i wiem, ze to wszystko mialo bolesny wplyw na wasza (tzn.
                                                    niektorych Gornoslazakow) psychike. Dlatego mysle, ze polska ojczyzna kiedys wam
                                                    wybaczy te wasze herezje.
                                                  • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:43
                                                    Co z tego co napisałem nazywasz herezją?
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 04.07.06, 19:33
                                                    Gość portalu: Adek napisał(a):

                                                    > Co z tego co napisałem nazywasz herezją?

                                                    A jak myslisz? Nie jest to dla ciebie jasne? Nie pamietasz co pisales?
                                                  • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 22:49
                                                    pamietam, i nie dostrzegam tam herezji. Napisz wiec co wg Ciebie nia jest
                                    • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:59
                                      JĘZYK śląski nie jest rozumiany przez wszystkich Polaków, jest rozumiany w takim
                                      stopniu w jakim Polak rozumi Czecha - czyli niby coś rozumi(bo w końcu oba
                                      języki słowiańskie) ale jednak masę rzeczy nie rozumi. No np. takie zdanie:
                                      Zicłech se na kympie wele stroma i klupnył mje fyrzih kole pukla. Tak sobie na
                                      poczekaniu wymyśliłem, każdy Ślązak zrozumi, żaden Polak nie zrozumi. I co????
                                      A to że ślązacy rozumieją polski, to efekt polonizacji, polsich szkół, telewizji
                                      itd. Jestem daleki od stwierdzenia ze Niemcy rozumieją śląski.Nie bo śląski to
                                      jeden z języków słowiańskich, z naleciałosciami polskimi, czeskimi i
                                      niemieckimi.(ale czesi tez mają takie wyrazy jak np. displej-z ang.wyświatlacz,
                                      kwality-z ang.jakośc itd) Dialektem, czy gwarą byłby wtedy gdyby rózniły sie
                                      tylko końcówki wyrazów, akcent , niektóre literki czy ewentualnie kilkadziesiąt
                                      wyrazów. Śląski ma ponad 2 tysiące własnych wyrazów a miałby pewnie więcej ale
                                      niektóre zanikły w wyniku nie posaidania własnego państwa i skodyfikowanego języka.
                                      • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 30.06.06, 00:50
                                        Gość portalu: Adek napisał(a):

                                        > JĘZYK śląski nie jest rozumiany przez wszystkich Polaków, jest rozumiany w taki
                                        > m
                                        > stopniu w jakim Polak rozumi Czecha - czyli niby coś rozumi(bo w końcu oba
                                        > języki słowiańskie) ale jednak masę rzeczy nie rozumi. No np. takie zdanie:
                                        > Zicłech se na kympie wele stroma i klupnył mje fyrzih kole pukla. Tak sobie na
                                        > poczekaniu wymyśliłem, każdy Ślązak zrozumi, żaden Polak nie zrozumi. I co????
                                        > A to że ślązacy rozumieją polski, to efekt polonizacji, polsich szkół, telewizj
                                        > i
                                        > itd. Jestem daleki od stwierdzenia ze Niemcy rozumieją śląski.Nie bo śląski to
                                        > jeden z języków słowiańskich, z naleciałosciami polskimi, czeskimi i
                                        > niemieckimi.(ale czesi tez mają takie wyrazy jak np. displej-z ang.wyświatlacz,
                                        > kwality-z ang.jakośc itd) Dialektem, czy gwarą byłby wtedy gdyby rózniły sie
                                        > tylko końcówki wyrazów, akcent , niektóre literki czy ewentualnie kilkadziesiąt
                                        > wyrazów. Śląski ma ponad 2 tysiące własnych wyrazów a miałby pewnie więcej ale
                                        > niektóre zanikły w wyniku nie posaidania własnego państwa i skodyfikowanego jęz
                                        > yka.

                                        Nie istnieje jezyk slaski, istnieja tylko rozne dialekty gornoslaskie. Jest w
                                        nich wiecej germanizmow, niz w innych dialektach, owszem. Ale sa te dialekty
                                        doskonale zrozumiale tez i przez innych Polakow, nie tylko przez
                                        Polakow-Gornoslazakow.
                                        • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:57
                                          > Nie istnieje jezyk slaski, istnieja tylko rozne dialekty gornoslaskie. Jest w
                                          > nich wiecej germanizmow, niz w innych dialektach, owszem. Ale sa te dialekty
                                          > doskonale zrozumiale tez i przez innych Polakow, nie tylko przez
                                          > Polakow-Gornoslazakow.


                                          nie no , jestes chyba głupszy niż ustawa przewidywała. Są jeszcze większe tumoki
                                          wśród wszechpolaków? W języku śląskim( na który jak sam piszesz składa się -tu
                                          Ci pomoge bo na pewno nie wiesz- 8 dialektów) jest wprawdzie wiele germanizmów,
                                          jak też dużo czechizmów, ale jeszcze więcej jest wyrazów występujących w języku
                                          śląskim. I prawdziwy śląski(nie ten mocno spolonizowany który możesz w miescie
                                          usłyszec) nie jest zrozumiały dla Polaka z reszty kraju, moze sie domyslac o co
                                          chodzi, ale nie bedzie rozumial większosci. Napisałem Ci zresztą zdanie po
                                          ślasku i chyba nie zrozumiałes, bo inaczej od razu byś się pochwalił
                                          • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 01.07.06, 22:44
                                            Gość portalu: Adek napisał(a):
                                            > nie no , jestes chyba głupszy niż ustawa przewidywała. Są jeszcze większe tumok
                                            > i
                                            > wśród wszechpolaków?

                                            Jak zwykle - epitety, czy szlezjerstwo nie potrafi inaczej? Zalosne...

                                            > W języku śląskim

                                            Jezyk slaski nie istnieje.

                                            ( na który jak sam piszesz składa się -tu
                                            > Ci pomoge bo na pewno nie wiesz- 8 dialektów) jest wprawdzie wiele germanizmów,
                                            > jak też dużo czechizmów, ale jeszcze więcej jest wyrazów występujących w języku
                                            > śląskim.

                                            Jezyk slaski nie istnieje. Sa tylko dialekty gornoslaskie bedace odmiana polskiego.

                                            > I prawdziwy śląski(nie ten mocno spolonizowany który możesz w miescie
                                            > usłyszec) nie jest zrozumiały dla Polaka z reszty kraju, moze sie domyslac o co
                                            > chodzi, ale nie bedzie rozumial większosci. Napisałem Ci zresztą zdanie po
                                            > ślasku i chyba nie zrozumiałes, bo inaczej od razu byś się pochwalił

                                            Nie, nie zrozumialem tego zdania, ale to nie swiadczy o tym, ze istnieje jezyk
                                            slaski. Tak samo w dialektach goralskich (czy istnieje jezyk goralski?) i w
                                            dialektach wielkopolskich (czy istnieje jezyk wielkopolski?) sa zdania, w
                                            ktorych wszystkie wyrazy roznia sie od literackiego polskiego, i ktorych nie
                                            zrozumiesz.
                                            • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:40
                                              >Jak zwykle - epitety, czy szlezjerstwo nie potrafi inaczej? Zalosne...

                                              Skoro argumenty merytoryczne nie docierają próbuję inną drogą.

                                              > Nie, nie zrozumialem tego zdania, ale to nie swiadczy o tym, ze istnieje jezyk
                                              > slaski. Tak samo w dialektach goralskich (czy istnieje jezyk goralski?) i w
                                              > dialektach wielkopolskich (czy istnieje jezyk wielkopolski?) sa zdania, w
                                              > ktorych wszystkie wyrazy roznia sie od literackiego polskiego, i ktorych nie
                                              > zrozumiesz.

                                              Prosze podac mi zdanie w dialekcie wielkopolskim krórego nie zrozumię i w którym
                                              wszystkie wyrazy będę inne niż w języku polskim(literackim). Może nawet udało by
                                              Ci się ze 2 wymyślić. Po śląsku mogę Ci takimi zdaniami sypać ile chcesz.
                                              • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 03.07.06, 21:41
                                                > Prosze podac mi zdanie w dialekcie wielkopolskim krórego nie zrozumię i w którym
                                                wszystkie wyrazy będę inne niż w języku polskim(literackim). Może nawet udało by
                                                Ci się ze 2 wymyślić. Po śląsku mogę Ci takimi zdaniami sypać ile chcesz.

                                                Idz na fora wielkopolskie albo podhalanskie. Ja za ciebie nie bede nic wyszukiwal.
                                                • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:45
                                                  Jest taka zasada w erystyce(sztuce prowadzenia sporów) że nie przerzuca się
                                                  obowiązku udowodnienia swej teza na osobę z którą się prowadzi spór. Skoro
                                                  twierdzisz, że nie zrozumię dialektu wielkopolskiego to to udowodnij
                                                  • marcin32 Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle 04.07.06, 19:35
                                                    Gość portalu: Adek napisał(a):
                                                    > Jest taka zasada w erystyce(sztuce prowadzenia sporów) że nie przerzuca się
                                                    > obowiązku udowodnienia swej teza na osobę z którą się prowadzi spór. Skoro
                                                    > twierdzisz, że nie zrozumię dialektu wielkopolskiego to to udowodnij

                                                    Dowod uzyskasz przenoszac sie na fora wielkopolskie i goralskie. Trzeba podjac
                                                    troche wysilku, a nie czekac tylko, az wszystko zostanie podane ci na tacy.
                                                  • Gość: Adek Re: Marcinie 32, ja czekam ciągle IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 22:53
                                                    widze ze masz za mala pojemnosc mozgu zeby to zrozumiec. Masz mi dac dowod, a
                                                    nie kazac go szukac. Jedna z podstawowych zasad erystyki
    • Gość: zuchmistrz Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 18:21
      Baran =====je kapustę
      Koza ======je kapustę
      Marcin32===je kapustę
      a więc Marcin32 może być zarówno Baranem jak i Kozą

      Marcin32 gratuluję logiki.
      • marcin32 Tak, ale... 10.06.06, 23:31
        Gość portalu: zuchmistrz napisał(a):
        > Baran =====je kapustę
        > Koza ======je kapustę
        > Marcin32===je kapustę
        > a więc Marcin32 może być zarówno Baranem jak i Kozą
        > Marcin32 gratuluję logiki.

        No tak, tylko ze... to jest twoja logika. A wlasciwie pseudologika.
    • Gość: cysty ślunzouk Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: 80.48.143.* 16.06.06, 21:27
      Drogi Marcinie,
      według Twojej logiki można by udowodnic na przykład, że Słowacy są Polakami.
      Poza tym, chyba myli Ci się polskość ze słowiańskością.

      Bywam od czasu do czasu na Słowacji i nie mam problemów z komunikacją. Mówię po
      polsku i jestem rozumiany. Słowacy zwracają się do mnie po Słowacku, a ja wiem
      o co im chodzi.

      Opierasz się na błędnych założeniach, bo język śląski (zwany przez
      Ciebie "dialektem") wcale nie jest zrozumiały przez wszystkich Polaków.

      Ślunzouk

      • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 17.06.06, 23:33
        Gość portalu: cysty ślunzouk napisał(a):
        > Drogi Marcinie,
        > według Twojej logiki można by udowodnic na przykład, że Słowacy są Polakami.
        > Poza tym, chyba myli Ci się polskość ze słowiańskością.

        Niezupelnie. Slowacki rozni sie bardziej og polskiego literackiego niz dialeky
        gornoslaskie. Jest poza tym jeden jezyk slowacki literacki, a w przypadku
        Gornego Slaska sa tylko rozne dialekty (nie ma jednego dialektu ani jednego
        jezyka gornoslaskiego).

        > Bywam od czasu do czasu na Słowacji i nie mam problemów z komunikacją. Mówię po
        > polsku i jestem rozumiany. Słowacy zwracają się do mnie po Słowacku, a ja wiem
        > o co im chodzi.

        No, ja tez nie mam wiekszych problemow na Slowacji, zwlaszcza tu blizej granicy.
        W Bratyslawie juz jest troche gorzej. Natomiast kiedy jestem na Gornym Slasku to
        problemy jezykowe nawet nie przychodza mi do glowy - tam wszyscy wszedzie mowia
        po prostu PO POLSKU!

        > Opierasz się na błędnych założeniach, bo język śląski (zwany przez
        > Ciebie "dialektem") wcale nie jest zrozumiały przez wszystkich Polaków.

        Nie ma jednego dialektu gornoslaskiego. Jest kilka dialektow. Dialekty te nie
        roznia sie bardzo od polkiego literackiego. Owszem, ze wzgledow historycznych
        jest w nich wiecej germanizmow, ale to wszystko.

        > Ślunzouk

        • rico-chorzow Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 17.06.06, 23:37
          marcin32 napisał:

          Gość portalu: cysty ślunzouk napisał(a):
          Drogi Marcinie,
          > według Twojej logiki można by udowodnic na przykład, że Słowacy są Polaka
          mi.
          Poza tym, chyba myli Ci się polskość ze słowiańskością.

          > Niezupelnie. Slowacki rozni sie bardziej og polskiego literackiego niz dialeky
          > gornoslaskie. Jest poza tym jeden jezyk slowacki literacki, a w przypadku
          > Gornego Slaska sa tylko rozne dialekty (nie ma jednego dialektu ani jednego
          > jezyka gornoslaskiego).
          >
          > > Bywam od czasu do czasu na Słowacji i nie mam problemów z komunikacją. Mó
          > wię po
          > > polsku i jestem rozumiany. Słowacy zwracają się do mnie po Słowacku, a ja
          > wiem
          > > o co im chodzi.
          >
          > No, ja tez nie mam wiekszych problemow na Slowacji, zwlaszcza tu blizej granicy
          > .
          > W Bratyslawie juz jest troche gorzej. Natomiast kiedy jestem na Gornym Slasku t
          > o
          > problemy jezykowe nawet nie przychodza mi do glowy - tam wszyscy wszedzie mowia
          > po prostu PO POLSKU!
          >
          > > Opierasz się na błędnych założeniach, bo język śląski (zwany przez
          > > Ciebie "dialektem") wcale nie jest zrozumiały przez wszystkich Polaków.
          >
          > Nie ma jednego dialektu gornoslaskiego. Jest kilka dialektow. Dialekty te nie
          > roznia sie bardzo od polkiego literackiego. Owszem, ze wzgledow historycznych
          > jest w nich wiecej germanizmow, ale to wszystko.
          >
          > > Ślunzouk
          Język literacki,jest językiem sztucznym:)
          • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 18.06.06, 23:23
            rico-chorzow napisał:
            ...
            > Język literacki,jest językiem sztucznym:)

            Owszem, tak jest zreszta na calym swiecie i we wszystkich panstwach. Angielski
            oficjalny tez jest sztuczny (tzw. Queen's English), w Yorkshire mowia np. bardzo
            silnym dialektem. W wiekszosci krajow europejskich dialekty nie maja wysokiego
            statusu. Moze to i nie jest dobrze.
        • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 23:26
          marcin32 napisał:

          > Gość portalu: cysty ślunzouk napisał(a):
          > > Drogi Marcinie,
          > > według Twojej logiki można by udowodnic na przykład, że Słowacy są Polaka
          > mi.
          > > Poza tym, chyba myli Ci się polskość ze słowiańskością.
          >
          > Niezupelnie. Slowacki rozni sie bardziej og polskiego literackiego niz dialeky
          > gornoslaskie. Jest poza tym jeden jezyk slowacki literacki, a w przypadku
          > Gornego Slaska sa tylko rozne dialekty (nie ma jednego dialektu ani jednego
          > jezyka gornoslaskiego).


          Sam w tym momencie się pogrążasz, bo najpier mówisz że śląski to dialekt a potem
          ze nie ma 1 dialektu śląskiego. Owszem nie ma, bo śląski to język, który ma 8
          dialektów. Róznią sie miedzy sobą, ale jednak ślązak spod Opola, zrozumie tego
          spod Rybnika(a nie zrozumie go częstochowianin np.) Sam(jestem spod Wodzisławia)
          ostatnio słuchałem Ślązaka z tzw.opolszczyzny(fragment z konkursu "Po
          naszymu...") i zrozumiałem 99%, Ty zrozumialbys moze 50%.



          > > Bywam od czasu do czasu na Słowacji i nie mam problemów z komunikacją. Mó
          > wię po
          > > polsku i jestem rozumiany. Słowacy zwracają się do mnie po Słowacku, a ja
          > wiem
          > > o co im chodzi.
          >
          > No, ja tez nie mam wiekszych problemow na Slowacji, zwlaszcza tu blizej granicy
          > .
          > W Bratyslawie juz jest troche gorzej. Natomiast kiedy jestem na Gornym Slasku t
          > o
          > problemy jezykowe nawet nie przychodza mi do glowy - tam wszyscy wszedzie mowia
          > po prostu PO POLSKU!


          No to masz akurat szczęscie, że mówią po polsku a nie po śląsku. Pojedź sobie
          nie do miasta, a gdzieś na małą wieś i zobaczymy ile zrozumisz. Poza tym weź po
          uwagę to, że Górny Śląsk jest od 84(lub wschodznia czesc 61)lat w państwie
          polskim, i się język się (niestety) polonizuje.





          > > Opierasz się na błędnych założeniach, bo język śląski (zwany przez
          > > Ciebie "dialektem") wcale nie jest zrozumiały przez wszystkich Polaków.
          >
          > Nie ma jednego dialektu gornoslaskiego. Jest kilka dialektow. Dialekty te nie
          > roznia sie bardzo od polkiego literackiego. Owszem, ze wzgledow historycznych
          > jest w nich wiecej germanizmow, ale to wszystko.

          Wykaż mi pochodzenie germańskie w takich np. słowach: mierznyć sie, kilać,
          łacny, kludzić, fons, diosecki, bestosz. Pierwsze lepsze co przyszły mi do
          głowy, nie wiedzę tu pochodzenia germańskiego, a jest takich wyrazów dużo więcej.

          Także nie ośmieszaj się więcej Marcinie, bo powielasz stare bzdury głoszone za
          komuny. Dziś Ci w to już nikt rozsądny nie uwierzy.
          • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 30.06.06, 18:43
            Gość portalu: Adek napisał(a):
            > Sam w tym momencie się pogrążasz, bo najpier mówisz że śląski to dialekt a pote
            > m
            > ze nie ma 1 dialektu śląskiego.

            Imputujesz mi bzdury. Nie istnieje jezyk slaski, istnieja tylko rozne dialekty
            gornoslaskie.

            > Owszem nie ma, bo śląski to język, który ma 8
            > dialektów.

            Jest wiecej niz 8 dialektos gornoslaskich. Jest rowniez wiele dialektow
            malopolskich. Dialekty gornoslaskie to nie jest jezyk slaski tylko jezyk polski.

            > Róznią sie miedzy sobą, ale jednak ślązak spod Opola, zrozumie tego
            > spod Rybnika(a nie zrozumie go częstochowianin np.) Sam(jestem spod Wodzisławia
            > )
            > ostatnio słuchałem Ślązaka z tzw.opolszczyzny(fragment z konkursu "Po
            > naszymu...") i zrozumiałem 99%, Ty zrozumialbys moze 50%.

            Nie badz taki pewien.

            > No to masz akurat szczęscie, że mówią po polsku a nie po śląsku. Pojedź sobie
            > nie do miasta, a gdzieś na małą wieś i zobaczymy ile zrozumisz. Poza tym weź po
            > uwagę to, że Górny Śląsk jest od 84(lub wschodznia czesc 61)lat w państwie
            > polskim, i się język się (niestety) polonizuje.

            Na szczescie Gornoslazacy przestali sie juz germanizowac.

            • rico-chorzow Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 30.06.06, 18:48
              marcin32 napisał:

              >
              > Na szczescie Gornoslazacy przestali sie juz germanizowac.

              Koniec z polonizacją Górnego Sląska.

              • marcin32 Maslo maslane 01.07.06, 22:47
                rico-chorzow napisał:
                > Koniec z polonizacją Górnego Sląska.

                Jak mozna polonizowac Polske?
                • rico-chorzow Re: Maslo maslane 01.07.06, 22:56
                  marcin32 napisał:

                  > rico-chorzow napisał:
                  > > Koniec z polonizacją Górnego Sląska.
                  >
                  > Jak mozna polonizowac Polske?

                  Hm?,Bogdein już powiedział -polonizować Slązaków jest grzechem-
                  • marcin32 Re: Maslo maslane 03.07.06, 21:28
                    rico-chorzow napisał:
                    > Hm?,Bogdein już powiedział -polonizować Slązaków jest grzechem-

                    Jak moze byc grzechem cos co nie istnieje? Nie istnieje przeciez polonizacja
                    Polakow, tak jak nie istnieje robienie z masla masla.
                    • rico-chorzow Re: Maslo maslane 03.07.06, 21:57
                      marcin32 napisał:

                      > rico-chorzow napisał:
                      > > Hm?,Bogdein już powiedział -polonizować Slązaków jest grzechem-
                      >
                      > Jak moze byc grzechem cos co nie istnieje? Nie istnieje przeciez polonizacja
                      > Polakow, tak jak nie istnieje robienie z masla masla.

                      Bogdein nie był grzechem,ale powiedział prawdę,kero Cia zelter niy do pojońć.
                      • marcin32 Re: Maslo maslane 05.07.06, 17:41
                        rico-chorzow napisał:
                        ...
                        > Bogdein nie był grzechem,ale powiedział prawdę,kero Cia zelter niy do pojońć.

                        Prawda nie moze byc sprzeczna sama z soba.
                        • rico-chorzow Re: Maslo maslane 05.07.06, 18:25
                          marcin32 napisał:

                          > rico-chorzow napisał:
                          > ...
                          > > Bogdein nie był grzechem,ale powiedział prawdę,kero Cia zelter niy do poj
                          > ońć.
                          >
                          > Prawda nie moze byc sprzeczna sama z soba.

                          Ale niy zelter.
                          • marcin32 Re: Maslo maslane 06.07.06, 19:50
                            rico-chorzow napisał:
                            > Ale niy zelter.

                            Nie wiem co masz na mysli piszac 'Ale niy zelter'
                            • rico-chorzow Re: Maslo maslane 06.07.06, 19:56
                              marcin32 napisał:

                              > rico-chorzow napisał:
                              > > Ale niy zelter.
                              >
                              > Nie wiem co masz na mysli piszac 'Ale niy zelter'

                              Nie rozumie Pan Polaka?
                              • marcin32 Re: Maslo maslane 08.07.06, 00:51
                                rico-chorzow napisał:
                                > Nie rozumie Pan Polaka?

                                Wielu Polakow nie rozumiem. Czesto dogaduje sie lepiej z obcokrajowcami.
                                Menn est-ce que tu skjoenner moi ou ei?
                                • rico-chorzow Re: Maslo maslane 08.07.06, 17:54
                                  marcin32 napisał:

                                  > rico-chorzow napisał:
                                  > > Nie rozumie Pan Polaka?
                                  >
                                  > Wielu Polakow nie rozumiem.

                                  To dlaczego wylewa się Pan na temat etniczności Slązaków.

                                  >Czesto dogaduje sie lepiej z obcokrajowcami.

                                  Skoro pańska etniczność jest obcokrajowa,proszę.

                                  > Menn est-ce que tu skjoenner moi ou ei?

                                  Nie rozumiem tego peruwiańskiego,ale ten jest zły:)))
                                  • marcin32 Re: Maslo maslane 09.07.06, 22:28
                                    rico-chorzow napisał:
                                    > To dlaczego wylewa się Pan na temat etniczności Slązaków.

                                    Bo to akurat prosta sprawa. Nie ma tu co filozofowac. Gornoslazacy to Polacy, bo
                                    tak sie czuja i juz. Ich jezyk tego w dodatku dowodzi. Jedynie nieliczna
                                    krzykliwa garstka probuje wciskac ludziom bzdury do glowy.

                                    > Skoro pańska etniczność jest obcokrajowa,proszę.

                                    Moja etnicznosc jest polska. Lubie jednak tez inne nacje.

                                    > > Menn est-ce que tu skjoenner moi ou ei?
                                    > Nie rozumiem tego peruwiańskiego,ale ten jest zły:)))

                                    Polaka nie rozumiesz?
                                    • rico-chorzow Re: Maslo maslane 10.07.06, 09:27
                                      marcin32 napisał:

                                      > rico-chorzow napisał:
                                      > > To dlaczego wylewa się Pan na temat etniczności Slązaków.
                                      >
                                      > Bo to akurat prosta sprawa.

                                      Gdyby była - prosta -,to,chyba,nie musiałby Pan udawadniać,co Pan nieudolnie robi.

                                      >Nie ma tu co filozofowac.

                                      A zna Pan przynajmnie skróconą definicję - filozofii -?,skoro Pan nie chce
                                      filozofować,więc nie dąży Pan do wiedzy.

                                      Gornoslazacy to Polacy, b
                                      > o
                                      > tak sie czuja i juz.

                                      Ciekawe,że zna Pan moje odczucia,ciekawe też,że wypowiada się Pan za wszystkich
                                      Górnoślązaków,no to jest Pan alfa i omega,pozazdrościć Panu "mądrości".

                                      >Ich jezyk tego w dodatku dowodzi.

                                      I tu ma Pan rację - tylko w dodadku -,ale nie w całości.

                                      Jedynie nieliczna
                                      > krzykliwa garstka probuje wciskac ludziom bzdury do glowy.

                                      Dlaczego,pańska etniczna obcokrajowość jest bzdurą?

                                      >
                                      > > Skoro pańska etniczność jest obcokrajowa,proszę.
                                      >
                                      > Moja etnicznosc jest polska.

                                      Ah!,taka też jest!,nie wiedziałem.

                                      >Lubie jednak tez inne nacje.

                                      A Slązaków też?


                                      >
                                      > > > Menn est-ce que tu skjoenner moi ou ei?
                                      > > Nie rozumiem tego peruwiańskiego,ale ten jest zły:)))
                                      >
                                      > Polaka nie rozumiesz?

                                      A muszę znać zły peruwiański?
                                      • marcin32 Re: Maslo maslane 11.07.06, 00:25
                                        rico-chorzow napisał:
                                        > Gornoslazacy to Polacy, b
                                        > > o
                                        > > tak sie czuja i juz.
                                        > Ciekawe,że zna Pan moje odczucia,ciekawe też,że wypowiada się Pan za wszystkich
                                        > Górnoślązaków,no to jest Pan alfa i omega,pozazdrościć Panu "mądrości".

                                        Ty nie jestes Gornoslazakiem, tylko oberszlezjerem, a to zasadnicza roznica.

                                        > >Lubie jednak tez inne nacje.
                                        > A Slązaków też?

                                        Slazakow bardzo lubie, zwlaszcza Dolnoslazakow, mimo, ze nie sa odrebnym narodem.

                                        > A muszę znać zły peruwiański?

                                        W Peru mowi sie po hiszpansku lub w keczua, skad tys wymyslil ten peruwianski?
                                        • rico-chorzow Re: Maslo maslane 11.07.06, 02:10
                                          marcin32 napisał:

                                          > rico-chorzow napisał:
                                          > > Gornoslazacy to Polacy, b
                                          > > > o
                                          > > > tak sie czuja i juz.
                                          > > Ciekawe,że zna Pan moje odczucia,ciekawe też,że wypowiada się Pan za wszy
                                          > stkich
                                          > > Górnoślązaków,no to jest Pan alfa i omega,pozazdrościć Panu "mądrości".
                                          >
                                          > Ty nie jestes Gornoslazakiem, tylko oberszlezjerem, a to zasadnicza roznica.


                                          A jaka jest różnica między -Górnoślązak - a - Oberschlesier -?(tak po cichu,żeby
                                          nikt nie wiedział i to słowo pisze się dużą literą:)
                                          >
                                          > > >Lubie jednak tez inne nacje.
                                          > > A Slązaków też?
                                          >
                                          > Slazakow bardzo lubie, zwlaszcza Dolnoslazakow, mimo, ze nie sa odrebnym narode
                                          > m.

                                          Dziękuję za potwiedzenie odrębnego narodu śląskiego - mimo -


                                          > > A muszę znać zły peruwiański?
                                          >
                                          > W Peru mowi sie po hiszpansku lub w keczua, skad tys wymyslil ten peruwianski?

                                          Proste,Pan wymienił - keczua - i hiszpański,do czego zmierzałem,więc jakiej
                                          etniczności,idąc pańskimi wywodami jest Ameryka Południowa ze wszystkimi
                                          państwami tego kontynentu?,według pańskich nieudolnych wywodów pewnie - wszyscy
                                          są Hiszpanami :-),oczywiście oprócz Brazylijczyków,bo ci z kolei są
                                          Portugalczykami:)
                                          • marcin32 Re: Maslo maslane 11.07.06, 18:50
                                            rico-chorzow napisał:
                                            > A jaka jest różnica między -Górnoślązak - a - Oberschlesier -?(tak po cichu,żeb
                                            > y
                                            > nikt nie wiedział i to słowo pisze się dużą literą:)

                                            Oberschlesier pisze sie owszem duza litera, ale Oberschlesier to nie to samo co
                                            oberszlezjer czyli szlezjer. To drugie nie jest nazwa wlasna, tylko okresleniem
                                            grupy, tak jak np. harcerz, czy flejtuch, co tez pisze sie mala litera.
                                            Definicje sa proste. Gornoslazak to Polak urodzony lub zamieszkaly na Gornym
                                            Slasku. Oberschlesier to Niemiec urodzony lub zamieszkaly na Gornym Slasku
                                            (obecnie garstka ludzi, bo wiekszosc juz wymarla, Oberschlesierzy to element
                                            naplywowy na Slasku). Natomiast oberszlezery, czyli szlezjery to niewielka,
                                            ksenofobiczna grupa ludzi o rozchwianej orientacji narodowej i sklonnosciach do
                                            prowokacji.

                                            > Dziękuję za potwiedzenie odrębnego narodu śląskiego - mimo -

                                            Widze, ze nie umiesz czytac - napisalem 'Slazakow bardzo lubie, mimo ze nie sa
                                            odrebnym narodem'.

                                            > państwami tego kontynentu?,według pańskich nieudolnych wywodów pewnie - wszyscy
                                            > są Hiszpanami :-),oczywiście oprócz Brazylijczyków,bo ci z kolei są
                                            > Portugalczykami:)

                                            Oczywiscie, ze Peruwianczycy nie sa Hiszpanami, tylko Peruwianczykami.
                                            Szwajcarzy nie sa Niemcami, ani Francuzami. Bawarczycy natomiast sa Niemcami. A
                                            Gornoslazacy sa Polakami. Przeciez to proste.
                                            • rico-chorzow Re: Maslo maslane 12.07.06, 02:13
                                              marcin32 napisał:



                                              > Oberschlesier pisze sie owszem duza litera, ale Oberschlesier to nie to samo co
                                              > oberszlezjer czyli szlezjer. To drugie nie jest nazwa wlasna, tylko okresleniem
                                              > grupy, tak jak np. harcerz, czy flejtuch, co tez pisze sie mala litera.
                                              > Definicje sa proste. Gornoslazak to Polak urodzony lub zamieszkaly na Gornym
                                              > Slasku. Oberschlesier to Niemiec urodzony lub zamieszkaly na Gornym Slasku
                                              > (obecnie garstka ludzi, bo wiekszosc juz wymarla, Oberschlesierzy to element
                                              > naplywowy na Slasku). Natomiast oberszlezery, czyli szlezjery to niewielka,
                                              > ksenofobiczna grupa ludzi o rozchwianej orientacji narodowej i sklonnosciach do
                                              > prowokacji.
                                              >
                                              Dziękuję za potwiedzenie odrębnego narodu śląskiego - mimo -
                                              >
                                              > Widze, ze nie umiesz czytac - napisalem 'Slazakow bardzo lubie, mimo ze nie sa
                                              > odrebnym narodem'.
                                              >
                                              państwami tego kontynentu?,według pańskich nieudolnych wywodów pewnie - w
                                              > szyscy
                                              są Hiszpanami :-),oczywiście oprócz Brazylijczyków,bo ci z kolei są
                                              > > Portugalczykami:)
                                              >
                                              > Oczywiscie, ze Peruwianczycy nie sa Hiszpanami, tylko Peruwianczykami.
                                              > Szwajcarzy nie sa Niemcami, ani Francuzami. Bawarczycy natomiast sa Niemcami. A
                                              > Gornoslazacy sa Polakami. Przeciez to proste.


                                              Dobrze,skoro takie proste,może mi Pan powiedzieć kto - to - wszystko Panu
                                              wyłożył,powiedział,nauczył?

                                              Ale tak sobie myślę pańskimi kategoriami,i dochodzę do wniosku,że cała Ameryka
                                              Południowa to Hiszpanie,oprócz nielicznych,przecież etnicznie,jak Pan
                                              udawadniał,prawie niczym się od Hiszpanów nie różnią,albo nie mam
                                              racji,pytanie:mówią prawie wszyscy w Ameryce Południowej po hiszpańsku albo
                                              nie,albo i to chce Pan zakwestionować?
                                              • marcin32 Re: Maslo maslane 13.07.06, 19:27
                                                rico-chorzow napisał:
                                                > Dobrze,skoro takie proste,może mi Pan powiedzieć kto - to - wszystko Panu
                                                > wyłożył,powiedział,nauczył?

                                                Jak to kto? M. in. Gornoslazacy!

                                                > Ale tak sobie myślę pańskimi kategoriami,i dochodzę do wniosku,że cała Ameryka
                                                > Południowa to Hiszpanie,oprócz nielicznych,przecież etnicznie,jak Pan
                                                > udawadniał,prawie niczym się od Hiszpanów nie różnią,albo nie mam
                                                > racji,pytanie:mówią prawie wszyscy w Ameryce Południowej po hiszpańsku albo
                                                > nie,albo i to chce Pan zakwestionować?

                                                Ameryka Poludniowa to nie sa Hiszpanie. Szwajcarzy to nie sa Niemcy ani
                                                Francuzi. Gornoslazacy to nie sa Niemcy. Bawarczycy to sa Niemcy. Gornoslazacy
                                                to sa Polacy.
                                                • rico-chorzow Re: Maslo maslane 13.07.06, 20:10
                                                  marcin32 napisał:

                                                  > rico-chorzow napisał:
                                                  > > Dobrze,skoro takie proste,może mi Pan powiedzieć kto - to - wszystko Panu
                                                  > > wyłożył,powiedział,nauczył?
                                                  >
                                                  > Jak to kto? M. in. Gornoslazacy!
                                                  >
                                                  > > Ale tak sobie myślę pańskimi kategoriami,i dochodzę do wniosku,że cała Am
                                                  > eryka
                                                  > > Południowa to Hiszpanie,oprócz nielicznych,przecież etnicznie,jak Pan
                                                  > > udawadniał,prawie niczym się od Hiszpanów nie różnią,albo nie mam
                                                  > > racji,pytanie:mówią prawie wszyscy w Ameryce Południowej po hiszpańsku al
                                                  > bo
                                                  > > nie,albo i to chce Pan zakwestionować?
                                                  >
                                                  > Ameryka Poludniowa to nie sa Hiszpanie. Szwajcarzy to nie sa Niemcy ani
                                                  > Francuzi. Gornoslazacy to nie sa Niemcy. Bawarczycy to sa Niemcy. Gornoslazacy
                                                  > to sa Polacy.


                                                  Jak nie,czytaj Pan u dołu.



                                                  Autor: marcin32
                                                  Data: 23.05.06, 22:05


                                                  Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
                                                  dialektem slowianskim, odmianą polskiego.

                                                  Dowody:

                                                  1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
                                                  koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.

                                                  2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
                                                  a nie jest rozumiany przez Niemcow.

                                                  3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
                                                  Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
                                                  nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
                                                  ktorego nie mozna zrozumiec.
                                                  • marcin32 Re: Maslo maslane 14.07.06, 00:58
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > marcin32 napisał:
                                                    > > rico-chorzow napisał:
                                                    ...

                                                    Czy cos ci sie nie pomylilo? Sam w ogole wiesz o co ci chodzi? Czy juz sie gubisz?
                                                  • rico-chorzow Re: Maslo maslane 14.07.06, 07:03
                                                    marcin32 napisał:


                                                    > Czy cos ci sie nie pomylilo? Sam w ogole wiesz o co ci chodzi? Czy juz sie gubi
                                                    > sz?

                                                    marcin32 napisał:

                                                    ...................Dowody polskości Górnoślązaków
                                                    Autor: marcin32
                                                    <Data: 23.05.06, 22:05


                                                    <Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
                                                    dialektem slowianskim, odmianą polskiego.

                                                    Wszyscy ludzie zamieszkujący Południową Amerykę są Hiszpanami,bo ich rodzimym
                                                    językiem jest hiszpański z pewnymi dialektycznymi odmianami.

                                                    (Tutaj sobie Pan sam przeczy - bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski
                                                    :-,a słowiański nie znaczy "zawsze" polski)

                                                    <Dowody:

                                                    <1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
                                                    koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.

                                                    Dialekty całej Południowej Ameryki są rozumiane przez Hiszpanów,bez konieczności
                                                    uczenia się ich,a nie są zrozumiałe przez Slązaków,Niemców czy Anglików.

                                                    <2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
                                                    a nie jest rozumiany przez Niemcow.

                                                    Podobnie język literacki hiszpański jest w większości rozumiany przez wszystkich
                                                    zamieszkujących Południową Amerykę,a nie przez Slązaków,Niemców czy Anglików.

                                                    <3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
                                                    Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
                                                    nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
                                                    ktorego nie mozna zrozumiec.

                                                    Język śląski,niemiecki czy angielski nie jest rozumiany przez ludzi
                                                    zamieszkujących Południową Amerykę,mogą go tylko zrozumieć,gdy się go specjalnie
                                                    uczą.

                                                    <Jak wiec widac ci, ktorzy sie uwazaja za Slazakow-Niemcow to nie sa Slazacy,
                                                    tylko naplywowi Niemcy.

                                                    Więc jak widać ci,którzy uważają się za Inków nie są Hiszpanami,tylko Hiszpanie
                                                    są napływowymi w całej Ameryce Południowej.
                                                  • Gość: George Hedgehog Gratulacje, Rico :) IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 14.07.06, 18:24
                                                    Swietnie to ujales :)

                                                    ----
                                                    Nasz Mirek Klose - krolem strzelcow mistrzostw :)
                                                  • marcin32 Blad logiczny 14.07.06, 21:49
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > <Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory j
                                                    > est
                                                    > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.

                                                    Oczywiscie.

                                                    > Wszyscy ludzie zamieszkujący Południową Amerykę są Hiszpanami,bo ich rodzimym
                                                    > językiem jest hiszpański z pewnymi dialektycznymi odmianami.

                                                    Oczywiscie, ze nie.
                                                    3 podstawowe roznice:
                                                    1. geograficzna: Gornoslazacy mieszkaja w Polsce, a Latynoamerykanie nie
                                                    mieszkaja w Hiszpanii.
                                                    2. historyczna: Hiszpanie posiadali kolonie zamorskie i narzucili swoj jezyk
                                                    innym grupom etnicznym. Dlatego nie kazdy, kto posluguje sie hiszpanskim jako
                                                    jezykiem ojczystym, jest Hiszpanem. Ale kazdy kto ma jezyk polski jako ojczysty
                                                    (w tym rozne jego warianty regionalne, np. dialekty gornoslaskie) jest Polakiem.
                                                    3. logiczna: nie pisalem o Hiszpanach tylko o Polakach. Argument jezykowy nie
                                                    odnosi sie do wszystkich narodow. Odnosi sie natomiast calkowicie do narodu
                                                    polskiego, jak i wiekszosci innych narodow - np. Wegrow, Szwedow, Wlochow. Ze
                                                    wzgledow historycznych nie odnosi sie np. do Niemcow, Portugalczykow, ulubionych
                                                    przez ciebie Hiszpanow, czy, przede wszstkim, Anglikow. Popelniasz wiec typowy
                                                    blad logiczny - wychodzisz z falszywych zalozen i dochodzisz na ich podstawie do
                                                    falszywych wnioskow.

                                                    > Więc jak widać ci,którzy uważają się za Inków nie są Hiszpanami,tylko Hiszpanie
                                                    > są napływowymi w całej Ameryce Południowej.

                                                    Oczywiscie - Inkowie nie sa Hiszpanami (w ogole zyja jeszcze Inkowie?). I
                                                    oczywiscie - Hiszpanie w Ameryce Lacinskiej sa naplywowi, nikt tego nie kwestionuje.
                                                  • Gość: ? Re: Blad logiczny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.07.06, 21:58
                                                    czy polacy nie sa ludnoscia naplywowa na Slasku?
                                                  • marcin32 Re: Blad logiczny 17.07.06, 18:53
                                                    Gość portalu: ? napisał(a):

                                                    > czy polacy nie sa ludnoscia naplywowa na Slasku?

                                                    Oczywiscie, ze nie. Polacy sa rdzenna ludnoscia na Slasku. Wszyscy Gornoslazacy
                                                    to Polacy. Natomiast naplywowi na Slasku sa Niemcy (nie sa to Gornoslazacy tylko
                                                    Oberschlesierzy - wlasciwe grupa juz prawie wymarla). Polacy owszem sa naplywowi
                                                    w roznych innych miejscach (np. na Wilenszczyznie czy sie to komus podoba czy
                                                    nie), ale nie na Slasku.
                                                  • rico-chorzow Re: Blad logiczny 15.07.06, 06:53
                                                    marcin32 napisał:

                                                    > Oczywiscie - Inkowie nie sa Hiszpanami (w ogole zyja jeszcze Inkowie?). I
                                                    > oczywiscie - Hiszpanie w Ameryce Lacinskiej sa naplywowi, nikt tego nie kwestio
                                                    > nuje.

                                                    Tak,analogicznie jest z Polakami w Sląsku.

                                                  • marcin32 Re: Blad logiczny 17.07.06, 18:48
                                                    rico-chorzow napisał:
                                                    > marcin32 napisał:
                                                    > > Oczywiscie - Inkowie nie sa Hiszpanami (w ogole zyja jeszcze Inkowie?). I
                                                    > > oczywiscie - Hiszpanie w Ameryce Lacinskiej sa naplywowi, nikt tego nie k
                                                    > westio
                                                    > > nuje.
                                                    >
                                                    > Tak,analogicznie jest z Polakami w Sląsku.

                                                    Analogicznie, to znaczy jak?
                • Gość: Adek Re: Maslo maslane IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:47
                  A jak inaczej jak nie polonizacją należy nazwać powojenne zmienianie nazw ulic
                  ze śląskich na polskie, wiezienie i częste mordowanie Górnoślązaków w obozach,
                  zakaz mówienia po śląsku w szkołach(mo wujek np. musiał pisac na kartce 100 razy
                  że nie będzie używał JĘZYKA(tak mu belfer kazał napisac - jezyka a nie dialektu)
                  śląskiego na lekcji, dlatego że powiedział kibel zamiast wiadro. A powiedział
                  tak bo takie słowo znał, tak to się w domu nazywało a nie wiadro). Jak nazwać
                  osiedlanie imigrantów z Polski żeby rozmyć stosunek etniczny Ślązaków do
                  Polaków??? Po co były te rzeczy skoro Śląsk to wg Ciebie Polska?
                  Tak samo jak Niemcy germanizowali Górnoślazaków tak potem Polacy ich
                  polonizowali, nie ma żadnej róznicy. Niemcy pod pretekstem zniemczenia osób
                  etnicznie polskich a polacy pod pretekstem spolonizowania osób etnicznie
                  niemieckich. A byli to ci sami ludzie
              • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 03.07.06, 21:26
                rico-chorzow napisał:
                > Koniec z polonizacją Górnego Sląska.

                Jak mozna polonizowac Polske?
                • rico-chorzow Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 03.07.06, 21:52
                  marcin32 napisał:

                  > rico-chorzow napisał:
                  > > Koniec z polonizacją Górnego Sląska.
                  >
                  > Jak mozna polonizowac Polske?

                  Pan spojrzy jak długo Sląsk jest polski.
            • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.06, 00:07
              oczywiście że to szczescie ze Śląsk przestał sie germanizować, być może własnie
              po to te 0,9% Ślązaków walczyło na ochotnika w powstaniach "śląskich". Ale gdyby
              ten nie cały procent Ślązaków(zwany też masowym zrywem) wiedział, że w miejsce
              niechcianej germanizacji przyjdzie inne dobrodziejstwo - polonizacja - poszedł
              by na piwo.
              • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 01.07.06, 22:47
                Gość portalu: Adek napisał(a):

                > oczywiście że to szczescie ze Śląsk przestał sie germanizować, być może własnie
                > po to te 0,9% Ślązaków walczyło na ochotnika w powstaniach "śląskich". Ale gdyb
                > y
                > ten nie cały procent Ślązaków(zwany też masowym zrywem) wiedział, że w miejsce
                > niechcianej germanizacji przyjdzie inne dobrodziejstwo - polonizacja - poszedł
                > by na piwo.

                Albo i nie.
                • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:49
                  raczej by poszedł na to piwo. Bo po co miałby walczyć, żeby zmienić okupanata?
                  germanizację zmienić na polonizację? Z deszczu pod rynnę? z papucza na lacz?
                  • marcin32 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 05.07.06, 17:43
                    Gość portalu: Adek napisał(a):

                    > raczej by poszedł na to piwo. Bo po co miałby walczyć, żeby zmienić okupanata?
                    > germanizację zmienić na polonizację? Z deszczu pod rynnę? z papucza na lacz?

                    Jak mozna polonizowac Polakow?
                    • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.bulldogdsl.com 17.07.06, 22:55
                      Polakow sie nie da. Ale Slazakow owszem, bo to nie Polacy.
    • argos1 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 18.06.06, 23:15
      marcin32 napisał:

      > Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
      > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.
      >
      > Dowody:
      >
      > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
      > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.
      >
      > 2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
      > a nie jest rozumiany przez Niemcow.
      >
      > 3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
      > Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
      > nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
      > ktorego nie mozna zrozumiec.
      >
      > Jak wiec widac ci, ktorzy sie uwazaja za Slazakow-Niemcow to nie sa Slazacy,
      > tylko naplywowi Niemcy.
      ...<>...
      Coś temu naszemu Marcinowi32 poplatało.

      Chyba nie zapoznał sie z z odnośnymi aktami prawnymi ONZ, Uni Europejskiej
      dzisiaj obowią zujacymi a dotyczących, narodowosci, obywatelstwa ( citizien),
      podstawowych wolności i in.
      I tak ,zgodnie z tymi aktami prawnymi:
      1.in exemplo I: kaszubi, ślązacy (patrz.odpowiedni kom. GUS), czesi, litwini,
      niemcy, białorusini, romowie, polacy,grecy i in. mieszkajacy na terenie RP i
      podlegający jurysdykcji Państwa Polskiego są Obywatelami Polskimi- Polakami.

      2.in exemploII: polak, niemiec, ślązak mieszkający na terenie RFN i podlegajacy
      jurysdykcji Państwa Niemieckiego jest Obywatelem Niemieckim -Niemcem.

      3. in exemplo III: polak, niemiec, ślązak mieszkający na terenie U.S.A.i
      podlegajacy jurysdykcji U.S.A jest Obywatelem U.S.A.-Amerykaninem.

      Dowodem posiadznia Obywatelstwa Polskiego, Niemieckiego, U.S.A. lub innego
      Państwa są: dowod osobisty, paszport, prawo jazdy (U.S.A.) lub in. dokument
      Powyższe dokumenty nadawane są po przejściu obowiązującej procedury nadawania
      obywatelstwa w okreslonym państwie.
      W procedurze nadawania obywatelstwa nie jest brany pod uwagę fakt poczuwania
      się osoby do określonej narodowości lub mniejszosci narodowej-etnicznej.
      ..>
      W tejże procedurze m.in. wymagana jest znajomośc wystarczająca języka
      obowiązującego-urzędowego- w danym państwie. Natomiast język, jakim osoba
      posługuje się na codzien w swym otoczeniu w danym państwie,nie jest brana pod
      uwagę i jest chroniona przez odpowiednie konwencje ONZ i UE.
      Kwalifikowanie narodowościowe polaków, ślązaków lub in. według kryterium
      językowego jest niedopuszczalnym w prawie nadużyciem.
      • marcin32 Madry post 19.06.06, 23:19
        Dowodzi on, ze Gornoslazacy, mieszkancy Gornego Slaska, sa Polakami. Po co wiec
        szlezjerstwo tak usilnie wypisuje bzdury, ze niby jest inaczej?
        • Gość: van deer Nuda IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.06.06, 23:05
          Gdybys mial pan wieksza swiadomosc nt. Slaska i jego historii nie sugerowalbys
          sie pan nadreprezentatywnoscia mniejszosci etnicznych na silesianie, ktore
          akurat upodobaly sobie to forum namawiajac podobnie myslacych do wzajemnego
          wspierania sie w argumentach, w ktorych infantylne powielanie jednych i tych
          samych mantr zwyczajnie nudzi. Tyczy sie to dwu a nawet trzech stron. Pana tez:)

          Wracam do filowania dogrywki, dobrej nocy:)
          • marcin32 Nadreprezentatywnosc 27.06.06, 19:43
            Gość portalu: van deer napisał(a):
            > Gdybys mial pan wieksza swiadomosc nt. Slaska i jego historii nie sugerowalbys
            > sie pan nadreprezentatywnoscia mniejszosci etnicznych na silesianie, ktore
            > akurat upodobaly sobie to forum namawiajac podobnie myslacych do wzajemnego
            > wspierania sie w argumentach, w ktorych infantylne powielanie jednych i tych
            > samych mantr zwyczajnie nudzi. Tyczy sie to dwu a nawet trzech stron. Pana tez:
            > )
            > Wracam do filowania dogrywki, dobrej nocy:)

            Mam taka swiadomosc na temat Gornego Slaska jaka mam. To jest naprawde
            nadreprezentatywnosc mniejszosci etnicznych? I co masz wlasciwie na mysli? Poza
            tym te ich wpisy sa wstretne, trudno nie reagowac.
            • Gość: Adek Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 00:30
              Dlaczego na żaden z moich nie odpisałeś? Też były wstrętne, czy po prostu
              zabrakło Ci głupich pomysłów?
              • marcin32 Re: Nadreprezentatywnosc 30.06.06, 00:23
                Gość portalu: Adek napisał(a):

                > Dlaczego na żaden z moich nie odpisałeś? Też były wstrętne, czy po prostu
                > zabrakło Ci głupich pomysłów?

                Nie, po prostu nie czytalem zadnego twojego postu. Bylo w nich w ogole cokolwiek
                do czytania? Czy tylko sam spam?
                • Gość: Adek Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.06, 00:09
                  No na pewno było w nich więcej do czytania niż w Twoich.W sumie cięzko żeby było
                  inaczej, nie potrafię tak jak ty, wyłączyć mózgu i dopiero zacząć pisać. A spam
                  to jest idealne określenie na to co Ty robisz na tym forum. Powtarzasz ciągle te
                  same bzdury. Równie dobrze mógłbys to ra napisać i robić ctrl + c, ctrl + v
                  • marcin32 Re: Nadreprezentatywnosc 01.07.06, 22:51
                    Gość portalu: Adek napisał(a):
                    > No na pewno było w nich więcej do czytania niż w Twoich.W sumie cięzko żeby był
                    > o
                    > inaczej, nie potrafię tak jak ty, wyłączyć mózgu i dopiero zacząć pisać. A spam
                    > to jest idealne określenie na to co Ty robisz na tym forum. Powtarzasz ciągle t
                    > e
                    > same bzdury. Równie dobrze mógłbys to ra napisać i robić ctrl + c, ctrl + v

                    Powtarzam swoje odpowiedzi tylko wtedy, jesli interlokutor powtarza z uporem
                    swoje falszywe tezy.
                    • Gość: Adek Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 14:50
                      interlokutor podaje merytoryczne argumenty a Ty na nie odpowiadasz tą samą
                      śpiewką , której nauczyłeś się na pamięć na spotkaniech wszechpolaków
                      • marcin32 Re: Nadreprezentatywnosc 03.07.06, 21:05
                        Gość portalu: Adek napisał(a):
                        > interlokutor podaje merytoryczne argumenty a Ty na nie odpowiadasz tą samą
                        > śpiewką , której nauczyłeś się na pamięć na spotkaniech wszechpolaków

                        Nie lubie wszechpolakow. Zarowno wszechpolacy jak i szlezjerzy to ksenofoby i
                        nacjonalisci.
                        • rico-chorzow Re: Nadreprezentatywnosc 03.07.06, 21:16
                          marcin32 napisał:

                          > Nie lubie wszechpolakow. Zarowno wszechpolacy jak i szlezjerzy to ksenofoby i
                          > nacjonalisci.

                          Dlaczego się Pan opisuje?
                          • marcin32 Re: Nadreprezentatywnosc 03.07.06, 21:45
                            rico-chorzow napisał:
                            > marcin32 napisał:
                            > > Nie lubie wszechpolakow. Zarowno wszechpolacy jak i szlezjerzy to ksenofo
                            > by i
                            > > nacjonalisci.
                            > Dlaczego się Pan opisuje?

                            Odpowiedz na poziomie szlezjerstwa, niestety...
                            • rico-chorzow Re: Nadreprezentatywnosc 03.07.06, 22:00
                              marcin32 napisał:

                              > rico-chorzow napisał:
                              > > marcin32 napisał:
                              > > > Nie lubie wszechpolakow. Zarowno wszechpolacy jak i szlezjerzy to k
                              > senofo
                              > > by i
                              > > > nacjonalisci.
                              > > Dlaczego się Pan opisuje?
                              >
                              > Odpowiedz na poziomie szlezjerstwa, niestety...


                              Tak,ja jestem szlyzjerstwem,któremu Pan Polak Marcin 32 nie potrafi dorównać.
                              • marcin32 Re: Nadreprezentatywnosc 04.07.06, 19:41
                                rico-chorzow napisał:
                                > Tak,ja jestem szlyzjerstwem,któremu Pan Polak Marcin 32 nie potrafi dorównać.

                                W braku kultury na pewno ci nie dorownam. Nawet sie nie staram.
                        • Gość: Adek Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:38
                          Nie lubisz wszechpolaków?? To dziwne, masz z nimi zgodne poglądy i sposób retoryki
                          • rico-chorzow Re: Nadreprezentatywnosc 04.07.06, 06:31
                            Gość portalu: Adek napisał(a):

                            > Nie lubisz wszechpolaków?? To dziwne, masz z nimi zgodne poglądy i sposób retor
                            > yki

                            To do mnie?
                            • Gość: Adek Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:40
                              Nie, do marcina(IQ)32
            • Gość: Roman Adler Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 20:05
              Isto godosz chopie. Coby Ci dać trocha argumyntof a zatkać trocha te gupie
              gotki - podepna Ci taki zbior informacji o polskich Ślonzokach. Powodzynia.

              Na początku XX w. na łamach „Oberschlesien” dr Ezechiel Zivier, archiwista
              książąt pszczyńskich, badacz historii Śląska i znawca najdawniejszych
              dokumentów naszej krainy w artykule o języku urzędowym na Śląsku stwierdził, że
              od czasów gdy istnieją źródła pisane kraj nasz był zamieszkany przez plemiona
              polskie i dlatego wszystkie nazwy miejscowe miały pierwotne brzmienie polskie
              [E. Z i v i e r: Die Amtsprache in Schlesien. „Oberschlesien” 1902 – 1903, Jg.
              1, s. 803–825].
              Zarówno Zivier, jak i Colmar Grunhagen zwracali uwagę, że o języku w znacznym
              stopniu decydował od XVI w. czynnik religijny: na Dolnym Śląsku, gdzie
              zwyciężyła reformacja, a książęta przeszli na protestantyzm, germanizacja
              poczyniła największe postępy. Jednak na Śląsku Górnym, który w większości
              pozostał katolicki również zdecydowana większość ludności była polskojęzyczna
              [„Nestor der schlesischen Geschichte”. „Oberschlesien” 1904, Jg. 2, s. 146–147].
              „Prusacy nie mieli nigdy żadnego prawa do Śląska, a mimo to w grudniu roku 1740
              rzucili się zbrojnie na ten kraj, aby go sobie przywłaszczyć gwałtem i
              przemocą. (...) Pierwsza wojna zaborcza Prusaków o Śląsk trwała dwa lata i
              zubożyła niebogaty wówczas Górny Śląsk nadzwyczajnie pruskiemi zdzierstwami i
              gwałtami”. Dalej konkretne przykłady tych zniszczeń. [K. P r u s: Z dziejów
              Mikołowa i jego okolic. Mikołów 1932, s. 134].
              Rozporządzenie kamery wrocławskiej z 8 VI 1764 roku w sprawie wprowadzenia
              języka niemieckiego pozwala określić zasięg siedzib ludności polskojęzycznej na
              Śląsku w początku drugiej połowy XVIII wieku. Skierowano je do landratów
              wszystkich powiatów górnośląskich oraz 11 powiatów dolnośląskich, w tym
              brzeskiego, grodkowskiego, nyskiego i kluczborskiego. „Powiaty grodkowski i
              nyski figurują również w okólniku z 30 X 1768 r., nakazującym usunięcie
              niezdatnych nauczycieli i budowę brakujących szkół. Okólnik ten dotyczył
              również terenów zamieszkałych przez ludność polską” [por. A. M. K o s l e r:
              Die preussische Volksschulpolitik in Oberschlesien 1740 – 1848. Breslau 1929,
              s. 17, przypis 2, s. 30].
              Fatalny był stan „szkolnictwa elementarnego. Było ono ściśle podporządkowane
              kościołowi; według opinii pruskiego ministra, w polskich szkołach górnośląskich
              uczono prawie wyłącznie modlitw” [tamże: s. 15].
              „Za rządów zaborcy Śląska, Fryderyka II, osiedlono na Środkowym i Górnym Śląsku
              ogółem 14 050 niemieckich rodzin rolniczych; było to wielkim pokrzywdzeniem
              ludności polskiej, zasiedziałej tu od niepamiętnych wieków. (...) Władze
              pruskie sprzyjały panom, aby pozyskać ich wierność i przywiązanie do państwa
              pruskiego; o ludność wiejską nie dbały, gdyż była polska, katolicka i bez
              wpływu i znaczenia. Nic dziwnego zatem, że z tego piekła nieznośnych stosunków
              pod nowemi rządami pruskiemi, chłopi często opuszczali wszystko i uciekali za
              granicę; w latach 1740 – 1780 ze samego Górnego Śląska uciekło około 15 000
              chłopów – niewątpliwie z rodzinami – do Polski!” [K. P r u s: Z dziejów
              Mikołowa..., s. 137-138].
              Ogłoszony w latach 1783–1795 przez F. A. Zimmermanna w oparciu o informacje
              urzędowe 13-tomowy opis geograficzno-statystyczny prowincji śląskiej pozwala
              określić rozmieszczenie osad polskich w końcu XVIII w. „Jednak informacje, z
              których korzystał Zimmermann, nie są ani wyczerpujące, ani całkowicie
              wiarygodne” [stwierdził to już K. W e i n h o l d: Die Verbreitung und Herkunft
              der Deutschen in Schlesien. Stuttgart 1887, s. 30].
              „Granica językowa polsko-niemiecka w ciągu omawianego okresu uległa pewnym
              przesunięciom na korzyść niemczyzny. Zgermanizowały się częściowo lub zupełnie
              okolice Szonowa i Lisięcic między Głubczycami a Głogówkiem oraz wioski
              podmiejskie Frylądu (...), Niemodlina i Namysłowa; w okolice tego ostatniego
              miasta niemczyzna wkroczyła klinem z powiatu oleśnickiego. Na przełomie XVIII i
              XIX wieku zasięg polskości przedstawiał się następująco:
              W powiecie namysłowskim, jak podaje Zimmermann, Polacy stanowili niemal 1/3
              ogółu mieszkańców, przy czym z uwagi na kształtowanie się stosunków etnicznych
              w tym powiecie w późniejszym czasie można przyjąć, że w rzeczywistości odsetek
              Polaków był tu większa. W powiecie kluczborskim poza miastami znajomość
              niemczyzny nie była rozpowszechniona. Według Zimmermanna w powiecie brzeskim na
              prawym brzegu Odry na 38 wsi w 8 mówiono po polsku lub przeważnie po polsku, w
              14 – obu językami, w 5 po niemiecku lub więcej po niemiecku, dla 11 brak
              danych; niemieckie wsie znajdowały się tylko w bliskiej okolicy Brzegu, w
              którym polskość reprezentowały grupy złożone z żołnierzy, służby i wyrobników
              skupiające się wokół własnego kościółka ewangelickiego. Na Opolszczyźnie
              lewobrzeżnej granica polsko-niemiecka zaczynała się nad Odrą w pobliżu
              miasteczka Skorogoszcz i biegła na południe w kierunku Niemodlin, Fryląd (...)
              i Prudnik, tu skręcała na wschód obejmując od zachodu i południa miasteczka
              Biała i Głogówek. Pokrywała się ona z granicą wyznaniową: Niemcy byli
              ewangelikami, Polacy zaś Katolikami. W powiecie głubczyckim granica osadnictwa
              polskiego pokrywała się na ogół z ze środkowym i dolnym biegiem rzeki Psiny (z
              tym, że miasteczko Baborów miało ludność polską). Zachodnią część powiatu
              zamieszkiwali Niemcy, południową zaś – Czesi i Niemcy.
              W głębi dzisiejszej Opolszczyzny mówiono niemal wyłącznie po polsku. Po wsiach
              nawet bierna znajomość niemieckiego występowała rzadko. Niemieckość
              reprezentowały poza wyspą niemiecką, jaką tworzył Gosięcin, niektóre kolonie
              fryderykowskie i nowe osiedla hutnicze, dwory szlacheckie, garnizony i grupy
              mieszczan oraz urzędników w miastach. W wioskach polskich umieli trochę po
              niemiecku urlopowani żołnierze.
              Zaludnienie badanego obszaru wykazało dalszy wzrost. Według dość dokładnego
              spisu ludności z roku 1787 w ówczesnych powiatach położonych na terytorium
              dzisiejszego województwa opolskiego mieszkało ogółem 410 tys. ludzi.` ” [W. D z
              i e w u l s k i: Dzieje ludności śląskiej na Śląsku Opolskim..., s. 69] .
              „Kolonizacja niemiecka na obszarach polskich nie zdołała przybrać większych
              rozmiarów, mimo, że władze pruskie wszczęły specjalną akcję osiedleńczą w celu
              wzmocnienia niemczyzny. Jak zapowiadał edykt królewski z 28 VIII 1773 r.,
              Polaków wolno było osiedlać tylko w okolicach niemieckich. W praktyce jednak
              wobec niedostatecznej ilości kolonistów niemieckich, trzeba było posługiwać się
              żywiołem polskim. Do roku 1786 ponad połowę nowych sadyb w koloniach
              państwowych musiano przydzielić polskim Górnoślązakom. Zresztą i osady
              niemieckie uległy w większości w późniejszym czasie polonizacji pod wpływem
              otoczenia polskiego. (...) Najwięcej kolonii założono do roku 1805 w powiecie
              opolskim, głównie w pobliżu istniejących tu hut, w których koloniści znajdowali
              zatrudnienie. Ogółem było ich tutaj 55, w tym 29 osiedli niemieckich, czeskich
              i mieszanych polsko-niemieckich. Sporo kolonii powstało także w powiecie
              oleskim, kluczborskim i namysłowskim. Ogółem na polskich obszarach Opolszczyzny
              istniało w 1805 roku około 125 – 130 kolonii – przeważnie małych osiedli, a z
              tej liczby 30 niemieckich, 13 polsko-niemieckich i 7 czeskich lub czesko-
              niemieckich, pozostałe były czysto polskie”. [W. K u h n: Siedlungsgeschichte
              Oberschlesiens. Wurzburg 1954, s. 207].
              „W miastach osiedlali się podówczas niemieccy urzędnicy i wojskowi oraz kupcy i
              rzemieślnicy. Napływ tych ostatnich nie przybrał aż do początków XIX wieku
              większych rozmiarów. Wyjątek stanowiły Racibórz, który w drugiej połowie XVIII
              wieku stał się głównym ośrodkiem gór
              • Gość: Roman Adler Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 20:12
                c.d. o polskich Ślonzokach

                „W miastach osiedlali się podówczas niemieccy urzędnicy i wojskowi oraz kupcy i
                rzemieślnicy. Napływ tych ostatnich nie przybrał aż do początków XIX wieku
                większych rozmiarów. Wyjątek stanowiły Racibórz, który w drugiej połowie XVIII
                wieku stał się głównym ośrodkiem górnośląskiego handlu suknem i zbożem, oraz
                Koźle, gdzie można było dobrze zarobić, gdyż po rozbudowaniu twierdzy stała tu
                liczna załoga. W związku z rozwojem przemysłu sprowadzono na Opolszczyznę pewną
                ilość wykwalifikowanych robotników-Niemców, którzy zresztą niechętnie
                zamieszkiwali w położonych przeważnie na terenie wiejskim osadach przemysłowych
                z uwagi na niebezpieczeństwo popadnięcia w zależność poddańczą”. [M. L a u b e
                r t: Die preussische Polenpolitik von 1772 bis zum 1914. 2 Aufl., Krakau 1942,
                s. 175 – 176; K u h n, op. cit., s. 243 – 244].
                W początkach panowania pruskiego „liczne miasta Śląska Opolskiego miały oblicze
                polskie. Nawet miejscowi kupcy słabo znali język niemiecki, gdyż silniejsze
                więzy łączyły ich z Krakowem niż z Wrocławiem”. [L a u b e r t, op. cit., s.
                174]. Jednak polskojęzyczni mieszczanie na całym pruskim Śląsku w roku 1787
                liczyli najprawdopodobniej zaledwie nieco ponad 38 tys. osób. [Historia Śląska.
                T. II, cz. 1. PAN, s. 59].
                W czasach zagarnięcia Śląska przez Prusy „w miastach mówili po niemiecku raczej
                tylko zamieszkali w nich Niemcy; z tych właśnie powodów protestowały wtedy
                przeciwko wprowadzeniu języka niemieckiego, jako urzędowego, władze miejskie w
                Raciborzu”. [A. W e l t z e l: Geschichte der Stadt und Herrschaft Ratibor. 2.
                Aufl. Ratibor 1881, s. 299 – 300].
                Czterdzieści lat po aneksji Śląska, w połowie lat 80-tych XVIII w. Zimmermann
                relacjonował, że „mowa mieszkańców Raciborza jest niemiecka, ale mówi się tutaj
                także po polsku. W Opolu według tegoż autora było odwrotnie: mówiono po polsku
                i po niemiecku, ale język polski dominował. Dwujęzyczni mieli być mieszkańcy
                miasteczek: Białej Prudnickiej, Kluczborka, Krapkowic, Leśnicy, Olesna,
                Strzelec Opolskich, Wołczyna. W Baborowie mówiono po polsku i po morawsku.
                Tylko w miastach położonych w najbardziej odległych powiatach górnośląskich
                panowała wyłącznie polszczyzna.[F. A. Z i m m e r m a n n: Beytrage..., t. III,
                s. 52, 54, 141, 187, 196, 243, 336].
                W 1789 r. były mnich jezuicki, niejaki Zeplichal pisał, że ludność na Śląsku
                mówi jakimś „żargonem polsko-morawskim, którego poza Śląskiem nigdzie nie używa
                się ani w mowie ani w piśmie”. Ponieważ – według niego – żargon ów
                stanowił „główną przeszkodę hamującą rozwój oświecenia w tych rejonach” dlatego
                głosił on, ze tylko germanizacja ludności polskiej na Śląsku może jej otworzyć
                drogę do oświaty. [W. D z i e w u l s k i: Dzieje ludności śląskiej na Śląsku
                Opolskim..., s. 81].
                Uzupełnienie do opisu Zimmermanna wprowadził J. G. Schummel, który po podróży
                przez Górny Śląsk w 1791 r. relacjonował, że „ w Opolu, Krapkowicach,
                Strzelcach Opolskich, Ujeździe, Koźlu i innych miastach dorośli mieszkańcy
                mówili łamaną niemczyzną, lepiej natomiast przedstawiała się znajomość
                niemieckiego wśród dzieci; dzieci ludzi nie umiejących mówić po niemiecku
                mówiły poprawniej niż dzieci wiejskie w okolicach rdzennie niemieckich Dolnego
                Śląska” [Schummels Reise durch Schlesien im Julius und August 1791. Breslau
                1792, s. 331].
                Początki rozwoju górnictwa i hutnictwa na zagarniętym przez Prusy Górnym Śląsku
                są związane z pracą „robotników-Polaków, wśród których było sporo przybyszów
                zza kordonu granicznego. Pracownicy sprowadzani z okolic niemieckich byli
                elementem płynnym i niepewnym, kiepsko wywiązującym się ze swych obowiązków.
                (...) Charakterystyczne, że pierwszymi mistrzami wielkopiecowymi w Ozimku i
                Zagwiździu byli ludzie o nazwiskach polskich (Kolisko i Wieprzowski)” [H. W. B
                u c h s e l: Rechts- und Sozialgeschichte des Oberschlesischen Berg- und
                Huttenwesens 1740 – 1806. Breslau 1941, s. 122 i 190, przypis 2].
                W polemikach z poglądami Zeplichala na przełomie XVIII/XIX w. tacy publicyści z
                kręgów niemieckiej inteligencji ewangelickiej jak pastorzy Johann Wilhelm Pohle
                i Johann Samuel Richter czy profesor gimnazjum wrocławskiego Johann Gottlieb
                Schummel, oraz pochodzący z Lublina ewangelicki profesor szkół wrocławskich
                Jerzy Samuel Bandtkie – wykazali, „że nie ma istotnych różnic językowych między
                polską ludnością Śląska i innymi Polakami, a język polski bynajmniej nie
                ustępuje niemieckiemu jako narzędzie porozumiewania się ludzi kulturalnych. W
                roku 1797 Richter rzucił myśl kształcenia Polaków górnośląskich za pomocą
                polskiego języka literackiego” [W. D z i e w u l s k i: Dzieje ludności
                śląskiej na Śląsku Opolskim..., s. 83].
                Na przełomie wieków wielką popularność wśród katolików Opolszczyzny uzyskał
                polski modlitewnik Owaniszewskiego „Głos synogarlicy”, który doczekał się aż 17
                wydań. [K o s l e r: op. cit., s. 90 – 95].
                W 1801 r. Dyrekcja Szkolna ogłosiła instrukcję, która przyznała nauczycielom
                uprawnienia do wprowadzania w szkołach podległych kościołowi języka polskiego
                jako wykładowego. Nauczyciele górnośląscy, przeważnie mówiący po polsku,
                wykorzystali ten fakt: zaczęli uczyc dzieci z polskich książek lub – gdy ich
                brakowało – z częstochowskich modlitewników. Najbardziej w powiatach
                graniczących z Małopolską rozpowszechnione było tzw. „częstochowskie ABC” lub
                wydanym przez pruskie władze szkolne specjalnym dwujęzycznym podręcznikiem dla
                polskich szkół, tzw. „żagańskim ABC”. Dopiero upadek szkół podczas wojen
                napoleońskich zahamował ten proces. [K o s l e r, op. cit. S. 133 i n., 137 –
                138].
                W 1805 r. jakiś anonimowy niemiecki podróżnik odnotował, że „polscy
                Górnoślązacy, na których pracy opiera się miejscowy przemysł, stoją wyżej od
                Niemców dolnośląskich, którzy znają się jedynie na rolnictwie” [H. F e c h n e
                r: Geschichte des schlesischen Berg und Huttenwesens in der Zeit Friedrichs der
                Grossen, Friedrich Wilhelms II und Friedrich Wilhelms III. 1741 – 1806. Berlin
                1903, s. 237, 244].
                Również Schummel udowadniał – wbrew oficjalnej ówczesnej propagandzie pruskiej –
                że polska ludność Śląska „daje aż nadto liczne dowody wytężonej systematycznej
                pilności, a jeżeli niedbale odrabia pańszczyznę, czyni tak dlatego, ze nie ma
                żadnej korzyści z pracy na pańskim. Kradzieży dopuszcza się (...) przede
                wszystkim z nędzy. Wódka pozwala (...) przynajmniej na pewien czas zapomnieć o
                swej nędzy, której właściwą przyczyną jest barbarzyńskie traktowanie ludności
                poddańczej przez panów feudalnych” [Schummels Reise..., s. 313 – 315].
                W1821 roku J. S. Bandtkie napisał, że „stan Ślązaków polskich jest rozmaity.
                Panowie i szlachta najczęściej albo z Czech, albo z Niemiec pochodzący, rzadko
                kiedy umieją po polsku (...). Po miastach rzemieślnicy są po części Niemcy, po
                części Polacy, ale wiejskie pospólstwo (...) jest polskie. (...) Kuźnie i
                hamernie, i inne huty wiele się przyczyniły do zbogacenia ludu. Wożenie rudy do
                wielkich pieców i fryszerek licznych i robota sama daje wielu ludziom
                pożywienie. Wszystkie prace około żelaza są w ręku Ślązaków polskich. Urzędnicy
                tylko są Niemcy. Górnictwo toż samo. Robotnicy w rękodzielni fajansu w
                Prószkowie są rodu polskiego i między nimi dobrzy malarze i rysownicy. Chwalą
                niemieccy urzędnicy zdatność Ślązaków polskich i wiele poddaństwa polskiego
                przeszło także do fabryk śląskich. Kobiety wiejskie ubierają się prawie tak jak
                w Polsce, tylko z tą różnicą, że spódnice ich są kuse, aby widać było pończochy
                pąsowe (...)” [J. S. B a n d t k i e: Wiadomości o języku polskim w Śląsku i o
                polskich Ślązakach. „Mrówka Poznańska” 1821]. Według niego w rejencj
                • Gość: Roman Adler Re: Nadreprezentatywnosc IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 20:14
                  c.d. o polskich Ślonzokach

                  Według niego w rejencji opolskiej mieszkało wówczas około 500 tysięcy polskich
                  Ślązaków.
                  Julian Ursyn Niemcewicz w napisanej w tym samym roku, a wydanej w
                  Poznaniu „Podróży do Wielkopolski i Śląska w roku 1821” spróbował wyjaśnić po
                  przekroczeniu granicy, jak to się stało, że „wszystko na drugiej stronie,
                  wszystko takie jak u nas; taż sama mowa, strój, obyczaje, położenie kraju,
                  wszystko świadczy, że Polska i Śląsk jednym narodem, jedną były krainą. Mimo
                  przez tyle wieków ciągłych usiłowań Niemców została mowa polska, szczególnie w
                  pospólstwie, taką, jaką była za Piastów. I któż ją utrzymał? Nie szlachta
                  zapewne, tak łatwo przekształcająca się k’woli rozkazów i wzorów tych, od
                  których łaski spływają, nie niższa nawet płeć męska wędrująca, służąca w
                  wojsku, ucząca się rzemiosł u obcych: utrzymała ja płeć żeńska, przeznaczona
                  żyć na tych zagrodach domowych, na których pradziadowie ich żyli, chwaląca Boga
                  w tych modlitwach, w tych pieniach, w których go oni od tylu wieków chwalili, w
                  tym języku kołysząca niemowlęta swoje, w tej mowie udzielająca im pieszczot i
                  tkliwych serca macierzyńskiego uczuć. Tak jest, narody poniżone, zawojowane
                  winny są jedynie kobietom, że z niepodległością swoją nie straciły i tej
                  jedynej różniącej naród od narodu cechy, to jest mowy ojczystej. Zachował ją
                  lud śląski zupełnie, przynajmniej po prawym brzegu Odry. W miastach atoli
                  przemaga już język niemiecki i wiara luterska”.
                  Według wykazów statystycznych Augusta Mosbacha, osiadłego we Wrocławiu autora
                  publikacji z historii Śląska w 1834 r. było regencji opolskiej: 468 691
                  Polaków, 11 754 Morawian, 1 366 Czechów i 266 399 Niemców. W 1846 r. było: 568
                  582 Polaków, 44 162 Morawian, 1 573 Czechów i 364 175 Niemców. W 1868 r.
                  Polaków było 744 189, Morawian 37 244, Czechów 4 367, a Niemców 455 509. [dane
                  za: L. M a l i n o w s k i: Listy z podróży etnograficznej po Śląsku. W: „Na
                  dziś” 1872, t. 1.]
                  Odsetek ludności polskiej lub polskiej wraz z Czechami (tzw. gwary lassyckie)
                  wynosił w dziewięciu powiatach rejencji opolskiej w 1828 r.: - Strzelecki
                  94,4%, - Oleski 91,3%, - Kozielski 72,2%, - Opolski 76,8%, - Kluczborski
                  73,3%, - Prudnicki 49,7%, - Raciborski (z Czechami) 85,3%, - Niemodliński –
                  10,0%, - Głubczycki 8,6%. W 1849 r. odsetki te przedstawiały się następująco: -
                  strzelecki 90,5%, - Oleski 88,6%, - Kozielski 79,9 %, - Opolski 75,4%, -
                  Kluczborski 73,3%, - Prudnicki 48,1%, - Raciborski (bez Czechów) 44,6%, -
                  Niemodliński 9,7%, - Głubczycki 5,2%. [A. B o c k h: Der Deutschen Volkszahl
                  und Schprachgebiet in den europaischen Staaten. Berlin 1869, s. 240].
                  W latach 1795–1845 wśród alumnów wrocławskiego seminarium duchownego więcej
                  było podających się za dwujęzycznyc, za „Ślązaków i Polaków” lub unikających
                  określania przynależności narodowej niż księży katolickich na Śląsku
                  określających się jako Polaków. W rezultacie już w połowie XIX w. wśród
                  mówiących polską gwarą Górnoślązaków przewagę mieli księża katoliccy –
                  wychowani w seminariach duchownych prowadzonych w duchu posłuszeństwa państwu
                  pruskiemu. Ksiądz Emanuel Smolka pisał, że są oni w większości wynarodowieni
                  i „lubo uznają konieczność oświaty polskiej, jednakże z bojaźni lub osobistego
                  zainteresowania małymi wyjątkami w sprawie narodowej nic nie czynią”.
                  Utrzymanie języka polskiego w czasie mszy lub w szkołach uważali za środek
                  potrzebny do utrzymania kontaktu z polskojęzycznym ludem, dzięki któremu mogli
                  nim kierować i kształtować jego przekonania. Sami jednak nie przyznawali się do
                  polskości, a nawet głosili, że rodzima ludność Górnego Śląska stanowi odrębną
                  narodowość [W. O g r o d z i ń s k i: Dzieje piśmiennictwa śląskiego. Katowice
                  1965, s. 119–120].
                  „Pod panowaniem austriackim rozszerzyła się niemczyzna po Brzeg, Lewin,
                  Niemodlin, Biała i Prudnik. Tu jednak jakby na nieprzezwyciężone trafiwszy
                  przeszkody, zatrzymała się i już od dawna korkiem dalej posunąć się nie
                  zdołała. (...) W epoce germanizacji z wszystkich powiatów jeden grodkowski
                  uległa przemocy obcego żywiołu (...). Najczystsza polszczyzna zachowała się
                  oczywiście po wsiach. Tam oprócz proboszcza, nauczyciela, pisarza gminnego i
                  urzędników dworskich nikt języka niemieckiego nie zna, a rada gminna z sołtysem
                  lub wójtem po większej części składa się z samych Polaków, którzy z urzędami i
                  sądami za pomocą tłumaczów porozumiewać się muszą. Natomiast ekonomowie,
                  leśnicy i inni urzędnicy dworscy muszą uczyć się języka polskiego, gdyż inaczej
                  obowiązkom swoim podołać nie byliby w stanie” [A. H y t r e k: Górny Śląsk pod
                  względem obyczajów, języka i usposobienia ludności. W: „Przegląd Polski” 1879,
                  zeszyt 3 i 4].
                  W 1887 r. w powiecie opolskim mieszkało 66% Polaków, 1% Czechów i 33% Niemców i
                  Żydów, w strzeleckim – 81% Polaków i 19% Niemców i Żydów; w powiecie
                  tarnowickim [Tarnowskie Góry] było 79% Polaków i 21% Niemców i Żydów, w
                  bytomskim – 68% Polaków i 32% Niemców i Żydów, w katowickim – 72% Polaków i 28%
                  Niemców i Żydów, w zabrzańskim – 78% Polaków i 22% Niemców i Żydów, w
                  gliwickim – 75% Polaków i 25% Niemców i Żydów, w pszczyńskim – 85% Polaków i
                  15% Niemców i Żydów [W. K. Z i e l i ń s k i: Śląsk (pruski) słowem i ołówkiem
                  na podstawie najnowszych źródeł przestawiony. Warszawa 1889].
                  Z obliczeń statystycznych Bocka przeprowadzonych w 1869 r. wynikało, że ludność
                  polska i morawska na Śląsku liczyła razem 1 263 360. W 1887 r. – według
                  profesora Weinholda z Uniwersytetu Wrocławskiego – ludność polska i morawska na
                  Śląsku liczyła 1 258 tys. (Morawianie ok. 45 tys.) [Statystyka narodowościowa.
                  W: „Kraj” nr 46].
                  Według spisu ludności z 1 grudnia 1890 r. na całym Śląsku było 937 412 Polaków
                  katolików i 56 635 Polaków ewangelików. Razem 994 047. Biorąc pod uwagę sposób
                  przeprowadzenia spisu przez administrację Rzeszy zmusza do przyjęcia, ze liczbę
                  tę zaniżono o około 250 tys. polskojęzycznych Ślązaków. Większość z nich
                  mieszkała w rejencji opolskiej – 897 879 katolików i 36 143 ewangelików, czyli
                  razem 934 012 polskojęzycznych Ślązaków i 562 474 niemieckojęzycznych. W
                  powiecie pszczyńskim na 1000 mieszkańców przypadało 882 polskich Ślązaków i 118
                  niemieckich, w powiecie oleskim – 863 polskich Ślązaków na 137 niemieckich, w
                  powiecie rybnickim – 843 polskich Ślązaków na 157 niemieckich, w lublinieckim –
                  841 na 159, w strzeleckim – 824 na 181, w kozielskim – 819 na 181, w
                  tarnogórskim – 771 na 229, w bytomskim – 749 na 251, w zabrzańskim – 748 na
                  252, w opolskim – 701 na 299, w katowickim – 696 na 302, w kluczborskim – 687
                  na 313, w toszecko-gliwickim – 678 na 322, w bytomskim – 478 na 522, w
                  prudnickim i sycowskim – tak samo, w raciborskim – 452 polskich Ślązaków, ale
                  niemieccy i tak byli w mniejszości, bo byli jeszcze słowiańscy Morawianie, a w
                  namysłowskim – 376 polskich na 624 niemieckich Ślązaków [„Nowiny Raciborskie”
                  1894, nr 137].

                  • rico-chorzow Ciekawe te wywody,szkoda że Polaków i Niemców, 03.07.06, 21:15
                    ci zawsze wiedzieli lepiej:)),ale jedno pozwolę sobie pokreślić,piszą o
                    plemionach,może to da coś do myślenia:)))

                    może da do myślenia fakt,że do XVIII wieku w Sląsku kancelaryjnym językiem był
                    czeski i przez Slązaków posługujących się nim zrozumiały:))


                    Cieszę się,że Polacy i Niemcy potrafią opisać Slązaków,jednak mają trudności
                    zrozumieć dialekt śląski(Niemcy),a Polak potrzebuje tydzień dwa,żeby się
                    wsłuchać w mowę śląską,podobnie jak my Slązacy w czeską:))
    • argos1 Re: ....................Dowody polskości Górnoślą 30.06.06, 21:14
      marcin32 napisał:

      > Slazacy sa Polakami, bo ich rodzimym jezykiem jest dialekt slaski, ktory jest
      > dialektem slowianskim, odmianą polskiego.
      >
      > Dowody:
      >
      > 1. Dialekt slaski jest rozumiany przez wszystkich innych Polakow bez
      > koniecznosci uczenia sie go, a nie jest rozumiany przez zadnych Niemcow.
      >
      > 2. Podobnie jezyk literacki polski jest rozumiany przez wszystkich Slazakow,
      > a nie jest rozumiany przez Niemcow.
      >
      > 3. Jezyk niemiecki nie jest rozumiany ani przez Slazakow, ani przez innych
      > Polakow. Mozna go zrozumiec tylko wtedy, jesli sie go specjalnie
      > nauczylo. Stad zreszta pochodzi nazwa 'Niemiec' - czlowiek niemy, czyli ten,
      > ktorego nie mozna zrozumiec.
      >
      > Jak wiec widac ci, ktorzy sie uwazaja za Slazakow-Niemcow to nie sa Slazacy,
      > tylko naplywowi Niemcy.

      ...<>...

      Wczas'niyj we pos'cie naszkryflouech irze "coś się naszemu marcinowi32
      poplątało".
      Pomylyuech sie. Uoonymu sie niy pomotlauo, yno uoonymu wali do dekla..Chopy
      dziwejcie sie, Co kiery prawi, to uoon sztyjc yno :"NIE MA JĘZYKA ŚLĄSKIEGO
      JEST TYLKO DIALEKT ŚLĄSKI.....NIE MA JEZYKA ŚL... itd-e = ble,ble, ble" .
      Dejcie uoonymu cu. Przeca morzno miou ciynszko cesta ku szule, lebo bez ta
      hebama, lebo co inakszego uoonymu sie trefiyuo- kiery to wiy?.
      Tyn istny marcin32 jusz inkszy niy bydzie.
      Trza mu dac' dychnoonc' se trocha na uopamiyntanie.
      • Gość: Adek Re: ....................Dowody polskości Górnoślą IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.06, 00:02
        dobrze prawisz, ale uon ci bydzie kludził ze wszystko rozumi cos' naklikou bo
        nima jynzyka s'lonskygo, są yno....:))
    • Gość: len GOROLE polonizuja Gorali:-))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 18:54
      Sposób na halne dzieci
      Cichnie gwara podhalańskich dzieci, zagłuszana przez ceprów i mamidło, czyli
      telewizję. Ceprem bywa nie tylko turysta, ale też szkolny nauczyciel.
      Przyjechał z nizin i telo gyngo, co go bieda zrozumieć, a trzeba, bo uczy
      literackiej polszczyzny.

      Natalia GańkoNauczyciel przyjezdny chcąc nie chcąc tworzy barierę z
      otoczeniem, mówi po pańsku, bo po pańsku myśli: Proszę państwa, z przykrością
      stwierdzam, iż dzieci nie przykładają się do nauki. Zamiast: Słuchojcie, dajcie
      z kija, przeczepcie dzeciom portki, bo wyczymać nie idzie.

      Można było nie słuchać gadki cepra, kiedy kapitałem młodych Podhalan była
      ojcowizna, kiedy z owczo-serowego biznesu rosły chałupy i jeszcze w każdej
      wielodzietnej gazdówce starczało na strój góralski dla gnojków po 5 tys. zł.
      Dziś do prosperity prowadzi wiedza. Tymczasem Podhale przoduje pod względem
      liczby absolwentów szkół podstawowych i zawodówek (odsetek osób z wyższym
      wykształceniem w regionie to 6,46 proc. w stosunku do 16,4 proc. z województwie
      małopolskim).

      Rodzice czują potrzebę zmian, chcą dogonić miasto, więc powierzają edukację
      dzieci szkolnym profesjonalistom. – Skutek jest taki, że belfer, który
      góralszczyzny nie czuje, zwalcza ją na własną rękę – mówi Krzysztof Kudłaty,
      góral, nauczyciel historii w gimnazjum w Zębie. – Rosną nam rozdarte językowo
      dzieci. Realnie ani na sto procent wsiowe, ale też jeszcze nie miejskie. I
      coraz mniej jest buntowników, takich jak znany mi, chowany przez dziadka bacę,
      uczeń, który na lekcji stwierdzał: Ja panu tego po polsku ni powim.

      Kudłaty dał się złamać: – No, to opowiadaj, synuś, tak jako umiś.

      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Text01&news_id=184094&news_cat_id=17&layout=1&page=text
      • marcin32 Raczej goralizuja 01.07.06, 22:51
        • Gość: Roman Adler Re: Raczej goralizuja IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:41
          Marcinie, to dla Ciebie te argumenty w "Nadreprezentatywności". Nie daj się
          wpuszczać w tak niski poziom.
          • Gość: George Hedgehog Re: Raczej goralizuja IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 04.07.06, 20:46
            I jak tam, Orzelku z odpowiedzia na moje pytania w ponizszym watku ?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=28857040&a=42962574
            • Gość: Roman Adler Re: Raczej goralizuja IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:00
              Pieronym wiela chrobokof zerzarło ta Tfoja Greka. za pierona sie niy moga
              doczytać. A f 1830 r. - pamiyntej co tam boło pofstanie listopadowe - Prusoki
              srali w galoty. Podziwej sie, jake to byli te ich problymy.

              Na początku XX w. na łamach „Oberschlesien” dr Ezechiel Zivier, archiwista
              książąt pszczyńskich, badacz historii Śląska i znawca najdawniejszych
              dokumentów naszej krainy w artykule o języku urzędowym na Śląsku stwierdził, że
              od czasów gdy istnieją źródła pisane kraj nasz był zamieszkany przez plemiona
              polskie i dlatego wszystkie nazwy miejscowe miały pierwotne brzmienie polskie
              [E. Z i v i e r: Die Amtsprache in Schlesien. „Oberschlesien” 1902 – 1903, Jg.
              1, s. 803–825].
              Zarówno Zivier, jak i Colmar Grunhagen zwracali uwagę, że o języku w znacznym
              stopniu decydował od XVI w. czynnik religijny: na Dolnym Śląsku, gdzie
              zwyciężyła reformacja, a książęta przeszli na protestantyzm, germanizacja
              poczyniła największe postępy. Jednak na Śląsku Górnym, który w większości
              pozostał katolicki również zdecydowana większość ludności była polskojęzyczna
              [„Nestor der schlesischen Geschichte”. „Oberschlesien” 1904, Jg. 2, s. 146–147].
              „Prusacy nie mieli nigdy żadnego prawa do Śląska, a mimo to w grudniu roku 1740
              rzucili się zbrojnie na ten kraj, aby go sobie przywłaszczyć gwałtem i
              przemocą. (...) Pierwsza wojna zaborcza Prusaków o Śląsk trwała dwa lata i
              zubożyła niebogaty wówczas Górny Śląsk nadzwyczajnie pruskiemi zdzierstwami i
              gwałtami”. Dalej konkretne przykłady tych zniszczeń. [K. P r u s: Z dziejów
              Mikołowa i jego okolic. Mikołów 1932, s. 134].
              Rozporządzenie kamery wrocławskiej z 8 VI 1764 roku w sprawie wprowadzenia
              języka niemieckiego pozwala określić zasięg siedzib ludności polskojęzycznej na
              Śląsku w początku drugiej połowy XVIII wieku. Skierowano je do landratów
              wszystkich powiatów górnośląskich oraz 11 powiatów dolnośląskich, w tym
              brzeskiego, grodkowskiego, nyskiego i kluczborskiego. „Powiaty grodkowski i
              nyski figurują również w okólniku z 30 X 1768 r., nakazującym usunięcie
              niezdatnych nauczycieli i budowę brakujących szkół. Okólnik ten dotyczył
              również terenów zamieszkałych przez ludność polską” [por. A. M. K o s l e r:
              Die preussische Volksschulpolitik in Oberschlesien 1740 – 1848. Breslau 1929,
              s. 17, przypis 2, s. 30].
              Fatalny był stan „szkolnictwa elementarnego. Było ono ściśle podporządkowane
              kościołowi; według opinii pruskiego ministra, w polskich szkołach górnośląskich
              uczono prawie wyłącznie modlitw” [tamże: s. 15].
              „Za rządów zaborcy Śląska, Fryderyka II, osiedlono na Środkowym i Górnym Śląsku
              ogółem 14 050 niemieckich rodzin rolniczych; było to wielkim pokrzywdzeniem
              ludności polskiej, zasiedziałej tu od niepamiętnych wieków. (...) Władze
              pruskie sprzyjały panom, aby pozyskać ich wierność i przywiązanie do państwa
              pruskiego; o ludność wiejską nie dbały, gdyż była polska, katolicka i bez
              wpływu i znaczenia. Nic dziwnego zatem, że z tego piekła nieznośnych stosunków
              pod nowemi rządami pruskiemi, chłopi często opuszczali wszystko i uciekali za
              granicę; w latach 1740 – 1780 ze samego Górnego Śląska uciekło około 15 000
              chłopów – niewątpliwie z rodzinami – do Polski!” [K. P r u s: Z dziejów
              Mikołowa..., s. 137-138].
              Ogłoszony w latach 1783–1795 przez F. A. Zimmermanna w oparciu o informacje
              urzędowe 13-tomowy opis geograficzno-statystyczny prowincji śląskiej pozwala
              określić rozmieszczenie osad polskich w końcu XVIII w. „Jednak informacje, z
              których korzystał Zimmermann, nie są ani wyczerpujące, ani całkowicie
              wiarygodne” [stwierdził to już K. W e i n h o l d: Die Verbreitung und Herkunft
              der Deutschen in Schlesien. Stuttgart 1887, s. 30].
              „Granica językowa polsko-niemiecka w ciągu omawianego okresu uległa pewnym
              przesunięciom na korzyść niemczyzny. Zgermanizowały się częściowo lub zupełnie
              okolice Szonowa i Lisięcic między Głubczycami a Głogówkiem oraz wioski
              podmiejskie Frylądu (...), Niemodlina i Namysłowa; w okolice tego ostatniego
              miasta niemczyzna wkroczyła klinem z powiatu oleśnickiego. Na przełomie XVIII i
              XIX wieku zasięg polskości przedstawiał się następująco:
              W powiecie namysłowskim, jak podaje Zimmermann, Polacy stanowili niemal 1/3
              ogółu mieszkańców, przy czym z uwagi na kształtowanie się stosunków etnicznych
              w tym powiecie w późniejszym czasie można przyjąć, że w rzeczywistości odsetek
              Polaków był tu większa. W powiecie kluczborskim poza miastami znajomość
              niemczyzny nie była rozpowszechniona. Według Zimmermanna w powiecie brzeskim na
              prawym brzegu Odry na 38 wsi w 8 mówiono po polsku lub przeważnie po polsku, w
              14 – obu językami, w 5 po niemiecku lub więcej po niemiecku, dla 11 brak
              danych; niemieckie wsie znajdowały się tylko w bliskiej okolicy Brzegu, w
              którym polskość reprezentowały grupy złożone z żołnierzy, służby i wyrobników
              skupiające się wokół własnego kościółka ewangelickiego. Na Opolszczyźnie
              lewobrzeżnej granica polsko-niemiecka zaczynała się nad Odrą w pobliżu
              miasteczka Skorogoszcz i biegła na południe w kierunku Niemodlin, Fryląd (...)
              i Prudnik, tu skręcała na wschód obejmując od zachodu i południa miasteczka
              Biała i Głogówek. Pokrywała się ona z granicą wyznaniową: Niemcy byli
              ewangelikami, Polacy zaś Katolikami. W powiecie głubczyckim granica osadnictwa
              polskiego pokrywała się na ogół z ze środkowym i dolnym biegiem rzeki Psiny (z
              tym, że miasteczko Baborów miało ludność polską). Zachodnią część powiatu
              zamieszkiwali Niemcy, południową zaś – Czesi i Niemcy.
              W głębi dzisiejszej Opolszczyzny mówiono niemal wyłącznie po polsku. Po wsiach
              nawet bierna znajomość niemieckiego występowała rzadko. Niemieckość
              reprezentowały poza wyspą niemiecką, jaką tworzył Gosięcin, niektóre kolonie
              fryderykowskie i nowe osiedla hutnicze, dwory szlacheckie, garnizony i grupy
              mieszczan oraz urzędników w miastach. W wioskach polskich umieli trochę po
              niemiecku urlopowani żołnierze.
              Zaludnienie badanego obszaru wykazało dalszy wzrost. Według dość dokładnego
              spisu ludności z roku 1787 w ówczesnych powiatach położonych na terytorium
              dzisiejszego województwa opolskiego mieszkało ogółem 410 tys. ludzi.` ” [W. D z
              i e w u l s k i: Dzieje ludności śląskiej na Śląsku Opolskim..., s. 69] .
              „Kolonizacja niemiecka na obszarach polskich nie zdołała przybrać większych
              rozmiarów, mimo, że władze pruskie wszczęły specjalną akcję osiedleńczą w celu
              wzmocnienia niemczyzny. Jak zapowiadał edykt królewski z 28 VIII 1773 r.,
              Polaków wolno było osiedlać tylko w okolicach niemieckich. W praktyce jednak
              wobec niedostatecznej ilości kolonistów niemieckich, trzeba było posługiwać się
              żywiołem polskim. Do roku 1786 ponad połowę nowych sadyb w koloniach
              państwowych musiano przydzielić polskim Górnoślązakom. Zresztą i osady
              niemieckie uległy w większości w późniejszym czasie polonizacji pod wpływem
              otoczenia polskiego. (...) Najwięcej kolonii założono do roku 1805 w powiecie
              opolskim, głównie w pobliżu istniejących tu hut, w których koloniści znajdowali
              zatrudnienie. Ogółem było ich tutaj 55, w tym 29 osiedli niemieckich, czeskich
              i mieszanych polsko-niemieckich. Sporo kolonii powstało także w powiecie
              oleskim, kluczborskim i namysłowskim. Ogółem na polskich obszarach Opolszczyzny
              istniało w 1805 roku około 125 – 130 kolonii – przeważnie małych osiedli, a z
              tej liczby 30 niemieckich, 13 polsko-niemieckich i 7 czeskich lub czesko-
              niemieckich, pozostałe były czysto polskie”. [W. K u h n: Siedlungsgeschichte
              Oberschlesiens. Wurzburg 1954, s. 207].
              • Gość: Roman Adler Re: Raczej goralizuja IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:03
                c.d. o polskich Górnoślonzokach


                „W miastach osiedlali się podówczas niemieccy urzędnicy i wojskowi oraz kupcy i
                rzemieślnicy. Napływ tych ostatnich nie przybrał aż do początków XIX wieku
                większych rozmiarów. Wyjątek stanowiły Racibórz, który w drugiej połowie XVIII
                wieku stał się głównym ośrodkiem górnośląskiego handlu suknem i zbożem, oraz
                Koźle, gdzie można było dobrze zarobić, gdyż po rozbudowaniu twierdzy stała tu
                liczna załoga. W związku z rozwojem przemysłu sprowadzono na Opolszczyznę pewną
                ilość wykwalifikowanych robotników-Niemców, którzy zresztą niechętnie
                zamieszkiwali w położonych przeważnie na terenie wiejskim osadach przemysłowych
                z uwagi na niebezpieczeństwo popadnięcia w zależność poddańczą”. [M. L a u b e
                r t: Die preussische Polenpolitik von 1772 bis zum 1914. 2 Aufl., Krakau 1942,
                s. 175 – 176; K u h n, op. cit., s. 243 – 244].
                W początkach panowania pruskiego „liczne miasta Śląska Opolskiego miały oblicze
                polskie. Nawet miejscowi kupcy słabo znali język niemiecki, gdyż silniejsze
                więzy łączyły ich z Krakowem niż z Wrocławiem”. [L a u b e r t, op. cit., s.
                174]. Jednak polskojęzyczni mieszczanie na całym pruskim Śląsku w roku 1787
                liczyli najprawdopodobniej zaledwie nieco ponad 38 tys. osób. [Historia Śląska.
                T. II, cz. 1. PAN, s. 59].
                W czasach zagarnięcia Śląska przez Prusy „w miastach mówili po niemiecku raczej
                tylko zamieszkali w nich Niemcy; z tych właśnie powodów protestowały wtedy
                przeciwko wprowadzeniu języka niemieckiego, jako urzędowego, władze miejskie w
                Raciborzu”. [A. W e l t z e l: Geschichte der Stadt und Herrschaft Ratibor. 2.
                Aufl. Ratibor 1881, s. 299 – 300].
                Czterdzieści lat po aneksji Śląska, w połowie lat 80-tych XVIII w. Zimmermann
                relacjonował, że „mowa mieszkańców Raciborza jest niemiecka, ale mówi się tutaj
                także po polsku. W Opolu według tegoż autora było odwrotnie: mówiono po polsku
                i po niemiecku, ale język polski dominował. Dwujęzyczni mieli być mieszkańcy
                miasteczek: Białej Prudnickiej, Kluczborka, Krapkowic, Leśnicy, Olesna,
                Strzelec Opolskich, Wołczyna. W Baborowie mówiono po polsku i po morawsku.
                Tylko w miastach położonych w najbardziej odległych powiatach górnośląskich
                panowała wyłącznie polszczyzna.[F. A. Z i m m e r m a n n: Beytrage..., t. III,
                s. 52, 54, 141, 187, 196, 243, 336].
                W 1789 r. były mnich jezuicki, niejaki Zeplichal pisał, że ludność na Śląsku
                mówi jakimś „żargonem polsko-morawskim, którego poza Śląskiem nigdzie nie używa
                się ani w mowie ani w piśmie”. Ponieważ – według niego – żargon ów
                stanowił „główną przeszkodę hamującą rozwój oświecenia w tych rejonach” dlatego
                głosił on, ze tylko germanizacja ludności polskiej na Śląsku może jej otworzyć
                drogę do oświaty. [W. D z i e w u l s k i: Dzieje ludności śląskiej na Śląsku
                Opolskim..., s. 81].
                Uzupełnienie do opisu Zimmermanna wprowadził J. G. Schummel, który po podróży
                przez Górny Śląsk w 1791 r. relacjonował, że „ w Opolu, Krapkowicach,
                Strzelcach Opolskich, Ujeździe, Koźlu i innych miastach dorośli mieszkańcy
                mówili łamaną niemczyzną, lepiej natomiast przedstawiała się znajomość
                niemieckiego wśród dzieci; dzieci ludzi nie umiejących mówić po niemiecku
                mówiły poprawniej niż dzieci wiejskie w okolicach rdzennie niemieckich Dolnego
                Śląska” [Schummels Reise durch Schlesien im Julius und August 1791. Breslau
                1792, s. 331].
                Początki rozwoju górnictwa i hutnictwa na zagarniętym przez Prusy Górnym Śląsku
                są związane z pracą „robotników-Polaków, wśród których było sporo przybyszów
                zza kordonu granicznego. Pracownicy sprowadzani z okolic niemieckich byli
                elementem płynnym i niepewnym, kiepsko wywiązującym się ze swych obowiązków.
                (...) Charakterystyczne, że pierwszymi mistrzami wielkopiecowymi w Ozimku i
                Zagwiździu byli ludzie o nazwiskach polskich (Kolisko i Wieprzowski)” [H. W. B
                u c h s e l: Rechts- und Sozialgeschichte des Oberschlesischen Berg- und
                Huttenwesens 1740 – 1806. Breslau 1941, s. 122 i 190, przypis 2].
                W polemikach z poglądami Zeplichala na przełomie XVIII/XIX w. tacy publicyści z
                kręgów niemieckiej inteligencji ewangelickiej jak pastorzy Johann Wilhelm Pohle
                i Johann Samuel Richter czy profesor gimnazjum wrocławskiego Johann Gottlieb
                Schummel, oraz pochodzący z Lublina ewangelicki profesor szkół wrocławskich
                Jerzy Samuel Bandtkie – wykazali, „że nie ma istotnych różnic językowych między
                polską ludnością Śląska i innymi Polakami, a język polski bynajmniej nie
                ustępuje niemieckiemu jako narzędzie porozumiewania się ludzi kulturalnych. W
                roku 1797 Richter rzucił myśl kształcenia Polaków górnośląskich za pomocą
                polskiego języka literackiego” [W. D z i e w u l s k i: Dzieje ludności
                śląskiej na Śląsku Opolskim..., s. 83].
                Na przełomie wieków wielką popularność wśród katolików Opolszczyzny uzyskał
                polski modlitewnik Owaniszewskiego „Głos synogarlicy”, który doczekał się aż 17
                wydań. [K o s l e r: op. cit., s. 90 – 95].
                W 1801 r. Dyrekcja Szkolna ogłosiła instrukcję, która przyznała nauczycielom
                uprawnienia do wprowadzania w szkołach podległych kościołowi języka polskiego
                jako wykładowego. Nauczyciele górnośląscy, przeważnie mówiący po polsku,
                wykorzystali ten fakt: zaczęli uczyc dzieci z polskich książek lub – gdy ich
                brakowało – z częstochowskich modlitewników. Najbardziej w powiatach
                graniczących z Małopolską rozpowszechnione było tzw. „częstochowskie ABC” lub
                wydanym przez pruskie władze szkolne specjalnym dwujęzycznym podręcznikiem dla
                polskich szkół, tzw. „żagańskim ABC”. Dopiero upadek szkół podczas wojen
                napoleońskich zahamował ten proces. [K o s l e r, op. cit. S. 133 i n., 137 –
                138].
                W 1805 r. jakiś anonimowy niemiecki podróżnik odnotował, że „polscy
                Górnoślązacy, na których pracy opiera się miejscowy przemysł, stoją wyżej od
                Niemców dolnośląskich, którzy znają się jedynie na rolnictwie” [H. F e c h n e
                r: Geschichte des schlesischen Berg und Huttenwesens in der Zeit Friedrichs der
                Grossen, Friedrich Wilhelms II und Friedrich Wilhelms III. 1741 – 1806. Berlin
                1903, s. 237, 244].
                Również Schummel udowadniał – wbrew oficjalnej ówczesnej propagandzie pruskiej –
                że polska ludność Śląska „daje aż nadto liczne dowody wytężonej systematycznej
                pilności, a jeżeli niedbale odrabia pańszczyznę, czyni tak dlatego, ze nie ma
                żadnej korzyści z pracy na pańskim. Kradzieży dopuszcza się (...) przede
                wszystkim z nędzy. Wódka pozwala (...) przynajmniej na pewien czas zapomnieć o
                swej nędzy, której właściwą przyczyną jest barbarzyńskie traktowanie ludności
                poddańczej przez panów feudalnych” [Schummels Reise..., s. 313 – 315].
                • Gość: Roman Adler Re: Raczej goralizuja IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:04
                  c.d. o polskich Górnoślonzokach...

                  W1821 roku J. S. Bandtkie napisał, że „stan Ślązaków polskich jest rozmaity.
                  Panowie i szlachta najczęściej albo z Czech, albo z Niemiec pochodzący, rzadko
                  kiedy umieją po polsku (...). Po miastach rzemieślnicy są po części Niemcy, po
                  części Polacy, ale wiejskie pospólstwo (...) jest polskie. (...) Kuźnie i
                  hamernie, i inne huty wiele się przyczyniły do zbogacenia ludu. Wożenie rudy do
                  wielkich pieców i fryszerek licznych i robota sama daje wielu ludziom
                  pożywienie. Wszystkie prace około żelaza są w ręku Ślązaków polskich. Urzędnicy
                  tylko są Niemcy. Górnictwo toż samo. Robotnicy w rękodzielni fajansu w
                  Prószkowie są rodu polskiego i między nimi dobrzy malarze i rysownicy. Chwalą
                  niemieccy urzędnicy zdatność Ślązaków polskich i wiele poddaństwa polskiego
                  przeszło także do fabryk śląskich. Kobiety wiejskie ubierają się prawie tak jak
                  w Polsce, tylko z tą różnicą, że spódnice ich są kuse, aby widać było pończochy
                  pąsowe (...)” [J. S. B a n d t k i e: Wiadomości o języku polskim w Śląsku i o
                  polskich Ślązakach. „Mrówka Poznańska” 1821]. Według niego w rejencji opolskiej
                  mieszkało wówczas około 500 tysięcy polskich Ślązaków.
                  Julian Ursyn Niemcewicz w napisanej w tym samym roku, a wydanej w
                  Poznaniu „Podróży do Wielkopolski i Śląska w roku 1821” spróbował wyjaśnić po
                  przekroczeniu granicy, jak to się stało, że „wszystko na drugiej stronie,
                  wszystko takie jak u nas; taż sama mowa, strój, obyczaje, położenie kraju,
                  wszystko świadczy, że Polska i Śląsk jednym narodem, jedną były krainą. Mimo
                  przez tyle wieków ciągłych usiłowań Niemców została mowa polska, szczególnie w
                  pospólstwie, taką, jaką była za Piastów. I któż ją utrzymał? Nie szlachta
                  zapewne, tak łatwo przekształcająca się k’woli rozkazów i wzorów tych, od
                  których łaski spływają, nie niższa nawet płeć męska wędrująca, służąca w
                  wojsku, ucząca się rzemiosł u obcych: utrzymała ja płeć żeńska, przeznaczona
                  żyć na tych zagrodach domowych, na których pradziadowie ich żyli, chwaląca Boga
                  w tych modlitwach, w tych pieniach, w których go oni od tylu wieków chwalili, w
                  tym języku kołysząca niemowlęta swoje, w tej mowie udzielająca im pieszczot i
                  tkliwych serca macierzyńskiego uczuć. Tak jest, narody poniżone, zawojowane
                  winny są jedynie kobietom, że z niepodległością swoją nie straciły i tej
                  jedynej różniącej naród od narodu cechy, to jest mowy ojczystej. Zachował ją
                  lud śląski zupełnie, przynajmniej po prawym brzegu Odry. W miastach atoli
                  przemaga już język niemiecki i wiara luterska”.
                  Według wykazów statystycznych Augusta Mosbacha, osiadłego we Wrocławiu autora
                  publikacji z historii Śląska w 1834 r. było regencji opolskiej: 468 691
                  Polaków, 11 754 Morawian, 1 366 Czechów i 266 399 Niemców. W 1846 r. było: 568
                  582 Polaków, 44 162 Morawian, 1 573 Czechów i 364 175 Niemców. W 1868 r.
                  Polaków było 744 189, Morawian 37 244, Czechów 4 367, a Niemców 455 509. [dane
                  za: L. M a l i n o w s k i: Listy z podróży etnograficznej po Śląsku. W: „Na
                  dziś” 1872, t. 1.]
                  Odsetek ludności polskiej lub polskiej wraz z Czechami (tzw. gwary lassyckie)
                  wynosił w dziewięciu powiatach rejencji opolskiej w 1828 r.: - Strzelecki
                  94,4%, - Oleski 91,3%, - Kozielski 72,2%, - Opolski 76,8%, - Kluczborski
                  73,3%, - Prudnicki 49,7%, - Raciborski (z Czechami) 85,3%, - Niemodliński –
                  10,0%, - Głubczycki 8,6%. W 1849 r. odsetki te przedstawiały się następująco: -
                  strzelecki 90,5%, - Oleski 88,6%, - Kozielski 79,9 %, - Opolski 75,4%, -
                  Kluczborski 73,3%, - Prudnicki 48,1%, - Raciborski (bez Czechów) 44,6%, -
                  Niemodliński 9,7%, - Głubczycki 5,2%. [A. B o c k h: Der Deutschen Volkszahl
                  und Schprachgebiet in den europaischen Staaten. Berlin 1869, s. 240].
                  W latach 1795–1845 wśród alumnów wrocławskiego seminarium duchownego więcej
                  było podających się za dwujęzycznyc, za „Ślązaków i Polaków” lub unikających
                  określania przynależności narodowej niż księży katolickich na Śląsku
                  określających się jako Polaków. W rezultacie już w połowie XIX w. wśród
                  mówiących polską gwarą Górnoślązaków przewagę mieli księża katoliccy –
                  wychowani w seminariach duchownych prowadzonych w duchu posłuszeństwa państwu
                  pruskiemu. Ksiądz Emanuel Smolka pisał, że są oni w większości wynarodowieni
                  i „lubo uznają konieczność oświaty polskiej, jednakże z bojaźni lub osobistego
                  zainteresowania małymi wyjątkami w sprawie narodowej nic nie czynią”.
                  Utrzymanie języka polskiego w czasie mszy lub w szkołach uważali za środek
                  potrzebny do utrzymania kontaktu z polskojęzycznym ludem, dzięki któremu mogli
                  nim kierować i kształtować jego przekonania. Sami jednak nie przyznawali się do
                  polskości, a nawet głosili, że rodzima ludność Górnego Śląska stanowi odrębną
                  narodowość [W. O g r o d z i ń s k i: Dzieje piśmiennictwa śląskiego. Katowice
                  1965, s. 119–120].
                  „Pod panowaniem austriackim rozszerzyła się niemczyzna po Brzeg, Lewin,
                  Niemodlin, Biała i Prudnik. Tu jednak jakby na nieprzezwyciężone trafiwszy
                  przeszkody, zatrzymała się i już od dawna korkiem dalej posunąć się nie
                  zdołała. (...) W epoce germanizacji z wszystkich powiatów jeden grodkowski
                  uległa przemocy obcego żywiołu (...). Najczystsza polszczyzna zachowała się
                  oczywiście po wsiach. Tam oprócz proboszcza, nauczyciela, pisarza gminnego i
                  urzędników dworskich nikt języka niemieckiego nie zna, a rada gminna z sołtysem
                  lub wójtem po większej części składa się z samych Polaków, którzy z urzędami i
                  sądami za pomocą tłumaczów porozumiewać się muszą. Natomiast ekonomowie,
                  leśnicy i inni urzędnicy dworscy muszą uczyć się języka polskiego, gdyż inaczej
                  obowiązkom swoim podołać nie byliby w stanie” [A. H y t r e k: Górny Śląsk pod
                  względem obyczajów, języka i usposobienia ludności. W: „Przegląd Polski” 1879,
                  zeszyt 3 i 4].
                  W 1887 r. w powiecie opolskim mieszkało 66% Polaków, 1% Czechów i 33% Niemców i
                  Żydów, w strzeleckim – 81% Polaków i 19% Niemców i Żydów; w powiecie
                  tarnowickim [Tarnowskie Góry] było 79% Polaków i 21% Niemców i Żydów, w
                  bytomskim – 68% Polaków i 32% Niemców i Żydów, w katowickim – 72% Polaków i 28%
                  Niemców i Żydów, w zabrzańskim – 78% Polaków i 22% Niemców i Żydów, w
                  gliwickim – 75% Polaków i 25% Niemców i Żydów, w pszczyńskim – 85% Polaków i
                  15% Niemców i Żydów [W. K. Z i e l i ń s k i: Śląsk (pruski) słowem i ołówkiem
                  na podstawie najnowszych źródeł przestawiony. Warszawa 1889].
                  Z obliczeń statystycznych Bocka przeprowadzonych w 1869 r. wynikało, że ludność
                  polska i morawska na Śląsku liczyła razem 1 263 360. W 1887 r. – według
                  profesora Weinholda z Uniwersytetu Wrocławskiego – ludność polska i morawska na
                  Śląsku liczyła 1 258 tys. (Morawianie ok. 45 tys.) [Statystyka narodowościowa.
                  W: „Kraj” nr 46].
                  • Gość: Roman Adler Re: Raczej goralizuja IP: *.kapelusz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:06
                    c.d. o polskich Górnoślonzokach...

                    Według spisu ludności z 1 grudnia 1890 r. na całym Śląsku było 937 412 Polaków
                    katolików i 56 635 Polaków ewangelików. Razem 994 047. Biorąc pod uwagę sposób
                    przeprowadzenia spisu przez administrację Rzeszy zmusza do przyjęcia, ze liczbę
                    tę zaniżono o około 250 tys. polskojęzycznych Ślązaków. Większość z nich
                    mieszkała w rejencji opolskiej – 897 879 katolików i 36 143 ewangelików, czyli
                    razem 934 012 polskojęzycznych Ślązaków i 562 474 niemieckojęzycznych. W
                    powiecie pszczyńskim na 1000 mieszkańców przypadało 882 polskich Ślązaków i 118
                    niemieckich, w powiecie oleskim – 863 polskich Ślązaków na 137 niemieckich, w
                    powiecie rybnickim – 843 polskich Ślązaków na 157 niemieckich, w lublinieckim –
                    841 na 159, w strzeleckim – 824 na 181, w kozielskim – 819 na 181, w
                    tarnogórskim – 771 na 229, w bytomskim – 749 na 251, w zabrzańskim – 748 na
                    252, w opolskim – 701 na 299, w katowickim – 696 na 302, w kluczborskim – 687
                    na 313, w toszecko-gliwickim – 678 na 322, w bytomskim – 478 na 522, w
                    prudnickim i sycowskim – tak samo, w raciborskim – 452 polskich Ślązaków, ale
                    niemieccy i tak byli w mniejszości, bo byli jeszcze słowiańscy Morawianie, a w
                    namysłowskim – 376 polskich na 624 niemieckich Ślązaków [„Nowiny Raciborskie”
                    1894, nr 137].
    • Gość: George Hedgehog Specjalnie dla marcina32 IP: *.hsd1.mn.comcast.net 11.07.06, 07:06
      Polecam ci swietna ksiazke, dzieki ktorej uzupelnisz braki w swojej wiedzy:
      www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=56372
      Dowiesz sie z niej zarowno o wielkich Gornoslazakach jak np. Otto Stern czy Konrad Bloch, jak i o wybitnych Dolnoslazakach - jak np. Max Born czy Reinhard Selten.

      ----
      "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
      Slaski noblista Gerhart Hauptmann
      • marcin32 To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. 12.07.06, 20:08
        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
        > Polecam ci swietna ksiazke, dzieki ktorej uzupelnisz braki w swojej wiedzy:
        > www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=56372
        > Dowiesz sie z niej zarowno o wielkich Gornoslazakach jak np. Otto Stern czy Kon
        > rad Bloch

        Otto Stern i Konrad Bloch to nie byli Gornoslazacy tylko Oberschlezierzy.

        > jak i o wybitnych Dolnoslazakach - jak np. Max Born czy Reinhard Sel
        > ten.

        To nie byli Dolnoslazacy tylko Niederschlezierzy.

        > "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem.
        > "
        > Slaski noblista Gerhart Hauptmann

        Blad w tlumaczeniu! Powinno byc:
        'Z duma nazywam siebie Schlesierem.'

        • Gość: taksobie Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:39
          marcin32 napisał:

          > To nie byli Dolnoslazacy tylko Niederschlezierzy.

          > Blad w tlumaczeniu! Powinno byc:'Z duma nazywam siebie Schlesierem.'

          Widać u Ciebie czynione postępy w rozumieniu tekstów. Spróbuj teraz to, co ktoś
          neutralny pisze, mianowicie:
          " ... Die Schlesier könnten heute die idealen Brückenbauer sein, weil ihre
          Bemühungen, schon jetzt geeignet sind, eine Brücke zwischen Polen und Deutschen
          zu bauen. Wir nehmen heute zur Kenntnis, wie die Polen sich mehr und mehr mit
          den Wurzeln der schlesischen Geschichte beschäftigen und damit helfen, die
          deutsche Kulturtradition zu bewahren. Lesen wir bitte nur ein paar Titel aus
          verschiedenen Zeitungen der letzten Monate, um uns dessen zu vergewissern."
          • marcin32 Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. 17.07.06, 22:34
            Gość portalu: taksobie napisał(a):
            > Widać u Ciebie czynione postępy w rozumieniu tekstów. Spróbuj teraz to, co ktoś
            > neutralny pisze, mianowicie:
            > " ... Die Schlesier könnten heute die idealen Brückenbauer sein, weil ihre
            > Bemühungen, schon jetzt geeignet sind, eine Brücke zwischen Polen und Deutschen
            > zu bauen. Wir nehmen heute zur Kenntnis, wie die Polen sich mehr und mehr mit
            > den Wurzeln der schlesischen Geschichte beschäftigen und damit helfen, die
            > deutsche Kulturtradition zu bewahren. Lesen wir bitte nur ein paar Titel aus
            > verschiedenen Zeitungen der letzten Monate, um uns dessen zu vergewissern."

            Nie znam tego barbarzynskiego jezyka nalezacego do narodu, ktory wymyslil
            proszek do pieczenia ludzi.
        • rico-chorzow Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. 13.07.06, 02:49
          marcin32 napisał:

          > Blad w tlumaczeniu!,powinno byc:"nazywam się Polakowcem 32- gim Marcinem".


        • Gość: George Hedgehog Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 13.07.06, 19:59
          >>Schlezierzy.
          Popelniles blad ortograficzny. Pisze sie "Schlesier".
          > Otto Stern i Konrad Bloch to nie byli Gornoslazacy tylko Oberschlezierzy.
          ??? A jaka jest roznica miedzy Gornoslazak a Oberschlesier? (notabene popelniles kolejny blad ortograficzny - pewnie jest to spowodowane twoja nieznajomoscia jezyka niemieckiego).
          > To nie byli Dolnoslazacy tylko Niederschlezierzy.
          Mam podobne pytanie jak poprzednio i zauwazylem twoj kolejny blad ortograficzny.
          > Blad w tlumaczeniu! Powinno byc:
          > 'Z duma nazywam siebie Schlesierem.'
          ROTFL :))) Gdzie cie uczyli tak tlumaczyc ?
          Popelniles 3 bledy ortograficzne w takiej krotkiej wypowiedzi-nie swiadczy to dobrze o tobie....

          --
          • marcin32 Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. 17.07.06, 22:44
            Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
            > >>Schlezierzy.
            > Popelniles blad ortograficzny. Pisze sie "Schlesier".

            No i co z tego? Podniecasz sie bledem otrograficznym, jakby to byl jaki
            wibrator. Nie znam tego barbarzynskiego jezyka, wiec nie musze pisac zgodnie z
            jego barbarzynskimi zasadami. Czytac s jako z to jest zreszta nienormalne...

            > > Otto Stern i Konrad Bloch to nie byli Gornoslazacy tylko Oberschlezierzy.
            > ??? A jaka jest roznica miedzy Gornoslazak a Oberschlesier? (notabene popelnile
            > s kolejny blad ortograficzny - pewnie jest to spowodowane twoja nieznajomoscia
            > jezyka niemieckiego).

            Oczywiscie - nie znam jezyka niemieckiego. Po co znac ten prowincjonalny jezyk?
            Roznica miedzy Gornoslazakiem a Oberschlesierem jest zasadnicza. Gornoslazak to
            Polak, etniczny mieszkaniec Gornego Slaska, ktorego jezykiem ojczystym jest
            polski (np. w odmianie gornoslaskiej polskiego). Oberschlezier to Niemiec, czyli
            naplywowy mieszkaniec Gornego Slaska.
            • Gość: Schlesier pytanie do marcina32 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 00:05
              czytajać rozważania: "Roznica miedzy Gornoslazakiem a Oberschlesierem jest
              zasadnicza. Gornoslazak to Polak, etniczny mieszkaniec Gornego Slaska, ktorego
              jezykiem ojczystym jest polski (np. w odmianie gornoslaskiej polskiego).
              Oberschlezier to Niemiec, czyl i naplywowy mieszkaniec Gornego Slaska."
              nasuwają mi się pytania:
              1. jaka jest różnica pomiędzy: Polak-Pole
              2. jak nazywa się napływowy (z np. Rzeszowa) mieszkaniec Górnego Śląska
              • Gość: Schlesier Re: pytanie do marcina32 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 00:07
                literówka:
                jest "czytajać" miało być "czytając"
            • Gość: George Hedgehog Re: To nie byli Slazacy tylko Schlezierzy. IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 18.07.06, 06:29
              marcin32 napisał:
              >Nie znam tego barbarzynskiego jezyka,
              Widac, ze nie znasz mowy Goethego i Heinego. Gdybys znasz, nie dokonywalbys takich kuriozalnych "tlumaczen" slowa Schlesier.
              > Oberschlezier to Niemiec, czyli
              > naplywowy mieszkaniec Gornego Slaska.
              No tak :))) Поляк to mieszkajacy w Polsce Rosjanin, Pole to mieszkajacy w Polsce Niemiec a Lengyel to Wegier zamieszkaly nad Wisla :))).

              PS.W Niemczech znajomi mowia na mnie Oberschlesier - to znaczy ze jestem Niemcem ? :)))
              -----
              Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw.
              • Gość: George Hedgehog Drobna errata IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 18.07.06, 06:31
                >Gdybys znasz,
                znal
      • Gość: Pytek Greiner Piotr - Nobliści śląscy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 22:03

        Pojakymu tyh buhoow niy stykuo przed Nous?

        Cy by?
    • Gość: George Hedgehog Skladka na marcina32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 16.07.06, 09:58
      Proponuje aby forumowicze zrzucili sie na zakup trzech ksiazek dla marcina:
      1) Wielki slownik poprawnej polszczyzny
      2) Gramatyka jezyka niemieckiego
      3) Wielki slownik polsko-niemiecki.
      Moze po zapoznaniu sie z tymi pozycjami, przestanie glosic swoje kuriozalne poglady...

      -----
      Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw.
      • marcin32 Re: Skladka na marcina32 17.07.06, 22:48
        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
        > Proponuje aby forumowicze zrzucili sie na zakup trzech ksiazek dla marcina:
        > 1) Wielki slownik poprawnej polszczyzny

        Polski doskonale znam, ale prezent chetnie przyjme, przyda sie dzieciom.

        > 2) Gramatyka jezyka niemieckiego

        A po co? Nie mam zamiaru uczyc sie tego barbarzynskiego, nikomu niepotrzebnego
        jezyka.

        > 3) Wielki slownik polsko-niemiecki.

        W sumie moze byc, opchne od razu w antykwariacie.

        > Moze po zapoznaniu sie z tymi pozycjami, przestanie glosic swoje kuriozalne pog
        > lady...

        Kuriozalne poglady maja szlezjerzy.
        • Gość: George Hedgehog Re: Skladka na marcina32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 18.07.06, 06:50
          > Polski doskonale znam,
          Mam w tej kwestii uzasadnione watpliwosci :)))
          > A po co? Nie mam zamiaru uczyc sie tego barbarzynskiego, nikomu niepotrzebnego
          > jezyka.
          Gdy poznasz niemiecki, przestaniesz tworzyc osobliwe "tlumaczenia" slowa "Schlesier".
          > Kuriozalne poglady maja szlezjerzy.
          Kopiujesz odzywke adwersarza. Na nic wiecej cie nie stac?
          ----
          Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw :)))
          • marcin32 Re: Skladka na marcina32 18.07.06, 19:29
            Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
            > > A po co? Nie mam zamiaru uczyc sie tego barbarzynskiego, nikomu niepotrze
            > bnego
            > > jezyka.
            > Gdy poznasz niemiecki, przestaniesz tworzyc osobliwe "tlumaczenia" slowa "Schle
            > sier".

            'Schlesier' jest nieprzetlumaczalne. Ta kategoria jest zreszta dzisiaj martwa.
            Przedwojenni niemieccy mieszkancy Slaska juz prawie wymarli.
            • Gość: George Hedgehog Re: Skladka na marcina32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 18.07.06, 21:05
              > 'Schlesier' jest nieprzetlumaczalne.
              Nieprzetlumaczalne? Dziwne - w moim slowniku niemiecko-polskim jak byk stoi Schlesier - Slazak.

              --
        • Gość: taksobie Re: Skladka na marcina32 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 15:28
          marcin32 napisał:

          > Powinno byc:'Z duma nazywam siebie Schlesierem.'

          Najpierw zauważasz: "Blad w tlumaczeniu!", później twierdzisz: "Nie znam tego
          barbarzynskiego jezyka .....", wreszcie podsumowujesz: "Nie mam zamiaru uczyc
          sie tego barbarzynskiego, nikomu niepotrzebnego jezyka."
          Konstatacja: właśnie zaliczyłeś sog. "Giertych-Abi", GRATULACJE (sic!).

          • marcin32 Re: Skladka na marcina32 18.07.06, 19:30
            Gość portalu: taksobie napisał(a):
            > Najpierw zauważasz: "Blad w tlumaczeniu!", później twierdzisz: "Nie znam tego
            > barbarzynskiego jezyka .....", wreszcie podsumowujesz: "Nie mam zamiaru uczyc
            > sie tego barbarzynskiego, nikomu niepotrzebnego jezyka."
            > Konstatacja: właśnie zaliczyłeś sog. "Giertych-Abi", GRATULACJE (sic!).

            A tak wlasciwie to o co ci chodzi?
    • Gość: George Hedgehog Pytanie do m32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 18.07.06, 06:39
      Kto pojawil sie na Slasku wczesniej:Germanie czy Slowianie?

      ----
      Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw :)))
      • Gość: m32 Re: Pytanie do m32 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 15:31
        Słowianie, abo?
      • marcin32 proszek do pieczenia ludzi 18.07.06, 19:36
        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

        > Kto pojawil sie na Slasku wczesniej:Germanie czy Slowianie?
        > ----
        > Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw :)))

        Germanie. Wedrowali pierwsi ze wschodu, a za nimi Slowianie. Na stale plemiona
        germanskie osiadly jednak dopiero za Laba. Probowaly wrocic na Slask, ale
        katapultowano je w 1945 za Odre, bo byly niegrzeczne i zaczely produkowac
        proszek do pieczenia ludzi.
        • rico-chorzow [...] 18.07.06, 19:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pyorunochron [...] 18.07.06, 19:59
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: metternich Ale ty masz sieczkę w głowie Marcin IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.07.06, 20:48
          • marcin32 Re: Ale ty masz sieczkę w głowie Marcin 21.07.06, 18:44
            Typowe szlezjerskie bluzgi.
    • marcin32 Twoje nie sa zabawne 20.07.06, 00:03
      rico-chorzow napisał:
      > > Zabawne sa te wasze watki.
      >
      >
      > A jak zabawne?

      Twoje na pewno nie sa zabawne. Sa przestepcze, zwlaszcza z tym chwaleniem
      Auschwitz.
      • rico-chorzow Re: Twoje nie sa zabawne 20.07.06, 06:27
        marcin32 napisał:

        > rico-chorzow napisał:
        > > > Zabawne sa te wasze watki.
        > >
        > >
        > > A jak zabawne?
        >
        > Twoje na pewno nie sa zabawne. Sa przestepcze, zwlaszcza z tym chwaleniem
        > Auschwitz.


        Pewnie kieruję się jakimś przykładem,może Pan zgadąć czyim?,a co jest z
        Oświęcimiem po 1945,wy nie chcecie się pochwalić,wstyd?
        • marcin32 Re: Twoje nie sa zabawne 20.07.06, 20:47
          rico-chorzow napisał:
          > Pewnie kieruję się jakimś przykładem,może Pan zgadąć czyim?,a co jest z
          > Oświęcimiem po 1945,wy nie chcecie się pochwalić,wstyd?

          Nie, nie wiem o co ci chodzi. W czasie wojny Niemcy zamordowali W Auschwitz
          miliony ludzi uzywajac do tego cyklonu B. Ty to chwaliles. Popelniles w ten
          sposob przestepstwo.
    • Gość: George Hedgehog Pytanie do m-32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 20.07.06, 07:11
      Nie zauwazyles linku o Bawarczykach,ktory specjalnie dla ciebie podrzucilem ?

      ----
      Nasz Mirek Klose-krolem strzelcow mistrzostw :)))
      • marcin32 Re: Pytanie do m-32 20.07.06, 20:44
        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

        > Nie zauwazyles linku o Bawarczykach,ktory specjalnie dla ciebie podrzucilem ?
        >

        Nie, nie zauwazylem.
        • Gość: George Hedgehog Re: Pytanie do m-32 IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 20.07.06, 21:14
          No to sobie poczytaj
          www.bayernpartei.org/

          -----
          Naszo dzioucha - serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3495600.html
          • marcin32 Re: Pytanie do m-32 21.07.06, 18:47
            Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

            > No to sobie poczytaj
            > www.bayernpartei.org/

            Niestety to jest tylko po niemiecku, a ja nie znam tego prowincjonalnego jezyka.
            Czy oni tam pisza, ze Bawarczycy nie sa Niemcami?
            • Gość: George Hedgehog Re: Pytanie do m-32 IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 21.07.06, 18:57
              > a ja nie znam tego prowincjonalnego jezyka
              To widac, ze nie znasz niemieckiego, nie musisz tego stwierdzac.
              >Czy oni tam pisza, ze Bawarczycy nie sa Niemcami?
              Bayernpartei domaga sie niepodleglosci dla Bawarii. Kiedys w Niemczech slyszalem stwierdzenie "Bawarczyk nigdy nie bedzie Niemcem". Bawarczycy maja rowniez takie okreslenie "pruska swinia" - jak sadzisz, co to moze znaczyc?

              -----
              Naszo dzioucha - serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3495600.html
              • black.ok Re: Pytanie do m-32 21.07.06, 20:10
                Czemu się obrażacie jak Polacy tak Niemców nazywają?
                • Gość: George Hedgehog Re: Pytanie do m-32 IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 21.07.06, 20:18
                  black.ok napisał:

                  > Czemu się obrażacie jak Polacy tak Niemców nazywają?

                  Dlaczego zwracasz sie do mnie uzywajac pluralis maiestatis ?

                  -----
                  Naszo dzioucha - serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3495600.html
                • rico-chorzow Re: Pytanie do m-32 22.07.06, 00:24
                  black.ok napisał:

                  rico-chorzow napisał:
                  Hm,cieszę się,że był Auschwitz,doś trochę pański tam dostało w
                  rzić:))),szkoda,że nie wszyscy:))))

                  Jakoś nie miał Pan odwagi zacytować mojego przedmówcę czego rezultatem jest moja
                  wypowiedź;Polaka,pańskiego kolegę,wstydzi się Pan za wypowiedzi polskich kolegów?:)
              • marcin32 Czyli jednak Niemcy nie istnieja? 23.07.06, 00:24
                Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                > Bayernpartei domaga sie niepodleglosci dla Bawarii. Kiedys w Niemczech slyszale
                > m stwierdzenie "Bawarczyk nigdy nie bedzie Niemcem". Bawarczycy maja rowniez ta
                > kie okreslenie "pruska swinia" - jak sadzisz, co to moze znaczyc?

                Czyli jednak Niemcy nie istnieja? Tak podejrzewalem. Istnieja tylko Bawarczycy,
                Saksonczycy, Nadrenczycy itd. Oczywiscie, panstewka niemieckojezyczne czesto
                walczyly z soba w przeszlosci. Zjednoczenie Niemiec z 19. w. to byla tak
                naprawde tragedia dla tych ludzi.
                Dobrze, ze w Polsce nie ma takich problemow.
                • Gość: George Hedgehog Re: Czyli jednak Niemcy nie istnieja? IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 23.07.06, 06:41
                  > Czyli jednak Niemcy nie istnieja?
                  Jak zwykle nie zrozumiales o co chodzi :))) Nie dziwi mnie to - nie znasz niemieckiego, nie masz pojecia o niemieckiej mentalnosci czy niemieckiej historii.

                  Aha,poczyniles postepy w tlumaczeniu slowa "Schlesier" ?
                  -----
                  "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
                  Slaski noblista Gerhart Hauptmann
                  • marcin32 Re: Czyli jednak Niemcy nie istnieja? 23.07.06, 22:13
                    Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                    > Nie dziwi mnie to - nie znasz niemi
                    > eckiego, nie masz pojecia o niemieckiej mentalnosci czy niemieckiej historii.

                    Ale co mnie obchodzi niemiecka historia, czy niemiecka mentalnosc? Chetnie nie
                    zaprzatalbym sobie tym w ogole glowy, gdyby nie to, ze szlezjerzy ciagle pchaja
                    sie z tymi tematami na forum i klamia. Czy notoryczne klamanie to jedna z cech
                    mentalnosci niemieckiej? Czy to tylko szlezjerzy sa troche bardziej chorzy?
                    • Gość: George Hedgehog Re: Czyli jednak Niemcy nie istnieja? IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 24.07.06, 06:16
                      > Ale co mnie obchodzi niemiecka historia, czy niemiecka mentalnosc? Chetnie nie
                      > zaprzatalbym sobie tym w ogole glowy, gdyby nie to, ze szlezjerzy ciagle pchaja
                      > sie z tymi tematami na forum i klamia.
                      A skad wiesz czy klamia czy nie, skoro na tematy niemieckie masz mizerna wiedze ? :))) Na poczatek radzilbym ci powtorzyc podstawowke i nauczyc sie poprawnie pisac po polsku. Pozniej powinienes nauczyc sie niemieckiego, historii, socjologii et caetera. Gdy skonczysz nauke, wroc na forum.
                      -----
                      "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
                      Slaski noblista Gerhart Hauptmann
                      • marcin32 Re: Czyli jednak Niemcy nie istnieja? 25.07.06, 18:50
                        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                        > A skad wiesz czy klamia czy nie, skoro na tematy niemieckie masz mizerna wiedze
                        > ? :)))

                        Wysttarczajaca.

                        > Na poczatek radzilbym ci powtorzyc podstawowke i nauczyc sie poprawnie
                        > pisac po polsku.

                        ?? A w ktorym to niby miejscu pisze niepoprawnie po polsku?

                        > Pozniej powinienes nauczyc sie niemieckiego,

                        Po co? Przeciez to nikomu niepotrzebny jezyk. Poza tym jest wstretny. Jak mozna
                        na ziemniaka mowic kartoffel i miec na imie Helmut? To jakis zart.

                        > -----
                        > "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Schlesierem.
                        > "
                        > Schlesierski noblista Gerhart Hauptmann
                        • Gość: George Hedgehog Jakanie mozna wyleczyc, marcinie. :))) IP: 70.91.203.* 26.07.06, 06:37
                          > Wysttarczajaca.
                          Jakasz sie ? Mysle ze twoja wiedza na tematy niemieckie dorownuje twojej znajomosci jezyka Goethego :)
                          > ?? A w ktorym to niby miejscu pisze niepoprawnie po polsku?
                          Chocby wtedy gdy wtracasz do jezyka polskiego slowa niemieckie majace odpowiednik w polskim -np. "Schlesier-Slazak".
                          > Po co? Przeciez to nikomu niepotrzebny jezyk. Poza tym jest wstretny.
                          No tak, a z jakas dziwna przyjemnoscia uzywasz w jezyku polskim slow niemieckich. Czyzby to byla Hassliebe? ( Dla twojej wiadomosci, slowo to, w przeciwienstwie do Schlesier, jest nieprzetlumaczalne na polski.)

                          -----
                          "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
                          Slaski noblista Gerhart Hauptmann


    • Gość: George Hedgehog Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytania? IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 22.07.06, 07:12



      -----
      "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
      Slaski noblista Gerhart Hauptmann
      • Gość: bulgotka Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 08:17
        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

        >Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani
        > -----
        > "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem.
        > "Slaski noblista Gerhart Hauptmann

        By odpowiedzieć, trzeba najpierw rozumieć pytanie, a z tym u m-32 widać problemy!
        • herman28 Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani 22.07.06, 08:22
          Gość portalu: bulgotka napisał(a):

          > Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
          >
          > >Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani
          > > -----
          > > "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slaz
          > akiem.
          > > "Slaski noblista Gerhart Hauptmann
          >
          > By odpowiedzieć, trzeba najpierw rozumieć pytanie, a z tym u m-32 widać
          problem
          > y!


          Doszlem do tego wniosku juz dosc dawno. m-32 ma problemy nie tylko ze
          zrozumieniem slowa pisanego, ale rowniez z pisaniem.
      • marcin32 Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani 23.07.06, 00:17
        Czy ty myslisz, ze ja nie mam co robic? Nie siedze tak jak wy calymi dniami w
        internecie.
        • Gość: George Hedgehog Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 23.07.06, 06:36
          marcin32 napisał:

          > Czy ty myslisz, ze ja nie mam co robic? Nie siedze tak jak wy calymi dniami w
          > internecie.
          Mysle, ze po prostu nie potrafisz odpowiedziec na pytania.
          ---
          "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
          Slaski noblista Gerhart Hauptmann
          • marcin32 Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani 23.07.06, 22:08
            Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
            > Mysle, ze po prostu nie potrafisz odpowiedziec na pytania.

            Mysle, ze po prostu nie potrafisz myslec.

            • herman28 Re: Czyzby m-32 nie potrafil odpowiadac na pytani 23.07.06, 22:57
              marcin32 napisał:

              > Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
              > > Mysle, ze po prostu nie potrafisz odpowiedziec na pytania.
              >
              > Mysle, ze po prostu nie potrafisz myslec.
              >
              Z ciulym to sie nie pogodo. Jaka zes szkole skonczyl ciulu32? SPZ?
            • Gość: George Hedgehog m-32 skonczyly sie "argumenty" i przeszedl IP: *.embc.org.uk / 213.249.155.* 24.07.06, 06:12
              > Mysle, ze po prostu nie potrafisz myslec.
              na wyzwiska. Jakos mnie to nie dziwi w jego przypadku. "Argumenty" zawsze mial mizerne, wyzwiska tez ma malo wyszukane.
              -----
              "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
              Slaski noblista Gerhart Hauptmann
              • marcin32 Re: m-32 skonczyly sie "argumenty" i przeszedl 25.07.06, 18:53
                Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                > na wyzwiska. Jakos mnie to nie dziwi w jego przypadku. "Argumenty" zawsze mial
                > mizerne, wyzwiska tez ma malo wyszukane.

                Nigdy nikogo nie wyzywalem. Ewntualnie odpowiadalem pieknym za nadobne na wasze
                wyzwiska. Nawet nie zauwazyles, ze to, co okreslasz jako wyzwisko, bylo tylko
                parodia wczesniejszego postu.

                > -----
                > "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Schlesierem.
                > "
                > Schlesierski noblista Gerhart Hauptmann
                • Gość: George Hedgehog Re: m-32 skonczyly sie "argumenty" i przeszedl IP: 70.91.203.* 26.07.06, 06:43
                  >Nigdy nikogo nie wyzywalem. Ewntualnie odpowiadalem pieknym za nadobne
                  Czyli jednak wyzywales :)))
                  >na wasze wyzwiska.
                  "Wasze" ? Nie widzialem, ze jest mnie kilku :))). Podaj cytat z mojej wypowiedzi, w ktorym kogos wyzywalem.
                  A tak przy okazji, jak tam z odpowiedziami na moje pytania ?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=42345478&a=45409814-----
                  "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
                  Slaski noblista Gerhart Hauptmann
                  • Gość: George Hedgehog Korekta linku IP: 70.91.203.* 26.07.06, 06:46
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=42345478&a=45409814
                    "Mit Stolz nenne ich mich einen Schlesier." - "Z duma nazywam siebie Slazakiem."
                    Slaski noblista Gerhart Hauptmann
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka