Dodaj do ulubionych

DVL a tzw "powstania śląskie"

10.04.07, 03:41
Jak się miał wpis na Deutsche Volksliste do udziału w tzw powstaniach
śląskich.

Z konkretnego przypadku wiem, że osoba ktora dała się zwerbować (rodowity
ślązak służacy wcześniej w pruskiej armii) poprzez obietnicę pracy dla syna i
poparła tzw powstańców nie została wpisana na listę DVL - otrzymala jakiś
glyjt "odrzucony", który został powieszony u niej w domu (w laubie).

Jeżeli rzeczywiście tak było jest to kolejny dowód na potwierdzenie znikomego
udziału Ślązaków w tzw powstaniach, skoro 90% z nich zostało wpisanych na
DVL.

Swego czasu gdzieś czytałałem, że ten polski zryw poparlo tylko ok 20%
ludności Śląska.

Poszukuję danych na temat rzeczywistego poparcia przez Ślązaków tzw powstań.
Jak macie jakieś konkrety to czekam i dzięki.

Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 08:27
      Jeden Slązak (znam nazwisko) z Chorzowa był w II powstaniu,po nim przyprowadził
      sobie jedną parą koni,którą odebrano mu po tym tzw. powstaniu śląskim,później
      już nie był - powstańcem śląskim -.
      • rybniker Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 10:30
        a jo znom jednego z chorzowa,kiery byl powstancem dostol koza,a teroz ma
        deutsche pass i sie z polokow smieje :-)
        • Gość: metternich koza dowoł "niemiec" Kurt Urbanek, Korfanty IP: *.chello.pl 10.04.07, 15:22
          dowoł krowy...trocha szacunku dla prawdy historycznej...PS a wiela tyz lot mo
          tyn powstaniec, co się z Poloków smieje??
          • Gość: ... Korfanty krowy obiecywał, a skończyło się... IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.07, 16:38
            na kozach. O "krowach korfantego" jeszcze nie słyszałeś?
    • bartoszcze Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 13:56
      mwerk napisał:

      > Swego czasu gdzieś czytałałem, że ten polski zryw poparlo tylko ok 20%
      > ludności Śląska.

      Zacytuję dane kiedyś wrzucone przez Chrisrafa: po stronie polskiej walczyło w
      III powstaniu (najliczniejszym) ok. 40 tys. ludzi, z tego ok. 8 tys. żołnierzy z
      Polski, zatem ca 32 tys. ochotników.
      W plebiscycie za Polską głosowało ponad 450 tys.
      Jeżeli umiesz te liczby poprzekładać na "rzeczywiste poparcie", to powodzenia.
      • Gość: ? Re: DVL a tzw "powstania śląskie" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:26
        W tych 32 tysiącach są jeszcze ofiary przymusowego zaciągu, więc nie
        szafowałbym określeniem "ochotnik".
      • rico-chorzow Re:Bartoszcze,motyko:)) 10.04.07, 15:38
        bartoszcze napisał:

        > mwerk napisał:
        >
        > > Swego czasu gdzieś czytałałem, że ten polski zryw poparlo tylko ok 20%
        > > ludności Śląska.
        >
        > Zacytuję dane kiedyś wrzucone przez Chrisrafa: po stronie polskiej walczyło w
        > III powstaniu (najliczniejszym) ok. 40 tys. ludzi, z tego ok. 8 tys. żołnierzy
        > z
        > Polski, zatem ca 32 tys. ochotników.
        > W plebiscycie za Polską głosowało ponad 450 tys.
        > Jeżeli umiesz te liczby poprzekładać na "rzeczywiste poparcie", to powodzenia.

        pozwolę sobie sprostować,liczebność armi polskiego rządu terroystyczne III
        powstania polskiego na Górnym Sląsku wynosiła ok.50 tysiący zawierając (z
        różnych źródeł) od 5 do 25 tysięcy Slązaków,weźmy średnią 12,5,to jeszcze
        zostaje w tym "śląskim zrywie polskości" 38 tysięcy Kiepurów:) z Nieśląska.
        • Gość: metternich te bzdury głoszą w Salach Królestwa? IP: *.chello.pl 10.04.07, 15:40
        • chrisraf Re:rico-chorzow 10.04.07, 18:20
          Czejsc Rico!

          Faktycznie, dane sie wachaja od 40.000 do 50.000. W swietle pochodzenia
          tych "powstancow": "Bojowka Polska", byli hallerczycy, oddzialy dywersyjne i
          przymusowi "ochotnicy", prowadzi to do odchylu 2.500-3.200 na "plus" dla Polski.

          Glueck auf!
        • Gość: Pioter Re:Bartoszcze,motyko:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:54
          > pozwolę sobie sprostować,liczebność armi polskiego rządu terroystyczne III
          > powstania polskiego na Górnym Sląsku wynosiła ok.50 tysiący zawierając (z
          > różnych źródeł) od 5 do 25 tysięcy Slązaków,weźmy średnią 12,5,to jeszcze
          > zostaje w tym "śląskim zrywie polskości" 38 tysięcy Kiepurów:) z Nieśląska.
          Ze zweryfikowanych w latach 1936 - 1939 danych Związku Powstańców Śląskich
          wynika pomiędzy 24 a 25 tys osób. Jeśli dodać do tego poległych, zmarłych przed
          weryfikacją oraz niezrzeszonych w PZŚl to możemy przyjąć liczbę 30 tys Ślązaków
          po stronie polskiej.
      • chrisraf Re: bartoszcze 10.04.07, 18:11
        Czejsc Bartoszu!

        W tzw. III Powstaniu Slaskim wzielo udzial 8.000 zolnierzy regolarnego wojska.
        Do tego nie zaliczaja sie czlonkowie oddzialow "Bojowki Polskiej". POW zaczela
        rekrutacje do przyszlych oddzialow "powstanczych" na dlugo przed "powstaniem".
        O zolnierzach oddzialow dywersjnych, jak np. Konrada Wawelberga do dzis jest
        trudno uzyskac informacje. Oprocz tego do powstania regolarnie zaciagano!
        Czesto nie bylo mowy o dobrowolnym wstapieniu. Jesli potencjalny rekrut nie
        uciekl, a nie chcial sie dac wcielic, naral swoje zdrowie i zycie. Armie
        insurgentow zasilalo tez wielu bylych "niebieskich", ktorzy nie byli czynnymi
        wojakami polskimi, lecz pracowali jako robotnicy w firmach GS.

        Pozdrawiam
    • Gość: Jan Re: DVL a tzw "powstania śląskie" IP: *.versanet.de 10.04.07, 18:40
      sytuacja byla niejasna,Niemcy ponoc wojne przegrali,polska propaganda dzialala..
      www.dhm.de/lemo/objekte/pict/d2b04583/index.jpg
      Korfanty obiecal nimiecka DM w zlocie,kazdemu po kozie i baranie no to sie niektory slaby nerwowo skusil.Mimo ze Niemce przestrzegali,bedziecie Szmatlawcami polskimi.
      www.wsgn.euv-frankfurt-o.de/vc/plak1.gif
      i ceny pojda pare razy do gory.
      img175.imagevenue.com/view.php?image=23165_Volksabstimmung2_122_163lo.jpg
      no i Niemcy mieli racje.
      • Gość: metternich [...] IP: *.chello.pl 10.04.07, 18:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: alois Re: jeśli chodzi o ciebie, sytuacja jest JASNA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.07, 19:00
          czy uwazasz, ze Polska dala cos Slazakom?
          czy przyczynila sie do rozwoju cywilizacyjnego Schlesien, czy tez go
          uwstecznila.

          tylko badz obiektywny :)
          • Gość: metternich kiedy czytam twoje wypowiedzi, zgadzam się IP: *.chello.pl 10.04.07, 19:03
            uwsteczniła...a niektórych nawet sprowadziła do poziomu piwnicy...chodziłeś
            przecież do polskiej szkoły, prawda?
            • Gość: alois Re: kiedy czytam twoje wypowiedzi, zgadzam się IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.07, 19:07
              meternich, gorolku jeden. a tak ciebie prosilem, abys byl obiektywny.
              • Gość: metternich chodzileś do niemieckiej??? jestem zaskoczony.... IP: *.chello.pl 10.04.07, 19:12
                • Gość: alois Re: chodzileś do niemieckiej??? jestem zaskoczony IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.07, 19:15
                  a gdzie sa niemieckie pod polska okupacja?
                  • Gość: metternich nie wiem, co rozumiesz przez polską okupację... IP: *.chello.pl 10.04.07, 19:30
                    Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - wersja tekstowa

                    strona główna


                    --------------------------------------------------------------------------------

                    szukaj :



                    --------------------------------------------------------------------------------


                    SPRAWY WEWNĘTRZNE - | ADMINISTRACJA PUBLICZNA - | INFORMATYZACJA - | WYZN.
                    RELIGIJNE I MN. NARODOWE - | MINISTERSTWO - |


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Protokół z X posiedzenia Podzespołu ds. Edukacji Mniejszości Narodowych -
                    Opole, 24 maja 2006 r. - wersja graficzna tekstu


                    Protokół z X posiedzenia
                    Podzespołu ds. Edukacji Mniejszości Narodowych
                    Opole, 24 maja 2006 r.

                    W dniu 24 maja 2006 r. w Opolu odbyło się X posiedzenie Podzespołu do Spraw
                    Edukacji Mniejszości Narodowych, które zostało poświęcone opracowaniu Strategii
                    rozwoju oświaty mniejszości niemieckiej w Polsce.

                    W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele urzędów centralnych, administracji
                    rządowej i samorządowej województwa opolskiego oraz przedstawiciele organizacji
                    mniejszości niemieckiej w Polsce. Lista obecności wzałączeniu.

                    Posiedzenie Podzespołu było poprzedzone wizytą w Szkole Podstawowej i Gimnazjum
                    w Komprachcicach, gdzie organizowane jest nauczanie języka niemieckiego jako
                    języka ojczystego mniejszości oraz spotkaniem z przedstawicielami władz
                    samorządowych i dyrektorami szkół organizujących nauczanie języka niemieckiego
                    jako języka ojczystego mniejszości. Podczas spotkania w Komprachcicach
                    uczestnicy wskazali m.in. na kwestie związane z wymogiem składania przez
                    rodziców lub uczniów, którzy ukończyli 16 lat, pisemnych wniosków do dyrektora
                    szkoły, który na ich podstawie organizuje naukę języka mniejszości narodowej i
                    etnicznej oraz nauczanie historii, geografii i kultury kraju pochodzenia
                    mniejszości. Zdaniem przedstawicieli samorządu terytorialnego oraz części
                    dyrektorów szkół taka forma deklaracji prowadzi często do sytuacji, wktórej pod
                    wnioskiem podpisują się rodzice dzieci nienależących do mniejszości. W związku
                    z powyższym zaproponowano, by decyzję o organizacji nauczania języka ojczystego
                    mniejszości w szkole oraz przekonaniu uczniów o uczestnictwie w takich
                    zajęciach powierzyć w całości dyrektorowi szkoły. Przedstawiciel MSWiA zwrócił
                    uwagę na znaczenie osobistego charakteru deklaracji o przynależności do
                    mniejszości narodowej, składanych przez rodziców lub samych uczniów, których
                    nie można zastąpić deklaracją dyrektora szkoły. Odwołał się również do
                    przepisów art. 4 ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i
                    etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. Nr 17, poz.141, z późn. zm).
                    Podczas dyskusji wskazano również na proces zacierania różnic w nauczaniu
                    języka niemieckiego jako języka ojczystego mniejszości oraz języka niemieckiego
                    jako języka obcego, a także na problem niewystarczającej liczby podręczników do
                    nauczania języka niemieckiego jako języka ojczystego mniejszości.
                    Przedstawiciele mniejszości niemieckiej podnieśli kwestię „umniejszania”
                    statusu języka niemieckiego jako ojczystego mniejszości, co wynika, ich
                    zdaniem, z faktu umieszczania oceny ztego przedmiotu w ostatniej pozycji na
                    świadectwie. Podkreślili również konieczność zwiększenia liczby lekcji języka
                    niemieckiego jako języka ojczystego mniejszości, organizowanych w klasach
                    dwujęzycznych oraz w klasach z niemieckim językiem wykładowym. Dyskutowano
                    również o wzrastającym znaczeniu edukacji regionalnej, na którą w przypadku
                    mniejszości niemieckiej składa się nauczanie języka oraz historii i kultury
                    małej ojczyzny (Heimatu). Uczestnicy spotkania podkreślili również konieczność
                    częstszego wprowadzania nauczania języka niemieckiego jako języka ojczystego
                    mniejszości już w trakcie edukacji przedszkolnej. Dyrektorzy szkół obecni na
                    spotkaniu poinformowali, że na podstawie deklaracji rodziców lub uczniów
                    organizują zajęcia języka niemieckiego jako ojczystego mniejszości. Zajęcia te
                    mają charakter otwarty i mogą w nich uczestniczyć również uczniowie nienależący
                    do mniejszości. W takim przypadku organ prowadzący nie pobiera na uczniów,
                    którzy nie złożyli deklaracji, dodatkowej subwencji przysługującej na uczniów
                    należących do mniejszości. Zdaniem samorządowców i dyrektorów szkół podział w
                    szkołach na uczniów deklarujących lub nie przynależność do mniejszości powoduje
                    niepotrzebne i negatywne różnicowanie. Wobec faktu, że nauczanie języka
                    niemieckiego jako języka ojczystego mniejszości na etapie ponadgimnazjalnym nie
                    jest kontynuowane, przedstawiciel mniejszości niemieckiej przedstawił projekt
                    rozwiązania tego problemu poprzez powołanie Opolskiego Centrum Edukacyjnego.
                    Zgodnie z projektem Centrum byłoby niepubliczną placówką edukacyjną na etapie
                    ponadgimnazjalnym, w której realizowany byłby model kształcenia oparty na
                    elementach języka ikultury mniejszości oraz elementach europejskich. Kolejnym
                    zgłoszonym problemem było zbyt późne, zdaniem uczestników spotkania,
                    przekazywaniem świadectw maturalnych, co utrudnia aplikowanie uczniom należącym
                    do mniejszości o przyjęcie do szkół wyższych na zachodzie Europy.

                    W trakcie X posiedzenia Podzespołu do Spraw Edukacji Mniejszości, które odbyło
                    się w Opolu skoncentrowano się na treści Strategii rozwoju oświaty mniejszości
                    niemieckiej w Polsce, analizując poszczególne rozdziały projektu tego
                    dokumentu. Kontrowersje wzbudziły dane w rozdziale 2. Strategii dotyczące
                    liczby szkół iuczniów. W związku z powyższym Opolski Kurator Oświaty zobowiązał
                    się do zorganizowania spotkania z przedstawicielami Niemieckiego Towarzystwa
                    Oświatowego, podczas którego w oparciu o dane uzyskane w ramach Systemu
                    Informacji Oświatowej, zostanie uzupełniona tabela w rozdziale 2.2 Sieć szkół
                    zjęzykiem niemieckim jako językiem mniejszości narodowej w roku szkolnym
                    2005/2006.

                    Podczas posiedzenia zwrócono uwagę na fakt, iż uczniowie uczący się języka
                    niemieckiego jako języka ojczystego nie kontynuują nauki na poziomie
                    ponadgimnazjalnym. Zdaniem przedstawicieli mniejszości niemieckiej rozwiązaniem
                    tej sytuacji mogłoby stać się Opolskie Centrum Edukacyjne. Projektodawcy
                    Centrum chcieliby jednak uniknąć konieczności pobierania czesnego od słuchaczy,
                    chociaż są świadomi, że dotacja przekazywana przez samorząd terytorialny nie
                    zaspokoi wszystkich potrzeb Centrum. Przedstawiciel MEN zwrócił uwagę, że organ
                    prowadzący szkołę niepubliczną musi pamiętać o wymogu nałożonym przez art. 90
                    ust. 2a ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 r. (Dz.U. z 2004 r. Nr
                    256, poz. 2572 z późn. zm.), zgodnie z którym organ prowadzący poda organowi
                    właściwemu do udzielania dotacji planowaną liczbę uczniów nie później niż do 30
                    września roku poprzedzającego rok udzielania dotacji. Analizując możliwość
                    powołania Centrum przedstawiciele MSWiA przywołali przykład podobnej instytucji
                    edukacyjnej prowadzonej przez organizację mniejszości litewskiej Sejnach.
                    Centrum Oświaty Litewskiej w Sejnach rozpoczęło swą działalność od dnia 1
                    września 2005 r. Organem prowadzącym placówkę jest Fundacja im. Biskupa
                    Antanasa Baranauskasa „Dom Litewski”, placówka ma statut szkoły niepublicznej
                    na prawach szkoły publicznej. W efekcie powstania Centrum w jednej placówce
                    skoncentrowano rozproszoną sieć szkolną, z terenu gminy Sejny, na którą
                    składały się małe szkoły, w których prowadzono nauczanie języka litewskiego
                    jako języka ojczystego mniejszości. Omawiając zasady finansowania Centrum w
                    Opolu, przedstawiciele MSWiA zwrócili uwagę na dofinansowywanie oświaty
                    publicznej przez jednostki samorządu terytorialnego (jako ograny prowadzące).
                    Wprzypadku szkoły niepublicznej takie dodatkowe dofinansowanie nie będzie miało
                    miejsca, udział samorządu terytorialnego ograniczy się do przekazywania
                    należnej placówce dotacji. W związku z powyższym projektodawcy powinni rozważyć
                    możliwość pozy
                    • rico-chorzow Re: nie wiem, co rozumiesz przez polską okupację. 10.04.07, 19:42
                      Jeżeli do mnie,to pisałem o polskim terroryźmie:),pisze coś o polskim
                      terroryźmie to polskie ministerstwo?
      • rico-chorzow Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 19:18
        > Korfanty obiecal

        z ramienia terrorystcznej Polski,terrorystacznych polskich rządów - krowę
        każdemu Slązakowi,o mordze ziemi nie wspominam -,tę krowę chcę
        widzieć,Polsko!!!!,przed moimi śląskimi drzwiami,hehehehe
        • Gość: metternich dla kozich bobków krowy nie przysługuja... IP: *.chello.pl 10.04.07, 19:33
          a przed swoimi ślaskimi drzwiami możesz się spodziewać tylko kupy na
          wycieraczce, na wiecej nie zasługujesz...
          • rico-chorzow Re: dla kozich bobków krowy nie przysługuja... 10.04.07, 19:44
            Gość portalu: metternich napisał(a):

            > a przed swoimi ślaskimi drzwiami możesz się spodziewać tylko kupy na
            > wycieraczce, na wiecej nie zasługujesz...


            Znam kulturę niektórych Olaków.
            • Gość: metternich Polacy sa na tyle kulturalni,że tolerują IP: *.chello.pl 10.04.07, 20:02
              takie mendy jak ty, a naqwet pozwalają im wypowiadac się na forum...
    • grba Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 19:50
      "Swego czasu gdzieś czytałałem, że ten polski zryw poparlo tylko ok 20%
      ludności Śląska."

      Dlaczego nie przeczytałeś, że np. 2 promile? A mamy wyniki plebiscytu...
      • rico-chorzow Re: DVL a tzw "powstania śląskie" 10.04.07, 19:58
        grba napisał:

        > "Swego czasu gdzieś czytałałem, że ten polski zryw poparlo tylko ok 20%
        > ludności Śląska."
        >
        > Dlaczego nie przeczytałeś, że np. 2 promile? A mamy wyniki plebiscytu...

        No i w końcu udało się Panu napisać prawdę.
        • murcek Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 10:10
          Przyjrzyjmy sie dokladnie niektorym faktom oraz mitom zwiazanym z powstaniami
          slaskimi.
          1. Bartoszcze czy chcilabys zeby w powstaniu walczyly takze dzieci, kobiety i
          staruszkowie? Nawet uzywajac Twoich danych w powstaniu slaskim wzielo udzial
          okolo 7,25 % ludnosci polskiej. Udzial okolo 9-10 % ludnosci kraju jest uwazane
          za powszechna mobilizacje. Nawet Niemcy w czasie II wojny swiatowej (lacznie z
          ze smarkaczami i dziadkami z Volkssturmu) zmobilizowaly okolo 12 % ludnosci do
          czynnej sluzby wojskowej.
          2. Przyjrzyjmy sie zatem walczycym z powstancami Niemcom, ile u nich bylo
          rodowitych Slazakow?
          A wiec zacznijmy od Freikorps Oberland skladajacy sie w glownej mierze ze
          Szwabow i Frankonczykow z okolic Norymbergi, a moze Organisation Escherich
          (Orgesch) skladajacy sie z kryminalitow z calego obszaru niemieckiej Rzeszy,
          tylko nie ze Slazakow! Takze wsrod zbirow Freikorps Heydebreck Slazaka mozesz
          szukac ze swieczka, tam byli tylko Bawarczycy i Tyrolczycy (sic) o Schwarze
          Reichswehr juz nie wspomne.
          Wiec kto walczyl po stronie niemieckiej przeciwko polskim powstancom w
          powstaniach slaskich, kryminalisci, kondotierzy i najemnicy z calych Niemiec
          tylko nie Slazacy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Wiec kto walczyl w powstaniach slaskich
          • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 10:27
            Może trochę sprostowanie - kto walczył przeciwko polskim terrorystom ?-.
            • pit-zeolit Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 10:32
              rico-chorzow napisał:

              > Może trochę sprostowanie - kto walczył przeciwko polskim terrorystom ?-.

              Eryk Bach Zelewski. Nawet honorowego Hanysa za to dostał.
              • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:01
                Trudno przyznać sobie terroryzm lepiej nazwać się powstaniem,co też dzieci w
                szkole,by,pomślały,jesteśmy dziećmi terrorystów?
            • murcek Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:01
              rico-chorzow napisał:

              > Może trochę sprostowanie - kto walczył przeciwko polskim terrorystom ?-.

              13.05.1921 32 powstancow slaskich pochodzacych z gminy Mikulczyce powiat
              bytomski zostalo wzietych do niewoli przez Niemcow pod Kalinowem.
              Podczas kontrataku wojsk powstanczych odkryto swieze groby.
              Ekshumacja wykazala, ze 32 osoby lezaly w grobie z rekami zwiazanymi drutem
              kolczastym na plecach, wiekszosc z nich miala wyklute oczy, obciete narzady
              rodne, rece lub nogi. Wiekszosc z nich zostala zakluta bagnetem wzglednie
              strzalem w tyl glowy.
              Tak walczyli szlachetni Niemcy!

              www.katowice.uw.gov.pl/urzadkatowice.php?wojewodztwo/zabrze
              • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:04
                A kto tym terrorystom kazał na obcy teren włazić?
                • pit-zeolit Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:10
                  rico-chorzow napisał:

                  > A kto tym terrorystom kazał na obcy teren włazić?


                  Dowódcy niemieckich freikorpsów.
                  • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:14
                    pit-zeolit napisał:

                    > rico-chorzow napisał:
                    >
                    > > A kto tym terrorystom kazał na obcy teren włazić?
                    >
                    >
                    > Dowódcy niemieckich freikorpsów.

                    Polscy terroryści rozumieli po niemiecku?
                    • pit-zeolit Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:17
                      rico-chorzow napisał:
                      Polscy terroryści rozumieli po niemiecku?

                      A dlaczego nie ? Wielu z nich było wcześniej oficerami lub żołnierzami armii
                      niemieckiej lub cesarsko-królewskich Austro-Węgier.
                      • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:21
                        i wielkopolskiej.
                        • pit-zeolit Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:25
                          rico-chorzow napisał:

                          > i wielkopolskiej.


                          Nie przeczę. W niej niemiecki dobrze znali.
                          • rico-chorzow Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:28
                            pit-zeolit napisał:

                            > rico-chorzow napisał:
                            >
                            > > i wielkopolskiej.
                            >
                            >
                            > Nie przeczę. W niej niemiecki dobrze znali.

                            Też nie przeczę,niektórzy zrezgnowali nawet z Wielkopolski.
                            • pit-zeolit Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:44
                              To prawda, że marszałek Piłsudski był agentem niemieckim. Gdyby nie upór
                              posenerów i ND-eków to by na bank spelnił obietnicę daną Niemcom w Magdeburgu,
                              tzn. granica polsko-niemiecka zostalaby taka jak w 1914-tym.
          • bartoszcze Re: Konkretne dane panowie prosze! 11.04.07, 11:54
            murcek napisał:

            > Przyjrzyjmy sie dokladnie niektorym faktom oraz mitom zwiazanym z powstaniami
            > slaskimi.
            > 1. Bartoszcze czy chcilabys zeby w powstaniu walczyly takze dzieci, kobiety i
            > staruszkowie?

            A czytasz uwaznie, to co napisałem?
            Poza tym podana liczba głosujących za Polską z oczywistych względów nie
            obejmowała dzieci:)))

            > Nawet uzywajac Twoich danych w powstaniu slaskim wzielo udzial
            > okolo 7,25 % ludnosci polskiej.

            Korekta: ludności głosującej za przynależnością Śląska do Polski, jeżeli już.
            Nic o ich pochodzeniu etnicznym nie pisałem.

            > Udzial okolo 9-10 % ludnosci kraju jest uwazane
            > za powszechna mobilizacje. Nawet Niemcy w czasie II wojny swiatowej (lacznie
            z
            > ze smarkaczami i dziadkami z Volkssturmu) zmobilizowaly okolo 12 % ludnosci
            do
            > czynnej sluzby wojskowej.

            Popełniasz błąd metodologiczny. Obszar plebiscytowy zamieszkiwało także co
            najmniej 500 tys. głosujących za Niemcami.
          • chrisraf Re: murcek 11.04.07, 13:03
            Problem polega na tym, ze cale archiwa Freikorpsow spalily sie podczas
            bombardowania Poczdamu w 1945 roku. Jedynia mala czesc dokumetow zachowala sie
            i jest dostepna w archiwach wojskowych we Freiburgu. Tam tez
            GW "odkryka" "sensancyjne" dokumenty dotyczace "obrony" Katowic z 1939.

            Dzisiejsza wiedza, dotyczaca Freikorps, jest w porownaniu z innymi jednostkami
            skromna. Wiekszosc informacji mozna jedynie uzyskac z wspomnien tych zolnierzy.
            Przykladem sa pamietniki podporucznika von Seydel. Brakuje map operacyjnych i
            protokolow narad, danych wyposazenia i zolnierzy. Zapewne istnieja gdzies w
            archiwach dokumenty umozliwiajace rekonstrukcje tych wydarzen z tamtego czasu.
            Jednak po dzien dzisiejszy nie zadano sobie tego trudu na wieksza skale.


            "1. Bartoszcze czy chcilabys zeby w powstaniu walczyly takze dzieci, kobiety i
            staruszkowie? Nawet uzywajac Twoich danych w powstaniu slaskim wzielo udzial
            okolo 7,25 % ludnosci polskiej. Udzial okolo 9-10 % ludnosci kraju jest uwazane
            za powszechna mobilizacje. Nawet Niemcy w czasie II wojny swiatowej (lacznie z
            ze smarkaczami i dziadkami z Volkssturmu) zmobilizowaly okolo 12 % ludnosci do
            czynnej sluzby wojskowej."

            Bardzo duza czesc, jak juz na tym forum pisalem, stanowili zolnierze
            regolarnych oddzialow WP, czlonkowie POW - byli halerczycy, czlonkowie
            oddzialow terrorystyczno-dywersyjnych oarz sila zaciagani Slazacy. Moge na ten
            temat cos na podstawie historii mojej rodziny powiedziec. Ci, ktorzy nie
            uciekli przed zaciagiem insurgenckim ryzykowali zdrowie i zycie. Na ul.
            Warszawskiej 67, w roku 1921, pewien oddzial polski torturowal, czasem az do
            smierci osoby narodowosci niemieckiej i Polakow opowiadajacych sie przeciwko
            przylaczeniu GS do Polski. W samym wrzesniu 1920 r. polskie bojowki zamordowaly
            45 dzialaczy niemieckich, czlonkow sluzb i Polakow przeciwnych poczynaniom grup
            dywersyjnych. Sam Korfanty mial zostac za nawolywanie do mordow wydalony z GS.
            Niestety Francja sie na to nie zgodzila.

            Po przejeciu administracji przez Polske systematycznie niszczono dokumenty
            zbrodni tamtych lat.


            "2. Przyjrzyjmy sie zatem walczycym z powstancami Niemcom, ile u nich bylo
            rodowitych Slazakow? A wiec zacznijmy od Freikorps Oberland skladajacy sie w
            glownej mierze ze Szwabow i Frankonczykow z okolic Norymbergi, a moze
            Organisation Escherich (Orgesch) skladajacy sie z kryminalitow z calego obszaru
            niemieckiej Rzeszy, tylko nie ze Slazakow! Takze wsrod zbirow Freikorps
            Heydebreck Slazaka mozesz szukac ze swieczka, tam byli tylko Bawarczycy i
            Tyrolczycy (sic) o Schwarze Reichswehr juz nie wspomne."

            No, to jest bardzo ciekawe. Skad bierzesz te dane, jak archiwa sie spalily?
            Ze tak bardzo skromnie zauwaze o Freikorps Schlesien, Strachwitz i Goerlitz
            nigdy nie slyszale?

            " Wiec kto walczyl po stronie niemieckiej przeciwko polskim powstancom w
            powstaniach slaskich, kryminalisci, kondotierzy i najemnicy z calych Niemiec
            tylko nie Slazacy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

            Nie wiem, czy ta wypowiedz ma swiadczyc o niewiedzy, czy zaslepieniu.
            Zacznijmy tu przy nazewnictwie. "Powstania Slaskie" nigdy to nie byly, chociaz
            to mylace okreslenie mozna znalezdz tez w literaturze niemieckiej. Dzialania
            wojenne toczyly sie na wschodnim GS i srodkowo-polnocnej czesci Slaska, na
            poludnie od Rawicza. Tu mial miejsce atak z terenow bylego Wielkiego Ksiestwa
            Poznanskiego majacy na celu zajecie Slaska srodkowego. Po kilku dniach Niemcy,
            wtym ochotnicze oddzialy Slazakow przeszly do kontruderzenia. Gdyby nie
            natychmiastowa reakcja Francji oddzialy Polskie zostaly by rozbite.

            W sumie nie mamy do czynienie z walkami na calym Slasku lecz terenami
            przygranicznymi. "Powstania" byly przygotowywane, finansowane, przeprowadzane
            przez kola nie zwiazane ze Slaskiem. Np. sztab gen. Szeptyckiego znajdowal sie
            w Krakowie. Warszawa wyslala, miedz innymi piec pociagow pancernych:
            Pilsudczyk, Paderweski, Msciciel,Wilk i piaty blizej nie okreslony. Tak samo
            artyleria "powstancza" skladala sie tylo z jednostek regolarnej armii polskiej.

            Jesli juz nie wygodne jest Ci okreslenie agresji militarnej, bez wypowiedzenia
            wojny (przypomina Ci sie cos?), mamy tu w najlepszym przypadku do czynienia z
            wywolaniem wojny domowej przez Polske.

            Byly dowodza operacyjny III "Postania Slaskiego" plk. Maciej Mielzynski, w
            swojej w 1931 r. opublikowanej ksiazce "Wspomnienia i przyczynki do historii
            III-go powstania gornoslaskiego", napisal akcje "planowaly, przygotowaly,
            finansowaly i przeprowadzily kola nie zwiazane ze Slaskiem".


            Wiec kto walczyl po stronie niemieckiej przeciwko polskim powstancom w
            > powstaniach slaskich, kryminalisci, kondotierzy i najemnicy z calych Niemiec
            > tylko nie Slazacy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Zapewne byli tam, tak samo jak po stronie polskiej kryminalisci. Takie jest juz
            zycie. Jak rozrozniasz kondotierow od najemnikow? (:D)Jak widze, nie bardzo!

            Musze Cie zasmucic. Generalnie sklad oddzialow Freikrops byl mieszany. Sluzyli
            w nich inetelektualisci, robotnicy, chlopi, katolicy, protestanci, niewierzacy,
            studenci. Najemnikami oni nie mogli byc, bo
            1. otrzymywali oni jedynie zold
            2. walczyli na swojej ziemi
            3. bronili jako ochotnicy swojego panstwa i pozadku spolecznego
            4. oddzialy Freikorpsu mialy w Niemczech wielka tradycje. Wielka czesc Armii
            Slaskiej skladala sie z Freikorpsow.

            Jeszcze jakis problem?

            Glueck auf!




            • slezan Re: murcek 11.04.07, 15:03
              Obszar plebiscytowy nie był w 1921 roku częścią Niemiec.
              • chrisraf Re: murcek 11.04.07, 15:57
                Witam!

                slezan napisał:

                > Obszar plebiscytowy nie był w 1921 roku częścią Niemiec.

                Czescia czego byl w takim razie i na podstawie czego jestes tego zdania?

                Glueck auf!
                • rico-chorzow Re: murcek 11.04.07, 16:08
                  Był od 1919? roku obszarem wydzielonym,i nawet na obszar wydzielony terrorystom
                  polskim nie wolno było wstępować czy konspirować.
                  • Gość: metternich trzeba im było to powiedzieć! skoro nie IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:11
                    powiedziałeś , to się nie czepiaj!
                  • chrisraf Re:rico-chorzow 11.04.07, 16:42
                    Czyjsc, Rico!

                    Jeszcze raz moje pytanie: Gdzie pisze, ze w tym czasie nie byl on czescia
                    terytorialna Rzeszy?

                    Glueck auf!
                    • Gość: metternich twoje pytanie nie jest mądre..częścia państwa IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:45
                      jest terytorium, na którym posiada ono suwerenną WŁADZĘ...taką władzę miała tu
                      Miedzysojusznicza Komisją Rządząca i Plebiscytowa na czele z generałem Le
                      Rond...niestety , rico tez nie jest mądry, więc musze wam obu te fakty wyjaśnić
                    • rico-chorzow Re:rico-chorzow 11.04.07, 17:15
                      chrisraf napisał:

                      > Czyjsc, Rico!
                      >
                      > Jeszcze raz moje pytanie: Gdzie pisze, ze w tym czasie nie byl on czescia
                      > terytorialna Rzeszy?
                      >
                      > Glueck auf!

                      Nie wiem jak się to,ten obszar "prawnie" nazywał,nazywało,więcej do powiedzenia
                      mieli Japończycy czy Brazylijczycy,ci pierwsi mają wspaniałą technikę,ci drudzy
                      wspaniałych piłkarzy,i lepiej jak zajmą się tym czym potrafią,pobobnie jak
                      Polacy w organizowniu/robieniu przegranych powstań,każdy naród ma jakieś
                      zalety,ja z kolei - dupowaty Slązak - nie wiem co są powstania,może dlatego,że
                      nie chcę być terrorystą i zabijać dzieci.
                      • Gość: metternich dupowaci slązacy mordują dzieci jedynie IP: *.chello.pl 11.04.07, 17:37
                        w mundurach i na wyraźny rozkaz..terroryzmem się brzydzą...
                • Gość: metternich był dokładnie tym, czym całe Niemcy IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:17
                  w latach 1945-1949-obszarem pod kontrolą miedzynarodową, o którego losach
                  społeczność miedzynarodowa miała zadecydować...nawet taki nacjonalistyczny
                  pseudointeligent jak ty powinien o tym wiedzieć
                  • chrisraf Re: metternich 11.04.07, 16:36
                    Pytal cie ktos o zdanie?
                    • Gość: czyranoczywieczór no cóż, jeśli to twój jedyny argument IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:40
                      obalający moje wyjaśnienie, to szczerze współczuję...
                  • Gość: alois Polska przestala oficjalnie istniec! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.04.07, 21:58
                    to tak samo, jak z polskimi zaborami!!! Polska przestala oficjalnie istniec!!!
                    i dlaczego zaczeliscie bawic sie w jakies tam "powstania"
              • Gość: alois Re: murcek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.04.07, 19:20
                1) wszystkie 3 tzw. "powstania" sterowane przez polskie sily zbrojne byly
                nielegalnym polskim aktem militarnym na terenie nie-polskim.
                2) plebiscyt Polska przegrala.

                ja nie wiem o co ten polski lament i falszowanie historii!
                • chrisraf Re:alois 13.04.07, 01:17
                  Czejsc!

                  Padlby kolejny mit!

                  Glueck auf!
                  • Gość: metternich wasza głupota przekracza granice tolerancji IP: *.chello.pl 13.04.07, 08:07
                    że Polska plebiscyt przegrała,wszyscy wiedzą od samego początku, czy ktoś
                    podaje inny wynik,niz 40-60 na korzyść Niemiec? prosze mi wskazać takie źródło!
                    co innego interpretacja wyników plebiscytu, która oczywiście wskazuje,że w
                    ówczesnych warunkach i tak był to wynik bardzo dobry dla Polski. a co do
                    powstań- powstanie styczniowe tez było nielegalnym aktem militarnym na terenie
                    należącym do państwa rosyjskiego, jakby było legalne , to by nie było
                    potrzebne, to nawet szlezjer powinien zrozumieć
                • pit-zeolit Re: murcek 14.04.07, 19:28
                  Gość portalu: alois napisał(a):

                  > 1) wszystkie 3 tzw. "powstania" sterowane przez polskie sily zbrojne byly
                  > nielegalnym polskim aktem militarnym na terenie nie-polskim.
                  > 2) plebiscyt Polska przegrala.
                  >
                  > ja nie wiem o co ten polski lament i falszowanie historii!



                  Ja takze nie wiem o co tyn szlyzjerski lamynt i falschowanie historii.
            • bartoszcze @Chrisraf 13.04.07, 09:52
              > Bardzo duza czesc, jak juz na tym forum pisalem, stanowili zolnierze
              > regolarnych oddzialow WP, czlonkowie POW - byli halerczycy, czlonkowie
              > oddzialow terrorystyczno-dywersyjnych

              O żołnierzach już pisaliśmy, natomiast jeżeli idzie o tych pozostałych to są
              dwa oczywiste pytania:
              1. jaka była liczebność POW i "oddziałów terrorystyczno-dywersyjnych"
              2. skąd założenie, że nie działali w nich Ślązacy (czy bez względu na
              przynależność etniczną, osoby pochodzące ze Śląska)

              > oarz sila zaciagani Slazacy. Moge na ten
              > temat cos na podstawie historii mojej rodziny powiedziec. Ci, ktorzy nie
              > uciekli przed zaciagiem insurgenckim ryzykowali zdrowie i zycie.

              A jak była tego skala? Bo ja mam nieodparte wrażenie, że jest to zjawisko
              wyolbrzymiane.
              • rico-chorzow Re: @Chrisraf 14.04.07, 23:45
                >bartoszcze napisał:

                > 2. skąd założenie, że nie działali w nich Ślązacy (czy bez względu na
                > przynależność etniczną, osoby pochodzące ze Śląska)

                Nawet jeżeli gdyby to byli etniczni Slązacy,czy osoby pochodzące ze Sląska
                działające na rzecz innego państwa,to ich działalność konspiracyjna,dywersyjna
                nie kwalifikuje się do niczego innego jak do - terroryzmu -.O wsparciu polskiego
                rządu nie wspominam.
                • murcek Re: @Chrisraf 16.04.07, 09:26
                  >chrisraf napisal
                  Problem polega na tym, ze cale archiwa Freikorpsow spalily sie podczas
                  bombardowania Poczdamu w 1945 roku. Jedynia mala czesc dokumetow zachowala sie
                  i jest dostepna w archiwach wojskowych we Freiburgu. Tam tez
                  GW "odkryka" "sensancyjne" dokumenty dotyczace "obrony" Katowic z 1939.

                  Dzisiejsza wiedza, dotyczaca Freikorps, jest w porownaniu z innymi jednostkami
                  skromna. Wiekszosc informacji mozna jedynie uzyskac z wspomnien tych zolnierzy.
                  Przykladem sa pamietniki podporucznika von Seydel. Brakuje map operacyjnych i
                  protokolow narad, danych wyposazenia i zolnierzy. Zapewne istnieja gdzies w
                  archiwach dokumenty umozliwiajace rekonstrukcje tych wydarzen z tamtego czasu.
                  Jednak po dzien dzisiejszy nie zadano sobie tego trudu na wieksza skale.

                  Nie potrzebuje w tym wypadkow archiwow wystarczy spojrzec nastepujacych faktom
                  w oczy:
                  Do 1945 roku w kazdej nawet najmniejszej miejscowosci czy zwyklej dziurze
                  Gornego Slaska Niemcy postawili pomniki poleglych zolnierzy I wojny swiatowej z
                  danej miejscowosci (Niemcy byli wrecz opetani kultem zmarlych) na ktorych to
                  pomnikach wyszczegolnione byly szczegolowe nazwiska poleglych z danej
                  miejscowosci (nawet nazwiska ciury obozowego ktory zmarl w wojskowym lazarecie
                  na syfilisa zlapanego w przyfrontowym burdelu) natomiast nigdzie nie mogles
                  znalezsc pomnika poleglych w latach 1919 - 1921 obroncow "niemieckiego" Slaska!!
                  natomiast przeciwnie na owczesnym polskim Górnym Slasku, w kazdej miejscowosci
                  mogles znalezsc na cmentarzach czy kosciolach tablice z nazwiskami Slazakow
                  ktorzy polegli w walce o Polski Slask. I o dziwo po 1945 roku takie tablice
                  pojawily sie takze w Zabrzu, Bytomiu, Gliwicach czy Opolu czyli na terenach na
                  ktorych nie wolno bylo o nich dotad wspomniec.
                  O czym to swiadczy ?
                  (pytanie merytoryczne w obliczu Waszego zasklepienia!)
                  • chrisraf Re: @Chrisraf 16.04.07, 16:03
                    Witam!

                    " Nie potrzebuje w tym wypadkow archiwow wystarczy spojrzec nastepujacych
                    faktom w oczy: Do 1945 roku w kazdej nawet najmniejszej miejscowosci czy
                    zwyklej dziurze Gornego Slaska Niemcy postawili pomniki poleglych zolnierzy I
                    wojny swiatowej zdanej miejscowosci (Niemcy byli wrecz opetani kultem zmarlych)
                    na ktorych to pomnikach wyszczegolnione byly szczegolowe nazwiska poleglych z
                    danej miejscowosci (nawet nazwiska ciury obozowego ktory zmarl w wojskowym
                    lazarecie na syfilisa zlapanego w przyfrontowym burdelu) natomiast nigdzie nie
                    mogles znalezsc pomnika poleglych w latach 1919 - 1921 obroncow "niemieckiego"
                    Slaska!"


                    Tradycja na Slasku i innych regionach Niemiec bylo umieszczanie nazwisk
                    poleglych synow ziemi slaskiej na tablicach upamietniajacych, najczesciej kolo
                    kosciolow oraz cmentarzy. W zaleznosci od miejscowosci i danych umieszczano
                    imie, nazwisko, date urodzenia i miejsce smierci, jednostke i stopien. Tak to
                    bylo u nas (jestem rodowitym gornoslazakiem) od wielu pokolen. Po przejeciu
                    wladzy przez Polske na wschodnim GS w 1922 zostaly te tablice usowane. W latach
                    1939-1945 przywrocono je. Zaraz po "wyzwoleniu" zaczeto je ponownie usowac.
                    Szczytem bestialstwa bylo wysadzenie mauzoleum na Gorze Sw. Anny wraz z
                    kosciami poleglych obroncow przez polskich saperow.

                    > natomiast przeciwnie na owczesnym polskim Górnym Slasku, w kazdej
                    miejscowosci
                    > mogles znalezsc na cmentarzach czy kosciolach tablice z nazwiskami Slazakow
                    > ktorzy polegli w walce o Polski Slask.

                    Takze "nawet nazwiska ciury obozowego ktory zmarl w wojskowym lazarecie
                    > na syfilisa zlapanego w przyfrontowym burdelu"?

                    Przyjzyj sie dokladnie starym kosciolom i cmentarzom na GS. O ile nie zostaly
                    one calkowicie usuniete, mozesz znalezc te tablice zatynkowane lub jesli
                    zostaly usuniete, slady po nich.

                    "(Niemcy byli wrecz opetani kultem zmarlych)"

                    "> natomiast przeciwnie na owczesnym polskim Górnym Slasku, w kazdej
                    miejscowosci
                    > mogles znalezsc na cmentarzach czy kosciolach tablice z nazwiskami Slazakow
                    > ktorzy polegli w walce o Polski Slask. I o dziwo po 1945 roku takie tablice
                    > pojawily sie takze w Zabrzu, Bytomiu, Gliwicach czy Opolu czyli na terenach
                    na
                    > ktorych nie wolno bylo o nich dotad wspomniec."


                    "O czym to swiadczy ?
                    > (pytanie merytoryczne w obliczu Waszego zasklepienia!)"

                    Tu sobie sam odpowiedziales na wlasne pytanie. ;))

                    Polecam zapoznanie sie z powazna literatura na ten temat. Dosc duzo materialow
                    mozna znalezc w jezyku angielskim.

                    Glück auf!
                    • chrisraf Re: Sprostowanie 16.04.07, 19:03
                      " Tradycja na Slasku i innych regionach Niemiec bylo umieszczanie nazwisk
                      > poleglych synow ziemi slaskiej na tablicach upamietniajacych,..."


                      Ma byc:

                      Tradycja na Slasku i innych regionach Niemiec bylo umieszczanie nazwisk
                      poleglych synow rodzimej ziemi na tablicach upamietniajacych,...

                      Glück auf
                    • murcek Re: @Chrisraf 17.04.07, 09:43
                      Widze, ze nie zrozumiales intencji mojego postu (albo nie chciales zrozumiec).
                      Gdyby w powstaniach slaskich uczestniczyli po stronie niemieckiej masowo
                      Slazacy (jak twierdzisz) to przy uprawianym prze Niemcow "Heldenkulcie" na
                      pewno w kazdej miejscowosci bylyby pomniki z ich nazwiskami. Ich brak swiadczy
                      wlasnie o tym, ze poza pojedynczymi przypadkami Slazacy nie brali udzialu w
                      walkach po stronie niemieckiej. Natomiast liczne pomniki poleglych i
                      pomordowanych Slazakow walczycych o powrot Slaska do Polski, swiadczy o tym, ze
                      spora czesc Slazakow (przynajmniej zbrojnie) poparla idee Polskiego Slaska.

                      PS. A tak na marginesie, zwrot Gluck auf jest pozdrowieniem gornikow na dole
                      kopalnii (polskim odpowiednikiem jest Szczesc Boze)!! Prawem kaduka niemieckie
                      Landsmnschaft der Oberschlesier zaadaptowalo ten zwrot jako synomim
                      niemieckosci Gornego Slaska i uzywa go jako swoje pozdrowienie! Powody sa dla
                      mnie niezrozumiale
                      • chrisraf Re: @Chrisraf 17.04.07, 11:17
                        Czytaj co pisze. Nie omijaj argumentow.

                        PS. A tak na marginesie, zwrot Gluck auf jest pozdrowieniem gornikow na dole
                        > kopalnii (polskim odpowiednikiem jest Szczesc Boze)!! Prawem kaduka niemieckie
                        >
                        > Landsmnschaft der Oberschlesier zaadaptowalo ten zwrot jako synomim
                        > niemieckosci Gornego Slaska i uzywa go jako swoje pozdrowienie! Powody sa dla
                        > mnie niezrozumiale

                        Jest to pozdrowienie niemieckich hajerow. Na Gornym Slasku, nalezacym przez
                        wiekszosc swojej historii do kregu kultury niemieckiej bylo "Glück auf"
                        czesciej spotykane niz "Szczesc Boze". Tak mowiono raczej za Brynica. "Glück
                        auf" mozna bylo spotkac nawet do lat osiemdziesiatych. Mam w rodzinie dwuch
                        gornikow. Pozdrowienie to mozna bylo i mozna do dzis spotkac w bylych regionach
                        wydobywczych.

                        Jezyk polski nie ma doslownego odpowiednika. "Szczesc Boze" zanczy "Grüß Gott",
                        a nie Glück auf!

                        "Landsmnschaft der Oberschlesier zaadaptowalo ten zwrot jako synomim
                        > niemieckosci Gornego Slaska i uzywa go jako swoje pozdrowienie! Powody sa dla
                        > mnie niezrozumiale"

                        Drogi Murcku,

                        jest to bzdura. Moja babcia miala 92 lata jak zmarla. O landsmanszawcie nic nie
                        slyszala, a pozdrawiala takze wten sposob. Ja tez nie mam zadnego kontaktu z ta
                        organizacja.

                        Widze, ze powody nie sa dla Ciebie zrozumiale.

                        Glück auf!

                        • murcek Re: @Chrisraf 17.04.07, 12:28
                          I tu sie tez mylisz Chris, odpowiednikiem Gruess Gott w jezyku polskim to
                          "Pochwalony Jezus Chrystus" najczesciej wymawiany tylko
                          "pochwalony"
                          • chrisraf Re:Murcek 17.04.07, 12:35
                            Gdybym nie byl tlumaczem, zgodzil bym sie z Toba.

                            "Pochwalony Jezus Chrystus" (po sloonsku:"Pochwoloony") odpowiada "gesegnet sei
                            Jesus Christus". Spotkac mozna ten zwrot na poludniu Niemiec.

                            Glück auf!
              • chrisraf Re:bartoszcze 16.04.07, 16:08
                Czejsc Bartoszu!

                Postaram sie odpowiedziec na Twoje pytanie w przygotowywanym
                wypracowaniu "Slask, a sprawa polska".

                Glück auf!
    • Gość: oberschlesier zodyn normalny slonzok, nie poparlby polokow IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.07, 05:28
      kozdy wto ino trocha loleju we lebie mo, wie ze "malpy zepsujom zegarek"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka