tbb1
05.11.06, 10:16
Gdy czyta się różne opowieści, wspomnienia Ślązaków, nawet tych czujących się
Niemcami, którzy osiedlili się w Niemczech, często można spotkać się z ich
żalem ,pretensjami do "prawdziwych Niemców" o to, że źle ich traktują, patrzą
na nich podejrzliwie, nie uważają ich za Niemców (za ,których tak bardzo
chcieliby uchodzić) tylko za jakichś wasserpollacken.
Zastanawiam się czy nie tu właśnie tkwi przyczyna ich kompleksów, chorobliwej
antypolskości, fascynacji wszystkim co niemieckie z nazizmem włącznie - oni po
prostu chcą udowodnić, że też są "prawdziwymi Niemcami".
Cały ich dramat polega na tym, że im bardziej starają się udowodnić, że oni
też są ci "prawdziwi" tym bardziej udowadniają coś przeciwnego, bo przecież
"prawdziwy Niemiec" nie musi nic udowadniać, a skoro oni muszą to znaczy, że
"prawdziwi" nie są - są tylko wasserpollaken, czyli kimś z kim nie chce mieć
do czynienia ani Polak, ani Niemiec.