Dodaj do ulubionych

Poloki w SS !!!!!!!

06.05.07, 19:40
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,4106267.html
Skandal !! co na to Stix,Kosiol i Giertych !????!!!
Bojcie sie Boga !!!!

;)
Obserwuj wątek
    • rybniker Errata 06.05.07, 19:42
      rybniker napisał:

      Kosiol

      Kosciol = mialo byc

      nara
      kolacja stygnie
      • grba Re: Errata 06.05.07, 20:00
        Znaleziono archiwum 7. Batalionu Zapasowego 7. Dywizji Monachijskiej W e h r m
        a c h t u.
        Czytaj 3x...
        • rybniker Re: Errata 06.05.07, 20:12
          Niestety przeczytalem tylko dwie pierwsze linijki,ale mam to wnosie.
    • chrisraf Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 20:36
      W armii niemieckiej walczyli nie tylko Niemcy. Wielu ochotnikow pochodzilo z
      ZSRR, Fracji, Belgii, Holandi. Wielkim Atamanem kozackim byl Gornoslazak gen.
      von Pannwitz. Twierdzy Breslau bronili, miedzy innymi Hiszpanie.

      W kontekscie przynaleznosci Polakow do regularanych jednostek Wehrmachtu, czy
      SS, nie mozna mylic Slazakow, Kaszubow i Pomorzan z Polakami. Jedna z
      najslynniejszych dywizji II WS, 1. Fallschirmjägerdivision, bioraca udzial w
      walkach o Francje, Krete, broniaca przez miesiace Monte Casino, skladala sie w
      50% ze Slazakow.

      Ciekawostka tu jest, ze z nazwy ul. Bohaterow Monte Casino, sa dumne obydwie
      grupy narodowe.

      Wielkopolska, Pomorze, Prusy Wschodnie, Gorny Slask, byly od setek latach
      zamieszkale przez rozne grupy narodowe.

      Dziesiatki poznaniakow otrzymalo Eisernes Kreuz, wielu z nich zostalo za odwage
      i walecznosc wyrozniona nawet Krzyzem Rycerskim Krzyza Zelaznego.

      Mowienie o Polakach dlatego, ze nosili polskie nazwiska, jest dosc szeroko
      rozpowszechnionym bledem. Nikt nie mowi o gen. Stanislawie Hallerze jako o
      Niemcu pomimo, ze jego cale nazwisko brzmi Stanislaw Haller von Hallenberg.

      Prosze tez nie zapominac, ze po kampanii wrzesniowej, gdy rzad lacznie z
      dowodztwem uciekl z kraju i nawet nie bylo nikogo, kto by mogl podpisac
      kapitulacje (ewenement historyczny), strona polska starala sie o powstanie
      armii polskiej u boku Niemcow. Hitler byl jednak temu przeciwny.

      Glück auf!

      • grba Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 20:40
        > Prosze tez nie zapominac, ze po kampanii wrzesniowej, gdy rzad lacznie z
        > dowodztwem uciekl z kraju i nawet nie bylo nikogo, kto by mogl podpisac
        > kapitulacje (ewenement historyczny), strona polska starala sie o powstanie
        > armii polskiej u boku Niemcow. Hitler byl jednak temu przeciwny.

        "Bajko ty moja" jak mawiał skrzat Dzięcielinek.
        • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 20:51
          grba napisał:

          > "Bajko ty moja" jak mawiał skrzat Dzięcielinek.

          Nareszcie napisał Pan coś do siebie:))

          Gąska Balbinka też mówiła różne reczy:))
        • chrisraf grba 06.05.07, 21:22
          Taaak? Polecam dzialalnosr prof. Wladyslawa Studnickiego.

          "Dzialania Dmowskiego, majace na celu „wcielenie“ Slaska i poludnia Prus
          Wschodnich staly w zdecydowanym przeciwienstwie do badan prof. Wladyslawa
          Studnickiego. Studnicki wielokrotnie udowodnil, ze pokojowa koegzystencja z
          Niemcami w przeciagu wielu stuleci przyniosla wiele korzysci. Poczynajac od
          przyjecia chrzescijanstwa, poprzez lokacje nowych miast na bardziej postepowym
          prawie magdeburskim, rozwoju miast dzieki niemieckim rzemieslnikom,
          wprowadzenia troj-uprawy pol konczac na ozywieniu zycia kulturalnego (2) Polska
          rozwijala sie bardzo korzystnie w orbicie wplywow niemieckich. Studnicki byl
          tez tego zdania, ze Polska powinna sie bardziej orientowac w kierunku
          wschodnim, gdzie widzial korzenie kultury polskiej, a nie na zachodzie, gdzie
          mentalnosc Kresowian nie godzila sie z mentalnoscia Slazakow, czy Pomorzan i
          gdzie faktycznie Polska nie miala, w porownaniu z np. Podolem prawie zadnych
          tradycji. Droge Polski widzial on w federacji z innymi wschodnimi narodami
          bylej Rzeczpospoltej. Caly okres miedzywojenny opowiadal sie za ta opcja. (2)

          Na szczegolnej uwage zasluguja slowa tego profesora z roku 1941 po rozpoczeciu
          planu Barbarossa:

          „Z lzami nadzieji w oczach Polacy sluchali w radiu wypowiedzenia wojny
          Zwiazkowi Radzieckiemu. Mieli nadzieje, ze im ich niepodleglosc zostanie w
          koncu zwrocona. Wychodzilem z zalozenia, ze w obliczu zmagan wojennych na
          wschodzie i zachodzie Niemcy przekonaja sie o bezsensownej aneksji wielkich
          polaci polskiej ziemi i niemiecka polityka zazna znaczacej zmiany. Myslalem, ze
          wejscie Zwiazku Radzieckiego w konflikt wojenny przygotuje Niemcy do
          akceptacji takiego toku mysli. Ja wiedzialem, ze ta wojna sie dla nas skonczy
          albo wyzwoleniem albo wyniszczeniem, jednak nigdy nie watpilem, ze zwyciesto
          sowjetow bedzie dla nas stanowic kleske“. (2)

          Sudnicki aktywnie forsowal utworzenie Armii Polskiej o boku Niemcow".

          Z "Slask, a sprawa polska"

          Glück auf!
          • grba Re: grba 06.05.07, 22:47
            Prof. Władysław Studnicki to nie rząd polski, był zadeklarowanym politykiem
            proniemieckim, jednym z nielicznych w Polsce. Dlaczego nielicznym? Bo polscy
            politycy filoniemccy zawsze rozbijali się o niemiecką politykę imperialną.
            • chrisraf Re: grba 06.05.07, 23:11
              Przeciez nie napisalem o rzadzie, lecz o stronie.

              W czym problem?

              Glück auf!
              • grba Re: grba 07.05.07, 15:51
                Strona... dużo powiedziane, nawet kanapa była dla nich za duża...
                Studnicki domagał się by Niemcy uwolnili Polaków z więzień i obozów, taki był
                jego postulat otwarcia...
        • chrisraf Grba 06.05.07, 21:25
          > Prosze tez nie zapominac, ze po kampanii wrzesniowej, gdy rzad lacznie z
          > dowodztwem uciekl z kraju i nawet nie bylo nikogo, kto by mogl podpisac
          > kapitulacje (ewenement historyczny),

          Co sie tu nie zgadza?
      • Gość: van deer ☺ Re: Poloki w SS !!!!!!! IP: *.icm.edu.pl 06.05.07, 20:45
        A o milosniku polskosci von dem Bach-Zelewskim zapomniano:)
        • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 20:57
          Hehehehe,mowa o tym policjancie od Warszawy?,prawda Zalewscy mają - von -.
          • rybniker Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:04
            wlasnie to jest cos czego ricus nie moze przebolec = magiczne Von
            niestety ricus musi sie zadowolic ski :)
            Deutsche pass szlo jakos zdobyc,bo niby mozna tylko dostac po matce urpo 1975 roku
            ale po ojcu to lon je -ski
            ale tego von ricus nigdy nie bydzie miol
            • Gość: van deer ☺ Re: Poloki w SS !!!!!!! IP: *.icm.edu.pl 06.05.07, 21:19
              A ty uznajesz tylko patronimicznosc imienna znana jako otczestwo, gdzie drugie
              imie tworzy sie od imienia ojca? To by sugerowalo wasza proweniencje towarisch!
            • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:41
              Radosławie-Willi,szkoda,że nie chcę Ci podać mojego nazwiska,pewnie znalazłbyś
              je tam:)

              Genealogical Index
              • rybniker Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:49
                podaj,ja ci tez podam jak chcesz
                • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 22:50
                  rybniker napisał:

                  > podaj,ja ci tez podam jak chcesz

                  Napisałem przecież Radosławie-Willi,że,akurat nie chcę,i przypuszczalnie nigdy
                  nie będę chciał:)
              • rybniker :-) 06.05.07, 22:20
                www.beagle.terramail.pl/dyplom.jpg
          • pit-zeolit Re: Poloki w SS !!!!!!! 07.05.07, 09:03
            rico-chorzow napisał:

            > Hehehehe,mowa o tym policjancie od Warszawy?,prawda Zalewscy mają - von -.


            Jeżeli już to Zelewscy, a nie Zalewscy panie Rico.
            • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 07.05.07, 16:07
              pit-zeolit napisał:

              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > Hehehehe,mowa o tym policjancie od Warszawy?,prawda Zalewscy mają - von -
              > .
              >
              >
              > Jeżeli już to Zelewscy, a nie Zalewscy panie Rico.


              Gwarantuję Panu i zrozumiałem różnicę:),von Zalewscy nawet bez -Bach- żyją
              dzisiaj w Niemczech,chociaż ten Bach-Zalewski nie specjalnie wszystkim Zalewskim
              wystroił to nazwisko;)
      • bolek5 Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:40
        witam!

        chrisraf napisał:

        > Prosze tez nie zapominac, ze po kampanii wrzesniowej, gdy rzad lacznie z
        > dowodztwem uciekl z kraju i nawet nie bylo nikogo, kto by mogl podpisac
        > kapitulacje (ewenement historyczny),

        Żaden ewenement. Po prostu nie było nikogo, kto _chciałby_ podpisać
        kapitulację. Z prawnomiędzynarodowego punktu widzenia Państwo Polskie nie
        zostało zniszczone lecz jedynie wypchnięte ze swojego terytorium. Istniało
        nadal jako podmiot prawa międzynarodowego i kontynuowało wojnę także na
        terytorium Polski (Armia Krajowa i Delegatura Rządu na Kraj).

        > strona polska starala sie o powstanie
        > armii polskiej u boku Niemcow. Hitler byl jednak temu przeciwny.

        Strona polska to był rząd emigracyjny w Paryżu a potem w Londynie. O utworzenie
        polskiego Wehrmachtu nie starał się rząd polski, tylko - jak sam niżej
        napisałeś - hrabia Studnicki, sztuk raz, osoba prywatna. Nikt - ani Polacy, ani
        Niemcy - nie brał go poważnie i dzięki temu nie zdołał zostać polskim
        Quislingiem. Chociaż bardzo się starał.
        • rico-chorzow Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:43
          Witam:),

          nie potrafię stąd wysłać maila.
          • bolek5 Re: Poloki w SS !!!!!!! 06.05.07, 21:56
            Witam!

            rico-chorzow napisał:

            > nie potrafię stąd wysłać maila.

            To napisz chociaż czy fotki doszły, bo nie potrafiłem ich wysłać na adres,
            który mi podałeś ;)
        • chrisraf bolek5 06.05.07, 21:48
          > Żaden ewenement. Po prostu nie było nikogo, kto _chciałby_ podpisać
          > kapitulację.

          Francuzi posiadali tyle honoru...

          Glück auf!
          • bolek5 Re: bolek5 06.05.07, 21:58
            Witam!

            chrisraf napisał:

            > Francuzi posiadali tyle honoru...

            Hmmm... Polak powiedziałby raczej, że Francuzom honoru właśnie nie starczyło ;)
            • albrecht1 Re: bolek5 06.05.07, 22:33
              Fakt, sprawa nie była honorowa. To raczej płaszczyzna pewnego pragmatyzmu:
              podobnie jak Francja zachowywały się rządy Wegier, Słowacji, Bułgarii, Rumunii,
              a nawet Czechosłowacji a potem Protektoratu Czech i Moraw.
              Linie postepowania rządu Polski wyznaczyło przemówienie min. Becka- "Polska nie
              zna pokoju za wszelka cenę. Tą ceną jest honor". Tylko, ze cena honoru okazała
              się bardzo wysoka.
              Inna rzecz, że w kwietniu 39 r. nie wiedziano o tej cenie. Z drugiej strony
              dosyc pragamatycznie postepował Piłsudski w czasie I wś. I tego zabrakło jego
              naśladowcom 20 lat później.
              • chrisraf albrecht1 06.05.07, 22:44
                Z drugiej strony
                > dosyc pragamatycznie postepował Piłsudski w czasie I wś. I tego zabrakło jego
                > naśladowcom 20 lat później.

                Nic dodac, nic ujac!

                Pozdrawiam
                • grba Re: albrecht1 06.05.07, 22:51
                  Nie przyszło Co do głowy, polskie założenie, że Niemcy nie są zdolni do
                  samoograniczenia, a tym samym kompromis z nimi jest niemożliwy.
                  • chrisraf grba 06.05.07, 23:14
                    Jestesmy odmiennych zdan. Ale znasz na tyle historie, ze wiesz o czym tu mowa.

                    Przynajmniej tak mi sie wydaje.

                    Pozdrawiam
              • grba Pragmatyka 07.05.07, 15:57
                "I tego zabrakło jego naśladowcom 20 lat później"
                Z kim Niemcy mieli po klęsce `39 mieli rozmawiać... Starzyński zamordowany,
                Dubois rozstrzelany w Auschwitz, Maciej Rataj, Mieczysław Niedziałkowski
                rozstrzelani w Palmirach...

                • chrisraf Re: Pragmatyka 07.05.07, 16:24
                  Tu chodzi o panow Beck, Rydz & Co. zanim doszlo do 1.09.1939. :)
                  • grba Re: Pragmatyka 07.05.07, 17:28
                    chrisraf napisał:

                    > Tu chodzi o panow Beck, Rydz & Co. zanim doszlo do 1.09.1939. :)
                    • grba Re: Pragmatyka 07.05.07, 17:31
                      grba napisał:

                      > chrisraf napisał:
                      >
                      > > Tu chodzi o panow Beck, Rydz & Co. zanim doszlo do 1.09.1939. :)

                      Rozmawialiśmy o polskich politykach proniemieckich, chciałem zauważyć,
                      że "Beck, Rydz & Co." do nich nie należeli...
                      • chrisraf Re: Pragmatyka 07.05.07, 17:39
                        Wlasnie z tego powodu ich tu przytoczylem.

                        Rydz widzial sie "wodzem" ("Führerem" :)) minimum na skale Pilsudskiego, a
                        Beck "pragmatycznie" sciagal chmury nad Europa.

                        O ile polityka "Naczelnika" wobec Niemiec byla twarda, zawsze byla obliczalna.
                        Po jego smierci byla jedynia glupia!!!
                        • grba Re: Pragmatyka 08.05.07, 09:12
                          chrisraf napisał:

                          > Wlasnie z tego powodu ich tu przytoczylem.
                          >
                          > Rydz widzial sie "wodzem" ("Führerem" :)) minimum na skale Pilsudskiego, a
                          > Beck "pragmatycznie" sciagal chmury nad Europa.
                          >
                          > O ile polityka "Naczelnika" wobec Niemiec byla twarda, zawsze byla
                          obliczalna.
                          > Po jego smierci byla jedynia glupia!!!

                          Dzisiaj Niemcy wstydzą się lat 1933-1945 w swoich dziejach, wstydzą się Hitlera
                          i jego bandy... a ty chciałbyś z nimi porozumienia, porozumienia z nazistowską
                          tyranią...
                          • rico-chorzow Re: Pragmatyka 08.05.07, 09:32
                            Z punktu widzeni i siedzienia tzw.zwycięscy:))
                          • chrisraf Re: Pragmatyka 08.05.07, 18:53
                            I na tym polega pragmatyka. Jesli by sie w ten sposob udalo ocalic zycie wielu
                            milionow ludzi nawet kontrakt z diablem bylby korzystny.
                            • bolek5 Re: Pragmatyka 08.05.07, 20:55
                              Witam!

                              chrisraf napisał:

                              > I na tym polega pragmatyka. Jesli by sie w ten sposob udalo ocalic zycie
                              wielu
                              > milionow ludzi nawet kontrakt z diablem bylby korzystny.

                              Pakt z diabłem nigdy nie jest korzystny. Za takie rzeczy idzie się do piekła na
                              wieczność. Zapomniałeś?
                              • chrisraf Re: Pragmatyka 08.05.07, 22:40
                                Czesc!

                                Jeden idzie do piekla, reszta moze zyc dalej... :)

                                Pozdr.
                                • bolek5 Re: Pragmatyka 09.05.07, 22:07
                                  Witam!

                                  chrisraf napisał:


                                  > Jeden idzie do piekla, reszta moze zyc dalej... :)

                                  Na łasce Szatana? Jak długo i za jaką cenę? Ilu Żydów, Rosjan, Cyganów,
                                  Amerykanów i Bóg wie kogo jeszcze musieliby zabić nasi ojcowie, żeby ocalić
                                  własne życie?
                                  • chrisraf Re: Pragmatyka 10.05.07, 07:36
                                    Nie zrozumiales mojego postu. Mialem cos innego na mysli... :l

                                    Glück auf!
                                    • bolek5 Re: Pragmatyka 10.05.07, 10:31
                                      Witam!

                                      chrisraf napisał:

                                      > Nie zrozumiales mojego postu. Mialem cos innego na mysli... :l

                                      Niby co? Neutralność? Jak sobie wyobrażasz neutralność w tamtych czasach w
                                      centrum Europy, pomiędzy Niemcami i Rosją w równym stopniu dążącymi do wojny?
                                      Jeśli nie poszlibyśmy przeciwko Niemcom, musielibyśmy pójść przeciwko Rosjanom.
                                      Albo rybka, albo akwarium. A sojusz z Niemcami oznaczał konsekwencje
                                      ideologiczne, łącznie z rzyzkiem bezpośredniego udziału w Holocauście. Jak się
                                      idzie na układ z Szatanem, to nie ma co liczyć na zachowanie czystości duszy.
              • bolek5 Re: bolek5 07.05.07, 18:12
                Witam!

                albrecht1 napisał:

                > Z drugiej strony
                > dosyc pragamatycznie postepował Piłsudski w czasie I wś. I tego zabrakło jego
                > naśladowcom 20 lat później.

                Chrisraf też wychwala politykę Piłsudskiego. Ale ja wcale nie jestem pewien,
                czy można było prowadzić jakąś pragmatyczną politykę wobec Hitlera.
                Piłsudskiemu było łatwiej, bo partner był bardziej przewidywalny. O Hitlerze -
                po Nadrenii, Anschlussie, Monachium i zajęciu Czech - wiadomo było tylko jedno:
                że jeżeli przysięga, iż to są jego ostatnie roszczenia, to na pewno zgłosi
                następne. Ktoś musiał w końcu krzyknąć "Sprawdzam!". Koszt okazał się niezwykle
                wysoki, to prawda. Ale wcale nie mammy pewności, czy zapłacilibyśmy mniej,
                gdybyśmy siedzieli cicho jak Czesi, lub sprzymierzyli się z Niemcami, jak
                Rumuni. Konflikt rosyjsko-niemiecki był nieunikniony, a Polska, choćby jako
                miejsce geograficzne, musiała odegrać w tym konflikcie kluczową rolę.
                • chrisraf Re: bolek5 07.05.07, 20:27
                  Moze sie to wydac dziwne, ale jestem zdania, ze mozna sie bylo inaczej obejsc z
                  Hitlerem niz to robili Beck & Co. Polska nie zrobila nic, by zapobiec
                  konfliktowi. Wrecz przeciwnie, sama go prowokowala.

                  W tym calym galimatiasie tamtych lat staly trzy glowne nurty na czele tej
                  machiny samounicestwienia.

                  1. Dazenie Stalina do rewolucji w Europie i podpozadkowania sobie starego
                  kontynentu.

                  2. Rezygnacja Rzeszy z zabezpieczenia waluty rezerwa zlota. Szczegolnie w USA i
                  GB wywolalo to przerazenie. Obydwa panstwa miajy przez to strach przed spadkiem
                  cen zlota na rynkach swiatowych. Jedynym wyjsciem aby sie to nie stalo bylo albo
                  obelenie rzadu niemieckiego i jego wymiana, lub negocjacje sklaniajace Niemcow
                  do przywrocenia standartow "zlota". "Wymiane" rzadu mogla zagwarantowac jedynie
                  wojna i kapitulacja Rzeszy. Negocjacje byly prowadzone do poczatkow wrzesnia
                  1939. Dopiero po ostatecznej odmowie Hitlera WB wypowiedziala Niemcom wojne.

                  3. Europa byla dla USA nowym rynkiem zbytu. Towary amerykanskie nie byly
                  zbytnio znane tutaj. Aby to zmienic byl kazdy pretekst dobry. Nie koniecznie
                  szlo to w parze z pro-niemieckim nastawieniem wielu amerykanskich bosow. Ford
                  uwielbial Hitlera jako najlepszego klienta, a dziadek baby-Busha i jego Brown-
                  Bank robil dobre interesy z nazistami.

                  Potrzebowano oficjalnego pretekstu do wywolania wojny. O to postarala sie
                  Polska...

                  Wiecej bedzie w "Slask, a sprawa polska"

                  Glück auf!
                  • grba Racjonalizowanie postępowania 07.05.07, 20:54
                    "Pchłem go koso, bo nie chciał dać portfela..."
                    chrisraf przeczytaj "Mein Kampf".
                    • chrisraf Racjonalizowanie postępowania 07.05.07, 21:00
                      Zapewne ideologia "MK" byla czescia tego calego "bajzlu". Nie mozna jednak
                      jedynie w tym Austryjaku szukac powodow tej hekatomby. Tematyka jest bardzo
                      zlozona. Podpalaczy bylo wielu, a jeden nosil benzyne...

                      Glück auf!
                  • Gość: van deer ☺ [...] IP: *.icm.edu.pl 07.05.07, 21:36
                    chrisraf napisał:

                    > Moze sie to wydac dziwne, ale jestem zdania, ze mozna sie bylo inaczej obejsc z
                    >
                    > Hitlerem niz to robili Beck & Co. Polska nie zrobila nic, by zapobiec
                    > konfliktowi. Wrecz przeciwnie, sama go prowokowala.

                    Tym, ze - jak twierdzi Wieczorkiewicz nieslusznie - odrzucila zaproszenie do
                    paktu antykominternowskiego?

                    > 1. Dazenie Stalina do rewolucji w Europie i podpozadkowania sobie starego
                    > kontynentu.

                    Der Eisbrecher Suworowa nie wybiela Hitlera, jeno pod innym katem naswietla
                    jego pozycje, umiejscawiajac go w funkcji uzytecznego idioty na szachownicy w/w
                    gracza. Po prostu fajnie sie czyta.

                    > 2. Rezygnacja Rzeszy z zabezpieczenia waluty rezerwa zlota.

                    Zlotu, gl. zydowskiemu, w szwajcarskich bankach nic nie grozilo, i nie dlatego,
                    ze to "Schweiz":))

                    > Dopiero po ostatecznej odmowie Hitlera WB wypowiedziala Niemcom wojne.

                    Ta miala miejsce dopiero w bitwie o Anglie, nie wczesniej:)

                    > 3. Europa byla dla USA nowym rynkiem zbytu. Towary amerykanskie nie byly
                    > zbytnio znane tutaj. Aby to zmienic byl kazdy pretekst dobry.

                    Z wojskowych aspektow przyjecie amer. naboju karabinowego 7.62x51 NATO bylo z
                    ich strony naduzyciem, tym bardziej, ze byly lepsze ojropejskie kandydatury.
                    [o/t]

                    > Ford uwielbial Hitlera jako najlepszego klienta, a dziadek baby-Busha i jego
                    > Brown-Bank robil dobre interesy z nazistami.

                    Nikt tak dobrego nie zrobil, jak ten, co im poludniowoamer. paszporty zapewnil:)

                    > Potrzebowano oficjalnego pretekstu do wywolania wojny. O to postarala sie
                    > Polska...

                    Tez lubie Franka Dolasa:)))
                    (Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, gm. Chrząszczyżewoszyce, pow. Łękołody)
                    • chrisraf van deer 07.05.07, 23:03
                      Witam!

                      > Tym, ze - jak twierdzi Wieczorkiewicz nieslusznie - odrzucila zaproszenie do
                      > paktu antykominternowskiego?

                      Polska majac wybor miedzy Belzebubem i Lucyferem wybrala z wielka euforia
                      eutanazje, nie wiedzac o tym. Bedac przekonana, ze wojna przaniesie jej
                      zwyciestwo, zapomniala sie do niej przygotowac. Ani wszystkie fundusze nie
                      zostaly wykorzystane na modernizacje sil, ani wyszkolenie polskich oficerow
                      odpowiadalo wamaganiom nowoczesnej wojny. Nikt ze sztabu generalnego nie
                      dysponowal wyksztalceniem na szczeblu strategicznym. Jednak Rydz byl tak
                      przekonany o swoim zwyciestwie, ze dal sie malowac na bialym rumaku na czele
                      polskich ulanow defilujacych po Brama Brandenburska. Gen. von Rundstedt bedac
                      zaproszony na kilka lat przed wojna na pokazy szarzujacej polskiej kawalerii
                      powiedzial, ze "ma nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do konfliktu miedzy Polska i
                      Niemcami, bo polska kawaleria jest w stanie zadeptac niemieckie jednostki
                      pancerne". :)

                      > Der Eisbrecher Suworowa nie wybiela Hitlera, jeno pod innym katem naswietla
                      > jego pozycje, umiejscawiajac go w funkcji uzytecznego idioty na szachownicy
                      w/w
                      > gracza. Po prostu fajnie sie czyta.

                      Tez Stalin przeliczyl sie jesli chodzi o "Lodolamacza". Przez to Adi uprzedzil
                      Juzka i poprosil do niewoli 2 miliony jego saudatow spedzajacych w pelnym
                      wyposazeniu wakacje w poblizu niemiecko-sowjeckiej lini demarkacyjnej.

                      > Zlotu, gl. zydowskiemu, w szwajcarskich bankach nic nie grozilo, i nie
                      dlatego,
                      > ze to "Schweiz":))

                      Drastyczny spadek cen zlota mogl prowadzic do wielkich strat walutowych dolara
                      i funta. Co sie z tym wiaze wielkiego kryzysu gospodarczego. Marka niemiecka
                      wyszla by na tym jako wzmocniona waluta i miala by szanse zastapic dolara jako
                      waluta wiodaca. (gdybygdyby...)

                      > > Dopiero po ostatecznej odmowie Hitlera WB wypowiedziala Niemcom wojne.
                      >
                      > Ta miala miejsce dopiero w bitwie o Anglie, nie wczesniej:)

                      Bo nikt nie mial ochoty tluc sie w wyniku sprowokowanej wojny.


                      > Z wojskowych aspektow przyjecie amer. naboju karabinowego 7.62x51 NATO bylo z
                      > ich strony naduzyciem, tym bardziej, ze byly lepsze ojropejskie kandydatury.

                      Lucky Strike tez mial prawie kazdy palacy Ojropejczyk w gebie, chociaz mu nie
                      smakowaly. :)

                      > Nikt tak dobrego nie zrobil, jak ten, co im poludniowoamer. paszporty
                      zapewnil:
                      > )

                      A caly czas zastanawialem sie nad tymi poludniowo-amerykanskimi uniformami i
                      caly czy pytalem sie, skad one maja ten fason ? :))

                      Tez lubie Franka Dolasa:)))
                      > (Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, gm. Chrząszczyżewoszyce, pow. Łękołody

                      Fajny aktor, jednak to inny komediant krzyczal w lecie 1939: "Niemcy moga robic
                      co chca, wojny nie powstrzymaja!"

                      Bum!
                      • Gość: van deer ☺ Re: van deer IP: *.icm.edu.pl 08.05.07, 19:33
                        Wiesz, ja szanuje cudze poglady, bo one ucza mnie innego podejscia do problemu,
                        ale relatywizacja, czy lepiej dostac pala czy maczuga, jest tak samo bezcelowa
                        jak to, czy lepiej oberwac z 9mm Para czy .45 ACP. Masz prawo nie znac polskiej
                        buty.

                        Tymi mundurami i laki strajkami mnie rozbawiles, tym bardziej, ze to od zawsze
                        byla moja ulubiona marka:) Pyrsk!
                        • chrisraf Re: van deer 08.05.07, 20:31
                          > Wiesz, ja szanuje cudze poglady, bo one ucza mnie innego podejscia do
                          problemu,
                          > ale relatywizacja, czy lepiej dostac pala czy maczuga, jest tak samo bezcelowa
                          > jak to, czy lepiej oberwac z 9mm Para czy .45 ACP. Masz prawo nie znac
                          polskiej
                          > buty.

                          Spekuluje na ten temat. Pytam, czy inne zachowanie strony polskiej nie
                          oszczedzilo by milionow ofiar.

                          > Tymi mundurami i laki strajkami mnie rozbawiles, tym bardziej, ze to od zawsze
                          > byla moja ulubiona marka:) Pyrsk!

                          Ciesze sie!

                          Glück auf!
                          • Gość: van deer ☺ Re: van deer IP: *.icm.edu.pl 08.05.07, 21:38
                            chrisraf napisał:

                            > Spekuluje na ten temat. Pytam, czy inne zachowanie strony polskiej nie
                            > oszczedzilo by milionow ofiar.

                            Bolek5 podal obrazowa przypowiesc, z ktorej jasno wynika, kto jest kim.

                            "Gdy nie ma winnych, oskarza sie ofiary" - to czekistowska i sprawdzajaca sie w
                            rewoluc. warunkach przejmowania wladzy, umacniania jej nowego ustroju, doktryna,
                            poprzez ktorej realizacje zapewnialo sie jej wrogom spotkanie z samym Leninem.


                            Nie chcialbym Cie o tego rodzaju dialektyke podejrzewac; z uwagi na logiczna
                            niekonsekwencje pozwole sobie falsyfikowalnie do mojej tezy zalozyc, ze Polska i
                            owszem, niech budut, sprowokowala - i co? - w jaki sposob formalnie pragniesz
                            uzasadnic hipoteze o polskim sprawstwie decyzyjnym odnosnie losow wojny, tzw.
                            polskich ziem, oraz znajdujacych sie na jej terenie tzw. polskich obozow? Ktore
                            nawiasem, jesli mialy zaloge zlozona nie z Niemcow, to z Ukraincow, ew. polskich
                            lub zydowskich kapo. Tu uprzedze pytanie o ich polskosc, bo stalinowskimi to one
                            staly sie w momencie ich wyswobodzenia mosinowskimi bagnetami, ktorymi rowno
                            dawali po lbie wszystkim. Bez znaczenia czy decydentami byli Polacy, Rosjanie
                            czy Zydzi z (NKWD) MWD, (NKGB) MGB czy UBP.

                            Innymi slowy udowodnij, ze znajdujace sie na terenie "polskich ziem" obozy byly
                            nadzorowane przez polskie wladze z Moscickim, Rydzem, a potem Sikorskim czy kim
                            tam chcesz na czele:)) Czegos takiego to nawet w PPR by nie wymyslono, zas cala
                            ta dyskusyja sprowadzac sie zaczela do znanej skadinad sytacji, gdzie "kowal
                            zawinil, a Cygana powiesili":)

                            Pytania byly retoryczne, a ja nie jestem zlosliwy.


                            Nikt przeciez nie twierdzi, ze sanacyjna Polska nie byla "okresem bledow i
                            wypaczen":), ale specjalnie sie w tym wzgledzie na tle Europy nie wyrozniala;
                            "faszyzmem" okraszac zwyklo sie ustroje dwoch panstw Osi i tyluz iberyjskich.

                            > Ciesze sie!

                            Milo mi:))
                            • chrisraf Re: van deer 08.05.07, 22:39
                              > Bolek5 podal obrazowa przypowiesc, z ktorej jasno wynika, kto jest kim.

                              Zgadzam sie z nia, jest logiczna. Sytuacja, o ktorej piszemy nie odpowiada
                              jednak tej przypowiesci. Blad wynika z zalozenia, ze Polska NICZYM nie
                              przyczynila sie do tego konfliktu. Wszystkie wnioski, powstajace na tym
                              zalozeniu musza byc bledem. LOGO? :)


                              > "Gdy nie ma winnych, oskarza sie ofiary" - to czekistowska i sprawdzajaca sie
                              w rewoluc. warunkach przejmowania wladzy, umacniania jej nowego ustroju,
                              doktryna...

                              Van, jestes otrzaskany. Nie sprowadzajmy tej dyskusji na maliny. Zobacz
                              postulaty panslawistow z 1848. Spojz na dazenia Francji po IWS. Zagladnij do
                              traktatow Wersalskich. Popatrz co robila Polska podczas powstan. Przeczytaj
                              wypowiedzi roznych osob na temat czystek etnicznych wsrod Niemcow. Zwroc uwage
                              na zachowanie Polski w stosunku do Niemiec, jeszcze przed Hitlerem, pozbawianie
                              majatkow i zmuszanie osob narodowosci niemieckiej do opuszczenia terytorium
                              Polski, "etatyzm" Grazynskiego itd.


                              " Nie chcialbym Cie o tego rodzaju dialektyke podejrzewac..."

                              Dziekuje!

                              "...z uwagi na logiczna niekonsekwencje pozwole sobie falsyfikowalnie do mojej
                              tezy zalozyc, ze Polska i owszem, niech budut, sprowokowala - i co? - w jaki
                              sposob formalnie pragniesz uzasadnic hipoteze o polskim sprawstwie decyzyjnym
                              odnosnie losow wojny..."

                              Po kolei:

                              1. "...sprowokowala - i co?" - samo pytanie oznacza gloryfikacje najglupszego
                              posuniecia. Odpowiada to kategorii "Nam wolno wszystko - wam nic".

                              2. "...pragniesz uzasadnic hipoteze o polskim sprawstwie decyzyjnym..." - takie
                              istnieje. Jak nazywasz wielokrotne ostrzelanie samolotow niemieckich podczas
                              lotow przez Zatoke Wislana? Co jest z wielokrotnym naruszeniem granicy przez
                              jednostki polskie? Jak to jest z tymi "marszami smierci" do Berezy Kartuskiej,
                              ktore czesto sa pomija? Farsa?

                              3. "...odnosnie losow wojny..." - Kategoria hipotez i gdybania

                              "...tzw. polskich ziem, oraz znajdujacych sie na jej terenie tzw. polskich
                              obozow? Ktore nawiasem, jesli mialy zaloge zlozona nie z Niemcow, to z
                              Ukraincow, ew. polskich lub zydowskich kapo. Tu uprzedze pytanie o ich
                              polskosc, bo stalinowskimi to one staly sie w momencie ich wyswobodzenia
                              mosinowskimi bagnetami, ktorymi rowno dawali po lbie wszystkim. Bez znaczenia
                              czy decydentami byli Polacy, Rosjanie czy Zydzi z (NKWD) MWD, (NKGB) MGB czy
                              UBP."

                              Nie mylmy gruszek z jablkami. Obozy polskie dla ludnosci niemieckiej istnialy w
                              1918-1919 w Szczytnie i Strzalkowie. W lecie 1939 utworzono liczne obozy
                              internowania dla osob narodowosci niemieckiej. Bereze Kartuska stworzono juz
                              kilka lat wczesniej.

                              Niemieckie obozy zaglady wybudowano na terenach Polski (przez Niemcow). Do tego
                              dochodza liczne obozy koncentracyjne i obozy pracy. Nie widzi sie tego mile,
                              ale z tych "zakladow" partycypowaly takze polskie firmy, n.p. firmy
                              ubezpieczeniowe.

                              Po zajeciu terenow Polski przez Sowjetow, przejeto te obozy. Jedyna roznica
                              byla zmiana administratora i zmiana obozow zaglady na obozy koncentracyjne.
                              Oswiecim np. byl zarzadzany przez NKWD jako oboz koncentracyjny. Stronie
                              polskiej podlegaly trzy centrale obozow: Bydgoszcz, Warszawa, Katowice.
                              Tworzenie obozow koncentracyjnych odbywalo sie czesto na szczeblu regionalnym.
                              Znanym przykladem sa Lambinowice.

                              > Innymi slowy udowodnij, ze znajdujace sie na terenie "polskich ziem" obozy
                              byly nadzorowane przez polskie wladze z Moscickim, Rydzem..."

                              Zrobilem to juz wczesniej przytaczajac obozy dla internowanych (koncentracyjne)
                              z Bereza Kartuska na czele. Chce zauwazyc, ze tych pozniejszy ani Rydz, ani
                              Sikorski nie dozyli... :))

                              Czegos takiego to nawet w PPR by nie wymyslono, zas cala
                              > ta dyskusyja sprowadzac sie zaczela do znanej skadinad sytacji, gdzie "kowal
                              > zawinil, a Cygana powiesili":)

                              Van, rozczarowywujesz mnie! Poczytaj wypowiedzi pewnych panow w Sejmie II RP!
                              Zapoznaj sie z nota MSZ-u w sprawie zachodniej granicy. :)

                              > Pytania byly retoryczne, a ja nie jestem zlosliwy.

                              Pytania nie byly retoryczne, a Ty jestes ciekawy. :))

                              > Nikt przeciez nie twierdzi, ze sanacyjna Polska nie byla "okresem bledow i
                              > wypaczen":), ale specjalnie sie w tym wzgledzie na tle Europy nie wyrozniala;

                              Wlasnie!!!

                              > "faszyzmem" okraszac zwyklo sie ustroje dwoch panstw Osi i tyluz iberyjskich.

                              Ale one nie mialy monopolu na faszyzm. Czy pierwszy prezydent RP nie zostal
                              zamordowany z rak "polskiego faszysty"?

                              Uklony! :))

                              • Gość: van deer ☺ Re: van deer IP: *.icm.edu.pl 08.05.07, 23:29
                                Zeby cytatowaniem i objetoscia postu nie zapychac serwera forum:

                                (...) ze Polska NICZYM nie przyczynila sie do tego konfliktu (...)

                                Wzajemnie sie do swych racji nie przekonamy. Pluralizmu jest to wlasciwosc. ;)

                                Dla mnie kategoria winy polskiej (1939; temat watku zobowiazuje) miesci sie w
                                pewnym kregu piekiel blizej nieokreslonej czelusci grzechu zaniechania,
                                opieszalosci w podejmowaniu decyzji, ew. zwyczajnej pychy..? I nic ponadto.

                                Przyklady niesprawiedliwosci* wobec Niemcow, przyznam, ze nie sa mi tak dobrze
                                znane, ale i bez ich przyswojenia wiem, ze niczym nie roznia sie od polityki
                                faktow dokonanych, stosowanej przez cale poprzednie stulecie przez administracje
                                najbardziej oswieconych monarchii absolutnych, ktorych "dobrodziejstwami"
                                wszelakimi Polacy mieli okazje byc raczeni (byly tez dobre strony). Nihil novi.

                                *) Nie moja wina, ze tyle tych wojen wszczynali i kazdy z sasiadow przy
                                nadarzajacej sie tylko okazji czyhal, dazyl do jak najbardziej korzystnych ze
                                swego punktu widzenia form - nie twierdze, ze moralnie nieusprawiedliwionej -
                                rekompensaty w postaci takich czy in. upokorzen Niemcow: co gorsza na zasadzie
                                odpowiedzialnosci zbiorowej. Nie mnie oceniac ludzka nature, dazaca do tkwiacych
                                w naszej swiadomosci realizacji swych roszczen, ktore w stanie przedspolecznym
                                rozwiazywalo sie maczuga, w mysl zasady: "dwoje twoich oczu za jedno moje":)


                                - Co do reszty to krotko: gdybamy tu obaj, i nie twierdze, ze ja mniej. Historia
                                to sztuka zobiektywizowanej, bezuczuciowej interpretacji, refleksji a nie
                                faktografii czy emocjonalnie zabarwionej linii ideowej, ktora wraz z narodzinami
                                swiadomosci narodowej sprawila, ze prawdziwa maestria jest sie od niej uwolnic.


                                Spokojnej nocy.
                                • chrisraf Re: van deer 08.05.07, 23:34
                                  W wielu punktach sie z Toba zgadzam. Mysle, ze nie raz bedziemy powracali do
                                  tego bardzo zlozonego tematu.

                                  Zycze dobrej nocy...
                                • Gość: van deer ☺ # Errata IP: *.icm.edu.pl 08.05.07, 23:34
                                  Kontekst jest jasny, ale dla formalnosci:

                                  Jest: "nieusprawiedliwionej".
                                  Winno byc: "usprawiedliwionej".

                                  --
                                  PS. Chrisraf, uzywaj widoku drzewka to wpisywanie adresata w temacie nie bedzie
                                  konieczne, bo jego czytelnosc jest wtedy na ogol oczywista. Tyle spraw techn.
                              • bartoszcze Re: van deer 08.05.07, 23:49
                                chrisraf napisał:

                                > Van, jestes otrzaskany. Nie sprowadzajmy tej dyskusji na maliny. Zobacz
                                > postulaty panslawistow z 1848. Spojz na dazenia Francji po IWS. Zagladnij do
                                > traktatow Wersalskich. Popatrz co robila Polska podczas powstan. Przeczytaj
                                > wypowiedzi roznych osob na temat czystek etnicznych wsrod Niemcow. Zwroc uwage
                                > na zachowanie Polski w stosunku do Niemiec, jeszcze przed Hitlerem, pozbawianie
                                > majatkow i zmuszanie osob narodowosci niemieckiej do opuszczenia terytorium
                                > Polski, "etatyzm" Grazynskiego itd.

                                Teraz to właśnie Ty, Chris, sprowadzasz dyskusję "na maliny" - chciałeś chyba
                                napisać "w maliny" lub "na manowce":)

                                > 1. "...sprowokowala - i co?" - samo pytanie oznacza gloryfikacje najglupszego
                                > posuniecia. Odpowiada to kategorii "Nam wolno wszystko - wam nic".

                                To jest logika: prowokowała, aż sama się prosiła o gwałt, więc o co chodzi..

                                > 2. "...pragniesz uzasadnic hipoteze o polskim sprawstwie decyzyjnym..." - takie
                                > istnieje. Jak nazywasz wielokrotne ostrzelanie samolotow niemieckich podczas
                                > lotow przez Zatoke Wislana? Co jest z wielokrotnym naruszeniem granicy przez
                                > jednostki polskie?

                                To są incydenty, a nie sprawstwo.
                                Takna marginesie, czy mam wyciągać wielokrotne ataki na Westerplatte ze strony
                                "nieznanych sprawców"?

                                > Jak to jest z tymi "marszami smierci" do Berezy Kartuskiej,
                                > ktore czesto sa pomija? Farsa?

                                Co ma piernik do wiatraka, Chris?
                                > Niemieckie obozy zaglady wybudowano na terenach Polski (przez Niemcow). Do tego
                                > dochodza liczne obozy koncentracyjne i obozy pracy. Nie widzi sie tego mile,
                                > ale z tych "zakladow" partycypowaly takze polskie firmy, n.p. firmy
                                > ubezpieczeniowe.

                                Skonkretyzuj, co masz na myśli, bo nie brzmi to ani rozsądnie, ani wiarygodnie.

                                > Ale one nie mialy monopolu na faszyzm. Czy pierwszy prezydent RP nie zostal
                                > zamordowany z rak "polskiego faszysty"?

                                W sensie ustrojowym AFAIK nie uważa się innych państw za faszystowskie, choć
                                autorytaryzm był w międzywojniu niezmiernie trendy:) Czy istnienie dzisiaj
                                ugrupowań faszystowskich w Niemczech pozwala na uznanie BRD za państwo
                                faszystowskie?
                                • Gość: rejent Re: van deer IP: *.sis.com.tr 09.05.07, 00:09
                                  > To jest logika: prowokowała, aż sama się prosiła o gwałt, więc o co chodzi..


                                  Byl sobie szczesliwy mezczyzna. Mial dobra prace, piekna malzonke, grzecznego
                                  syna, wiernego psa i idealnie podcięty wąs. Pewnego dnia wszystko stanelo na
                                  glowie - zadzwonil szef i wypieprzyl go z pracy zapewniajac o wilczym bilecie.
                                  Zona zachorowala na nieuleczalna chorobe. Syn powiedzial ze nie zda z matmy, psa
                                  potracil samochod. Tak czy siak mezczyzna postanowil ze soba skonczyc i poszedl
                                  na most. Stoi, patrzy sie na wode i juz ma skakac a tu zlota rybka wyskakuje i
                                  krzyczy:
                                  - nie rob tego nie skacz! Spelnie Twoje zyczenia, tylko nie zabijaj sie!
                                  - skacze nie mam po co zyc...
                                  - no spelnie twoje zyczenia!
                                  - dobra, ale chce tylko jedno... zeby wszystko wrocilo do normy
                                  Rybka machnela ogonkiem i powiedziala ze juz jest ok. Mezczyzna wrocil do domu i
                                  zastal tam psa ktory radosnie machal ogonem, ze szpitala zadzwonili ze zona
                                  nagle ozdrowiala, synek wrocil ze szkoly i powiedzial ze zaliczyl na 5, a do
                                  domu przyszedl sam szef z kwiatami i powiedzial ze nie do niego mial dzwonic i
                                  ze ma ciagle prace a jako rekompensate daje mu podwyzke o 100%.
                                  No wiec facet postanowil sie odwdzieczyc rybce. Poszedl nad rzeke, spotkal ją:
                                  - Dziekuje ci rybko, uratowalas moje zycie. musze ci sie odwdzieczyc
                                  - Nie no, nie ma o czym mowic..
                                  - Daj spokoj jak ci sie nie odwiecze to bede sie zle czul
                                  - No dobra, no to kochaj sie ze mna
                                  - No wiesz, ja jestem czlowiekiem a ty ryba.. jak to mam zrobic?
                                  - To ja sie zamienie w kobiete, ale niestety nie w pelni, szczyt moich
                                  mozliwosci to stac sie trzynastolatka
                                  - Trudno, co robic
                                  .....I tak to bylo wysoki sądzie a nie tak jak ta gó..ara opowiada!
                                • chrisraf Bartoszcze 09.05.07, 09:20
                                  Witam!

                                  Teraz to właśnie Ty, Chris, sprowadzasz dyskusję "na maliny" - chciałeś chyba
                                  > napisać "w maliny" lub "na manowce":)

                                  Dziekuje za korekte. Dlaczego to wlasnie ja ja tam sprowadzam. Czesto sie te
                                  fakty bardzo chetnie pomija.


                                  > To jest logika: prowokowała, aż sama się prosiła o gwałt, więc o co chodzi..

                                  Podsumowalem tu argumentacje Van`a. Nic sie nie bierze z niczego, wiec i tu
                                  spirala przemocy ma swoje powody.

                                  "...To są incydenty, a nie sprawstwo..."

                                  O incydentach mozemy mowic, jesli mamy do czynienia z pojedynczymi przypadkami.

                                  > Takna marginesie, czy mam wyciągać wielokrotne ataki na Westerplatte ze strony
                                  > "nieznanych sprawców"?

                                  Oczywiscie, dlaczego nie?


                                  "... Co ma piernik do wiatraka, Chris?..."

                                  Przeciesz pisze o powodach, a nie incydentach. W tych marszach zginelo wedlug
                                  prof. Marka Zybury ok. 5.800 ludzi. Nie "zdenerwowal" bys sie jako glowa
                                  panstwa, do ktorego nalezaly przynajniej narodowosciowo te ofiary ?

                                  > Skonkretyzuj, co masz na myśli, bo nie brzmi to ani rozsądnie, ani
                                  wiarygodnie.

                                  Jesli potrzebujesz nazwy firm, musze poszukac.

                                  Czy istnienie dzisiaj
                                  > ugrupowań faszystowskich w Niemczech pozwala na uznanie BRD za państwo
                                  > faszystowskie?

                                  Bartoszu, przeciez nie w tym sek. Patrzac na polskie ugrupowania polityczne,
                                  ktore otwarcie biora udzial w roznych spotkaniach, Polske uwaza sie za
                                  demokracje.

                                  Pozdr. :)
                                  • bartoszcze Re: Bartoszcze 09.05.07, 13:17
                                    chrisraf napisał:

                                    > Dziekuje za korekte. Dlaczego to wlasnie ja ja tam sprowadzam. Czesto sie te
                                    > fakty bardzo chetnie pomija.

                                    Wybacz, ale jaki jest związek między wyybuchem IIWŚ a postulatami panslawistó z
                                    połowy XIX wieku?:)

                                    > > To jest logika: prowokowała, aż sama się prosiła o gwałt, więc o co chodz
                                    > i..
                                    >
                                    > Podsumowalem tu argumentacje Van`a. Nic sie nie bierze z niczego, wiec i tu
                                    > spirala przemocy ma swoje powody.

                                    Spirala spiralą. Mogłby to być potraktowane jako ewentualna okoliczność
                                    łagodząca, ale nie jako wpływ na wypowiedzenie wojny. Jak napisał Bolek - czy
                                    zadarcie z żulem, w tym przypadku choćby i przez powiedzenie mu co o nim
                                    myślisz, usprawiedliwia zastosowanie przze niEgo siły?

                                    > "...To są incydenty, a nie sprawstwo..."
                                    >
                                    > O incydentach mozemy mowic, jesli mamy do czynienia z pojedynczymi
                                    przypadkami.

                                    Za wszelką cenę próbujesz stworzyc nową kwalifikację prawną. Czy jak 100 razy
                                    złośliwie zaparkujesz sąsiadowi w taki sposób, że zostawisz mu bardzo mało
                                    miejsca, to jest to powód, żeby Ci wybił szybę w samochodzie?

                                    > "... Co ma piernik do wiatraka, Chris?..."
                                    >
                                    > Przeciesz pisze o powodach, a nie incydentach. W tych marszach zginelo wedlug
                                    > prof. Marka Zybury ok. 5.800 ludzi. Nie "zdenerwowal" bys sie jako glowa
                                    > panstwa, do ktorego nalezaly przynajniej narodowosciowo te ofiary ?

                                    Znów określ związek czasowy między jednym a drugim. Zresztą Niemcy, o ile wiem,
                                    nie podawali tego jako casus belli.

                                    > Jesli potrzebujesz nazwy firm, musze poszukac.

                                    Szukaj, skoro się na to powołałeś.
                                    >
                                    > Czy istnienie dzisiaj
                                    > > ugrupowań faszystowskich w Niemczech pozwala na uznanie BRD za państwo
                                    > > faszystowskie?
                                    >
                                    > Bartoszu, przeciez nie w tym sek. Patrzac na polskie ugrupowania polityczne,
                                    > ktore otwarcie biora udzial w roznych spotkaniach, Polske uwaza sie za
                                    > demokracje.

                                    Podobnie jak Austrię, Niemcy, Włochy, Holandię, Belgię, Francję..
                                    • chrisraf Re: Bartoszcze 09.05.07, 16:44
                                      Widze, ze za bardzo bym sie tu musial rozpisywac. Wszystko opisalem juz we
                                      wspomnianym wypracowaniu. Postaram sie je jakos umiescic.

                                      Pozdr.
                  • bolek5 Re: bolek5 07.05.07, 22:40
                    Witam!

                    chrisraf napisał:

                    > (...) Polska nie zrobila nic, by zapobiec
                    > konfliktowi. Wrecz przeciwnie, sama go prowokowala.

                    Wyjaśniać wybuch wojny można oczywiście na różne sposoby. Jest wielce
                    prawdopodobne, że mocarstwa zachodnie, zawiedzione nienasyconym apetytem
                    Hitlera, zrozumiały wreszcie, że wojny i tak nie unikną, więc przyjęły wobec
                    Niemiec bardziej zdecydowaną postawę i zachęcały do takiego postępowania
                    również swojego ówczesnego głównego sojusznika na Wschodzie, czyli Polskę. Ale
                    czy taką postawę można oceniać jako "prowokowanie konfliktu"? Wyobraź sobie, że
                    mieszkasz na osiedlu, na którym grasuje wytatuowany żul. Ty i Twoi sąsiedzi
                    najpierw się do niego uśmiechacie, ulegacie jego żądaniom, ale facet ciągle
                    chce więcej i więcej. Wreszcie zaczynacie się zwyczajnie wkurzać, bo dotarło do
                    Was, że żul robi Was ordynarnie w konia. Pewnego dnia gość przychodzi do Ciebie
                    z bejsbolem i mówi "dawaj kasę, bo muszę wyprawić imieniny". Ty, ufny we
                    wsparcie sąsiadów i po ludzku zwyczajnie wkurzony mówisz "nie". Żul demoluje Ci
                    mieszkanie, łamie kości Tobie i Twojej rodzinie, bije policjantów, którzy
                    przyjechali na interwencję. Jak byś się czuł, gdybyś po powrocie ze szpitala
                    usłyszał od któregoś z sąsiadów opinię "Chrisraf jest współodpowiedzialny za tą
                    całą awanturę! Po co gościa prowokował?". Taka opinia oznacza de facto moralną
                    akceptację racji przestępcy.
                    • chrisraf Re: bolek5 07.05.07, 23:07
                      Czesc!

                      Zgadzam sie z Twoja argumentacja. Jednak jest to bardzo powieszchowna
                      interpretacja wydarzen.

                      Opisze to wszystko w specjalnym watku.

                      Pozdrawiam!
                    • bartoszcze Re: bolek5 08.05.07, 14:06
                      Cześć, Bolku, rzadko tu bywasz - może wpadniesz podywagować historycznie?:)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=61802144
                      • rico-chorzow Re: bolek5 08.05.07, 14:21
                        bartoszcze napisał:

                        > Cześć, Bolku, rzadko tu bywasz - może wpadniesz podywagować historycznie?:)


                        Mało utropy jest ze Cia Utropo,to jeszcze chcesz nam na kark Bolka sprowadzić?!:)))

                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=61802144
                  • bartoszcze Re: bolek5 08.05.07, 23:40
                    chrisraf napisał:

                    >
                    > W tym calym galimatiasie tamtych lat staly trzy glowne nurty na czele tej
                    > machiny samounicestwienia.
                    >
                    > 1. Dazenie Stalina do rewolucji w Europie i podpozadkowania sobie starego
                    > kontynentu.

                    Straszliwie mieszasz, Chris. Stalin przed 1939 rokiem w ogóle nie był gotów na
                    jakiekolwiek działania ofensywne w Europie, natomiast Europa była zdecydowanie
                    nastawiona na zrobienie czegoś ze Stalinem. Wyłomem w tej linii był ściśle
                    taktyczny pakt Ribbentrop-Mołotow, którego sprowokowania chyba Polsce już nie
                    przypiszesz..

                    > 2. Rezygnacja Rzeszy z zabezpieczenia waluty rezerwa zlota. Szczegolnie w USA i
                    > GB wywolalo to przerazenie. Obydwa panstwa miajy przez to strach przed spadkiem
                    > cen zlota na rynkach swiatowych. Jedynym wyjsciem aby sie to nie stalo bylo alb
                    > o
                    > obelenie rzadu niemieckiego i jego wymiana, lub negocjacje sklaniajace Niemcow
                    > do przywrocenia standartow "zlota". "Wymiane" rzadu mogla zagwarantowac jedynie
                    > wojna i kapitulacja Rzeszy. Negocjacje byly prowadzone do poczatkow wrzesnia
                    > 1939. Dopiero po ostatecznej odmowie Hitlera WB wypowiedziala Niemcom wojne.

                    Gdyby Niemcy wycofały się z parytetu złota, to po prostu wypadłyby z rozsądnego
                    handlu zagranicznego, co najwięcej szkody przyniosłoby samym Niemcom:) A z
                    parytetu złota zrezygnowano jeszcze w trakcie IIWŚ (system Bretton Woods), tak
                    że nie był to taki straszak, jak próbujesz malować.

                    > 3. Europa byla dla USA nowym rynkiem zbytu. Towary amerykanskie nie byly
                    > zbytnio znane tutaj. Aby to zmienic byl kazdy pretekst dobry. Nie koniecznie
                    > szlo to w parze z pro-niemieckim nastawieniem wielu amerykanskich bosow. Ford
                    > uwielbial Hitlera jako najlepszego klienta, a dziadek baby-Busha i jego Brown-
                    > Bank robil dobre interesy z nazistami.
                    >
                    > Potrzebowano oficjalnego pretekstu do wywolania wojny. O to postarala sie
                    > Polska...

                    Amerykańskie towary były nieźle znane w Europie (patrz choćby rola IBM w
                    procesie Zagłady), chociaż izolacjonizm im na pewno nie pomagał. Zasadniczą wadą
                    Twojej koncepcji jest jednak to, że Amerykanie włączyli się do tej wojny dopiero
                    po dwóch latach, i to nie z własnej inicjatywy, ale na skutek Pearl Harbour -
                    czy sugerujesz, że Japonia też działała w zmowie z Polską w tej sprawie?:)
                    • chrisraf bartoszcze 09.05.07, 09:28
                      Twojej koncepcji jest jednak to, że Amerykanie włączyli się do tej wojny dopier
                      > o
                      > po dwóch latach, i to nie z własnej inicjatywy, ale na skutek Pearl Harbour -
                      > czy sugerujesz, że Japonia też działała w zmowie z Polską w tej sprawie?:)
                      >

                      Stany przygotowywaly sie do wojny. Dlaczego taka koncentracja sily w jednym
                      miejscu? Robili oni tam piknik, tak jak dwa miliony zolnierzy sowjeckich, za
                      linia demarkacyjny, ktorzy dostali sie do niewoli?

                      Roosvelt szukal dlugo pretekstu. Japonczycy rozwiazali ten "problem".

                      Pozdr.
                      • grba Re: bartoszcze 09.05.07, 10:37
                        chrisraf napisał:

                        > Twojej koncepcji jest jednak to, że Amerykanie włączyli się do tej wojny
                        dopier
                        > > o
                        > > po dwóch latach, i to nie z własnej inicjatywy, ale na skutek Pearl Harbo
                        > ur -
                        > > czy sugerujesz, że Japonia też działała w zmowie z Polską w tej sprawie?:
                        > )
                        > >
                        >
                        > Stany przygotowywaly sie do wojny. Dlaczego taka koncentracja sily w jednym
                        > miejscu? Robili oni tam piknik, tak jak dwa miliony zolnierzy sowjeckich, za
                        > linia demarkacyjny, ktorzy dostali sie do niewoli?
                        >
                        > Roosvelt szukal dlugo pretekstu. Japonczycy rozwiazali ten "problem".
                        >
                        > Pozdr.


                        11 grudnia 1941 Niemcy wypowiadają wojnę USA...
                      • bartoszcze Re: bartoszcze 09.05.07, 13:04
                        chrisraf napisał:

                        > Stany przygotowywaly sie do wojny. Dlaczego taka koncentracja sily w jednym
                        > miejscu? Robili oni tam piknik, tak jak dwa miliony zolnierzy sowjeckich, za
                        > linia demarkacyjny, ktorzy dostali sie do niewoli?

                        Wyjaśnij co masz na myśli, mówiąc o koncentracji siły w jednym miejscu.
                        Bo jeżeli chodzi Ci o zgromadzenie floty w Pearl Harbour, to była to normalna
                        baza. Równie dobrze mógłbys twierdzić, że zgromadzenie floty RP w porcie w
                        Oksywiu oznaczało przygotowania do wojny:)

                        > Roosvelt szukal dlugo pretekstu. Japonczycy rozwiazali ten "problem".

                        Tu uwaga o metodzie Twojego wnioskowania. Te ostatnie zdania rzeczywiście są
                        trafne, tyle że z uwagi na inne okoliczności zupełnie nie udowadniają tego co
                        być chciał:)
                        Prawda była bowiem taka, że Churchill gorąco namawiał Roosevelta do włączenia
                        się do wojny, ale w Kongresie (jak i w całym społeczeństwie amerykańskim)
                        dominował izolacjonizm, czyli strategia niewłączania się w sprawy będące poza
                        Ameryką. Dlatego też ewentualna wola Roosevelta włączenia się do wojny była
                        niewystarczająca bez przełamania nastawienia izolacjonistycznego.
                        I gdyby nie Pearl Harbour, prawdopodobnie nie udałoby się (spotkałem się z
                        opiniami, że gdyby Amerykanie byl dobrze przygotowani na atak japoński, to po
                        jego odparciu byliby dumni, że się obronili i.. zostaliby w domu).
                        • chrisraf Re: bartoszcze 09.05.07, 16:50
                          > Wyjaśnij co masz na myśli, mówiąc o koncentracji siły w jednym miejscu.
                          > Bo jeżeli chodzi Ci o zgromadzenie floty w Pearl Harbour, to była to normalna
                          > baza.

                          Bartoszu, mamy tu z koncentracja prawie calej flotty USA! Tego sie nie robi,
                          aby spotkac sie na grilla!

                          Równie dobrze mógłbys twierdzić, że zgromadzenie floty RP w porcie w
                          > Oksywiu oznaczało przygotowania do wojny:)

                          Tu mozna by bylo takze zlot kajakowy podejzewac jako koncentracje sil floty. :))

                          > Tu uwaga o metodzie Twojego wnioskowania. Te ostatnie zdania rzeczywiście są
                          > trafne, tyle że z uwagi na inne okoliczności zupełnie nie udowadniają tego co
                          > być chciał:)

                          Czyzbys chcial zostawic na mnie "sucha nitke"? :)

                          > Prawda była bowiem taka, że Churchill gorąco namawiał Roosevelta do włączenia
                          > się do wojny, ale w Kongresie (jak i w całym społeczeństwie amerykańskim)
                          > dominował izolacjonizm, czyli strategia niewłączania się w sprawy będące poza
                          > Ameryką. Dlatego też ewentualna wola Roosevelta włączenia się do wojny była
                          > niewystarczająca bez przełamania nastawienia izolacjonistycznego.
                          > I gdyby nie Pearl Harbour, prawdopodobnie nie udałoby się (spotkałem się z
                          > opiniami, że gdyby Amerykanie byl dobrze przygotowani na atak japoński, to po
                          > jego odparciu byliby dumni, że się obronili i.. zostaliby w domu).

                          Wielu punktach zgadzam sie z Toba. Nie zmienia to jednak checi konfrontacji USA
                          z Rzesza i Japonia.

                          Mam malo czasu, spadam!

                          Pozdr.
                          • pit-zeolit Re: bartoszcze 09.05.07, 16:55
                            Cześć Chrisraf

                            A co to ma wszystko wspólnego z Polokami w SS ?

                            Pozdr.

                            Pit
                            • chrisraf pit-zeolit 09.05.07, 20:47
                              Czesc Pit!

                              Wlasciwie nic. Ale wytworzyla sie fajna dyskusja!

                              Pozdr.!

                          • bartoszcze Re: bartoszcze 11.05.07, 00:44
                            chrisraf napisał:

                            > > Wyjaśnij co masz na myśli, mówiąc o koncentracji siły w jednym miejscu.
                            > > Bo jeżeli chodzi Ci o zgromadzenie floty w Pearl Harbour, to była to norm
                            > alna
                            > > baza.
                            >
                            > Bartoszu, mamy tu z koncentracja prawie calej flotty USA! Tego sie nie robi,
                            > aby spotkac sie na grilla!

                            Uuuu:)
                            Dużo o tym nie wiesz:)
                            Po pierwsze, od półtora roku była to główna baza Floty Pacyfiku.
                            Po drugie, nawet jeżeli idzie o Flotę Pacyfiku, to stacjonowały tam co najwyżej
                            "prawie wszystkie" pancerniki tej Floty. Bo już krążowników i niszczycieli była
                            tam zaledwie 1/3.
                            Po trzecie, najnowocześniejsze jednostki były akurat na Wschodnim Wybrzeżu,
                            zwłaszcza pancerniki klasy North Carolina.

                            > Tu mozna by bylo takze zlot kajakowy podejzewac jako koncentracje sil floty.:))

                            Sam widzisz:)

                            > Czyzbys chcial zostawic na mnie "sucha nitke"? :)

                            Jakąś bym chciał mimo wszystko zostawić:)

                            > Wielu punktach zgadzam sie z Toba. Nie zmienia to jednak checi konfrontacji USA
                            > z Rzesza i Japonia.

                            Jakkolwiek istnieją rozbudowane teorie spiskowe odnośnie wiedzy i tajnych planów
                            rządu USA i ich wpływu na zdarzenia sprzed Pearl Harbor:) to jednak parę
                            drobiazgów nalezy podkreślić:
                            - Roosevelt nie dążył specjalnie do konfrontacji z Japonią
                            - Pearl Harbor nie oznaczało automatycznie wybuchu wojny między USA a Rzeszą. To
                            była suwerenna decyzja Hitlera:) a Amerykanie byli do tej wojny słabo
                            przygotowani, o czym najlepiej świadczą wyniki działalności U-Bootów u wybrezży
                            Ameryki w pierwszym półroczu 1942 roku,
                            - no i - powracając do puktu wyjścia - nadal nie wiemy, jakie było przełożenie
                            pomiędzy "sprowokowaniem" Hitlera przez Polskę, a Pearl Harbour i wypowiedzeniem
                            wojny USA przez Hitlera:))
          • stix Tylko Polacy mają honor. To najbardziej 07.05.07, 21:09
            cywilizowana nacja na świecie. Niestety inne nacje są znacznie bardziej
            prymitywne. Kolaboranci, sprzedawczyki, tchórze itd.
            • chrisraf To dlaczego nikt nie zaplacil za trumne Korfantego 07.05.07, 21:31
              ?
            • bonbon1 Re: Tajemniczy stix 08.05.07, 20:57
              Dlaczego tak się fascynujesz polską nacją, nie będąc samemu Polakiem. To dosyć
              rzadko spotykane zjawisko. Może ujawnisz w końcu forumowiczom swoją narodowość.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54658655&a=54660733
              • Gość: Przewodnik Polska jest piękna... IP: 212.106.177.* 09.05.07, 23:23
                wiedzą to doskonale niezaradni Niemcy, którzy siedzą na swych leniwych tyłkach
                i dziadują jako turyści, pozostawieni na pastwę losu przez resztę wycieczki.
                • bonbon1 Re: wielonickowiec 10.05.07, 17:47
                  Pracowity dzisiaj w nocy byłes. Tyle nicków powymyslać, już za to ci się należy
                  pochwała. No i w końcu nauczyłes się jak przez proxy wchodzić na forum.
                  Prawdziwy hacker z ciebie! Gratulacje! Mam tylko nadzieję, że nie zaspałes
                  dzisiaj rano do szkoły :)))
                • pit-zeolit Re: Polska jest piękna... 10.05.07, 17:50
                  Gość portalu: Przewodnik napisał(a):

                  > wiedzą to doskonale niezaradni Niemcy, którzy siedzą na swych leniwych
                  tyłkach
                  > i dziadują jako turyści, pozostawieni na pastwę losu przez resztę wycieczki.


                  I pomstujom na Poloków co im zeżarli robota w SS.
              • bonbon1 Re: polonia mon amour 10.05.07, 18:46
                stix! gdzie jestes? dowiemy sie w koncu jakiej jestes narodowosci?
                • Gość: van deer ☺ Re: polonia mon amour IP: *.icm.edu.pl 10.05.07, 19:00
                  bonbon1 napisał:

                  > (...) dowiemy sie w koncu jakiej jestes narodowosci?

                  Tej, co Kuron, Michnik, Dorn i Mazowiecki. Dwa razy w miesiacu w jednej lozy
                  zasiadamy, a nawet sie nie znamy: nie ten ryt, nie ta karma.

                  --
                  Budowniczy Sklepienia Van pozdrawia Najwyzszych Kawalerow Miecza:
                  Mistrza Bonbona1 i Rycerza Wschodu - Stixa:)
                  • bonbon1 Re: polonia mon amour 10.05.07, 21:16
                    :)))

                    Live long and prosper
                    • Gość: logopeda sixter live IP: 212.106.177.* 11.05.07, 01:10
                      komone sabba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka